Dodaj do ulubionych

Ostrzegam firma Motoricus ul. Patriotów Warszawa

26.01.12, 08:08
OSTRZEGAM firma MOTORICUS ul. Patriotów Warszawa Miedzeszyn – Oszuści
Oddałem samochód aby wyważono koła (drżała kierownica podczas jazdy). Panowie stwierdzili że do wymiany jest końcówka drążka wraz z drążkiem kierowniczym. Umówiłem się na odstawienie samochodu który odstawiła do nich dwa dni później moja żona. Ustaliliśmy jednocześnie wymianę oleju wraz z filtrem.
Żona odstawiając samochód poinformowała że jeśli coś dodatkowo wyjdzie do zrobienia mają się kontaktować ze mną telefonicznie.
Po odbiorze samochodu okazało się że kierownica nadal drży a samochód ściąga podczas jazdy odbierała go żona, zapłaciła i nic nie sprawdzała.
Po przejrzeniu rachunku okazało się że Panowie nie zmienili drążka natomiast rzekomo wymienili filtry kabiny i powietrza które były wymieniane miesiąc wcześniej (oczywiście nikt nie zadzwonił zapytać czy mają to robić). Oczywiście kwota do zapłaty była zgodna z wcześniej ustaloną…
Wróciłem do warsztatu i powiedziałem że chcę aby wymieniono drążek – zgodnie z ustaleniami a filtry włożono włożono stare. Pan w warsztacie stwierdził że może włożyć mi stare filtry ale w takim wypadku policzy mi 60 zł za ich sprawdzenie. Na moje pytanie czemu nie wymienili drążka skoro sami stwierdzili że jest do wymiany odpowiedział że mówili że drążek trzeba będzie wymienić jeśli nie będą mogli odkręcić od niego końcówki (co oczywiście nie miało miejsca). Dodatkowo chciał mi policzyć za spóźnienie 70 zł ponieważ jak twierdził odmówił innemu klientowi ustawienia zbieżności (byliśmy umówieni na wstawienie samochodu od godziny ósmej, żona dojechała na dziewiątą – podkreślam że nie byliśmy umówieni na punkt ósma tylko od ósmej i wstawienie samochodu na cały dzień).
Nie chcąc dalej się denerwować pojechałem do innego warsztatu. Oczywiście okazało się że zbieżność nie była ustawiona prawidłowo.
Podsumowując można powiedzieć że sam jestem sobie winien Motoricus to raczej firma Wulkanizacyjna i nie wiem co mnie podkusiło żeby zostawić im samochód. Warto jeszcze dodać że podczas wszystkich naszych wizyt nie widzieliśmy tam innych klientów co też było wskazówką jaki to warsztat…
Edytor zaawansowany
  • Gość: Bartek IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.02.12, 13:45
    Zgadzam się z Tobą i powiem że powinieneś bardziej to nagłośnic bo to zwykli oszuści !!!
  • Gość: Motoricus_com IP: 217.153.217.* 07.02.12, 13:09
    Szanowny Kliencie/kapust7,
    Firma Motoricus przykłada najwyższą wagę do zadowolenia i bezpieczeństwa swoich klientów. Dlatego chcielibyśmy się odnieść do Pańskich spostrzeżeń dot. jakości oferowanych przez nas usług.

    Zlecenie, które podpisała Pana żona obejmowało kontrolę filtrów. Zgodnie z nim serwisanci dokonali takiej czynności. W trakcie kontroli okazało się, że filtry są mocno zanieczyszczone i wymagają wymiany. Sprzedawca zgodnie z Pańską prośbą próbował się z Panem skontaktować na podany w zleceniu telefon w celu poinformowania o konieczności ich wymiany. Niestety połączenie było bezskuteczne, dlatego podjął decyzję o wymianie tych filtrów. Decyzja ta jest jak najbardziej zgodna
    z zasadami profesjonalnego serwisowania pojazdów. Nie praktykujemy montowania u klientów brudnych filtrów, ponieważ mogłoby to doprowadzić do trwałych uszkodzeń samochodu. Jeśli chodzi o cenę oferowanych przez nas produktów, to filtry, które sprzedajemy spełniają normy obsługiwanych przez nas pojazdów, są sprawdzone i dobrej jakości, a wszystkie ceny precyzyjnie określone są w naszym cenniku. Jesteśmy pewni oferowanych przez nas rozwiązań i produktów dlatego zapewniamy także gwarancję na nie. Jeżeli klient sam przywozi filtr oczywiście montujemy go, ale w takim przypadku nie odpowiadamy za jego jakość i tym samym gwarancję. Taka polityka dotyczy również oferowanych w serwisach wszystkich innych części.

    Zużyte filtry zgodnie z Pana zaleceniem zostały włożone do bagażnika. Ich stan był zły i zagrażał prawidłowemu działaniu pojazdu dlatego w trosce o bezpieczeństwo zostały wymienione. Ceny produktów jakie otrzymujemy od producentów są tajemnicą firmową i nie są przekazywane klientom na ich życzenie. Tym bardziej nie jesteśmy zobligowani do sprzedawania produktów po cenach jakie wynegocjowaliśmy od ich producentów.

    W sprawie drążka - wymiana skorodowanej końcówki kierowniczej często kończy się uszkodzeniem drążka kierowniczego, który najczęściej ma podobne luzy jak końcówka. W Pana przypadku drążek był sprawny i udało się zdemontować wadliwą końcówkę i ją wymienić. Przed otwarciem zlecenia został Pan poinformowany, że dodatkowy koszt w postaci drążka może się pojawić. Nie było takiej potrzeby. Żaden z warsztatów działających pod marką Motoricus nie wymienia klientom części, które mogą jeszcze służyć.

    Zgodnie z informacjami od pracownika serwisu był Pan niezadowolony z powodu wymiany dwóch żarówek W5W (2 zł/szt.) świateł przednich tzw. postojowych i żarówki podświetlenia tablicy (3 zł / szt.). Zwyczajowo w naszym serwisie każde auto jest sprawdzane pod kątem kilku istotnych punktów bezpieczeństwa – hamulce, opony, amortyzatory i oświetlenie. W przypadku stwierdzenia usterek proponujemy klientowi naprawę lub ich wymianę. Szczególnie na miejscu dokonujemy wymiany żarówek, aby klient nie wyjechał ze stacji bez sprawnego oświetlenia. Wypuszczenie auta bez sprawnych świateł jest niezgodne z naszą polityką serwisu ponieważ naraża na niebezpieczeństwo nie tylko pana ale również innych użytkowników ruchu.

    Kwota w wysokości 70 zł za spóźnienie nie została Panu naliczona. Auto było zapisane do serwisu na godzinę 8 (zostało to sprawdzone w kalendarzu w systemie), a przyjechało po 10 (w systemie sprawdzona godzina otwarcia zlecenia oraz sprawdzone nagranie na monitoringu).
    W serwisie samochodowym jest podobnie jak w innych usługach – umówiona godzina ma znaczenie. Proszę zauważyć, że pomimo spóźnienia serwis przyjął auto na stanowisko, choć spowodowało to konieczność odmówienia usługi innemu klientowi w tym czasie. Fakt podjęcia dyskusji
    z Panem – naszym klientem - przez sprzedawcę serwisu i mówienie o dodatkowej opłacie jest niedopuszczalny i tutaj należą się Panu przeprosiny. Wobec pracownika stacji zostaną wyciągnięte konsekwencje.

    Motoricus jest serwisem samochodowym w pełnym zakresie. Zatrudniamy profesjonalnych mechaników i rozwijamy ich umiejętności przez ciągłe szkolenie. Stacja jest wyposażona
    w nowoczesny sprzęt i ma pełne wyposażenie do serwisu mechanicznego. Geometrię ustawiamy na wysokiej klasy sprzęcie firmy Hunter, który jest aktualizowany na bieżąco oraz serwisowany w celu utrzymania dokładności pomiarów. Usługę dla Pana wykonywał certyfikowany mechanik, który sprawdził ją dokonując dwóch jazd próbnych w celu weryfikacji ustawienia. Według informacji od pracowników serwisu informował Pan, że auto wciąż ściąga na jedna stronę. Przyczyny tego są różne i nie zawsze związane z ustawieniem geometrii. Sprzedawca zaproponował Panu bezpłatną kontrolę auta. Z przykrością musimy stwierdzić, że nie skorzystał Pan z naszej oferty.
    Zależy nam na zadowoleniu naszych klientów, a przede wszystkim na ich bezpieczeństwie dlatego oferta bezpłatnej kontroli, która ma zdiagnozować przyczyny ściągania auta jest ciągle dla Pana aktualna.

    Adam Klimek, koordynator sieci serwisów Motoricus.com
  • Gość: marian IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.12, 20:29
    Serwis na Patriotów to pomyłka ! Jeździłem tam kilka razy ponieważ miałem blisko. Skopali kilka prostych czynności mechanicznych. Założyli mi oponę kierunkową odwrotnie do kierunku toczenia, to "postawiło kropkę na i". Więcej tam nie pojadę !
  • Gość: audimast3r IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.12, 08:11
    A ja muszę ich pochwalić, jest to piąty serwis który odwiedziłem ze swoim problemem: mianowicie nikt przed nimi nie był w stanie nic zrobić z wibrującym nadwoziem w moim audi. Poza tym dodatkowo skasowano mi błąd czujników ciśnienia w gratisie.
  • Gość: serwis IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.13, 00:01
    Mało to wszystko profesjonalne niestety.
    Jeśli klient życzy sobie wymianę części tylko po jego akceptacji, to wykonanie wymiany elementu jest wykonywane na własne ryzyko warsztatu. To czy stare filtry zabiją silnik to nie jest problem mechanika, mechanik ma tylko dokonać diagnozy i nie wychodzic przed szereg. Inaczej klient zawsze odbije, że zamontowano części inne niż On sobie życzył. Jeśli z klientem nie ma kontaktu, samochód zdejmuje się z podnośnika i odstawia na bok. Jak klient się skontaktuje i zaakceptuje koszty naprawy, wtedy i tylko wtedy wykonuje się naprawę.
    Serwisant wykonujący diagnostykę samochodu, który ściąga powinien upewnić się, czy jest to efekt tylko końcówek zawieszenia, i jeśli nie jest tego pewien powinien klienta powiadomić przed wykonaniem naprawy, że może to nie jedyna przyczyna. Ściąganie samochodu może być spowodowane tak samo przez zawieszenie jak i przez hamulce, i pare innych rzeczy i to warsztat powinien wykryć, a nie wypuszczać "niesprawny" pojazd, gdyż taka usterka jest dużo bardziej niebezpieczna niż brak postojówek.
  • Gość: as IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.13, 10:50
    "W sprawie drążka - wymiana skorodowanej końcówki kierowniczej często kończy się uszkodzeniem drążka kierowniczego"

    7 letnią końcówkę odkręciłem, WD-40 - 10 minut, potem klucz do rur trzymamy drążek i odkręcamy końcówkę, 5 minut i poszło. Drugą końcówkę, wymieniłem bez kłopotu, sama się odkręciła. Co do wymian, bez uzgodnienia. Pewnie żarówki po 2 zł, wymiana po 15 zł. A może klient nie życzył sobie wymiany żarówek? A może to żarówki powodowały stuki? A może trzeba powiedzieć klientowi zlokalizować co i jak i dopiero wymieniać. Ehh. Dno dno dno. Tak samo po co wymieniać inne filtry? Chciał ten, a pewnie sam chciał wymienić resztę, chyba, że właściciel samochodu to jakiś debil, w sumie kto zleca wymianę filtrów w serwisie, i to tylko jednego. Jak coś to rzeczywiście wąż Warszawski powinien wymienić jak były zużyte wszystkie. Potem kupuj padło od Warszawiaka.
  • Gość: Marcin IP: *.ip.netia.com.pl 27.06.14, 13:02
    Zostawiłem samochód na kilka mechanicznych tematów takich jak hamulce, sprzęgło, poduszki pod silnikiem, olej i klimatyzacja. Fachowa obsługa kierownika, terminowy odbiór i co najważniejsze dokładnie wykonana robota przez p. Piotra. Poczekalnia to standard z ASO. Brawo!
  • Gość: Peeter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.14, 00:20
    Adam proszę pomóż mi w wyborze odpowiedniego tunera w malopolsce zeby zmapować silnik MB CDI w celu podniesienia mocy. Prosze o kontakt na @ : pietrek106@poczta.onet.pl
  • Gość: Kasss IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 23.06.16, 07:47
    A to dobre, gość przyjeżdża na ustawienie zbieżności a oni mu filtry wymieniają. Żenada.
  • Gość: Roman IP: *.188.108.pools.vodafone-ip.de 11.01.17, 15:56
    Boli mnie to bo powiem ze inne warsztaty powinni sie uczyc od nich fachu po tym co widze w telewizji bez jakis obaw zostawilbym im moje volvo v 70 a tak na marginesie latwo opluwac kogos nie bedac sam klientem
  • Gość: etyret IP: 193.105.35.* 19.07.16, 12:49
    Jak zwykle warsztat niewinny. Prawda jest taka , że serwisy albo kradną labo naciągają klienta na części i nie mówię tu o konkretnym warsztacie ale ogólnie w branży panuje taka tendencja. Mało tego potrafią jeszcze spuścić paliwo ze zbiornika, o czym sie sam przekonałem a co bardzo trudno udowodnić bo niby jak udowodnić ze 7-10 l więcej nie spaliłeś. Brat kupił samochód który ponoć był serwisowany co roku w jednym i tym samym serwisie i co.... ano filtr oleju i paliwa od nowości oryginalny bez śladów jakiegokolwiek odkręcania tak wymieniają. A klient płacił jak za zboże.
  • Gość: dodatni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.12, 17:15
    Tak sobie mysle KAPUST7, ze nie potrafisz dostrzec tego co wartosciowe.
    NAprawiaja Ci (za grosze) niesprawne swiatla, choc o tym nawet nie wiedziales, wymieniaja filtry, a mogli zostawic zuzyte, jak to czasem bywa w autoryzowanych i policzyc za nowe.
    Kazdemu moze zdarzyc sie jakas wpadka, ale z tego co czytam chlopaki nie chowaja glowy w piasek tylko proponuja rozmowe i dalsze nieodplatne usatysfakcjonowanie/skuteczna naprawe.

    Ja akurat jestem ich fanem, bo przyjechalem kiedys po akumulator, mogli mnie skroic na piec stow, ale nie, gratisowo zdiagnozowali, ze akumulator tylko rozladowany.
    Po naprawieniu duperela w alternatorze za 65 zlociszy oddali naladowana moja baterie i jezdze juz drugi rok. Sadzisz, ze znajdziesz wielu takich, ktorzy mogac zarobic piec stowek wybiora lojalnosc wobec klienta?
  • Gość: Tomasz IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.12, 22:13
    Niedaleko łopuszańskiej też nie są lepsi. Umówiłem się na zbieżność, ale jako że trzeba było rozkręcić drążki to Pan stwierdził, że nie da rady w tym dniu i chciał się umówić na później. Dobrze, że dotarłem do twoich problemów. Więcej tam nie pojadę i nikomu nie polecam.
  • Gość: baster IP: *.netservis.com.pl 15.05.12, 15:55
    Odradzam wizyt w motoricus międzylesie. Po wjechaniu na plac już zostałam potraktowana conajmiej nie miło, pracownik rozkazującym głosem coś burknoł żebym zabrała auto. Jak już przeparkowałam podeszłam do Pana z dłuższymi włosami i poprosiłam o pomoc ale chyba udał że mnie nie słyszy!!!! Zaś w biurze siedział koles w bluzie z lat 80-tych i w jednym ręku trzymał kiełbase i bułke a w drugim myszke.HEHE niesamowity widok obsługa jak za prl-u co do samej usługi to moge powiedzieć tyle że samochód jak narazie jeżdzi (zobaczymy co dalej)
  • czalabak 22.05.12, 16:26
    Jesteś pewien, że trafiłeś do nich?
    Ja tam serwisuje już trzy samochody (a dużo dość intensywnie je użytkuję) i w życiu nic takiego mnie nie spotkało. Obsługa jest kompetentna i miła. Swoją drogą wściekać się, że komuś żarówki na nowe wymienili, też bez sensu. Przynajmniej mam pewność, że nie dostanę mandatu "za niemanie świateł", i że podchodzą kompetentnie do serwisu pojazdu, a nie na odwal się.

  • Gość: klient IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.12, 19:06
    Tu chyba tu nie chodzi o wymianę żarówek. Bo jeżeli jadę do nich na wymianę opon i nic poza tym, to po jaką cholerę grzebią mi pod maską i pstrykają światłami. Panowie stwierdzili że to odgórne zarządzenie i nie mam do nich o to pretensji. A więc to chyba panowie na "górze" powinni się zastanowić czy warto wpychać na siłę coś czego nie chcą. Część pewnie odczuje to jako próba wciśnięcia czegoś i pewnie zmieni warsztat.
  • Gość: Motoricus.com IP: *.pl 13.06.12, 14:28
    Szanowny Kliencie,
    Sprawdzenie oświetlenia w pojeździe traktujemy jako naszą troskę o każde auto jakie do nas przyjeżdża, a nie jako obowiązek wynikający z odgórnych nakazów. Obecnie wprowadziliśmy we wszystkich serwisach naszej sieci kontrolę ważnych stref samochodu. Przyjmując samochód na stanowisko serwisowe mamy możliwość zdiagnozować bardzo szybko i fachowo kilka istotnych elementów. Kontrola obejmuje stan hamulców, amortyzatorów, opon, zawieszenia oraz oświetlenia pojazdu. Bardzo często dla klienta jest to jedyna możliwość, aby wykryć ewentualne usterki mające istotny wpływ na jego bezpieczeństwo. W przypadku żarówek chodzi również o kieszeń klienta – mandaty karne za brak sprawnego oświetlenia nie są rzadkością. Te działania są efektem naszego podejścia do obsługi klientów – nie chcemy, aby z naszych serwisów wyjeżdżały niesprawne samochody pod kątem bezpieczeństwa. Po zdiagnozowaniu usterki nie narzucamy klientowi naprawy, czy wymiany części. Informujemy o tym i proponujemy naprawę – często po preferencyjnych cenach. Ostateczna decyzja należy zawsze do klientów. Aby zapewnić wysoką jakość dobieramy wyszkoloną kadrę mechaników oraz szkolimy naszych stałych pracowników. W okresach wzmożonego ruchu w serwisach zatrudniamy także pracowników sezonowych. Mogło się zdarzyć, że pracownik nie rozumiał powodów kontroli żarówek zaleconych w procedurze obsługi. Nasze zasady wprowadzamy sukcesywnie i szkolimy naszą kadrę, tak aby sprostała wysokim standardom jakie sobie stawiamy. Wierzymy, że nasze podejście spotka się z Pańskim zrozumieniem, ma ono na celu wyłącznie bezpieczeństwo klientów, a nie generowanie przez nich dodatkowych kosztów.

    Kierownik sieci serwisów Motoricus.com
  • Gość: waldek IP: *.jmdi.pl 03.11.12, 16:45
    Skoro jezdzi to o co kaman.A wchodząc w czasie kiedy jedli chłopaki.powiedziałaś dziewczynko smacznego.Bo jakoś w twoim marnym poście tegk nie wykazałaś.Mieli cię w dupę całować może, że właśnie ty ich wybrałaś.Nie korzystałem nigdy z ich warsztatów i wiedzy ale w każdym warsztacie jest klient i trzeba poczekać.Mniemam, że jak jedziesz po benzynę i jest kolejka to jedzies gdzieś indziej.Podobnie jak kuoujesz w Biedronce tanie kiełbaski skoro kolejka przy kasie idziesz do kierownika. Moze stanęłaś w warstacie jak blondynka na środku placu i teraz okresu dostajesz.Samodyscypliny troszkę.Jak za PRL-u.Pewno powini jak wchodzisz w brudnych butach do biura wyciągnąc czerwony dywan i dać bukiet czerwonych róż...
  • Gość: szaman IP: *.dynamic.chello.pl 08.09.13, 10:57
    mamusia kultury nie nauczyła?
  • Gość: marta IP: *.net013-g1.isko.net.pl 10.08.12, 19:40
    Tak tam są zwykli oszuści, szczególnie na Łopuszańskiej pracują cwaniaczki, jak widzą obcokrajowca to od razu go kroją, poza tym są bardzo chamscy do klientów, sama to widziałam jak taki wysoki kierowniczek , chyba ma na imię Marek bo tak do niego mówli, każe klientom czekac aż on sobie polemikę skończy ze znajomymi i papieroska wypalą a ludzie idioci niech czekają
  • Gość: Marcin.H IP: *.net013-g1.isko.net.pl 10.08.12, 19:49
    Pan mareczek z łopuszańskiej 8 to zwykły nierób i obibok tylko jego taki niższy kolega tam naprawdę pracuje a on sam...... he he he pozwolicie że nie będę komentował, ja na miejscu właściciela już dawno bym go zmienił, klienci czekają a on sobie stoi i pogawędki urządza bo 'kumpel" wpadł, poza tym jest chamski do klientów i już nie ma podejścia takiego jak kiedyś do klientów jak to się jeszcze kiedyś starał ale cóż rutyna i cwaniactwo robią swoje. Ja bym dawno zmienił hierarchię w tym punkcie i dał bym go na pomocnika tego niższego który naprawdę pracuje a nie udaje.....
  • Gość: Gość IP: *.ip.netia.com.pl 28.06.13, 13:58
    Popieram, cała ta firma Motoricus i powiązany z nią AAltonen to banda złodziei i cwaniakó. A Pan Klimek wygląda i zachowuje się jakby dopiero co opuścił mury więzienia. Wszyscy Ci ludzie którzy tam zarządzają nie mają pojecia o tym co robią.Chwalą się słupkami z wynikami ale to są tylko puste zapisy na papierze, który jak wiadomo wszystko przyjmie. Pani "Prezes" zarządzająca firmami nie ma nawet pojęcia o tym co robi ale jak może mieć skoro tylko szkołę średnią skończyła... Odradzam wszystkim jakiekolwiek kontakty z tymi firmami.
  • Gość: Miśka IP: *.net013-g1.isko.net.pl 10.08.12, 19:30
    Zgadzam się z tym że firma Motoricus to oszuści, szczególnie na Łopuszańskiej walą w h...a, są bezczelni, obrażają ludzi a sama nawet byłam światkiem jak taki wysoki tam kierownik wyrawał się i chciał byc przy wszystkich klientach kuriera
  • Gość: Gość IP: *.ip.netia.com.pl 11.08.12, 08:26
    Marta, Marcin, Miśka - niezły spam hehe .Skąd takie podobieństwo w IP? I jeszcze pieszcie jedo po drugim lol./
  • Gość: Gość2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.12, 12:10
    Normalne szkalowanie i to bez inteligencji z tego samego źródła internetowego.
    Panie "wysoki" pewnie trzymasz Pan standarty za wysoko, albo któremuś podwładnemu na odcisk nadepnołeś, he he!
  • Gość: Wojtek IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.12, 10:16
    A ja napiszę tak...nie wiem, czy jest faktycznie tak jak napisał autor pierwszego postu>>konkretnie chodzi mi o poprawkę w innym warsztacie. Bo przecież jest prawo handlowe i jeżeli nawet coś spaprali to bierze się fakturę z miejsca gdzie było poprawiane i zwraca się do centrali, dokumentując co i jak i oni jeżeli faktycznie spaprali muszą zwrócić poniesione koszty. Co do żarówek i filtrów - autorze żenada, kup se rower i śmigaj jak nie znasz podstawowych spraw dot. bezpieczeństwa. Każdy, ale to każdy szanujący się serwis wymieni takie coś - co do żarówek > koszt śmieszny, co do filtrów, oczywiście powinna być informacja, ale zalecam czytać OWŚU (ogólne warunki świadczenia usług) a nie wstawiać i potem marudzić. Nie bronię tu wspomnianej firmy, bo tam nie byłem - zwracam tylko uwagę na wiedzę podstawową wstawiającego. Szkalować każdy potrafi a myśleć już nie. Sieć wymieniona w wątku nie jest warsztatem kowala artystycznego, tylko poważną siecią i pomimo franczyzny (lub dzięki niej) załatwisz po ludzku i ugodowo dużo więcej niż u Henia w garażu.
    pozdrawiam
  • Gość: bolo IP: *.nplay.net.pl 22.08.13, 22:13
    Nie "standarty"tylko standardy Matole
  • Gość: Klient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.13, 11:37
    Polecam, wszystko ogarnięte w miarę sprawnie zarówno technicznie jak i mechanicznie. Naprawę kilku elementów uważam za wykonaną profesjonalnie, minął miesiąc i pomimo moich kilku ekstremalnych testów auta i dalszej normalnej jazdy na różnych trasach w kraju wszystko gra. :)

  • jak2006 19.03.14, 07:31
    Ja ze swej strony szczerze polecam! Żona wymieniała opony w focusie II na Tarchominie (50 zł za komplet- promocja) i pełna profeska. Ja natomiast kupowałem akumulator przy Łodygowej (Vartę mieli w najlepszej cenie) i kiedy chciałem jeszcze wziąć wycieraczki, to sprzedający po pierwsze nie próbował mi wcisnąć najdroższych,a po drugie to w ogóle kazał mi podjechać samochodem, bo trzeba sprawdzić czy zaczepy będą pasowały. Miły, rzeczowy. Niby banał, ale dobre wrażenie pozstaje. Pozdrawiam Janusz Z.
  • Gość: adalbert IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.14, 06:43
    Na Łopuszańską jeżdżę już 7 lat. Zmieniałem serwisy, zmieniałem.Jestem inżtnierem, więc "jako tako" mogę prace techniczne ocenić. Czytając powyższe wygląda mi to na zbiorową, grupową(albo indywidualną) nagonkę, lub zmowę konkurencji. Ja jestem bardzo zadowolony. Pozostawiam bez komentarza!
  • Gość: Johnny IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.08.15, 18:20
    Czytałem cały wątek, generalnie w usługach jest tak, że czasem ktoś jest z czegoś niezadowolony mimo, że jest ok, czasami ktoś coś schrzani i udaje, że jest ok. czasami zdarzają się strasznie roszczeniowi klienci albo bezczeli sprzedawcy/przedstawiciele.. wiele widziałem wiele rozumiem ALE... postanowiłem napisać kilka słów po przeczytaniu wpisów pana Klimka i jakiegoś kierownika serwisów...
    W ogóle moją przygodę z motoricusem zacząłem od tego, że widziałem kilka programów z Panem Klimkiem i zrobił na mnie wrażenie gościa znającego się na tym o czym mówi. Mam taki "swój" warsztat ale wynikła sytuacja, że z jego właścicielem się trochę na siebie poobrażaliśmy (nie chodziło o auta tylko prywatna sprawa), w związku z czym nie chciałem do niego zawozić aut, a mam ich kilka. Podjechałem zatem do motoricus'a na tarchominie (nie pamiętam ulicy), wrażenie dobre, chłopaki jak to w nowoczesnych serwisach ładnie ubrani w kombinezony, osobno recepcja, kierownik przechodzi na warsztat do mechaników itd...
    Pierwsza rzecz to jakieś tam łatanie gumy - wszystko cacy (koło runflat), potem z innym autem na jakieś klocki i filtry i poprosiłem o sprawdzenie wspomagania (wymieniałem wcześniej pompę i wspomaganie nie działało już dobrze), filtry klocki wymienione, zrobiony też przegląd za bodajże 99zł żadnych wskazań do wymian napraw, wspomaganie "też ok, brak usterek" - czyli ogólnie też ok, widocznie chłopaki nie fachowcy tylko podstawowi wymieniacze filtrów i olejów ale co mieli to zrobili także ok, o auta dbam także brak żadnych wskazań na naprawy albo wymiany mnie nie zdziwił (jakaś wymieniona żaróweczka), i tak z kilkoma pierdołami i autami wszystko było ok, a przynajmniej tak mi się zdawało. Po kilku miesiącach od wymiany klocków (oryginał kupiłem osobiście w aso bo mam duże zniżki u znajomego) coś zaczęło bić i drgać na kierownicy. Pojechałem znów do motoricusa i poprosiłem o sprawdzenie i telefon jeśli będzie trzeba coś robić (mieli dokładnie sprawdzić zawieszenie itp...) odebrałem auto i tu się zaczęło :) miało być już ok ale dostałem listę kilku rzeczy na które trzeba zwrócić uwagę/naprawić.. zdziwiło mnie to bo auto było ze 3 miesiące wcześniej u nich a zrobiło od tego czasu chyba niecały tysiąc km albo i mniej :) a tu się okzazało, że mam pół zawieszenia nie do wymiany ale z jakimiś tam lekkimi luzami czyli, że mogę się spodziewać niedługo drobnych wymian.. tarcze przód (te gdzie dopiero co wymieniali klocki) na grubość żyletek i koniecznie do wymiany bo niebezpieczne no i najlepsze jest to, że opony ponoć też śmietniki i koniecznie trzeba je wymienić - bieżnik cacy ale mają już ponad 4 lata i powinny być zmienione... ale mimo tego za 100zł je wyważyli! (dzięki czemu miały ustać drgania i stukania) :) no to pytam kierownika jak to możliwe, że przy przeglądzie za 99zł wszystko było cacy a teraz tak dużo rzeczy do naprawy (nie mówiąc jeszcze kiedy był ten przegląd u nich), na co kierownik mówi, że z czasem się samochód ekploatuje i to normalne... no to mówię, że ten czas to jakieś 2-3 miesiące (teraz mogę się mylić ale to takie mniej więcej wartości), no to mi mówi cały czas na pewniaka, że widocznie tak jeżdżę.. nawet się nie zdenerwowałem i nie chciałem go spacyfikować bo pamiętałem o jednej rzeczy która mogła rozbawić sytuację... mówię Panu, że ma w tym formularzu przyjęcia przebieg auta i teraz i z ostatniego przeglądu.. no to powiedział, że sprawdzi czy nawet od razu sprawdził i trochę szczęka opadła... no to już mi coś nie pasuje i mówię mu żebyśmy auto sprawdzili, no to on że najpierw zapłacić trzeba, na co się znów uśmiałem i powiedziałem, że nie zapłacę ani złotówki zanim nie sprawdzimy auta, ba nawet może sprawdzić je sam kierownik, no i przejechaliśmy się i było w miarę ok (była poprawa) także rozliczyłem się i pojechałem...
    Historia jest jeszcze dłuższa, kierownik kilka razy do mnie dzwonił z informacją i kilka razy mówił co innego potem w warsztacie okazało się coś innego (próbował mi wmówić, że trzeba wymienić właśnie całą masę rzeczy przez telefon, a na miejscu powiedziałem, że był ten przegląd) wtedy powiedział, że widocznie się nie dogadał z mechanikiem i oczywiście nie trzeba nic robić (chociaż tam jedną część mi pokazywał mechanik jakiś luz na jednej części faktycznie był mały).
    Meritum jest takie, że Pan Adam w tv jest fachowcem, a przynajmniej takie sprawia wrażenie. Natomiast warsztat motoricus to taki zakład szybkich napraw/wymian filrów olejów. Ja zawsze od fachowca oczekuję najbardziej uczciwości (nie każdy wszystko umie i każdy spec potrafi coś popsuć niechcący), a tu niestety Pan kierownik skreślił swoim cwaniakowaniem i komninacjami (w rozmowie też) tą firmę z mojej listy (i lokalnych znajomych). Także pomysł na siecowe warsztaty fajne, ale sam Pan Klimek wszędzie nie będzie pracował a niestety zatrudniając cwaniaczków zostawiają pod jedną nazwą różne niewiadome... pozdrawiam
  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.15, 17:01
    Ten warsztat faktycznie ma swoja niespotykana renome - znajomy mial podobny przypadek zostaly przy zawieszeniu zmienione czesci - oczywiscie z dobrych na zurzyte najprawdopodobmniej ze szrotu a wine zwalili na skrzywiona felge - na szczescie kolega zrobil foto przebiegu tuz przed wjazdem do warsztatu - jak duzy musi byc teren tego cudownego warsztatu skoro samochod po odebraniu zrbil 72 km .
    Sprawe chyba skierowal do odpowiednich wladz.
    Oszusci i naciagacze
  • Gość: Milimetr007 IP: *.play-internet.pl 07.09.16, 11:51
    A ja nie zgadzam sie z powyższą opinią. Od ok 2 lat serwisuję moje auta właśnie w tym warsztacie i jestem bardzo zadowolony z profesjonalnej obsługi. Któregoś razu zdarzyło się nawet, że nie chcieli mnie wypuścić na ulicę, bo jakaś część zawieszenia był na tyle zużyta że zagrażało to mojemu bezpieczeństwu. Innym razem dwukrotnie na swój koszt ustawiali mi zbieżność, bo zgłosiłem zastrzeżenia. Powyższa opinia moim zdaniem jest krzywdząca dla tak dobrego warsztatu. Polecam ich usługi znajomym i on także są zadowoleni z ich jakości usług.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka