Dodaj do ulubionych

4 latka z kupa w majtkach

08.10.12, 22:21
Ratujcie bo juz nie wiem co robic... Moja 4 letnia corcia nie jest w stanie mi wytlumaczyc dlaczego woli kupe w majtkach ! ale zaczne od poczatku nigdy nie zmuszalismy malej do siadania na nocnik ani tym podobne z czasem sama doszla do tego ze woli siusiu do nocnika i tak moja mala ksiezniczka siusia od kad skonczyla 2 latka tylko i wylacznie do nocnika lub klozetu suche noce i suche pampersy przekonaly nas do odstawienia pieluch i zalozenia majtek ale otoz to ze Maja siusiu wola i nie popusci puki nie zrobi do toalety natomiast kupe nigdy ! pierw kryla sie po katach i potrafila tak siedziec i bawic sie smiac usmiechac i gadac poki ktos nie zorietowal sie ze ma smierdzacego kleksa w majtkach... probowalismy wszystkiego kary nagrody szantaz i ignorowanie nic nie pomoglo.... choc zdazyl sie tydzien kiedy Majeczka przez caly tydzien robila kupke do klozetu bardzo dumna i z siebie zadowolona i jak juz myslelismy ze wrescie juz osiagnelismy sukces wszystko zaczelo sie od nowa,,,, po kazdej kupie Majka zazeka sie ze kupe nastepnym razem zrobi do ubikacji ale po godzinie bach... i kupa znowu w majtkach ! i tak czasem potrafilo byc 4 razy dziennie Maja chodzi do przedszkola od 18 miesiaca zycia nigdy nie bylo problemow z przebieraniem bo grupa wiekowa uzwgledniala dzieci w pampersach teraz tez nie ma problemu bo panie cierpliwie wycieraja jej ubrudzona smierdzaca pupe a ja dostaje smierdzace majteczki w woreczku i poprostu wstyd bo skonczyla we wrzesniu 4 latka ! i jako jedyna w jej wieku robi pod siebie... :( natomiast problem juz teraz zmienil sie w inna kategorie Majka grzecznie zalatwia swoje potrzeby w domu siusiu kupka do klozetu ale w przedszkolu... u znajomych...w sklepie do majtek. I co ja mam zrobic tak jak i dzis bylysmy z wizyta u mojej przyjaciolki i Mai rowiesniczki ktora swoje potrzeby zalatwia tam gdzie trzeba i po 30 minutach ich wspolnej zabawy Maja zawiadamia mnie ze ma kupe w majtkach o_0 i na tym wizyta sie zakonczyla... za kadym razem slysze przepraszam mamusiu i wiecej nie bede... i na obietnicach sie konczy :(
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: 4 latka z kupa w majtkach IP: 77.87.160.* 09.10.12, 11:17
      Wiele dzieci ma problem z robieniem kupy. A Ty go pogarszasz, bo dziecku nie pomagasz tylko stresujesz, zawstydzasz i co tam jeszcze. Sprawa jest delikatna i tak trzeba do niej podejść. Rozumiem, że czynności higieniczne przy tak dużym dziecku nie należa do przyjemności, wierzę Ci.
      Problem polega na tym, że w domu już robi na sedes, a gdzieś indziej nie. Przede wszystkim idąc w gości zabieraj zestaw ubrań awaryjny, że w razie awarii po prostu przebierzesz dziecko w gościach i niech bawi się dalej. Moze córka ma problem z obcymi sedesami? Są takie nocniki dmuchane, idąc w gości zabieraj go ze sobą, powiedz córce, że w razie czego masz JEJ WŁASNY nocnik, i jak bedzie chciała to go szybko nadmuchasz i pojdziesz z nią w ustronne miejsce. Delikatnie ale stanowczo ją przekonuj. Spróbuj zrozumieć jakie to dla niej stresujące: nie dość że wstyd, brzydki zapach, nerwy, złość mamy.
      A ludźmi się nie przejmuj. Każdy ma jakieś swoje "tajemnice", tylko przy dzieciach one sa bardziej naświetlone ;-) Poza tym ludzie gadali od zawsze, i choćbyś nie wiem jak dobrze wszystko robiła, i tak będą ci złośliwi krytykowac. Rozmawiaj z córką, wspieraj ją, wprowadzaj system nagród. Ale niech to wszystko będą pozytywne bodźce, a nie negatywne.
      • Gość: gość 7-latka z kupa w majtkach IP: *.marsoft.net 09.10.12, 22:00
        To już wiemy co z 4-latkami, a co powiecie na 7-latkę co robi w majtki??!! Jak jej pomóc??
        Delikatnie pytam, czy wszystko dobrze...(w domyśle w majtkach), chociaż czuć smród z daleka. Ale przecież nie będę zaglądać 7-latce na siłę w majtki. Daję jej do zrozumienia, żeby poszła do toalety i uporządkowała sprawy. Nie krzyczymy, bo to nie działa. Ona nam "w żywe" oczy kłamie, że to tylko bąk, a tak naprawdę, to już od 20min. siedzi z kopą w majtkach.

        Nie wierzę, że nie czuje, że musi do toalety!

        Całe szczęście, w szkole się nie przytrafiło, ale za to w domu nadrabia. To jest straszne!!
        • Gość: Aga Re: 7-latka z kupa w majtkach IP: 77.87.160.* 10.10.12, 10:00
          Znam jednego chłopca, który robił podobne rzeczy, miał jeszcze 10-11 lat i walił kupę centralnie w majtki, chłop wielki, matka 150 cm wzrostu, chudzinka, wsadzała go do wanny i myła dupsko. Ale tam byl problem i z dzieckiem, i z matką. Matka nadopiekuńcza. Dziecko typowy przykład socjopaty, obecnie ma 16 lat i zmienia kolejną szkołę, bo kradzieże, narkotyki się trafiają, nikt nad nim nie panuje.
          Z kupą przeszło bo rodzina na niego wsiadła (był przebadany na wszelkie możliwe sposoby). Pozostąłe problemy zostły, rosną wręcz....
          • Gość: gość Re: 7-latka z kupa w majtkach IP: *.marsoft.net 01.12.12, 22:27
            Dziecko chodzi na terapię do psychologa. Mamy spokojnie podchodzić do sprawy. Ciągle przypominać o chodzeniu do toalety. Nie krzyczeć! Że może to na tle nerwowym.
            Ale jak tu spokojnie przejść obok takiego wydarzenia??! To przecież 7 lat!! Ze szkoły wraca ok, ale później, to nawet kilka razy potrafi zrobić wpadkę. Ale nie rozumiem dlaczego, bo ani nie krzyczymy, ani nic. Siedzi i bawi się, rysuje, czy coś innego robi. Jest cicho i spokojnie. Nikt nie zajmuje toalety, może iść. A najgorsze jest to, że czuć, bo śmierdzi w pokoju. Pytamy, czy wszystko ok., a ona w żywe oczy kłamie, że jest dobrze. I albo idzie sama i woła, żeby podać jej majtki, albo jeszcze siedzi tak.
            Dodam, że nikt w domu nie miał takich problemów wcześniej. Nawet inne dzieci w rodzinie nie mają tego problemu
        • Gość: malinka Re: 7-latka z kupa w majtkach IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.12, 20:21
          Witam. Mam ten sam problem. Mój syn ma.....9 lat. Nie pomagają prośby, groźby, ani kary. Obiecuje że już nigdy... Postraszyłam go że powiem wszystkim w szkole, ma zakaz na komputer(najczęściej właśnie podczas gry to się zdarza),ale dzisiaj już przegiął. Był u kolegi i twierdzi że zabrakło papieru w toalecie więc majtki są brudne. Idiotki ze mnie nie będzie robił-przecież poznam co i jak. Jutro idzie do szkoły z pampersem.
          • Gość: gość Re: 7-latka z kupa w majtkach IP: *.marsoft.net 07.12.12, 08:57
            Właśnie, to jest ogromny problem!! Przecież to są już duże dzieci, nie wierzę, że nie czują. Przecież to wstyd przed sobą, ale jeszcze większy przed kolegami. Śmierdzi, itd... Dzieci potrafią być okrutne. Jak raz go się uczepią, to koniec! Do końca szkoły będzie miał ksywkę jaką mu wymyślą (raczej bardzo kiepską), wyrzucą z grupy rówieśniczej i zostanie kozłem ofiarnym. Nie rozumiem, dlaczego oni robią w majtki?! Prośby, groźby i przypominanie nie pomaga. Zawsze jest stwierdzenie, że to ostatni raz. I zawsze jest kolejny! :/ Dokładnie tak, jak napisałaś.
            Czasami strach iść z dzieckiem na jakąś imprezę, czy do znajomych. Zwykle ciąga się woreczek z ubraniami na zmianę. Dla 7-latki!!!!
            Pamiętam, jak poszliśmy do znajomych. Dzieci bawiły się za łóżkiem, a po chwili było czuć i widać, bo ona się zsikała. Ludzi masa w domu, w pokoju, a tu kałuża i lataj ze ścierą. Nadmienię, że oczywiście nie powiedziała, że zrobiła, siedziała tam i jak gdyby nigdy nic się bawiła. To mi się w głowie nie mieści!
            • zniemczyk Re: 7-latka z kupa w majtkach 17.12.12, 23:27
              Ludzie, opamiętajcie się!!!
              Ja wiem, że siedmio- czy dziewięciolatek/latka to duże dzieci, i powinny robić do ubikacji, a nie w majtki. Może jestem mamą młodszych dzieci, ale tym bardziej jeszcze chodzę wszędzie z podwójnym zestawem ubrań do przebrania w razie wpadki. Wiem, ile to miejsca zajmuje i ile nerwów i problemów z tym wszystkim. Ok. Moje dzieci są jeszcze "małe". Ale nie robię im problemów z powodu popuszczenia potrzeb fizjologicznych. WASZE TEŻ MAJĄ DO TEGO PRAWO!!!!
              Zwróćcie uwagę, że osoby opisujące "te" problemy u dzieci w wieku 7-miu, 9-ciu lat mówią o tym nerwowo. Wiem, że stresuje Was ta cała sytuacja, ale mam propozycję. Spróbujcie się wyluzować, odpocząć, nie myśleć o tym. Bo to, że dziecko rysuje, wcale nie oznacza, że jest wyluzowane, że nie jest zestresowane. A Wy wcale im nie pomagacie w uspokojeniu się.
              Sama w niedawnym czasie zrozumiałam, poczułam na własnym ciele co to znaczy napięcie wewnętrzne, które spina wszystkie narządy wewnętrzne przez przeżywane wewnątrz rozterki. Ja się śmiałam, bawiłam, rysowałam, a wewnątrz wszystko było spięte.
              Jeśli skupiacie się całą rodziną, nawet mimowolnie, na "tym" problemie, a nie dacie dziecku prawdziwego wsparcia, poczucia bezpieczeństwa, pewności siebie, to będzie robiło pod siebie, choćbyście nie wiadomo czym pogrozili!!! Tylko pogłębiacie "problem". Przyjmijcie może to za stałą, która kiedyś zmieni się na lepsze... Nie dawajcie sobie ani dzieciom terminu!

              Inną sprawą jest, że może to być kwestia diety, problemów gastrycznych, albo inne problemy (tak jak np. w przypadku założycielki tego wątku). Mój bratanek (dziś 4 latka), po ukończeniu 2-go roku życia miał straszne życie. Jego rodzice wymagali od niego robienia do ubikacji ubliżając mu, zawstydzając itp. Dziecko robiło cały czas kupkę w majtki. Pół roku później lekarze zdiagnozowali u niego celiakię. Dopiero odpowiednia dieta mu pomogła.
              Moje dzieci mają problemy gastryczne. Zastosowanie odpowiedniej diety i monitoring aktualnej diety pomagają w eliminacji "tego" rodzaju problemów.

              Musicie pomagać swoim dzieciom, a nie być ich wrogami!

              kiedyś czytałam świetną książkę na temat "odpieluchowywania". Za skarby świata nie mogę znaleźć ani tytułu, ani nazwiska autorki... Tytuł brzmiał mniej więcej: "Każde dziecko może nauczyć się korzystać z nocnika". Autorka pisała, że o tym, kiedy dziecko zacznie robić do nocnika/ na ubikację zależy od momentu, gdy zwieracze dziecka będą na tyle dojrzałe, aby utrzymać mocz/ kał. Jeśli ten okres się niepokojąco przedłuża, to należy sprawdzić sprawę u lekarza.
              A biorąc pod uwagę własne doświadczenie, jeśli chodzi o lekarzy, to najlepiej diagnozę sprawdzić jednocześnie u innego.

              Drodzy rodzice, życzę Wam dużo sił, wytrwałości, cierpliwości i zdrowego podejścia do sprawy, żeby nie pogłębiać błędów, a raczej je niwelować ;)
              powodzenia :)
              --
              Żaneta, mama Dawidka (ur. 17.10.2008 r.) i Rafałka (ur. 21.10.2010 r.)
              • Gość: mamuśka Re: 7-latka z kupa w majtkach IP: *.158.218.108.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 02.12.14, 18:54
                tez mam ten problem ze swoim 7latkiem. poszedła dzis do szkoły i się centralnie zwalił w galoty. smród rozszedł sie po klasie, ale pani w żywe oczy powiedział ze nic nie zrobił. no przecież nie zajrzy mu w majtasy przy klasie. w domu okazało się ze poszedl po calości. i tak trwa już od półtora roku. prośby, groźby, przekupstwo, kary, tlumaczenie. nic kompletnie nic nie pomaga. takie niespodzianki sa w domu na porządku dziennym. wiem ze utrzymac kupe potrafi i wiem ze wali świadomie w majtasy bo nie raz go przylapalam jak w skupieniu dusił, na nic tłumaczenia. za każdym razem słysze ta samą obietnice ze on juz wiecej nie zrobi ze obiecuje. - i nagle jak reka odioł sam z siebie przestał. tak radość była nieziemska i trwała 3 miesiące. i nagle ni z tąd ni zowąt problem wrócił. a nam juz rece opadają. dzis byłam z synem u lekarza i zasugerował nam zglosic się z synem do psychologa. no nic bedzie trzeba sie wybrać. bo jak w szkole sie wyda to mlody bedzie miał przechlapane na bank. juz rowiesnicy sie o to postarają.
      • panizalewska za starych dobrych czasów... 11.10.12, 12:17
        Jako żywo nie pamiętam, żeby za czasów, kiedy w Polsce była tylko tetra, żeby "wiele dzieci miało problem z kupą". Może po prostu to wina super-hiper-mega-extra-chłonnych Pampersów? I innych podobnych? Może Autorko spróbuj pieluch wielorazowych, albo specjalnych majtek "treningowych"?
    • mai.ma.ma Re: 4 latka z kupa w majtkach 11.10.12, 15:57
      Do wszystkich krytykow bardzo przepraszam jezeli moj post zabrzmial jak bym byla chodzaca matka tyranem...ale to nie jest tak ze za kazdym razem wychodze z siebie i krzycze lub pastwie sie nad wlasnym dzieckiem... jezeli chodzi o zmiane bielizny to taka procedure mamy juz opanowana zestaw awaryjny jest znami zawsze do pampersow nie wrocimy bo szkoda mi zeby po za takimi incydentami wciaz kisila sie w pampersach tym bardziej ze swietnie zdaje sobie sprawe ze to nie jest problem fizyczny lecz emocjonalny piszac post tutaj jest juz ostateczna moja deska ratunku poniewaz ani lekarz ani psycholog nie stwierdzili zadnych problemow bo tak jak stwierdzili ze nie ma tu zadnego problemu bo ma czas do 7 roku zycia jezeli chodzi o cierpliwosc to po 2,5 roku staran mam prawo chociaz tutaj ponazekac zamiast wciaz wisiec nad corka i pytac sie w czym lezy problem bo na to pytanie zazwyczaj odpowiada cisza... Jezeli kogo kolwiek urazilam swoim pogladem na wlasny problem to bardzo przepraszam szukam wsparcia u mam ktore tez przez to przechodzily i moze maja jakis mniej naukowy trik ktory rozwiazal im podobna sytuacje ... Pozdrawiam
      • morekac Re: 4 latka z kupa w majtkach 11.10.12, 16:58
        To ja mam pomysł: nie pytaj, nie wspominaj i nic z tym nie rób. Niech chodzi z kupą albo niech sama się przebiera, myje etc.Oraz zapierze ubranie.
        Problem kupy dla ciebie nie istnieje.
        --
        -------------------------------------------------------------
        Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
          • ula.malko Re: Swietny pomysl 15.10.12, 21:31
            Witam,
            Robienie kupy jest czynnością intymną i jeśli córka robi kupę w majtki a nie na nocnik oznacza to prawdopodobnie, że tak się czuje lepiej. Dlatego nie należy jej za to karać - ona nie robi tego złośliwie. Warto się zastanowić co można zrobić aby mogła poczuć się swobodnie robiąc kupę na nocnik.
            Możliwe, że zachowanie córki jest manifestowaniem jakiś emocji, ale na forum trudno się w to wgryzać. To co może pomóc to wspólne spotkanie z psychologiem, który będzie miał możliwość przyjrzenia się sytuacji z bliska i pomocy w znalezieniu rozwiązania.
            Może napisać Pani do mnie na maila ula.malko@gazeta.pl, postaram się znaleźć kogoś godnego polecenia.
            Pozdrawiam,
            Ula Malko
            • mai.ma.ma Problem rozwiazany :D 16.10.12, 17:59
              Witam serdecznie wszystkich jeszcze raz...

              Nie zapeszajac podziele sie pozytywnymi informacjami na temat postepu... Maja ogolnie jest wczesniakiem z 31 tygodnia ciazy ( mama z wieloletnia cukrzyca ) za ty wiem ze pewne rzezcy potrzebuja u niej czasu i przychodza z opoznieniem postanowilam jakis czas temu udac sie z tym problemem do neurologa poniewaz zdawalam sobie sprawe ze wciaz mozemy borykac sie z problemami neurologicznymi... Pan Dr. nie stwierdzil nic natomiast polecil udac sie do laryngologa ktory skierowal nas na operacje usuniecia przerosnietych migdalow i zalozenia drenow usznych i tak oto w zeszla srode udalismy sie na zabieg po kilku godzinach pobytu w klinice wrocilismy do domu Maja byla obolala i ogolnie oslabiona ale uparla sie na chodzenie do toalety aby zalatwic czynnosci fizjologiczne tak jak do tej pory w weekend natomiast bylysmy u babci w odwiedzinach i Maja jak by nigdy nic udala sie do toalety zrobila kupke zawolala aby ja podetrzec i zeszla z ubikacji idac do salonu tak jak by od zawsze tak bylo ja wciaz stalam w lazience w szoku nie komentujac jej zachowania kilka godzin pozniej sytuacja sie opowtorzyla i na drugi dzien to samo ! :) i tak oto doszlismy do wniosku ze przerosniete migdaly oraz praktycznie zwezone kanaliki uszne ktore praktycznie powodowaly nie dosluch i zmniejszony doplyw tlenu byly powodem Mai opoznienia w mowie oraz systemie czuciowym teraz nie tylko zalatwia swoje potrzeby ale i tez jakims dziwnym sposobem komunikuje sie z nami w bardzo bieglym i z duzym zasobem slow odpowiada zwiezle na wszystkie zadane pytania oraz jest w stanie okreslic swoje emocje do tej pory to bylo nie mozliwe... jakas mala przegroda ktora blokowala ja teraz zostala zburzona nie posiadam sie ze szczescia :)

              Pozdrawiam wszystkich cieplutko i dziekuje za wsparcie
        • quba Re: 4 latka z kupa w majtkach 19.10.12, 17:03
          morekac napisała:

          > To ja mam pomysł: nie pytaj, nie wspominaj i nic z tym nie rób. Niech chodzi z
          > kupą albo niech sama się przebiera, myje etc.Oraz zapierze ubranie.
          > Problem kupy dla ciebie nie istnieje.


          Morekac, naprawdę uważasz, ze czterolatka sama wypierze swoje majteczki, ubrudzone kupą?

          Mamo Mai!
          Jeżeli dziecko w domu załatwia wszystko ok, a problem pojawia się poza domem to znaczy, że ONA SIĘ WSTYDZI zgłaszać poza domem problem.
          A poza tym kupa cztery razy dziennie to chyba nie jest prawidłowe.
          Dziecko może mieć problemy trawieniem, może odczuwa ból w czasie robienia kupy na sedesie, może ma bolesne zaparcia, należy TO ROZPOZNAĆ.
          Jeśli okaże się, że wszystko ok w co szczerze wątpię, to należy dziecka pilnować i np. pytać dziecko (dyskretnie na uszko, w gościach) czy nie musi iść do toalety.
          Po prostu - twoją rolą jest dyskretnie czuwać.
          Pozdrawiam.

          --
          Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
          pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
          • Gość: paulina Re: 4 latka z kupa w majtkach IP: *.dynamic.mm.pl 20.10.12, 21:27
            Mój syn ma 3 lata i również mamy problem z kupą w majtkach. Z siusianiem na sedes nie ma większych problemów chociaż zdaża mu się popuścić jak się zapomni np w zabawie. Kupa natomiast to ogromny problem poczynając już od samego siadania na toaletę. Potrafi wstrzymywać kupkę przez dzień lub dwa a później lecą kleksy co chwilę. Czasem uda mi się go przekonać np mentosem albo mambą ale to działa parę razy i koniec. Młody potrafi nawet załatwić się wieczorem przy myciu do wanny zamiast iść do toalety! Nie wiem co go tam przeraża... Jak uda mu się coś zrobić bardzo go chwalimy bijemy brawo itp..Najgorsze że przedszkolanki są strasznie negatywnie do tego nastawione. Ostatnio usłyszałam "groźbę". Ma miesiąc żeby opanować fizjologię albo "będziemy musiały myśleć co z nim dalej będzie". Martwie się szczeglnie przedszkolem bo ja osobiście jestem dość cierpliwa pod tym względem i uważam że dziecko samo dorasta do takich rzeczy ale muszę to jakoś opanować. Dodam że mój syn na prawde dużo rozumie, potrafi mówić o swoich potrzebach, doskonale rozumie co do niego mówię. Niestety nic go nie przekonuje:(
            • mamameg Re: 4 latka z kupa w majtkach 24.10.12, 10:17
              . Kupa natomiast to ogromny problem poczynając już od samego siadania
              > na toaletę. Potrafi wstrzymywać kupkę przez dzień lub dwa a później lecą kleksy
              > co chwilę.

              To wygląda na zaparcia nawykowe, najlepiej byłoby jak najszybciej iść z dzieckiem do gastrologa zanim się utrwali-ciężko potem wyleczyć.
            • ula.malko Re: 4 latka z kupa w majtkach 05.11.12, 19:08
              Witam,
              Ważne jest by dziecko nie czuło presji dotyczącej robienia kupy.
              Skupiłabym się także na diecie i po konsultacji z lekarzem zaczęłabym podawać lactulosum, bo im dłużej dziecko wstrzymuje wypróżnienie tym ono jest potem bardziej bolesne i w ten sposób krąg się zamyka, bo dziecko nie chce robić kupy.
              Tak jak pisałam wcześniej, zaparcie nawykowe są zazwyczaj związane z wyrażaniem jakiś emocji. Np można zwrócic uwage na to czy dziecko może swobodnie wyrażać wszelkie emocje, czy nie blokuje złości. Ale trudno się tym dogłębnie zajmować na forum. To co może pomóc to wspólne spotkanie z psychologiem, który będzie miał możliwość przyjrzenia się sytuacji z bliska i pomocy w znalezieniu rozwiązania.
              Pozdrawiam,
              Ula Malko
    • joannakucharek Re: 4 latka z kupa w majtkach 19.11.12, 23:02
      Być może nasz przypadek nie będzie taki straszny, bo moja córka ma "dopiero" 3 latka, ale podobny problem. Sytuacja wyglądała bardzo podobnie. Trening nocnikowania zaczęłam późno bo jak dzieci miały po 2,5 roku (to bliźniaki). Wcześniej nie mogłam bo większość dnia nie było mnie w domu więc wykorzystałam wakacje. Udało się, chociaż była to droga przez mękę (chyba przez całe życie nie wyprałam tyle razu dywanu co przez te półtora miesiąca!!!). Córka szybciej pojęła sprawę od syna ale jak we wrześniu wróciłam do pracy i zajęła się nimi opiekunka córka znów zaczęła robić kupę w majtki, początkowo sporadycznie a od ok 1,5 miesiąca zawsze. Byłam załamana, ponieważ to są wcześniaki i córka poza bardzo słabym rozwojem mowy jest też emocjonalnie niestabilna. Początkowo znosiłam to jakoś, tłumaczyłam i teorię rozumiała doskonale. W końcu na forum przeczytałam że "tradycyjne" metody komuś pomogły więc i ja zaczęłam ją bić (klapsy na goły tyłek) od ok 1,5 tyg ale nie w nerwach tylko spokojnie i za każdym razem tłumaczyłam, że jeśli jeszcze raz zrobi kupę to dostanie, a jeśli nie to będzie nagroda. Serce mi pękało ale się udało! dziś drugi raz zrobiła sama kupę! mam nadzieję że nie będę musiała się więcej uciekać do tych tradycyjnych metod. Życzę wszystkim wytrwałości, bo kto tego nie przeżył nie zrozumie.
      • kiki1981 Re: 4 latka z kupa w majtkach 21.11.12, 23:47
        joannokucharek
        Jeśli to co napisałaś nie jest głupim żartem to współczuję Twoim dzieciom. Piszesz, że córka jest "emocjonalnie niestabilna" i fundujesz jej klapsa w tyłek, że nie zrobiła kupki to nocnika lub na wc. Kazdemu dziecku trzeba okazać serce a dziecka z "problemami" tym bardziej. Nie usprawiedliwiaj się pękającym sercem, bo kochająca matka nie bije dziecka dla jego dobra tylko dla swojego dobra i wygody.
        Sama jestem mamą dwójki dzieci. Starsza ma 3 latka i miewa zaparcia nawykowe. Strasznie przeżywam jak nie potafi zrobić kupki bo wiem jaki to ból. Był taki okres jak nie chciała robić do nocka tylko do pieluchy. Nosiłam ją wtedy na rękach, przytulałam aby ból przy robieniu kupki był jak najmniejszy.
        Naprawdę nie rozumiem twojego postępowania...
    • Gość: Maniula111 Re: 4 latka z kupa w majtkach IP: 178.16.116.* 19.01.14, 09:50
      U nas mieliśmy ten sam problem od 2,5 lat do 5lat kupka co tydz bolesna i twarda. Jak moje dziecko się załatwiało z bólem to często płakałam obok niej - trauma straszna, a na codzień 5-8 par brudnych majteczek z sucha kupką. Totalna porażka wychowawcza, niestety musiałam się z tym pogodzić , prać, wybielać szorować, moczyć w domu okropny zapach- zmieniałam jej bieliznę i upominałam , często na nią krzyczałam po prostu byłam bezsilna a u znajomych u rodziny było mi po prostu wstyd przychodzić z bielizną zapasową spodniami rajstopkami itp. - na początku były cZopki glicerolowe, potem lactulosum, duplek, następnie forlax na zaparcia, wizyty u diabetologa od 3 roku życia, wizyty z psychologiem, był czas ,że lepiej się wypróżniała i efekt był, potem na nowo. O dziwo zaczęłam jej od 5 lat podawać 3 razy dziennie rumianek , koperek do picia, zawsze chowałam od niej słodycze odkąd miała zaparcia i to był błąd - od 5 lat podawałam jej codziennie na podwieczorek ciasteczka zbożowe nawet 5,6 szt ze szklaną mleka, a czasem czekoladki z mlekiem, gotowałam tak jak zawsze dietetyczne zupki + mięsko z kurczaczka , ale zaczęłam na nowo podawać jej codziennie wieczorem 2 czopki przez tydz, i powiem szczerze że zaczęła sie wypróżniać - Ale powiem o fakcie, że urodziło nam się drugie dziecko i może dlatego- podobno jak sie przestaje zwracać uwagi na problem , to się wtedy zmienia- możliwe, szczęście na początku załatwiała sie co dwa dni teraz codziennie. Za każdym razem mnie woła ja pomagam jej papier toaletowy złożyć :) no i sprzątam jej nocnik - ostatnio nawet załatwia się w toalecie- całe szczęście, Pozdrawiam mamy z tym problemem bądźcie silne -
    • bombalska Dlaczego nie wkladacie im pieluch? 15.02.14, 00:52
      Skoro istnieje taki problem, to niezaleznie czy to jest 3-latek, czy 9-latek trzeba jakos zabezpieczyc bielizne. To chyba jakos rozwiaze problem brudnych majtek, prawda? Inna sprawa, to przyczyna. Tutaj mysle tylko psycholog moze pomoc. O ile u 4-latka kupa w majtki moze sie sporadycznie zdarzyc, to takie zachowanie stale lub u starszych dzieci nie wyglada na normalne.
      --
      Kazdy ma swojego trupa w szafie
      • Gość: starsza mama Re: Dlaczego nie wkladacie im pieluch? IP: *.dynamic.chello.pl 01.12.19, 15:39
        Ja miałam problem z prawie 6 latką idącą wówczas do zerówki. Wstyd straszliwy, porażka wychowawcza również...
        Dziecko 5 lat skończyło i nadal pielucha. Pampersy wtedy były rarytasem dostępnym jedynie w Pewexie.
        Mogę wymieniać specjalizację lekarzy u których byłyśmy od neurologa i nefrologa na psychologu i psychiatrze kończąc. W C.Z.D. w Międzylesu i CZdr Matki Polki w Łodzi prawie mieszkałyśmy. Byłyśmy z córką nawet w jakiejś specjalistycznej klinice w dawnym NRD. Byłam kompletnie załamana, kilka razy zmieniałyśmy przedszkole; ale co będzie ze szkołą ??! I kiedyś rozmawiając z jakąś starszą lekarką usłyszałam pojęcie "lenistwa toaletowego" . Powiedziała ona że dziecko musi wiedzieć że żle robi, musi otrzymać wyraźny sygnał od rodzica . A dokąd zmieniamy pieluchy, pierzemy bieliznę przebieramy dziecko nie widzi w tym problemu, jemu to nie przeszkadza bo za chwilę jest umyte, świeżo przebrane. Jest mu tak wygodnie.
        Lekarka powiedziała że muszę wzmocnić dyscyplinę. Reagować konkretnie. Po kolejnym cuchnącym zdarzeniu przeprowadziłam z córką dosadną rozmowę, nakrzyczałam na nią. Przez następne dwa dni dziecku udało się zdążyć i załatwić w toalecie. Niestety trzeciego dnia sytuacja wróciła do normy, a kupa do majtek. Znów była rozmowa, tym razem zagroziłam że jak jeszcze raz zrobi w majtki, to dostanie lanie paskiem (córki nigdy nie karałam za robienie w majtki) i nigdy też nie dostała lania pasem. Znów przez dwa dni było normalnie tzn w toalecie i trzeciego dnia w gacie. Dało mi to do myślenia że jednak mała może i zdążyć i załatwić się w Wc.
        Zastanawiałam się długo nad tym co jej obiecałam, biłam się z myślami, ale musiałam być konsekwentna...
        Wprałam jej w tyłek aż był czerwony. Był płacz, a ja czułam się okropnie, ale następnego dnia i przez kolejne dziecko załatwiało się w toalecie. Po ok miesiącu nastąpiła powtórka z rozrywki; już zapomniałam o zapasowych majtkach, i rajstopach ze sobą , a tu niemiła niespodzianka.
        Wychodząc trochę z założenia że cel uświęca środki powtórzyłam lanie. Od tej pory już nigdy córci się nic takiego nie przydarzyło. A ma już 28 lat...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka