Dodaj do ulubionych

Potrzebuję wsparcia i rady

23.04.12, 15:11
Córka (9, 5 miesiąca) odkąd się urodziła budzi się w nocy co 1-2 h z przewagą co 1 h.
Zdaję sobie sprawę z tego, że to małe dziecko i taka jest jej natura. Jednak niepokoi mnie to, że czas mija i nic się nie zmienia, no chyba, że na gorsze (jak szły górne jedynki to częstotliwość pobudek była jeszcze większa). Na próby przytulenia, pogłaskania reaguje dużym rozdrażnieniem, tylko pierś ją uspokaja. Mąż czasem bierze małą na ręce (żebym mogła przespać ciągiem te 2 h)i ją usypia ale po 1 h, czasem szybciej znowu jest pobudka. Jesteśmy z mężem wykończeni, fizycznie i psychicznie. Na pewno nie są to pobudki z głodu ( zjada kaszkę na noc z mm). Ona porostu nie potrafi dłużej spać a jak już się przebudzi to nie ma szans na dalsze spanie bez naszej pomocy. Wszystko byłoby prostsze gdyby nie byłoby to aż tak często bo jednak odbija się to na naszym zdrowiu, nie mamy możliwości zregenerować się przez takie drzemki bo to nie jest spanie... Spanie dziecka w naszym łóżku nic nie zmienia.
Najgorsze jest to, że będę musiała wrócić do pracy (najpóźniej od września). Pracę mam odpowiedzialną i dość stresującą. Jak noce będą tak wyglądały to nie dam rady a nie mam wyjścia, dalszy wychowawczy nie wchodzi w grę.
Czy w ogóle jest jakieś wyjście z tej sytuacji? Czy odstawienie od piersi może coś zmienić?
Edytor zaawansowany
  • mufinka82 23.04.12, 15:11
    Dodam jeszcze, że mała zawsze wydawała mi się dość nerwowym dzieckiem, choć odkąd zaczęła pełzać mniej się złości. Przez pierwsze pół roku problem z niespokojnym snem był także w dzień, nie można było jej odłożyć, budziła się co kilka minut z paczem. Teraz śpi lepiej tzn. potrafi przespać 2 h ciągiem (1 drzemka).
  • mycha79 23.04.12, 15:23
    W żadnym wypadku nie namawiam do odstawienia od piersi, piszę tylko o moich dzieciach. Moje dzieciaki budziły się kilkanaście razy w nocy, zarówno syn jak i córka przestali się budzić co chwilę dopiero po odstawieniu od piersi. Karmiłam córkę 1,5 roku, syna 14 miesięcy bo nie wytrzymałam psychicznie. U nas nic nie pomogło. W dzień też spały do 45 minut. Ja nie znalazłam niestety innego rozwiązania.
    --
    Madzia i Zuzu i Stach
  • verdana 23.04.12, 16:10
    Mój najstarszy, karmiony piersią krótko, też sie tak budził. Więc to chyba nie ma szczególnego znaczenia.
    Nic się z budzeniem w nocy zrobić raczej nie da. Jedyne, co mogę poradzić, to dyżury - gdy syn był malutki, to podzieliliśmy noc między sobą - ja wstawałam do 4 rano, a mąż potem. Czyli część nocy kazde z nas przesypiało spokojnie.
    Dziecko w tym wieku juz nie musi jeść w nocy.
    --
    zpopk.blox.pl
  • joshima 23.04.12, 16:32
    Moja córka też tak miała i też w dzień była nieodkładalna. Ja przyjęłam do wiadomości, że jednak potrzebne jest jej to nocne mleko (to zupełnie inny pokarm niż dzienny czy MM) i się nie spinałm. Dziecko spało ze mną ja karmiłam niemal przez sen, tak, że nawet nie wiedziałam ile razy i jak często się budziła. MM na noc nie podawałam bo to i tak nie miało wpływu. W wieku 14 m-cy dziecko się samo odstawiło i już.

    Nie wiem czy Ci jakoś pomogłam, ale może jak wrzucisz na luz to Ci będzie łatwiej.

    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • keszurka 23.04.12, 22:02
    jakbym czytala o nas:) akurat u mnie to juz przeszlosc - syn ma poltora roku, ale bylo dokladnie tak jak opisujesz. sytuacja zaczela ulegac zmianie po odstawieniu od piersi. odstawilam w lutym. dochodzilo do tegoo ze cala noc lezalam wygieta w pol w strone syna z piersia w jego ustach. byo to straszne i nie widzialam komplenie nadziei na zmiane. odstawianie trwalo ok dwoch tyodni. najpierw koniecc z jedzeniem w dzien a pozniej kolacja i dojedzenie na piersi no i przez trzy noce placz i zgrzytanie zebow. a potem syn zaczal zasypiac. spal ze mna, przebudzal sie, prYtulal i zasypial znow. mysle, ze u Ciebie bedzie tez dobrze. jedynie odstawienie moim zdaniem moze tutaj cos poradzic. ale moze daj jej jeszcze troche vzasu do wrzesnia zdarzycie sie spokojnie odstawic i nauczyc zasypiac. teraz u nas nie ma sladu po tych nocach. syn wciaz spi ze mna ale wszystkim to odpowiada. powodzenia.
    --
    Would you know my name
    if I saw you in heaven.

    clapton
  • ula.malko 23.04.12, 19:39
    Witam,
    Czy zdarzają się sytuacje kiedy córka śpi dłużej? Jeśli tak to proszę się przyjrzeć jakie okoliczności temu sprzyjają?
    Jak śpicie razem w łóżku córka ma łatwy dostęp do Pani piersi?
    Czy córka płacze jak nie śpi? Czasami dzieci się wybudzają - nie z głodu, tylko po prostu - kwilą chwilę i zasypiają. Czy próbowaliście Państwo zostawić ją przez chwilę samą gdy się przebudzi?
    Pozdrawiam,
    Ula Malko
  • Gość: mufinka82 IP: *.torun.mm.pl 24.04.12, 14:40
    Zdarzyło się, że córka przespała ciągiem 3-4 godziny ale może z pięć razy odkąd się urodziła.
    > Witam,
    > Czy zdarzają się sytuacje kiedy córka śpi dłużej? Jeśli tak to proszę się przyj
    > rzeć jakie okoliczności temu sprzyjają?
    > Jak śpicie razem w łóżku córka ma łatwy dostęp do Pani piersi?
    > Czy córka płacze jak nie śpi? Czasami dzieci się wybudzają - nie z głodu, tylko
    > po prostu - kwilą chwilę i zasypiają. Czy próbowaliście Państwo zostawić ją pr
    > zez chwilę samą gdy się przebudzi?
    > Pozdrawiam,
    > Ula Malko

    W dzień sen ma spokojniejszy, zasypia bez piersi od jakiegoś czasu (w dzień nie jest zainteresowana, tylko popija krótko), usypiam ją w wózku z pieluszką przy buźce i prześpi 2 h.
    Pierwsze pół nocy córka śpi w łóżeczku i mąż mi ją przynosi, drugie pół nocy śpi ze mną, kładę ją obok i maksymalnie się odsuwam żeby jej nie przygnieść, daję pieluszkę i małą poduszeczkę koło buźki, w którą się wtula. Mamy taki system ponieważ ja nie dawałam rady spać z małą przez całą noc bo budziłam się jeszcze częściej np. żeby ją przykryć jak się rozkopała i na każde jej zajęczenie więc nie zdążyłam zasnąć bo ona się znowu budziła i tak do rana...
    Nie reagujemy na każde zakwilenie, mniej więcej wyczuwamy kiedy to jest zapłakanie przez sen a kiedy trzeba interwencji. W większości musimy interweniować żeby się zupełnie nie rozbudziła i nie rozdrażniła.



  • Gość: mufinka82 IP: *.torun.mm.pl 24.04.12, 14:45
    przepraszam za chaos we wcześniejszym poście, miało być tak:

    > Witam,
    > Czy zdarzają się sytuacje kiedy córka śpi dłużej? Jeśli tak to proszę się przyj
    > rzeć jakie okoliczności temu sprzyjają?
    > Jak śpicie razem w łóżku córka ma łatwy dostęp do Pani piersi?
    > Czy córka płacze jak nie śpi? Czasami dzieci się wybudzają - nie z głodu, tylko
    > po prostu - kwilą chwilę i zasypiają. Czy próbowaliście Państwo zostawić ją pr
    > zez chwilę samą gdy się przebudzi?
    > Pozdrawiam,
    > Ula Malko

    Zdarzyło się, że córka przespała ciągiem 3-4 godziny ale może z pięć razy odkąd się urodziła.
    W dzień sen ma spokojniejszy, zasypia bez piersi od jakiegoś czasu (w dzień nie jest zainteresowana, tylko popija krótko), usypiam ją w wózku z pieluszką przy buźce i prześpi 2 h.
    Pierwsze pół nocy córka śpi w łóżeczku i mąż mi ją przynosi, drugie pół nocy śpi ze mną, kładę ją obok i maksymalnie się odsuwam żeby jej nie przygnieść, daję pieluszkę i małą poduszeczkę koło buźki, w którą się wtula. Mamy taki system ponieważ ja nie dawałam rady spać z małą przez całą noc bo budziłam się jeszcze częściej np. żeby ją przykryć jak się rozkopała i na każde jej zajęczenie więc nie zdążyłam zasnąć bo ona się znowu budziła i tak do rana...
    Nie reagujemy na każde zakwilenie, mniej więcej wyczuwamy kiedy to jest zapłakanie przez sen a kiedy trzeba interwencji. W większości musimy interweniować żeby się zupełnie nie rozbudziła i nie rozdrażniła.
  • mad_die 25.04.12, 13:44
    > W dzień sen ma spokojniejszy, zasypia bez piersi od jakiegoś czasu (w dzień nie
    > jest zainteresowana, tylko popija krótko), usypiam ją w wózku z pieluszką przy
    > buźce i prześpi 2 h.

    No to widzisz, nie ma mleka za dnia to w nocy nadrabia.
    Uspij ja za dnia przy piersi, proponuj piers zeby zjadla wiecej mleka to moze noce beda lepsze.
    Poza tym sprawdz, czy cos p.bolowego podanego przed snem nie polepszy troche sytuacji.

    W ostatecznosci mozesz sprobowac stopniowo wydluzac moment podania piersi, probowac inaczej uspic niz piersia. Nie mowie, ze to sposob latwy i przyjemny na noc, ale moze gdy ograniczysz piers w nocy (a nie odstawisz od piersi calkowicie) to bedzie lepiej. Może...
    Za pare misiecy na pewno byloby Ci latwiej sie z dzieckiem dogadac :)

    --
    BadVista
  • mad_die 23.04.12, 20:17
    Rozumiem, ze piersi jej nie ograniczasz? Bo skoro ją uspokaja, to niech ją dostaje.
    I może jednak wspólne spanie by na lepsze coś zmieniło?
    Pytanie tylko, czy ona pierś je - faktycznie łyka mleko - czy tylko trzyma w buzi. Jak nie je, znaczy, że to nie o mleko chodzi - przynajmniej nie co godzinę - a może o ból ząbkowania? Dajesz jej coś p. bólowego na noc?
    Skoro kasza na mm - jak podawana? - nie działa na sen (to zresztą jakiś głupi przesąd, że jak się zapcha dziecko kaszką na pysznym mleczku z puszeczki to będzie to dziecko lepiej spało...), to nie ma sensu jej dawać.
    Córka jest teraz w trudnym wieku - lęk separacyjny plus pewnie odreagowuje przeżycia za dnia (pełzanie/raczkowanie JEST ekscytujące!).
    Czy mała nie ma problemów ze zdrowiem? Jak rośnie? Przybiera na wadze? Problemy ze snem często sa również robakami powodowane, ale w tej kwestii Ci nie pomogę. Zajrzyj może tu do dziewczyn, one się znają:
    forum.gazeta.pl/forum/f,21000,Karmienie_piersia_powyzej_roku.html

    --
    BadVista
  • Gość: mufinka82 IP: *.torun.mm.pl 24.04.12, 14:49
    > Czy mała nie ma problemów ze zdrowiem? Jak rośnie? Przybiera na wadze? Problemy
    > ze snem często sa również robakami powodowane, ale w tej kwestii Ci nie pomogę

    Badaliśmy ją pod kątem robaków i jest ok
    Wagowo zawsze była na 75 centylu więc przybierała bardzo dobrze :) teraz pewnie mniej przybiera bo więcej się rusza.
  • Gość: justcam IP: *.5-4.cable.virginmedia.com 26.04.12, 15:19
    hmm tak czytając Twoje posty to co mi przyszło do głowy to czy ona nie spi lepiej i wiecej w ciagu dnia i może tez nie je wtedy za dobrze??? moze ona jeszcze sobie nie uregulowała pory dnia i nocy ?
    Na poczatek napewno radziłam bym w Waszym przypadku nie karmic piersia w nocy niestety...No i na początek przy odstawieniu dziecka od piersi w nocy proponowała bym Ci spanie osobno , a zdzieckiem zostaje tata , dzięki temu jednak łatwiej się odzwyczaji od piersi.Często obecnośc i zapach mamy pobudza potrzebę zsania u niemowlęcia. Możecie sie umówic że np najszybciej o 5 rano możesz podać pierwszy raz piers na początek i od tej godz Ty wstajesz . A wieczorem np ostatni raz o 23 jeszcze możesz podac cycusia . Pierwsze noce moga byc cięzkie ale może po 3, 4 bedzie juz lepiej. Metoda opuszczenia sypialni przez mamę u nas sprawdziła się bardzo. Syn zancznie szybciej dawał sie uspokoić przez męza niż gdy czuł że jestem obok... wtedy tylko pierś pomagała.
  • Gość: 71tosia IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.12, 20:40
    Wiele dzieciakow tak ma. U nas troche pomagalo jak mala bardzo pozno i dlugo kapalismy, czasami udawalo sie jej przesypiac po kapieli jakies 3-4 godziny jednym ciagiem.
    Jedyne wyjscie to probowac przestawic sie na cykl spania i czuwania dziecka, wykorzystywac kazda chwile na sen, takze w dzien. Za kilka miesiecy bedzie lepiej.
  • aleksandra1357 23.04.12, 23:25
    Mój starszy syn odstawiony od piersi w wieku 8 miesięcy budził się co godzinę do drugiego roku życia, potem kilka razy w ciągu nocy. Noc przespał mając 3 lata, ale zdarza mu się raz-dwa razy obudzić.
    Młodszy piersiowy, ma 20 miesięcy i nadal ssie co godzinę. Czasem udaje mu się przespać 2-3 godziny ciurkiem.
    Moje rady: kłaść się spać z dzieckiem (w dzień i wieczorem), karmić w pół-śnie, odsypiać, kiedy się da. Nie rozumiem też, czemu mąż jest wykończony, przecież to Ty karmisz.
    Do września jeszcze mnóstwo czasu, wszystko się może zdarzyć, więc nie martw się na zapas.
  • asia_i_p 24.04.12, 12:25
    Jeżeli się ostatnio pogorszyło, weź pod uwagę ząbkowanie i spróbuj, czy posmarowanie dziąsełek żelem przeciwbólowych dla niemowlaków wieczorem po karmieniu nie poprawi sytuacji.
    Moja gadzina przespała pierwsze 4 noce, kiedy miała 3 miesiące, a następne, kiedy miała 4 lata i nie umiałam sobie z tym poradzić. Też spała z nami, dopóki chciała, potem sama, ale wybudzała się w płytkiej fazie snu i potrzebowała pomocy. Widać niektóre dzieci tak mają.

    Odstawienie nie musi poprawić sytuacji, ale może da radę, żeby co drugą noc zaakcpetowała butlę (najlepiej byłoby z wodą) od taty.
    --
    Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
    Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
  • mama_trojga 24.04.12, 14:41
    U nas było identycznie. Pobudki się skończyły po odstawieniu od piersi. Ja też nie namawiam do odstawienia, no ale prawdą jest, że u dzieci około roku czy ponad rok pierś w nocy to przyzwyczajenie a nie potrzeba głodowa. Ja karmiłam ponad rok (troje dzieci) i wtedy kończyły się pobudki. Pozdrawiam
  • edzior1 25.04.12, 15:05
    Chyba sie wychyle z niezbyt popularna opinia tutaj na tym forum (czytam, rzadko pisze), na poparcie tej opini podam to ze moja dwojka dzieci, 3 i pollatka i prawie 10 miesieczny chlopak, od 3-4 mieisac zycia przesypiaja cale noce (nie liczac tankowania do pelna kolo10-11 w nocy do 7 miesiaca zycia), obydwoje karmieni piersia tylko do 6-7 miesiaca kiedy to sami przestali jesc piersia gdzyz wprowadzilam normalne jedzenie (nie slodkie kaszki), warzywa, mieso, kasze, makarony. Moim zdaniem Dzieci potrzebuja rutyny wprowadzanej od pierwszych tygodni zycia dzeicka, Sen-Jedzenie-Zabawa-Sen. MOje dzieci raczej nie zasypialy przy piersi, jedzenie bylo po snie, uczylam je zasypiania samodzielnego (z lepszym lub gorszym skutkiem) obydwoje po paru miesacach zycia spali u siebie we wlasnych lozeczkach we wlasnych pokojach. Dla niektorych rodzicow jest to nie do przyjecia- wiem, juz zostalam wyzwana od nieczulych matek- zostalo przeiwdzine ze moje dzieci nie chca i nie beda sie chcialy do mnie przytulac, ze je krzywdze. Ja wciaz wiem swoje.

    Dzieci powinny byc najedzone w czasie dnia i wyspane tez, brak snu w dzien zle wplywa na sen w nocy.

    Jesli zalozycielka woatku chce zobaczyc swiatelo w tunelu i przespac noce i widziec szczesliwe wyspane i dobrze rozwijajce sie dziecko musi sie zastanowic co chce robic i nie zwariowac z braku snu i zmeczenia. Chetnie sluze swoimi doswiadczeniami na gazetowego maila, nie sadze aby metody i sposoby ktore stosuje (z mniejszym lub wiekszym powodzeniem) pasowaly kazdemu ale u mnie dzialaja.
    POzdrawiam i zzycze powodzenia
  • alexandraja 25.04.12, 15:27
    Podpisuje sie pod tym co napisala Edzior1 obiema rekami. Dziedzi potrzebuja rutyny od pierwszych dni zycia. Moj starszy syn do 6 mca karmiony piersia budzil sie co 15 min i bylo tylko gorzej, wcale nie z glodu ale faktycznie tylko piers go uspakajala. Gdy tylko byl przytulany przez meza wrzask byl jeszcze gorszy... Poszlam do pediatry i psychologa oboje poradzili by dziecko poprostu nauczyc spac tak jak sie uczy siku na nocnik itp. Dwie pierwsze noce byly najgorsze a potem to juz blogosc. Ja wyspana a przede wszzystkim dziecko bo to ono sie meczy. Syn stal sie pogodny i spokojny. Oczywiscie tez zostalam wyzwana od nieczulych matek ale nie szczegolnie mnie to obchodzi. Od tamtego czasu zero pobudek , samodzielne zasypianie we WLASNYM lozeczku i wlasnycm pokoju. Lekarz tlumaczyl mi , ze dziecko gdy zasypia np przy piersi po przebudzeniu momentalnie reaguje jak sytuacja w ktorej zasnal ulegla zmianie : nie ma juz piersi nie ma mamy, bujania wozeczkiem itp i rozbudza sie kompletnie bo nie czuje sie bezpiecznie. Natomiast gdy po przebudzeniu zastaje sytuacja taka w jakiej zasnal nie ma powodow do niepokoju Polecam ksiazke "Kazde dziecko moze nauczyc sie spac"
  • estel7 25.04.12, 19:50
    to prawda ta książka jest rewelacyjna, choć ja nie stosowałabym ostro tej metody zbyt wcześnie - gdy dziecko jest jeszcze zbyt małe by poradzić dobie emocjonalnie - ale u roczniaka bez problemu.
    Mój syn gdy nauczył się samodzielnie (co nie znaczy że całkowicie zostawiony, po prostu zamiast być z nim cały czas zachodziłam do niego co kilka minut) zasypiać przesypia całą nnockę bez problemu i bardzo lubi swoje łóżeczko.
  • mycha79 25.04.12, 20:29
    Z drugiej strony moja córka sama dojrzała do tego, że chce zasypiać sama, syn (3 lata) nadal lubi jak jestem przy nim. Śpi normalnie. Czasem budzi się nad ranem i przychodzi do nas do łóżka. Córka już zasypiała sama a budziła się z płaczem w nocy. Jakoś nie widziałam związku. Ale może to sprawa indywidualna. Pewnie, że to wygodne jak dzieci same zasypiają, ale jak sobie pomyślę, że za kilka lat wręcz mnie z pokoju wyproszą to troszkę mi szkoda i mimo wszystko chętnie poświęcę ten czas, leżąc przy dziecku chociażby z ciekawym kryminałem. Ten okres jest tak krótki. Ale to takie moje odczucia. Sentymentalna jestem ;)
    --
    Madzia i Zuzu i Stach
  • mad_die 25.04.12, 20:48
    obydwoje karmie
    > ni piersia tylko do 6-7 miesiaca kiedy to sami przestali jesc piersia gdzyz wpr
    > owadzilam normalne jedzenie (nie slodkie kaszki), warzywa, mieso, kasze, makaro
    > ny.

    i żadnego innego mleka nie jadły? Przecież każdy lekarz Ci to powie, że JAKIEŚ mleko dzieci pic powinny...

    Ja tam uważam, że dzieci do wszystkiego same dorastają, jedne szybciej, inne wolniej, jedne potrzebują trochę pomocy od rodziców, inne wcale. I nie trzeba ich tresować, żeby uczyły się same spać w łóżeczku (co to za przyjemność zasypiać samemu? nawet ja tego nie lubię, a stara jestem :P).
    Maluchy potrzebują bliskości, trochę większe maluchy potrzebują więcej bliskości, a potem się ta gumka przywiązania rozciąga, z czasem co raz bardziej, aż dziecię odrywa się od maminej spódnicy. Po co cos przyśpieszać niepotrzebnie? Dzieciństwo jest takie krótkie...
    Rutyna - owszem, ale nie za wszelką cenę. Elastyczność i umiejętność dopasowanie się do sytuacji - jak najbardziej :)
    Mam dwójkę dzieci, córka kp do prawie 3 roku zycia, syn ma 2.5 roku nadal kp. Czy czuję się uwiązana? Wcale. Córka zasypia po książeczce, chwilę trzeba z nią posiedzieć i śpi, syna albo zasypia przy piersi albo sam się kładzie do swojego lóżka "dorosłego" (nie żadne szczebelkowe więzienie...) i zasypia.
    Beze mnie też zasną ładnie, czy to z opiekunką czy babcią/dziadkiem.
    Nigdy ich nie uczyłam spać, przecież to tak samo jakbym dziecko uczyła oddychać jak w książce napisano.
    I jesli już polecac dobrą książkę, to tylko małżeństwa Sears'ów "Zasypianie bez płaczu" - szczerze, szczerze polecam!

    --
    BadVista
  • edzior1 25.04.12, 22:36
    do mad-die
    Alez oczywiscie ze pily do pol litra dziennie, al eu mnie to nie milao znaczenia bo jedzenie raczej ni kojarzylo sie im ze snem
    Zgadza sie elastycznosc i umiejetnosc dopasowania sie do sytuacji jest bardzo potrzebna, dla mnie wlasnie to ze nie m usialm dzieci lulac, nosic na rekach, nigdy tez nie uzywalam wozka do usypiania (wozek nigdy nie stal w domu), nigdy nie uzywalam cycka do usypiania ani terz siebie jako niezbednego rekwizytu. Dzieci po poprzytulanie sie, poczytaniu zasypiaja same a to nie znaczy ze je zostawiam placzece- nigdy nie zostawiam dzieci placzacych, zawsze reaguje na placz czy jakiekolwiek niezadowolenie, gorszy dzien, powszechna lecz bardzo mylaca opinia dotyczaca nauki samodzielnego zasypiania jest wlasnie taka ze zostawia sie dzieci placzace , nigdy sie tego nie robi.
    Duzo by pisac, a czasu brak. Ksiazek jest mnostwo- trzeba wybrac co komu pasuje.
    J
  • swoja_wlasna 26.04.12, 19:34
    Dobra, powiem jak było u mnie. Może pomoże. Staszek też się często budził, nie chciał spać z nami (do czasu), nie chciał spać w łóżeczku. Nie chciał w nocy piersi! Jak miał 10 miesięcy to odstawiłam mu karmienie wieczorne (1. czasem wieczorem wychodziłam i nie chciałam, aby miał metlik w głowie, że czasem ma pierś, a czasem nie, 2. pierś go pobudzała;>).

    I teraz tak.

    Do 9 miesiąca życia spał TYLKO w wózku. W innym miejscu nie chciał i już! W nocy dostawał wodę lub herbatę (nie żadne dziecięce z glukozą tylko melisę z gruszką vitaxu). Jak się budził, to mieliśmy dyzury i dyzurny miał obok wózka krzesło, siedział tam i woził wózek (raz dłużej raz krócej), zero płaczu.

    Jak miał 10 miesięcy, to zaczęliśmy o usypiać w naszym łóżku. Mąż (jako główny usypiacz) bawił się z nim w "obalanie", czyli Staszek siadał, a mąż go bach na plecy. Młode myslało, że to przednia zabawa, wstawało, siadało i tak w kółko. Padał po paru minutach ze zmęczenia. Zero płaczu. Noc kontunuował albo w wózku albo w łóżeczku - nie pamiętam.

    Jak miał 13 miesięcy, to zaczął zasypiać w swoim łóżku, ale usypiacz siedział obok niego. To trwało do 23 miesiąca życia. W miedzyczasie, jak miał 15 wymieniliśmy mu łóżko na dorosłe.
    Mniej więcej w tym czasie zrezygnował z picia w nocy.

    Jak miał 23 miesiące, to mąż nauczył go zasypiać samemu, ale bez parcia. Kładł go do łóżka, mówił, że idzie cos tam zrobić "wysikać się", "sprawdzić godzinę", "umyć naczynia". Jak tylko Staszek zakwilił, zamarudził, zawołał tata, to ten zaraz wracał do niego. Obecnie tylko go kładziemy, a on robi papa. Ale są też wieczory, kiedy chce, aby z nim posiedzieć.

    Budzi się w nocy raz i przychodzi do nas.
    teraz ma gorszy okres (5 idą) i się lekko przebudza przed północą, ale wystarczy włączyć mu muzykę lub dać buziaka i idzie dalej spać.
  • klarci 26.04.12, 23:42
    ja bym zaczęła od wizyty u neurologa.
    pewnie jest dzieckiem bardzo emocjonalnym i po prostu musi wyrosnąć z tego trudnego okresu, a emocjonalność zostanie. ale na Waszym miejscu wykluczyłabym problemy neurologiczne.
    koniecznie - bo taki brak snu będzie rzutował na rozwój po prostu, już pomijając kwestię Waszego wykończenia
  • klarci 26.04.12, 23:46
    a, i w dzień śpij kiedy ona śpi, naczynia może pozmywać mąż.
  • Gość: mufinka82 IP: *.torun.mm.pl 27.04.12, 17:08
    Dziękuję za odpowiedź na mój wątek.
    Kwestia ząbkowania odpada bo problem ze spaniem był i jest od samego początku nawet jak mała nie ząbkowała. W dzień nie ograniczam karmień, wręcz przeciwnie proponuję dodatkowo po każdym posiłku żeby zorientować się czy się najadła tym co dostała. W ciągu dnia ma od 1-2 drzemek, pierwsza max 2 h, druga max 1 h.
    Mamy skierowanie do neurologa i wizytę w maju. Wydaje mi się, że wszystko jest ok ale może coś doradzi bo faktycznie mała zawsze była nerwuskiem.
    Co do odsypiania w dzień to nie ma szans. Jak mała śpi to muszę ugotować jej obiadek (słoiczkowe obiadki odpadają bo mała ma zaparcia po nich), sama się ogarnąć, iść na spacer.
  • isia.s 28.04.12, 08:01
    Spróbuj ją wyprowadzić do własnego pokoju, o ile macie takowy. U nas nie było szczególnych problemów ze snem w nocy ( bo w dzień tak), dziecko zaczęło przesypiać całe noce w wieku 4 m-cy. Pierwszą przespaną nocą była pierwsza noc we własnym pokoju. Może Wam sie wydaje, ze ingerujecie tylko jak dziecko jest już rozbudzone, a w rzeczywistości bierzecie ją i "uspakajacie" niepotrzbnie. Jak będzie spała sama to wykluczycie problem niepotrzebnych reakcji - krótkiego kwilenia po prostu nie będzie słychać ;-). Może ona lubi ciszę, a o to łatwiej w zamkniętym pokoju niż we wspólnej sypialni?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka