Dodaj do ulubionych

chce chłopczyńskie!!

27.09.13, 00:05
witam
mam problem z zachowaniem mojej 4 leniej córci, od zawsze bardziej lubiła grać w piłkę i bawić się autkami ale teraz to jest jakiś szał na ubrania, wszystko ma być chłopczyńskie bo ona nie chce być dziewczynką.
Jak reagować i czy jest się czym martwić??
córcia jest natury bardzo wrazliwej, zawsze się przejmuje jak ktoś komentuje Jej struj " nie ubiorę sukienki bo wszyscy będą mówić że pięknie wyglądam"
dodam że to nie jest chwilowa pasja, to już trwa długo codzienne awantury o to co założy
Obserwuj wątek
    • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.31.57.233.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.09.13, 07:08
      Nie ma jej co na sile wciskac w sukienki (chociaż rozumiem rozczarowanie, bo małe dziewczynki w sukieneczkach wygladaja uroczo ;) )
      Wszyscy tu na pewno napiszą, ze dziecko powinno samo i tylko samo wybierać swoje stroje.
      Ja jednak nie odbieralabym zupełnie głosu rodzicom, bo jako dorośli jesteśmy odpowiedzialni za kształtowanie gustu naszych dzieci.
      Moim zdaniem, przy dzisiejszej ilosci ciuchow w sklepach, spokojnie da sie znalezc kompromis zarówno jesli chodzi o całosciowy styl ubierania sie dziecka, jak i wybierania konkretnych ubranek na zakupach.
      • aaaniula Re: chce chłopczyńskie!! 27.09.13, 08:38
        Dokładnie, tyle teraz ubranek. Ostatnio widziałam na palcu zabaw dziecko. Na pierwszy rzut oka- chłopczyk. Dzinsy, granatowe buty, kurtka i czapka. Dziecko się odwróciło. Na czapeczce maleńka różowa kokardka, a na kurtce fiołkowa lamówka. Wyglądała sto razy lepiej niż jej koleżanki w różowych falbanach. Idź z córą do sklepu, wybierzcie ubranka pośrednie.
        A swoją drogą pytałaś córki dlaczego nie chce wyglądać pięknie? Przecież chyba każdy człowiek chce być ładny :-)
        • joshima Re: chce chłopczyńskie!! 27.09.13, 09:40
          Przecież napisała wyraźnie dlaczego:

          " nie ubiorę sukienki bo wszyscy będą mówić że pięknie wyglądam"

          Dziecko wrażliwe i wstydzi się kiedy ktoś je komplementuje.

          --
          JoShiMa

          Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
    • joshima Re: chce chłopczyńskie!! 27.09.13, 09:38
      alinka100 napisała:

      > " nie ubiorę sukienki bo wszyscy będą mówić że pięknie wyglądam"
      Moja córka miała dokładnie to samo. Teraz na odwrót. Nie chce założyć nic innego tylko sukienkę no łaskawie spódnicę. I zawsze pyta, czy uważam, że wszyscy zauważyli, że ładnie się ubrała. I nie ma w tym żadnej mojej "zasługi". Po prostu taki etap.

      > dodam że to nie jest chwilowa pasja, to już trwa długo
      Długo to znaczy ile?


      --
      JoShiMa

      Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
    • angazetka Re: chce chłopczyńskie!! 27.09.13, 11:28
      Awantury??? O co, na Boga? O ubranie? Weź wyluzuj. Wiele dziewczynek ma taki etap, nie ma w tym nic złego ani dziwnego, martwić się też nie ma czym. Ot, po prostu młoda dama odkrywa bolesną prawdę, że chłopcy mają lepiej.
      • Gość: basca Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.13, 11:58
        > Ot, po prostu młoda dama odkrywa bolesną prawdę, że chłopcy mają lepiej.

        ???? chyba za daleko idąca myśl.
        Ot po prostu podoba jej się styl chłopięcy a nie dziewczęcy i prawdopodobnie tyle.
        Ja mam córkę i na tym etapie (małe dziecko) nie obserwuje żeby miała lepiej/gorzej niż chłopcy.
        • angazetka Re: chce chłopczyńskie!! 27.09.13, 12:51
          Nie da człowiek emotki i od razu problem... ;) W spodniach jest wygodniej. Chłopcy mają społeczne przyzwolenie na bardziej szalone zabawy. Chłopca nie ocenia się po urodzie i śliczności ubranka. Mało?
          • Gość: basca Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.13, 13:24
            Mało! :P
            dziewczynki mogą chodzić w spodniach, chłopcy w sukienkach nie (chyba że w domu). W sukienkach jest bardzo wygodnie!
            Przyzwolenie społeczne się zmienia, moja córka chodzi po drzewach - nikt groźnie czy ze zdziwieniem nie patrzy ;)
            Często słyszę teksty: jaki piękny chłopczyk. Ogólnie zwraca się teraz nadmierną uwagę na wygląd, co mi się nie podoba.
            W świecie dorosłych odczuwam dyskryminację płci - głównie w sferze pracy/kariery. U małych dzieci - wydaje mi się - ogromne znaczenie mają rodzice. I to oni kształtują akceptację dla płci dziecka.
            • joshima Re: chce chłopczyńskie!! 27.09.13, 13:41
              Gość portalu: basca napisał(a):

              > W sukienkach jest bardzo wygodnie!
              Ale proszę Cię? Wygodnie? W tyłek podwiewa, na drzewa się ciężko wchodzi.

              > Przyzwolenie społeczne się zmienia, moja córka chodzi po drzewach - nikt groźni
              > e czy ze zdziwieniem nie patrzy ;)
              Jedna jaskółka nie czyni wiosny, niestety.

              > U małych dzieci - wydaje mi się - ogromne znaczenie mają rodzice.
              Wydaje Ci się.



              --
              JoShiMa

              Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
              • Gość: basca Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.13, 13:47
                Dziewczynka ubiera (a ma większy wybór) rajtki, legginsy, sukienkę, spódnicę, spodnie. Jak lato to fajnie jak podwiewa, jak jej sukienka przeszkadza w chodzeniu po drzewach (mojej nie przeszkadza) to ubiera legginsy i tyle w temacie.

                > Wydaje Ci się.
                Tobie się wydaje co innego - jesteśmy kwita ;)

                Moja córka jest bardzo zadowolona ze jest dziewczynką.
                • joshima Re: chce chłopczyńskie!! 27.09.13, 22:22
                  Gość portalu: basca napisał(a):

                  > Jak lato to fajnie jak podwiewa
                  Chyba żartujesz...


                  > > Wydaje Ci się.
                  > Tobie się wydaje co innego - jesteśmy kwita ;)
                  W pierwszym poście tego wątku zacytowano wypowiedź dziecka, z której wyraźnie wnika, że dziecko zauważa iż poddawane jest przez innych (nie rodziców) ocenie i że sobie z tym w tej chwili nie razi bez względu na to iż jest to ocena pozytywna.


                  > Moja córka jest bardzo zadowolona ze jest dziewczynką.
                  I jaki ma to związek z córką autorki wątku?

                  --
                  JoShiMa

                  Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
                  • Gość: basca Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.13, 22:42
                    ależ ja nie odnosiłam się do postu autorki....
                    dyskutowałam z rzekomą gorszą sytuacją małych dziewczynek. (odgałęzienie wątku)

                    jeśli dziewczynka jest wrażliwa to większość reakcji otoczenia (nie rodziców) - nie tylko na jej ubranie - będzie dla niej bardziej kłopotliwa niż dla innych dzieci.
            • monia76 Re: chce chłopczyńskie!! 27.09.13, 14:10
              Gość portalu: basca napisał(a):

              > Często słyszę teksty: jaki piękny chłopczyk.

              Często to słyszałam nawet jak moja córka była ubrana w biało-różową sukienkę, miała kucyka i siedziała w wózku z różowymi elementami. Nie przywiązywałabym do tego zbyt dużej wagi.
    • alinka100 Re: chce chłopczyńskie!! 27.09.13, 21:54
      cześć
      wracając do tematu mojej córci...
      nie maże nawet o sukienkach takie rzeczy bywały jak miała roczek :)
      teraz sytuacja wygląda tak, że każdy najmniejszy element dziewczyński wywołuje paniczny płacz, że ona tego nie założy
      ostatnio była szczęśliwa bo założyła granatowe dresy i czarną bluzę ze spidermenem ale do tego czarne skarpety i papcie granatowe z wyścigówką!!!
      mam jeszcze synka 2,5 roku (mały nosi 98 a córa 104) On nosi jej ubranka i moje szpilki ale to raczej małpowanie a córcia w przedszkolu bawi się tylko z chłopakami i chce też być chłopcem :( to trwa już dość długo tz mniej 2 lata i czy bluzka jest z kotem czy misiem ok ale musi być bez serduszek, kwiatków czy falbanek poprostu kotek ok ale chłopczyński
      fryzura tez ma być chłopczyńska żadnej gumki o spinkach to można tylko se pomażyć

      stąd moje pytanie czy protestować tz delikatnie podsuwam jej delikatnie dziewczyńskie rzeczy czasem jak ma dobry dzień to założy, czy raczej olać sprawę i niech nosi ciuchy brata, 100% chłopczyńskie niech czas pokarze
      bo ja nie wiem co jest normalne dla rozwoju 4 letniej dziewczynki?????????????????//

      dodam że niema presji na kiecki czy lalki, bo ja raczej damą nigdy nie byłam i zaliczałam każde drzewo i każdy płot, zawód też mam raczej meski jednak teraz jako dorosła kobieta noszę się raczej elegancko acz nie ekstrawagancko
      • joshima Re: chce chłopczyńskie!! 27.09.13, 22:27
        alinka100 napisała:

        > czy b
        > luzka jest z kotem czy misiem ok ale musi być bez serduszek, kwiatków czy falba
        > nek poprostu kotek ok ale chłopczyński
        Trochę Ci zazdroszczę. Moja nie chce założyć jak coś nie ma przynajmniej jednego cekina, brokatu czy innej złotej nitki. A ja nienawidzę szczerze takiego bazarowego stylu. Mam jednak nadzieję, że z tego wyrośnie, bo ja niczego co ona uważa za swoje najfajniejsze ciuchy, nie założyłabym ani teraz ani w dzieciństwie ;)


        --
        JoShiMa

        Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
        • alinka100 Re: chce chłopczyńskie!! 27.09.13, 22:47
          ogólnie to mnie to bawi ale boje się konsekwencji w latach puzniejszych może tak ma być ale nie chciałabym sobie potem niczego wyrzucać
          szczególnie że sytuacja narasta od jakiegoś czasu
          córka jest bardzo wrazliwa i nie chce popełnić błędu, teraz też dużo ludzi komentuje jej chłopczyński wygląd i to jej nie przeszkadza..........
          • joshima Re: chce chłopczyńskie!! 27.09.13, 23:01
            alinka100 napisała:

            > ogólnie to mnie to bawi ale boje się konsekwencji w latach puzniejszych
            To jeden z największych błędów jaki mogą popełniać rodzice. Po pierwsze dlaczego uważasz, że to musi mieć jakikolwiek związek czy konsekwencje w latach późniejszych. A po drugie niby jakie to by mogło mieć konsekwencje?

            > może tak ma być ale nie chciałabym sobie potem niczego wyrzucać
            > szczególnie że sytuacja narasta od jakiegoś czasu
            A nawet jeśli tak ma być to dlaczego uważasz, że powinnaś i możesz swoją córkę zmienić zamiast ją zaakceptować? Przecież nie robi nikomu krzywdy.

            --
            JoShiMa

            Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
          • ty_nia Re: chce chłopczyńskie!! 02.10.13, 23:29
            alinka100 napisała:

            > ogólnie to mnie to bawi ale boje się konsekwencji w latach puzniejszych może ta
            > k ma być ale nie chciałabym sobie potem niczego wyrzucać
            > szczególnie że sytuacja narasta od jakiegoś czasu
            > córka jest bardzo wrazliwa i nie chce popełnić błędu, teraz też dużo ludzi kome
            > ntuje jej chłopczyński wygląd i to jej nie przeszkadza..........

            Doskonale Cię rozumiem bo mam podobnie tylko że z synem. Łatwo jest pisać żeby się nie przejmować jeśli ktoś nie jest w takiej sytuacji. U nas też trwa to już ok 2 lat. Może nie jest dokładnie tak samo, bo syn nie ubiera się w dziewczęce ciuchy bo nie mamy takich poprostu, ale gdybym dała mu prawo wyboru to pewnie wybrał by dziewczęce. On bawi się w zasadzie tylko z dziewczynkami, lubi dziewczęce zabawki, gadzety, świecidełka, bajki itp. Nie zabraniam mu tego , kupuje mu również dziewczęce zabawki i myślałam że to minie, ale nie mija. Również jest bardzo wrażliwy. Akceptuję go w 100% i kocham nad życie ale jak pomyślę jakie życie mogło by go czekać w naszym społeczeństwie gdyby (odpukać ) okazało się że ma jakieś zaburzenia to aż mi się słabo robi. I ciągle mam nadzieję że rzeczywiście wyrośnie z tego...


            --
            Adi 21.04.2009r
            Kubuś TP 02.09.2011r
            • mruwa9 Re: chce chłopczyńskie!! 03.10.13, 17:50
              chyba jednak go nie akcetujesz.
              A swoimi strachami dodatkowo dokladasz sie do atmosfery nieakceptacji i nietolerancji potencjalnych odmiennosci.
              Syna nie musisz (i nie jestes w stanie) zmieniac. Zmien siebie. Mozesz zwrocic sie o profesjnalna pomoc, jesli dla ciebie upodobania dziecka to az taki probem.
              Najlepsze , co mozna zrobic dla kazdego dziecka, to dac mu poczucie bezwarunkowej akceptacji i swiadomosc, ze co by sie nie dzialo, rodzice zawsze stana za nim murem.
              • ty_nia Re: chce chłopczyńskie!! 04.10.13, 12:53
                mruwa9 napisała:

                > chyba jednak go nie akcetujesz.
                > A swoimi strachami dodatkowo dokladasz sie do atmosfery nieakceptacji i nietole
                > rancji potencjalnych odmiennosci.
                > Syna nie musisz (i nie jestes w stanie) zmieniac. Zmien siebie. Mozesz zwrocic
                > sie o profesjnalna pomoc, jesli dla ciebie upodobania dziecka to az taki probem
                > .
                > Najlepsze , co mozna zrobic dla kazdego dziecka, to dac mu poczucie bezwarunkow
                > ej akceptacji i swiadomosc, ze co by sie nie dzialo, rodzice zawsze stana za ni
                > m murem.

                Chyba jednak nie zrozumiałaś co czytasz. Akceptuję go i nie zamierzam go zmieniać, nie narzucam mu tego czym i z kim ma się bawić, nie krytykuję itd. Natomiast boję się o to jak może być kiedyś traktowany przez rówieśników i ogólnie społeczeństwo. Mam od dziecka koleżankę transseksualną i wiem jak życie takiej osoby wygląda. Owszem ma dużo przyjaciół, ale nie raz w swoim życiu spotkała się z wyśmiewaniem, wytykaniem palcami i delikatnie mówiąc nieakceptacją i ja po prostu nie chcę tego dla mojego dziecka. To chyba normalne, prawda? No chyba że Tobie jest wszystko jedno. Tak jak napisałam ktoś kto nie jest w takiej sytuacji może tylko sobie pisać że zrobiłby to czy tamto. I żebym została dobrze zrozumiana Nawet jeśli tak by było to nigdy się od niego nie odwróce i nie dam mu odczuć że jest nieakceptowany, bo zawsze będzie. Tyle.
                --
                Adi 21.04.2009r
                Kubuś TP 02.09.2011r
                • angazetka Re: chce chłopczyńskie!! 04.10.13, 15:40
                  Oczywiście, że nikt nie chce, by jego dziecko miało w życiu paskudnie trudno - a nie ukrywajmy, transseksualiści mają trudno z miliona powodów. Tyle że bycie transem to coś, z czym się człowiek rodzi, więc albo ułatwiamy takiemu dziecku ogarnięcie się w życiu i kochamy je takim, jakie jest, bezwarunkowo, albo dokładamy mu cierpień.
            • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.158.216.116.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.10.13, 18:28
              Próbuje znalezc odpowiednie porównanie, zeby wytłumaczyć co moze czuć matka wyobrazajaca sobie sytuacje, ze jej dziecko bedzie inne (tylko prosze nie interpretuj słowa inne w negatywny sposób, poprostu nic lepszego nie przychodzi mi do głowy, ale to pewnie kwestia ubóstwa mojego słownika).
              Chciałbym Ci wytłumaczyć, ze sa takie rzeczy, ktorych nie pragniemy, ale ktore sie dzieją i to nie wpływa na to czy będziemy kochać dzieci czy nie.

              Dla mnie to trochę taka sytuacja jak ta, kiedy Twoja corka przychodzi do domu z wytatuowanym na czole czymś i dziura w uchu.
              Czy marzyłas o tym, pewnie nie, a czy przestaniesz ja z tego powodu kochać, absolutnie nie.
              Sa rzeczy, ktorych nie pragniemy dla dzieci, ale wiemy, ze nawet jesli sie wydarza dzieci będziemy kochać nadal.
              Domyślam sie, ze ten przykład tez zostanie równo zjechany, bo ma slabe punkty, ale chce choc spróbować wytlumaczyc kilku osobom, ze miłość do dziecka nie wyklucza, tego, ze sa rzeczy, ktorych dla niego bardziej lub mniej chcemy, ale przecież ich zaistnienie nie sprawi, ze miłość bedzie mniejsza.
              Moja bezwarunkowa milosc to jest milosc, ktora bedzie niezależnie od tego co sie wydarzy, ale zwyczajnie sa rzeczy chce bardziej a innych mniej, jednak to nie ja podejmuje ostateczna decyzje (nawet jesli w którejś chwili powstanie myśl, ze to nie tak miało byc).

              O teraz przyszło mi do głowy, ze przyprowadził do domu faceta, o którym wiesz, ze nijak sie nadaje na partnera i mowi, ze jest zakochana, biorą ślub i oczekują potomstwa (moze to lepsze porównanie).
              • murwa.kac Re: chce chłopczyńskie!! 04.10.13, 11:14
                Kinderczekolada napisał(a):

                kiedy Twoja corka przychodzi do domu z wytatuowanym na czole czymś i dziura w uchu.

                Twoje czolo?
                Twoje ucho?

                no nie.
                jej wybor i to ona bedzie zyla z konsekwencjami.

                przyprowadził do domu faceta, o którym wiesz, ze nijak sie nadaje na partnera i mowi, ze jest zakochana, biorą ślub i oczekują potomstwa (moze to lepsze porównanie).

                ale to ona z tym wyborem bedzie zyla.
                ona go podejmuje i ona bedzie ponosic konsekwencje?

                zabronisz?
                staniesz okoniem?

                masz zapedy do bycia toskyczna matka, ktora chce przezyc zycie za swoje dzieci.

                moj partner wlasnie takich rodzicow ma. zero akceptacji dla jego jakichkolwiek wyborow, dla jego zycia. od tatuazu poczawszy, poprzez lubiana muzyke, na wyborze partnerki i posiadaniu dziecka skonczywszy. niewazne, ze on jest szczesliwy. nie zyje tak, jakby chciala jego matka.
                i uwierz - to sie na dziecku i pozniejszym doroslym odciska bardzo. widze po moim partnerze na codzien.


                --
                Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
                • fruzia01 Re: chce chłopczyńskie!! 04.10.13, 11:38
                  a jeśli córka wróci z torbą ciuchów i biletem na egzotyczną wycieczkę za pieniądze od sponsora?
                  a jeśli wyjdzie za człowieka, który będzie ja bił w imię swojego proroka i zabraniał opuszczania domu?

                  to chyba normalne że chcemy aby nasze najgłębsze wartości były również wartościami naszych dzieci? chyba, że nie są dla nas ważne, ale wtedy nie są naszymi wartościami ..... nadal kochamy nasze dzieci, ale jest nam smutno że wybrały inaczej
                  • murwa.kac Re: chce chłopczyńskie!! 04.10.13, 11:43
                    no oczywiscie, ze chcemy!
                    i naszym zadaniem jest wychowac tak aby umialo wyciagnac z zycia to co najlepsze, a nie najgorsze.

                    jezeli corka wroci z kasa od sponsora - jasne, nic fajnego. ale co zrobisz? zamkniesz w domu? zabronisz? doroslej kobiecie? jej wybor, jej zycie.

                    jezeli wyjdzie za maz za damskiego boksera - tez zadne fun. i oczywiscie, ze bedziesz sie starac pomoc uwolnic, zrobic wszystko. ale jezeli nie bedzie chciala tej pomocy? co zrobisz? porwiesz? zamkniesz na reszte zycia?

                    no nie da sie przezyc za kogos zycia. masz byc wsparciem bezwarunkowym i pomocna dlonia, ale decyzje dzieci podejmuja same.

                    --
                    To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
                  • murwa.kac Re: chce chłopczyńskie!! 05.10.13, 08:02
                    jaka manipulacje??
                    nie przesadzaj.

                    odnioslam sie do wypowiedzi Twojeje, jej konkretnych punktow.
                    nic nie pocielam tylko zacytowalam to, co chcialam skomentowac.

                    --
                    Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
      • Gość: basca Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.dynamic.chello.pl 27.09.13, 22:49
        moim zdaniem problem mógłby być wtedy, gdyby była odrzucana przez grupę np. przedszkolną lub często słyszała nieprzyjemne uwagi na swój temat (zwłaszcza od bliskich osób).
        ja pewnie postawiłabym na neutralne rzeczy ale raczej unikała typowo chłopięcych elementów (dzieci bywają przykre czasami).
        w kwestiach orientacji płciowej zasadnicze znaczenie ma wiek dojrzewania.

        • gocha500 Re: chce chłopczyńskie!! 28.09.13, 19:27
          ja mysle ze to taki etap.
          moja cora kaze sobie obcinac wlosy na krotko, nosi bluzki z motorami, bawi sie roznymi figurkami, autkami, zwierzakami. lalek nie uznaje. nie znosi rozowego i ubrania ma raczej czerwone,granatowe,czarne, fioletowe, szare jest notorycznie brana za chlopaka ale silnie identyfikuje sie ze swoja plcia.

          narazie nie reaguj tylko obserwuj jak sie bedzie sprawa rozwijac!

          ja tam wole miec chlopczyce niz tiulowa falbaniasta rozowa lalunie!



          --
          The truth is a beautiful and terrible thing and should therefore be treated with great caution.
    • mruwa9 Re: chce chłopczyńskie!! 29.09.13, 00:47
      kazdy trannseksualista byl kiedys dzieckiem.
      I wiekszosc z nich od dziecinstwa to, mniej lub bardziej jawnie , okazywalo (chociazby w kwestii ubioru i preferowanych zabawek).
      Byc moze to tylko taka niewinna faza, jaka ma wiele dzieci, a byc moze rzeczywiscie dziecko jest transseksualne i z tym, poza bezwarunkowa akceptacja, nic wiecej na tym etapie nie da sie zrobic.
      Chce nosic chlopiece ubrania ze spidermanem -na zdrowie.Wtlaczaniem w sukienki na sile nie da sie zmienic orientacji plciowej ,za to mozna ciezko skrzywdzic dziecko, doprowadzajac je do depresji i nawet prob samobojczych w przyszlosci.
      Dziecku nalezy sie bezwarunkowa akceptacja. Ja bym kupowala chlopiece ciuchy i podazala za potrzebami corki, w pelni je akceptujac. Przyszlosc pokaze, czy to tylko zwykly etap antysukienkowy, czy transseksualizm.
      Co ci szkodzi kupowac jej chlopiece ciuchy? Ja nie widze problemu.

      • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.30.2.180.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.09.13, 06:53
        To nie do końca jest tak, ze trzeba zupełnie odpuścić, bo jesli dziecku, całkowicie pozwolimy na pójście w strone chlopiecych ciuchów i zachowań, wszyscy beda brać ja za chłopczyce, przestanie byc akceptowana przez dziewczynki, bedzie znajdowała akceptację w grupie chłopców, wiec jeszcze bardziej bedzie sie to wszystko nakrecalo.
        Jest olbrzymia przestrzeń pomiędzy różowym tiulem, a czarna bluza ze spidermanem. Ja bym stawiała na neutralnosc. Niech to bedzie nawet czarna bluza, ale już bez nadruku, trampki uniseksy itd (kiedys widziałam jakies zdjecia stadka angeliny jolie i chyba ona, swoją córkę tak właśnie ubiera)
        Czterolatka jednak mimo wszystko trzeba troszkę pokierować, tak jak pisałam, nie jest tajemnica, ze to jak postrzega nas otoczenie wpływa na to jak my siebie postrzegamy.

        • angazetka Re: chce chłopczyńskie!! 29.09.13, 12:29
          > To nie do końca jest tak, ze trzeba zupełnie odpuścić, bo jesli dziecku, całkow
          > icie pozwolimy na pójście w strone chlopiecych ciuchów i zachowań, wszyscy beda
          > brać ja za chłopczyce, przestanie byc akceptowana przez dziewczynki, bedzie zn
          > ajdowała akceptację w grupie chłopców, wiec jeszcze bardziej bedzie sie to wszy
          > stko nakrecalo.

          Błagam. Nie rozśmieszaj mnie.
          No i co złego w kolegowaniu się z chłopcami? Też tak miałam, gdy miałam z siedem-osiem lat. Chłopcy byli ciekawsi. Nie umarłam od tego.
          • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.30.2.180.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.09.13, 14:36
            Co innego bawić i przyjaznic sie z chlopcami, lazic po drzewach i cieszyć sie z samochodzikow bardziej niż z lalek, bo to dość powszechne u dziewczynek w pewnym wieku (zaraz przed tym jak wszyscy chlopcy na jakis czas stana sie be), a co innego reagować alergicznie na wszystkie symbole swojej dziewczynkowatosci.
            Autorka zaczela obawiać sie, ze zachowanie córki, jej zdaniem, zaczyna wymykac sie spod kontroli. Dziewczynka ma 4 latka, jest malutka i rola mamy jest delikatne kierowanie jej wyborami i budowanie akceptacji dla swojej płci.
            Zreszta tu trzeba miec w pamięci fakt pojawienia sie małego chlopczyka w życiu rodziny i całe związane z tym zamieszanie.

            Ciekawa jestem Waszych opinii, jesli to mały chłopiec upierał sie chodzic do przedszkola w różowych tiulach pchajac przed sobą wózek z lalkami;)
            • mruwa9 Re: chce chłopczyńskie!! 29.09.13, 17:40
              i uwazasz, ze mama , decydujac o garderobie dziecka, jest w stanie wplynac i uksztaltowac jego orientacje, identyfikacje plciowa?
              Dziecko albo jest, albo nie jest transseksualne. Rodzic nie ma na to zupelnie zadnego wplywu. To , na co ma wplyw, to na wlasna akceptacje dziecka takim, jakim jest. Czy sie to rodzicowi podoba, czy nie.
              • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.204.224.176.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.09.13, 18:23
                To wszystko sa sprawy wieloczynnikowe, jednym z niewielu czynników na jaki mamy wpływ jest właśnie to o czym tu mowa.
                I nie chodzi o nachalne wciskanie dziecka w tiule, a o namawianie do zachowanie neutralnosci.
                Jeszcze raz przypominam, ze to czterolatka, ktora wielu spraw nie rozumie i ktora oczekuje wzorców i wskazówek.

                Ponawiam pytanie, czy mialybyscie tyle samo akceptacji dla chłopca paradujacego w różowych, falbankowych sukieneczkach i zachwycajacego sie urokiem wróżki Barbie.
                Czy namawialybyscie mamę do 'olania' tematu, bo samo mu przejdzie? A moze Wasi mężowie,z duma opowiadają jak w dzieciństwie przebierali sie za dziewczynki?

                Wiekszosc kobiet ma w dzieciństwie doświadczenie okresu fascynacji światem chłopców, latania po drzewach itp., tak jak większość chłopców, bawiła sie w dziewczynskie zabawy, dlatego mamy dla takich zachowań wiele akceptacji, czasem jednak sytuacja wymaga delikatnej korekty ze strony rodzicow (jesli ktos ma silne predyspozycje nic tego nie zmieni, ale w większości przypadków, to sa lajtowa sprawy i rodzina moze wpływać na wybory tak małego dziecka).
                • mruwa9 Re: chce chłopczyńskie!! 29.09.13, 18:46
                  jak mozna delikatnie skorygowac orientacje plciowa?
                  Zapewniam cie, ze dzieci swietnie wiedza (i manifestuja), czy czuja sie chlopcami, czy dziewczynkami. Dziewczynka, ktora czuje sie dziewczynka, do swojej sukienki zalozy wojskowy helm i wezmie zabawkowy karabin do reki, urzadzajac z bratem/kolegami manewry wojskowe. Dziewczynka, ktora czuje sie dziewczynka, moze miec faze na wylacznie spodnie, zadnych sukienek , ale ciagle uwaza sie za dziewczynke i nie ma ani przez moment watpliwosci, ze jest dziewczynka. Nawet, jesli bawi sie, ze jest chlopakiem, to ma pelna swiadomosc, ze to tylko zabawa, na niby.. To samo z chlopcami.
                  Jesli natomiast dziecko zdecydowanie i histerycznie uwaza sie za osobe innej plci, niz jego plec biologiczna, to jest juz inna sytuacja. I zadne zmuszanie do noszenia ciuchow zgodnych z plcia biologiczna tego nie zmieni. Za to moze dziecko ciezko okaleczyc.
                  Tak. Jesli by chlopiec zdecydowanie chcialby chodzic w sukienkach do przedszkola- ok. Chlopiec, ktory czuje sie chlopcem, na taki pomysl nie wpadnie.

                  • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.204.224.176.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.09.13, 20:07
                    Wierze, ze to co piszesz to prawda i, ze Ty byś pozwoliła chłopcu maszerować do przedszkola czy szkoly (najlepiej gimnazjum) w różowej spódnicy i zakładam, ze znasz najbardziej podstawowe konsekwencje takiego zachowania.
                    Ja niestety nie jestem tak silna, a ludzie wokół mnie tak liberalni, zeby ze spokojem przyjąć chłopca wchodzącego do sali w takim stroju. I nawet jesli moje dziecko miałoby taka wole, 'zmusilabym' je do komporomisowego rozwiązania (czyli załóż chopaku gładka różowa czy fioletowa bluzę zamiast spodniczki i koszulki z barbie)
                    Ale ja pewnie jestem niechlubnym wyjątkiem w tym jakże tolerancyjnym kraju...

                    • mruwa9 Re: chce chłopczyńskie!! 29.09.13, 20:26
                      i w zwiazku z obawa przed reakcja "liberalnego" towarzystwa bylabys w stanie doprowadzic swoje dziecko do depresji/innych chorob psychicznych/samobojstwa?
                      Znasz osobiscie chociaz jedna osobe transseksualna?
                      • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.204.224.176.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.09.13, 21:30
                        Napisalam dlugi i szczery post, ale niestety szlag go trafil, wiec teraz w sktocie;)
                        Nie znam żadnej osoby transseksulanej (albo takiej, ktora mi sie do tego przyznała), mam tylko koleżankę, ktora prowadziła grupy wsparcia i coming out dla osob homoseksualnych i transseksualnych i najkrócej mówiąc nikt nie chciałby tej drogi dla swoich potomnych.
                        Samobójstwo, zaburzenia psychiczne itp, tylko dlatego, ze będziemy kupować 4 latce ciuchy w stylu neutral, zamiast takich z koparka czy batmanem?! To nie jest takie proste!
                        Dziecko ma jeszcze nascie lat na ukształtowanie swojej plciowosci, rodzic małego dziecka ma nie zamykać mu żadnej furtki (zwłaszcza tej zgodnej z plcia biologiczna) i ma powstrzymać sie od nakręcania pewnych mechanizmów o ktorych pisałam.
                        Po raz kolejny mam wrazenie, ze ta dyskusja idzie w złym kierunku, bo zasadniczy dylemat brzmi czy pozwalać na ciuchy z batmanem czy nie.
                        • mruwa9 Re: chce chłopczyńskie!! 29.09.13, 21:36
                          no ale odpowiedz jest dla mnie prosta: oczywiscie, ze pozwalac.
                          Akceptowac dziecko takie, jakim jest.
                          Rozumiem, ze mozna protestowac, gdy w grudniu i sniegu po kolana dziecko chce isc do przedszkola w sandalach i t-shircie. Ale nie widze zadnego problemu w ubieraniu dziewczynki w chlopiece ubrania.
                        • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.204.224.176.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.09.13, 21:43
                          I odpowiadając sobie samej, ja bym nie pozwalała (no moze jeden czy dwa wyjatki), aby corka chodziła do przedszkola w chlopiecych ciuchach, tylko zrobiłbym tak, zeby decydowała sie na neutralnie 'wdzianka', aby w razie kaprysu dobrze czuła sie. iz koleżankami i kolegami. Chłopca tez w spodniczce z domu bym nie wypuściła, bo ja wiem co sie wydarzy, a maluch nie.
                          Ale ja chyba niedzisiejsza jestem...
                        • murwa.kac Re: chce chłopczyńskie!! 30.09.13, 07:29
                          Gość portalu: Kinderczekolada napisał(a):

                          prowadziła grupy wsparcia i coming out dla osob homoseksualnych i transseksualnych i najkrócej mówiąc nikt nie chciałby tej drogi dla swoich potomnych.

                          a dlaczego grupa wsparcia jest potrzebna?
                          bo najblizsi, rodzice, zamiast w pelni akceptowac, probuja, khemmm, delikatnie nakierowywac.

                          --
                          Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
                          • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.205.82.183.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.09.13, 08:13
                            Nawet w najbardziej kochającej i wspierajacej rodzinie ujawnienie orientacji seksualnej inna niż heteroseksualna dla wszystkich jest bardzo silnym przeżyciem, do którego ludzie chcą sie przygotować (a oczywiscie trzeba miec w pamięci, ze nie kazda rodzina taka jest)

                            A co jesli 50 letni mężczyzna z 20 tysiecznego miasteczka, odkrywa swój homoseksualizm i musi podjąć decyzje, czy zostawić żonę (do ktorej ma wielki szacunek), dzieci (ktore mocno kocha) i wyprowadzić sie do kolegi.
                            Oczywiscie np. wiąże sie to z kłopotami w pracy, bo dajmy na to był nauczycielem wfu albo burmistrzem tego miasteczka.
                            To sa ludzkie dramaty i ludzie potrzebują wsparcia, zycie pisze takie scenariusze, o jakich scenarzysta najglupszej telenoweli sie nie śniło. I wtedy ludzie potrzebują wsparcia, grup, pomocy itd
                            • murwa.kac Re: chce chłopczyńskie!! 30.09.13, 08:58
                              Gość portalu: Kinderczekolada napisał(a):

                              A co jesli 50 letni mężczyzna z 20 tysiecznego miasteczka, odkrywa swój homoseksualizm i musi podjąć decyzje, czy zostawić żonę (do ktorej ma wielki szacunek), dzieci (ktore mocno kocha) i wyprowadzić sie do kolegi.

                              zareczam Ci, ze na 99% ten mezczyzna nie odkryl go nagle, tylko ukrywal przez brak akceptacji najblizszych.
                              i robi sie kolko zamkniete, w ktore sie wpisujesz pieknie.
                              bo zamiast swoje dziecko akceptowac jakim jest i akceptowac to ze chce miec 15 koszulek z koparka i 20 spodni z batmanem - Ty bedziesz dokonywac drobnej korekty, krzywic dziecko i utwierdzac w przekonaniu, ze jest nieakceptowane.
                              w takim wypadku, tak. bedzie mu grupa wsparcia w pozniejszych latach potrzebna.

                              moj syn jest jeszcze malutki w sumie (22 miesiace), ale juz powoli widac u niego checi podejmowania samodzielnych decyzji.
                              majac do wyboru samochody, koparki, klocki, lalki, wozki i zabawkowa kuchenke - wybiera ostatnie trzy.
                              zabawe z wozkiem polubil do tego stopnia, ze zakupilismy mu wozek do domu. i z nim chodzi na spacery.
                              jakos nie odnotowuje negatywnych reakcji w tym temacie.

                              jezeli kiedys sobie zazyczy zalozyc spodnice badz sukienke, nie zamierzam sie bawic w drobne korekty tylko po prostu go w to ubiore.





                              --
                              Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
                              • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.205.82.183.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.09.13, 12:29
                                Orientację seksualna mozna odkrywać na różnym etapie życia, co wiecej czasem, nie jest ona dana raz na zawsze (patrz: wyniki najróżniejszych badań, a czasem nawet osoby po operacjach zmiany płci, próbują wrócić do tej pierwszej, a znajomy gej, jak sie właśnie dowiedziałam od mojego partnera, ostatnio oznajmil mu, ze jest szczęśliwie zakochany... w kobiecie).

                                Mój syn uwielbia zabawkowa kuchenkę, u kuzynki bawi sie wózkiem (o zawartość nie dba)
                                W przedszkolach, zaleca sie organizowanie zabaw z przelamywaniem stereotypów, w ksiazkach pilnuje sie, aby w opowiadaniach tata maszerowal na spacer z dzieckiem itd. To w cywilizowanym swiecie jest normalne.

                                Natomiast nawet w Szwecji chłopiec chodzący do szkoly w spódnicy miałby cieżko (a w naszym Pcimiu Dolnym, bardzo cieżko) i tego z dnia na dzien nie da sie zmienić.
                                Z dziewczynami w męskim wydaniu jest prościej i częsciej sie to spotyka w naszym społeczeństwie, stad ta dyskusja tak sie rozwinęla.

                                I prosze tylko, abyś nie nie dopowiadala sobie, kawałków w stylu, ze utwierdzalabym dziecko w przekonaniu, ze jest nieakceptowane, bo to absolutnie nieprawdziwy i nieuzasadniony zarzut (i w sprawie własnych odczuć i siebie czuje sie większym ekspertem niż ludzie, ktorzy nigdy mnie nie spotkali).
                                Jak wielkiego skoku i ilu tysiecy dopowiedzen, trzeba dokonać, zeby uznać, ze matka, ktora pisze, ze raczej sklanialaby sie do kupowania ciuchów bez nadrukow nie zaakceptuje orientacji seksualnej dziecka!

                            • Gość: mruwa Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.dll.se 30.09.13, 12:21
                              to sa ludzkie dramaty wlasnie dzieki takim osobom, jak ty i takim pogladom, jakie ty prezentujesz.
                              Ze to wstyd, ze to glupia fanaberia, ktora nalezy (i mozna) wytepic , zmuszajac dziecko do manifestowania plci zgodnej z jego plcia biologiczna.
                              grupy wsparcia byc moze w ogole nie bylyby potrzebne, gdyby otoczenie naturalnie przyjmowalo i akceptowalo innosc dziecka.
                              • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.205.82.183.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.09.13, 13:02
                                Kalm dałn, relaks, głęboki oddech.

                                Nie wierze, ze pomimo tego, ze 20 razy napisałam, ze jedyne co, to ja w takiej sytuacji kupowalabym dziecku gładkie ciuchy (no niechby miała jeden czy dwa z czym tam chce) i to cała moja wielka ingerencja w identyfikację płciowa czterolatki.

                                Jasno i wprost napisałam, ze dwa czy trzy razy, ze jak ja widzę ta sytuacje, to dziecko zwyczajnie pewnie mocniej wciagnelo sie w swiat chlopiecy, bo pojawił sie brat (już mi sie nie chce powtarzać) i za trochę pewnie zapragnie poplotkowac z dziewczynami o diabolicznym i szatanskim hello kitty (uwaga, to sarkazm, żebym sie zaraz tłumaczyć nie musiała) i chodzi o to, zeby miała otwarta droge tez do babskiich kręgów. A jak zapragnie trzymać sie z chłopakami to to znów strój nie stoi na przeszkodzie!

                                Ja nigdzie nie pisałam, ba nawet nie pomyślałam o orientacji płciowych w kategorii fanaberii i trzeba niespozytych pokładów złej woli i absolutnej odporności na informacje podawane wprost, zeby akurat mi doczepiac taka latke.

                                Jedyne co moze byc w tym co napisałam dyskusyjne to moje opory przed, puszczeniem syna do do przedszkola czy szkoły w spódnicy (w sumie to ma długie włosy, to i tak już go wszyscy za dziewczyne biorą) i mam święte prawo miec te opory.

                                Jedyny pogląd jaki prezentuje (nie co próbuje wkładać mi sie w usta), to taki, ze ludzie sa różni i maja do tego prawo, co nie zmienia faktu, ze odkrycie swojej seksualności i ogłoszenie jej światu jest dla wielu osob trudne.
                                Moze za jakis czas cos sie zmieni i taka miejmy nadzieje i na rzecz tego działajmy. Wszyscy! Zacznijmy od prostego słuchania tego co mowia/piszą inni, bez oceniania, bez dopisywania podtekstów, bez wpychania niewypowiedzianych słów w cudze usta.
                                • murwa.kac Re: chce chłopczyńskie!! 04.10.13, 11:15
                                  Gość portalu: Kinderczekolada napisał(a):

                                  co nie zmienia faktu, ze odkrycie swojej seksualności i ogłoszenie jej światu jest dla wielu osob trudne.

                                  gdyby wiedzieli, ze maja wsparcie w najblizszych, w matce - byloby o niebo latwiejsze.

                                  --
                                  Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
                  • Gość: basca Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.dynamic.chello.pl 29.09.13, 21:56
                    > Zapewniam cie, ze dzieci swietnie wiedza (i manifestuja), czy czuja sie chlopca
                    > mi, czy dziewczynkami.

                    Nie jestem przekonana, żeby wszyscy ludzie, którzy w wieku dojrzałym akceptują swoja płeć, w wieku dziecięcym lub nastoletnim nie miało wątpliwości co do swojej płciowości.

                    Może upodobania chłopięce u tej 4-letniej dziewczynki są wyrazem np. jakiejś złości/przekorności a nie rzeczywistą deklaracją płciową? Trudno oczekiwać by dziecko o jednak ograniczonej własnej samoświadomości (choćby problemy ze zrozumieniem własnych i cudzych emocji, odczytywaniem sygnałów z własnego ciała, rozumieniem korelacji między przyczyną a skutkiem) świadomie i w pełni czuło że jest chłopcem lub dziewczynką i tego co to znaczy. Dziecko nie jest dojrzałym człowiekiem.
                      • Gość: basca Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.dynamic.chello.pl 29.09.13, 22:19
                        Nie znam.
                        A nawet jeśli bym znała, to nie zmieniłoby mojego przekonania o dziecięcej świadomości (moje było do niedawna przekonane ze może być szybsze niż samochód i do teraz bierze na siebie całą odpowiedzialność za jedzenie nieograniczonej ilości słodyczy). Dziwi mnie za to twoja pewność w kwestii samoświadomości dzieci. Ja to nawet nie pamiętam co myślałam i jak myślałam jak miałam 4-lata. Za to pamiętam ze starszego czasu i były to zaiste dziwne myśli.
                        • mruwa9 Re: chce chłopczyńskie!! 29.09.13, 23:10
                          wystarczy mi dobra znajomosc wlasnych dzieci i ich obserwacja, obserwacja ich rozwoju i ich zachowan.
                          I przypomnienie sobie,jaka w dziecinstwie byla ta osoba transseksualna, ktora znam (a znam od przedszkola, w zasadzie nawet wczesniej, ale wczesniejszy okres trudno uznac za swiadoma znajomosc).
                          Jakis rok temu ogladalam angielski film dokumentalny o transseksualnych dzieciach, ktorym, dzieki Bogu, pozwolono sie ubierac zgodnie z ich plcia "mozgowa", ta plcia, z ktora sie identyfikuja.
                • murwa.kac Re: chce chłopczyńskie!! 30.09.13, 07:24
                  Gość portalu: Kinderczekolada napisał(a):

                  czasem jednak sytuacja wymaga delikatnej korekty ze strony rodzicow

                  Ty chyba niepowazna jestes...


                  --
                  To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
            • angazetka Re: chce chłopczyńskie!! 29.09.13, 18:51
              > Dziewczynka ma 4 latka, jest malutka i rola mamy jest delika
              > tne kierowanie jej wyborami i budowanie akceptacji dla swojej płci.

              Ale płeć to coś więcej niż wózek z lalkami i różowy tiul.
              No i nie zapominaj, że dziewczynka może swojej płci nie akceptować z powodów nieco bardziej złożonych. Wtedy nawracanie jej na różowy tiul naprawdę może mieć fatalne skutki.
              • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.204.224.176.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.09.13, 19:33
                Przyznaje, ze nie wiem jakie sa 'bardziej złożone powody, dla ktorych 4 letnia dziewczynka nie akceptuje swojej płci'

                Oczywiscie, ze to bycie dziewczynka czy chlopcem, to wiecej niż wózek z lalkami i tiule, tego uzylam jako symbolu (aczkolwiek spotkałam sporo dziewczynek wyglądających na chlopcow i nigdy nie spotkałam chłopca idącego do przedszkola w spodniczce).
                Zdecydowana większość ludzi jednak akceptuje swoją płeć, a tylko pewna niewielka cześć nieakceptuje i tego nic nie zmieni.
                Daleka jestem od wywolywania wojny o ubrania, dlatego zachecam do szukania kompromisu, ograniczajacego etykietowanie.
                Pomyślcie, ze czyta to autorka wątku, ktora wychowuje mała dziewczynkę, ktora zapewne szczęśliwie wyrośnie na piękna i 'kobieca kobietę', a jesli bedzie inaczej chce miec pewność, ze zrobiła wszystko, zeby dziecko wybrało swoją, a nie narzucona przez otoczenie drogę.

                I jeszcze raz, prosże pamietac, ze to dziecko ma 4 lata i, ze w rodzinie dziewczynki pojawił sie chłopiec...
                • murwa.kac Re: chce chłopczyńskie!! 30.09.13, 07:34
                  Gość portalu: Kinderczekolada napisał(a):

                  a jesli bedzie inaczej chce miec pewność, ze zrobiła wszystko, zeby dziecko wybrało swoją, a nie narzucona przez otoczenie drogę.

                  ciekawe, skoro sama wlasnie sugerujesz caly czas, zeby dziecku narzucic te droge.
                  albo albo.
                  albo pozwalasz na wybor albo ten wybor narzucasz
                  wiec?


                  --
                  To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
                  • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.205.82.183.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.09.13, 07:58
                    Widać mam problem z doborem słów, wiec powtórzę, jeszcze raz, ze proponuje zeby trzymać sie NEUTRALNOSCI w tym nieszczesnym doborze strojów, zeby dziecko nie zostało zaetykietowane w jakis tam sposób (tu jako chlopczyca, a jesli chodziłoby o chłopca jako 'zbabialy'-moze istnieje jakies lepsze słowo), bo jesli najdzie ja kiedys ochota na zostanie księżniczka, nie bedzie musiała walczyć ze swoim dotychczasowym wizerunkiem, a jak nie bedzie chciała to dalej bedzie sobą przy chlopcach.

                    I niech sie w gladkiej, czarnej koszulce i jeansach bawi z chłopakami, skacze po drzewach, gromadzi resoraki i inne atrybuty chlopiecego dzieciństwa i dorasta szczęśliwie.
                    Na odkrywanie swojej orientacji seksulanej ma jeszcze mnóstwo czasu, teraz niech szczęśliwie doświadcza dzieciństwa (bez koparki na koszulce) :P

                    P
                    • murwa.kac Re: chce chłopczyńskie!! 30.09.13, 08:03
                      ale to Ty etykietujesz.
                      i te etykiety przenosisz na swoje dziecko.

                      co przeszkadza ta koparka czy barbie na koszulce?
                      nic.
                      dzieciom - absolutnie nic.

                      gromadzenie reorakow jest ok, ale koparka na koszulce juz nie?
                      niespojna jestes.

                      --
                      To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
                    • joshima Re: chce chłopczyńskie!! 30.09.13, 08:27
                      A jeśli ona chce tę koparkę i bez niej własnie nie będzie szczęśliwa? Wiesz lepiej od dziecka co czyni je szczęśliwym? Co czynie szczęśliwym jego dzieciństwo? Naprawdę?

                      --
                      JoShiMa

                      Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
                        • murwa.kac Re: chce chłopczyńskie!! 30.09.13, 09:01
                          Gość portalu: Kinderczekolada napisał(a):

                          Jesli chciałaby nosić tylko bluzy z koparami, do trampkow z batmanem i bokserek z robotami, kupowalabym jej gładkie w jej ulubionych kolorach i fasonach.

                          zastanawiajacy jest Twoj problem z uszanowaniem upodoban wlasnego dziecka.

                          czy Tobie tez maz tak wybiera ciuchy i kaze zakladac to co jemu sie podoba i co uzna on za sluszne?



                          --
                          To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
                          • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.205.82.183.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.09.13, 10:11
                            Ano czesto pytamy sie siebie o ciuchy. Partner mowi załóż ta niebieska sukienkę, bo Cie w niej lubię, a ja mu mówię, ze moim zdaniem na dzisiejsze wyjście bardziej pasuje garnitur niż polowka. Czasem kupię mu jakis ciuch, bo chciałabym, go w nim oglądać, czasem on mowi, żebym zdjęła to co na sobie.
                            Nastolatka tez czasem rezygnuje na moja prośbę z tenisowek na rzecz pantofli i w przypadku niektórych ciuchów na zakupach mam prawo weta (i nie ma problemu, bo absolutnie, go nienaduzywam i nie musze sciemniac, ze nie kupię, bo costam, tylko mowie, ze to jest paskudne albo wygladasz w tym tragicznie)
                            Maluch jest wciskany w to co nam sie podoba i absolutnie nie bierzemy pod uwagę jego zdania, bo go w sprawie ciuchów zupełnie go nie ma (natomiast przezwyczjamy go do chodzenia w spodniach nawet jak jest gorąco i sukienka byłaby przyjemniejsza;)
                            • murwa.kac Re: chce chłopczyńskie!! 30.09.13, 10:22
                              ale ja nie pytam o to, ze czasem kierujemy sie zdaniem partnera przy wyborze ubran.
                              bo to normalne.

                              pytam czy on decyzuje od a do z o Twoich ubraniach, o tym co masz zakladac, jakie koszulki z jakimi wzorami kupowac, czy on kupuje Ci ubrania nie liczac sie z Twoimi upodobaniami czy gustem.
                              bo o ile rozumiem kupowanie od czasu do czasu partnerowi ubran, o tyle nie kupie np. mojemu sweterka w serek, bo mi sie podoba i chce zeby takie nosil. bo wiem, ze takiego nie zalozy. ma byc sweterek z dekoltem klasycznym i kropka.
                              albo jak partner mi kupuje cos, wie, ze nie zaloze niczego w kolorze rozu pudrowego. paskudny jest ten kolor, nie nosze, nie pasuje mi. to nie kupuje mi na sile, bo jemu sie podoba, albo trzeba mnie troche ukobiecic

                              jakby kupowal i kazal nosic (zalozmy, ze mialby taka moc) - mnie by taki brak szacunku wqrzyl strasznie.

                              a Ty uparcie bys corce kupowala gladkie koszulki, mimo ze jej upodobaniem jest koszulka z koparka.
                              masz poglady sprzed 40 lat zasciankowe niestety.
                              szkoda tylko, ze je przekladasz na swoje dzieci.

                              --
                              Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
                              • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.205.82.183.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.09.13, 11:05
                                Ja chętnie zwalilabym wybieranie ubrań w ktorych mi dobrze na innych i jestem wdzięczna za kazda radę w czym mi dobrze, a w czym zle (a jakby ktos z fajnym gustem wybrał mi cała garderobę, to bym go mocno wysciskala)
                                Jest drobna różnica miedzy osoba dorosła, a czterolatka.

                                Jesli moja nastoletnia corka, powiedziałaby, ze bedzie chodzic tylko w miniowkach, różowych koszulkach i białych kozaczkach (to dokladne przeciwieństwo jej stylu), to raczej nie zaakceptowalabym takiego wyboru i szukalabym kompromisu, podobnie jak np. z zafarbowaniem włosów na zielono czy inny uroczy kolor (moja zasciankowa corka ma dość kolorowa osobowosc, ale wie, ze ze mna mozna dojść do porozumienia i np. dostac zgodę na kilka różowych pasemek na wakacje i pare dyskretnych, naturalnych na czas roku szkolnego-true story). W ten sposób zyskuje duza szanse, ze nie wpadnie do domu z własnoręcznie wykonana fioletowa stylizacja na głowie (jak mamusia w wieku 15 lat)
                                Tak samo powiedziałam, ze dwie dziurki w jednym uchu to, wszystko na co moge sie zgodzić (mimo, ze 5 byłoby bliższe jej potrzebie wyrażenia sie).

                                Lubię swoją rodzine właśnie za ta zdolność do kompromisów, bo to naprawde odejmuje nam miliona stresów, bo każdy oddał cześć swojej wolności (no Małemu to siła zabraliśmy, bo sam nie chciał oddac, ale jakoś mocno nie protestował) do dyspozycji rodziny i jest niewiele powodów do kłótni



            • joshima Re: chce chłopczyńskie!! 29.09.13, 18:52
              Gość portalu: Kinderczekolada napisał(a):

              > Co innego bawić i przyjaznic sie z chlopcami, lazic po drzewach i cieszyć sie z
              > samochodzikow bardziej niż z lalek, bo to dość powszechne u dziewczynek w pewn
              > ym wieku (zaraz przed tym jak wszyscy chlopcy na jakis czas stana sie be), a co
              > innego reagować alergicznie na wszystkie symbole swojej dziewczynkowatosci.
              Ale komu to robi krzywdę? Nikomu.

              > Autorka zaczela obawiać sie, ze zachowanie córki, jej zdaniem, zaczyna wymykac
              > sie spod kontroli.
              Właśnie. Autorka wątku nie akceptuje dziecka takim jakie jest i chciałaby mieć kontrolę by dziecko było takie jak sobie wymyśliła. Droga na manowce.

              --
              JoShiMa

              Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
              • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.204.224.176.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.09.13, 19:53
                A skad pomysł, ze nie akceptuje, ona tak nie napisała, wspominała tylko o cos o tym, ze ja to bawi, ale obawia sie konsekwencji.

                Urodziłam sie i całe zycie spędziłam w mieście stołecznym, mam znajomych z rożnych środowisk i rożnych orientacji, z roznych krajow (chyba wszelkie możliwe kombinacje).
                Nikt z nich nie miał łatwego dorastania i życia. Nikt z nich nie założyłby chłopcu do przedszkola spodniczki (widać nie sa do końca tak liberalni, jak tu zagladajacy).

                Rodzimy dzieci z jakimś tam 'kapitałem genetycznym', ktory jest, ale nie odbierajmy sobie prawa do kształtowania ich na osoby, którymi chcielibysmy, zeby byli. Na tym polega wychowanie, a nie na zdaniu sie na widzimisie brzdaca mającego rok, dwa czy piec. My dajemy podstawy, jesli dziecko, kiedys postanowi pójść inna droga, damy mu szanse (chociaż nie wszystkie wybory łatwo jest zaakceptować), ale podstawy maja byc nasze.
                • joshima Re: chce chłopczyńskie!! 29.09.13, 22:04
                  Gość portalu: Kinderczekolada napisał(a):

                  > A skad pomysł, ze nie akceptuje, ona tak nie napisała, wspominała tylko o cos o
                  > tym, ze ja to bawi, ale obawia sie konsekwencji.
                  Bliżej nieokreślonych. Bawi ją na teraz, ale jak by miało tak zostać to już nie.


                  > Rodzimy dzieci z jakimś tam 'kapitałem genetycznym', ktory jest, ale nie odbie
                  > rajmy sobie prawa do kształtowania ich na osoby, którymi chcielibysmy, zeby byli.
                  A kto nam to prawo dał? Dzieci nie są po to, żebyśmy je sobie modelowali jak nam się podoba. Dzieci są jakie są mają swoje charaktery, temperamenty i upodobania. To ludzie. Szanujmy je i kochajmy takimi jakie są. Szczególnie dlatego, że tak naprawdę wszelkie "kształtowanie na osoby jakimi chcielibyśmy by byli" albo spełznie na niczym albo zniszczy ich prawdziwą osobowość na wiele let jeśli nie na zawsze.

                  > Na tym polega wychowanie
                  Wychowanie jest przereklamowane. Dobre było gdy chodziło o kształtowanie jednostek podległych, uległych i biernych. Współczesnemu społeczeństwu to nie jest potrzebne.

                  > My dajemy podstawy, jesli dziecko, kiedys postanowi pójść i
                  > nna droga, damy mu szanse
                  Damy mu szanse? Jaką skoro nawet nie damy mu szansy dowiedzieć się że są jakieś inne drogi ;)

                  --
                  JoShiMa

                  Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
                  • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.204.224.176.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.09.13, 22:32
                    Mnie tez by nie bawiło, bo wiem jak trudna to droga i ci, ktorzy przez nią przeszli sa tego samego zdania (ale łatwo byc internetowym teoretykiem).

                    Dziecko mozna kochac, szanować itd i jednocześnie wychowywać (choć za chwile przestanie byc to modne lub stanie sie zbyt trudne dla nowoczesnych rodzicow).
                    Zerknij do podręczników z samych tylko podstaw psychologii wychowawczej i rozwojowe i okaże sie, ze najbardziej nawet liberalne metody nie neguja konieczności wychowywania dzieci.

                    A co jesli czyjeś dziecko ma na przykład osobowość psychopatyczna (taka tez istnieje) albo jest skrajnie introwertyczne, czy tez pozostawiamy to bez ingerencji wychowawczej, bo sie biedak zestresuje albo nie bedzie mógł wyrazić siebie?

                    Tak, na początku drogi to my jesteśmy przewodnikami i mentorami, a przynajmniej powinnismy byc. Swiat jest tak skonstruowany, a utozsamianie wychowywania dziecka z podporzadkowywaniem jest kuriozalnym błędem.
                    • joshima Re: chce chłopczyńskie!! 29.09.13, 22:44
                      Gość portalu: Kinderczekolada napisał(a):

                      > Mnie tez by nie bawiło, bo wiem jak trudna to droga i ci, ktorzy przez nią prze
                      > szli sa tego samego zdania (ale łatwo byc internetowym teoretykiem).
                      No i obowiązkiem rodzica jest w przebyciu tej drogi pomóc a nie walczyć utrwalając w dziecku błędne przekonanie, że coś z nim jest nie tak. BTW skąd przekonanie że "teoretykiem"?


                      > Dziecko mozna kochac, szanować itd i jednocześnie wychowywać
                      Czyżby?

                      > Zerknij do podręczników z samych tylko podstaw psychologii wychowawczej i rozwo
                      > jowe i okaże sie, ze najbardziej nawet liberalne metody nie neguja konieczności
                      > wychowywania dzieci.
                      Czyżby?


                      > A co jesli czyjeś dziecko ma na przykład osobowość psychopatyczna
                      Proszę Cię.

                      > Tak, na początku drogi to my jesteśmy przewodnikami i mentorami, a przynajmniej
                      > powinnismy byc.
                      I co? Myślisz, że to dobre mówić dzieciom co mają myśleć i jak żyć? To nazywasz wychowaniem?

                      > Swiat jest tak skonstruowany
                      Może czas zcząć pewne rzeczy zmieniać?

                      > a utozsamianie wychowywania dzie
                      > cka z podporzadkowywaniem jest kuriozalnym błędem.
                      A jak byś to określiła inaczej?

                      --
                      JoShiMa

                      Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
                      • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.205.82.183.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.09.13, 10:00
                        Nazwalam Cie teoretykiem, bo osoba, ktora przeszła taka drogę, zna trochę takich ludzi lub chociaż poczytala trochę na ten temat, wie, ze zarówno odkrycie swojej orientacji, potem pokazanie jej światu, czy samo zycie (np. w Polsce) jest niełatwe.

                        Chciałabym, aby było inaczej, ale nasz kraj (nawet z perspektywy wielkiego miasta) nie jest tolerancyjny. Zaskocze Cie, bo kilka lat temu przez pewien czas dzialalam na rzecz zmiany postaw także wobec osob ze środowiska LTB (zwłaszcza wsród dzieci i młodzieży).
                        Nie jestem jednak specjalista w tym temacie i te zagadnienia sa raczej poza moim obszarem zainteresowań.
                        Bardziej przekonują mnie prywatne relacje kilku osob, ktore znam.
                        W żadnym miejscu nie pisałam, ze dziecko trzeba do czegos przekonywać, cały czas pisze o tym, ze ja w takiej sytuacji, w jakiej jest autorka trzymalabym sie uniseksow.

                        Historia jest pewnie całkiem zwyczajna, bo mała dziewczynka, ktora lubiła bawić sie z chłopcami (chociaż 2 letnie dzieci w zabawie nie łącza sie według płci, a tego co je zainteresuje), dostała braciszka.
                        W domu pojawiły sie samochodziki i uwaga skierowana, w sposób naturalny, na malucha. Moze przychodziła rodzina i mówiła do ojca, ze pewnie jest dumny, bo urodził mu sie syn (jak ona była mała to pewnie przychodzili i mówili, ze musi byc dumny, bo urodziła mu sie piękna cora, ale ona oczywiscie tego nie pamięta).
                        Dzieckiem targaja wtedy rożne emocje i próbują sie upodobnic do malucha (jedne zaczynaja sikac w majtki, inne moga wpaść na pomysł zostania np. chlopcem, bo sie wszyscy zachwycają)

                        Ja napisałam, zeby skłaniać sie ku neutralnosci (nie ku dziewczecosci), bo jest duza szansa, ze to etap, ktory minie i w swoim czasie Mała zacznie zauważać tez koleżanki i warto działać tak, zeby potem nie musiała 'walczyć' ze starym wizerunkiem.
                        A jak nie minie, to oczywiscie, trzeba dziecko kochać i wspierać, ale to jeszcze mnóstwo czasu.
                        Mama dostała informacje, ze jak nie bedzie entuzjastycznie podchodzili do spydermenow na tenisowkach, to dziecko czekają zaburzenia psychiczne w porywach do samobójstwa (nie wiem czy śmiać sie czy płakać)
                        Ja natomiast dowiedziałam sie, ze mam poglądy z lat 60 czy 70 (szok jak wiele mozna sobie dopowiedziec i jak bardzo pomylić, ale ja właśnie za to lubię takie fora, bo autor wie jak jest, a reszta zgaduje)

                        Z cała pewnością dziecko mozna kochać, szanować i wychowywać.
                        Pierwszy raz spotykam sie z pejoratywnym potraktowaniem samego wychowywania dzieci. Mozna różnie oceniać rożne metody wychowawcze, style wychowywania, ale nie da sie miec dziecka i go nie wychowywać... to nawet technicznie niemożliwe (chyba, ze je dodasz i ktos inny je wychowa)
                        Człowiek rodzi sie z pewnym genetycznym starterem (cechy fizyczne, cześć powiedzmy właściwości psychicznych, temperament), ale reszta należy do rodzicow.
                        To my decydujemy, jakie wartości będziemy przekazywać swoim dzieciom jako najważniejsze, wyznaczamy granice (chociażby wyznaczając swoje, czy tlumaczac granice innych)
                        Każde nasze zachowanie, ktore nasze dziecko widzi lub nie widzi, a powninno wychowuje poprzez modelowanie.
                        To my decydujemy co pokazujemy dziecku, jak tlumaczymy rzeczywistość, to wszystko jest wychowanie.
                        Tak samo z tym prawem do kształtowania dziecka, według jakiejs swojej wizji (np. co złego w tym, ze rodzic, chce ukształtować dziecko na wrażliwa, tolerancyjny, poszukująca i ciekawska poznawczo osobę).
                        Ty na początku podejmujesz decyzje, czy promujesz w swoim systemie wychowawczym, potrzebę zmieniania swiata, czy skłaniasz sie do uczenia dziecka jak funkcjonować w zastanówmy rzeczywistości. Z czasem dziecko moze wybrać zupełnie inna drogę, ale podstawy siła rzeczy musza wyjść od rodzicow.

                        Proponuje, zerknac na definicje wychowywania i od tego naprawde nie ma ucieczki. Nawet idealne podazanie za potrzebami dziecka to tez jest wychowywanie.
                        To czy pozwalają dziecku chodzic w wybranych przez nie rzeczach tez jest wychowywaniem.
                        Nawet sam przekaz, ze ciuchy sa absolutnie nie istotne nadal jest wychowywanie. Przykłady mozna mnozyc w nieskończoność.

                        • joshima Re: chce chłopczyńskie!! 30.09.13, 18:44
                          Gość portalu: Kinderczekolada napisał(a):

                          > Chciałabym, aby było inaczej, ale nasz kraj (nawet z perspektywy wielkiego mias
                          > ta) nie jest tolerancyjny.
                          Jesteś tego jaskrawym przykładem. I nie próbuj nas przekonywać, że nie, bo poglądy jakie głosisz przeczą Twoim deklaracjom.

                          > Nie jestem jednak specjalista w tym temacie i te zagadnienia sa raczej poza moi
                          > m obszarem zainteresowań.
                          Tym bardziej nie wiem jakim prawem nazywasz kogoś teoretykiem nic nie wiedząc o jego kompetencjach ;)

                          > W żadnym miejscu nie pisałam, ze dziecko trzeba do czegoś przekonywać,
                          Nie, wcale. Bez przekonywania trzeba mu kupować inne ciuchy niż lubi. Zaprzeczasz sama sobie w co drugim zdaniu.

                          > Ja natomiast dowiedziałam sie, ze mam poglądy z lat 60 czy 70
                          No takie nam zaprezentowałaś.

                          > Pierwszy raz spotykam sie z pejoratywnym potraktowaniem samego wychowywania dzieci.
                          Gdzie?

                          > To my decydujemy, jakie wartości będziemy przekazywać swoim dzieciom jako najwa
                          > żniejsze
                          To jest właśnie moim zdaniem błędne podejście. W najlepszym wypadku możemy dziecku pokazać jakie wartości uważamy za najważniejsze a ono i tak wybierze samo. Przynajmniej powinno mieć taką możliwość.

                          > To my decydujemy co pokazujemy dziecku,
                          Bzdury. Dziecko i tak widzi to jacy naprawdę jesteśmy a nie to co mu opowiadamy o tym jakie ono powinno być. I możemy sobie opowiadać farmazony o wartościach a dziecko i tak szybko zauważy jeśli nie zawsze się sami stosujemy to tego.

                          > Tak samo z tym prawem do kształtowania dziecka, według jakiejs swojej wizji (np
                          > . co złego w tym, ze rodzic, chce ukształtować dziecko na wrażliwa, tolerancyjn
                          > y, poszukująca i ciekawska poznawczo osobę).
                          To, że podkopuje jego poczucie własnej wartości skoro dziecko akurat nie jest takie i ma zupełnie inny temperament.

                          > Ty na początku podejmujesz decyzje, czy promujesz w swoim systemie wychowawczym
                          Nie mam systemu wychowawczego. Jestem jaka jestem. Mam na wiele kwestii własne poglądy i jestem wobec dziecka naturalna i autentyczna. Po prostu z nim mieszkam, żyję i je kocham. Takim jakie jest nie modeluję, nie zmieniam. I tak będzie naśladować mnie a nie słuchać moich pouczeń. A na końcu i tak wyrobi sobie swoje własne zdanie, prawdopodobnie w wielu punktach przeciwstawne do mojego. I bardzo dobrze.


                          > Proponuje, zerknac na definicje wychowywania i od tego naprawde nie ma ucieczki
                          Nomenklatura. Wiadomo, że cokolwiek robisz, czy mówisz to wpływa na Twoje dziecko.


                          > To czy pozwalają dziecku chodzic w wybranych przez nie rzeczach tez jest wychow
                          > ywaniem.
                          > Nawet sam przekaz, ze ciuchy sa absolutnie nie istotne nadal jest wychowywanie.
                          > Przykłady mozna mnozyc w nieskończoność.
                          Nie odwracaj kota ogonem. Ja pisałam o wychowaniu w Twoim wydaniu. O modelowaniu, zmienianiu dziecka by było takie jak się podoba rodzicom.


                          --
                          JoShiMa

                          Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
                          • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.205.89.188.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.09.13, 19:51
                            To cudowny dar tak blyskawicznie rozgryzac ludzi na odległość, tak płynnie wchodzić w ich spaczona psychikę i sprawnie przemykac sie po ponurych zakamarkach ich patologicznych osobowości. Nie zmarnuj go!

                            Ja w swoim strasznym zamczysku skoncentruje sie na terroryzowaniu i gnebieniu swojego potomstwa przy zastosowaniu, wyrafinowanych i okrutnych metod wychowawczych, aby ukształtować je na swój wzór i podobieństwo.

                            Mam tylko nadzieje, ze autorka nie padnie na zawał jak to wszystko przeczyta! Ja bym chyba padła, bo ta dyskusja na tysiąc kilometrów odbiegla od zadanego tematu i niestety skoncentrowala sie na dogłębnej analizie mojej psychiki i przypisywanych mi poglądów
                            • majowa_lamia Re: chce chłopczyńskie!! 02.10.13, 15:42
                              joshima - chciałabym byc taka matką, jak siebie opisujesz, na razie jestem ale i dziecko na tyle małe, że jest to dla mnie proste
                              mam nadzieję, że tak będę trzymac dalej - że będę z dzieckiem i będę je kochać

                              Kinderczekolada, Twój ostatni prześmiewczy wpis nic nie zmienia - chcesz aby Twoje dzieci były takie jak Ty chcesz - ja to widzę, wyraźnie wypływa to z Twoich postów. I nie chcesz (albo nie potrafisz) zrozumieć co joshima i mruwa piszą.

                              z własnego życia: miałam 17 lat i zafarbowałam się na płomiennie rudy kolor. Awantura była na milion fajerek. A ja zupełnie nie rozumiałam, o co im chodzi, tym moim rodzicom. Czemu nie pozwolą mi być sobą. Mam nadzieję, że ja swojemu dziecku zawsze na to pozwolę. Kropka.
                    • murwa.kac Re: chce chłopczyńskie!! 30.09.13, 07:38
                      Kinder, czytajac Ciebie mam wrazenie, ze przenioslas sie tu z lat '50 - '70 ubieglego wieku.


                      --
                      Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
                  • fruzia01 Re: chce chłopczyńskie!! 30.09.13, 08:55

                    > > Na tym polega wychowanie
                    > Wychowanie jest przereklamowane. Dobre było gdy chodziło o kształtowanie jednos
                    > tek podległych, uległych i biernych. Współczesnemu społeczeństwu to nie jest po
                    > trzebne.

                    lol
                    zmieńmy tytuł forum np na hodowla dzieci
            • murwa.kac Re: chce chłopczyńskie!! 30.09.13, 07:20
              Gość portalu: Kinderczekolada napisał(a):

              Ciekawa jestem Waszych opinii, jesli to mały chłopiec upierał sie chodzic do przedszkola w różowych tiulach pchajac przed sobą wózek z lalkami;)

              moj syn co prawda jeszcze rozowych tiulow nie zazadal, ale z wozkiem z lalkami chodzi.
              i w zlobku rowniez jego ulubiona zabawka jest wozek i lalka.

              i nie zamierzam tego na sile zmieniac jak to Ty sugerujesz.

              --
              To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
    • esti75 Re: chce chłopczyńskie!! 29.09.13, 22:08
      Ja też się tak denerwowałam jak przedostatnia miała taki etap(jeszcze ma ale już powoli przemija) i od przedszkola w grupie tylko z chłopcami (bo dziewczyny głupie) w szkole też miała tylko kolegów, ciuchy nosiła tylko chłąpięce(bojówki,buty, bluzki i bluzy z nadrukami ulubionych bakuganow, spaidermena i innych)na baliki oczywiście raz spaidermenem była raz kosciotrupem i czarownicą, włosy tez miała obcięte na prawie irokeza(teraz zapuszcza bo maja być jak u Roszpunki), ulubiony sport to piłka nozna-grała prawie rok w druzynie ale jej przeszło, co nie oznacza że nie kopie.I tak moja chłopczyca nagle teraz od miesiąca powoli ubiera sukienki,bransoletki a całe lato przechodziła w lakierkowych sandałkach z koralikami. Myslę że na razie nie masz co się bać (moja też uważała się za chłopaka, ile razy płakała że nie urodziła się chłopcem i tez głosno o tym mówiła)i teraz powoli przechodzi im staje się starsza.Nie wiem co lepsze rózowa, falbaniasta księzniczka którą jest moja najmłodsza córcia czy właśnie chłopczyca .
      --
      MOJE SŁONECZKA Michał 2001 ,Oliwka 2005 ,Sara i Zuzia 2007
      • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.204.224.176.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.09.13, 22:42
        I oby każdy chlopiecy epizod mial taki koralkowy finał ;)
        Moja nastoletnia córka, za żadne skarby swiata, nie pójdzie do szkoły w spódnicy, ale o jej kobiecość w przyszłości nie mam większych obaw, a synka wielu ludzi ma za piękna dziewczynkę, ale tez na razie powodów do obaw brak.
        Niemniej jednak na wychowanie własnych dzieci chce miec wpływ i nie zamierzam zdać sie tylko na to w co wyposażyla je natura;)
        • mruwa9 Kinderczekolada, proste pytanie: 29.09.13, 23:14
          i oczekuje jednoznacznej odpowiedzi: czy uwazasz, ze orientacja plciowa/ seksualna jest skutkiem wychowania i czy to postawa rodzicow decyduje o tym, czy dziecko jest homo czy hetero, czy transseksualne, czy z opcji wiekszosciowej? Czy my, rodzice, mamy na to wplyw?
          • Gość: Kinderczekolada Re: Kinderczekolada, proste pytanie: IP: *.204.69.219.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.09.13, 06:48
            Sformułowanie, ze chce miec wpływ na wachowanie własnych dzieci, powstało, bo przeczytaniu postu Joshimi, ktora w sposób bezpośredni utozsamila wychowywanie z podporzadkowywaniem sobie dzieci, z czym absolutnie nie moge sie zgodzić.

            Ale oczywiscie nie uchylam sie od odpowiedzi na Twoje pytanie.
            Uważam, ze orientacja seksualna ma zasadniczo wrodzony charakter, chociaż na razie nie udało sie np. Wskazać geny odpowiedzialnego za orientację seksualna. Ma rozna trwalosc, najbardziej trwała jest heteroseksualna, pózniej jest męski homoseksualizm, mniej trwały jest kobiecy, a najmniej trwała jest orientacja biseksualna, podlegający pewnym wpływom wychowawczym i srodowiskowym, co zreszta już wcześniej pisałam i zgodne jest to np. ze stanowiskiem APA.
            Czyli współczesna nauka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i nie dała jednoznacznej odpowiedzi.

            Po raz kolejny uwazam, ze ta dyskusja poszła w złym kierunku, bo pytanie dotyczyła chodzenia małej dziewczynki do przedszkola w koszulce z samochodami, a tu wychodzi na to, ze jak mama zaproponuje jej ciuchy uniseksy, to normalnie trauma do końca życia, samobójstwo albo conajmniej zaburzenia psychiczne gotowe. To chyba lekka przesada i mocno sie bede tego trzymała ;)
    • rulsanka Re: chce chłopczyńskie!! 03.10.13, 14:11
      A może kupuj ubrania neutralne płciowo, obojgu dzieciom? Jest tego całe mnóstwo. Nie musi być od razu batman, barbie albo koparka. Mogą być zielone sztruksy i czarny golf - tak ubrany poszedł dzisiaj syn do przedszkola. Równie dobrze mogłaby tak ubrać się dziewczynka.
      Myślę, że u was część "problemu" może wynikać z zazdrości o braciszka.
      • Gość: Kinserczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.158.216.116.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.10.13, 14:43
        Już nie wierze w to co widzę, ktos w koncu myśli podobnie jak ja!
        Powoli zaczynałam sie czuć jak kosmita, proponując takie rozwiązanie (wyszło na to, ze gladkie uniseksy zaburzaja orientację płciowa, co doprowadzi do chorób psychicznych i samobójstwa)
        Mój dzis biala bluza i miekkie jeansy plus granatowe adidaski, kazda dziewczynka wyglądałaby w tym równie fajnie (zreszta u mnie 3/4 ciuchów syna to ciuchy bez nadrukow)
        • mruwa9 Re: chce chłopczyńskie!! 03.10.13, 17:54
          Gość portalu: Kinserczekolada napisał(a):

          wyszło na
          > to, ze gladkie uniseksy zaburzaja orientację płciowa, co doprowadzi do chorób
          > psychicznych i samobójstwa)


          wykrecasz kota ogonem
          Nie chodzi o gladkie uniseksy, ale o zamiatanie problemu pod dywan i negowanie prawa dziecka do deklarowania wlasnej tozsamosci plciowej.
          Dulszczyzna i tyle.
        • joshima Re: chce chłopczyńskie!! 03.10.13, 19:17
          Sęk w tym, że Tobie nie chodziło o proponowanie tylko o to, by dołożyć wszelkich starań by przekonać dziecko do Tego co Ty uważasz za odpowiednie. A to zasadnicza różnica.

          --
          JoShiMa

          Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
            • mruwa9 Re: chce chłopczyńskie!! 03.10.13, 19:36
              no ale dlaczego az tak warto inwestowac w uniseksy? Dla wyparcia ze swojej (i dziecka) swiadomosci opcji, ze dziecko NAPRAWDE moze byc transseksualne?
              Bo z taka konsekwencja walczysz o te uniseksy i sprzeciwiasz sie opcji, zeby zaakceptowac dziecko takim, jakie jest i zaakceptowac jego autentyczne upodobania.
              • Gość: Kinderczekolada Re: chce chłopczyńskie!! IP: *.30.32.5.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.10.13, 19:55
                Bo w mojej ocenie opisanej przez Autorkę sytuacji, chodzi o to, ze w rodzine pojawił sie braciszek z całymi opisanymi w, którymś z postów konsekwencjami.

                Chodzi o to, zeby za pol roku Autorka nie napisała postu, ze koleżanki nie chcą bawić sie z jej corka i przezywaja ja chłopczyca czy jeszcze inaczej (a dzieci potrafią byc naprawde kreatywne plus jeszcze nie daj boze odcinki rodzicow, z gatunku nie baw sie, bo jest dziwna), a dla chlopcow tez przestała byc atrakcyjna, bo mimo wszystko jest dziewczyna.

                Chodzi, jak tez już pisałam, o niezamykanie, żadnej z furtek i sprawienie, ze to dziecko decyduje, a nie wizerunek jaki sobie nieświadomie wypracowalo. 4 latkom jeszcze jest w miarę wszystko jedno jak inne dzieci wygladaja, ale z czasem sie to wszystko zmienia, a dzieciaki potrafią byc pamiętliwe.

                Żyjemy w XXI, nikt nie patrzy krzywo na dziewczyne zasuwajaca po drzewach, plujaca pestkami na odległość i bawiaca sie z chłopakami. Chłopiec moze bawić sie lalkami, moze udawać kucharza, moze przewijac lalki i to wszystko jest uznawane (przynajmniej w moim środowisku za absolutnie normalne). Jak do tego dodamy te nieszczęsne batmany czy spodniczke dla chłopca robi sie z tego niezdrowa sensacja, moim zdaniem nikomu niepotrzebna.
    • szamanta Re: chce chłopczyńskie!! 04.10.13, 12:20
      Ja pierdziele, co za problem z d...u wyjęty. Córka chce się ubierać w chłopięce ubranka i wg mnie to żaden problem, dlaczego? sama mam córki ,które nie znosiły nigdy dziewczęcych słodko mdlących szmateczek, żadnych stroików jako dodatki, zadnych sukieneczek, spodniczek, żadnego różu (wykluczone) i tak im zostało.Ubierają się w większości na sportowo ,dosyć po męsku . Mój przedszkolak również na łobuziaka rozrabiaka się upodabnia często chodząc z zadziorną czapką z daszkiem na skos.
      Mimo ze mam najstarszą córkę już nastoletnią, niebawem pełnoletnią nie dostrzegłam jakiś negatywnych i ubocznych skutków ubioru.
      Kiedy trzeba było dzieci również odebrały militarny styl wychowania ,ksiezniczkowania nie było ,prowadzone od urodzenia w duchu sportu i treningów ( to priorytet)przez co możliwe ,że maja taki a nie inny sposób bycia, ubioru.
      O włożeniu spodniczki autentycznie mowy nie było, a z dzieciakiem z tego powodu nie miałam ani czasu ani sily ,ani ochoty się szarpać, tak samo jak nie podoba się któreś nadruk na bluzce taki, to nie ma problemu, bierzemy inny ciuch.

      Naprawdę polecam spuścić z tonu w niektórych sytuacjach i przestać życ na każdym kroku non stop dziecka zyciem i jego upodobaniami, gustem. To już chyba wyłącznie z nudów bo innych ważniejszych zajęć nie macie oprócz rozterek na histerie masową choćby przykład jeden z wielu czy dziecko ubierze granatowy sweterek bez wzorka ,czy żółty z upośledzonym Kubusiem puchatkiem, czy szorty czy sukieneczkę..ranyy moje posypane solą :/
      Zrobiła się z tego taka dramaturgia, jakby dziecko miało widzimisię chodzenia nago przy wszystkich dookoła poza domem
      To co autorka opisuje nie ma nic w tym niepokojącego ani przerażającego ,bo moje dziewuchy podobnie, bardzo podobnie się zachowują w upodobaniach jak i swoim własnym poglądzie, a nie widzę żadnych porażek ani ubocznych defektów przez ich styl i ich własne "Ja"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka