Gazeta.pl   Forum   eDziecko   Eksperckie   Wychowanie bez porażek   adaptacja po raz kolejn...

adaptacja po raz kolejny :(

Autor: kate.2 09.10.11, 00:07
Witam, mam problem.
Byłam dziś z moją prawie 3-latką w przedszkolu (państwowym), to był nasz pierwszy dzień. Z weszła do sali a ja zostałam na korytarzu, powiedziałam, że kiedy będzie chciała może do mnie przyjść a ja tam będę. Bawiła się ok 10-15 min, później poczuła tęsknotę, zapłakała, przyszła do mnie, ja ją utuliłam i wróciła do dzieci. Było kilka takich sytuacji. Pani powiedziała mi, że albo ją zostawiam i wychodzę do domu albo wychodzimy razem z Z. Dlaczego nie mogę zostać na korytarzu dopóki moje dziecko nie zaadaptuje się w nowym miejscu i dlaczego nie mogę dać mu poczucia bezpieczeństwa. Mam ją zostawić płaczącą, bo tak robi większość rodziców???? Jej się tam bardzo podoba, chce tam chodzić ale nie jest jeszcze gotowa na długi rozstanie, nie przeszkadzam pani w zajęciach bo jestem na korytarzu! Dziecko może do mnie podejść, dostać poczucie bezpieczeństwa i wrócić do zabawy. Myślę, że za miesiąc, może 2 miesiące na tyle dobrze pozna nowe miejsce i ludzi, będzie wiedziała czego może się spodziewać i wtedy zdecydujemy, czy zostaje sama na np 3-4 godz czy zaczynamy przedszkole za rok. Dlaczego nie mogę dać czasu dziecku na adaptację tylko mam je zostawić samo mimo, że to dla niego obcy ludzie i miejsce???
mam doświadczenie w adaptacji mojego dziecka w warunkach przedszkolnych. Przez poprzedni rok raz w tygodniu mąż chodził z Z do przedszkola prywatnego na 2,5 godz zajęć które prowadziła pani psycholog dziecięcy. Mieliśmy też rozmowę z panią na temat zachowania i adaptacji w grupie naszej córki. Potwierdziła nasze spostrzeżenia i wyjaśniła wiele wątpliwości. Nigdy nie należy pozostawiać dziecka w obcym dla niego miejscu ( bez jego zgody, płaczącego), bez okresu adaptacji, może ona trwać 4 dni a może 4 miesiące. Rodzice mają prawo po określonym czasie zdecydować, czy dziecko jest już gotowe do pozostania samo w grupie i pozostawić je tam lub spróbować za rok jeszcze raz.
Z punktu widzenia prawa oświatowego, nie ma żadnego zapisu zabraniającego rodzicowi bądź innemu opiekunowi prawnemu dziecka pozostania z nim w budynku przedszkola. Każdy rodzic ma prawo pozostać w sali z dzieckiem jeśli nauczyciel prowadzący wyrazi zgodę, oczywiście nie wolno przerywać i komentować zajęć w czasie ich trwania. Nie wszyscy rodzice z tego prawa korzystają, myślę, że nie wielu docieka dlaczego nie wolno im zostać.
Będąc ten jeden dzień na korytarzu, słysząc co dzieje się w sali upewniłam się, że moje dziecko potrzebuje czasu na ośmielenie się, poznanie nowych otaczających je osób oraz dużo poczucia bezpieczeństwa z mojej strony.
Widziałam te smutne, zapłakane dzieci, których nie miał kto przytulić i pocieszyć. Dostawały informację, że nie trzeba płakać bo są duże, przecież dobrze wiedzą,że ktoś po nie przyjdzie itd a nawet żeby znów nie zaczynały bo przecież niedawno dopiero przestały płakać. Brrr

Czy ja na pewno mogę zostać w tej sali z córeczką np 3 dni towarzysząc jej w zabawie przez 3 godz (oczywiście jeśli będzie potrzebowała) lub siedząc na krzesełku w końcu sali? Później przez tydzień lub 2 pozostać na korytarzu, a następnie zostawić ją w przedszkolu na 1 godz, i tak zwiększając czas do 3 godzin. Nie zamierzam pozostawiać jej dłużej w tym roku, chyba, że sama wyrazi taką chęć :)
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.