Dodaj do ulubionych

Stosujecie kary? Jakie?

10.03.14, 11:44
Synek (4,5). Do tej pory nie stosowaliśmy kar/nagród.
Wszystko starałam się tłumaczyć, w niektórych sytuacjach odwracałam uwagę, czasami mówiłam krótko i zwięźle, trochę podniesionym głosem i działało. Zastanawiam się, co dalej...
Wczorajsza sytuacja:
mąż chciał obejrzeć wiadomości sportowe, włączył TV (muszę dodać, że niezwykle rzadko oglądamy tv, nie licząc bajek od czasu do czasu = synek przyzwyczajony jest, że tv=bajki).
Synek co jakiś czas wyłączał tv, drocząc się i śmiejąc. Mąż pokazał, że mu się to nie podoba.
W końcu powiedział, że jak jeszcze raz wyłączy, to nie ogląda dziś wieczorem bajki.
Synek spojrzał się na męża, i wyłączył.
Jak byście się zachowały? Wieczorem chciał obejrzeć bajki, a my: nie, dziś nie, pamiętasz, jak wyłączałeś tacie tv...
A syn: tato, czy możesz dać mi drugą szansę?.............
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: Stosujecie kary? Jakie? 10.03.14, 12:28
      asienka95 napisała:

      >
      > A syn: tato, czy możesz dać mi drugą szansę?.............

      odpowiedź: tak, jutro będzie bajka, jeśli wykorzystasz szansę. Dziś już swoją szansę miałeś.

      Albo olać, uznając, że nic straszego nie zrobił i że traktował to jako zabawę.
      W sumie zależy od Waszego podejścia.
      --
      Starszy, wrzesień 2010
      Młodszy, październik 2012
      • verdana Re: Stosujecie kary? Jakie? 10.03.14, 13:41
        Ja bym bajki nie pokazała. W dodatku z morałem, jak to jest nieprzyjemnie, gdy się komuś nie pozwala spokojnie oglądać tego, na co ma ochotę.
        Jestem zdania, że nie należy olewać zachowań, które komuś sprawiają przykrość.
        --
        • kanga_roo Re: Stosujecie kary? Jakie? 10.03.14, 14:24
          a ja uważam, że każde rozwiązanie będzie dobre - i druga szansa, i odmowa.
          ale przede wszystkim ja bym zareagowała w momencie, kiedy psotnik psocił - zabrała pilota, albo wzięła dziecko na kolana, żeby też oglądało, albo zajęła czymś innym. przecież ewidentnie potrzebowało uwagi.
            • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 10.03.14, 18:30
              Gość portalu: aaa napisał(a):

              > > innym. przecież ewidentnie potrzebowało uwagi.
              > a może rodzic ewidentnie potrzebował odpocząć;
              Zdaje się, że dziecko ma dwoje rodziców. A rodzic decydując się na dziecko musi się liczyć z tym, że jest to jednak pewien wysiłek i to dość rozłożony w czasie.


              --
              JoShiMa

              Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
            • murwa.kac Re: Stosujecie kary? Jakie? 13.03.14, 12:58
              Gość portalu: aaa napisał(a):

              skoro mały nie jest skłonny uszanować potrzeby rodzica to jego potrzeba w tym konkretnym przypadku - a mianowicie bajka wieczorem - tez nie zostanie uszanowana;

              pytanie czy rodzic kiedyolwiek pokzal dziecku, ze szanuje DZIECKA potrzeby?
              ze umie ustapic?
              pojsc na kompromis?

              bo z mojego doswiadczenia i obserwacji wynika, ze dzieci nie umiejace uszanowac potrzeby rodzica, nigdy nie mialy szanowanych wlasnych potrzeb i nie mialy wzorca do powyzszego, zeby tego sie nauczyc.

              poza tym - dziecko zwykle ma dwoje rodzicow wszak.



              --
              Siedzieć w domu na macierzyńskim :D Normalnie wstaje taka mama malucha, albo kilku maluchów, kiedy chce, siada i tak siedzi, czas płynie, a ona siedzi - aż do wieczora, bo potem znowu się kładzie. by lampka_witoszowska
    • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 10.03.14, 18:28
      asienka95 napisała:

      > Synek (4,5). Do tej pory nie stosowaliśmy kar/nagród.
      > Wszystko starałam się tłumaczyć, w niektórych sytuacjach odwracałam uwagę, czas
      > ami mówiłam krótko i zwięźle, trochę podniesionym głosem i działało. Zastanawia
      > m się, co dalej...
      Nic. Dlaczego miałoby się coś zmieniać? 4,5 roku to taki głupi wiek.

      > Wczorajsza sytuacja:
      > mąż chciał obejrzeć wiadomości sportowe, włączył TV (muszę dodać, że niezwykle
      > rzadko oglądamy tv, nie licząc bajek od czasu do czasu = synek przyzwyczajony j
      > est, że tv=bajki).
      To lepiej przyzwyczaić, że bajki to tylko w określonej porze. To ułatwia życie w szczególności oglądanie wiadomości ;)

      > Synek co jakiś czas wyłączał tv, drocząc się i śmiejąc. Mąż pokazał, że mu się
      > to nie podoba.
      Czyli co? Trzeba było wziąć dziecko zająć je czymś, żeby mąż spokojnie obejrzał wiadomości. To proste. Nie wymaga kar.

      > W końcu powiedział, że jak jeszcze raz wyłączy, to nie ogląda dziś wieczorem bajki.
      A ty tak mówisz do męża, jak Ci się czymś narazi? Ja czasem pytam córki, czy chciałaby, żebym ja jej tak przeszkadzała kiedy ona ogląda. Ona mi TV nie wyłącza, ale bywa hałaśliwa.

      > Synek spojrzał się na męża, i wyłączył.
      > Jak byście się zachowały?
      No cóż, głupio się zachował mąż. Powinien włączając wyjaśnić, że głupio powiedział i że był zdenerwowany zachowaniem syna, które bardzo go rozdrażniło, a potem przejść nad tym do porządku dziennego. W każdym razie ja bym tak zrobiła. Nie uważam, żeby takie odgrażanie się przyniosło jakikolwiek sensowny efekt wychowawczy.


      --
      JoShiMa

      Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
      • Gość: mamasiasiulki Re: Stosujecie kary? Jakie? IP: *.play-internet.pl 10.03.14, 22:13
        Podpisuję się. U mnie działa wyśmienicie - dzieci czworo, żyję, mąż też. I nie wyrosły (najstarsze w podstawówce) na włażących otoczeniu na łeb egoistów - przeciwnie, zawsze podkreślano ich dojrzałość i empatię. Przykro mi, ale inaczej się nie da. Im więcej czasu poświęcisz dziecku wtedy, kiedy możesz tym łatwiej będzie Ci osiągnąć to, czego oczekujesz, kiedy NIE możesz/nie chcesz. I bardzo ważne: osobiste zwroty do dziecka. "Chcę obejrzeć wiadomości - ułóż te klocki, pobawię się z tobą, kiedy program się skończy", u mnie pomagało świetnie: "ja nie przeszkadzam ci, kiedy ty...", "to boli, ja cię nie biję, dlaczego ty mnie uderzyłeś/łaś" i tp. - zależnie od sytuacji i potrzeby.

        Dodatkowo: moje dzieci, zwłaszcza najmłodsza, wymagają dużo uwagi i odpowiedniego "napinania" dnia. Zbyt mało/zbyt dużo: ruchu/snu/małej motoryki/zajęć "intelektualnych" powoduje szaleństwa. Domyślam się, że młodzież była w okolicy wiadomości (wieczorne?) zmęczona, może na dodatek nie było pogody na spacer? I przekora się uruchamia. Na przyszłość zajmij się nim w tym czasie i po kłopocie.
        • kanga_roo Re: Stosujecie kary? Jakie? 11.03.14, 07:20
          Im więcej czasu poświęcisz dziecku wtedy, kiedy możesz tym łatwiej będzie Ci osiągnąć to, czego oczekujesz, kiedy NIE możesz/nie chcesz.
          o to to! dokładnie! dziecko też człowiek, i rozumie, kiedy rodzic pracuje/jest zmęczony/jest nie w humorze. czasem empatia i zrozumienie moich dzieci aż mnie peszą :-)
    • jotde3 Re: Stosujecie kary? Jakie? 11.03.14, 08:38
      asienka95 to zależy .
      np. czy ostatnio odstąpiliście od konsekwencji obracając wszystko w zart ?
      jeśli tak to to spoko możecie teraz docisnać .
      rodzic dla dziecka w tym wieku musi być jak dobry i zły policjant w jednym , jak ludek w lego co mu sie głowa obraca i chyc już zmiana ;))) dopiero potam konsekwencja jest ważniejsza , najpierw można często odpuszczać ale czasem nie , żeby wiedział że to może go spotkać .
    • twojabogini Re: Stosujecie kary? Jakie? 11.03.14, 12:01
      Kar nie stosuję. Pomijam wszystkie inne aspekty - kary nie są skuteczne. Twój ukarany 4,5 latek zrobi pewnie jutro to samo. Co wtedy - zakaz TV na tydzień? A potem?

      Dziecko zapewne chciało pobawić się z ojcem, ojciec chciał obejrzeć coś w telewizji. Normalna sytuacja - życie rodzinne składa się z takich. Nie ma jednego dobrego rozwiązania - jest wiele możliwych rozwiązań. A ta sytuacja nie została rozwiązana.

      Rozwiązania: mama orientuje się, że dziecko domaga się uwagi, a ojciec chce chwilę dla siebie i zajmuje dziecko czymś innym, uzgadniając z nimi, że jak tata obejrzy - to oni pobawią się razem, a ona z kolei odpocznie
      albo: tata mówi - widzę, że chcesz się pobawić, ja chcę obejrzeć - przygotuj klocki i zjedz coś, ustawię budzik - jak zadzwoni - zaczynamy.
      albo: okej, widzę, że się stęskniłeś, sprawdzę potem wiadomości w sieci, co robimy?
      albo: odsyłam cię do drugiego pokoju, bo teraz oglądam. potem przyjdę/zawołam cię.

      Nie reagowanie na komunikat dziecka, a potem reakcja - ale odłożona w czasie (później będziesz mieć karę) - to żadne rozwiązanie sytuacji, tylko coś jak próba tresury. Łatwiej zamiast zastanawiać się jak przerwa zachowanie dziecka zastanowi się z czego ono wynika - wtedy rozwiążemy konkretną sytuację - w zgodzie z potrzebami wszystkich domowników a nie tylko ojca, czy tylko dziecka.
      • jotde3 Re: Stosujecie kary? Jakie? 11.03.14, 14:08
        twojabogini napisała:

        > Kar nie stosuję. Pomijam wszystkie inne aspekty - kary nie są skuteczne. Twój u
        > karany 4,5 latek zrobi pewnie jutro to samo. Co wtedy - zakaz TV na tydzień? A
        > potem?

        kara nie musi przynieść przynieść natychmiastowego skutku w błachych sprawach jaką jest spokuj w czasie programu sportowego .
        uczy dziecko jedynie że za akcją idzie reakcja . ponadto takie małe dziecko musi sie naprawde skupić by zapanować nad soba więc na dużo nie ma co liczyć .
        tylko wazne rzeczy wymagają natychmiastowego skutku i tylko dezaprobata jasna i stanowcza jest miarodajnym komunikatem w tem wzgledzie . nie może być tych rzeczy za wiele . sprowadzają sie one do bezpieczeństwa życia i zdrowia .
      • verdana Re: Stosujecie kary? Jakie? 11.03.14, 20:09
        Kara w tym wypadku ma pokazać , ze tego typu zachowania są kompletnie nie do zaakceptowania. To nie jest tak, ze kara naprawi dziecko, ale mu uświadomi, ze tego typu zachowania nie spotykają się ze zrozumieniem.
        Zawsze w wypadku, gdy dziecko świadomie krzywdzi innych, a to jest taka sytuacja, nie ma miejsca na zrozumienie i negocjacje. Dziecko nie powinno niczego osiągnąć w ten sposób.
        --
        >
        • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 11.03.14, 22:25
          verdana napisała:

          > Kara w tym wypadku ma pokazać , ze tego typu zachowania są kompletnie nie do za
          > akceptowania.
          A inaczej się nie da tego pokazać?

          > Zawsze w wypadku, gdy dziecko świadomie krzywdzi innych,
          A jesteś pewna, że wspomniane dziecko świadomie chciało skrzywdzić tatę? No proszę Cię.


          --
          JoShiMa

          Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
          • verdana Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 12:22
            Nie da sie, chyba, ze przyjmiemy, że ostre napomnienie, albo obrażenie sie na dziecko, albo gadka pt " dlaczego robisz tatusiowi przykrość" nie jest karą. A jest. Czasem dotkliwszą, niż brak bajki.
            4,4 letnie dziecko ma świadomość, ze tata chce oglądać, a ono mu przeszkadza. Tak, wybrało własną zabawę, a nie przyjemność taty. To nie dwulatek, który może nie mieć swiadomości tego, co robi.
            --
            • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 13:08
              verdana napisała:

              > 4,4 letnie dziecko ma świadomość, ze tata chce oglądać, a ono mu przeszkadza.
              Ale skoro ma świadomość to najwyraźniej nie potrafi inaczej, bo jest niedojrzałe i to jest silniejsze od niego. No chyba, że założyć że chciało tacie dokuczyć z premedytacją bo jest złe. Tak wolisz?
              Ja nie.


              --
              JoShiMa

              Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
              • verdana Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 22:17
                Po to sa rodzice, aby uczyć dziecko tego, co dojrzałe. I nie krzywdzi innych.
                Czy tak samo zareagujesz, gdy będzie wyłączać rodzeństwu?
                Jako, ze szanuję dzieci, mam jednak wrażenie, zę powinno sie ich traktować jak ludzi, a nie jak bezrozumne zwierzatka - a traktowanie jak ludzi zakłada, ze 4,5 latek juz wie, ze tata chce obejrzeć wiadomości i że gaszenie telewizora nie sprawia mu przyjemności, ani go nie bawi.
                --
                • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 13.03.14, 00:25
                  verdana napisała:

                  > Po to sa rodzice, aby uczyć dziecko tego, co dojrzałe. I nie krzywdzi innych.
                  > Czy tak samo zareagujesz, gdy będzie wyłączać rodzeństwu?
                  Sądzę, że reagowałabym tak samo bez względu na to czy by wyłączało mi czy rodzeństwu. Tylko skąd Ty możesz wiedzieć jak? Nie pisałam tego ;)

                  > Jako, ze szanuję dzieci, mam jednak wrażenie, zę powinno sie ich traktować jak
                  > ludzi, a nie jak bezrozumne zwierzatka
                  A czy zakładanie złej intencji dziecka i karanie go za to jest jedynym sposobem by traktować go jak człowieka. Ja jestem człowiekiem i nie znosze jak ktoś domniemuje moje złe intencje.

                  > - a traktowanie jak ludzi zakłada, ze 4,
                  > 5 latek juz wie, ze tata chce obejrzeć wiadomości i że gaszenie telewizora nie
                  > sprawia mu przyjemności, ani go nie bawi.
                  No wie. Jednak jako czterolatek jest impulsywny i nie potrafi inaczej sygnalizować swoich potrzeb. Czy wzięcie tego pod uwagę oznacza automatycznie, że traktuje się go jak bezrozumne zwierzątko. IMO nie, To po prostu empatia i zrozumienie, że dziecko do pewnych rzeczy jeszcze nie dojrzało.

                  --
                  JoShiMa

                  Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
        • twojabogini Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 11:54
          > Zawsze w wypadku, gdy dziecko świadomie krzywdzi innych, a to jest taka sytuacj
          > a, nie ma miejsca na zrozumienie i negocjacje. Dziecko nie powinno niczego osią
          > gnąć w ten sposób.

          Nie no proszę, dziecko wyłącza tacie telewizor, żeby świadomie go skrzywdzić? W ogóle, co za pomysł, że dziecko w wieku 4,5 roku ma zamiar świadomie skrzywdzić ojca. Dzieci to nie potwory.
          Pomijam, że dorosły, który czuje się skrzywdzony(!) takim zachowaniem dziecka musiałby mieś sam poważne niedostatki emocjonalne. Rozumiem wkurzenie na dziecko - jako rodzice bywamy smutni, zmęczeni, miewamy dosyć i wszystko to są naturalne i najzupełniej uzasadnione odczucia. Rzecz w tym, że nikt z nas nie jest uprawniony, aby te emocje przelewać na dziecko - na tej samej zasadzie jak nie przelewa ich na szefa, sąsiada, czy kolegę z pracy. Skoro chcemy uczyć dziecko panowania nad impulsami i emocjami - nauczmy się najpierw panować nad własnymi.
          • verdana Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 12:25
            Dziecko wyłącza telewizor, bo chce sie bawić i ma gdzieś, co robi tata. To sa dokładnie te zachowania, które należy jak najszybciej wykorzeniać.
            Dlaczego dorosły ma mieć niedostatki emocjonalne? Dorosły ma prawo chcieć, aby dziecko zauważyło w nim człowieka, który też ma prawo wyboru tego, co robi.
            --
            • twojabogini Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 12:45
              verdana napisała:

              > Dziecko wyłącza telewizor, bo chce sie bawić i ma gdzieś, co robi tata. To sa d
              > okładnie te zachowania, które należy jak najszybciej wykorzeniać.

              Dziecko nie ma gdzieś co robi tata: dziecko wyraźnie chce mieć tatę i/albo telewizor dla siebie. Chce tego samego czego chce jego tata: tata też chce siebie (czyli tatę) dla siebie i/lub telewizor na wyłączność. Czy zachowanie taty należy jak najszybciej wykorzenić?

              > Dlaczego dorosły ma mieć niedostatki emocjonalne? Dorosły ma prawo chcieć, aby
              > dziecko zauważyło w nim człowieka, który też ma prawo wyboru tego, co robi.

              Dziecko ma prawo do tego samego. Dlatego rozwiązaniem jest zajęcie malca i powiedzenie, że tata dziś zmęczony, albo umówienie się z malcem - cokolwiek. REAKCJA. A nie ignorowanie dziecka (gdy pstryka), aż do czasu gdy emocje wezmą górę i wlepi mu się "karę".
              • verdana Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 22:20
                I jest juz pora, aby wiedziało, ze ani tata ani telewizor nie są tylko do jego użytku. Chce mieć nie oznacza "musi mieć". Tata nie przeszkadza dziecku sie bawić, tylko ogląda telewizję. Ma prawo. Inaczej przyjmiemy, zę liczy sie tylko to, co w danej chwili dziecko chce. A dziecku wcale nie będzie lepiej, jeśli sie nie nauczy, zę ustępowanie i rezygnacja jest normalna i często konieczna. I ze warto zadbać o innych, nie tylko o siebie.
                To, co mówisz ma sens w przypadku dwulatka. Nie ma sensu w przypadku 4,5 latka, który musi sie nauczyć widzieć potrzeby innych, choćby dlatego, ze obraca sie w gronie rówieśników. I dlatego,z ę w tym wieku jest na tyle dojrzały, by zrozumieć, ze inni mogą chcieć coś robić bez niego.
                --
            • murwa.kac Re: Stosujecie kary? Jakie? 13.03.14, 13:01
              verdana napisała:

              To sa dokładnie te zachowania, które należy jak najszybciej wykorzeniać.

              dlaczego?

              --
              Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
    • blogbydozza Re: Stosujecie kary? Jakie? 11.03.14, 23:22
      Bo z dzieckiem jest tak, że próbuje na ile może przeciągnąć rodziców. Jeśli nie będziesz konsekwentna to przegrasz. Pomyśl co będzie za kilka lat?
      Ja dużo rozmawiam z dzieckiem i wszystko mu tłumaczę, ale wiem że nie zawsze tak się da..
      Najczęściej jest tak, że się "umawiamy". Syn ogląda bajki - ja mu wtedy nie przeszkadzam, nie wyłączam w połowie, bo jest mój program itd. Później ja mam swój czas antenowy:). Jeśli w tym czasie syn coś chce, to mu przypominam - była umowa. U nas to działa, ale wprowadziliśmy to wcześnie. I proszę też pamiętać, że małe dziecko krótko skupia się dłużej na zabawie.
      Prawda jest taka, że my mamy tv/czas dla siebie/czytanie książek/ect - tak naprawdę dopiero wtedy kiedy dzieci śpią :)

      A drugą szanse warto dać, przecież dziecko dopiero uczy się konkretnych zachowań. Tylko pamiętaj o konsekwencji :)
      • tabakierka2 Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 07:55
        blogbydozza napisał(a):

        > Bo z dzieckiem jest tak, że próbuje na ile może przeciągnąć rodziców. Jeśli nie
        > będziesz konsekwentna to przegrasz. Pomyśl co będzie za kilka lat?

        brrrr... przegrasz...wygrać...a to zawody jakieś?

        > Tylko pamiętaj o konsekwencji :)

        nienawidzę 'konsekwencji'.
        --
        Starszy, wrzesień 2010
        Młodszy, październik 2012
      • anku1982 Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 11:25
        Nie uważam, aby żelazna konsekwencja w każdym przypadku przynosiła tylko pożytek. Sama nie stosuję ani nagród ani kar, za to z uporem stosuję język osobisty: nie podoba mi się gdy... jestem zniecierpliwiona ponieważ ..., nie chcę gdyż, ale także: wolałabym, abyś... Lubię gdy...
        co ciekawe działa i mam całkiem sensownego właśnie 4,5 latka. Gdyby u nas np. babcia chciała coś oglądać, a młody by przełączał, to przy najbliższej okazji poprosiłabym o pilota i przekazałabym babci (w większości przypadków oddaje), a sama poszłabym poukładać z nim statek z klocków, albo pograć w grę, nie skupiałabym się nad tym, aby doprowadzić do eskalacji wkurzenia u ojca (babci, cioci, dziadka) i dziecka.
        • tabakierka2 Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 12:21
          anku1982 napisała:

          > Nie uważam, aby żelazna konsekwencja w każdym przypadku przynosiła tylko pożyte
          > k.

          ja wręcz uważam, że konsekwencja sama w sobie to najczęściej po prostu zawoalowana kara.
          chyba, że mówimy o naturalnej konsekwencji zachowań - typu zjadłeś ciastko - nie masz ciastka.

          Sama nie stosuję ani nagród ani kar, za to z uporem stosuję język osobisty:
          > nie podoba mi się gdy... jestem zniecierpliwiona ponieważ ..., nie chcę gdyż, a
          > le także: wolałabym, abyś... Lubię gdy...
          > co ciekawe działa

          u nas póki co również. Działa przede wszystkim traktowanie dziecka jak człowieka, z którym można się dogadać, którego nie trzeba tłamsić i okłamywać.

          Gdyby u nas np. b
          > abcia chciała coś oglądać, a młody by przełączał, to przy najbliższej okazji po
          > prosiłabym o pilota i przekazałabym babci (w większości przypadków oddaje),

          u nas najczęściej jak dziadek legnie przed TV (ulubione zajęcie dziadka), to w młodego wstępuje dziki szał i zachowuje się karygodnie ( jeśli można tak powiedzieć). Swoim zachowaniem stara się ściągnąć uwagę dziadka, choćby złym zachowaniem. Dlatego u nas w domu podczas wizyt TV MA być wyłączona i koniec kropka. Przy dzieciach staramy się również nie oglądać TV.


          --
          Starszy, wrzesień 2010
          Młodszy, październik 2012
      • murwa.kac Re: Stosujecie kary? Jakie? 13.03.14, 13:04
        blogbydozza napisał(a):

        Jeśli nie będziesz konsekwentna to przegrasz.

        przegrasz?
        co przegrasz?
        na wojnie z wlasnym dzieckiem jestes? na ringu?
        zawsze zamierzasz z nim walke prowadzic?


        Ja dużo rozmawiam z dzieckiem i wszystko mu tłumaczę, ale wiem że nie zawsze tak się da..

        oczywiscie, ze sie zawsze da.


        --
        Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
    • rogalaaga Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 07:42
      Kary się nie sprawdzają i pewnie o tym wiesz, skoro ich unikałaś. Natomiast jest coś takiego, jak naturalne konsekwencje. Np. jeśli nie założysz czapki a jest zimno, to zmarznie ci głowa, prawda? Naturalna konsekwencja. I do takich należy się odwołać. Tata chciał obejrzeć program. Jeśli nic nie stało na przeszkodzie, żeby po nim była bajka, to można umówić się w taki sposób z dzieckiem. Ale jeśli widzisz, że chce wyłączyć (zwrócić Waszą uwagę) to: wygląda na to,że nie możesz doczekać się bajki i chciałbyś obejrzeć ją jak najszybciej. Tata też bardzo czekał na swój program. +daje sie dziecku coś do zrobienia, żeby nie dłużyło mu sie czekanie np. robi kanapkę alboco. (jeśli mimo to wszystko zmierza do wyłączenia) jeśli TV zostanie teraz wyłączony, to już tak zostanie.
      Jeżeli synek wyłączy, to nie włączacie. I to jest konsekwencja naturalna i natychmiastowa- dwa najważniejsze warunki. Nie ma co tego przenosić na następny dzień, bo on już nie będzie pamiętał o co chodziło i nie ma to walorów wychowawczych.
      To, że poprosił o drugą szansę- wspaniale! Na przyszłość- jeżeli prosi o nią a trwa właśnie natychmiastowa konsekwencja to: tak, będziesz miał okazję pokazać mi, ze zmieniłeś swoje zachowanie. Jestem pewna, że ci się to uda. Tymczasem teraz ponosisz konsekwencję swojego zachowania. Zrobiłeś X, więc Y.
      Oczywiście wiem, że te sformułowania zapisane brzmią sztucznie, ale chodzi o pokazanie zasady. Ona działa! Polecam książkę "Jak mówić, żeby dzieci słuchały, jak słuchać, żeby dzieci mówiły". I mój blog agarogala.pl. Pozdrawiam!
      --
      agarogala.pl nareszcie inny blog parentingowy
      • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 09:09
        rogalaaga napisał(a):

        > jeśli widzisz, że chce wyłączyć (zwrócić Waszą uwagę)

        Nie zwrócić uwagę, lecz przetestować granice.

        > to: wygląda na to,że nie możesz doczekać się bajki i chciałbyś obejrzeć ją
        > jak najszybciej.

        To nie jest właściwa diagnoza. Lepiej byłoby powiedzieć:
        - Wygląda na to, że własnemu ojcu chcesz pokazać, kto tu rządzi. A gdzie dzieci rządzą, tam dorośli błądzą.

        > Tata też bardzo czekał na swój program.(...)
        > Jeżeli synek wyłączy, to nie włączacie.

        A biedny tatko niech się schowa do jakiejś mysiej dziury, bo w tym domu zasady ustala małoletni pan i władca.

        Nie dość, że preferujesz naiwne rodzicielstwo, to jeszcze trujesz tym innych.

        --
        Ne puero gladium!
        • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 13:13
          scher napisał:

          > Nie zwrócić uwagę, lecz przetestować granice.
          Ja wolę nie zakładać złych intencji dziecka. Od dyscypliny bliższe mi jest porozumienie bez przemocy. I dobrze na tym wychodzę.

          > To nie jest właściwa diagnoza. Lepiej byłoby powiedzieć:
          > - Wygląda na to, że własnemu ojcu chcesz pokazać, kto tu rządzi. A gdzie dzieci
          > rządzą, tam dorośli błądzą.
          No cóż Twoje podejście zakłada, że życie rodzinne to walka o władzę. Brrr.

          --
          JoShiMa

          Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
          • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 13:33
            joshima napisała:

            > > Nie zwrócić uwagę, lecz przetestować granice.
            > Ja wolę nie zakładać złych intencji dziecka.

            Nie w tych kategoriach to traktuję, nie jako "złe" intencje. Po prostu chęć testowania granic i wybadania swojego miejsca w stadzie to naturalny etap rozwoju dziecka.

            --
            Ne puero gladium!
            • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 17:47
              scher napisał:

              > joshima napisała:
              >
              > > > Nie zwrócić uwagę, lecz przetestować granice.
              > > Ja wolę nie zakładać złych intencji dziecka.
              >
              > Nie w tych kategoriach to traktuję, nie jako "złe" intencje.
              Skoro wychodzisz z założenia, że to dziecko chce rządzić i manipulować rodzicami to jak inaczej to nazwiesz?


              --
              JoShiMa

              Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
              • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 19:08
                joshima napisała:

                > > > Ja wolę nie zakładać złych intencji dziecka.
                > > Nie w tych kategoriach to traktuję, nie jako "złe" intencje.
                > Skoro wychodzisz z założenia, że to dziecko chce rządzić i manipulować
                > rodzicami to jak inaczej to nazwiesz?

                Nie oceniając.

                --
                Ne puero gladium!
      • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 13:12
        rogalaaga napisał(a):

        > Jeżeli synek wyłączy, to nie włączacie. I to jest konsekwencja naturalna i naty
        > chmiastowa- dwa najważniejsze warunki.
        Hm. Sugerujesz, że dziecko, które potrafi wyłączyć TV nie potrafi go włączyć? Jak sobie włączy to będziesz się z nim szarpać?

        > Nie ma co tego przenosić na następny dzi
        > eń, bo on już nie będzie pamiętał o co chodziło i nie ma to walorów wychowawczych.
        Tu się zgodzę.

        --
        JoShiMa

        Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
    • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 09:03
      asienka95 napisała:

      > Synek (4,5).
      > mąż chciał obejrzeć wiadomości sportowe, włączył TV (muszę dodać, że
      > niezwykle rzadko oglądamy tv, nie licząc bajek od czasu do czasu = synek
      > przyzwyczajony jest, że tv=bajki).
      > Synek co jakiś czas wyłączał tv, drocząc się i śmiejąc. Mąż pokazał, że mu
      > się to nie podoba.

      Akurat pokazał. Dziecko u was w domu rządzi, chodzicie na jego pasku, a twój chłop nie ma jaj.

      > W końcu powiedział, że jak jeszcze raz wyłączy, to nie ogląda dziś
      > wieczorem bajki.
      > Synek spojrzał się na męża, i wyłączył.

      To jest klasyczna sytuacja wyjątku, kiedy należy zastosować karę cielesną. Świadomy bunt dziecka przeciwko władzy rodzicielskiej, podważenie fundamentalnej zasady posłuszeństwa wobec rodziców, bez której proces wychowawczy jest niemożliwy.

      Po łapie albo klaps. Nie mocno, ale ma zaboleć.

      --
      Ne puero gladium!
      • anku1982 Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 11:29
        Bzdury gadasz scher, w Polsce kary cielesne są zabronione prawem, nie wiem jak u Ciebie w kraju? Zresztą czego uczysz dziecko bijąc je (dając klapsa), że jest to najlepszy sposób pokazania, że nie podoba Ci się czyjeś zachowanie, naprawdę świetna nauka!
        • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 12:18
          anku1982 napisała:

          > Bzdury gadasz scher, w Polsce kary cielesne są zabronione prawem

          Nie przekonuje mnie ten argument.
          Celowe nieposłuszeństwo dziecka to nie jest moment na łagodne pierdu-pierdu. Dziecko ma dostać sygnał - na poziomie biologicznym - że jest to najcięższe przewinienie z możliwych.

          Najpierw polecenie: włącz telewizor z powrotem, potem to samo polecenie wypowiedziane bardzo stanowczo, potem ostrzeżenie o klapsie. Z raz czy dwa dziecko będzie się chciało przekonać, czy klapsa dostanie. Więc z raz czy dwa musi dostać.

          --
          Ne puero gladium!
          • verdana Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 12:31
            Akurat tu kara cielesna jest nieporozumieniem, bo w tym wypadku - moim zdaniem - trzeba nauczyć dziecko nie słuchania taty, ale moralności - tzn. zrozumienia potrzeb innych. Zlane dziecko (pomińmy tu w ogóle, czy dzieci wolno bić) nauczy sie, że nie wolno zmieniać tacie programu. Nie nauczy sie, że tata też człowiek i ma prawo mieć na coś ochotę i wtedy należy to uszanować - nie dlatego, ze się dostanie w tyłek, ale dlatego, ze chce sie, aby tata miał przyjemność. Empatii akurat nie przekaże sie dziecku biciem.
            Nie ukrywam, ze ja w tym wypadku odwoływałam sie do poczucia winy. Tata odchodzi bardzo smutny od wyłączonego telewizora i długo narzeka, jak to on chciał oglądać, jak czekał na ten program i sie cieszył, ale mu nie pozwolono. Potem, przy ew. bajce tata powinien mówić - o, ty sobie oglądasz, a mnie jest tak przykro, ja nie mogłem.
            Nie ukrywam, ze to metoda przykra dla dziecka, ale pokazująca mu, o co w tym chodzi. Mnie się udało mi wychować dzieci z empatią dużo ponad normę.
            --
            • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 12:46
              verdana napisała:

              > Empatii akurat nie przekaże sie dziecku biciem.

              Celem kary cielesnej nie jest nauczenie empatii. Empatii będziemy uczyć potem, kiedy dziecko uzna za życiowy pewnik, że w siłowej konfrontacji z rodzicami nie wygra nigdy i nie warto próbować.

              Problemem tutaj nie był brak empatii dziecka, lecz celowe nieposłuszeństwo.

              --
              Ne puero gladium!
              • anku1982 Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 13:03
                naprawdę uważasz, że dziecko siłowo nie wygra nigdy z rodzicem? A ja myślę, że w tej sytuacji bardzo szybko, pielęgnując jeszcze chęć zemsty zmieszaną z pamięcią o upokorzeniu jakiego doznało. Uwierz ale przeciętny 15-16 latek może już w...ć rodzicowi, co się oczywiście zdarza.
              • verdana Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 22:24
                Oczywiście. A tu problemem głównym jest brak empatii, a nie brak posłuszeństwa. Nie chodzi o to, aby dziecko reagowało na polecenia, ale przede wszystkim o to, aby w podobnych wypadkach umiało sie wczuć w kogoś, komu przeszkadza. Nie ma przy empatii żadnego potem. W tym wypadku trzeba dziecku pokazać, że takich rzeczy sie nie robi, bo ludziom jest przykro, a nie dlatego,z e ludzie sa silniejsi. Bo oznacza to, ze nie ma problemu z wyłączaniem komputera młodszemu braciszkowi, chodzi o to, by słuchać taty.
                --
                • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 13.03.14, 07:17
                  verdana napisała:

                  > problemem głównym jest brak empatii, a nie brak posłuszeństwa.

                  Droga do uczenia uczuć wyższych, do samodyscypliny, wiedzie przez dyscyplinę zewnętrzną. W tym wieku problemem głównym jest brak posłuszeństwa. Świadomej empatii uczy się dziecko później.

                  --
                  Ne puero gladium!
                  • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 14.03.14, 09:30
                    scher napisał:

                    > Droga do uczenia uczuć wyższych, do samodyscypliny, wiedzie przez dyscyplinę ze
                    > wnętrzną.
                    Dyscyplina zewnętrzna psuje dziecko i szalenie trudno później uruchomić jakąkolwiek wewnątrzsterowność.


                    --
                    JoShiMa

                    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
                    • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 14.03.14, 12:06
                      joshima napisała:

                      > > Droga do uczenia uczuć wyższych, do samodyscypliny, wiedzie przez
                      > > dyscyplinę zewnętrzną.
                      > Dyscyplina zewnętrzna psuje dziecko i szalenie trudno później uruchomić
                      > jakąkolwiek wewnątrzsterowność.

                      W literaturze przedmiotu wyrażano niejednokrotnie na ten temat poglądy mocno odmienne.

                      --
                      Ne puero gladium!
                      • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 14.03.14, 14:32
                        scher napisał:

                        > W literaturze przedmiotu wyrażano niejednokrotnie na ten temat poglądy mocno od
                        > mienne.

                        Nie interesuje mnie literatura tylko praktyka :)


                        --
                        JoShiMa

                        Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
                        • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 14.03.14, 18:20
                          joshima napisała:

                          > Nie interesuje mnie literatura tylko praktyka :)

                          Mnie też. Dlatego nie polegam tylko na własnym oglądzie, lecz czytam, uczę się od mądrzejszych.

                          --
                          Ne puero gladium!
                          • verdana Re: Stosujecie kary? Jakie? 14.03.14, 20:31
                            I mądrzejsi mówią, że empatii nie nauczy sie przez kary.
                            Widzisz, to mamy zupełnie inny ogląd sytuacji. Dla Ciebie ważne jest, zę dziecko nie posłuchało ojca. Dla mnie - ze o nim nie pomyślało. W Twojej wersji nauczysz dziecko słuchać ojca, jak coś każe z robić. W mojej - zastanowić sie, zanim coś sie zrobi, czy nie robię komuś niepotrzebnej przykrości , niezależnie czy muszę być mu posłuszny, czy nie.
                            Dlatego ja tez bym dziecko ukarała, ale wzbudzając wyrzuty sumienia. Zaręczam Ci, że to działa lepiej i dłużej.
                            --
                            • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 14.03.14, 20:53
                              verdana napisała:

                              > Widzisz, to mamy zupełnie inny ogląd sytuacji. Dla Ciebie ważne jest, zę
                              > dziecko nie posłuchało ojca. Dla mnie - ze o nim nie pomyślało.

                              Bo Twój ogląd sytuacji jest nieadekwatny do wieku dziecka. Celem wychowania 4,5-latka nie jest nauczenie empatii, bo to nie ten etap rozwoju moralnego człowieka.

                              > W Twojej wersji nauczysz dziecko słuchać ojca, jak coś każe z robić.

                              Tak, tego właśnie należy uczyć 4,5-latka. Jest to zgodne z normą rozwojową dziecka w tym wieku.

                              > W mojej - zastanowić sie, zanim coś sie zrobi, czy nie robię komuś
                              > niepotrzebnej przykrości

                              A tego uczy się dziecko starsze. Takie, które zdolne już jest do uczuć wyższych.

                              > niezależnie czy muszę być mu posłuszny, czy nie.

                              A rozstrzyganie sytuacji niestandardowych, rozwiązywanie skomplikowanych dylematów moralnych to już wychowanie nastolatka.

                              --
                              Ne puero gladium!
                            • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 14.03.14, 22:43
                              verdana napisała:

                              > Dlatego ja tez bym dziecko ukarała, ale wzbudzając wyrzuty sumienia. Zaręczam C
                              > i, że to działa lepiej i dłużej.
                              O tak. Wzbudzanie poczucia winy jest bardzo potężnym narzędziem manipulacji. Działa latami. można nim nieźle komuś zryć beret.

                              --
                              JoShiMa

                              Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
                • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 14.03.14, 09:29
                  verdana napisała:

                  > Oczywiście. A tu problemem głównym jest brak empatii, a nie brak posłuszeństwa.
                  Ale empatii uczy się okazując empatię a nie wymuszając karami posłuszeństwo.


                  --
                  JoShiMa

                  Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
                  • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 14.03.14, 12:09
                    joshima napisała:

                    > Ale empatii uczy się okazując empatię a nie wymuszając karami
                    > posłuszeństwo.

                    To zależy od wieku dziecka.
                    Polecam Brendę Hougton, Marion Lemper-Pychlau, czy Roberta MacKenzie. Ta lektura pozwoli ci szerzej spojrzeć na zagadnienie etapów rozwoju moralnego dziecka.


                    --
                    Ne puero gladium!
                    • verdana Re: Stosujecie kary? Jakie? 14.03.14, 20:32
                      Nie, empatii ie uczy sie ani pokazując empatię(nie w takich wypadkach), ani wymierzając kary (ukarane dziecko zwykle współczuje tylko sobie). Uczy się jej pokazując, ze komuś innemu jest przykro.
                      --
                    • murwa.kac Re: Stosujecie kary? Jakie? 15.03.14, 08:24
                      scher napisał:

                      To zależy od wieku dziecka.

                      w KZDYM wieku dziecka.
                      wszystkiego uczysz, pokazując to dziecku.
                      empatii, kompromisow, zrozumienia, ustepowania.

                      z tego co czytam Ty uczysz dziecko, ze onflikty rozwiazuje sie przemoca, ze silniejszy ma zawsze racje i starszy ma zawsze racje.
                      widac, ze Twoje wychowanie bylo tak samo tksyczne i przenosisz na wlasne dziecko te toksycznosc.

                      --
                      Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
                      • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 15.03.14, 09:05
                        murwa.kac napisała:

                        > z tego co czytam Ty uczysz dziecko, ze onflikty rozwiazuje sie przemoca, ze
                        > silniejszy ma zawsze racje i starszy ma zawsze racje.

                        Z tego co widzę, nie rozumujesz logicznie i nie potrafisz ocenić meritum moich wypowiedzi.

                        --
                        Ne puero gladium!
                        • murwa.kac Re: Stosujecie kary? Jakie? 15.03.14, 09:11
                          potrafie.

                          Ty z to nie potrafisz zrozumiec, ze przekazujac swojemu dziecku wzorce przemocy - robisz mu krzywde.

                          --
                          Siedzieć w domu na macierzyńskim :D Normalnie wstaje taka mama malucha, albo kilku maluchów, kiedy chce, siada i tak siedzi, czas płynie, a ona siedzi - aż do wieczora, bo potem znowu się kładzie. by lampka_witoszowska
                          • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 15.03.14, 14:02
                            murwa.kac napisała:

                            > potrafie.

                            Manipulujesz moimi wypowiedziami, nie potrafisz prawidłowo oddać ich sensu, ale masz wysokie mniemanie o swoich zdolnościach logicznego rozumowania.

                            > Ty za to nie potrafisz zrozumiec, ze przekazujac swojemu dziecku wzorce
                            > przemocy

                            Jesteś do cna zideologizowana. A ja mam po prostu doświadczenie życiowe.

                            Widziałem w życiu upadek pewnej ideologii, doświadczyłem okresu prawdziwej, autentycznej, niekłamanej wolności od jakiejkolwiek ideologii, teraz jestem naocznym świadkiem narodzin nowej ideologii, tej wyznawanej m.in. przez ciebie. Dlatego na ciebie, na to, co mówisz i w czym uczestniczysz, jestem w stanie spojrzeć z boku, bez emocji. Jesteś trybikiem w maszynie, powtarzasz wymyślone przez innych schematy i klisze.

                            Ja zaś lubię myśleć samodzielnie.

                            --
                            Ne puero gladium!
                            • murwa.kac Re: Stosujecie kary? Jakie? 15.03.14, 14:06
                              scher napisał:

                              Ja zaś lubię myśleć samodzielnie.

                              ale dziecku juz nie pozwalasz, poprzez lanie po odwłoku każąc mu myslec tak jak Ty.
                              wyborna hipokryzja.

                              pozostalej czesci wypowiedzi nie skomentuje, bo jest po prostu żenująca.
                              myslisz, ze jak sie popiszesz paroma słówkami (ktorych znaczenia nie rozumiesz za grosz) to wszyscy padna Ci do stop.


                              --
                              Siedzieć w domu na macierzyńskim :D Normalnie wstaje taka mama malucha, albo kilku maluchów, kiedy chce, siada i tak siedzi, czas płynie, a ona siedzi - aż do wieczora, bo potem znowu się kładzie. by lampka_witoszowska
                              • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 15.03.14, 14:16
                                murwa.kac napisała:

                                > Ja zaś lubię myśleć samodzielnie.
                                > ale dziecku juz nie pozwalasz, poprzez lanie po odwłoku każąc mu myslec
                                > tak jak Ty.

                                Jak ty nic nie rozumiesz. Dla ciebie świat jest taki prosty. Twoja ideologia odpowiada na wszystkie pytania i pozwala nie mieć żadnych wątpliwości.

                                Biedna-ś ty, biedna.

                                > myslisz, ze jak sie popiszesz paroma słówkami (ktorych znaczenia nie
                                > rozumiesz za grosz)

                                Ojej! O wow!

                                --
                                Ne puero gladium!
                          • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 15.03.14, 14:18
                            joshima napisała:

                            > Albo Ty ich nie potrafisz inaczej przedstawić ;) bo ja odbieram je tak samo.

                            Do Ciebie to ja już się przyzwyczaiłem i jestem zdolny do pokojowej koegzystencji.

                            --
                            Ne puero gladium!
                            • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 15.03.14, 15:16
                              Jest takie przysłowie. Jak dwie osoby Ci mówią, żeś pijany to lepiej się połóż. Jednym słowem jeśli kilka osób w jakiś konkretny sposób odbiera to co piszesz, to może warto się nad tym zastanowić. Szczególnie jeśli chciałbyś być jednak inaczej zrozumiany ;)

                              --
                              JoShiMa

                              Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
          • anku1982 Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 12:33
            Ale co ma piernik do wiatraka, Ciebie też szef leje, jak nie chcesz wykonać jakiejś pracy i się wykręcasz? Jest mnóstwo sposobów na to, aby dziecko wiedziało, że pewnych rzeczy się nie robi - tych z kategorii ważnych. Łącznie z tym, że dopuszczam możliwość nieposłuchania mnie przez dziecko w rzeczach mniej ważnych.
            • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 12:43
              anku1982 napisała:

              > Ciebie też szef leje, jak nie chcesz wykonać jakiejś pracy i się wykręcasz?

              Zdarza ci się celowo wyłączyć szefowi telewizor albo służbowy komputer?

              --
              Ne puero gladium!
              • anku1982 Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 13:07
                Nie, ale mogę nie mieć chęci czegoś zrobić, olewać polecenia służbowe itp. Efekt jest ten sam: szef jest wkurzony, że nie robię tak jakby tego oczekiwał. Co najwyżej może się z Tobą pożegnać. Jednak jeśli masz dobre stosunki z szefem, najpierw bierze Cię na rozmowę. Nie daje klapsów, nie leje linijką po rękach.
                • anku1982 Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 13:08
                  Zresztą, skąd wiesz że dziecko celowo wyłączało, pstrykało pilotem, aby Ciebie wkurzyć? Raczej albo chciało zwrócić na siebie uwagę, albo uznało to za świetną zabawę, przynajmniej na początku.
                • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 13:09
                  anku1982 napisała:

                  > szef jest wkurzony, że nie robię tak jakby tego oczekiwał. Co najwyżej
                  > może się z Tobą pożegnać.

                  To jak uzyskasz możliwość pożegnania się z dzieckiem, które okazuje ci celowe nieposłuszeństwo, zgłoś się do dalszej dyskusji.

                  --
                  Ne puero gladium!
                  • anku1982 Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 13:12
                    Zasada jest ta sama, nie bije się ludzi! Ty możesz bić, ale jak Twój przedszkolak rąbnie koleżankę w piaskownicy, bo się zezłościł, walniesz go żeby pokazać, że bić nie wolno? Fajno masz!
                        • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 14:10
                          anku1982 napisała:

                          > nie mamy o czym gadać, mamy różny światopogląd.

                          Twój światopogląd nie opiera się na obserwacji rzeczywistości. W niektórych sytuacjach bije się ludzi i jest to dobre.

                          --
                          Ne puero gladium!
                          • anku1982 Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 14:39
                            Dziwię się że piszesz takie rzeczy, po pierwsze nie Tobie oceniać na czym opiera się mój światopogląd. Po drugie w moim wyobrażeniu o świecie nie znajduję sytuacji w której bije się ludzi i jest to dobre. Przechodząc do definicji: " W światopoglądzie znajdują wyraz te głównie znaczenia, które określają stosunek człowieka do własnego życia oraz do otaczającego go świata. Dotyczy on zatem konkretnej osoby, wyrażając jej zapatrywania na istotne dla niej kwestie."
                            • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 14:42
                              anku1982 napisała:

                              > w moim wyobrażeniu o świecie nie znajduję sytuacji w której bije się ludzi
                              > i jest to dobre.

                              Ale w rzeczywistym świecie są takie sytuacje, w których bije się ludzi i jest to wg obiektywnych norm moralnych dobre.

                              --
                              Ne puero gladium!
                                  • anku1982 Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 15:02
                                    Istnieje obiektywnie, ale nie jesteś w stanie ogarnąć każdej sytuacji która dzieje się w każdym zakątku świata (nie wiesz o niej), ani nie jesteś w stanie poznać każdej kultury, która istnieje na kuli ziemskiej. Masz pewien obszar wokół siebie, który ogarniasz + plus informacje z mediów (ułamek tego co się rzeczywiście zdarza). I w moim otoczeniu nie znajduję sytuacji, w której bije się ludzi i jest to moralnie dobre.
      • murwa.kac Re: Stosujecie kary? Jakie? 13.03.14, 13:06
        scher napisał:

        To jest klasyczna sytuacja wyjątku, kiedy należy zastosować karę cielesną. Świadomy bunt dziecka przeciwko władzy rodzicielskiej, podważenie fundamentalnej zasady posłuszeństwa wobec rodziców, bez której proces wychowawczy jest niemożliwy.

        sory.
        ale.
        jestes niepowazna i nienormalna.

        --
        Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
    • Gość: bb Re: Stosujecie kary? Jakie? IP: *.elpos.net 12.03.14, 11:10
      asienka ty nie masz jaj

      twoj maz tez nie ma jaj

      zamiast odseparowac dzieciaka od tv/pilota to nagle mu bajek zakazujecie jak by mezowi na amen ten telewizor wylaczyl conajmniej przecinajac kabel

      zbiersz sie ze swoim bezjajecznym mezem do kupy i zacznijcie normalnie wychowywac dzieciaka bo na razie to on wychowuje was

      asienka a gdzie ty bylas jak dzieciak bezwzglednie pozbawial twojego mezusia telewizji?

      a na klapsa i kare asienka to ty zaslugujesz botrzeba byc totalna lajza zeby nauczyc dzieciaka ze wlaczenie tv = bajki
      • twojabogini Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 11:50
        Do tych co proponują klapsa - kary cielesne są w Polsce zakazane. Namawiacie do przestępstwa. Nie wyobrażam sobie uderzenia dziecka w jakiejkolwiek sytuacji, a gdy mi to się zdarzyło, zaczęłam bardzo poważną pracę wychowawczą - nad sobą.

        Do tych co twierdzą, że dziecko próbuje rządzić, testuje granice i już w wkrótce zamieni się w potwora - to jakaś bzdura. Maluch ma 4,5 roku. Lubi oglądać bajki w TV i odbiornik kojarzy mu się z bajkami. Może chciał też trochę pobyć z tatą. To naturalne. Oczywiście - dobrze jeśli dowie się, że tata czasem wybiera inny program, że czasem jest zmęczony i nie zawsze wszystko dostaje się od razu. Ale błagam - nie "karą", tylko poprzez rozwiązanie sytuacji w taki sposób, żeby wszyscy byli zadowoleni. Sposobów i możliwych scenariuszy jest mnóstwo.

        Pomysł ukarania dziecka, za to, że próbuje zwrócić na siebie uwagę jest karygodny. Co gorsza - kara w przypadku niektórych maluchów może okazać się skuteczna. Przestaną zwracać na siebie uwagę i liczyć na rodziców. Zostaną sami w niezrozumiałym świecie tresury.

        O karaniu malców napisał kiedyś wyczerpująco Korczak. Takich tresujących bezmyślnie dorosłych dzieci postrzegają mniej więcej jak dzikie zwierzęta, których reakcji nie sposób przewidzieć. "Domagam się uwagi i jestem za to karany. Kiedy indziej - nie. Hmm...Wszystko zależy od nastroju taty/mamy i ich zmęczenia." Więc maluchy albo totalnie się wycofują, albo z lękiem starają się przeniknąć nastroje i zamiary dorosłych, w których się zwyczajnie gubią.

        A wystarczyłoby zająć czymś malca i powiedzieć mu, że tata zmęczony i ma ochotę obejrzeć coś co go interesuje. To dużo skuteczniejsza lekcja, niż zakaz oglądania bajki.
        • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 13:51
          twojabogini napisała:

          > O karaniu malców napisał kiedyś wyczerpująco Korczak.

          Dziś raczej w postmodernistycznych społeczeństwach nastąpiło odwrócenie procesu wychowania; teraz nie dorośli wychowują dzieci, lecz dzieci wychowują dorosłych.
          Korczak jak to widzi, to się w grobie przewraca, poczytaj go dokładniej.

          --
          Ne puero gladium!
      • anku1982 Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 12:00
        bla bla bla, nie obrażaj rodziców którzy szukają sposobu na wychowywanie swojego dziecka, każdy z nas popełnia błędy, ale to nie powód żeby dowalać.
        Asienka to raczej już wie, że nauczenie dziecka że włączenie TV = bajka było błędne. Ale dziecku można dużo wytłumaczyć i w miarę dorastania modyfikować różne zasady życia rodzinnego, bądźmy elastyczni, łącznie z tym, że można powiedzieć w razie awantur, że rozumiesz, że pewnie myślałeś że jak włączamy to są tylko bajki, ale z telewizora korzysta więcej osób, zawsze można też zaproponować bajkę w komputerze, są różne rozwiązania takiej sytuacji, dziecko warto traktować jak członka rodziny, a nie manipulanta i tego który ma mniejsze prawa, tylko dlatego że jest dzieckiem.
    • twojabogini Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 12:22
      Tak z ciekawości opisałam zachowanie dziecka dwóm nastolatkom (chłopcom), pytając co na takie zachowanie dziecka powinien zrobić rodzic. Ich porada: "Drogi tato, rzuć w kąt pilota. Zabierz synka na spacer. To dobrze ci zrobi, gdy jesteś zmęczony, a wiadomości obejrzysz w necie, albo na innym kanale, gdy maluch zaśnie."
      Żaden z chłopców nie uznał, że dziecko było niegrzeczne, czy złośliwe - po prostu chciało kontaktu z tatą.
      • verdana Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 12:35
        Ale ci obaj chłopcy chyba zapomnieli, że tata też człowiek, a nie tylko ojciec. I że tata może być zmęczony po całym dniu pracy. I ze dziecko, wychowane tak, ze rodzice sa na jego usługi albo wyrośnie na kogoś, kto uważa, że to jest naturalne, albo na kogoś, kto nie będzie mógł miec dzieci i własnego zycia jednocześnie.
        Poza tym ci chłopcy najwyraźniej uważają, że dorośli po pracy nie mają prawa byc zmęczeni. Że posiadanie dziecka oznacza, ze nie wolno przez wiele lat mieć chwili czasu dla siebie. Zero empatii wobec kogoś, kto nie jest dzieckiem.
        --
        • twojabogini Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 12:58
          Jeden z tych chłopców to mój syn, drugi jego kolega. Obu znam bardzo dobrze. Nie udało ci się zbytnio trafić z charakterystyką. Zawsze mogę liczyć na moje dziecko, gdy jestem padnięta, zmęczona, nie chce mi się, chętnie też pomaga przy młodszym rodzeństwie, gdy z mężem jesteśmy przemęczeni. Kolega z podobnego gatunku. Mam też własne życie i nie jestem na usługi dzieci.
          Mi nie przyszło do głowy, żeby ojciec olał w tej sytuacji telewizor, choć jestem liberalnym rodzicem - raczej kombinowałam jak przetrzymać malucha. Więc chłopcy mnie zaskoczyli.

          Sądzę, że chłopcy wciąż jeszcze - łatwiej niż dorośli - są w stanie zobaczyć rzeczy z perspektywy dziecka. Syn czasem przyłapuje mnie na durnych interpretacjach zachowania malców - i najczęściej ma rację. Myślę, że i w tym przypadku wielu dorosłych dokonało nadinterpretacji (o tym rządzeniu, sprawdzaniu granic itp.).
          Pomijam, że dzieci mają chyba rację, spacer zrelaksuje bardziej niż oglądanie TV, zwłaszcza gdy wokół kręci się domagający się uwagi malec (to raczej sposób na zszarganie sobie nerwów do końca i zatrucie atmosfery w domu na cały wieczór).

          Ja wiem, że rodzice są przemęczeni, mają dość itp. Ale z drugiej strony - to raczej naturalne, że dzieci czekają na tatę/mamę i chcą z nimi być. Według chłopców tata wracając ze spaceru czułby się zadowolony. Dopytałam ich dlaczego sądzą, że tata powinien dać sobie spokój z pilotem - obaj twierdzą, że i tak nie obejrzy w spokoju (obaj mają młodsze rodzeństwo), za to dziecko poczuje się ważne i kochane. I że sami miło wspominają te momenty, kiedy oganiający się od nich rodzic jednak się przełamał i poświęcił im czas. Perspektywa dziecka jest nieco inna niż dorosłego.
          • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 13:54
            twojabogini napisała:

            > Dopytałam ich dlaczego sądzą, że tata powinien dać sobie spokój z pilotem
            > - obaj twierdzą, że i tak nie obejrzy w spokoju (obaj mają młodsze
            > rodzeństwo), za to dziecko poczuje się ważne i kochane. I że sami miło
            > wspominają te momenty, kiedy oganiający się od nich rodzic jednak się
            > przełamał i poświęcił im czas.

            Wiesz, to nie jest tak, że zupełnie nie macie racji. Są sytuacje, kiedy wskazane jest odłożyć pilota. Są sytuacje, kiedy dziecko pyta, czy je kochasz, i są takie, gdy pyta, kto tu rządzi. W tym drugim przypadku twardym, nie "miętkim" trza być.

            --
            Ne puero gladium!
          • verdana Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 22:33
            Ale \twoje dziecko nie jest jeszcze ojcem, prawda? I nie wiem, czy będąc ojcem uzna, ze jest w do,mu tylko kims do zabawiania dziecka, bez możliwości zrobienia czegokolwiek, gdy dziecko sobie nie życzy. Otóż to własnie- on to widzi z perspektywy dziecka, jak dziecko, któremu sie wydaje, ze dorośli nie muszą miec czasu dla siebie. Tylko perspektywa dziecka nie jest w domu perspektywą jedyną, a tego Twój syn jeszcze nie ogarnia.
            Na pewno spacer doskonale zrelaksuje kogoś, kto własnie wrócił po 10 godzinach poza domem, szczególnie, gdy ma fizyczną pracę. Ja bym chyba zabiła każdego, kto by mi w tej sytuacji zaproponował spacer.
            Może dzieci miło wspominają te momenty. Ale nie jest przypadkiem, zę bardzo wielu rodziców, gdy ich dzieci zostają nastolatkami i nie wymagają tego, by poświęcać im bez przerwy uwagę, traca z nimi kontakt - sa wypaleni, chcą wreszcie mieć czas dla siebie. I moim zdaniem to nie jest przypadek.
            --
      • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 12:51
        twojabogini napisała:

        > Tak z ciekawości opisałam zachowanie dziecka dwóm nastolatkom

        Jak zbudują dom, posadzą drzewo i spłodzą syna, to mogą ze mną przyjść pogadać. Na razie są to dwa żółtodzioby, a ich opinie o! - wiatrem podszyte.

        > Ich porada: "Drogi tato

        Tak ich wychowałaś, więc takie wypaczone poglądy wyznają. Byli stawiani na piedestale, więc są egocentrykami.

        --
        Ne puero gladium!
        • twojabogini Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 13:16
          scher napisał:

          > Jak zbudują dom, posadzą drzewo i spłodzą syna, to mogą ze mną przyjść pogadać.
          > Na razie są to dwa żółtodzioby, a ich opinie o! - wiatrem podszyte.

          Ja nauczyłam się liczyć z opiniami dzieci, sporo widzą, mają naprawdę głębokie przemyślenia i wiele rzeczy widzą z innej perspektywy niż my dorośli. Nie znaczy to, że widza gorzej. Hrabal napisał piękny zbiór opowiadań wracając do swojej perspektywy dziecka "Taka piękna żałoba", dzięki tym opowiadaniom udało mi się przypomnieć moje własne myśli i opinie z okresu wczesnej młodości. Nie dyskredytowałabym opinii kogoś tylko dlatego, że jest dzieckiem. Dzieci częściej niż dorośli potrafią dostrzec, że król jest nagi :)

          > Tak ich wychowałaś, więc takie wypaczone poglądy wyznają. Byli stawiani na pied
          > estale, więc są egocentrykami.

          Nigdy nie stawiałam moich dzieci na piedestale. Z perspektywy matki-polki jestem wręcz fatalną matką. Nie nadaję się na usługodawczynię ani obsługę, dzieci dość szybko nauczyłam, że moje potrzeby są równie ważne. Uwaga - najlepszą lekcją jaką mogłam im dać było dostrzeganie ich potrzeb. To nie stawianie na piedestale, tylko uczenie normalnych relacji między ludźmi.

          Co do dziecięcych porad - parę dni temu borykałam się z tekstem. Przylazł najstarszy, że chce na spacer, bo musi pogadać. Mówię nie mam czasu, piszę, już zaraz zbliża mi się termin oddania tekstu, a jest dramat. Zrobił nam szybki obiad. I znów - chodźmy, słońce, dobrze ci zrobi, a ja potrzebuję. Naprawdę niechętnie się oderwałam. I wiesz co - mały miał rację. Oderwałam się, odetchnęłam i odetkałam - gdy wróciłam poszło mi lepiej i szybciej.

          Niby tyle lat staram się uczyć do dzieci, a jednak wciąż jest czego
          • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 13:45
            twojabogini napisała:

            > Ja nauczyłam się liczyć z opiniami dzieci

            Ja też się liczę. Ale nie zawsze.
            Z doświadczenia wiem, że łatwiej się dorosłym liczyć z opiniami dzieci, niż dzieciom z opiniami dorosłych.

            Ja z niektórymi opiniami mojego taty zacząłem się liczyć dopiero w wieku 40 lat. Co ja mówię - liczyć? Ja w wieku 40 lat dopiero te opinie zrozumiałem. ;)

            > Nigdy nie stawiałam moich dzieci na piedestale.

            No, masz szczęście! ;)

            --
            Ne puero gladium!
            • verdana Re: Stosujecie kary? Jakie? 12.03.14, 22:35
              A mnie jednak zaniepokoiłyby nastolatki, które nie widzą nic złego wtedy, gdy dziecko kompletnie nie liczy sie ze zdaniem ojca. Trochę tak, jakby dzieci były nauczone, że dzieci nie muszą z nikim się liczyć, ale z nimi liczyć sie trzeba.
              --
              • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 13.03.14, 09:42
                verdana napisała:

                > A mnie jednak zaniepokoiłyby nastolatki, które nie widzą nic złego wtedy, gdy d
                > ziecko kompletnie nie liczy sie ze zdaniem ojca.
                A mnie nie. One po prostu rozumieją prawdziwą przyczynę i motywację tego dziecka, w przeciwieństwie do niektórych dorosłych dla których to tylko rozwydrzony bachor, który chce dokuczyć ojcu i postawić na swoim.


                --
                JoShiMa

                Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
              • twojabogini Re: Stosujecie kary? Jakie? 13.03.14, 10:35
                verdana napisała:

                > A mnie jednak zaniepokoiłyby nastolatki, które nie widzą nic złego wtedy, gdy d
                > ziecko kompletnie nie liczy sie ze zdaniem ojca. Trochę tak, jakby dzieci były
                > nauczone, że dzieci nie muszą z nikim się liczyć, ale z nimi liczyć sie trzeba.

                Rozbawiałaś mnie z samego rana, dziękuję :) Chłopcy po prostu zobaczyli w czterolatku malucha. Sami - jako starsi potrafią swoje potrzeby zwerbalizować - "zajmij się mną, bo na to czekałem", "pogadajmy", biorą poprawkę, że maluch nie umie.
                A pomysł spaceru nie wyszedł przypadkowo - ojciec jest wyraźnie zmęczony, zestresowany - uznali, że spacer to lepsze niż relaks przed TV. Nie mogę nic zarzucić ich rozumowaniu.

                Przyłapali mnie na myśleniu "kanapowca" - ja szukałam rozwiązań, które pozwoliłyby ojcu w takiej sytuacji obejrzeć film, a dziecko "zająć". Ujęli problem bardziej globalnie - dbając o to, by tata naprawdę się zrelaksował.

                Z tej sytuacji wyszła nam ciekawa dyskusja - młodziaki stwierdzili, że mnóstwo dorosłych kompletnie nie potrafi się relaksować, gonią w piętkę i w kółko nie mają czasu, ale na groteskowej zasadzie "taki mamy zapier..., że nie ma czasu taczek załadować". I że pomysł "wrócę i zrelaksuję się oglądając sportowe wiadomości w TV" jest z gatunku "nie umiem odpocząć i odstresować się po pracy". Nie wiem jak wy, ale mnie przekonali - od dziś zdecydowanie więcej czasu postanowiłam spędzać na świeżym powietrzy, zamiast przy kompie (wystarczy w pracy :).
                • verdana Re: Stosujecie kary? Jakie? 14.03.14, 20:42
                  Cłopcy zobaczyli w czterolatku malucha. Nie zobaczyli w nim jednak malucha, który nie tylko ma miec zrealizowaną natychmiastową potrzebę, ale powinien byc wychowywany także tak, aby widzieć potrzeby innych.
                  W ojcu zaś zobaczyli tylko maszynkę do realizacji pragnień dziecka.
                  Przy czym wielokrotnie byłam zmęczona i spacer z dzieckiem po wielu godzinach pracy to naprawdę nie jest idealny sposób na relaks. Naprawdę, nastolatek powinien zrozumieć, zę być moze spacer jest zdrowy i a oglądanie telewizji naganne, ale naprawdę, trudno dyktować ludziom, jak ma wyglądać ich prawdziwy odpoczynek .
                  Innymi słowy, nastolatki zareagowały trochę jak dzieci, tak, jak same chciałyby, aby rodzice robili - rzucali wszystko, gdy dziecko czegoś chcę. Dla mnie to niezwykle infantylne i jednak przeczy temu, ze nie były na piedestale - najwyraźniej uważają, ze dorośli mogą swoje potrzeby realizować po zrealizowaniu potrzeb dzieci. Ich potrzeb.
                  Twoje nastolatki, wybacz, nie bardzo mają pojęcie, co oznacza ciężka, fizyczna praca, jakoś wydaje im się, że 100% ludzi w pracy siedzi przy kompie. I nie rozumieją, ze zajmowanie się dzieckiem to jest dla zmęczonego człowieka żaden odpoczynek. Może jednak powino sie im to uświadomiś, zanim zaczną oceniać dorosłych, o których wyjątkowo mało wiedzą.
                  --
                  • panizalewska Re: Stosujecie kary? Jakie? 14.03.14, 21:05
                    "jakoś wydaje im się, że 100% ludzi w pracy siedzi przy kompie"

                    Ja bym nawet dodała, że praca cały dzień przy kompie może być wyczerpująca i psychicznie i, o dziwo, fizycznie. Mój mąż jest programistą (nie mylić z informatykiem ;) i, serio, często jest po pracy wypruty, bo mu się tam wszystko wali, a ma działać i nie ma zmiłuj. Stres, cały dzień na tyłku za biurkiem, mózg na najwyższych obrotach.

                    A nastolatki naprawdę nie są najlepszymi doradcami w sprawie, jak rodzic ma prawo wypoczywać. No przepraszam bardzo, popracują cały boży dzień, wrócą do domu po dwugodzinnych zakupach do małego dziecka - to wtedy pogadamy.
                    • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 15.03.14, 11:48
                      Mój mąż też jest programistą i pracuje na dwa etaty ja jestem programistą i pracuje na pół etatu. Oboje uważamy, że spacer jest lepszym odpoczynkiem niż zaleganie przed TV :P Szczególnie dla programisty, który własnie powinien dac odpocząć swoim oczom.

                      --
                      JoShiMa

                      Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
            • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 13.03.14, 09:40
              scher napisał:

              > twojabogini napisała:
              >
              > > Ja nauczyłam się liczyć z opiniami dzieci
              >
              > Ja też się liczę. Ale nie zawsze.
              Tylko wtedy gdy dla Ciebie jest to wygodne?

              > Ja z niektórymi opiniami mojego taty zacząłem się liczyć dopiero w wieku 40 lat
              > . Co ja mówię - liczyć? Ja w wieku 40 lat dopiero te opinie zrozumiałem. ;)
              To tylko kiepsko świadczy o Twoim tacie.


              > > Nigdy nie stawiałam moich dzieci na piedestale.
              >
              > No, masz szczęście! ;)

              To nie szczęście to prawdziwa, zdrowa relacja.


              --
              JoShiMa

              Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
              • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 13.03.14, 10:44
                joshima napisała:

                > > > Ja nauczyłam się liczyć z opiniami dzieci
                > > Ja też się liczę. Ale nie zawsze.
                > Tylko wtedy gdy dla Ciebie jest to wygodne?

                Nie, wtedy gdy mój rozum i doświadczenie życiowe podpowiadają, że nie jest to sprzeczne z dobrem dziecka i długofalowo rozumianym interesem dziecka i naszej rodziny.

                > > Ja z niektórymi opiniami mojego taty zacząłem się liczyć dopiero w wieku
                > > 40 lat. Co ja mówię - liczyć? Ja w wieku 40 lat dopiero te opinie
                > > zrozumiałem. ;)
                > To tylko kiepsko świadczy o Twoim tacie.

                Daj spokój z filozofią a la "toksyczni rodzice". To błędne podejście do rodziców jako ludzi, błędny paradygmat i oznaka niedojrzałości. Dopiero sam będąc ojcem, rozumiem, w jakim kontekście i z jakimi zamiarami moi rodzice podejmowali decyzje co do mnie, jakie mieli uwarunkowania i jakie ograniczenia.
                Do pewnego wieku nie ma się całościowego oglądu, proces poznawczy jest mocno ograniczony.

                --
                Ne puero gladium!
                • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 13.03.14, 11:31
                  I to właśnie źle świadczy o Twoich rodzicach. I nie mam na myśli toksyczności. Trafiłeś jak kulą w płot. Sądzę, że dziecko jest w stanie wiele zrozumieć i nie musi czekać z tym do dorosłości jeśli rodzice dołożą starań, żeby do dziecka dotrzeć ze swoim komunikatem i argumentami. Oczywiście zakładając, że mają rzeczywiście rację.

                  --
                  JoShiMa

                  Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
                  • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 13.03.14, 12:17
                    joshima napisała:

                    > I to właśnie źle świadczy o Twoich rodzicach.

                    Nie oceniam tego tak skrajnie jednostronnie i nie aprobuję takiego sposobu myślenia o rodzicach. Rodzicach w ogóle, nie tylko moich.

                    --
                    Ne puero gladium!
                    • joshima Re: Stosujecie kary? Jakie? 13.03.14, 18:45
                      I uważasz, że możesz zmusić kogokolwiek, żeby myślał inaczej? Proszę Cię, nie jestem Twoim dzieckiem na które możesz huknąć i mu zabronić. Z resztą nawet dziecku dziecku możesz tylko zabronić mówić coś myśleć mu nie zabronisz, choćbyś pękł.


                      --
                      JoShiMa

                      Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
                        • murwa.kac Re: Stosujecie kary? Jakie? 15.03.14, 08:21
                          a Ty umiesz?
                          cekawe jak, skoro dla Ciebie w przypadu roznicy zdn z dzieckiem jedynym wyjsciem jest strzał w odwłok.

                          --
                          Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
                          • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 15.03.14, 09:03
                            murwa.kac napisała:

                            > dla Ciebie w przypadu roznicy zdn z dzieckiem jedynym wyjsciem jest strzał
                            > w odwłok.

                            Skoro musisz się uciekać do manipulacji, to nie masz rzeczowych argumentów ad rem.

                            --
                            Ne puero gladium!
                            • murwa.kac Re: Stosujecie kary? Jakie? 15.03.14, 09:09
                              scher napisał:

                              Skoro musisz się uciekać do manipulacji, to nie masz rzeczowych argumentów ad rem.

                              manipulacji?

                              sama napisalas:

                              Autor: scher 12.03.14, 09:03

                              (...)To jest klasyczna sytuacja wyjątku, kiedy należy zastosować karę cielesną. (...)


                              z kosmosu tego nie wyciagnełam.

                              NIGDY nie ma sytuacji, kiedy nalezy zastosowac wobec dziecka kare cielesna i przemoc fizyczna. NIGDY.
                              nie mowiac o tym, ze to jest przestepstwem i wlasnie do niego namawiasz.


                              --
                              Siedzieć w domu na macierzyńskim :D Normalnie wstaje taka mama malucha, albo kilku maluchów, kiedy chce, siada i tak siedzi, czas płynie, a ona siedzi - aż do wieczora, bo potem znowu się kładzie. by lampka_witoszowska
                              • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 15.03.14, 14:11
                                murwa.kac napisała:

                                > Autor: scher 12.03.14, 09:03
                                > (...)To jest klasyczna sytuacja wyjątku, kiedy należy zastosować karę
                                > cielesną.(...)

                                Stosując zasady logicznego rozumowania, wykaż, że jest to twierdzenie równoważne temu:
                                w przypadu roznicy zdn z dzieckiem jedynym wyjsciem jest strzał w odwłok

                                O, nie potrafisz, manipulantko jedna?

                                > NIGDY nie ma sytuacji, kiedy nalezy zastosowac wobec dziecka kare
                                > cielesna

                                Nie krzycz, nie nadymaj się, twoje zdanie nie jest przez to ani trochę bardziej przekonujące.

                                > nie mowiac o tym, ze to jest przestepstwem

                                Guzik mnie to obchodzi.

                                > i wlasnie do niego namawiasz.

                                Guzik cię to obchodzi. Jestem wolnym człowiekiem, będę rozpowszechniał poglądy, które uznaję za słuszne, i żadna banda zideologizowanych neofitów mi w tym nie przeszkodzi.

                                --
                                Ne puero gladium!
                                • murwa.kac Re: Stosujecie kary? Jakie? 15.03.14, 14:16
                                  wyazałam postem wyzej.
                                  czytanie ze zrozumieniem sie kłania.

                                  moze i guzi Cie to obchozi, ale policji i władz nie.
                                  a do nich wlasnie zgłaszm Twoj nick, poniewaz namawiasz do przestepstwa i przemocy wobec dziecka.
                                  nie mowiac juz o tym, ze na wlasnym stosujesz.

                                  --
                                  Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
                                  • scher Re: Stosujecie kary? Jakie? 15.03.14, 14:21
                                    murwa.kac napisała:

                                    > moze i guzik Cie to obchozi, ale policji i władz nie.
                                    > a do nich wlasnie zgłaszam Twoj nick, poniewaz namawiasz do przestepstwa i przemocy wobec dziecka.

                                    Do którego niby dziecka?

                                    --
                                    Ne puero gladium!