Dodaj do ulubionych

Pani Ekspert proszę o ocenę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 21:11
Mam 2-letniego synka i kilka wątpliwości.
1. Syn nie lubi zabawek. Żadnych. Plastikowych, drewnianych, szmacianych- żadnych. Zajmują go na chwilę, po czym mogłoby ich nie być.
2. Nie umie/ nie lubi? się bawić. Jestem z nim na urlopie wychowawczym, więc mam dla niego dużo czasu i zawsze starałam się bawić z nim, pokazać mu co z czym się robi. Jest mało zainteresowany. Np. wyciągam klocki, opowiadam co zbudujemy, buduję, proszę, żeby pomagał, on coś tam zrobi, ale głównie siedzi i patrzy po czym wychodzi z pokoju. Dla odmiany próbowałam po wyciągnięciu klocków nie ingerować, patrzyć co zrobi- nic nie robi. Tak jest ze wszystkimi zabawkami. Jedyne, co lubi to oglądanie książeczek- to mógłby godzinami, raczej ze mną niż sam.
3. Nie lubi też zabaw na powietrzu, np. w piaskownicy nic nie zrobi, z moją pomocą czy bez. Wymyślam coś dla niego, np. rysowanie kredą albo rzucanie do celu- nic. Piłka- nie. Rowerek- nie. Na placu zabaw lubi huśtawki, drabinki, zjeżdżalnię. Lubi spacery.
4. W związku z tym, że niczym się nie zajmuje nie umie wielu rzeczy. Np. z klocków zbuduje tylko wieżę, nie umie rysować czy kolorować, nie dopasuje nawet 2 puzzli.
Próbowałam go zajmować różnymi rzeczami, np. w kuchni- nie. Biega po domu, ogląda różne przedmioty, wyciąga z szaf- to są jego zajęcia.
Dotąd myślałam, że taki typ i już, ale trochę się zaczynam martwić. Jak Pani ocenia tę sytuację
Obserwuj wątek
    • kachape Re: Pani Ekspert proszę o ocenę 18.05.11, 00:37
      lubi zjeżdżalnie, spacery. Na spacerach tylko chodzi czy jednak cos ogląda,o czyms opowiada, rozmawia
      lubi książeczki - mógłby godzinami - super, któś podniesie poziom czytelnictwa w Polsce! :)
      a może za duzo Ty chcesz mu pokazać? za dużo jest woich ingerencji i robienia po twojemu? może lepiej zostawić czas i przestrzeń na swobodną eksploracje? niech sam sprawdzi co do czego sluży albo wymyśli nowe zastosowanie
      nie lubi zabawek? super - mniej wydatkow i mniejszy bałagan w domu
      daj mu miskę z wodą
      nasyp do miseczki makaron, fasolę i ryż. daj sitko i łyżkę
    • kachape Re: Pani Ekspert proszę o ocenę 18.05.11, 00:40
      mam wrażenie, że bardzo wysko postawiłas mu poprzeczkę i być może to go wycofuje z działań?
      mój syn ma 3 lata. dopiero 2 miesiące temu zakumal jazdę na rowerze
      z klocków umie zbudować... hmmm...tylko/aż wieżę. ale w sumie najwięcej radości ma jak ją wspólnie z bratem rozrzucają
      myślę, że z Twoim synkiem wszystko jest ok.
      • Gość: kubek Re: Pani Ekspert proszę o ocenę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.11, 09:50
        Nie postawiłam mu za wysoko poprzeczki. Nie miałam żadnych oczekiwań i przerostu ambicji. Zwyczajnie chciałam z nim spędzać czas próbując różnych rzeczy. Kupując nową zabawkę pokazywaliśmy mu z mężem jak działa, co można z nią robić. Normalnie. Jak wspomniałam miał przestrzeń do własnych działań, nie chciał z nami, to tylko asekurowaliśmy, albo wycofywaliśmy się całkiem. Nigdy nie byłam nachalna, nie nakłaniałam do niczego. Jego aktywność jest wyraźnie samodzielna- biega po domu i zagląda w różne miejsca, wyciąga z szaf itd.
        Groch, fasolę, sitka i garnki jak już napisałam też przerabialiśmy. Zainteresowanie podobne do zabawek.
        Budowanie wieży- potrafi ustawić drewniane klocki jeden na drugim i już. Lego duplo na przykład nie połączy. Rower- miałam na myśli nie to, żeby samodzielnie jeździł, tylko żeby w ogóle chciał wsiąść. To samo z piłką- nie chodzi mi o to, żeby strzelał bramki, tylko że w ogóle nie jest zainteresowany.
        Synek mówi na razie pojedyncze słowa, ale na spacerach interesuje się światem. Przy oglądaniu książeczek lubi jak opowiadam mu, co tam jest.
        • verdana Re: Pani Ekspert proszę o ocenę 18.05.11, 12:06
          Bardzo możliwe, ze ma drobne opóźnienie w rozwoju manualnym - jego rączki nie są tak sprawne, jak rówiesników. Rysowanie i kolorowanie to nie jest jeszcze rozrywka dla dwulatka, łaczenie duplo tez nie zawsze - macie jednak spore wymagania. Być może jednak Wasze dziecko widzac, ze nie potrafi tego, do czego go namawiaćcie po prostu przestaje próbować.
          Nie widze problemu, jesli dziecko jest zainteresowane jednymi rzeczami, a drugimi nie.
          --
          Mops i kot

          img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
          • pa.prot.ka1 Re: Pani Ekspert proszę o ocenę 18.05.11, 12:24
            Ale z wypowiedzi autorki wynika, że maluch właściwie niczym się nie interesuje. Wymiatanie ubrań z szaf to rozrywka dla roczniaka a nie 2-latka. Dwulatek powinien już skupić na czymś uwagę, przysiąść i zająć się czymś a nawet mieć swoje preferencje. Nie każde dziecko musi budować z klocków ale jedno lubi budować, inne malować, jeszcze inne bawić się samochodzikami ale COŚ lubi, a dziecko autorki chyba nic. Dla mnie też byłoby to niepokojące, ale nie bardzo umiem coś poradzić. I nie widzę, żeby autorka stawiała dziecku wygórowane wymagania czy naciskała. Podsuwanie różnych zabawek, czy wymyślanie zabaw to element rodzicielstwa. Tym bardziej że pisze, że potrafi się też wycofać.
            • Gość: basca Re: Pani Ekspert proszę o ocenę IP: *.ghnet.pl 18.05.11, 12:42
              Ale to chyba nie problem ze skupieniem, zainteresowaniem. Bo jak rozumiem "godzinami" może oglądać książkę i zapewne inne rzeczy. Chodzi raczej o niechęć do manipulowania (badania, dotykania) przedmiotów.
              Ale być może nie jest tak źle: czy umie sam jeść łyżeczką, widelcem, umie wymyć sobie ręce, w wannie chlapie itd?
              Kiedyś czytałam o fajnym pomyśle na zachęcenie ostrożnych dzieci o działania: pozwolenie na zabawę w kałuży! Może to pomoże:)
            • mycha79 Re: Pani Ekspert proszę o ocenę 18.05.11, 12:44
              pa.prot.ka1 napisała:

              > Ale z wypowiedzi autorki wynika, że maluch właściwie niczym się nie interesuje.
              > Wymiatanie ubrań z szaf to rozrywka dla roczniaka a nie 2-latka.

              no niestety dwulatka też, przynajmniej mojego ;)

              Dwulatek powinien już skupić na czymś uwagę, przysiąść i zająć się czymś a nawet mieć swoje
              > preferencje.

              no może nie do końca, czy mogłabyś podać źródło.

              Nie każde dziecko musi budować z klocków ale jedno lubi budować, i
              > nne malować, jeszcze inne bawić się samochodzikami ale COŚ lubi, a dziecko auto
              > rki chyba nic.

              no przecież lubi książeczki, które mógłby oglądać godzinami, lubi spacery i huśtawki, zjeżdżalnie, drabinki.... no i wywalanie z szaf ;)


              --
              Madzia i Zuzu i Stach
          • Gość: basca Re: Pani Ekspert proszę o ocenę IP: *.ghnet.pl 18.05.11, 12:27
            Ja rozumiem niepokój mamy - dziecko rozwija się trochę odmiennie od rówieśników.
            Ale czy nie za bardzo akcentujesz tego czego nie potrafi, zamiast cieszyć się z tego co umie? Może również być tak, że synek należy do osób mniej odważnych. Ja w takim przypadku wzmacniałabym jego wiarę w tych rzeczach, które już potrafi. Lubi się wspinać - to przecież zabawa!, czytać książki!, jest ciekawy świata! Jeśli będzie coraz lepszy w tym co lubi, odważy się i na to co go interesuje mniej lub czego się odrobinę lęka.
            Moja córka np nie przepada za piłką. Nie zmuszam jej do niej, czasami delikatnie namawiam, często odpuszczam, a czasami razem z mężem gramy w piłkę, żeby zobaczyła, że można się tym cieszyć.
            Zastanawiam się też, czy źródłem kłopotów nie jest niechęć do dotykania przedmiotów?
            • pa.prot.ka1 Re: Pani Ekspert proszę o ocenę 18.05.11, 12:43
              > Ale czy nie za bardzo akcentujesz tego czego nie potrafi, zamiast cieszyć się z
              > tego co umie?

              O matko! Przecież autorka zwróciła się tu o pomoc w konkretnej sprawie, niepokoi ją coś w dziecku i to konkretnie opisała. To nie znaczy, że nie cieszy się z innych osiągnięć i sukcesów dziecka. Czy jak idziesz do lekarza, to mówisz: "Panie doktorze, córka ma gorączkę i czerwone gardło, ale za to uszy, oczy, dłonie, ramiona, stopy, kolana, głowa, brzuch są w porządku"?
              Widzisz, Twoja córka nie lubi piłki, a dziecko autorki prawie nic nie lubi, to chyba różnica.
              Kubek, niech się wypowie ekspert.
              • mycha79 Re: Pani Ekspert proszę o ocenę 18.05.11, 12:48
                pa.prot.ka1 napisała:


                > O matko! Przecież autorka zwróciła się tu o pomoc w konkretnej sprawie, niepoko
                > i ją coś w dziecku i to konkretnie opisała. To nie znaczy, że nie cieszy się z
                > innych osiągnięć i sukcesów dziecka. Czy jak idziesz do lekarza, to mówisz: "Pa
                > nie doktorze, córka ma gorączkę i czerwone gardło, ale za to uszy, oczy, dłonie
                > , ramiona, stopy, kolana, głowa, brzuch są w porządku"?
                > Widzisz, Twoja córka nie lubi piłki, a dziecko autorki prawie nic nie lubi, to
                > chyba różnica.
                > Kubek, niech się wypowie ekspert.

                no i tu też nie do końca się zgodzę, bo z jednej strony pisze, że jej dziecko nie lubi zabaw na powietrzu, a gdzieś tam na końcu dodaje, że jednak lubi drabinki, huśtawki i zjeżdżalnie. No to lubi jednak zabawy na powietrzu. Tak?
                --
                Madzia i Zuzu i Stach
                  • demonii.larua Re: Pani Ekspert proszę o ocenę 18.05.11, 13:14
                    No właśnie nie. Dziecko kubka lubi robić sporo rzeczy i skupia się na tym co lubi robić czyli zabawy na przyrządach (huśtawki,drabinki itp) - zabawy na powietrzu to nie tylko piaskownica. Lubi spacery, mały obserwator czyli. Lubi i to nawet bardzo z tego co pisze autorka książeczki.
                    Czy Ty lubisz spędzać czas w sposób który Ci nie odpowiada? :) Mały ma swoje ulubione formy spędzania czasu i tyle.
                    --
                    Nie zatrudniaj fachowca - bądź
                    bohaterem w swoim domu.
      • mycha79 Re: wyluzuj 18.05.11, 12:38
        Rozwój dzieci jest naprawdę bardzo indywidualny. Jest jakaś ogólna norma, ale najczęściej dziecko idzie własnym rytmem. Moja córka zaczęła robić na nocnik jak miała 1,5 roku (wcześniej niż większosć dzieci), syn ma 25 miesięcy i nawet o tym słyszeć nie chce, córa w wieku 2 lat mówiła płynnie zdaniami, synuś gada coś tam, najczęściej po swojemu i rozumiemy go my i jego siostra, córa potrafiła narysować głowę z oczami i buzią, syn kredkami bawi się jedynie w rozrzucanie, córka emocje wyładowywała histeriami, on agresją... Chcę Ci tylko pokazać, że dzieci są bardzo różne. Ludzie są bardzo różni. Mój mąż nie interesuje się sportem, nie ogląda meczów, boksu, formuły 1 a większość facetów tak. Czy to oznacza, że jest nienormalny?? No chyba nie, na nartach zjeżdża jak dziki.
        Oczywiście jeśli jesteś szczególnie zaniepokojona jego rozwojem,zachowaniem to zwróć się do pediatry, np. w ramach bilansu dwulatka. Powiedz jakie masz wątpliwości, co Cię martwi. Bo my możemy się mądrzyć a tu się może okazać, że dziecko ma np.wadę wzroku.
        Pozdrawiam.
        --
        Madzia i Zuzu i Stach
    • demonii.larua Re: Pani Ekspert proszę o ocenę 18.05.11, 13:19
      Fajnie, że proponujesz dziecku różne formy zabawy. Ale może on ma swoje ulubione i już.
      Mycha wspomniała o konsultacji z pediatrą - miał już bilans? Jeśli nie to może warto porozmawiać z lekarzem przy okazji. Jeśli dziecko okaże się zdrowe to moim zdaniem nie ma powodu do niepokoju, ot po prostu chłopak wybiera zabawy i formy spędzania czasu takie jakie lubi :) Oczywiście od czasu do czasu warto proponować coś nowego, ale w sporych odstępach czasu.
      --
      Nie zatrudniaj fachowca - bądź
      bohaterem w swoim domu.
      • Gość: basca Re: Pani Ekspert proszę o ocenę IP: *.ghnet.pl 18.05.11, 14:06
        Dodam również, że akurat moje dziecko jest wielkim fanem książek, co czasami mnie irytuje, bo ileż można;) Ale moim zdaniem warto podążać za dzieckiem: I tak kiedy czytaliśmy o dźwigach to z klocków robiłam dźwig i bawiąc się nim pokazywałam jak działa. Uwielbia oglądać krecika - zrobiłam dla niej puzzle ze zdjęciem/rysunkiem krecika. Czytamy o rakietach - z ciastoliny lepimy rakietę i kosmonautę. Później sama lub z mamą chce się tak bawić;)

        PS. na spacerze ogląda codziennie te same roślinki, kamyczki, rysy po 15 minut.
    • asienka95 Re: Pani Ekspert proszę o ocenę 18.05.11, 14:04
      Jako mama dwulatka nie widzę tym nic niepokojącego.
      Ma swoje preferencje i już.
      Lubi: spacery, zjeżdżalnie, huśtawki, książeczki, wyrzucanie z szaf (mój dwulatek też uwielbia wojnę na skarpety wyrzucane z szuflady! :-)
      Nie MUSI umieć składać duplo, rysować, układać puzzli.
      Wszystko w swoim czasie.
      Mojego syna delikatnie zachęcałam, żeby wsiadł do rowerka - raz, drugi, trzeci.
      Nie chciał - to nie. Ostatnio sam wsiadł i był szczęśliwy, że jedzie. :)
      On akurat też uwielbia książki, lubi też rysować (np. ślimaki)...
    • mruwa9 Re: Pani Ekspert proszę o ocenę 18.05.11, 15:46
      a ja nie bede uspokajac, jak to robily poprzedniczki, mam uraz/wlasne doswiadczenia. Takie fiksacje i niechec do zabaw tematycznych/nasladowczych zapalilyby mi lampke kontrolna. Nawet, jesli nie ma powodu, zeby juz teraz w panice szukac pomocy specjalistow, to jednak probowalabym bacznie obserwowac rozwoj i zachowanie dziecka, oraz moze socjalizacja (przedszkole, klub malucha) plus jednak stymulacja, trening innych zabaw, niz tylko przegladanie ksiazek?
      Ja bym jednak sugerowala kontakt ze specjalista od zaburzen rozwoju/autyzmu. Lepiej dmuchac na zimne.
      • mycha79 Re: Pani Ekspert proszę o ocenę 18.05.11, 15:49
        mruwa9 napisała:

        > a ja nie bede uspokajac, jak to robily poprzedniczki, mam uraz/wlasne doswiadcz
        > enia. Takie fiksacje i niechec do zabaw tematycznych/nasladowczych zapalilyby m
        > i lampke kontrolna. Nawet, jesli nie ma powodu, zeby juz teraz w panice szukac
        > pomocy specjalistow, to jednak probowalabym bacznie obserwowac rozwoj i zachow
        > anie dziecka, oraz moze socjalizacja (przedszkole, klub malucha) plus jednak s
        > tymulacja, trening innych zabaw, niz tylko przegladanie ksiazek?
        > Ja bym jednak sugerowala kontakt ze specjalista od zaburzen rozwoju/autyzmu. Le
        > piej dmuchac na zimne.


        hmmm, chyba jednak kilka osób zasugerowało kontakt z pediatrą.

        --
        Madzia i Zuzu i Stach
    • monzdr Re: Pani Ekspert proszę o ocenę 19.05.11, 17:15
      Na Twoim miejscu skonsultowałabym się z dobrym pediatrą lub/i psychologiem dziecięcym.Jeśli coś Cię niepokoi,to nawet dla własnego spokoju powinnaś to sprawdzić.To Ty widzisz swoje dziecko codziennie i znasz,jak nikt inny.Nikt tu na forum,nawet Pani Ekspert,nie może Ci na 100% odpowiedzieć,czy wszystko jest w porządku czy nie.Czasami trzeba zaufać swojej intuicji.Lepiej być nadgorliwą niż coś zaniedbać.
    • kakuba Re: Pani Ekspert proszę o ocenę 20.05.11, 10:33
      w opisie zachowania synka brakuje mi informacji jakie ma relacje z ludźmi - rodzice, dziadkowie, inne dzieci, obcy ludzie... lubi? nie lubi? garnie się do dzieci? czy unika kontaktu?
      czy lubi kontakt fizyczny - przytulanie? łaskotanie?

      moja córka miała kiedyś taki okres rozwojowy, tuż przed drugimi urodzinami, mówiła wtedy tylko kilka wyrazów - a potem BUM :) nagle zaczęła mówić pełnymi zdaniami
      i właśnie w tym przełomowym okresie jej podstawową zabawą były książeczki i 'karty pracy' (to taka pomoc w przedszkolu - obrazki tematyczne, o których można dużo opowiadać)
      najpierw to ja musiałam długo i szczegółowo opowiadać o obrazku, potem pytałam gdzie jest 'to' czy 'tamto' a potem zaczęłam zadawać pytania 'a co to jest?' 'a gdzie jest tamto?' 'co robi ta Pani?' itd
      i tak od słowa do słowa mała sie rozkręciła :)
      i jako dwolatek córka rzadko bawiła sie czymś samodzielnie, zawsze chciała z kimś dorosłym
      i uwielbiała spacery, na których opowiadalismy i tłumaczyliśmy wszystko dookoła...
      generalnie miała rozwój 'skokowy'... długo, długo nic... bez prób, ćwiczeń.. tylko słuchała i obserwowała.. a potem nagle BUM :) i od razu coś umiała :)
      może twój synek tez najpierw gromadzi wiedzę żeby potem od razu pokazać że juz coś umie?

      • Gość: domza2 Re: Pani Ekspert proszę o ocenę IP: *.rzeszow.vectranet.pl 20.05.11, 11:30
        Hmm, podobnie było z moim siostrzeńcem. Tyle mówienia do niego, zabaw, czytania i jakoś ten dwulatek nic specjalnie nie mówił. Siostra zaczęła się martwić, aż tu nagle... cale zdania i to z takimi słowami, które wydawały się nawet nie padać w zabawie. Mnie np. pouczył, że to nie samolot ale odrzutowiec z takim a takim silnikiem jak miał 2,5 roczku. Mowa małego poszła do przodu tak szybko, że błyskawicznie wyprzedził rówieśników i tak mu już (niestety) zostało...
    • justyna_dabrowska Re: Pani Ekspert proszę o ocenę 31.05.11, 11:10
      Przepraszam, że odpowiadam z opóźnieniem.
      Ja bym zaufała swojej intyicji i pokazała dziecko specjaliście od wczesnej interwencji. Po pierwsze dlatego żeby nie przeoczyc czegos ważnego a po drugie dlatego, że taki "podskórny" niepokój ma znaczenie dla waszych relacji.
      Zakładam, że jeśli między matka ( na ogół to ona spędza z dzieckiem wiekszośc czasu) a dzieckiem rozwinela sie dobra więź to matka "wyczuwa" co sie z dzieckiem dzieje. Ma wbudowany rodzaj intuicyjnego "czujnika" i warto na tym czujniku polegać. Co się stanie złego jesli sprawdzimy u dobrego specjalisty czy wszystko jest OK? Najwyżej rozwieje nasze obawy.
      Pediatra - obawiam sie - tu nie wystarczy, chyba ze zna PAni kogoś na kim mozna polegać. Pediatrów w Polsce jest coraz mniej, znakomita wiekszośc jest w wieku przedemerytalnym, mam bawy czy są na bieżąco z diagnostyką rozwojową najmniejszych dzieci...

      pozdrawiam, trzymam kciuki
      jd

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka