Dodaj do ulubionych

Brak promocji do drugiej klasy

13.12.15, 15:51
Witam wszystkich
Od 1 września moja córka uczęszcza do pierwszej klasy , rozpoczęła edukację jako rocznikowy 6-latek (ur. 26 grudnia 2009). Mamy dopiero grudzień a już zaczynają się schody dotyczące promocji do klasy drugiej, już na dzień dzisiejszy wychowawczyni zaproponowala podpisanie wniosku o powtorzenie pierwszej klasy wg nowej reformy która na takie coś zezwala, twierdzi że młoda słabo sobie radzi i nie jest z tym sama bo jest więcej takich dzieci . Na początku wrzesnia byly problemy z gloskiwaniem ale cwiczylysmy i opanowala ten temat. Na dzien dzisiejszy zna wszystkie poznane dotychczas litery , łączy je ze sobą i wymawia słowa , literujac przeczyta czytanke, nie zawsze poradzi sobie z dłuższym wyrazami ale Stara się bardzo i po kilkukrotnym przeliterowaniu daje radę. Z dodawaniem i odejmowaniem jako tako sobie radzi z pomocą palców, napisze krotkie zdanie ze sluchu . Nie jest dzieckiem pewnym siebie , ma problemy z wykonywaniem poleceń z cwiczen , pisanie niestety nie jest jakieś idealne bo literki nie są kształtne ale czy na tym etapie roku szkolnego mozna juz skreslic dziecko? Bo kartkowki nie są napisane na takim poziomie jak piszą inne dzieci ? Sa 2 i 3 z angielskiego wszystkie testy na 6, wydaje mi się ze problem wynika że słabej koncentracji i braku pewności siebie. Szkoła jako pomoc zaproponowala pedagoga, zdw i logopede. Boję się ze podejmując zła decyzję skrzywdze ja bardzo wiem jak bardzo zzyta jest z klasa , pania i swoja najlepsza przyjaciółka z która jest od przedszkola. Proszę o poradę i opisanie swoich sytuacji
Obserwuj wątek
      • 8ula Re: Brak promocji do drugiej klasy 13.12.15, 16:38
        Ja napiszę jak jest w dk , tutaj jeżeli nauczyciel widzi że dziecko sobie nie radzi to zwyczajnie je zostawia jeszcze na rok i pracują nad tym co mu nie szło , ćwiczą to i dziecko w końcu robi postępy , żaden rodzic nad tym nie ubolewa, takie podejście mają Duńczycy , jest to tylko z korzyścią dla dziecka , jeżeli Twoje dziecko sobie nie radzi to nie odbieraj tego jako jakieś porażki tylko zauważ że w następnej klasie będzie poziom wyższy i wtedy juz zupełnie dziecko sobie nie poradzi mając braki z klasy poprzedniej, porozmawiaj jeszcze raz z nauczycielem , żeby dala wam więcej czasu , może być tak że dziecko opanuje to z czym sobie nie radzi i spokojnie będzie mogło kontynuować naukę w następnej klasie , mnie się wydaje ze takie decyzje powinny być podejmowane raczej pod koniec roku szkolnego a nie po 2 lub 3 mies nauki
    • nevada_r Re: Brak promocji do drugiej klasy 13.12.15, 16:48
      Zasięgnęłabym opinii kogoś innego. Jeżeli dziecko ogólnie sobie radzi, a do tego jest zżyte z resztą klasy, ma tam przyjaciółkę - to nie zdecydowałabym się na jej pozostawienie w pierwszej klasie. I jak piszesz - jest dopiero grudzień, a pani już wie, że dziecko się nie nadaje? Koncentrację i resztę dziecko wyćwiczy.
      • karolina8507 Re: Brak promocji do drugiej klasy 13.12.15, 17:23
        Chodzi głównie o to ze pis przeprowadza reforme i rodzice 6 scio latkow maja prawo poslac je jeszcze raz do pierwszej klasy , nie mam pojęcia czemu już w styczniu chcieliby wiedzieć ilu rodziców się na to zgodzi . Nie będę jej na siłę przepychac do następnej klasy Ale na tym etapie chce dac jej szanse i nie chodzi tu o moje ambicje , zwyczajnie nie chce jej skrzywdzić bo wiem że zzyta jest z klasa i swoja przyjaciółką . Wiem ze jeśli będzie musiała powtórzyć te klase to od września zwyczajnie emocjonalnie będzie jej ciężko bo jest bardzo wrażliwym dzieckiem i trudno odnajduje się w Nowym otoczeniu. Od września widze ogromne postępy watpilam trochę w nią ze względu na problemy z gloskowaniem ale na dzien dzisiejszy radzi sobie z czytaniem. Problemem jest bardzo niska samoocona która od dawna próbuje zmienić chwaląc ja za każdą małą rzecz. Czy u was w szkołach też jest coś takiego jak u mnie ? Czego na tym etapie nauki oczekuje się od dziecka ? Próbując ja odroczyc Pani psycholog stwierdziła że dziecko się nadaje i ma bardzo pozytywna opinie Pani przedszkolanki
          • nevada_r Re: Brak promocji do drugiej klasy 13.12.15, 22:34
            >Natomiast nie sugeruj się przyjaźnią, bo przyjaźnie w tym wieku zawiera sie co moment

            Ale to nie jest powód, dla którego warto rozdzielać te przyjaźnie, które się już utworzyły. Dodatkowo dziewczynka dobrze czuje się w klasie i lubi panią.

            I też uważam, że warto poczekać do końca tej pierwszej klasy - jak sobie nie poradzi, to zawsze można podpisać papier. Ale na razie sobie radzi, średnio, bo średnio, ale zawsze.
            • karolina8507 Re: Brak promocji do drugiej klasy 13.12.15, 23:10
              Nawet bym nie pomyslala by sugerować się przyjaźnią gdy dziecko ewidentnie sobie nie radzi. Chociaż z tym ze przyjaźnie na tym etapie nie są trwałe się nie zgodzę bo to taka przyjaźń jest która trwa już od maluchów 3 latków w przedszkolu :) dla mnie jej postęp jest ogromny i widzę jak bardzo za wzięła się w sobie bo bardzo chce by pani była z niej dumna, przykre to trochę :( bo wiecznie chodzi z tym elementarzem i czyta co chwile choć cały czas jej mowie ze te czytanki ma już do perfekcji opanowane. Mam żal do pani ze jej nie docenia tylko od września ustawiła ja na przegranej pozycji bo nie gloskowala. Problemem są kartkówka bo czasem nie zrozumie polecenia i wychodzi jak wychodzi. W domu robiąc jej swoje kartkówka i tłumacząc pytanie robi wszystko tak jak trzeba. Czy ktoś miał styczność z testem semestralne w pierwszej klasie ?
    • tmk123 Re: Brak promocji do drugiej klasy 13.12.15, 23:52
      Na dwoje babka wróżyła....
      Jeśli możesz poświęcić dziecku więcej czasu przy odrabianiu lekcji to ja bym nie powtarzała klasy.
      Teoretycznie powtarzanie jest dobre. Dziecko będzie starsze, będzie mu łatwiej bo wszystko ma swój czas.
      Ale powtarzanie klasy niezaleznie od" widzi mi się" PiSu zawsze było stygmatyzacją: ten drugoroczny, I tu widzę największe niebezpieczeństwo. Dodatkowo utrata przyjaciół i dziecko nie tylko straci pewność siebie, ale wpadnie w kompleksy jako ta gorsza.
      • karolina8507 Re: Brak promocji do drugiej klasy 14.12.15, 00:10
        Jestem osobą nie pracującą , moge jej poświęcić dużo czasu. Osiadłyśmy troche na laurach w listopadzie bo widziałam duże postępy i myślałam że reszta zrobi szkoła w końcu od tego jest no i tu mój bład , od pewnego czasu znowu zaczęłam z nia przerabiać materiał z lekcji i tłumaczyć czego nie rozumie i jak dla mnie to łapie wszystko szybko , pismo nie jest zbyt piękne niestety ale nie chce jej katować godzinnym cwiczeniam reki . Cały czas boję sie tych kartkówek i testów bo te że ona wie nic nie znaczy gdy pytania nie zrozumie albo Pani idzie z nimi zbyt szybko ;/
        • asiula1987 Re: Brak promocji do drugiej klasy 16.12.15, 10:42
          moj syn ma identycznie. ale niestety to 7latek z koncowki roku, wiec od niego jest wymagane bardzo duzo. ale jest tak samo jak u twojej corki. w domu staram sie przerabiac to co na lekcji, bo czesto sie okazuje (dopiero od niedawna)ze mlody wogole nie wie o co chodzi. i tak jak w domu załapie tak w szkole nie koncentruje sie wogole i oceny sa bardzo slabe. wychodzi na to ze nie rozumie polecen albo sie potrafi sie skupic.
          • jehanette Re: Brak promocji do drugiej klasy 19.01.16, 10:37
            Czy to nie jest chore, że nauczyciel w szkole nie jest w stanie poprowadzić lekcji w taki sposób, żeby uczniowie cokolwiek pojęli? Jak czytam takie wpisy to mnie dobija wizja, że po swojej pracy i szkole dziecka miałabym jeszcze przerabiać z dzieckiem to, co powinno być przerobione w szkole! To jest nienormalne!

            --
            Piękny i Bestia - FB
    • bozenka78 Re: Brak promocji do drugiej klasy 14.12.15, 10:09
      Z opisanych umiejętności córki, nie wynika wcale, że dziecko sobie nie radzi. Mam córkę w klasie sześciolatków i wszystkie dzieci prezentują tam mniej więcej taki poziom. Dużo dzieci w ogóle nie umie pisać ze słuchu, tylko przepisują. Z głoskowaniem też sporo dzieciaków miało problemy, pani mówiła na zebraniu, ale jest coraz lepiej.
      Program pierwszej klasy wcale nie zakłada opanowania płynnego czytania, to jest do wyćwiczenia również w klasie drugiej.
      Ja mysle, ze wasza pani ma zdecydowanie za duze wymagania. Nie zostawiłabym na drugi raz w tej samej klasie.
      • karolina8507 Re: Brak promocji do drugiej klasy 14.12.15, 10:15
        Mi tez wydaje ze opanowanie na początku tych zdolności które posiada wcale nie świadczy o tym ze jest do tyłu ale co poradzic kiedy pani tak twierdzi bo dziecko jest malo aktywne na lekcjach i kartkowki sa na niskim poziomie . Wydaje mi sie ze chca utworzyc chiciaz kilka klas pierwszych i beda nas namawiac do powtarzania roku.
        • magkul99 Re: Brak promocji do drugiej klasy 14.12.15, 11:09
          Ja nie bardzo rozumiem jakie kartkowki robi pani dzieciom sześcioletnim. Moja córka w zeszłym roku jako 6-latek poszła do pierwszej klasy i dzieci nie uczą się z darmowego elementarza ale z elementarza XXI wieku . Dzieci nie miały żadnych kartkowek. Po skończonej części były jakieś testy i to były naprawdę banalne zadania. Pani dzieciom czytała polecenia. Ja myślę, że twoja córka ma pecha że na początku edukacji trafiła na osobę ktora nie bardzo ma pomysł na uczenie dzieci w tym wieku.
          Ale z drugiej strony jezeli ona ma teraz problemy to niestety ale one nie znikną. Czeka cię dużo pracy.
          • karolina8507 Re: Brak promocji do drugiej klasy 14.12.15, 13:23
            Kartkowki u nas sa na pożądku dziennym, z angielskiego już 3 testy mieli tu i dziwo super, wiem też ze w innych klasach trochę inaczej to przebiega. U nas kartkówka to kartkowka, zlepek wszystkiego : liczenie głosek , sylab, pisanie liter, ukladanie zdan z rozsypki wyrazów, łączenie liści z owocami drzew,liczenie, misz masz :/ teraz jej dopiero tłumaczyłem że kartkowka to coś ważnego i musi się starać . A Pani dopiero się uczy nauczania dzieci, jest to jej pierwsza klasa...
            • magkul99 Re: Brak promocji do drugiej klasy 14.12.15, 14:20
              I tu masz odpowiedź dlaczego twoje dziecko ma problemy. To jest ewidentnie ambitna pani na stażu prawdopodobnie po jakiś studiach zaocznych lub podyplomowych nie za bardzo majaca pomysł na uczenie. Poza tym twoja córka może mieć niedojrzaly sluch fonemetyczny i trzeba dać jej czas, ale taki sposób egzekwowania wiedzy może ja dprowadzic do nerwicy i zaburzeń somatycznych (bóle brzucha....). Moja szesciolatka nauczyła się czytać w szkole, ale miala problemy z liczeniem. Pani jej dała czas, 0 stresu i w domu też za dużo z nią nie ćwiczyłam. Jest obecnie w 2 klasie -biegle czyta i fajnie liczy. Ale tu nauczycielka służyła nam pomocą i podkreślała mocne punkty dziecka, a nie dolowala. Ja myślę ze powinnaś iść z tym problemem do dyrejcji.
              • karolina8507 Re: Brak promocji do drugiej klasy 14.12.15, 14:26
                Myślałam o tym słuchu ale opanowała czytanie więc raczej odpada bo słyszy przeliterowane słowa. Raczej problem z koncentracją a tu niby ma pomoc pedagog który do tej pory na zajęciach funduje im kolorowanie. Nie chce walczyć z wychowawczynią , cały czas stosuje się do jej zaleceń - karze cwiczyc cwiczymy , najpierw sama mówi że widzi duże postępy a chwilę potem namawia na powtórkę klasy bo druga klasa jest ciężka.
                • magkul99 Re: Brak promocji do drugiej klasy 14.12.15, 20:32
                  A ja mam wrażenie że pani chce się pozbyć z klasy dzieci ktorym trzeba poświęcić więcej czasu. Powinnaś mieć gdzieś dobre relacje z wychowawcą. Niech ona nie mydli ci oczu tym, że jest miła i chce jak najlepiej dla dziecka.
                  Coś jest nie tak, jeżeli z jednej strony chwali dziecko i widzi postepy, a z drugiej strony daje ci pod nos papier o powtarzaniu klasy. Nie słuchaj, że druga klasa to samo zło, to nieprawda. Moja właśnie w drugiej klasie zaczęła rozwijać skrzydła.
                  • magkul99 Re: Brak promocji do drugiej klasy 15.12.15, 14:25
                    Trzymam kciuki za twoją córeczkę i walcz o nią. Nie daj się spławić. Masz prawo wymagać od szkoły wsparcia. Nic nie tracisz. Jeżeli nie będzie sobie radziła powtórzy klasę i nie odbieraj tego w kategoriach porażki. Ale na tym etapie nic nie jest przesądzone poza tym, ze przydałaby się zmiana pani.
                    • karolina8507 Re: Brak promocji do drugiej klasy 15.12.15, 19:29
                      Dzięki za wsparcie :) nie wiem co wg nauczycielki znaczy że sobie nie radzi zobaczymy czas pokaże . Póki co czyta pisze i dodaje więc podstawy poznała... Póki co widzę że sama nauczycielka nawet nie stara się w nią uwierzyć ...
                      • magkul99 Re: Brak promocji do drugiej klasy 15.12.15, 19:38
                        Jeżeli czyta i liczy to umie nawet więcej niż powinna na tym etapie. Poproś pani o wymagania w klasie pierwszej, albo je ściągnij z inernetu wymagania edukacyjne po klasie pierwszej i porównaj to z umiejetnosciami dziecka na obecnym etapie. Tak przygotowana zacznij robić "rozpierduchę" czyli zgłoś się do pani i zapytaj o co jej chodzi.
                        • karolina8507 Re: Brak promocji do drugiej klasy 15.12.15, 20:46
                          Mam to wszystko w domu , muszę to przestudiowac jeszcze raz . Chodzi o wyniki z kartkowek i nie samodzielną pracę na lekcjach w ćwiczeniach np. Wszystko zgapia od koleżanki :/ taki maly kombinator... moze i by zrobila to sama ale nie wierzy w swoje mozliwosci ogolnie nigdy nie jest pewna tego co robi
                          • magkul99 Re: Brak promocji do drugiej klasy 15.12.15, 21:15
                            Ale to,że przepisuje od koleżanki to znów wina pani, że nie rozsadzi dzieci i nie zabroni im tego. Słowa nauczycielki dla takich maluchów to świętość, więc powiedz pani, zeby na ten temat z dziećmi na lekcji porozmawiala. Poza tym, ty też powinnaś z córką na ten temat porozmawiać, że tak nie wolno, ze musi się starać sama rozwiązywać zadania to wtedy i kartkowki będą lepiej napisane.
    • rycerzowa Re: Brak promocji do drugiej klasy 15.12.15, 23:16
      Karolino, jeśli twoje niespełna sześcioletnie dziecko nauczyło się w ciągu 3,5 miesiąca czytać i pisać, to jest bardzo zdolne, a w dodatku wytrwałe, silne psychicznie.
      Córka we wrześniu nie umiała jeszcze głoskować, a teraz czyta tekst?
      Super!
      Nie zniechęca się trudnościami, brakiem pochwał nauczycielki, a jest to dla niej sygnał, że musi więcej pracować?
      Podziwiam.

      Rozumiem, że nauczyciele dostali prikaz, by młodsze, słabiej sobie radzące dzieci zostawić na drugi rok, bo inaczej będzie za mało pierwszych klas, i dla niektórych zabraknie pensum, ale bez przesady! Nie kosztem zdolnych dzieci.
      Nie dajcie się!

      Wnuczka brata poszła do szkoły jako 6,5-latka. Ze wszystkim radziła sobie dobrze, szczególnie z liczeniem - oprócz czytania. Nie rozumiała, że B i A to jest "ba", synteza nie dojrzała.
      Doświadczona wychowawczyni zapewniała rodziców, że nie ma potrzeby się martwić, dziecko jest dobrze rozwinięte, spokojnie ćwiczyć, poczekać, aż skończy 7 lat. I tak się stało, po 7. urodzinach dziewczynka "zaskoczyła", teraz jest w II klasie, czyta płynnie.
      Twoje dziecko też zaliczy skok rozwojowy po skończeniu 7 lat. Da sobie radę w II klasie.
      • karolina8507 Re: Brak promocji do drugiej klasy 16.12.15, 09:17
        Miło ze Pani myśli o tym tak pozytywnie od razu cieplej na sercu... szkoda że Pani tak na to nie patrzy i jak dla niej każde dziecko powinno to już umieć , na duży skok i postęp nie patrzy ... ćwiczy dużo i chce się uczyć ale nie jest tak ze nie mówi : Pani i tak mnie nie pochwali, przeczytajac czytanke twierdzi uparcie ze źle ja przeczytała że nie umie... i tak w kółko a ja uparcie jak mantrę powtarzam że jest najlepsza i Pani też tak myśli tylko tego nie mowi... wcześniej pisałam o samodzielnej pracy ze spisuje od kolerzanki i to tez nie wiadomo jak zrobic by bylo dobrze bo jak tylko mówię ze trzeba będzie je rozwodzić to jest placz, wytlumaczylam jej ze ma pracowac sama zobaczymy jak bedzie dalej , dla Pani to też jest wielki problem bo wtedy widzi że ona nie umie sama zadania zrobic .... Pani nie ma doświadczenia można by napisać że zdobywa je na naszych dzieciach...
      • saszanasza Re: Brak promocji do drugiej klasy 23.01.16, 09:51
        Zgadzam się z rycerzową. Pani nie nadaje się do uczenia, poza tym najprawdopodobniej chodzi o sztuczne zapełnienie kolejnego rocznika. Twoje dziecko całkiem dobrze sobie radzi, widać że jest progres. Ja bym zmienila "wychowawczynię", bo z tą, to cofnięcie nic nie da...ciągle będzie niezadowolona, bo zwyczajnie nie nadaje się do uczenia

        --
        "Kobiety nie tyją. Zwiększają jedynie erotyczną powierzchnię użytkową."
    • rycerzowa Re: Brak promocji do drugiej klasy 17.12.15, 00:28
      A czy pani te inne, "nieradzące sobie" dzieci, też chce zostawić na drugi rok?
      Przypuszczalnie tak, bo szkoła chce mieć jakieś normalne pierwsze klasy, przynajmniej pod względem liczebności.
      Widzisz, jak to jest - zamieszanie polityczne powoduje, że człowiek nie ufa opiniom osób, które dziecko powinny znać - wychowawcom w przedszkolu, nauczycielom w szkole.
      Nie odroczyłaś dziecka, bo uwierzyłaś paniom z przedszkola, że córka nadaje się do szkoły.
      Teraz wahasz się, czy uwierzyć nauczycielce, że mała sobie nie radzi.

      Oczywiście, niezależny od szkoły (może prywatny, psycholog) oceni poziom dziecka.
      Ale tak na oko sama widzisz, ze mała sobie radzi.
      Naprawdę nie jest łatwo w ciągu 3,5 miesiąca załapać czytanie i pisanie, zaczynając w zasadzie od zera, bo we wrześniu mała nie umiała nawet głoskować.
      Nawet fakt, że dziecko ściąga na sprawdzianach, świadczy o jej inteligencji, o sprycie, mimo że to naganne moralnie.
      Mnie nieodmiennie oburza ta wszechobecna rywalizacja, konkurencja, ten reżim, te sprawdziany od pierwszych miesięcy pierwszej klasy.
      Tego nie ma w cywilizowanych krajach!

      W miarę możliwości chroń dziecko przed uczestnictwem w wyścigu, który jest nieuczciwy, bo twoje dziecko jest najmłodsze w klasie, i choćby wychodziło z siebie, nie dorówna starszym, równie zdolnym. Kiedyś ta różnica się wyrówna, ale teraz jest bardzo widoczna.
      Powiedz jej, że jest najmłodsza, i że nie musi gonić starszych, bo to nie ma sensu.
      Uczy się dla siebie, nie dla stopni, nie dla opinii pani.
      Powiedz jej, jakie są wymagania dla dzieci z pierwszych klas, co musi umieć absolwent pierwszej klasy. Na pewno temu sprosta
      Reszta jest nieistotna, stopnie z pierwszej klasy nie maja znaczenia, tak jej powiedz, pokazując swoje świadectwa z podstawówki.

      Może byłoby lepiej, gdyby była odroczona, ale teraz podobne dywagacje nie mają już sensu.
      Myślę, że powtarzanie klasy przez w sumie zdolne dziecko jest nieporozumieniem, a przy tym marnowaniem jego potencjału. Z niedojrzałości się przecież wyrasta.

      Na wszelki wypadek pogadaj z jakimś dobrym psychologiem, przede wszystkim po to, byś wiedziała, jak postępować z córka, jak wzmocnić jej samoocenę, jak się nie dać trudnościom , jak się nie dać szkole.
      • karolina8507 Re: Brak promocji do drugiej klasy 17.12.15, 09:46
        Taak, też chce je zostawić a raczej wyjść z propozycją powtarzania ... zastanawia mnie wielka rozbieznosc miedzy tymi jej dziećmi słabymi , bo co poniektore z tych słabszych mają problem z poznawaniem liter a co dopiero miwic o czytaniu. Corka wrocila po chorobie do szkoly i w ten sam dzien miala kartkowke z pisania , działań matematycznych i czytania, gdyby miała skrzydła to mogła by latać bo Pani ja pochwalił i dała 5tki. Tak nie wiele trzeba by zmobilizować dziecko. Dziękuję za rady postaram się spotkać z jakimś psychologiem który pomoże nam jakoś wejść w ten okres gotowości szkolnej. Chociaz na tym etapie widze jakis skok do przodu :)
        • akn82 Re: Brak promocji do drugiej klasy 23.12.15, 21:08
          Pani popełnia błędy dydaktyczne. Nie robi się takich sprawdzianów. Albo tylko matma, albo tylko czytanie albo tylko pisanie. Wydaje mi się że twoje dziecko może nie odbiegać wcale od normy tylko dydaktyka jest niewłaściwa.
    • fiamma75 Re: Brak promocji do drugiej klasy 22.12.15, 21:59
      Pani jest nadambitna.
      Kartkówki u 6latków?
      To dopiero moja córka ma w 3 kl. (9latka)!
      Syn, 6latek, płynnie czyta i liczy, pani daje mu dodatkowe zadania, ale nawet jemu nie robi żadnych kartkówek, jedynie ma dodatkowe ćwiczenia z pisania po uzgodnieniu ze mną (z tym ma problem)! Inne dzieci dopiero się uczą powoli, bez nacisku, bez kartkówek.
      --
      My oraz Starsza i
      Młody
    • kj-78 Re: Brak promocji do drugiej klasy 24.12.15, 22:46
      I wlasnie dlatego zawsze sa i beda wojny o szesciolatki w polskich pierwszych klasach. Nauczyciele (i wiekszosc rodzicow) nie rozumieja, ze mozna uczyc w calkiem inny sposob i osiagac rownie dobre efekty. Moja szesciolatka chodzi do norweskiej pierwszej klasy. Zna duzo wyrazen po angielsku, liczy, zna kolory, zwierzeta owoce - bo spiewaja o tym mnostwo piosenek i bawia sie kukielkami, ktore do siebie mowia. Czytac i pisac sama sie nauczyla wiosna - wiec dostaje razem z garstka juz czytajacych inne prace domowe, niz reszta klasy, ktrora poznala moze z polowe liter do grudnia. Kaligrafii nie ucza sie w ogole. Nacisk kladziony jest wylacznie na czytanie krociutkich tekstow i pisanie tego, co sie chce przekazac innym (bo to jest glownym celem umiejetnosci pisania, i sprawia wielka frajde dzieciom). Pisanie sposobem jak najlatwiejszym. Kaligrafia jest w drugiej klasie, jak dzieci juz dosc dobrze poznaja litery i reka im sie troche przyzwyczai do pisania. Nie ma ocen, kartkowek, porownywania i sprawdzania. Jako rodzic nie wiem NIC o innych dzieciach w klasie i ich umiejetnosciach (oprocz tego czytania, bo rozumiem, ze moja corka czyta lepiej niz wiekszosc dzieci, ktore sa na etapie laczenia liter). Przewy maja, kiedy potrzebuja (dzwonki sa dla starszych klas), rozne stanowiska pracy: w kolku wokol pani, siedzac na dywanie, siedzac w lawkach. W srody calodzienna wycieczka do lasu i lekcje przyrody na powietrzu. Czasem siedza po kilkoro, czasem kazde oddzielnie - ciagle to zmieniaja, zeby dzieci dobrze sie ze soba poznaly i uczyly wspolpracy ze wszystkimi.

      Bardzo Ci wspolczuje niepedagogicznej pani. Ja bym dziecka nie zostawiala, tylko powaznie z pania porozmiawiala na temat jej metod... Pani pewnie bezdzietna, oprocz braku doswiadczenia zawodowego :/

      --
      Elunia 01.07.2009
      Martin 04.01.2011
    • Gość: Antonina Re: Brak promocji do drugiej klasy IP: *.centertel.pl 03.01.16, 08:15
      Szkoły mają jawny interes w pozostawieniu jak największej grupy dzieci w pierwszej klasie. Inaczej nie będzie etatów dla nauczycieli. Absolutnie nie sugeruj się słowami nauczyciela. Pani nie zależy teraz na dobru dziecka, a na pracy dla jej koleżanki z pokoju nauczycielskiego. Pracuj z dzieckiem, nadrabiaj ewentualne braki.
      Jeśli nie będziesz pewna, przed samym końcem roku udaj się do prywatnej poradni, (państwowe mają sugerować zostawianie) i wtedy decyduj.
      Przez pół roku, jakie zostało, dziecko może nauczyć się wszystkiego.
      A pani póki co powiedz, że zupełnie nie bierzesz takiego rozwiązania pod uwagę, bo inaczej kobieta córkę na straty, bo za rok się nauczy. Zdanie możesz zmienić nawet w czerwcu.
      • karolina8507 Re: Brak promocji do drugiej klasy 20.01.16, 19:30
        Po podsumowaniu semestralnym jestem zszokowana. Dwa miesiące temu sugerowano mi pozostawienie w pierwszej klasie ze wzledu na trudności w nauce , wzięliśmy się do pracy corka nadrobila wszystko tak jak pisałam wyżej , ale pojawia się kolejny pretekst nazwany " niedojrzaloscia szkolna " . Czyli wiedzą nadąża za programem ale jest niedojrzala emocjonalnie bo nie odpowiada na pytania tylko się wstydzi bo jest malo aktywna i jak ona wypracowania będzie pisać w 2 klasie :/ na siłę chce mi wbić żebym ja zostawiła . Wygląda to tak ze serio się na nią uwziela . Ocena opisowa jest dobra
        • rycerzowa Re: Brak promocji do drugiej klasy 20.01.16, 23:53
          Karolino, poczytaj na Starszym dziecku kilka wątków na ten sam temat.
          Szykuje się wielka wtopa, brak uczniów w pierwszych klasach, to na siłę chcą zostawić pierwszaków, nawet dobrych, na drugi rok. Nawet dobrych uczniów, piątkowo-szóstkowych.
          Czy to nie granda?
          Ale z drugiej strony nie można wykluczyć, że w wyjątkowych przypadkach byłoby to z pożytkiem dla dziecka. Ale dla którego? Bądź człeku mądry!
          Tylko niezależna opinia psychologa-pedagoga!
    • Gość: Anna1207 Re: Brak promocji do drugiej klasy IP: 78.10.75.* 08.03.16, 01:28
      Czy któreś z rodziców jest w takiej sytuacji ze dziecko radzi sobie dydaktycznie tylko jest bardzo nieśmiałe , nie udziela siecią lekcjach ogolnie bardzo wrażliwe , a wychowawcą cały czas sugeruje by zostawić jeszcze rok w pierwszej klasie ? Wariuje już przez to wszystko , zostawię... dopiero zamknie się w sobie , nie jest orłem ale radzi sobie z nauką ...
    • Gość: Anna1207 Re: Brak promocji do drugiej klasy IP: 78.10.75.* 08.03.16, 01:35
      Dodam że jest to dla mnie takie chore ... zostaliśmy poinformowani o możliwości powrotu do pierwszej klasy , decyzje mamy podjąć do końca marca i każdy to wie , niby nasz wybór ona nie naciska nie nakłania ale jednak.... Tak się czuję. Mam umowiona wizytę u psychologa w ośrodku na dniach zobaczymy co powie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka