mutyzm wybiórczy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam serdecznie jak pomóc dziecku u którego stwierdzono mutyzm wybiórczy oprócz wizyt u psychologa. Syn chodzi do zerówki i w ogóle nie odzywa się do wychowawczyni i innych nauczycielek. Z dziećmi szaleje bawi się aż kilka razy pani zwracała mu uwagę aby był ciszej. Zaczeliśmy jezdzić do pani psycholog ale ze wzgędów finansowych musieliśmy przerwać. Wizyty były prywatne a w okolicy niema psychologa na kasę chorych. Dostał skierowany do poradni ze szkoły i opinia jest że nadaje się do nauki pisania liczenia itp. Problem leży w jego nieodzywaniu się. Jak mu pomóc. Syn jest też bardzo uparty i zawzięty może to trochę i z tego powodu tak się dzieje.
    • Zapytałabym o to terapeutę, który do tej pory prowadzil dziecko. Stwórzcie wspólnie plan działania na czas gdy nie stac PAnstwa na terapię. Terapeuta juz zna dziecko i bedzie mógł się tu kompetentnie wypowiedzieć.

      Pozdr
      jd
    • Gość: anitka IP: *.timplus.net 27.01.11, 19:00
      mutyzm.pl
    • Gość: Agata IP: *.1000lecie.pl 28.11.11, 12:06
      Witam. Moja córka również "choruje" na mutyzm wybiórczy. Tak samo jak Pani syn nie odezwała się przez całe przedszkole do pań. Z rówieśnikami rozmawia w ogóle jest odważna w grupie itp. Chodzimy do psychologa, na ten czas Pani doktor kazała czekać, być cierpliwym i nie poruszać tego tematu z dzieckiem. Poleciła mi bajki terapeutyczne, właśnie je kupiłam zobaczymy czy coś to da. Bardzo chciałabym się z Panią skontaktować może razem postaramy się pomóc naszym dzieciom. Pozdrawiam, Agata.
    • Gość: Agata IP: *.1000lecie.pl 28.11.11, 12:07
      Witam. Moja córka również "choruje" na mutyzm wybiórczy. Tak samo jak Pani syn nie odezwała się przez całe przedszkole do pań. Z rówieśnikami rozmawia w ogóle jest odważna w grupie itp. Chodzimy do psychologa, na ten czas Pani doktor kazała czekać, być cierpliwym i nie poruszać tego tematu z dzieckiem. Poleciła mi bajki terapeutyczne, właśnie je kupiłam zobaczymy czy coś to da. Bardzo chciałabym się z Panią skontaktować może razem postaramy się pomóc naszym dzieciom. Pozdrawiam, Agata.
    • Witam, mam ten sam problem. Moja 7-letnia córka też wykazuje cechy mutyzmu. W domu to żywioł, energia ją rozpiera, normalnie rozmawia, czasem pyskuje, jak każde dziecko, ma swoje zainteresowania. W szkole nie potrafi się odezwać. Nie tylko do pań ale przede wszystkim do rówieśników. Gdyby rozmawiała chociaż z dziećmi to bym się cieszyła, a ona nie potrafi słowa bąknąć do koleżanki czy kolegi. Też jest uparta. Martwię się o nią, wizyty u psychologa (wprawdzie rzadkie) nic nie dały, szkoła nie ma pomysłu na pomoc, chociaż mają psychologa. Dziewczyny, może możecie mi poradzić jakąś literaturę lub specjalistę w Warszawie. Mam fajne, inteligentne dziecko, które nie potrafi się komunikować z ludźmi.
      • Gość: Pati IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.05.12, 22:37
        CZD w Miedzylesiu dr.Ignatowicz
      • Gość: Ewa IP: *.lublin.mm.pl 14.06.12, 11:16
        Wizyty u psychologa, jeżeli nie są systematyczne, mogą nie przynieść efektów. W takiej sytuacji dobrze jest skorzystać z pomocy psychoterapeuty, który jest zarazem psychologiem i raczej trzymać się tego, by wizyty były systematyczne. Życzę wytrwałości i jak najszybszego rozwiazania problemu.
    • Gość: Agata IP: *.1000lecie.pl 01.12.11, 09:55
      Nam pani psycholog poleciła bajki terapeutyczne, teraz czytamy je i zobaczymy co będzie. Sama psycholog uważa, że to zrobi czas i córka się odblokuje. Na ten czas nic o tym problemie nie mówimy w domu, wysyłamy ją do sklepu i postępy są.
      • Gość: Mama IP: *.telpol.net.pl 02.12.11, 21:59
        U nas podobny problem z 3,8m-ną córka zaczeła prierwszy rok w przedszkolu i tez nie chce rozmawiac z paniami ani z rówiesnikami, do tego nawet rodziny sie wstydzi jak ich jakis czas nie widzi, w domu narmalnie wygadana o wszystkim opowiada nie mam z nią problemów prócz tego własnie zablokowania w przedszkolu i wśród obcych, czasem rodziny.Zastanawiam sie nad tym czy nie wypisać ja z tego przedszkola bo dzieci nie chca sie z nia bawic co im sie nie dziwie jak sie do nich nie odzywa.
        Agato mozesz podac jakie sa to bajki??moze tez nam pomoga.
        • Gość: Agata IP: *.czeladz.vectranet.pl 03.12.11, 10:23
          Te bajki to: BAJKO-terapia o lękach dzieci i nowej metodzie terapii Maria Molicka
          Bajki terapeutyczne część 2 Maria Molicka
          Bajkoterapia czyli dla małych i dużych o tym jak bajki mogą pomagać. Różnych autorów tzn. np: Artur Barciś, Agnieszka Tyszka, Grażyna Wolszczak i inni.
          Chodzimy też do logopedy mimo, że dobrze mówi lecz ma to na celu ćwiczeń głosu i tak jakby wydobycia go z córki. Np dowiedziałam się, że bardzo pomocne jest dmuchanie przez rurkę gdy ta jest w soczku lub wodzie tak aby zrobić bąbelki. Polecono nam też dmuchanie czy to piórka czy balona tak aby unosiło się do góry. Pozdrawiam
      • I jak jest teraz? Pomogl czas?
    • Gość: Baśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 21:30
      Mój syn ma także 6lat ma zdiagnozowany mutyzm wybiorczy,przez rok chodził do poradni psychologicznej ale pani psycholog nie wiedziala co dolega mojemu synowi.Pózniej zmieniłam poradnię teraz wiem co mu jest.Nie odzywa się do dzieci oraz pań w przedszkolu ,w domu szeptem mówi do mojego męża od 2lat,do pozostałych domowników mowi normalnie.Tak samo wydawalo mi się że to jego upór ale to niestety jest silniejsze od niego,to jest bardzo trudna choroba emocji.Pozdrawiam.
      • Gość: Pati IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.05.12, 22:34
        Witam.Współczuję bo moja trzynastoletnia córka,także ma mutyzm wybiórczy.Odkąd poszła do szkoły też się nie odzywa.Jest jej ciężko ponieważ z powodu choroby,dzieci dokuczają jej w szkole Nie chce chodzić do szkoły.Wiem co to znaczy ta choroba i trzymam kciuki za Twojego synka.Pozdrawiam.
        • Gość: monia IP: 93.175.75.* 15.06.12, 11:10
          U mojej córki 4 latki ostatnio psycholog tez powiedziała ze ma częsciowy mutyzm wybiórczy bo do mnie mówi przy kimś jednak mamy najpierw zwalczyć jej upór i pokazać ze to w domu my rządzimy a nie ona nami wiem ze bedzie ciężko bo to nasze oczkow w głowie ale dla jej dobra trzeba postępować bardziej konsekwetnie i nie dac sie namówić na jej płacze i prośby.
          Powodzenia innym mamą z walką z mutyzmem bo wiem jakie to jest męczące dla rodziców i dziecka.
          Jeśli sa tu rodzice którym udało sie pokonac jeszcze mutyzm to prosze o cenne wskazówki.
          • Witam, u mojego 6 letniego syna 2 lata temu również stwierdzono mutyzm wybiórczy. W domu odzywa się do wszystkich, do dzieci sąsiadów i do rodzeństwa ciotecznego również, ale w przedszkolu nie ma nawet jednej osoby, do której odezwałby się.( Odezwał się w sytuacji, kiedy zależało mu na roli w przedstawieniu. Jednak kiedy już dostał tę rolę zaprzestał mówienia). Pani psycholog do której chodzimy zasugerowała skontaktowanie się z psychiatrą i włączenie być może leczenia farmakologicznego. Strasznie się boję takich leków, ale na wizytę wybierzemy się.
            • Problem dotyczy również mojej córki. W przedszkolu nie odzywała się ani do pań ani do dzieci. Teraz poszła do I kl i niestety nic się nie zmieniło.
              Jak jej pomóc ? W przedszkolu była pod opieką psychologa, konsultowaliśmy się również z innym psychologiem ale efektów nie ma. Jak nie mówiłą tak nie mówi. Czy jest może jakaś mama, której dziecku udało się "wyjść" z tego mutyzmu ? Co pomogło ?
              • Gość: Tata bliźniąt IP: *.wad.pl 09.09.12, 15:38
                Leczę córki bliźnięta jednojajowe (3 klasa podstawowa) w USD w Krakowie-Prokocimiu oraz w centrum leczenia nerwic u dzieci w Orzeszu. Pozdrawiam (krismal.wk@interia.pl).
          • Gość: gość IP: *.146.223.183.ip.abpl.pl 06.11.12, 16:36
            macie Państwo dziwnego psychologa , jasne trzeba być konsekwentnym ale nie zmuszać dziecko.Mutyzm to blokada wew dziecka . Zmuszanie do mówienia ,czy ciągle podejmowanie tematu typu"czemu się wstydzisz,nie mówisz" pogarszają stan dziecka co prowadzi do tego,że dziecko przestaje ufać nawet najbliższym . Dużo doceniać dziecko , rozmawiać ale nie o jego "chorobie"
    • Gość: gość IP: *.146.223.183.ip.abpl.pl 06.11.12, 15:15
      Problem mają Państwo jeśli problem syna nazywa Pani "jest uparty"
      Proszę troszkę poczytać i zrozumieć.
    • Gość: Emilia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.13, 12:46
      Moja córka nie mówiła w przedszkolu przez 2 lata. W "zerówce" odezwała się, całkiem przez przypadek, dopiero w październiku. A stało się to w następujący sposób, pani opowiadająca dzieciom dobrze znaną im bajkę pomyliła się. I wtedy moja córka, bardzo zdziwiona zmianą wersji, jako jedyna w grupie odezwała się mówiąc "CO?" Wszyscy usłyszeli jej głos i od tego czasu jakoś powoli (najpierw szeptem) zaczęła się odzywać. Może stworzyć podobną sytuację? Ważne jest żeby dziecko było w małej grupie, z nauczycielami wrażliwymi na potrzeby dziecka. Ja swoją córkę posłałam do przedszkola Waldorfskiego, a potem do szkoły Waldorfskiej. Jestem im bardzo wdzięczna, bo chociaż ani ja ani oni nie mieli pojęcia o mutyzmie, jakoś instynktownie dobrze postępowali i pomogli w przezwyciężaniu tego zaburzenia. Teraz chodzi już do liceum, nie jest jej łatwo, ale daje radę. Pozdrawiam!
    • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.13, 13:38
      U mojej córki został zdiagnozowany mutyzm gdy miała 5 lat ( w żlobku i przedszkolu przebywała od 2 rż i nigdy się tam nie odezwała, pod koniec porozumiewała się na migi i pojedyncze słowa szeptem, w domu poza trudnym charakterem i płaczliwością, było OK). Psycholodzy rozłożyli ręce, odesłali do psychiatry. Psychiatra włączył sertralinę (Setaloft) i po tygodniu jkby nigdy nic córka zaczęła się odzywać w przedszkolu, czym były zaskoczone dzieci, panie i my. Tak jest już pół roku i właśnie odstawiłam córce lek- czekam na to co będzie
      Pozdrawiam wszystkich rodziców
      • Witam! moja córka od jakiegoś czasu chodzi do przedszkola, pani zasugerowała, że jest bardzo nieśmiała, ale nie wspominała żadnych badaniach ani terapii. Mała w domu zachowuje się normalnie, rozmawia, choć jest dosyć spokojnym dzieckiem. czy to może być jakieś zaburzenie? Pomóżcie!
        • owszem, to może być mutyzm, ale najlepiej jak dziecko zbadają specjaliści, ciężko diagnozować przez internet ;) najlepiej udaj się do specjalnej poradni, tam powiedzą Ci co i jak, byc może konieczna będzie terapia, która pomoże dziecku się otworzyć i rozmawiać.
    • Gość: aneta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.14, 12:36
      polecam udać się do odpowiedniego specjalisty, do poradni "mówię", bo mutyzm można skutecznie i bezboleśnie wyleczyć, metodą dr Ołdakowskiej-Żyłki. Mojej córeczce bardzo pomogło.
      • Gość: Weronika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.14, 12:56
        Ważne jest aby jak najszybciej rozpoznać pierwsze objawy mutyzmu, żeby móc szybko zareagować. O pomoc warto zwrócić się do terapii mutyzmu. Takie poradnie skierowane są zarówno do dziecka jak i rodzica.
      • Gość: ola IP: *.timplus.net 16.03.14, 20:07
        jaki dr? z tego co wiem to pedagog
        • Gość: Iga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.14, 13:39
          Też byłam z dzieckiem w poradni "Mówię", działamy razem już ponad pół roku i efekty zaczynają być zauważalne :)
          • Gość: Gocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.14, 11:46
            A gdzie dokładnie znajdę tę poradnię?
            • Gość: mamamutysty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.14, 16:21
              Bzdury piszecie. Ktoś kto nie ma dziecka z dysfunkcją społeczną jaką jest mutyzm może sobie swoje rady w buty wsadzić. Większość tych wpisów pochodzi od właścicieli warszawskich poradni leczących mutyzm.
              Mutyzm sam nie przejdzie. Dziecko nie obudzi się rano i nie bedzie raptem mówiło. Moja córka odezwała się w szkole po dwóch latach. Zawdzięcza to kilkutygodniowej terapii farmakologicznej.
              Psychoterapia w prywatnych placówkach to jedynie nabijanie kabzy.
              • Też mam dzieci z mutyzmem wybiórczym. Syn dodatkowo jest obserwowany w kierunku zespołu Aspergera. On milczał "od zawsze", córka od zerówki. Leczę ich farmakologicznie i mówią. Syna leczę dłużej i w pewnym momencie odstawiłam mu leki. Po jakimś czasie problem wrócił ale dotyczył tylko nowych osób. W grupie rówieśniczej mówił nadal. Nie neguję roli psychologa ale chodzenie do niego przez rok nie dało żadnego efektu. Po Seronilu, natomiast efekt był bardzo szybko (u syna po tygodniu) i wprowadził w zdumienie wszystkich którzy go znali.
                • Mutyzm to zagadnienie, które wzbudza wiele emocji. Z jednej strony dziecko jest w pełni przygotowane do komunikowania się z otoczeniem, a z drugiej strony ... nie komunikuje się lub rozmawia tylko z wybranymi osobami. Często mylony jest z nieśmiałością. Osoby, które podejmują się pracy z dzieckiem z mutyzmem muszą kierować się życzliwością i serdecznością wobec niego. Motywowanie do komunikacji powinno być prowadzone w pozytywny sposób. Jednocześnie należy pamiętać, że zmuszanie dziecka do mówienia może skutkować jeszcze większym zahamowaniem w kontakcie.
                  W pracy terapeutycznej należy u dziecka budować pewność siebie poprzez mniejsze oczekiwania, a większą pomoc. Aby wzmocnić poczucie własnej wartości dziecko powinno być jak najczęściej chwalone i nagradzane nawet za najdrobniejsze osiągnięcia edukacyjne
                  Wskazane są życzliwe komentarze w miejsce zadawanych pytań. Nie należy rezygnować z mówienia do dziecka tylko dlatego, że nie odpowie werbalnie


                • Gość: edi IP: 80.48.177.* 29.12.14, 22:25
                  Zaciekawił mnie Twój wpis. Mój syn ma 6 lat, od 3go roku życia cierpi na mutyzm. Dwa lata pracy w PPP nie przynoszą efektów ale nikt mi nigdy nie powiedział że można to leczyć farmakologicznie. Do jakiego lekarza mam udać się z synem żeby przepisać mu leki, no i na jakiej zasadzie one działają.
                • www.facebook.com/mutyzm.wybiorczy

                  Powstała strona o mutyźmie wybiórczym gdzie za darmo dzielę się moim doświadczeniem.
                  Na stronie jest link do grupy wsparcia, gdzie jest więcej informacji nie tylko o samym mutyźmie, ale także o przysługujących prawach dzieciom i rodzicom.
                • przecież terapia lekami to tylko środki doraźne, a chcemy wyleczyć źródło a nie maskować skutki, prawda? najlepszym wyjściem jest wizyta w poradni mutyzmu wybiórczego.
              • www.facebook.com/mutyzm.wybiorczy

                Powstała strona o mutyźmie wybiórczym gdzie za darmo dzielę się moim doświadczeniem.
                Na stronie jest link do grupy wsparcia, gdzie jest więcej informacji nie tylko o samym mutyźmie, ale także o przysługujących prawach dzieciom i rodzicom.
              • Mutyzm leczy sie tam gdzie wystepuje - w szkole
                Farmakologia z reguly jest zbedna

                Wiecej o tym jak pomoc dziecku:

                mutyzmwybiorczy.wix.com/home
      • potwierdzam, dr ołdakowska żyłka jest fenomenalna. a poradnia bardzo pomocna i przyjemna.
    • mutyzmwybiorczy.wix.com/home
      Zajrzyj do nas , wszystko jest za darmo.
      Zapraszamy do grupy dyskusyjnej na fb po wiecej informacji i porad jak sobie radzic
    • zdecydowanie polecam poradnię mutyzmu "mówię", pedagodzy są dobrze wyszkoleni, potrafią wyczerpująco odpowiedzieć na pytania i udzielić bardzo dobrych rad.
      • Odradzam, korzystaliśmy z terapii grupowej - porażka! Na pytania rodziców Pani Ołdakowska -Żylka odpowiada wymijająco i odsyła na szkolenia,które są oczywiście dodatkowo płatne. Bardzo mało informacji o prowadzonej z dziećmi terapii, ktora odbywa sie bez rodzicow za zamknietymi drzwiami ! Brak planu pracy z dziećmi, brak informacji o postępach, brak zaleceń w jaki sposób pracować z dzieckiem w domu. Niestety założycielka zapomniała już przez co przechodzą rodzice i skupiła sie na biznesie.
        • www.mutyzm.org.pl jeśli nadal potrzebujesz pomocy - zapraszam
          • Gość: tom2738 IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 22.06.15, 15:56
            Dziekuje, dołączyłam nie dawno do grupy i sporo sie od was ucze. Osobiście postawiłam na wyedukowanie samej siebie ( m.in. literatura zagraniczna, nie żadne tam szkolenia) i po ponad 2 latach nieskutecznych terapii - wziełam wszystko we własne ręce. I robimy już małe kroczki do przodu :). Jestem pewna, ze zrobię to lepiej w szkole przy pomocy lokalnego psychologa niż pseudoprofesjonalista na odległość. KONIEC Z ZARABIANIEM NA MOIM DZIECKU !! przepraszam za duE litery, ale moze to zwroci uwage innych rodzicow !
        • Ciekawe są takie anonimowe wpisy, czy to przypadkiem nie walka konkurencyjna? Szczególnie, że zaraz pojawia sie oferta jakiejs innej organizacji...
          • Gość: Tom2738 IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 22.06.15, 15:44
            Ciekawsze jest to, ze "poradnia mowie" bez opłaty nie udziela zadnej konkretnej porady. Nawet z postepow oplaconej terapii !!! To jest skandal !! Rodzice terapii grupowej zostali poinformowani, iż informacje z postepow w terapii grupowej rodzice otrzymaja po umowieniu sie na konsultacje 100 pln. Jezeli ktos popelni ten bład co my i zdecyduje sie tam poslac dziecko - radzę spisac dokladna umowe okreslajaca co obejmuje terapia, kto ja prowadzi, jakie stosuje metody oraz jaka jest forma komunikacji terapeuty z rodzicem. Ponad to przed rozpoczeciem terapii i dokonaniu oplaty domagajcie sie PLANU pracy z dzieckiem! Zdecydowanie odradzam - to tylko fabryka pieniedzy !!!!!!!!
            • Gość: Poradnia Mówię IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.15, 09:13
              Szanowni Państwo, przyznaję, że nie wchodzę na to forum, jednak nasi Klienci zwrócili mi uwagę, że pojawia się tu dużo wpisów, czasem o dziwnej treści, czasem bardzo krytycznych. Z Klientami naszej poradni jestem w stałym kontakcie, dziwię się, że anonimowy Tom2738 nie powiedział o swoich dylematach i rozterkach mnie osobiście. Zapraszam panią/pana Tom2738 do osobistego kontaktu. Jeżeli jest Klientem naszej Poradni, to zna mój telefon, ale na wszelki wypadek przypominam: 602 23 69 63
              Barbara Ołdakowska-Żyłka
              • Gość: Tom2738 IP: *.centertel.pl 23.06.15, 22:35
                Dziękuje, ale nasza współpraca została zakończona i niech tak pozostanie. Dobrze Pani wie jak przebiega terapia grupowa i jak informowani są rodzice. Nie wspomnę już o braku kompleksowego podejścia do tematu. Nie zwróci nam już Pani czasu, który straciliśmy poprostu na zabawę dziecka w gabinecie na odległość.
                Poza tym nie wiem, czy mnie stać na kolejną konsultację. Pozdrawiam
          • O proszę, ale dedukcja... gratuluję!
            Prosimy o linki do tych innych projektów działających na rzecz dzieci z MW - nie zdzierające kase.
            • Gość: zaciekawiony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.15, 10:27
              myślę, że określenie "zdzierające kasę" jest wysoce niestosowne. każda usługa kosztuje, również pomoc w kwestiach medycznych i zdrowotnych. Dlaczego wchodze w to bez gadania jest tak zajadły w krytykowaniu innych?
              • Jeszcze dodam - nasz projekt nie ma konkurencji, działamy za darmo na rzecz dzieci. Jeśli ktoś zrobi to lepiej niż my - będę serdecznie gratulować zapału, a nie się wściekać.

                Mówienie o konkurencji, albo o walce w tym przypadku jest doprawdy żenujące i tylko pokazauje biznesowe intencje, ktorych nasz projekt nie ma.
          • Jeszcze dodam - nasz projekt nie ma konkurencji, działamy za darmo na rzecz dzieci. Jeśli ktoś zrobi to lepiej niż my - będę serdecznie gratulować zapału, a nie się wściekać.

            Mówienie o konkurencji, albo o walce w tym przypadku jest doprawdy żenujące i tylko pokazauje biznesowe intencje, ktorych nasz projekt nie ma.

            • Chce napisać, co mi daje terapia grupowa w Poradni "Mówię" u Pani Barbary Oldakowskej-Żyłki. Jestem mamą 7-letniej dziewczynki z mutyzmem wybiorczym. Jeszcze trzy miesiące temu O. odzywala sie tylko do nas w domu i do najbliższej rodziny. Od trzech lat milczala w niemal kazdej sytuacji... Dzis mowi juz niemal wszędzie, na placach zabaw, w sklepach, na przyjeciach, wszelkich miejscach publicznych, rozmawia z sąsiadami, osobami które nas odwiedzają w domu. Kuzynki, z ktorymi spedza co roku jeden wakacyjny tydzień, wreszcie uslyszaly jej glos i mogly sie z nia naprawdę pobawic, cieszac rozmowa! Zawdzieczam te sukcesy wlasnie terapii grupowej w Poradni "Mówię". Terapia obejmuje nie tylko dzieci, ale rowniez nas, rodziców (zajecia grupowe rownolegle z dziecmi w sali obok), ktorzy jeszcze kilka tygodni temu nie mieli pojecia ze w ogole jest cos takiego jak mutyzm wybiorczy. Dzis mamy świadomość ze istnieje takie zaburzenie, na czym polega i jak je malymi kroczkami pokonywać. Przy okazji wyjazdów na terapie zawsze zaliczamy jakies kino, plac zabaw, restauracje czy supermarket. Spotykamy sie z inni ludzmi. Do "rozpracowana" pozostala nam szkola... Jedynie tu mutyzm sie otrzymuje, ale sa postępy, jest juz samodzielne korzystanie z toalety i jedzenie sniadania. Szukamy sposobu na pozbycie sie lęku przed mówieniem takze w szkole. Mam nadzieję, że i to powoli się uda...
              • Znam również fundację wchodzę w to bez gadania i jestem jej członkiem. To wspaniała grupa, z której otrzymałam wiele cennych informacji i wsparcie, zarówno od specjalistów jak i od rodziców. Natomiast nie popieram robienia złej opinii innym fundacjom i poradniom. Mozna miec inne zdanie, inne metody, ale niech jedni drugich nie niszczą. Róbmy swoje i na tym bazujmy. W ten sposób pomagajmy innym, pokazując swoje dobre strony, a nie przesladując innych.
                • Gość: Tom2738 IP: *.centertel.pl 23.06.15, 22:25
                  Nie chodzi o niszczenie. Raczej zapalenie ostrzegawczej lampki rodzicom szukającym pomocy i powierzajacym dziecko w ręce takich poradnii - jak my kiedyś. Oceniając to z perspektywy czasu, czujemy się oszukani. Mieliśmy otrzymać kompleksową pomoc a skończyło się na spotkaniach dzieci za zamkniętymi drzwiami z terapeutą. Bez jakiejkolwiek informacji nad czym i jaką metodą dzieci pracują . Owszem były spotkania równoległe dla rodziców, ale nic nie wnosiły nowego konstruktywnego poza tym co sami doczytaliśmy. Nawet nasze pytania czesto pozostawały pytaniami otwartymi bez konkretnej odpowiedzi czy porady. Co tydzień słyszeliśmy tylko, że brakuje nam szkoleń, albo sugestia, że ktoś z przedszkola powinien być przysłany na szkolenie. Dlaczego poradnia nie ma w zwyczaju przygotować planu pracy z dziećmi, dlaczego po skończonych zajęciach terapetuta nie znajduje 2 min dla rodzica?, dlaczego terapeuta nie ma w zwyczaju nakreślić kompleksowego planu pomocy zarówno w przedszkolu jak i w domu? Czy nie pomogłoby to w terapii dziecka ? Dlaczego rodzic nie otrzymuje na początku pełnego cennika usług ? Odpowiedź nasuwa mi się tylko jedna - bo zdrowe dziecko nie jest już dochodowe!!! Bo mogłoby za szybko poradzić sobie z zaburzeniem. Poza tym takie podejście wymaga trochę więcej zachodu, bo trzeba byłoby wyjść z gabinetu i podziałać też na innych płaszczyznach - a po co skoro rodzice nie wiedzą, że tylko takie działanie naprawdę wyleczy dziecko. Wątpiących odsyłam do literatury ang gdzie od 20 lat prowadzone są badania. PozdrawiamPozdrawiamq
                • Fundacja "Wchodzę w To!" nie ma nic wspólnego z negatywnymi opiniami wystawianymi przez anonimowe osoby.

                  Kontakt z nami nawiązuje wielu rodziców prosząc o wsparcie po bezskutecznych terapiach zarówno grupowych jak i indywidualnych w różnych placówkach państwowych i publicznych. Czy piszą o tym czy nie to jest ich prywatna sprawa i prawo do krytyki usługi z której skorzystali. Nie dzwonimy do nich i nie nalegamy na wystawianie opinii, bo uważamy to za mało profesjonalne.

                  I dobrze wiesz anegra07, że nikomu nie odmawiamy bezpłatnej pomocy.

                  Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych sukcesów dla O.!
                • Gość: leila IP: *.play-internet.pl 24.06.15, 19:14
                  Ja jednego nie rozumiem. Chwalisz p.Żyłkę a jednocześnie szukasz wsparcia w innych grupach. Więc ja się pytam - dlaczego? Może źle myślę ale jeśli terapeuta pomaga mi/mojemu bliskiemu ufam mu całkowicie i nie szukam wsparcia gdzie indziej bo terapeuta mnie wspiera i rozwiewa wszystkie moje wątpliwości...więc skąd to rozdarcie? A jeśli obie strony mają różne podejście to co? Brać trochę z jednej a trochę z drugiej strony? Tak można tylko zrobić dziecku krzywdę a nie pomóc mu...
              • Gość: Tom2738 IP: *.centertel.pl 23.06.15, 22:47
                Gratuluję i zazdrosze takich postępów.
                Są też dzieci, które przy lekkim zaburzeniu i przy odpowiednich warunkach same przełamują lęk. Niestety większość potrzebuje fachowej i kompleksowej pomocy, ktorą bardzo trudno znaleźć.
                • Mutyzm wybiórczy nie jest zaburzeniem latwym do wyleczenia, wiec jesli ktos liczy ze wyleczy dziecko w 3 miesiace, niezależnie czy u Pani Oldakoskiej-Żyłki czy u kogokolwiek innego, to musi sie rozczarować.
                • Mutyzm wybiórczy nie jest zaburzeniem łatwym do wyleczenia. Wiec jesli ktos liczy na wyleczenie dziecka w 3 miesiące, niezależnie czy u Pani Barbary Oldakowskiej- Żyłki czy u kogokolwiek innego, to musi przeżyć rozczarowanie.
                  • Właśnie, dzieci w odpowiednich warunkach same pokonują lęk. Więc trzeba im te warunki stworzyc. A moze to zrobic tylko rodzic. Nie terapeuta. Nie wiem jak u Was tom2738, ale u nas na terapii Pani Oldakowska-Zylka dala nam wskazówki i zaznaczyla ze na ile dziecko pokona mutyzm, zalezy przede wszystkim od rodzica. I ze przed rodzicem jest ogromna praca, wielkie zadanie do wykonania. Wiec trzeba "zakasac rekawy" drodzy rodzice i dzialac w kazdym miejscu 24 godziny na dobę. To nie jest łatwe. Na poczatku wrecz niewyobrazalne... przywiezc wszystkie kolezanki do domu? I to pojedynczo? Czuwac nad ich zabawą, wyczuc moment kiedy dziecko mozna otworzyc...w jaki sposób? Zaliczac place zabaw, kina i restauracje czy sie ma czas i nastroj czy nie... Zjednac sobie nauczycieli... To trudne. Ale skuteczne. I tego zaden terapeuta za nas nie zrobi!
                    • Tak prawda! O tym wszystkim ciągle rozmawiałyśmy - dzień i noc można powiedzieć na priv i na grupie. Za darmo. Od tego są rodzice, aby się wspierać. Cieszy mnie, ze po naszej rozmowie zaczęłaś działać i są tego efekty. Nie ma nic gorszego niż marnowanie czasu.

                      tom2738 - poczytaj materiały umieszczane na www.mutyzm.org.pl, dołącz do naszej grupy wsparcia na fb i zobaczysz, ze pokonanie mutyzmu nie jest takie trudne, najlepiej włączyć do tego najlbliższe otoczenie - wtedy są najlepsze efekty!

                      Warto również poszukać dobrego specjalisty - konieczna jest opinia z poradni psychologiczno-pedagogicznej do szkoły i przedszkola oraz diagnoza psychiatryczna potwierdzająca przypuszczenia.
                      Pomoc dla dziecka można również uzyskać w Poradni Zdrowia Psychicznego.
                      Wazne jest aby z dzieckiem pracował specjalista, który zna się na mutyzmie i chce dziecku pomóc.
                      • Wchodze w to bez gadania - oczywiście ze za darmo! I wiele z tych rozmow wynioslam. Tylko dlaczego rozne fundacje ktore jednak ida w tym samym maja podcinac sobie nawzajem skrzydla? Wszyscy pragniemy jednego: wyleczyc dzieci z mutyzmu!
                    • Gość: Tom2738 IP: *.centertel.pl 25.06.15, 11:51
                      Właśnie tego nam zabrakło, informacji w jaki sposób możemy wspomóc terapię. Sami dopytywaliśmy, ale nie dostaliśmy konkretnych wskazówek. Nie mieliśmy nawet informacji jak przebiega terapia !! Najbardziej irytujące było ciągle odsyłanie na szkolenia !! Dopytaliśmy innych rodziców, czy te szkolenia im pomogły, czegoś nauczyły - w odpowiedzi usłyszeliśmy, że te same podstawowe informacje są w internecie. A jedno szkolenie kosztuje ok. 400-500 PLN - sporo!! Dopiero z literatury zagranicznej i wykładów dostępnych na Youtube w j. ang dowiedzielismy się jak profesjonaliści pracują w Anglii, Stanach czy Kanadzie. Od nie dawna dołączyłam też do grupy na fb - wchodzę w to bez gadania - i widzę, że forma pracy rodziców, dostępne materiały znajdują pokrycie w tym co czytałam.
                      Mam żal, że osoba, która nazywa siebie profesjonalistą od mutyzmu wybiorczego - wybiórczo traktuje rodziców i wybiórczo przekazuje informacje.
                      Jako rodzic szukający pomocy zapłaciłabym każde pieniądze, żeby pomóc dziecku, żeby ktoś pokierował nami jak to zrobić - gdybyśmy poczuli, że mamy doczynienia ze specjalistą zapłacilibyśmy za wszystkie szkolenia, każde pieniądze !
                      • Gość: Tom2738 IP: *.centertel.pl 25.06.15, 12:00
                        Od kilku miesięcy pracujemy intensywnie i efekty już są - powoli idziemy do przodu i wiem, że razem pokonamy wszystkie lęki. Dlatego czułam się w obowiązku uczulić rodziców na tzw. profesjonalistów. Pozdrawiam.
                        • Gość: Zbulwersowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.15, 14:26
                          Mam prośbę do osoby wykorzystujące nick wchodzę w to bez gadania, gość z adresu Vodafone Irlandii, i innych - proszę już przestać reklamować swoją stronę. Ja rozumiem, takie są zasady marketingu. Ale proszę, z szacunku do rodziców i dzieci z problemem mutyzmu, już przestać. ten wątek został zdominowany jakimiś prywatnymi rozgrywkami. Reklama reklama, ale są jakieś granice
                          • Gość: Tom2738 IP: *.centertel.pl 25.06.15, 16:23
                            Nikogo nie reklamuje, wręcz przeciwnie - ostrzegam -proszę czytać ze zrozumieniem ! Odsyłam do literatury i badań aby nie dać się wykorzystać. Aby móc pomóc naszym dzieciom - one są najważniejsze !
                            • Gość: Anna Strzelecka IP: 93.107.217.* 25.06.15, 17:10
                              To było do mnie, więc odpowiem.
                              Jestem mamą dziecka z mutyzmem wybiorczym i kazdy wpis z wchodze w to bez gadania jest moj oraz anonimowe jak ten, bo nie zawsze chce mi sie korzystac z komputera, a na telefonie nie jestem zalogowana.
                              O czym to ja chciałam... Reklamy moich działań nie zaprzestanę. Zrobię nawet więcej - będę odsyłać tu osoby z naszej grupy, aby poczytały sobie i poskładały wszystkie fakty.

                              Jak również nie zaprzestanę ujawniania prawdy.

                              Mam nadzieję, że się rozumiemy zbulwersowany??

                              Jako osoba odpowiedzialna za projekt mam kontakt z wieloma organizacjami działającymi na rzecz dzieci z MW z całego świata. Nikomu nie odmawiam współpracy pod warunkiem ze jest uczciwy i rzetelny pond wszelką wątpliwość.

                              Jeśli ktoś posługuje sie kłamstwem, manipulacja lub niedomowieniem - z takimi organizacjami nie wspolpracuje, a kiedy tylko moge - przestrzegam przed nimi.

                              Jesli ktos jest uczciwy to absolutnie nie musi niczego sie obawiac z mojej strony!

                              Goraco pozdrawiam z Zielonej Wyspy!
                          • zbulwersowany, za to reklamować płatną terapię i płatne szkolenia to można? nie zdziwiłabym się gdyby te wszystkie pochwały pisane były na zamówienie...nie rozumiem Twojej pseudo troski o dobro rodziców i dzieci - skoro pomoc jest za darmo, dlaczego nie można tego rozpowszechniać...ach, no tak; bo ci co zarabiają na nieszczęściu dzieci nie zarobią -prawda? rodzice mogą mieć wybór - płacić za terapię albo korzystać z bezpłatnych materiałów; więc może pozwól im wybrać zamiast kreować się na wielkiego obrońcę rodzin dotkniętych mutyzmem
                          • Gość: mariposa IP: *.echostar.pl 25.06.15, 18:40
                            Właśnie z szacunku do rodziców i dzieci z mutyzmem wybiórczym fundacja Wchodzę w to- bez gadania nie może zaprzestać reklamowania swojej działalności. Jestem mamą dziecka z MW i tylko dzięki działalności tejże fundacji udało mi się zrozumieć mutyzm i właściwie postępować z dzieckiem. Fundacja Wchodzę w to-bez gadania propaguje NOWOCZESNE , uznane na świecie metody terapii mutyzmu wybiórczego i robi to całkowiecie za darmo, więc pisanie o konkurencji jest nie tylko nietrafione, co po prostu nieprawdziwe. Wielu rodziców, po wielu latach terapii w różnych gabinetach, po szkoleniach w poradniach jest bezradnych, w fundacji otrzymuje realne wsparcie, KONKRETNE wskazówki do pracy ! Z doświadczeń fundacji czerpią tez wiedzę specjaliści, którzy wprowadzają w życie realne działania.
                      • Tom napisz proszę czy dostaliście z Poradni plan terapii?
                        cele i założenia?
                        czy spisywaliście kontrakt terapeutyczny?
                        i wreszcie - czy dostaliście zalecenia do pracy w domu/przedszkolu na piśmie tak, żebyście mogli zapoznać z nimi inne osoby stykające się z dzieckiem?
                        czy w razie trudności czy wątpliwości mogliście liczyć na konsultację telefoniczną lub przez skype'a?
                        • Gość: tom2738 IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 25.06.15, 19:44
                          Anachoresis poniżej moje odpowiedzi:

                          czy dostaliście z Poradni plan terapii? - NIE
                          cele i założenia? - bardzo ogólna tylko ustna informacja na 1 konsultacji. Pisemnie NIE
                          czy spisywaliście kontrakt terapeutyczny? - NIE
                          i wreszcie - czy dostaliście zalecenia do pracy w domu/przedszkolu na piśmie tak, żebyście mogli zapoznać z nimi inne osoby stykające się z dzieckiem? - NIE
                          czy w razie trudności czy wątpliwości mogliście liczyć na konsultację telefoniczną lub przez skype'a? - telefon TAK.
                          Pisemnie dostaliśmy tylko rozpiskę terminów spotkań oraz informację o kosztach za "semestr", płatność z góry, ewentualnie w dwóch ratach. Oczywiście choroba dziecka nie zwalniała z opłaty, nie było też możliwości odpracowania tego z dzieckiem - ale tutaj nie mam zastrzeżeń, byliśmy o tym poinformowani i świadomie zgodziliśmy się na to.
                          • Pierwszy raz spotykam się z sytuacją, że płacisz za zajęcia, na których nie możesz być z przyczyn losowych (a nie, że Ci się nie chciało).
                            Niezrozumiały jest dla mnie brak informacji w formie pisemnej . Korzystałam z dzieckiem zarówno z publicznych jak i prywatnych poradni - i w każdej z nich dostawałam plan terapii opinie i zalecenia ZAWSZE w wersji pisemnej - dzięki temu miałam podkładkę do uzyskania szerszej pomocy w szkole. Oczywiście plam terapii może się zmienić w zależności od postępów dziecka, dostawałam go do ręki na drugiej, czasem trzeciej wizycie.
                            Z kontraktem terapeutycznym bywało różnie - albo miał formę pisemną albo ustną jednak zawsze się pojawiał (było w nim o prawach i obowiązkach obu stron).
                            To jeszcze jedno pytanie na koniec - czy skorzystaliście z możliwości hospitacji zajęć z dzieckiem? Zostaliście poinformowani, że macie takie prawo? (wiem, bo sama tak zrobiłam kiedy miałam wątpliwości co do fachowości jednej z psycholożek pracującej z moim dzieckiem) . Skąd wiedzieliście jak pracować z dzieckiem? Jakie metody aktywizujące wykorzystywać?
                            Trzymam kciuki za powodzenie Twoje i smyka. U nas na początku było ciężko teraz widać ogromne postępy.
przejdź do: 1-100 101-106
(101-106)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.