Dodaj do ulubionych

2.9mcy roku wyjazd mamy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.13, 11:18
Witajcie,

mam w domu corke 2 lata 9mcy. choc od 6 mca jej zycia pracuje, do tej pory karmie ja piersia i doceniam zalety tego rozwiazania (np w pierwszym roku przedszkola oposcila do dzis 8 dni z uwagi na choroby. dla porownania starsza siostra 5 tygodni).

Corka ma bardzo lekki sen w nocy, po uspieniu (bez problemu) pierwszy raz budzi sie po ok 2.50-3.5 h, a potem juz (tj od od ok 2 w nocy) budzi sie co 1h, co 05h, 1.5h.
Spi z nami w pokoju, ma swoje lozko, srednio pierwsza czesc nocy spi u siebie, potem albo ja u niej, albo ona u nas, u usypiam ja przy piersi. dzieki temu obie sie wysypiamy:).

No i teraz zmienia mi sie troche charakter pracy, bede musiala wyjezdzac na 2 dni ok 1 raz w miesiacu.
I tak mysle, jak przygotowac corke do tego- do nocy bez mamy i piersi, a takze jak ulatwic jej rozłąkę w dzien, bo na pewno bedzie tesknic.
Jest madra, rozumie, ze mama bedzie jezdzic "na noc do pracy", a potem wroci i bedziemy miec czas dla siebie, ale szkoda mi jej. mysle nad zaproszeniem ukochanych Dziadków, by miala atrakcje i miej czasu na smutek.. a co radzice zrobic z nocą, oprocz zapewnienia pozostawionemu na placu boju Tacie odpowiedniego zapasu kofeiny:)?

Na pewno sporo z Was ma za sobą juz takie doświadczenia.. Jak to u Was było?

z gory dziekuje!
kot
Edytor zaawansowany
  • verdana 28.01.13, 12:42
    Ja bym zaczęła od zakończenia karmienia, bo to jedyne, co moze być problemem. Nie tylko dla córki, ale dla tych, którzy z nią zostaną. Podejrzewam też, że dziecko nieszczególnie zauwazy Twoją dwudniową nieobecność. Być może wacale nie będzie tęsknić - dwa dni to bardzo krótko, tym bardziej, zę nie byłaś z dzieckiem przez 24 godziny na dobę, więc córka świetnie wie, ze wychodzisz i wracasz.
    Nic nie nalezy robić, dwa dni to nie jest wyjazd, do którego nalezy dziecko przygotowywać. Uprzedzić - tak. Nic poza tym.
    --
    zpopk.blox.pl
  • monia76 28.01.13, 12:43
    o noce bym się nie martwiła, córka szybko przestawi się na spanie bez piersi i przestanie się tak często budzić. może się okazać, że jej lekki sen to mit. Tacie nie kofeina będzie potrzebna, a morze cierpliwości dla córki, która będzie szukała innego sposobu wyciszenia się przed snem. jeśli Mała jest przygotowana na pojedyncze noce bez Ciebie, pewnie zniesie to lepiej niż Ty ;-)
  • tully.makker 28.01.13, 14:36
    Moj najmlodszy synek ma 17 miesiecy, karmie go piersia nadal, w nocy 4 - 6 razy :-) . Juz kilka razy musialam sluzbowo wyjechac na kilka dni i nie bylo problemu (identycznie zreszta bylo ze sredniakiem). Dziecko nie jest glupie i wie, ze tata nie daje siasia, tata daje wody i przytula. Gdyby mama chciala dac wody i przytulic, to co innego, takich odstepst od wlasciwego swiata porzadku nie bedziemy tolerowac ;-P.


    Nie mart sie, bedzie dobrze.

    --
    W końcu do czego to podobne, żeby inkubator zaniedbał zawartość.
    Wiedzmowo
  • klarci 09.02.13, 03:18
    > tata nie daje siasia, tata daje wody i przytula. Gdyby mama chciala dac wody i
    > przytulic, to co innego, takich odstepst od wlasciwego swiata porzadku nie bed
    > ziemy tolerowac ;-P.

    dobre :):)
    ciągle się zastanawiam jak to się dzieje, że młodszy u taty zasypia sprawnie i głęboko, a jak ja jestem, to muszę być w zanadrzu :)
    chociaż starszego akurat często uspokajałam w nocy wodą - fakt, zaczynały się upały.
    młodszy, dokarmiany butlą, przyjmie w nocy mm, ale itak w 90% zechce przytulić się do piersi :)
    w sumie ciekawa jestem, jakby poszło tacie w nocy, gdyby mnie nie było. chyba jak piszesz, dziecko by to czuło i po prostu zadowoliło butlą.
  • mskaiq 28.01.13, 19:00
    Mam tylko watpliwości związane z jej seperacja, która jest niezwykle istotna dla
    rozwoju emocjonalnego dziecka. Ona w wieku 2.9 miesiecy jest z Tobą w
    zalezności niemowlęcia.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • verdana 28.01.13, 19:30
    Separacja? Na DWA dni???
    --
    zpopk.blox.pl
  • tully.makker 28.01.13, 19:41
    Chyba jednak nie. Matka pracuje, a dziecko uczeszcza do przedszkola, kwestie czasowych rozstan panie maja obcykane.
    --
    W końcu do czego to podobne, żeby inkubator zaniedbał zawartość.
    Wiedzmowo
  • mskaiq 28.01.13, 20:30
    Nie wiem czy jest problem, ale karmiąc niemal 3 letnie dziecko piersią może oznaczać zachowanie niemowlecej zależności między matką a dzieckiem.
    Trzy letnie dziecko, które nie jest karmione piersią spostrzega matkę inaczej niż
    dziecko trzy letnie przez nią karmione. Identyfikacja jest zupełnie inna. Dziecko
    może być emocjonalnie nadal w fazie niemowlęctwa z rozwójem umysłowym 3
    latka albo wyżej.
    Ono może być nauczone chodzenia do przedszkola, ale pytanie jak ona to wszystko
    łączy ze sobą. Z jednej strony samodzielność a z drugiej strony związek z matką
    jaki mają niemowlęta.
    Pozdrawiam serdecznie.



  • Gość: uta IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.13, 20:51
    ale teoria dziwaczna, sama to wymyslilas?:))
  • mskaiq 28.01.13, 23:25
    Nie wymyśliłem tego sam. To podstawowa koncepcja rozwojowa dziecka. Według
    tej koncepcji problemy z osiąganiem określench faz mają bardzo duży wpływ na
    rozwój dziecka. A sprawa separacji od rodziców jest niezwykle ważna dla dziecka.
    Ono musi osiagnąć niezależneżność która mu pozwoli jako dorosłej osobie radzić
    sobie w zyciu.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • kasamandri 29.01.13, 00:41
    Karmienie dziecka w tym wieku jest zgodne z naturą. Dlaczego według ciebie karmienie piersią powoduje, że dziecko ma relację niemowlęcą z matką?
  • mskaiq 29.01.13, 09:17
    Jeśli chodzi o kobiece mleko to jego wartość zależy od diety matki. Może zawierać
    wiele toksyn. Z dobrych źródel mleko krowie może być o wiele zdrowsze.
    Karmienie dziecka piersią w wieku 3 lat to podtrzymywanie symbiozy z matką i
    zalezności od matki.
    Dziecko musi odseparować się od matki inaczej może pojawić się od niej zależność.
    Co oznacza zalezność ? Można sobie zobaczyć w DSN10 czy w DSM IV co to jest
    osobowość zależna.
    Zależność od matki powstaje na dwa sposoby. Jeden kiedy matka traktuje dziecko
    jako niemowlę, nie pozwala na naturalna separacje, do której wiekszość dzieci
    w sposób naturalny dąży.
    Albo matka dązy aby dziecko stało sie niezalezne a dziecko nie jest gotowe do
    separacji.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • kasamandri 29.01.13, 10:15
    Dyskusja o wartościach odżywczych mleka jet tu zbędna.
    Moim zdaniem naditerpretujesz stuację.
  • jola_ep 29.01.13, 16:30
    > Jeśli chodzi o kobiece mleko to jego wartość zależy od diety matki.
    Krowa odżywa się niby lepiej? Nie zawiera toksyn?

    > Dziecko musi odseparować się od matki inaczej może pojawić się od niej zależność
    Słusznie prawisz. Najlepiej separować już na oddziale położniczym. Przecież nie chcemy osobowości zależnej.

    Z pozdrowieniami
    Jola
  • mad_die 29.01.13, 21:24
    > Jeśli chodzi o kobiece mleko to jego wartość zależy od diety matki.
    no tak, racja, np zawartość tłuszczu się zmienia
    ale również ta sama zawartość tłuszczu zmienia się PODCZAS jednej sesji karmienia
    wiec nie rozumiem....

    Może zawier
    > ać
    > wiele toksyn.
    A to ci dopiero.....

    Z dobrych źródel mleko krowie może być o wiele zdrowsze.
    Taaaaaaaaaaaak? A te dobre to co to znaczy? Pastwisko przy domu? Z eko trawą? i wodą źródlaną? i oczywiście prywatnym pastuchem, który czuwa, żeby krowy się zdrowo odżywiały, tak? no weź przestań..... dawno większej głupoty nie słyszałam....

    Karmienie dziecka piersią w wieku 3 lat to podtrzymywanie symbiozy z matką i
    > zalezności od matki.
    pacz pani...... a ja myślałam, że jak się ma dzieci to te dzieci zawsze z tą matką są jakoś związane, a taki na przykład trzylatek to raczej że musi być zależny (bo ani sobie sam nie upierze, nie zarobi na siebie, nie ugotuje sobie)
    ło matko.... idę mojego trzylatka uniezależniać, a co! niech się chłop do roboty weźmie!

    > Dziecko musi odseparować się od matki inaczej może pojawić się od niej zależnoś
    > ć.
    To do separatki je! I ani mi się waż płakać w tej separatce!

    Zależność od matki powstaje na dwa sposoby. Jeden kiedy matka traktuje dziecko
    > jako niemowlę, nie pozwala na naturalna separacje, do której wiekszość dzieci
    > w sposób naturalny dąży.
    > Albo matka dązy aby dziecko stało sie niezalezne a dziecko nie jest gotowe do
    > separacji.
    no tu żeś w końcu coś napisał....
    dzieci zmierzają ku niezależności, każde w swoim tempie.
    wyrastają również ze ssania piersi, każde w swoim tempie.
    i nam nic do tego. trzeba tylko patrzeć bacznie i obserwować, wiedzieć, kiedy pozwolić odejść a kiedy jeszcze to pozwolenie nie jest potrzebne.

    A do autorki wątku - jedź i się nie martw :) tata da sobie radę, a jak nie, to najwyżej przyjedzie do Ciebie :D po pomoc :D

    --
    BadVista
  • mskaiq 29.01.13, 22:53
    Może warto zainwestować jakieś pieniądze i zgłosić się na psychoterapię,
    albi na jakies warsztaty o wychowaniu dziecka.
    Myślę, że takie rzeczy jak separacja dziecka od matki to podstawowe
    informacje. Bez rozumienia tego mozna zrobić własnemu dziecku wielką
    krzywdę.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • mad_die 30.01.13, 10:38
    Wystarczyło że zainwestowałam trochę kasy w książki o wychowywaniu (w tym przypadku Wychowywanie chłopców - S. Biddulph), a w nich jak byk stoi, że:
    - od narodzin do szóstego roku życia to okres, kiedy syn należy przede wszystkim do matki. Jest "jej" chłopczykiem, nawet jeśli ojciec również odgrywa w jego życiu znaczącą rolę
    - od 6 do 14 lat tata przejmuje pałeczkę, bo chłopiec bardziej szuka męskich autorytetów
    - od 14 lat do dorosłości, oprócz rodziców chłopiec potrzebuje mentora
    I to nie tak, że po 6 roku życia matka się odcina, separuje, jak to ładnie mówisz... Nie. Te etapy nachodzą na siebie, najpierw mama jest ważna, tata też, potem tata ważniejszy, potem rodzice są ok, ale liczy się zdanie trenera, nauczyciela, przyjaciela itp.
    Tak samo (podobnie) jest z dziewczynkami.

    Twierdzenie, że karmienie piersią nie pozwala na rozwój emocjonalny dziecka jest bujdą - delikatnie mówiąc...


    --
    BadVista
  • jola_ep 30.01.13, 15:08
    > Wychowywanie chłopców - S. Biddulph),

    Masz ją? Warta przeczytania? Bo szukam czegoś, co mi pozwoli lepiej zrozumieć mojego syna. Z córką było prościej :)

    Pozdrawiam
    Jola
  • mad_die 31.01.13, 09:32
    Mam ją. Warto przeczytać, można się paru ciekawych rzeczy dowiedzieć, poukładać sobie w głowie. Książka również super dla taty, bo pokazuje, że jego rola jest równie ważna, a chwilami ważniejsza niż mamy ;)

    --
    BadVista
  • Gość: kot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.13, 14:39
    Unikalam komentarza w sprawie zasadnosci karmienia (nie to formum:), ale nie mogę się powstrzymac odnosnie tego kawałaka wypowiedzi:

    >>Nie mniej mleko matki zalezy bardzo od tego czy matka pali, pij alkohol, bierze leki,
    czy też niezdrowo się odzywia

    Oswiadczam, ze jako zywo- nie piję,nie palę, nie biorę leków ani nie zazywam narkotykow. Unikam wysoko przetworzonej zywnosci.

    Skąd założenie, ze jest odwrotnie, a kazda przypadkowa krowa pod tym wzgledem ma się lepiej ode mnie:)???

    Moja skromna opinia o karmieniu piersią - dlugim:

    W prawidlowej relacji matka-dziecko jest miejsce na karmienie i w relacji matka nowodorek, i matka -dziecko starsze.
    Absolutnie karmienie piersia starszaka nie jest zatrzymaniem relacji w rozwoju.
    Ale kto ma wiedziec i rozumiec, to rozumie, kto nie wie i nie rozumie, to pewnie nie chce i juz :).


    Pozdrawiam!
    kot
  • mskaiq 31.01.13, 10:47
    Kiedyś w sredniowiecznej Polsce, pisze o czasach Pista istniał taki zwyczaj,
    że dziecko było tylko pod opieką matki a po postrzyżynach przechodziło pod
    opiekę ojca.
    Zwyczaje się zmieniły od tamtych czasów. Ojcowie obecnie sa zwiazani z
    wychowaniem dziecka od samego początku a matki nadal mają wpływ na dziecko
    po szóstym roku zycia.
    Jesli chodzi o separacje to według psychologicznej teorii rozwoju właśnie
    najwcześniejszy okres rozwoju ma największy wpływ na wszelkie patologie
    rozwojowe dziecka.
    Matka, zbyt opiekuńcza, a także matka, która chce usamodzelniać dziecko
    powoduje zahamowanie rozwoju emocjonalnego dziecka.

    Nigdzie nie napisałem, że karmienie piersią nie pozwala na rozwój emocjonalny
    dzecka. Tak nie jest karmienie piersią jest dla niemowlecia błogosławieństwem,
    ale dziecko 3 letnie zwykle jest w okresie separacji, czyli w okresie kiedy dziecko
    odróżnia siebie od matki i zaczyna rozumieć, że matka i ono to dwie różne
    istoty.
    Utrzymywanie symbiozy, a karmienie piersia w wieku 3 lat może mieć duży wpływ
    na separacje. Kiedy dziecko nie odróznia siebie od matki (a to sie zdarza dość często)
    wtedy pojawiaja się bardzo poważne problemy w dalszym rozwoju dziecka.
    Pozdrawiam serdecznie.

    od matki. Ten
  • Gość: luiza IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.01.13, 11:07
    Czyli Twoim zdaniem dziecko 3-letnie nie potrzebuje mleka? A jak potrzebuje to skąd ma brać? Od krowy? Moje dziecko, i zakładam, że większość dzieci mam i ojców z tego forum to nie cielaki. Samo karmienie piersią o ile nie zaistnieja inne czynniki nie będzie nigdy powodowało zależność matka-dziecko o patologicznym charakterze. Karmienie piersią dziecka w tym wieku ma, poza funkcja emocjonalną, również funkcję odzywcza i jako takie powinno być uznawane.
  • kasamandri 30.01.13, 11:24
    Gdyby z takich powodów jak piszesz była potrzebna psychoterapia to chyba byśmy wyginęli tysiące lat temu, kiedy to właśnie szanse przeżycia dziecka wzrastały dzięki długiemu karmieniu, no i nie było terapeutów.

    Krótkie karmienie piersią i zastępowanie mleka matki mlekiem modyfikowanym jest świeżym wynalazkiem, w porównaniu do historii ludzkości.
    Mimo, rozwoju technologii i zmieniających się wciąż wzorców kultury, ludzkie dziecko ma nadal te same potrzeby. A długie kamienie piersią nie jest niczym złym ani niewłaściwym, czy to ci się podoba czy nie. Nie da się dyskutować, z naturalnym uwarunkowaniem człowieka. Patrząc na twoje wypowiedzi, widać że brak ci tej wiedzy.

    Separacja dziecka od rodzica jest procesem, który zajmuje wiele lat. By dobrze przebiegła dziecko musi być wspierane bliskością rodzica, uwagą, szacunkiem dla jego indywidualnej drogi rozwoju.



  • mskaiq 31.01.13, 11:12
    Podobnie, nawet nie tysiace lat temu, ale 100 lat temu uważano, że higiena nie
    jest taka ważna, że ludzie jakos zyli bez niej i radzili sobie. Zrozumienie istoty
    higieny spowodowało że długość zycia ludzkiego przedłuzyła sie dwukrotnie.
    Podobnie jest z rozumieniem potrzeb rozwojowych dziecka. Rozumiejąc je dajemy
    własnemu dziecku zycie o wiele lepsze.
    Jeśli chodzi o mleko matki jest bardzo istotne dla dziecka według mnie o wiele
    lepsze niż mleko w proszku, czy modyfikowane, z wieloma dodatkami chemicznymi.
    Nie mniej mleko matki zalezy bardzo od tego czy matka pali, pij alkohol, bierze leki,
    czy też niezdrowo się odzywia.
    Wtedy mleko, które daje jest toksyczne i to z proszku czy krowie moze być lepszym
    rozwiązaniem dla dziecka.
    Masz racje separacja dziecka trwa bardzo wiele lat i ma wiele etapów. Najwazniejszy
    to etap odróżnienie przez dziecko że matka i ono to dwie rózne istoty.
    Kiedy taka separacja nie pojawia się dalszy rozwój jest bardzo zakłócony.
    Pozdrawiam serdecznie.


  • Gość: luiza IP: *.icpnet.pl 30.01.13, 11:31
    brak Ci elementarnej wiedzy o składzie ludzkiego mleka i karmieniu naturalnym, więc dyskusję porównawczą "mleko krowie - mleko matki" sobie odpuść. Nie tu leży problem. Znam dzieci, które nigdy nie zerwały patologicznie zaciśnionych więzi z matkami, choć dostawały butlę od chwili narodzin i wspaniałe niezależne przebojowe dzieciaki karmione piersią długo ponad rok

    do autorki: wyjedź, dadzą sobie radę, może być trochę niepokoju, ale to od Ciebie zależy jak duży on będzie. Dziecko wyczuwa Twoje emocje - jeśli ten wyazd potraktujesz naturalnie, a tak należy skoro jest on konieczny, bo taką masz pracę - to dziecko przyjmie to lepiej. Jeśli się zepniesz, dziecko wyczuje napięcie. Postaraj się za pierwszym razem nie dzwonić bezpośrednio do dziecka, bo może zatęsknić i potem płakać, a nie będziesz w stanie pomóc. Pozwól im na swobodę i działanie na własną rękę tak by mieli poczucie, że sobie poradzili. To wzmacnia też w ojcu poczucie siły i godności :) dlatego może nie zsyłaj na niego dziadków. Po powrocie może już nie wrócicie do karmienia, tę decyzję też pozostawiłaby dziecku.
  • jola_ep 30.01.13, 15:05
    > Może warto zainwestować jakieś pieniądze i zgłosić się na psychoterapię,
    > albi na jakies warsztaty o wychowaniu dziecka.

    Zdecydowanie popieram. Ale i tak teoria (jaka teoria?kto ja promuje?) nie zastąpi wiedzy, praktyki i mądrości życiowej. Równie dobrze mógłbyś napisać, że ziemia jest płaska. I możemy przekonywać CIĘ ile się da. Wiesz przecież lepiej? W końcu Ci na dole musieliby pospadać?

    > Myślę, że takie rzeczy jak separacja dziecka od matki to podstawowe
    > informacje.

    Jak najbardziej. Ale trzeba
    A. ROZUMIEĆ ten proces
    B. ROZUMIEĆ czym jest karmienie piersią

    Brakuje Ci na pewno tego drugiego.
    A sądząc po Twoich wypowiedziach z przykrością stwierdzam, że i w tym pierwszym lekcji nie odrobiłeś.

    Pozdrawiam
    Jola
  • tully.makker 29.01.13, 17:13
    Otoz to. Mlode czlowieka w naturze sa przystosowane do dlugiego pobierania pokarmu matki, czego sa w spoleczenstwa tzw nowoczesnych czesto pozbawione. Watkodawczyni chwala, ze nie wpisuje sie w te trendy.
    --
    W końcu do czego to podobne, żeby inkubator zaniedbał zawartość.
    Wiedzmowo
  • mruwa9 28.01.13, 21:35
    Jedz.
    tata musi sobie z dzieckiem poradzic. To jego dziecko, polowa genow jego.
    Sciagajac dziadkow krecisz bicz na siebie. Czy twoj partner jest niepelnosprawny umyslowo albo fizycznie, ze nie jest godny zaufania i powierzenia mu opieki nad jego WLASNYM dzieckiem?
    nie udoopiaj go. Dadza sobie rade. Jedz i nie panikuj. Dziecko zostaje w swoim wlasnym domu pod opieka czlowieka, ktoremu zalezy na dobrostanie dziecka jak malo komu (ojciec). W czym problem?
  • Gość: Ada IP: *.b-ras2.lmk.limerick.eircom.net 29.01.13, 11:49
    Ja pracuję zmianowo, też na dyżurach nocnych i przez dwa weekendy w m-cu. Zaczęłam kiedy córka miała 2 lata. Przyjęła to bez najmniejszego problemu. Mieliśmy rutynę wieczorną, której mąż po prostu przestrzegał. Mam wrażenie, że dla mnie to był większy stres niż dla dziecka. Przez pierwsze dwa tygodnie mojej pracy była z nami jej ukochana ciocia. Mała miała frajdę i była zajęta, tata miał wsparcie, a ja byłam spokojniejsza, że dziecko "z dwóch" stron zaopiekowane. Także ukochani dziadkowie to nie musi byc złe rozwiązanie, może to byc większe wsparcie dla Was niz potrzeba Małej, ale rodzice też sie liczą :-).
    P.S. ja tez długo karmiłam. Nie mogłam przez dwa dni ze względu na leki, które musialam brać. Córka przyjęła to bez problemu, po dwoch dniach po prostu przestala prosic o cyca, a ja juz nie wracalam do karmienia.
    Powodzenia.
  • Gość: kot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.13, 12:28
    Dzieki za wszystkie komentarze!

    Z Dziadkami to rzeczywiscie dyskusyjna sprawa:). Dzieci ich uwielbiaja,a rzadko widzą. Gdy są Dziadkowie, nam w zasadzie sie robi wolne od dzieci, do momentu, az trzeba dziecko np uspic:). Mąż zostaje z 2 dzieci, bo jeszcze jest 5.5 letnia Starsza Corka (juz nie karmiona piersią ok 3 lat;-)).
    Natomiast jak to Dziadkowie - czasem i wtrącic sie potrafia, i czasem "wiedzą lepiej":). Wiec tu decyzję zostawię Mezowi- czy zostaje sam, czy akceptuje pomoc z dobrodziejstwem inwentarza:))).

    Tak podejrzewam, ze ja sie tym bardziej martwie niz dzieci i Maż:). Oby tylko zdrowie dzieciom dopisało w tym czasie i bedzie dobrze!

    Pozdrawiam serdecznie!

  • klarci 09.02.13, 03:12
    to fakt, jak córki będą zdrowe, to stanowczo będzie łatwiej.
  • atzaga 29.01.13, 17:13
    Jestem przekonana, że 2 dni a nawet dłużej dziecko i tata wytrzymają;-)

    Mnie się zdarzały takie przerwy w karmieniu, wszyscy przeżyli póki co karmię dalej.
  • Gość: Ada IP: *.b-ras2.lmk.limerick.eircom.net 01.02.13, 12:10
    Zapomnialam napisać, że ja zostawiałam Małej listy przed weekendem w pracy. były dla niej b ważne, prosiła tatę i dziadka, żeby jej je czytali i spala z nimi. może i u Ciebie spełnią podobną funkcję?
  • forumowiczka.to.ja 09.02.13, 00:23
    Gość portalu: Ada napisał(a):

    > Zapomnialam napisać, że ja zostawiałam Małej listy przed weekendem w pracy. był
    > y dla niej b ważne, prosiła tatę i dziadka, żeby jej je czytali i spala z nimi.
    > może i u Ciebie spełnią podobną funkcję?

    Piękny gest, listo od mamy zamiast bajki. Jestem za.
  • klarci 09.02.13, 03:04
    myślę, że więcej dowiesz się tutaj ;) :
    forum.gazeta.pl/forum/f,21000,Karmienie_piersia_powyzej_roku.html
    nie byłam w takiej sytuacji, ale wydaje mi się, że rozmowa z córką o wyjazdach, braku piersi wtedy i informacja kiedy wrócisz wystarczy. jeżeli Ty się zestresujesz, córka to wyczuje i nie będzie wiedziała, czy czuć się bezpiecznie. jeżeli chodzi o mnie - czysto teoretycznie - nie wahałabym się. praktycznie - z ciężkim sercem, ale jakbym miała świetną pracę i czuła, że dziecko jest gotowe, to bym na to poszła.
    dziadkowie - pomysł ok. tylko jak wspomniałam, nie spinaj się. niech córa czuje, że Ty ufasz tacie i ewentualnym innym opiekunom. zostawiasz ją w domu, z najbliższą osobą. jak dla mnie jest ok :)
    a co do dziecka. mój niespełna dwulatek wzięty na rozmowę może dwa razy o ograniczeniu piersi (ciąża, a poprzednie z przejściami), przyjął to zaskakująco dobrze. buntował się może raz. umowa była taka, że pierś tylko do spania. po tygodniu, dwóch zrezygnował z drzemki w dzień, w ciągu kolejnych dwóch miesięcy sam zrezygnował z piersi. a dodam, że spał z nami. po prostu zasypiał wtulony, w któregoś z nas. wcześniej zasypiał bez piersi od jakiegoś 5 miesiąca życia, jak mnie nie było w weekendy zjazdowe na uczelni.

    obstawiam, że będzie bezboleśnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka