Dodaj do ulubionych

Autyzm u dwulatka

28.07.14, 15:23
Witam, proszę o poradę. Córka na początku lipca skończyła 2 latka. jest to dziecko bardzo pogodne,usmiechniętę i nakręcone, wszedzie jej pełno. zaczęła chodzić gdy miała 11 miesięcy. Niestety córka nic nie powtarza, to znaczy mówi cały czas,ale w swoim języku. chciałabym opisać jej kilka zachowań i poprosic o radę czy wskazuja one na autyzm, jesli tak to czy w dużej mierze, czy jest jednak szansa,ze to nie jest autyzm tylko taki rozwój dziecka? Córka bardzo lubi biegać, uwielbia zabawy biegowe, biega po całym domu cos tam sobie gadając po swojemu i np.polozyła się i stukała stopami o ścianę, gdy ja wołałam nie reagowała,ale gdy podeszłam i połozyłam się obok niej i też uderzałam stopami o ścianę to sie na mnie patrzyła i smiała. Po za tym teraz bardzo lubi oglądać książeczki, przynosi je do mnie, czasami mąż chce jej pokazywać to np. nie chce tylko idzie do mnie i pokazuje palcem wszystkie obrazki,ja jej mowię co to jest, gdy jej nie mówię denerwuje się ,że ja ignoruję. Gdy zapytam ją co jest na obrazkach wskazuje wszystkie obrazki bezbłędnie. Uwilebia chodzić za rękę, rzadziej pokazuje cos palcem,ale potrafi, z tym,że ona jeszcze nie ma wybranej preferencji-nie potrafimy określić czy jest prawo czy lewo-ręczna. Jednak jak zapytam np.gdzie jest zegar to wskaże palcem albo stanie pod nim ,bo on wisi na scianie i ciągnie mnie do niego, tak smao czasem w sklepie czy na dworze wskazuje cos palcem. Gdy na dworze pokazałam jej daleko pieska palcem to nie patrzyła, była bardziej zainteresowana ogólnie dworem, bieganiem,ale w domu gdy przenioslam zegar w inne miejsce i powiedzialam- zegar-tik-tak-i wskazałam palcem to go zobaczyła. Dziecko jest bardzo ruchliwe, najlepszą zabawą dla niej jest zabawa w ruchu. Uwielbia abwić sięw chowanego-chowam sie i ją wołam po imieniu,a ona mnie szuka,jak znajdzie cieszy się. Lubi bawić się w akuku, w ganianie. Sama biega po domu, działce, zbiera patyki, rzuca je na krzesło, grzebie w ziemii. Nie robi papa,ale ja jej tego nie uczyłam nigdy,a teraz gdy jej pokazuje to ma to w nosie. Natomiast umie zrobić brawo i bardzo się cieszy jak robi,potrafi przybic piątkę. Uwielbia być chwalona, Jak coś robimy to ona jest pierwsza, np. rozkładamy stół plastikowy na dzialce,to ona przynosi nogi i cieszy się gdy się ją chwali za to. Mąż kopał ziemię na działce to chodziła za nim. Gdy leżał na leżaku pokazałam jej kilka razy aby brała na łopatkę wodę z wiaderka i lała nią męża to tak zaczęła sama robić. Gdy ścieram kurze,często bierze chusteczkę i robi to samo, udaje,że rozmawia przez telefon,ale nie ma typowych zabaw w udawanie, to znaczy nie lula lalek,nie karmi ich, no raz jej pokazałam jak się karmi lalę z butli to teraz potrafi ją czasem karmić,ale mam wrażenie,że takie zabawy ja nudzą. Jednak powtarza niektore czynności,o których pisałam wczesniej. Uwielbia dzieci, ma młodszą siostrzyczkę-3 miesiące, to ją caluje(dotyka buzią,nie potrafi cmokać), jak płacze to przybiega, cieszy się na jej widok, dotyka, patrzy na nią. Na placu zabaw zachęcona do zabawy bawi się z dzieckiem,osstatnio podawala dziewczynce piłeczke i cieszyła się,że ta rzuca nią, biegała za nią,a nawet ją pocałowała. Zawsze reaguje na znane osoby, na nas, na babcie,na ciocie,usmiecha się jak je widzi, ciągnie za rękę do zabawy. Ostatnio spotkałam mamę na mieście to córka podbiegła chwilę się zawahała czy to aby na pewno babcia po czym do niej poleciała. Mąż poszedł z nią do punktu ksero to na początku ignorowala Panią z abiurkiem,po czym gdy ta sie do niej uśmiechnęła mała odwzajemniła usmiech pełną buzią i pobiegła do drukarki,która ja interesowala. Potem jak mąż z nią wychodził zobaczyła mnie z daleka, wyrwała się jemu i do mnie pobiegła. Ostatnio w osrodku zdrowia byl chłopczyk 1,5 roczny, mała go nie widziała,ale jak go zobaczyła to od razu go pocałowała po swojemu(polizała). Kontakt wzrokowy nawiązuje bardzo dobrze,patrzy sie na mnie na znajomych, smieje się do nich,odwzajemnia usmiech, zreszta od małego była usmiechniętym dzieckiem,ale czasami mimo to potrafi zignorować dorosłego, np. jak bylismy u logopedy(ktory mało nam pomógł niestety) to najpierw mała zainteresowała sięe nowym miejscem zamiast nią,ale ona tez nie nawiązywała z nią kontaktu tylko przeprowadzała z nami wywiad, a potem dopiero zaczęła do niej mówić,ale ona nie byla nia zainteresowana tylko nowym miejscem, potem wzięla ja na ręcę aby zajrzeć do buzi to mała nadal ja ignorowała aż do momentu gdy zaczęła się wyrywać, bo nie chciała aby jej zaglądać do buzi. Pani logopeda byla zdziwiona, że mała ja zignorowała i że się jej nie wstydziła. Jednak ja wiem,żemała potrafi się zawstydzić,bo sama to widziałam gdy spotkałam na ulicy kollegów, mała najpierw schowała się za mna potem dopiero wyszła aby na nich popatrzeć, mimo takiej reakcji na p.logopede nie moge powiedzieć, że mała traktuje ludzi jak powietrze. Niepokoi mnie jednak też to,że ona często bawiąc się , biegając po mieszkaniu, nosząc coś, nie zwraca uwagi jak ja wolam, totalnie mnie ignoruje,jakby była głucha,ale jak juz zaczynam się chować i ją wolać to przybiega, bo wie,że się bawimy, tak samo gdy mówię do niej chodź, to czasami mnie nie słucha(zwłaszcza w domu, bo na dworze zazwyczaj reaguje-na chodź do mamy-przybiega),natomiast gdy juz zaczynam biegać razem z nią to zaczyna chcieć biec za mną do kuchni itp. Z wykonywaniem poleceń jest róznie, bo rozumie np słowo daj i jak ma cos w ręce i powiem daj to daje,ale jak juz mówie daj kubek, daj kubek, to często to ignoruje,ale jednak jak się mówi nieraz do niej idz do pokoju to idzie,albo krzyknie sie nie to w wielu przypadkach reaguje. Nie potrafi kiwać głową na tak ani na nie,ale ja ani maż nigdy jej tego nie pokazywalismy,może dlatego? Również inna sprawa,że w sumie nigdy nie wymagalismy aby wykonywała polecenia typu daj kubek itp tylko sami jej dawalismy,albo nas do rzeczy ciągnie,moze dlatego ma problem z wykonywaniem takich poleceń,bo nie jest nauczona?Dziś np. połozyłam jabłko na podłodze(umie wskazać w książeczce każdej innej jabłko) i poprosiłam daj jabłko, wzięła do ręki,a potem powiedziałam daj,daj,daj i w koncu mi dała. Czasami jednak totalnie olewa co mówie i w ogóle nie wykonuje poleceń złozonych. Przyznam ,że ostatnio mialam cięzki czas z ciażą i tak naprawdę dziecko wiekszość dnia oglądało bajki w tv,albo pokazywało mi obrazki a ja je nazywałam, może dlatego jest jakby opóxniona w niektorych sprawach. Moje pytanie co robić, czy to że nie wykonuje wszystkich polecen może wynikać z tego,że jej tego nie uczyłam? Czy niereagowanie podczas zabawy może wynikać z tego,że dziecko wie,że nic dla niego nie mam ciekawego, no bo jednak podczas zabawy reaguje,albo gdy nagralam swoj glos z jej imieniem na dyktafon i polozylam go w przedpokoju to od razu zareagowala,ze ja jestem tutaj,a ktos ja woła. Czy może czasem ignorować obce jej osoby a w nowym miejscu tym bardziej? Czy jednak wskazuje to na autyzm i według Pani czy bardzo jest to prawdopodobne?W sumie cały czas widzę,że może wolniej niz jej rówieśnicy,ale oprócz mowy to widzę,że dziecko idzie do przodu. Bardzo sie tym martwię,a wizyta u psychologa za pół roku czekać spokojnie czy iść prywatnie?
Edytor zaawansowany
  • mruwa9 28.07.14, 16:06
    na moj gust to twoje dziecko sie KOMUNIKUJE, a to raczej uspokajajaca informacja.
  • kremka2014 28.07.14, 21:39
    Na mój gust masz zdrowe dziecko. Nie rozumiem skąd ten pomysl z autyzmem??? Poczytaj sobie objawy osiowe autyzmu. Żadnego!
  • pytambotak 29.07.14, 10:04
    bo kolezanka mnie nastraszyła ze podobno sa dzieci autystyczne,które sa kontaktowe i nie widac po nich a skoro moja córka ma opóznienie w mowie i rozwoju,bo jej wwieku 2 lat rozumiala juz złozone polecenia i skoro mnie olewa to znaczy ze ma swoj swiat. wolam ja w domu nie reeaguje ale jak wyszlam np do lazienki nie bylo mnie pol godz i z uchylonych drzwi zaczelam jaa wolac sciszonym glosem to przyleciala usmiechnieta,albo jak wyszlismy na dwor to szla za mna i rozumie choddz-chociaz nie zawsze sie stosuje. moam nadxieje ze swoim olewaniem jej wczesniej nie wpedzilam jej w autyzm, i mam nadxieje ze jej braki ktore teraz nadrabia to wynik mojego zaniedbania,wyreczania,nie poswiecania czasu a nie autyzm.wczoraj pokazywala palcem wszystkie meble w mieszkaniu i domagala sie ich nazw. acha jeszcze ta olewka logopedy z jej strony to moze byc normalne o ile nie olewa wszystkich? wcxoraj pod blokiem spotkalismy 10 letnia sasiadke,powiedziala malej-czesc-a ona jak na nia patrzyla, szla za nia z usmiechem.a czy to normalne ze jak sie cieszy skacze i macha raczkami?
  • kremka2014 29.07.14, 15:42
    Kobitko no! Odpuść sobie winy i temu dziecku. Nie można wpędzić dziecka w autyzm 😉gwarantuję. Po prostu gadaj z nią rob zakupy mów co robisz. Ona nie jest opóźniona!!! Mowa ma prawo pojawić się i do 3r.z. Pozostale niedociągnięcia to efekt moze drobnych zaniedbań a może tego,że ma taki obecnie dziki okres biegający i trudno jest jej się skupić na poleceniach. A koleżance gratuluję dziecka,które w wieku 2lat wykonywało złożone polecenia....... Hmm nie chce aż mi sie wierzyc....
  • julita165 29.07.14, 16:36
    o jakbym czytała o moim synku :-) Obecnie ma 2l i 10 m-cy. jak był w wieku Twojej córki zachowywał się identycznie pod każdym względem co oczywiście też wzbudzało mój niepokój, włącznei z autyzmem. I też poszlam do specjalistów. Po wizytach u logopedy, neurloga, laryngologa i psychologa stanęło na tym, że z dzieckiem jest wszystko w porządku oprócz tego, że ma opóźniony rozwój mowy. I nadal ten problem istnieje bo chociaż od lutego bardzo się z mową poprawił ( nie mówil nic a mówi sam z siebie ok 100 słów, potrafi powtórzyć właściwie wszystkie jedno i dwusylabowe, czasem trzysylabowe, buduje proste zdania ) ale poza tym zmienił się też bardzo - jest bardziej skupiony na wspólpracy, mniej rozbiegany ( choć nadal bardzo żywy ), posłuszniejszy.
    Także nie martw się natomiast polecam wprowadzić pewne zasady samodzielnie od razu to możesz dziecku i z mową i z zachowaniem
    - po pierwsze zero ( dosłownie ) telewizji, bajek, kompów, tabletów itp. elektronicznych urządzeń z obrazakami.
    - po drugie dużo zabaw polegających na kategoryzacji przedmiotów ( wzory, kształy, kolory, rozmiary itp ) oraz układaniem sekwencji wg zadanego wzoru
    - po trzecie zabawy rozwijające małą motorykę np. nawlekanie guziczków, malowanie, klejenie oraz czynności samoobsługowe np. próby samodzielnego ubierania.
    Nie wiem jak Twoja córka ale mój synek na początku w ogóle nie chciał tak się bawić. Tylko ganianie po mieszkaniu i auta. Teraz też wielkim fanem nie jest ale jakoś się przyuczył. Takie zabawy "stoliczkowe" powinny trwać łącznie co najmniej godzinę dziennie
    - po czwarte- jak najwięcej mówić do dziecka ale maksymalnie prostym językiem utrzymujac z nim kontakt wzrokowy
  • pytambotak 30.07.14, 10:11
    dziewczyny bo ją nie mam z kim pogadać wkrecam sobie i codziennie płacze. wykoncze się nerwowo. doluje mnie to że koleżanki córka umie dużo więcej,gada. wczoraj krzyczałam z balkonu do swojej po imieniu jak była z tata to rozglądała się . w skkepie pani ją zawołała po imieniu też zareagowała uśmiechem i spojrzeniem. czyli reaguje na imię a wdomu mnie olewa . ale denerwuje mnie to mówię daj kubek dam piciu nie rozumie nie poda tego kubka . zawsze to ją dawałam jej sama. po za tym czy to normalne może być że ją nie interesuje zabawa na niby lalkami ? nie karmi ich nie kładzie spać. dziś nawet ją jej pokazywalam ale nie była zainteresowana. z drugiej strony przez tel potrafiła udawać że rozmawia. sciera kurze. wczoraj jej pokazalam gdzie sienwyrzuca pieluchy to dałam jej dziś
  • pytambotak 30.07.14, 10:14
    dałam jej ta pieluche i powiedziałam do kosza poszła otworzyła drzwi i wyrzuciła. nie wiem czy zrozumiała słowem czy gestem że dostała stara pieluche . po za tym ona się uwielbia przytulić ale nie daje caliusow nam tylko dzieciom i to też nie poradnie bo liże albo otwarta buzia . chicago wczoraj dała dwa całusy pierwszy raz tacie. czy wasze dzieci a szczególnie julia twój mały nakręcony też nie interesował się w tym wieku zabawa na niby?
  • kremka2014 30.07.14, 12:23
    Akurat mój syn ok.2,5 zaczął bawić się na niby. Idz do psychologa,żeby siebie upewnić,że wsio ok,bo się zameczysz. Mok syn też lizal zamiast calowac itp.o czym piszesz. Nie porównuj dzieci,to tak jakbyś dorosłych porownywala. Każde dziecko inaczej sie rozwija. Na
    mój synuś szybko mówil,ale.... Teraz ma 4,5 roku i zaczął sie wspinać na różne przeszkody. I co mialam sobie myslec? Ze niepelnosprawny jest?😉każde dziecko inaczej "inwestuje" swoje zasoby a potem doklada kolejne umiejętności. Naprawdę nie widzę u Twojej córki problemu. To chyba tylko Ty masz problem. Może wypowiedź pani Ekspert Cię uspokoi?
  • fruzia01 30.07.14, 22:59
    pytambotak napisała:
    > po za tym czy to normalne może być że ją nie interesuje zabawa na niby lalkami
    > ? nie karmi ich nie kładzie spać. dziś nawet ją jej pokazywalam ale nie była za
    > interesowana. z drugiej strony przez tel potrafiła udawać że rozmawia. sciera k
    > urze. wczoraj jej pokazalam gdzie sienwyrzuca pieluchy to dałam jej dziś

    to jest bardzo bardzo normalne; moj starszy syn opanowal zabawe w strażaków mając mniej wiecej 3,5 roku; młodszy 2 latek też jeszcze nie ogarnia zabaw w odgrywanie ról, to wymaga bardziej rozwinietego myslenia abstrakcyjnego, wyobraźni. za to bardzo ładnie naśladuje nas, np wyciera kurze, naczynia ze zlewu; twoja corka tez sciera kurze, gada przez telefon - jak dorosli; zobaczysz, w przyszlym roku bedzie bawic sie lalkami :)
  • pytambotak 30.07.14, 16:15
    fajnie jakby pani ekspert się wypowiedziała. Julita albo jakąś mama czyli takie bieganie po mieszkaniu a przy tym gadanie po swojemu a czasem uderzenie np łyżka o grZejniki ścianę chociaż wie do czego służy łyżka to może być normalne np z nudów?
  • verdana 30.07.14, 17:27
    Dzieci bawią się przedmiotami. To nie jest tak, ze jak dasz dziecku łyżkę, to ono tylko łyżką będzie jadło - może nia uderzać o cokolwiek, może uznać, ze to jej córeczka, może budować z łyżek i widelców chatkę.
    Poczytaj sobie o rozwoju dziecka. Jedyne co może niepokoić, to trochę opóźniony rozwój mowy. Idź do laryngologa, zbadaj słuch.
    --
  • Gość: Aga IP: 46.22.169.* 30.07.14, 23:17
    Pomyślcie o drugim dzidziusiu będziesz miała mniej czasu na wymyślanie sobie zmartwień :-)
  • kremka2014 30.07.14, 23:21
    Polecam bliźnięta od razu😉
  • morekac 30.07.14, 23:40
    Ale drugi dzidziuś jest...
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • pytambotak 31.07.14, 09:01
    dzięki dziewczyny za odpowiedzi. mam nadzieję że to faktycznie kwestia mojej wyobraźni i hipochondrii bo mam takowe skłonności. jak już sobie coś wkrece to ciężko. całą ciążę wymyslalam choroby pomimo że to moja druga ciążą nawet chodziłam do kardiologa bo ciężko mi się odduchalo pod koniec a było tak zpowodu naciskanej przepony;zawsze bałam się niedopełnienia dzidxiusia jak obudziłam się na plecach itp. a powiedcie mi jeszcze czy to mozenbyc normalne że ona palcem pokazywać zaczęła dopiero niedawno gdzieś od 18 mż palcem w ksiazeczkach a od niedawna czasem jak ją coś zainteresuje to wskaże a tak to.raczej ciagnie za rękę w dane miejsce gdzie coś.chce ale mimo to nigdy nie czułam aby traktowała nas jako tylko przedmiot do osiągnięcia swojego celu. może tak późno z tym palcem bo ją jej nigdy nic nie pokazywslam palcem na dworze jak była młodsza. aha i na dworze pokazuje palcem np kwiatki,drzewo dotyka. meble w domu i żeby jej mówić nazwy.
  • kremka2014 31.07.14, 09:53
    normalne, normalne:) już nie wymyślaj:) Każde dziecię inaczej się rozwija- paluchem nie pokazywała, bo po co? zaciągnęła gdzie chciała? zaciągnęła! To po co inna umiejętność?<LOL>
  • mozambique 31.07.14, 13:11
    bron boze nie idz do żadnego "specjalysty" i nie zaglądaj na fora i strony róznych specjlaistó od autyzmu

    ja podejrzewam ze autyzm i ZA to obecnie taki złotodajny "świat " ze absolutnie kazdemu dziecku mozna cos wmówić, podobnie jak z alergiami , bo to bardzo dochodowy biznes

    ale alergie mozna stwierdzic testami medycznymi zas wszelkie psychologiczne problemy to wciąż w wiekszej mierzez po uważaniu "specjalysty"

    z opsiu sądzać dziecko jak najbardizej prawidłowo rozwijające się
    jak setki innych w jego wieku

    nie czytaj o autyzmie, wyrzuc jakies poradniki czy inne glupoty i ciesz sie dzieckiem
    i na litosc boską nie doszukuj sie czasami Aspergera

    --
    Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
  • pytambotak 31.07.14, 14:14
    No własnie tego się boję, mój mąż twierdzi,że kiedys nie było Autyzmu, że autyzm diagnozowano jak dziecko ewidentnie zamykało się w sobie, miało dziwne zachowania,a teraz dzieci zdrowe na pierwszy rzut oka a maja orzecenie o autyzmie. On twierdzi,że jesli mała miałaby mieć taki autyzm, którego nie widać na pierwszy rzut oka,a wyrażał by się po prostu w tym,że jest wolniej rozwinięta od innych dzieci to niepotrzebne nadawanie dziecku etykietki autysty, iże wiekszość dzieci ma zachowania ze spektrum autyzmu i tego się boję,że pójdę a oni mi wmówią,że ma jakies tam autystyczne cechy, nazwa to autyzmem i może zrobie jeszcze gorzej niż bym poczekala. Córka mojej siostry(teraz 4 latka) też póxno mówiła, zreszta teraz juz mówi ale bardzo niewyraxnie,ja jej nie rozumiem, i jest nadpobudliwa,ale ona z nia nigdzie nie chodziła,a może tez by jej stwierdzili autyzm. chciałabym żeby moja była nawet taka sama, zeby po prostu dało się z nia porozmawiać, komunikować i bdzie ok. Moje zastanawianie nad autyzmem wzielo sie z braku mowy i wtedy wyczytalam o autyzmie i poszlo.Dziewczyny,ale tonormalne, że dziecko bawi się, biega po domu i mnie ignoruje jak do niej wołam?Oczywiscie nie zawsze, ale koleżanka twierdzi,że dziecko powinno zawsze reagować.
  • angazetka 31.07.14, 15:59
    > Dziewczyny,ale tonormalne, że dzi
    > ecko bawi się, biega po domu i mnie ignoruje jak do niej wołam?

    Najnormalniejsze w świecie.
  • me-lissa 31.07.14, 22:17
    Dwulatek powinien zawsze reagować? Zabawne:-) Pewnie warto zbadać dziecku słuch (opóźnienie mowy) a jeśli będzie ok wyluzować. A teraz anegdotka w temacie. Ja też mam skłonności do wymyślania sobie problemów, niestety. Wpadł mi kiedyś w ręce artykuł o płodowym zespole alkoholowym. Była tam lista objawów a jeden z nich to małogłowie. Oblał mnie zimny pot, przez jakieś dwie minuty autentycznie byłam przekonana że moje dziecko to ma. Rozpacz. Ale po chili głęboki wdech i uświadomiłam sobie że: 1. córka nie ma małogłowia tylko małą głowę (10 centyl, doskonale pasuje do reszty 10 centylowego ciała) 2. Od owulacji do porodu nie wypiłam ani łyka alkoholu...
  • morekac 01.08.14, 07:37
    Nawet nie wiem,czy ta mowa jest jakoś opóźniona (aczkolwiek warto to skonsultować' dla spokojnosci) -moja starsza mając 2lata też mówiła raczej pojedyncze słowa. 2miesiące później zaczęła gadać jak najeta.
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • kremka2014 01.08.14, 09:50
    u mnie podobnie- 2 latka - pojedyncze słowa- 2 lata 2-3 miesiące gadanie całymi zdaniami
  • chwoa 01.08.14, 10:51
    Wmawianie sobie różnych chorób to jedno, a drugie to ignorowanie faktycznych objawów choroby, co może mieć jeszcze gorsze skutki niż wmawianie sobie wyimaginowanych dolegliwości. Odnośnie braku reakcji dziecka na głos, może być to spowodowane nie tyle głuchotą, ale na przykład niedosłuchem. Jeśli coś nas zaniepokoi warto wykonać profilaktyczne badania.
    --
    Opatrunki rozpuszczalne
  • Gość: gość IP: *.101.17.95.dynamic.jazztel.es 11.08.14, 22:00
    Ja mam dokładnie taką samą córeczkę :) tzn. była taka sama rok temu. mówić zaczęła dopiero w marcu tego roku ale za to od razu zaczęła walić jak z karabinu.
    Twoja córka jest całkiem normalna i nic jej nie jest. Nie porównuj do dzieci koleżanek, bo każde jest inne. Moja chodzić zaczęła dopiero jak miała 14 miesięcy.
    Wcześniej też nie interesowały ją lalki czy inne tego typu zabawy, najbardziej lubiła się patykami bawić w ogrodzie albo liśćmi. I naprawdę nie przejmowałam się, że dziecko zamiast zabawek woli biegać po ogrodzie.
    Zobaczysz, że jej gadanie to Ci się jeszcze znudzi jak zacznie wyrażać swoje zdanie :)
  • morekac 31.07.14, 10:00
    i takie bieganie po mieszkaniu a przy tym gadanie po swojemu a czasem uderzenie np łyżka o grZejniki ścianę chociaż wie do czego służy łyżka

    To są normalne zachowania dwulatka... Nienormalne byłoby, gdyby dwulatek nie biegał, nie hałasował, nie wygłupiał się i zawsze używał przedmiotów wyłącznie do tego, do czego są przeznaczone...
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • pytambotak 03.08.14, 08:49
    No wlasnie jak patrzę na nią ogólnie to nie wydaje mi się żeby była autystycznym dzieckiem,ale jak sie naczytam to zaczynam się bać, bo piszą że dzieci całkiem normalnie funkcjonujące maja orzeczany autyzm, bo maja kilka cech autystycznych. Dziewczyny a czy wasze dwulatki potrafię ignorować obcych? Moja reaguje na wszystkich znajomych przytulaniem,a obcych potrafi ignorować choc nie za każdym razrm. Czasem odpowie usmiechem,a czasem jak ktos ja zaczepia to go olewa, nie reaguje. czy to normalne? I czasem jak ja cos do niej mówię to jak grochem o scianę, juz się ostatnio wkurzyłam i ja zlapałam i przytrzymałam jej buzie żeby na mnie popatrzyła to uciekała wtedy wzrokiem, a ja juz zaczynam się doszukiwać autyzmu w pojedynczych sytuacjach, non stop ja testuje, mąż ma dosyć imówi żebym ja sie poszla leczyć.
  • verdana 03.08.14, 10:19
    A jak Twoim zdaniem dziecko ma reagować na obcych? Zawsze się przytulać, czy zawsze uciekać z krzykiem?
    Nie, nie jest tak, ze dobrze funkcjonujące, bezproblemowe dzieci mają orzeczony autyzm (wtedy zresztą nie byłoby i tak problemu z takim dzieckiem, prawda?). Aby orzec autyzm dziecko musi mieć problemy, utrudniające normalne funkcjonowanie.
    Moim zdaniem problemy masz Ty. Mąż ma rację, bo jeszcze trochę, a poważnie zaszkodzisz dziecku.
    --
  • kremka2014 03.08.14, 10:59
    Zgadzam się z Verdana. Zrób porzadek ze sobą, bo zaszkodzisz córce..
  • angazetka 03.08.14, 12:09
    Mąż ma rację. Histeryzujesz i to akurat może zaszkodzić dziecku. Odpuść córce i sobie.
  • Gość: P IP: *.domtel.ptc.pl 12.08.14, 23:55
    Uważam, że nikt z nas nie wystawi wirtualnej diagnozy. Mowa dziecka może rozwijać się nawet i do 4 lat. Każde dziecko ma własne tempo rozwoju i nie warto na zaś doszukiwać się problemu. Znam dzieci, które godzinami w wieku wczesnodzieciecym lubiły uderzać głową w ścianę. Pomyślałabyś - autyzm... a jednak nie. Są zdrowe i świetnie się rozwijają. Pamiętaj, że ramy definiowania zaburzeń np autystycznych nie są ' ze stali'. Granice są płynne i bardzo indywidualne dla każdego dziecka. Ja radziłabym Ci być czujną matką: obserwować i dostarczać bodźców - zdecydowanie nie telewizyjnych! I jeszcze jedno, może zamiast diagnozowania autyzmu - zbadać dziecku słuch? I nie czytaj za dużo: internet to miejsce, w którym znajdziesz wiele nieprawdziwych informacji, które zakłóca Ci spokój. Zatem... bądź odpowiedzialną matką, pokaz córce, że jesteś z niej dumna I cieszcie się Z Każdego Małego Sukcesu. Powodzenia!
  • julita165 03.08.14, 23:29
    Jak pisałam poszałam diagnozować synka jak miał 2 lata i 3 m-ce. Wtedy moim zdaniem też słabo bawił się na niby tzn sam nic n ie wymyślał ale jak go zachęcić to w zasadzie się przyłączał. Teraz ma 2l i 10 m-cy i wydaje mi się, że super bawi się na niby, wręcz ma niesamowitą wyobraźnie. Np. dziś z dwóch koców sam sobie wymyślił że to plaża i morze i udawał że pływa żabką :-) Jak byliśmy w lipcu na wakacjach to poznał 6-latka który tak jak i mój synek kochał autka i jak tamten chłopczyk wymyslał już naprawdę skomplikowane zabawy np. w posterunke policji i pogoń na autostradzie albo w żółwie ninjia których mój synek w życiu na oczy nie widział to mimo róznicy wieku i deficytów mowy rewelacyjnie się przyłączał, od razu łapał o co chodzi, naśladował, coś od siebie dokładał. Wręcz w szoku byłam więc może Twoja córka też lada moment się pod tym względem rozwinie
    Z drugiej stgrony mój synek nadal źle reaguje na obcych. Tzn nie robi problemu z samego faktu obecności obcego ale zdecydowanie nie lubuii ( odwraca się, na niby odpycha ) jak jakiś obcy tak z mety zacznie go zagadywać.
  • julita165 03.08.14, 23:35
    I jeszcze jedno. Ja mam dużo znajomych z dzeićmi w wieku 2-3 lata, chyba z 10 dzieci w tym wieku znam i co mi się badzo rzuciło w oczy to to, że dzieci bardzo ruchliwe, bardo dobrzez rozwinięte fizycznie, wręcz nad wiek, takie których zawsze wszędzie pełno z reguły póxniej mówią, są nieposłuszne, nie lubią takich zabaw stoliczkowych, ogólnie takie bardziej jakby nieobecne są. Takie dziecko nie siedzi 15 minut na tyłku patrząc co matka robi i mówi tylko wiecznie skacze wokół to się dołaczając to zajmując się sobą. Takie dzieci w danym momencie zajmują się jednym, za moment czym innym, przez co może sprawiają wrażenie że ignorują ludzi ale przy bliższej obserwacji to nieprawda, one po prostu mają za dużo do załątwienia na raz
  • kremka2014 04.08.14, 14:36
    Tzw. "zabawy stoliczkowe" wdraza sie prawidłowo od 3 r.z. dziecko musi dojrzec neurologicznie do celowego kierowania uwagi. To własnie wdraza przedszkole. Prawidłowy czas pracy PRZY STOLE z dzieckiem 3- letnim to własnie 15 minut MAXYMALNIE.
  • ali_ali 05.08.14, 14:53
    Nie nakręcaj się ;-)
    Jeśli masz jakieś wątpliwości zajdz do lekarza

    Moj nie reagował na wolanie nigdy, nie reagował na swoje imię, trzepał czasem łapkami, nie mówił nic poza 3 wyrazami do 2lat i 3miesiecy no takie typowe autystyczne cechy
    Poszlismy do lekarza-diagnoza autyzm
    Ryk, załamanie i wszystko co najgorsze
    Dziś syn ma 3lata i 3miesiace
    Mowi normalnie pelnymi zdaniami, reaguje na wszystko nie ma zadnych objawów które miał, powiem więcej zna wszystkie kolory, liczy (dodaje odejmuje w zakresie 15) zna wszystkie litery i czyta krótkie wyrazy (ma 3lata i 3m!)
    On po prostu "miał wywalone"
  • kremka2014 05.08.14, 15:06
    Jak ktoś na innym forum napisal: obecnie autyzm diagnozuje sie częściej niż grypę. Amen
  • pytambotak 05.08.14, 22:29
    dzięki dziewczyny za odpowiedzi . poobserwuje ją i dam jej jeszcze czas tym bardziej że widzę progress. wczoraj np zobaczyła jak smaruje bobaska kremem po pupie i teraz wyciąga rękę daje jej krem i ona ją smaruje. albo dziś jak wracalam z nią że spaceru to pod blokiem stała sąsiadka z dwiema córkami w wieku 9 i 15 lat. moja mała w czerwcu bawiła się z ta 9 latka piłka . teraz na poxzatku ja rozmawiałam z nimi a mała nie zwracała uwagi na nas ale potem pobiegła do tej 9 latki się przytulić potem do mnie i tak na zmianę aż wkońcu po kilku razach przytulila się też do sąsiadki i drugiej córki i tak biegała kilka razy. hmm a teraz się zastanawiam czy normalne to jest że tak się przytulala w sumie do obcych? to znaczy nie od razu tylko po kilku minutach jak ją z nimi rozmawiałam? czy to też niepokojące? a może ją już sama wymyślam?
  • mozambique 06.08.14, 12:42
    jesli nie jestes trollem
    to szybko do pateki po nervosol

    świrujesz
    a to jzu jest denerwujące
    --
    Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
  • pytambotak 06.08.14, 13:38
    trollem nie jestem ale może fakt że to że mna jest coś nie tak a tu jeszcze ta lekarka co wielce zdziwiona była że mała z nia kontaktu nie nawiązała ale jakoś pod blokiem wczoraj nawiązała z sąsiadka. albo że.niby powinna się.wstydzić to też mi powiedziała logopeda a wasze dwulatki się tak wstydzą?
  • mozambique 06.08.14, 13:48
    wstydzic ? jesli to oznacza trzymanie sie lekko z boku i obserwowanie kogos zanim sie do niego podejdzie - to tak , mój maly glownei najpierw sie "wstydzi" do wszystkich , po pewnym czasie podchodzi
    ale on ma 1,5 roku
    jak widze starsze dzieci przechodza jzu w etap "co masz ? daj!"


    --
    Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
  • pytambotak 11.08.14, 13:52
    Dziewczyny, zaczęłam cześciej spedzać czas z mała, cały czas do niej gadam, co zauwazyłam- zna ogromna ilośc obrazków, potrafi nawet wskazać np. słonia ale nie tylko w książeczce która zna a np na zupełnie nowej książeczce , nowy obrazek,którego nigdy nie widziała. z rozumieniem poleceń jest tak,że może koleżanek dzieci więcej rozumieją,ale powiedzcie takie rozumienie chyba wystarczy na 2 latka-np. dam jej cos do ręki i mówię do kosza to idzie otwiera w kuchni szafke i wyrzuca do kosza, reaguje duzo lepiej niż miesiąc temu na chodź, na dworze to już w ogóle zaczęła reagować, tak jak jeszcze 2 miesiące temu zlewała nas to teraz zazwyczaj reaguje, czasem oleje, jak odchodzimy to idzie z anami a jeszcze 2 mce temu miała to gdzieś i trzeba bylo po nią iść, nawet nauczyłam ją dawać buziaki, choc nie zawsze chce je dawać, ale wczoraj cmoknęła mnie sama z siebie, rozumie-gdzie jest mama/tata- bo jak tata sie schował z adrzewo to gdy zapytałam szukała go wzrokiem,jak znalazla pobiegla, rozumie idź do mamy/taty, daj, daj(nazwa zabawki np myszke miki, patrzy z apalcem, chociaz nigdy nie patrzyła i nie wskazywałą, to jednak teraz ma ten etap.może wczęsniej jej to nie interesowało, była tak pochłonięta bieganiem, udaje rozmowe telefoniczna nawe tswoja reką, wczoraj wzięła mój tusz i się malowała(nieudolnie), a dziś robiła szszłyki to próbowała nadziewać papryke na wykałaczkę. Bardzo przytula się do dzieci, a dorosłych czasem zlewa,ale tez nie do konca, bo jak stałam ze znjaomymi dłuższa chwilę to po jakims czasie się przytulala do nich, więc to nie jest tak jak ta lekarka mówiła,że ona z nią nie miała kontaktu, z nią nie miała a do znajomych dla niej obcych po pewnym czasie sie przytula. nie mówi niestety,ale papla po swojemu bardzo dużo, pokazuje obrazki w książce i papla, a nawet zaczęła umiec nazywać literki, chyba dlatego,że sa krótkie i to dużo krótsze i łatwiejsze do powtórzenia niż obrazki , no to np umie powiedziec, jak zobacyz literkę-S,M,O,A- to zawsze powie na nią tak ajk się wymawia, a jak sie cieszy gdy ja chwalimy. Czyli chyba nie ma tego autyzmu, a przynajmniej tej cięzkiej formy, no bo nawet gdyby jakis specjalista miał u niej stweirdzić autyzm,a ja z nią bede miała kontakt i się dogadamy i nie bedzie odbiegać od rówieśników-to nie potrzebne mi takie orzeczenie i etykieta, oby zaczęła tylko mówic i będę szczęśliwa, czasami jeszcze sie boję,że jest chora,ale chyba nie muszę, jak myslicie?
  • kremka2014 11.08.14, 13:59
    Pracuję z autystami w tej"ciężkiej formie". Chyba nie wiesz na czym polega autyzm w stopniu znacznym.... A Twoja nie ma żadnego stopnia:-)
  • pytambotak 13.08.14, 11:06
    wiem że już męcząca jestem i nudna ale błagam ostatni raz o odpowiedź jakąś mamę. czy mój dwulatek nie rozumie.zbyt mało poleceń¿ czytałam że podstawą nie jest mowa a rozumienie ale.ona.nie rozumie wszystkiego a.nawet mam.wrażenie słuchając opowieści koleżanki że rozumie mało. czy wyznacznikiem prawidłowego rozwoju jest ilość rozumienia czy to że wigilię rozumie słowa¿ np. mówię daj auto bum bum i przyniosła a potem nosiła pieluhe czystą i mówię pieluchy na stół i noc zero reakcji bo ona sobie z ta pielucha chodzi,śpiewa,udaje że pielucha lata. albo mnie olala albo nie zrozumiała no bo w sumie pierwszy raz dziś jej pokazalam na przykładzie auta że auto na stół. z ta pielucha i stołem to było drugi raz.kiedy ja prosiłam aby położyła.an.stół. myślicie że jest ok biorąc pod uwagę że potrafi wskazać obrazki to chyba rozumie.mowę a może.jeśli zacznę w życiu codziennym używać różnych zwrotów to będzie łapać z dnia na.dzień co.raz.więcej? niedosluchu to nie ma.bo słyszy reaguje np na.piosenki jaknspiewam po cichu to się odwraca.
  • morekac 13.08.14, 17:49
    Kto ci odpowie, czy dziecko rozumie za mało czy nie, skoro nikt dziecka na oczy nie widział? !
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • panizalewska 17.08.14, 12:26
    dziewczyno serio, nakręcasz się. wyłącz internety, albo włącz śmieszne koty i przy tym pozostań. wyjdź na spacer, z dzieckiem najlepiej. idź sama do psychologa ze swoją paniką, bo jeszcze dziecku krzywdę zrobisz.
  • kremka2014 18.08.14, 12:28
    amen
    :)
  • pytambotak 29.08.14, 14:23
    Witam, wiem że temat jest już nudny,ale bardzo dziękuję wszystkim za wypowiedzi i pomoc,jestem osoba samotną to znaczy nie mam żadnych przyjaciół i jest mi cięzko jak nie mam z kim pogadać a ccoś mnie gryzie,mam tylko męża,a jemu nic już nie mówię,bo zaraz przeze mnie moje małżestwo się rozpadnie. Ogólnie rzecz ujmując błagam jeszcze o jedną chociaż wypowiedź,bo udzielały się tu Panie pracujące z autystycznymi dziećmi i mamy takich dzieciaczków,a także mamy dzieci,które podejrzewały autyzm,a dzieci z zachowań "wyrosły". Na poczatku chcę powiedzieć Wam,że córka zrobiła mnóstwo postepów,to znaczy zaczęłam do niej mówić,mówić,mówić i naprawdę szybko mała łapie,np . zamknij drzwi,otwórz drzwi, daj tacie coś tam, przynieś butelkę, daj kubek,wsstawaj,przynieś buty itp. Mąż nauczył ja dawać buziaki i nawet jak jest czymś zajęta,to czasem z wielką obrazą oderwie się ,przyjdzie da buzi i wraca do swoich zajęć,daje też buzi bez komendy tylko sama,daje piątkę, robi papa-chyba że jej sie nie chce,a czasem przy tym nawet mówi-papa- jak się wygłupiamy z mężem to nie trwa to długo,bo zaraz jest obok nas malutka z usmiechem na twarzy,aby też się bawić z nami,ostatnio zdziwiła mnie,booglądamy obrazki, ona pokazuje palcem ja jej mówię co to jest i np pokazuje krowe-ja mówię-krowa,muuu,patrz mi na usta-i ona w tym momencie patrzy jak ja mówię. Wczoraj raz jej pokazałam słup na dworze,potem pytam się-pokaż słup i wskazała inny ,ale słup.Karmiłam drugą córkę, dzwoni telefon,mówie podja telefon-przyniosła. Mąż twierdzi,że do żadnych psychologów itp chodzić nie ma co,bo to 2 lateek,a dwulatki maja rózne zachowania, że cięzko diagnozować takie dzieci i zdarzaja się pomyłki,że on widzi,że ona dużo rozumie,że ciągle sie czegoś nowego uczy,że nie stoi w miejscu ani nie cofa się, więc jest wszystko ok i kwestia czasu jak zacznie mówić, z reszta obydowje mamy z niej pocieche, jest taka kochana i smieszna,czasem śmieje siębo my sie smiejemy i popisuje. Na obcych ludzi też reaguje,spogląda,zerka. Jedyne co sobie wkręcam, to że jak np jej cos opowiadam, długo, po to aby tylko mówić, to nie patrzy na mnie, pewnie słucha ale nie to,ze siedzi i patrzy,ale mąz twierdzi,że to normalne, bo to 2 latek i nie bedzie siedzieć skupiona i mnie słuchać, jak ją wołam to często olewa,np dzis biega po górce,wołam ją-nic,olewka,ale mówię a pokaż drzewo to leci i pokazuje,albo odchodzę to leci za mną, więc mąż twierdzi,że to też normalne,że nie musi reagować jak ją wołam,ważne że reaguje na to co ją zainteresuje i jak odchodzę. Jak coś do niej mówię to często niee patrzy,ale za to jak już mówię coś co ją iteresuje,np daj buty,albo śpiewam to patrzy zawsze na mnie i sie usmiecha jak spiewam. Hmmm jak pisze nie zawsze patrzy jak do niej mówię i chodzi sobie i duzo gada po swojemu ale nie do mnie tylko sobie chodzi i gada, czasem zdarza się że patrzy na któreś z nas i cos mówi po swojemu do nas,ale rzadko. Przepraszam,że znowu wałkuje temat,ale nie mam styczności z dwulatkami i cięzko mi okreslić coś,proszę mimo wszystko o odpowiedzi i jeszcze raz przepraszam.
  • verdana 29.08.14, 21:36
    Psycholog jest absolutnie konieczny - dla Ciebie. I nie piszę tego złośliwie, naprawdę MUSISZ poradzić sie specjalisty. Zachowania córki są jak najbardziej normalne i w normie, natomiast Twoje lęki nie są ani normalne, ani w normie. Kochasz dziecko - musisz coś z nimi zrobić i to szybko. Bo jeszcze trochę, a zrobisz dziecku autentyczną krzywdę.
  • morekac 11.08.14, 15:59
    Musisz ty się chyba trochę podleczyć - masz naprawdę niezdrowe objawy.
    Zgodnie z podanymi przez ciebie objawami, większość nastolatków ma autyzm i to w ciężkiej postaci...
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • morekac 11.08.14, 16:00
    A, to było do założycielki wątku.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • pytambotak 12.08.14, 22:37
    macie rację wariuje chyba ale tak mi zależy na.zdrowiu małej. prZejdę się do jakiegoś psychologa że sobą. mizerna wiecie czy na nfz potrzebuje skierowanie do psychologa dla siebie czy jak? i jeszcZe jedno choć wiem że jestem męcząca,ale naprawdę nie mam z kim pogadać i nie mam znajomych i nie wiem jak się zachowują inne.dwulatki oprócz jednej koleżanki co ma.dziecko 3 mce starsze i jej dziecko to jest super kumate i w wieku 2 lat rozumialo wszystko co mowila-tak twierdzi. powiedzcie mi proszę drogie mamy jak było waszymi dwulatkani i czy u mnie jest ok jeśli córka rozumie niektóre polecenia typu daj, chodź, do kosza,piciu ale.np czasem jak mówię daj to tacie to.nie kuma albo bawiła się gumkami do włosów mówię daj gumke i nic. podobno ważne czybdziecko rozumie mowę i teraz.nie wiem czy musi rozumieć wszystko co mówię czy wystarczy że wogóle rozumie słowa i wystarczy a z czasem będzie rozumieć coraz szerzej? ją wiem że ona mało rozumie ale.obrazki potrafi wskazać i części ciała a to chyba też oznaką że rozumie słowa. może mniej suma bo ją nigdy jej nie opowiadalam np co robię tylko dawała,robiłam bez gadania.teraz to nadrabiam ale proszę powiedzcie wystarczy to że coś tam rozumie czy za mało?
  • morekac 13.08.14, 11:02
    bawiła się gumkami do w
    > łosów mówię daj gumke i nic. podobno ważne czybdziecko rozumie mowę
    To jeszcze może po prostu oznaczać, że dziecko nie zna pojęcia 'gumka'. Jeśli wasze interakcje polegały na tym,że przeważnie dawałaś rzecz bez nazwania albo robiłaś coś i nie mówiłaś dziecku, co robisz - to się nie dziw, że dziecko nie wszystko rozumie. Każdego języka uczymy się poprzez kontakt z nim...
    Przy czym to, czy dziecko jest rzeczywiście trochę opóźnione w mówieniu - lepiej konsultować z logopedą niż z koleżanką, mamą dziecka kilka miesięcy starszego. A piszę to po doświadczeniach z moją starszą córką, która zaczęła mówić mając dwa lata i dwa miesiące - wcześniej używała pojedynczych słów, raptem kilkunastu i nagle - pewnego dnia - zaczęła uzywać po kilka nowych słów. Jako dwulatka mówiła nieco mniej niż rówieśnicy, pól roku później zagadywała na śmierć każdą istotę w zasięgu wzroku, łącznie z dżdżownicami...

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • verdana 13.08.14, 12:36
    Oczywiście, ze będzie rozumieć coraz więcej - gdyby tak nie było, to dwulatek powinien bez problemu zrozumieć wykład z filozofii.
    Dziecko trzeba skonsultować najpierw z laryngologiem.
    --
  • pytambotak 13.08.14, 13:08
    hm ale po co ten laryngolog jeśli jak ją wołam to przychodzi,śpiewam piosenkę odwraca się. czy potrzebny w takim razie laryngolog? może słyszeć a mieć tak lekki niedoszłych że nie potrafi odtworzyć? ale z drugiej str powtarza samogloski a,o. ale martwi mnie że np jak zapytam chcesz pić to nie daje znać czy tak czy nie chcesz spać też nie daje znać. śle nie uczylam jej nigdy i sama nie używam machania głową na tak i nie ale czy nie powinna rozumieć pytań jak jej zadaje ?
  • twojabogini 13.08.14, 13:29
    pytambotak

    Przeczytałam wszystkie twoje posty. Wyłania się z nich ogromny lęk o to, czy z twoją córką jest wszystko dobrze i czy jej rozwój przebiega prawidłowo. Na podstawie opisów, nawet szczegółowych tej kwestii nikt nie pomoże ci rozstrzygnąć. Najprostszym sposobem jest konsultacja z pediatrą, z którym będziesz mogła się podzielić obserwacjami i poprosić o ogólną ocenę rozwoju dziecka. Ponieważ niepokoi cię także rozwój mowy - warto poprosić o skierowanie na badanie słuchu, laryngologiczne oraz umówić się na wizytę u logopedy.

    To co wydaje mi się bardziej niepokojące - to twoja reakcja. Panikujesz, z jednej strony doszukujesz się objawów, porównujesz dziecko z innym dzieckiem, z drugiej testujesz dziecko i starasz się to co widzisz zanegować, uspokoić się. Prawidłową reakcją, gdy martwimy się o rozwój dziecka jest konsultacja ze specjalistą, pomaga rozwiać wątpliwości, a jeśli naprawdę jest jakikolwiek problem rozwojowy - wesprzeć dziecko i wyrównać w miarę możliwości ewentualne deficyty.

    Zarówno doszukiwanie się problemów tam gdzie ich nie ma (w przypadku jeśli wmawiasz sobie objawy jakie ma rzekomo dziecko), jak i negowanie problemów (jeśli dziecko ma podejrzane objawy, a ty odwlekasz decyzję o poszukaniu pomocy dla dziecka, szukając faktów które mogą zanegować ewentualne niepokojące obserwacje) - to są przejawy twoich problemów.

    Bardzo często rodzice nie zgłaszają się mimo wątpliwości do specjalistów, gdy (słusznie lub nie) czuja się winni za stan dziecka. Innym powodem jest występowanie chorób psychicznych w rodzinie i lęk przed nimi, zamawianie, że wszystko będzie dobrze, na pewno wszystko jest ok. Czasem jest to też przejaw depresji lub innego rodzaju zaburzeń u rodzica, który w trudnej sytuacji z dzieckiem (którą sam czyni nierozwiązywalną poprzez unikanie rozstrzygnięcia wątpliwości u lekarza) może skanalizować wszystkie swoje trudne emocje, z którymi sobie nie radzi: "Jestem sfrustrowana (zdezorganizowana, zła, śpiąca, oddalona emocjonalnie itp.)- bo martwię się o córkę".

    Niezależnie od przyczyny - obserwując córkę pod katem jej choroby, robiąc eksperymenty, na potwierdzenie czy wykluczenie objawów, przezywając lek związany z rozwojem dziecka - przekazujesz swojej córce swój niepokój, lęk o to czy wszystko jest z nią w porządku, ale także brak akceptacji (a gdyby się okazało że córka nie nauczy się mówić - to czy będzie przez to mniej wartościowa, kompleta, szczęśliwa?). Niektóre dzieci z kolei uczą się, że "objawy" dają im zwiększone zainteresowanie rodziców. taka sytuacja jest dla dziecka zawsze zła.
    Dlatego - jak najszybciej skonsultuj się z pediatrą, a potem audiologiem, laryngologiem i logopedą. Nikt na forum nie rozstrzygnie o tym czy twoja córeczka rozwija się prawidłowo i samodzielnie, czy wymaga wsparcia specjalistów.
  • verdana 13.08.14, 14:02
    Tak, jest potrzebny. Dzieci czasem słyszą, ale nie wszystkie rejestry dźwięków. Poza tym, skoro jej czegoś nie uczysz, to jak ma to umieć?
    --
  • kremka2014 14.08.14, 12:23
    Z postów wynika niezbicie,że dziecko slyszy,ale uwagę prowadzi w sposób wybiórczy, co jest naturalne w tym wieku
  • lunkaaaaa 20.04.15, 18:05
    Dzień dobry!
    Prowadzę badania do pracy licencjackiej na temat anmialoterapii w leczeniu autyzmu. Była bym bardzo wdzięczna za jej wypełnienie, nie zajmuje ono zbyt wiele czasu, a sama ankieta jest całkowicie anonimowa.
    Link do ankiety: www.interankiety.pl/interankieta/06350c4863839e441bbc65cabba8a35a
    Dziekuje bardzo i pozdrawiam!
  • maxymilianrobert 16.08.14, 17:21
    Jak już słucha swojej kolezanki to miej peność ze ona ma pojęcie o tym co mówi. A nie gdzieś tam cos usłyszał ale nie wie dokłądnie. Tu poczytaj: marcinraszka.pl
  • mamamariuszka 30.08.14, 20:46
    Na tej stronie jest plakat, który w Krakowie wisi praktycznie w każdej przychodni itp. Może nie jest całkiem miarodajny (w końcu diagnoza to też nie jest kwestia odpowiedzi na 10 pytań), ale ukazuje takie "podstawy podstaw":

    www.zaciszeautyzmu.pl/projektyzakonczone/zrozumiec-autyzm/369-sprawd-czy-twoje-dziecko-nie-ma-autyzmu-plakat-kampanii-edukacyjnej-zrozumie-autyzm
    Żałuję, że nie umiem go wkleić w formie zdjęcia, bo może mamy nieautystycznych dzieci wypowiedziałyby się też czy się z nim zgadzają.



  • mamamariuszka 30.08.14, 20:56
    Oczywiście pkt 7 nie sprawdza się w sytuacji gdy dziecko nie mówi nawet z jakichś innych przyczyn, bo jak niby ma powiedzieć co widzi na obrazku. Z tego co pisałaś to obrazki rozumie. Ja uważam jednak, że nie zaszkodzi iść do jakiegoś specjalistycznego ośrodka. Jeśli tylko niepotrzebnie "świrujesz" ;) to specjaliści też Ci to powiedzą.

    Jeśli chcesz się doradzić np. co do adresu placówek to zapytaj tutaj :

    forum.gazeta.pl/forum/f,10034,Inny_Swiat.html?t=1385906384753
  • verdana 30.08.14, 21:30
    Jeśli dziecko tego nie robi, może być też zaniedbane, źle słyszeć, albo byc opóźnione w rozwoju intelektualnym. Przy czym spokojnie może nie robić niektórych z tych rzeczy. Pewnie, zę przy wszelkich opóźnieniach w rozwoju trzeba sie skonsultować z lekarzem, ale czy akurat najpierw ze specjalistą od autyzmu - mam wątpliwości.
    Poza tym plakat jest, jak dla mnie, zbyt kategoryczny. Dziecko może zwracać się do rodziców inaczej, może nie zwracać uwagi na "nie wolno" (powiedziałabym nawet, że w wieku 2 lat to norma rozwojowa!) . Na pewno przeważająca większość dwulatków nie umie powiedzieć, co widzi na obrazkach - w każdym razie na dowolnych obrazkach. Nie ma takiego zasobu słów. Jak by miało, to by nie pokazywało palcem na zwierzę, tylko oznajmiało, O! Salamandra!. Mam wrażenie, ze w ten sposób zagrożone autyzmem okazuje się byc prawie każde dziecko, a 100% z minimalnym nawet opóźnieniem mowy.
  • mamamariuszka 31.08.14, 08:55
    Zgadzam się z Tobą w tych kwestiach. Z obrazkami to głupie na maksa. Ale napisałaś :"Dziecko może zwracać się do rodziców inaczej" - rozumiem, że jakoś jednak się powinno zwracać. Mam dwoje ze zdiagnozowanym autyzmem i nie są to już dwulatki, a nadal nie zwracają się do nas w żaden sposób. Na "nie wolno" to one akurat reagowały, wiec też się nie sprawdza.

    Bardziej mi chodzi o kwestie tego czy dwuletnie dziecko nieatutystyczne może nie umieć np. przytaknąć jeśli coś chce lub pokazać nie- jeśli nie chce. Że nie wskazuje palcem spontanicznie, gdy coś je zainteresuje (ewentualnie tylko rzeczy które jest nauczone pokazywać). To są takie drobne szczegóły (a jest ich mnóstwo), które z wiekiem stają się coraz wyraźniejsze i przestają być też drobne.

    "Pewnie, zę przy wszelkich opóźnieniach w rozwoju trzeba sie skon
    > sultować z lekarzem, ale czy akurat najpierw ze specjalistą od autyzmu - mam wą
    > tpliwości."

    Jasne. Ośrodki diagnozujące wymagają przeważnie wyników badań wykluczających inne, fizyczne przyczyny zaburzenia rozwoju:

    "Zalecane jest, aby rodzice (opiekunowie) dziecka podczas pierwszej wizyty diagnostycznej, przedstawili następujące wyniki badań i konsultacji, wykonane u dziecka:



    Konsultacja neurologiczna oraz badanie EEG (ew. badanie obrazowe CSN – MR lub TK)
    Badanie słuchu
    Badania z krwi: morfologia z obrazem, OB., CRP, AlAT, AspAT, jonogram, glukoza, cholesterol całkowity, TSH, badanie ogólne moczu, IgE całkowite, poziom Fe w surowicy;
    Badanie kału – na obecność pasożytów i grzybów, na krew utajoną;



    Dodatkowo pomocnymi badaniami mogą być:

    konsultacja okulistyczna z badaniem dna oka i ew. ostrości wzroku;
    u dzieci z objawami alergii – konsultacja alergologiczna;
    IgE przeciwko białkom mleka krowiego, IgA i IgG przeciwgliadynowe (AGA), Iga i IgG przeciw endomysium (Ema);
    badanie poziomu Pb, Zn, Mg, Ca w surowicy krwi;
    u dzieci do 24 miesiąca życia – badania w kierunku toksoplazmozy (serologiczne) i cytomegalii CMV (serologiczne lub badanie hodowli z moczu)."

    Więc nie jest tego mało. Przecież nie jest też tak, że w takim ośrodku daja diagnozę każdemu kto przyjdzie.




  • pytambotak 31.08.14, 11:08
    hmmm mój dwulatek jest bardzo kontaktowy lubi dzieci kontakty z innymi ;nie traktuje ludzi jak powietrze ale nie mówi a także.nie mówi tata ani mama do nas to znaczy mama jeszcze mówi jak się wywali albo rano ale pomimo że się tak nie zwraca do nas to widzi różnice między nami woli np żebym ją z na szła za rękę w danym momencie idxue do taty jak się jej powie. mam nadzieję nie mówi tak bo jak była mała to jej tego nie uczylam a teraz ma.po prostu wywalone jak coś chce to idzie di mnie z zabawka np. nie kiwa na tak ani na nie ale też jej tego nie uczylam ale jak nie chce np jeść to odpychą ręką łyżkę.mąż uważa że z 2 lakiem nie będzie chodził po specjalistach bo wszystko można wmówić takiemu dziecku a jemu wystarczą że dziecko kontaktowe wesołe i rozumne i dlatego twierdzi że to jest głupie punktowac ją wg tabelek że teraz jest moda na autyzm bo 20 lat temu nie było takich schiz i autyzm był stwierdzamy u naprawdę zaburzonnych dzieci gdzie gołym okiem było widać że żyją za szyba bez kontaktu a teraz byle dziecko rozwija się trochę inaczej i ma autyzm a w wieku 4 lat okazuje się że jest jak rówieśnicy i czy to kwestia terapii pewnie nietanich czy rozwoju? bo ją pójdę wmowia jej artyzmu a pani x poczeka i dziecko artyzmu i etykiety na całe życie nie ma więc mąż tak uważa i nie wierzy w pseudospecjalistow. więc muszę poczekać bo sama nie pojadę mając drugie małe dziecko jestem uzależniona od niego A może i ma on rację
  • mamamariuszka 31.08.14, 12:00
    Napiszę Ci tylko tyle:

    Bardzo fajnie, jeśli dziecko w wieku czterech lat jest takie samo jak jego rówieśnicy. Gorzej jeśli ciągle jest takie samo jak wtedy kiedy miało te dwa lata, a z innymi czterolatkami porozmawiasz już o wszystkim. Czy wtedy według Ciebie i Twojego męża już można stwierdzić, że dziecko jest "naprawdę zaburzone i żyje za szybą"? Czy jeszcze wciąż nie trzeba go "etykietować"?

    Jeśli postanowiliście na razie nie diagnozować to po prostu już o tym nie myśl, nie przejmuj się i nie doszukuj. Może rzeczywiście córeczka nadrobi wszystkie zaległości - czego Wam życzę. W każdym razie dużo baw się z nią i rozmawiaj - to jeszcze nie zaszkodziło żadnemu dziecku :)

    Pozdrawiam.
  • julita165 02.09.14, 13:44
    Napiszę Ci wprost - jak synek mial te 2l i 3 m-ce przeczytałam wszystko co znalazłam w necie na temat autyzmu i oczywiście postawiłam diagnozę. Ponieważ nie mówił zaliczyłam wszystkich specjalistów - psycholog wprost wyśmiała mnie z tym autyzmem. Ja wiem że diagnoza tego zaburzenia to bardzo skomplikowana i nie taka szybka sprawa ale ona powiedziała, że najważniejsze co te dzieci odróznia od innych to dzielenie tzw "pola uwagi" tzn czy dziecko patrzy na to co mu pokazujesz, a także czy innym pokazuje to co go inteesuje czyli inicjuje to wspólne pole uwagi. Mój synek nie miał z tym problemów. Ja nawet pewnych rzeczy nie wychwytywałam ale ta psycholog która go obserwował powiedziała, że on chociaż stał u niej jak słup soli to bardzo wyraźnie kierował wzrok na to co ja, nawet jeśli specjalnie mu czegoś tam nie pokazywałam, powiedziała ze widać wyrażnie że najważniejszym pkt odniesienia dla mojego dziecka jestem ja. Teraz ma 2l i 11 m-cy i nadal kiepsko mówi, raz chce się bawić z dziećmi a raz nie chce i ucieka ale np. ostatnio poszlam z nim do kościoła. A właściwie pod kościól bo jak jest pogoga to wszyscy z małymi dziećmi siedza przed kościołem. Nawet 5 mint nie minęło jak mój synek znalazł sobie kolegę, taki na oko 4 lata - sam go sobie "przygruchał" i bawili się bitą godzinę. Żadne dziecko z autyzmem tak nie postąpi. Poza ty, czwarty tydzień chodzi do przedszkola i opiekunki są zachwycone jaki rozgarnięty, bystry, jak ładnie się bawi, no aż wstyd mi pisać :-) także moim zdaniem nie masz co panikować. Natomiast poszłabym do logopedy. Im szybciej tym lepiej. Dziecko na pewno ma opóźnienie mowy i pod tym względem trzeba mu pomóc
  • Gość: Zszokowany IP: *.dynamic.chello.pl 05.09.14, 20:52
    "gdy podeszłam i połozyłam się obok niej i też uderzałam stopami o ścianę "-sama powinnaś się leczyć.
  • gia2012 06.09.14, 22:14
    A niby dlaczego? Bo dołączyła się do aktywności dziecka? Rety, zastanów się co piszesz. Bo piszesz bzdury.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka