Dodaj do ulubionych

Głupie zachowanie 5 latka - jak mu pomóc?

22.03.14, 23:45
Mój 5 latek jest pogodnym dzieckiem, mądrym, lubi rozmawiać z dorosłymi, szybko łapie kontakt z dziećmi i jest lubiany w przedszkolu. Można się z nim dogadać, jak mu wytłumaczę to "się słucha" i stara się postępować zgodnie z zasadami.

Ale:
W sytuacjach, gdy czuje się niepewnie, zawstydzony, coś go onieśmiela - zaczyna pajacować. Wygląda to tak: robi minę dziecka oszalałego, traci kontakt z otoczeniem (nie reaguje na wypowiedzi kierowane do niego), w kółko powtarza brzydkie słowa, np "dupa, dupa, dupa..." patrzy w oczy (dorosłego lub osoby, która jest powodem utracenia gruntu pod nogami) i sprawdza reakcję.
Staje się ruchliwy (jakby miał ADHD), głośny, nieinteligentny wyraz twarzy, do tego głupie teksty - powodują, że natychmiast traci cały urok jaki roztacza w okół siebie w sytuacjach gdy jest ok. Ludzie zaczynają go ignorować, okazują mu niechęć etc.

Jak mu mogę pomóc? Jak wytłumaczyć, ze zachowując się jak idiota (nigdy nie używam tego sformułowania ani żadnych epitetów w rozmowie z nim, ale teraz upraszczając tak właśnie jest) powoduje niechęć innych ludzi do siebie?
Rozmawiałam z nim kiedyś po jednej takiej akcji w sali zabaw. Pani go upomniała o coś tam, on stracił cały rezon i zaczął pajacować: stał się nad wyraz ruchliwy, jazgotliwy, i powiedział do niej "o ku..." (takim szalonym, śmiejącym się głosem - żadnej agresji). Ja się chciałam zapaść pod ziemię, cichaczem zabrałam go stamtąd natychmiast. W samochodzie kiedy już "był sobą" zaczęłam z nim rozmawiać, tłumaczyłam, pytałam, niby rozumiał, że źle zrobił, ale chyba nie do końca.

Zauważyłam, że syn, który kiedyś był dzieckiem bardzo śmiałym, otwartym do ludzi teraz powoli staje się nieśmiały, traci pewność siebie, wiarę, ze inni go lubią etc. właśnie przez te sytuacje, kiedy pajacuje zraża do siebie ludzi i zauważa to, ale nie łączy chyba jednego z drugim i nie rozumie dlaczego nagle koś go przestaje lubić, skoro wcześniej okazywał mu sympatię. Tłumaczyć mu co jest konsekwencją czego, czy czekać aż wyrośnie, A może macie jakieś inne pomysły?
Edytor zaawansowany
  • 23.03.14, 07:11
    To, że go zabrałaś - to chyba dobrze. Ale może ochrzaniaj go za używanie takich słów i jasno powiedz, że nie życzysz sobie, aby tak mówił. I zabieraj go z miejsca 'przestępstwa' po takiej akcji - po to, żeby mógł dojść do siebie na osobności.
    Czy takie akcje zdarzają mu się, kiedy może być zmęczony?
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • 23.03.14, 09:02
    Niezależnie od tego, czy jest zmęczony czy wypoczęty - tak reaguje gdy czuje się głupio albo niepewnie.
    Np na gimnastyce (którą bardzo lubi i chętnie chodzi) w momencie kiedy trenerka zapodała ćwiczenia przygotowujące do stania na głowie - syn stracił rezon bo się boi wykonywać tych ćwiczeń - boi się wysokości, nie możemy go wziąć na barana, boi się w wodzie położyć na plecach - my o tym wiemy, znamy go i nie zmuszamy. Trenerka nie wiedziała, ja nie zdążyłam zareagować i ona chcąc pomóc mu prawidłowo wykonać ćwiczenie podniosła mu nogi do góry. Syn się rozpłakał, przybiegł do mnie się przytulić, a kiedy się już uspokoił i wrócił do grupy zaczął się właśnie głupkowato popisywać. Chłopczyk, z którym miał być w parze porzucił go, bo nie dało rady z moim synem w ogóle robić tego co pani zadawała. Inne dzieci miały już pary i mój syn poczuł się odrzucony chyba przez całą grupę, więc zachowywał się jeszcze głupiej (głośniej, ruchliwiej, nie robił tego co zadane etc). Przywołałam go do siebie, pogadałam z nim, żeby przestał się wygłupiać bo przeszkadza innym ćwiczyć, jeżeli chce możemy już iść do domu. Wolał zostać na zajęciach - jakoś dotrwaliśmy do końca.
  • 23.03.14, 10:21
    Rozmawiałaś z nim, co czuje w takich sytuacjach i co innego mógłby robić, żeby rozładować napięcie?
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • 23.03.14, 12:27
    W tym wypadku nie ma co z dzieckiem rozmawiać, ani go pouczać, wydaje sie, że to co robi jest od niego kompletnie niezależne i nie ma nad tym kontroli. Poza tym, sądząc z Twojego opisu, on sam sie boi tego co robi i utrudnia mu to funkcjonowanie w grupie. Ja bym poszła do specjalisty w miarę szybko, zanim dziecko straci pewność siebie i zacznie byc odrzucane przez grupę. Nie wydaje mi się, aby dało sie na to coś poradzić domowymi sposobami.
    --
  • 23.03.14, 20:55
    verdana napisała:

    > W tym wypadku nie ma co z dzieckiem rozmawiać,

    A ja sądzę, że jak najbardziej należy rozmawiać z dzieckiem. Ale jak już opadną emocje. Zapytać jak się czuł w takiej sytuacji, pomóc mu nazwać uczucie i porozmawiać o tym jak reagują na jego wybryki inni - pani, koledzy. Czy ta reakcja jest tym czego on oczekuje. I tłumaczyć jak powinien się zachować żeby uzyskać akceptację otoczenia.
    No i przede wszystkim kategorycznie zabraniać używania brzydkich słów i samemu się bardzo pilnować i nie pozwalać sobie na takie.
  • 23.03.14, 22:06
    Zgłosiłam się do przedszkolnego psychologa, miała z nim 1 godzinę pogadanki, kiedyś wybrała się do ich grupy na obserwację - powiedziała, żeby odwiedzić logopedę, bo często wkłada różne przedmioty do buzi. Powiedziała, że w grupie funkcjonuje prawidłowo, rozwija się prawidłowo. I tyle.
  • 24.03.14, 09:10
    To może idź do psychologa z prawdziwego zdarzenia. Albo może zastanów się, czy nie przesadzasz z martwieniem się "wygłupami", sporo dzieci tak ma. Tylko jeśli to już samemu dziecku przeszkadza, to problem.
    Ja jednak nie rozmawiałabym o tym z dzieckiem za bardzo, bo wszystko wskazuje na to, ze on nie bardzo potrafi sie powstrzymać. Rozmowy spowodują, że będzie jeszcze bardziej sfrustrowany - będzie miał świadomość, ze robi źle, a nie umie inaczej.
    Tu może by się przydały jakieś bajki terapeutyczne.
    --
  • 24.03.14, 09:31
    a gdybyś spróbowała odegrać z nim takie sytuacje, w których czuje się niepewnie, i przećwiczyć zachowania, które mogą mieć zastosowanie. on odgrywa Ciebie, a Ty - jego, bo wtedy może ocenić, jak z boku wyglądają różne zachowania, i wybrać to, które mu odpowiada.
    może warto podsunąć mu jakieś powiedzonko, które nie jest bluzgiem, jest fajne, a pozwoli mu się rozluźnić?
  • Gość: gość IP: *.net.pbthawe.eu 07.04.14, 10:32
    Moja córka identycznie się zachowuje, identycznie reaguje na nowe sytuacje, stres. Też zastanawiam się co robić. Niedługo mam wizytę w PPP z psychologiem (co prawda w innej sprawie) ale na pewno i ten temat poruszę, zobaczymy jaka będzie odpowiedź.
  • 08.04.14, 11:27
    Może powinnaś odwiedzić i poradzić się psychologa. Jestem pewien, że najdzie on jakieś dobre rozwiązanie do twojego problemu. Twój syn ma dopiero 5 lat i jego zachowanie da się jeszcze zmienić.
  • Gość: gosc IP: *.aronet.pl 31.10.17, 14:58
    witam , jak sytuacja z dzieckiem ( je_fa_me) ? Mam podobny problem, czytajac ten opis widze swoje dziecko:) Czy sprawa zmienila sie po kilku latach czy problem jest nadal?
  • 05.11.17, 20:29
    Cześć,
    Nie wiem czy twoje dziecko ma tak jak dziecko autorki wątku czyli "boi się wysokości, nie możemy go wziąć na barana, boi się w wodzie położyć na plecach" ale to są dość typowe problemy dziecka z zaburzeniami integracji sensorycznej. Jeśli wam psycholog nie pomoże to warto pójść do terapeuty SI( nie każdy psycholog ma o tym pojęcie).
  • 05.11.17, 20:30
    Zapomniałam dodać. Zaburzenia Si często wpływają na zachowanie dziecka, zdolność koncentracji, emocje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.