Dodaj do ulubionych

List pod pelargonie wlozony

14.08.09, 16:22
Wlozylam list. List spowiedz list zal list bol. List pod pelargonie
na grobie wlozylam. Tak chcialam zeby mogl go przeczytac. Napisalam
tam wszystko bo tylko jemu moglam zawsze powiedziec. Wszystko
powiedziec. Kiedy wkladalam wiedzialam ze odpowiedzi nie bedzie.
Pisalam o czasie co przemija o pustym sercu o lzach o tesknocie nie
do ukojenia. Pisalam bo to dwa lata jak zasnal. Dwa lata. Dwa razy po
365 dni. 365 dni razy minuty sekundy godziny. Dwa lata zycia mojego
zycia. Patrze w oczy na fotografii takie chore a z nadzieja jeszcze.
Patrze w swoje serce . Zobacz zyje przeciez. Normalnie zyje. Wstaje z
nadzieja na kazdy dzien. W serce swoje patrze ale mam go polowe. Jak
zyc kiedy ma sie pol serca powiedz. Jak zle sny przegonic jak ciagle
w kolko nie umierac razem z Toba.Powiedz. Jak to zrobic. Jak uwierzyc
ze bedziesz czekal jak uwierzyc ze pamietasz. Jak? Jak zapach
zapomniec pustke wypelnic pustke tak dojmujaca jak nie budzic sie o
czwartej nad ranem z mysla ze pukasz do drzwi jak zapomniec spiew
skowronka nad blekitnym sierpniowym niebem jak bol wypedzic? Jak?
TATO nie nauczyles mnie tego. Tato!
--
Dni za dniami mijają przyspieszając wciaz biegu...aż się urwą...Za
marzeniem nadąrzyć nie mogą...A pytanie odwieczne CO na tamtym jest
brzegu? Pali usta i ludziom i Bogom...
Edytor zaawansowany
  • halas1961 14.08.09, 18:01
    Kochana Anusiu
    List wlozony pod pelargonie adresat napewno odczytal. List wlozony pod
    pelargonie adresat napewno ma juz w sercu...Pół serca to jeszcze duzo, to duzo
    Anusiu, nadzieja kazdego ranka kiedy wstajesz to niezmiernie duzo Anusiu, ludzie
    ktorzy o Tobie pamietaja to bardzo wiele...
    Czasem mysle, ze ja jestem nienormalna, ze moze nie mam serca juz wogole bo nie
    zadaje sobie pytania "Jak", nie zadaje pytania "Dlaczego". Juz nie zadaje...Ale
    wciaz jeszcze sie spiesze do domu bo Agatka na mnie czeka, tak bylo kiedy byla
    chora... I teraz jeszcze mam ten odruch, ze jak gdzies za dlugo to jak na
    szpilkach siedze bo musze przeciez szybko do Agatki leciec...I z telefonami
    dwoma wciaz sie nie rozstaje, bo Oa moze zadzwoni, wiem ze nie zadzwoni, ale tak
    bylo ze mialam zawsze je w pogotowiu kiedy na chwile opuszczalam pokoj, dom...
    I teraz tez, teraz tez...
    List wlozony pod pelargonie... napewno w jakis sposob odpowiedz na tem list
    nadejdzie...Anusiu, najlepsza, najpiekniejsza coreczko tatusia...
    Halina-mama Agatki
  • maretta111 16.08.09, 06:53
    Anusiu Twój tata jest dumny z takiej córki, tak pięknie piszesz o nim, przytulam
    mocno
    Marta, wciąż straszliwie tęskniąca za bratem siostra
  • historyczka222 16.08.09, 13:51
    List włożony pod pelargonie na pewno tatuś przeczytał i na pewno nadejdzie
    odpowiedź.......
    Pięknie piszesz o swoim tatusiu on jest na pewno z Ciebie dumny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka