Owszem, ale jak zaoszczedzimy w ten sposob czas, to na co go
bedziemy spedzac. Nie mozna caly dzien lazic przeciez. Nie ma sensy
nie miec telewizora, bo czasem fajnie obejrzec skecz i sie posmiac.
Nie znaczy to, ze musimy ogladac telewizje caly dzien. Ja mam
wlaczone radio, a jak cos ciekawszego sie pojawi, to zaesze mozna
zmienic kanal, obejrzec, a potem spowrotem radio. To samo z
zakupami, raz na jakis czas czemu by nie mozna spedzic tak
niedzieli, kupic sobie i dziecku cos fajnego, czego z reguly sobie
odmawiamy.
Chodzi o to, by wszystko z umiarem. Uzywajmy internetu, kiedy
dziecko juz poszlo spac. Obejrzmy kreskowke w czasie deseru po
kolacji. Pojdzmy na spacer po obiedzie.
Ja sie nigdzie nie szpiesze i jakos zyje :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.