2,5 latka problemy ze snem-od urodzenia Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • witam,
    jestem mamą 2,5 letniego chłopca. Synek urodzony o czasie, poród sn, stwierdzona hipotrofia wewnątrzmaciczna (waga urodzeniowa 2,3 kg).
    Od urodzenia synek bardzo źle sypia - a ja razem z nim. W okresie noworodkowym - sen po 15-20 minut, od 3 miesiąca w ciągu dnia sypial 2x dziennie po niecalej godzinie. W nocy - koszmar, pobudki co 20, 30 minut, w późniejszym wieku co godzinę.
    W chwili obecnej mały śpi raz dziennie (nie zawsze) około godziny. Wieczorem spokojnie zasypia około 20:30. I tutaj zaczyna się bal - pierwsza pobudka następuje nawet po pół godzinie od zaśnięcia - towarzyszą jej płacz, histeria, turlanie po podłodze. Czasem nie mogę nawiązać z dzieckiem kontaktu przez kilkanaście minut.
    I tak kilkakrotnie w ciągu nocy. Pobudka około 6 rano.
    Pediatrzy nie widzą problemu zdrowotnego, neurolog także (badania w normie, lekka anemia - leczona). Dziecko dobrze się rozwija, jest radosne, bystre, muzykalne, ma bardzo duży temperament i mnóstwo energii.
    gorzej ze mną.

    Nie wiem sama, co mogę zrobić, żeby noce wyglądały inaczej, nie ukrywam, że bardzo potrzebuję czasu wieczornego, na odpoczynek, zorganizowanie domu, w ogóle na cokolwiek. Sama boję sie zasnąć, bo wiem, że zaraz pewnie będę musiała się obudzić. Mąż stara się mi pomóc, ale i tak większość usypiań to mój obowiązek.
    Wiem, że mój nastrój bardzo mu się udziela, starm się być cierpliwa i spoojna, ale z powodu zmęczenia czasem trudno mi to przychodzi.

    Dzień synka jest uporządkowany. 2x w tygodniu chodzi o przedszkola prywatnego (ja wtedy jestem w pracy) i bardzo to lubi. Pozostałe dni spędzam z nim w domu. Ma regularne dobrze skomponowane posilki, czas na zabawę, odpoczynek, popołudniu i wieczorem staram sie maksymalnie ograniczać bodźce, dużo przytulać, bujać, wyciszać, itd. Słuchamy muzyki, gotujemy, rysujemy, lepimy.
    A noce nadal koszmarne. Może któraś z Was miała podobny problem? Proszę o poradę.
    • Możesz powtarzać sobie - to minie. Nic wiecej nie da się zrobic, oprócz likwidacji dziennej drzemki, w tym wieku już niekoniecznej.
      Możesz tez zbadac, czy nie ma na cos alergii - czasem przerywany sen to wynik niewykrytej alerigii, ale zwykle nie.
      W niocy sypia - tyle, ze źle od 20.30 do 6. To sporo. Bywa gorzej...
      Mój syn, który spał jeszcze gorzej niż Twoj wyrósł na dorosłego faceta, który potrzebuje góra 6 godzin snu w nocy. I tyle.
      --
      Mops i kot

      img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
    • Radziłabym spróbować wieczornego masażu całego ciała po kąpieli i herbaty z melisy a może nawet (po konsultacji z pediatra) neospasminy.

      Może mogłaby sie PAni wymieniać z mężem w nocy przy dziecku?

      Pozdr

      jd
      • Obawiam się, ze to raczej nic nie da. Mój syn po neospasminie, melisię, oraz relanium (to bylo na koszmarną chorobę lokomocyjną) reagował pobudzeniem.
        Zasypiał tylko jak się dorwał do mojej kawy i wypił parę łykow:)
        --
        Mops i kot

        img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
        • ja też na melisę reaguję pobudzeniem :)

          i też myślę, że to minie ..
          w tym wieku moja Młoda spała minimalnie lepiej, ale ogólnie kiepsko. Teraz ma prawie 5 lat i jest lepiej, to znaczy zdarza się, ze nie budzi się w nocy.

          Robaki bym zbadała, tak na wszelki wypadek.

          Ogólnie uważam, że sytuacja nie jest standardowa i rozumiem niepokój.
          Wiem, że to kontrowersyjne, ale może dobry homeopata by pomógł? zielarz? ...
          --
          [url=http://avatars.jurko.net][img]http://img1.jurko.net/avatar_1497.gif[/img][/url]
          • robaków nie ma - sprawdzam regularnie, alergii też nie. melisa na niego nie dziala/rumianek/szalwia, itp także nie.

            z masażem próbowalam, ale nie lubi, wierci się i placze, nie lubi też smarowania balsamem i oliwką. z mężem staramy się wymieniać, ale synek oczywiście woli mnie... :( w sumie to wieczorne spacery niezle dzialaly, ale od 2 miesiecy nie chodze, zimno, mlody po zapaleniu pluc.. pocieszam się, że zdarzyło się w jego życiu 5 (!) spokojnych nocy, więc może jest szansa, że wyrośnie....
            • I tak, i nie:)
              Wyrosnie z budzenia się bez przerwy, to na pewno. Wszyscy wyrastają. Może nie wyrosnąć z problemów ze snem - moj nie wyrósł.
              Tylko teraz niech się sam męczy, we własnym mieszkaniu:)
              A tak naprawdę, to u nas problemy, te najpowazniejsze, czyli budzenie w nocy skończyły się kolo 3 urodzin. Problemy z zasypianiem - sa do dziś. Problemy z wczesnym budzeniem się przeszły w chwili pójścia do przedszkola, kiedy okazało się,z ę przymusowe wstawanie nie jest fajne.
              --
              Mops i kot

              img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
            • Dzieci zwykle wola mame. Ale mama ma prawo byc zmeczona aklbo zajeta, za to tata bardzo chetnie wzmocni swoje relacje z dzieckiem. Na dluzsza mete wszystkim sie to oplaci. Dlatego sugerowalabym ustalenie z dzieckiem,w ktore dni ma wieczory z mama, a w ktore z tata. I twardo sie tego trzymac, negocjacje z dzieckiem nie zawsze sa dobre, czasem wystarczy oswiadczenie o podjetej autorytatywnie decyzji. Mlody sie przyzwyczai.
              Zastanawialabym sie jeszcze nad popoludniami i wieczorami, czy dziecko nie nakreca sie za bardzo wieczorami, moze warto zadbac o spokojne, wyciszone, wreecz nudne wieczory, zeby wbic sie w rytm zasypiania.
              I tak, jak pisze verdana, minie na 100%.
              • Moim dzieciom, przyzwyczajonym od niemowlęctwa do opieki raz mamy, raz taty, bylo dokladnie wszystko jedno.
                --
                Mops i kot

                img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
                • Moja corka tez bardzo kiepsko sypiala (liczne nocne pobudki, choc bez turlania sie po podlodze) i na dodatek duuuzo krocej niz przecietne dziecko w jej wieku.
                  Krotki sen jej pozostal, ale nocne pobudki stopniowo byly coraz mniej liczne i w koncu zaczela przesypiac cale noce, ale ... gdzies tak dopiero po 5-tych urodzinach ;)
                  • dziękuję wszystkim za rady. z dyżurami męża bywa różnie, bo charakter pracy sprawia, że co tydzień ma inny "rozkład jazdy". I najczęściej wieczorami właśnie pracuje.

                    popołudnia i wieczory są spokojne i nudne, staram się synka wyciszać. Mówiąc szczerze z zasypianiem większych kłopotów już teraz nie ma, choć jakieś pół roku temu było koszmarnie, 2-3 godziny zanim zasnął (koło północy np.). ale pobudki są bez względu na atmosferę popołudniu. wczoraaj np. 5. padam na nos, dobrze, że są inne mamy, które to przeżyły, bo wśród znajomy i w rodzinie takich hardkorów nie ma.
                    pozdrawiam.
            • Jeśli dziecko źle sypia od urodzenia i zdążyło już chorować nas zapalenie płuc, to alergia jest najprawdopodobniejszą przyczyną kłopotów.
              Na jakiej podstawie twierdzisz, że alergii nie ma? Tego nigdy nie można być pewnym.
              Alergii może nie być widać, a problemy ze spaniem może powodować. Dziecko może mieć np.uciążliwą zgagę, z powodu alergii pokarmowej i może dlatego ciągle się budzić.
    • Gość: Joanna IP: 89.238.24.* 12.03.11, 20:36
      Mój syn ma niecałe dwa lata i bardzo podobne problemy, ma stwierdzone przez dwóch specjalistów zaburzenia SI, może warto by w tym kierunku "przebadać" dziecko? Terapia SI u wielu dzieci przynosi rewelacyjne rezultaty.
      • Dziękuję za podpowiedzi. Jesli hcodzi o alergię - też myślałam, że może ona jest powodem problemów ze snem, pytałam chyba 3 lekarzy ale synek nie ma żadnych oczywistych objawów. Miał wprawdzie problemy z suchą skórą, dostał najpierw clemastinę, potem zyrtec i aerius, ale nie było żadnej poprawy (podawałam po kilka tygodni). W końcu okazało się, że ma lekką anemię (nie lubi mięsa, wędlin, ciężko z tym u nas) a sucha skóra jest jdnym z jej objawów. Po podaniu żelaza i kąpieli w olejku suchość ustąpiła.
        Neurolog nie widzi żadnych niepokojących objawów, eeg w porządku. Podobno "taka uroda".
        Synek uwielbia się przytulać, tulić, często kąpiemy się razem, jako noworodek był kangurowany i kontakt ze skóra daje mu dużo przyjemności i poczucia bezpieczeństwa. Potrafi sie skupić na zabwie i książeczkach, nie wiem jakie są wskazania do terapii SI...

        No i sytuacja od wczoraj jest dziwna. Ostatnie 2 noce - pierwsza z pobudkami, krzykiem, wymioty (!) o północy i nad ranem. Druga noc (dziś) - synek spokojny, przyszedł do nas do łóżka w nocy (nie krzyczał, nie płakał, po prostu przyszedł i się przytulił). Nie miałam sumienia go odprowadzać, przespał spokojnie noc z kilkoma pobudkami ale bez płaczu. Obudził sie o 6 i pobawił w łóżku i zwymiotował. W ciągu dnia zero gorączki, biegunki, nic.

        Nie wiem skąd te wymioty, zaraz idziemy do lekarza. Po drugie pierwszy raz od dawna przyszedł do nas spokojnie i spał. Już sama nie wiem o co chodzi.




        • Przytulać się lubi, ale masażu już nie lubi, więc jakaś forma nadwrażliwości dotykowej mogłabyby być.
          --
          Cierpię, ale jeszcze mam nadzieję,
          że przylecą piraci bombowcem
          i bogatym zabiorą pieniądze,
          a na pięknych założą pokrowce. (Kabaret Potem)
    • Gość: Magda IP: *.icpnet.pl 16.03.11, 21:25
      A co mówi synek, pytałaś czy go coś boli, śni mu się złego, nie chce spać sam?
      • dopiero zaczyna mówić pojedyncze, proste słowa, więc niczego się w ten sposób nie dowiem. zresztą jak zaczyna krzyczeć to strasznie się nakręca, chyba nawet gdyby mówił, nie byłby w stanie. histeria, lęki, nie wiem sama.
        • Przedtem pisalas, ze dziecko bystre i dobrze sie rozwija, teraz piszesz, ze 2.5-latek mowi dopiero pojedyncze slowa (gdy jego rowiesnicy zasuwaja calymi zdaniami). Byc moze jednak ten rozwoj nie jest taki, jak byc powinien i warto dziecko pokazac specjaliscie? Nocne cyrki moga byc elementem tej samej ukladanki. lepiej dmuchac na zimne...
          • Gość: mlodamama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.11, 10:59
            Do Autorki: mój synek 1,5 r od urodzenia tak samo jak u ciebie. do niedawna karmiony piersią, teraz już nie a i tak sie budzi. Oczywiście przebadany, zdrowy, robaków i alergii brak a ZAWSZE budzi się w nocy kilka razy i zawsze po 40 min od zaśnięcia.

            zdaniem lekarza - zaburzenia ciągłości snu, z których z czasem dziecko wyrośnie.

            Ja po fazie złości, załamania, gniewu jestem obecnie w fazie bezsilności i czekania kiedy to minie. Wiem doskonale jak może się czuć matka która od wielu miesięcy nie przespała ciągiem 3 godzin.
          • Gość: domza2 IP: *.rzeszow.vectranet.pl 17.03.11, 13:51
            Mruwa, u chłopców rozwój mowy może być sporo opóźniony w stosunku do dziewczynek. Mówienie w tym wieku pojedynczych słów nie odbiega znacząco od normy. Poza tym dziecko może w jednej tylko kwestii "spóźniać się", zwykle rozwój ruchowy jest wyższy, a mowy niższy ( u chłopcow), u dziewczynek może być odwrotnie. Nie mamy chyba prawa sądzić, że mama nie jest wstanie ocenić rozwoju swojego dziecka, poza tym jest coś takiego jak "bilans dwulatka" na co trzeba pójść.
        • Gość: Magda IP: *.icpnet.pl 17.03.11, 15:06
          Zapytaj w dzień albo w nocy jak już się uspokoi, nawet jeśli za dużo nie mówi, to może potakiwać albo zaprzeczać. Może się coś wyjaśni.
          • Dziecko jest bystre i szybko się uczy, mogę taki wniosek wysnuć po reakcjach małego na sytuacje, ciekawych odpowiedziach, mimo że są one w formie słowa bądź prostego zdania (dwa słowa). Synek jest bardzo muzykalny, śpiewa bezbłędnie (na "la la", "pa pa", czy po swojemu do melodii, które zapamiętuje po dwukrotnym wysłuchaniu). Umie się bawić. Na bilansie 2-latka wszystko ok. Potrafi wypowiedzieć około 20 słów pojedynczych lub złożonych w proste zdanie. Liczy do pięciu słownie i od pięciu do dziesięciu po swojemu. Wiem, że mnóstwo dzieci w tym wieku mówi już normalnie. Ale znam też sporo przypadków niemal całkowitego niemówienia do 3 rż. I w ogólnym obrazie nie świadczy to o nieprawidłowym rozwoju dziecka.
            Stąd dla mnie jedynym odchyleniem od normy 2,5 latków jest ten słaby sen.
            • Gość: domza2 IP: *.rzeszow.vectranet.pl 18.03.11, 08:47
              Z tym spaniem, tym bardziej, że wypróbowałaś już chyba wszystkie sposoby to też nie odchylenie od normy, a taki typ. Wiem, jak ciężko funkcjonować, gdy się samemu nie śpi przez 2 i pół roku, ale pozostaje tylko cierpliwość... Niektóre typy tak mają i chyba Twój do takich należy.
    • Polecam spotkanie konsultacyjne z terapeutą SI.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.