Dodaj do ulubionych

kupa w majtkach u 4 latka

27.10.11, 14:22
Synek właśnie skończył 4 latka. Mamy problem z brudnymi majtkami-popuszcza kupę. Byliśmy z nim u gastrologa, stwierdzono, że wszystko ok, że chłopcy dłużej kontrolują te sprawy i ma jeszcze prawo...zadne to dla mnie pocieszenie...
Mam pytanie jak reagować na te brudne majty? Karać, rozmawiać, prosić, tłumaczyć, niech sam sobie pierze te majtki??? Nic nie skutkuje. Ma 10000 wytłumaczeń dlaczego tak zrobił i zawsze obiecuje poprawę. Jak powinny reagować panie przedszkolanki, które 3-4 razy w tygodniu mówią mi, że synek ZNOWU zrobił kupę w majtki :(( ręce mi opadają, proszę o pomoc !!!!!
Edytor zaawansowany
  • 27.10.11, 18:47
    Ale czy to jest cała kupa czy brudzenie majtek niewielką ilością stolca? Jeśli to drugie to radzę zmienić gastrologa i iść do innego jak najszybciej, zanim się utrwali. Popuszczanie stolca to nie "kaprys" dziecka, to choroba. Nie karajcie go za to, to niezależne od niego!
  • 27.10.11, 19:17
    Popuszcza w majtki a resztę kończy w toalecie, albo się nie przyznaje w przedszkolu, że ma brudne majtki i załatwia się dopiero w domu. Nie mam pojęcie z czego to może wynikać, czasami jak dostanie porządną burę, mówię mu, że jest mi smutno i przykro jak tak robi, że jest już duży, ze brzydko od niego pachnie itp itd to potrafi się spiąć i jak tylko poczuje, że chce kupę to sprintem leci do toalety. Ale to są pojedyncze przypadki. Na ogól mi mówi, ze ma brudne majtki bo nie czuje, albo rozmawiał z kolegą, albo się bawił albo schodził po schodach - po prostu 10000 wytłumaczeń.
  • Gość: domza2 IP: *.rzeszow.vectranet.pl 27.10.11, 19:16
    Zgadzam się z poprzedniczką. Jeśli następuje "brudzenie" bielizny to może być objawem zaparcia nawykowego i jest to poważna sprawa, która kwalifikuje się do leczenia. Więc najpierw bym to ustaliła. Coś za często to się zdarza. W każdym jednak przypadku nie wolno dziecka za to karać! Panie z przedszkola , skoro dzieje się to na ich terenie, powinny ustalić w jakich sytuacjach dziecko się wypróżnia do bielizny. Powinny się tej sytuacji szczególnie przyjrzeć i obserwować. To pomoże określić, co staje się bodźcem takich wypróżnień. Zaniepokoiłabym się też sytuacją, w której dziecko musi się z tego TŁUMACZYĆ i dawać jakieś uzasadnienia. To chore. Dziecko jest jeszcze małe i nie może uzsadaniać własnej fizjologii. Takim zachowaniem można jedynie pogłębić problem.
  • 27.10.11, 19:24
    Nie ma zaparć. Już częściej w drugą stronę, ale na ogół kupa jest normalna. Robiłam mu w tamtym tygodniu wszystkie wyniki, łącznie z robakami i nic nie wyszło. Wszystko wzorcowo. Wczesniej to popuszczanie tłumaczyliśmy, ze mały był, poza tym nosił pieluchy więc nie było to takie upierdliwe. Od półtora roku chodzi w majteczkach i czekałam z tą kupą myśląc, ze z tego wyrośnie i trening czystości trwa u niego dłużej ale niestety minęły 4 urodziny a problem jest dalej. Byliśmy u pediatry, ta nas wysłała do najlepszego gasrtologa w Szczecinie niby - pani jest ordynatorem w szpitalu i tyle nam powiedziała co w pierwszym poście...
    Dziękuję za odpowiedzi.
    Ostatnio rozmawiałam z dziewczyną której syn do 6 rż popuszczał w majtki, ale średnia to dla mnie perspektywa :(((( chciałabym temu jakoś zaradzić ale nie mam pojęcia jak.
    Dzisiaj odebrałam małego z przedszkola i majteczki znowu zarysowane a reszta w toalecie
    :(((( ,wczoraj było czysto
  • 27.10.11, 19:28
    Dodam jeszcze, ze w domu też to się zdarza, w gościach - jak bawi się z dziećmi znajomych też, u dziadków - nie ma znaczenia , czy jest w przedszkolu czy w innym miejscu
    :((((
  • 27.10.11, 20:52
    Cokolwiek nie byłoby powodem, to nie wolno obwiniać za to dziecko!!!! Można tylko w ten sposób pogłębić problem - będzie to robił na tle nerwowym!
    Jakkolwiek, współczuję przeżyć i życzę duuuużo siły, wyrozumienia i cierpliwości dla Pani!
    Ale dziecka nie wolno karać za to!!
    Zmieniałabym lekarzy, specjalistów, wykonałabym badania kału, krwi i moczu kilkakrotnie, ale nie wolno gnębić za to dziecka! Trzeba go wspierać!
    Jak by się Pani czuła, gdyby to Pani brudziła majtki z niewiadomych powodów, a otoczenie wywierało by jeszcze na Panią presję i obwiniało za to, kazało się tłumaczyć?
    widać zresztą, że to nie daje żadnych pozytywnych skutków...
    --
    Żaneta, mama Dawidka (ur. 17.10.2008 r.) i Rafałka (ur. 21.10.2010 r.)
  • 28.10.11, 08:33
    Może zapytaj mamy tego 6latka, który ma ten sam problem do jakiego gastrologa chodzi? To naprawdę jest choroba, w dodatku ciężko się ją leczy, im szybciej zaczniecie tym lepiej. I nie karz go, nie wyzywaj, nie wzbudzaj poczucia winy, to naprawdę nie jego wina!!! A stres może właśnie popuszczanie jeszcze nasilać.
  • 28.10.11, 11:04
    Ona nigdzie nie chodziło. Jej synek to "mózgowiec". W sensie obcykany w grach komputerowych, składa klocki lego dla dzieci duzo starszych niz jest w rzeczywistości, czyta biegle - taki mały intelektualista. On robił tą kupę bo był zajety, np składaniem klocków albo oglądaniem czegoś. Nic z tym nie robili, wyrósł z tego.
  • 28.10.11, 17:47
    Zdrowy człowiek nawet najbardziej zajęty nie popuszcza stolca.
    Ale to Twoje dziecko, jak chcesz czekać, aż samo przejdzie, to oczywiście możesz.
  • 28.10.11, 18:46
    Gdybym uwazała, że to naturalne nie szukałabym pomocy na forum u innych mam. Ze strony lekarzy nie uzyskałam pomocy, stąd moje pytanie tutaj. No nic coś będę działała dalej, chociaż nie mam pojęcia co...kolejna wizyta u lekarza,która nic nie wniesie... to nie takie proste jakby ci się wydawało...
  • 27.10.11, 21:23
    Mój 4-letni chrześniak ma podobny problem. Zdarza mu się zrobić kupę do majtek lub trochę chociaż "popuścić". Po wnikliwych obserwacjach stwierdziłyśmy z jego mamą, że robi to kiedy zabawi się aż tak, że nie chce przerwać zabawy, jest aż tak zajęty, że tak jakby "odkłada" to na potem, bo teraz nie ma czasu. Tak nam się wydaje, bo wszelkie badania ma ok.
    Sprawa nasiliła się kiedy poszedł do przedszkola, tam to już w ogóle podczas zabawy, gry, śpiewania, tańczenia i wielu innych zajęć on nie potrafi odejść od tego wszystkiego na bok :(

    Myślę, że po pierwsze za każdą całą kupkę w kibelku, czyli bez pobrudzonych majteczek, powinno się nagradzać dziecko. No i pilnować co jakiś czas, zagadywać, ze może by poszedł do kibelka. Dobrze jak dziecko ma stałe pory robienia kupki (np. zawsze rano po przebudzeniu), wtedy jakoś łatwiej można by to było kontrolować.
    W każdym razie życzę aby te Wasze problemy szybko minęły, bo zapewne nie są przyjemne dla Pani, pań w przedszkolu i przede wszystkim dla synka, Powodzenia!
    --
    [img]http://www.suwaczki.com/tickers/zem34z177vcoeio5.png[/img]
  • 28.10.11, 11:05
    Tak jakbym czytała historie o moim małym... Rozumiem, że trwa to dalej u twojego chrześniaka ?
  • Gość: wysoka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.11, 11:29
    Mojemu 4 latkowi zdarzyla sie kupa w przedszkolu doslownie dwa razy. U nas sprawe zalatwilo to ze wytlumaczylam mlodemu, ze jesli chce kupe w przedszkolu to moze sobie isc do toalety kiedy mu sie rzewnie podoba bez tlumaczenia i pytania pani, czy kolegi z ktorym sie akurat bawi, czy akurat wychodza na spacer czy zaczyna sie obiad. Oczywiscie rozmoawialam tez na ten temat z nauczycielka. No i kupa sie wiecej nie zdarzyla.
    Na pytanie dlaczego zrobil wtedy kupe: odpowiadal ze nie wie, ze w przedszkolu mu zawsze tak szybko wychodzi...
  • 30.10.11, 17:04
    niestety tak, trwa nadal :(
    --
    [img]http://www.suwaczki.com/tickers/zem34z177vcoeio5.png[/img]
  • 30.10.11, 03:18
    Problem widze tu:
    "Nie mam pojęcie z czego to może wynikać, czasami jak dostanie porządną burę, mówię mu, że jest mi smutno i przykro jak tak robi, że jest już duży, ze brzydko od niego pachnie itp itd to potrafi się spiąć".
    Opisuje Pani manipulowanie dzieckiem, wywoływanie w nim poczucia winy, karanie odrzuceniem, upokarzanie...

    Być może to tylko wierzchołek góry lodowej? Może to co Pani opisuje charakteryzuje w ogólniejszy sposób panstwa styl wychowawczy? Moze usiłujecie kłaśc nacisk na kontrolowanie dziecka, wymuszanie zachowań które WAM sie podobają? Może mało uwagi przywiązujecie do tego jakie dziecko ma potrzeby w danym momencie? na danym etapie rozwoju?
    Popuszczanie zdarza się często u dzieci z zablokowaną spacyfikowaną agresja - u dzieci od których wymaga się "grzeczności". To jest czynność nieświadoma więc wszelkie rozmawianie nie ma tu żadnego sensu. Radzę wejrzeć w siebie, w swoje standardy i metody wychowawcze...podejrzewam, że tu tkwi problem. Polecam warsztaty umiejętności wychowawczych - np wg programu "Porozumienie bez przemocy".
    pozdr
    jd
  • 30.10.11, 11:50
    Dziękuję za odpowiedź, chociaz mnie zaskoczyła.Sądziłam, ze to co do niego mówię to jest normalne mówienie o uczuciach i emocjach, które we mnie wywołuje. Zamiast tłumić je i złościc się na niego.Najpierw mu wszystko tłumaczę a na koniec zawsze przytulam i mówię, ze kocham bez względu na wszystko. To w jaki sposób do niego mówić, żeby trafiło? Nie stosujemy wobec synka przemocy fizycznej ani agresji, czasem na niego krzyknę - ale jak już kończy mi się cierpliwość - myślę, ze to żadne przestępstwo i zdarza się każdej mamie - nawet najbardziej cierpliwej.
    W każdym bądź razie od kilku dni sadzam go z samego rana na toaletę, chociaż twierdzi, że nie chce kupy - więc znowu mu wszystko tłumaczę dlaczego i niech spróbuje i że jak przez minutkę kupka nie będzie chciała wyjść to trudno - ubierzemy się i spróbujemy póżniej, a po chwili ją robi i raczej do końca dnia mamy spokój.

  • Gość: kara_mia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.11, 12:50
    "że jest mi smutno i przykro jak tak robi"

    to jest agresja, to jest szantaż i agresja...
    mama NIE MOŻE mówić do dziecka, że jak ono coś robi, to jej jest przykro.
    mama może powiedzieć:
    -zrobiłeś kupkę, teraz trzeba uprać majtki bo są brudne.
    -nakrzyczałeś na mnie - tak się nie robi - bo tobie też się nie podoba, jak na ciebie krzyczą inni
    -zjadłeś lody przeznaczone dla całej rodziny - to było niefajne - bo gdyby tata tak zrobił , to tez nie byłbyś zadowolony - w domu myśli się o innych.

    argument BO MAMIE JEST PRZYKRO - nie jest żadnym argumentem.
  • 31.10.11, 14:30
    Nie, może powiedzieć, ze jest jej przykro, kiedy dziecko na przyklad niegrzecznie się do niej zwraca. Bo wtedy dziecko ma autentyczny wplyw na uczucia mamy - i w dodatku robi cos własnie po to, by te uczucia wywołać. Wtedy to ma sens. Myslę, ze przy zjedzeniu lodów także można powiedzieć, ze jest mi smutno, ze dla mnie lodów już nie ma.
    Natomiast szantazowanie dziecka wlasnym samopoczuciem, gdy jest "niegrzeczne", albo co gorsza ma problemy zdrowotne, to znacznie gorsza agresja niż klaps. Podobnie poniżanie dziecka. A powtarzanie komus regularnie,z e śmierdzi, ale się go mimo to kocha jest ponizaniem.
    Jak dziecko będzie starsze to przewiduje "Mama przez ciebie zawau dostanie, umrze i dopiero będzie ci przykro".
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • 31.10.11, 15:04
    Nie, może powiedzieć, ze jest jej przykro, kiedy dziecko na przyklad niegrzecznie się do niej zwraca. Bo wtedy dziecko ma autentyczny wplyw na uczucia mamy - i w dodatku robi cos własnie po to, by te uczucia wywołać. Wtedy to ma sens. Myślę, ze przy zjedzeniu lodów także można powiedzieć, ze jest mi smutno, ze dla mnie lodów już nie ma.

    tak naprawdę to się z tobą trochę tu zgadzam... ale strasznie się obawiam, że to "jest mi przykro" jest nadużywane i jak mój syn był mały to wolałam mówić -
    "a tobie by się podobało, jakby Ci ktoś zeżarł całe lody he? czy raczej byłbyś niezadowolony? Bo ja osobiście jestem zła."

  • 31.10.11, 15:24
    A tak, ja też wolę powiedzieć "jestem wsciekła", niż "jest mi smutno" - tym bardziej, że zazwyczaj naprawde jestem zła, a nie smutna - i podejrzewam, ze większość matek takze.
    Poza tym jakoś nigdy nie wygłaszałam tego typu zdań , raczej "Cholera jasna, kto zezarł moje lody!!! A taka miałam ochotę! Szlag by to..".
    Działa.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • 31.10.11, 17:08
    Jakbym miała 4 lata i usłyszała, że ode mnie śmierdzi to czułabym się naprawdę podle. Skutek jest taki, że problem się pogłębia, zamiast znikać. Trzeba umieć dziecko kochać takim jakie jest, choć czasem trudno nam zaakceptować wszystkie ułomności i chyba w tym tkwi największy problem..
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/relgdf9hknd4ag65.png[/img][/url]
  • Gość: kikki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.11, 08:03
    Jeżeli pod względem medycznym wszystko jest w porządku to skonsultuj z psychologiem. Nietrzymanie stolca może świadczyć o zaburzeniach emocjonalnych dziecka.
    U dziecka 4 - letniego nie powinno być problemu z procesem kontroli zwieraczy.
    Pozdrawiam.
  • 06.08.17, 06:16
    Witam, mam ten problem z moim pięciolatkiem. Możesz napisać jak sobie z tym poradziliście?
  • 12.08.17, 19:32
    Dziecko czteroletnie powinno wypróżniać się do kibelka, jeśli tak nie jest, to albo jakaś choroba, albo psychiczna blokada spowodowana silnym stresem dziecka, trzeba przeanalizować z psychologiem metody wychowawcze stosowane przez rodziców, inaczej uczynicie kalekę z dziecka !!!
  • 24.09.17, 19:11
    Mam podobny problem. Corka ma 4.5 i brudzi majtki czasami 3 razy dziennie. Tez mowimy, ze kupke trzeba do toalety, ze smierdzi (kupa, nie ona). Nie rozumiem tych oburzen tutaj, zeby mowic ze nie smierdzi? Kupa smierdzi to fakt, dziecko musi zrozumiec, ze kupa nie jest przyjemna dla otoczenia. Zadne to ponizanie. Jak jej koledzy to powiedza w przedszkolu, to dopiero bedzie ponizania.
    Mielismy konsultacje w tej sprawie. Pani zalecila bardziej usystemytyzowany tryb zycia tzn. wiecej snu i bycie w domu w czasie jak sie zdaza ta kupa. U nas wieczorem. Faktem jest ze jak sie bawi na podworku to za Chiny nie pojdzie do domu sie zalatwic. Wrecz zaprzecza ze cos sie dzieje, a potem kupa w majtki.
    Mimo wszystko chce sie z nia wybrac z nia do poradni, gdzie nawet opisuja ten problem. Podobo zdarza sie to 1 do 3 procentom dzieci. To jest problem i trzeba znalezc rozwiazanie, aby nie ciagnelo sie do szkoly.

    --
    tessutimania.wordpress.com/ - moj blog o szyciu
    mipiaceilmondo.wordpress.com/ - moj blog o podrozach

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.