• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

"Brzydkie słowa" Dodaj do ulubionych

  • 16.11.12, 12:56
    Za 2 miesiace kończy 3 lata, zaczęła pięknie mówić i stało się, zaczęła od czasu do czasu rzucać mięsem ;o))) tym większego kalibru. Przeszukałam forum i trochę mnie zszokowała rada ówczesnej p. psycholog, ze nie reagować. Czy rzeczywiście? Kilka razy dopiero sie to zdarzyło, ale za kazdym razem reagowałam. Powtarza wszystko, więc to naturalne, że to tez podchwyciła.. nie będę tu święta i przyznaję, że ode mnie samej... ale stop! Zdarzyło mi się sporadycznie, w chwili wzburzenia ogromnego,właściwie pod nosem, ze stłumioną końcówką.. ale wystarczyło. No, ale tak czy siak, słowa to powszechne, słychac je wszędzie, więc predzej czy później bym od niej usłyszała taki kwiatek. Za każdym razem krótko mówiłam, ze to nieładne słowo, że mama też nie powinna takich używać itp itd, ze mozna w ten sposób komus sprawić przykrość. I że może użyć innych słów i sama takich używam: Kurka, kurczę i td Pokazuj inne sposoby wyładowania złości itd.
    Nie wyobrażam sobie nie zareagować, bo to nienaturalne dla mnie. Ale fakt, powinno byc to krótkie zwrócenie uwagi, a nie jakies wielkie "halo", bo dziecko szybko to podchwyci i będzie zwracac na siebie uwage w ten sposób. Jak to właściwie jest u dzieci w tym wieku?
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/zem320mmuo2fcinf.png[/img][/url]
    Edytor zaawansowany
    • Gość: domza2 IP: *.rzeszow.vectranet.pl 17.11.12, 09:58
      MOja córka lat 3 i pół jeden raz powiedziała k... m..., nas rodziców zatkało, udaliśmy, że nie słyszymy i więcej już tego nie było. Na tym etapie zwracanie uwagi to wzmacnianie, dziecko zyskuje uwagę, zwłaszcza jeśli rodzice się bulwersują jakoś tak intensywnie, będzie wówczas to powtarzać, aby uzyskać podobny efekt. To małe dzieci, lepiej więc nie zwracać uwagi, inna sprawa, gdyby kląć zaczął sześciolatek.
      • 18.11.12, 14:02
        Tak, brak reakcji rodzicow na takie słowa mozna logicznie uzasadnić, wiem o co chodzi, wiem jakie jest dziecko w tym wieku. Jednak póki co nie zauważylam jakiejś eskalacji po tym jak zwróciłam uwagę i wytlumaczyłam dlaczego nie powinna tak mówić. Ale kilka razy sie powtórzyło. No, moze raz na tydzień ;o) się zdarza, do tej pory 3x zwróciłam uwagę. Nie wiem, być może powinnam przestać reagować? Sama nie wiem.
        --
        [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/zem320mmuo2fcinf.png[/img][/url]
        • Gość: tuszeani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.12, 15:26
          Według mnie kluczowe jest to jaka jest ta reakcja. Jeśli jest tylko w pewnym sensie beznamiętnym udzieleniem informacji (tego słowa nie używamy), nie powinna wywoływać eskalacji, natomiast jeśli dziecko widzi że wzbudza tym jakieś emocje, to efekt może być odwrotny do zamierzonego. Ja zwykle przy pierwszym razie udzielam informacji, że tak się nie mówi (i krótkiego uzasadnienia), przy kolejnych nie reaguję i po kilku razach jak do tej pory temat wygasa.
        • 18.11.12, 22:13
          Witam,
          Moim zdaniem z dzieckiem warto być szczerym i powiedzieć po prostu -> "Nie lubię jak tak mówisz." albo "Nie chcę żebyś tak mówiła". I tyle. Możliwe, że trzeba będzie to parę razy powtórzyć ale za każdym razem mówiłabym szczerze , że nie podoba mi się, że dziecko tak mówi. Dziecku łatwiej zrozumieć komunikat, który jest osobisty niż taki, który opiera się na jakiś zasadach ogólnych 'nie wolno'.
          Pozdrawiam,
          Ula Malko
          • 19.11.12, 11:25
            Dziękuję za porady i podzielenie się swoimi doświadczeniami. Starałam sie nie robic z tego "wielkiego halo", bo to dla mnie zrozumiałe, że podłapuje wszystko. Te słowa sa dla niej na równi z kazdym innym. I to my, dorośli zaszczepiamy w dziecku różne inne możliwości. Dlatego ważna jest stonowana reakcja, bez emocji i taką miałam na myśli. A z kolei zupełne nie zwracanie uwagi wydaje mi się wbrew naturze ;o) Trochę mnie zdziwiło, ze radzi tak p. psycholog. Moge zrozumiec dlaczego, jednak nie wiedząc co znaczy to słowo, dziecko równie dobrze może je powtarzać bez końca tak samo jak każde inne, którego sie nauczyło. Mądre wydaje mi się mówienie, ze nie chcę, żeby dziecko tak mówiło. Może jeszcze dodałabym uzasadnienie dlaczego. Krótko, zwięźle i bez emocji. 1000x większe emocje były jak udało jej sie zaśpiewać piosenkę, albo zarecytowac wierszyk, więc raczej nie powinnna chciec zaistnieć przez powtarzanie tego właśnie słowa.
            Inna rzecz jeśli dziecko już wie, ze nie chcemy by używało tego słowa, a ono wyraźnie chce w nas wywołać jakąś reakcje i bez przerwy je powtarza... Wtedy trzeba wziąć dużo głębokich wdechów i byc tak samo beznamiętnym ;o)
            --
            [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/zem320mmuo2fcinf.png[/img][/url]
            • 14.03.13, 13:14
              Witam,
              właśnie borykam sie z tym samym problemem, ale u mnie to juz w zaawansowanym stadium jest, synek ma 5 lat i bezustannie powtarza brzydkie ,niecenzuralne slowa, az uszy więdną, pierwsze slowo było jak mu kielbasa spadla i powiedzial "o kuwla kiełbasa spadła" az mnie z mezem zamorowalo, smiech na twarzy ichyba to byl nasz blad, złe zareagowanie na to, i sie zaczelo nie minelo dlugo a on znowu ze mu sie "kuwla samochod zepsul" tym razem zero reakcji, ale bylo juz za pozno, odczekal kilka miesiecy i sie zaczelo, glupia, kuwla na pozradku dziennym, zaczelam reagowac wtedy ze tak sie nie mowi, ze to brzydkie slowa, ze rania kogos, jak np na mnie zaczal mowic ze glupia jestem, pozniej juz wiazanka szla gorsza, ale nic nie pomaga, jak mu czegos sie zabroni, bo zle sie zachowa i sadzamy na karne krzeselko to puszcza taka wizanke ze az mi sie ryczec chce, bo nazywa mnie od najgorszych, cala swoja frustracje wylewa na mnie, wiec moze byl blad ze czlowiek faktycznie zareagowal w taki sposob niz, moze jakby sie nie zwqrocilo na to uwagi, nie znam juz sposobu na to, weszlo mu w krew i staram sie juz mu tylko tlumaczyc ze nie wolno, im wiecej mowie tym jest gozrej, dlatego na wstepnym etapie faktycznie lepiej nie reagowac tylko udac ze sie nie slyszalo, nie okazywac emocji i wtedy dziecko zapomni i jest szansa ze juz nie powie brzydko, takie moje zdanie, pozdrawiam
              • 04.04.13, 11:58
                U mnie problem na razie sie skończył, choć pewnie nie raz wróci...
                Co do twojego synka to ostatnio oglądałam jakis odcinek hmm... Super niani i jej sposób był taki (dziecko +/- w wieku Twojego): wzięła malego na stronę i spokojnie kazala mu powtarzać wszystkie niecenzuralne brzydkie słowa. Powtarzać i powtarzać...... Matka płakała, zatykała uszy, nie mogla tego słuchać. Mały wyrzucał je z siebie, aż w koncu zaczął tez plakać i sam doszedł do wniosku, ze nie chce tak mówić, że nie chce już mówić tych słów...
                No, mam duży dystans do jej metod, nie wiem co o tym mysleć i nie wiem czy słuszna to droga. Dzielę sie tylko tym co widziałam.
                --
                [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/zem320mmuo2fcinf.png[/img][/url]
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.