Dodaj do ulubionych

Dziecko wyrzuca jedzenie - pomocy!

20.03.17, 11:49
Bardzo Was prosze o rade, bo juz nie wiem co robic.

Moj prawie 1,5 roczny synek wyrzuca jedzenie na podloge, praktycznie przy kazdym posilku. Borykamy sie z tym praktycznie od czasu kiedy nauczyl sie sam jesc raczka (czyli od okolo 9 miesiaca zycia). Synek podczas posilkow siedzi w swoim krzeselku do karmienia, jest ono wygodne i dostosowane do jego wieku/wzrostu.

Czasami wyrzuca zeby zwrocic na siebie uwage, czasami ze zlosci, czasami sami nie wiemy dlaczego. Nikt go tego nie nauczyl, wrecz przeciwnie, staramy sie mu tlumaczyc i pokazywac co robic z jedzeniem na ktore nie ma ochoty (np. odlozyc na brzegu tacki, dac mamie do reki, wrzucic do specjalnie do tego celu przygotowanego kubeczka). Nic nie dziala.

Sytuacja jest o tyle dramatyczna, ze synek jest niejadkiem ktorego jadlospis jest (z jego wyboru) bardzo ograniczony. Dodatkowo, synek nie daje sie karmic lyzeczka (wszelkie proby podania mu czegokolwiek lyzeczka prosto do buzi koncza sie histeria), wiec mozecie sobie wyobrazic jak uboga jest ta dieta bez zup, budyniu, jogurtu i innych (pol)plynnych potraw.

Najgorsze jest to, ze syn wyrzuca jedzenie niezaleznie od tego czy jest glodny czy nie. Najpierw wyrzuci, a potem domaga sie zeby mu dac cos innego, pokazuje palcem co by chcial, czesto chce cos z mojego lub meza talerza, nie wazne ze jemy dokladnie to samo co on. Jak poloze mu jedzenie bezposrednio na stoliku to zgarnia je na brzeg i potem wyrzuca pojedyncze kawalki, jezeli jedzenie jest podane na talerzu/w miseczce to rzuca talerzem.

Jak probujemy go powstrzymac przed wyrzucaniem, np. zabieramy talerz, trzymamy raczke, to jest histeria.

Jako rodzina nie jestesmy w stanie zjesc ani jednego posilku w spokoju, ciagle sa nerwy, histeria i sprzatanie. Co na to poradzic?
Edytor zaawansowany
  • 20.03.17, 11:58
    Poczytaj sobie o rozwoju dziecka i nie próbuj wymagać od dziecka rzeczy niemożliwych. Pod krzesełko podłóż ceratę. Sytuacja nie jest dramatyczna. Dawajcie dziecku b. małe porcje i dokładajcie w miarę potrzeby i przestańcie nauczyć dziecka czegoś, na co nie jest gotowy. Owszem, dramatyczny jest problem, ale z dorosłymi, którzy nie rozumieją , że 1,5 roczniak przy jedzeniu= zabawa i sprzątanie, a nie maniery dyplomaty.
  • 20.03.17, 12:08
    Chyba zle zrozumialas moj wpis. Nie oczekuje od synka ze bedzie wszystko ladnie jadl jak dorosly bez ani jednej okruszynki pod stolem. Prosze nie probuj mnie pouczac o rozwoju dziecka, bo wiem jak taki maluch moze sie zachowywac. Chodzi mi o rzucanie KAZDYM rodzajem jedzenia, ZAWSZE, bez wzgledu na glod. To jest juz problem, bo jakos dziecko musze nakarmic, a to jest w obecnej sytuacji bardzo trudne. Nie mowiac juz o tym jak bardzo utrudnia to wszelkie wyjscia, podroze itp. gdzie nie mam ani mozliwosci polozenia ceraty, ani dyzurnego mopa.
  • 20.03.17, 13:36
    A próbowałaś podać mu jedzenie do buzi ręką a nie łyżeczką? Moja starsza córa też ńie nienawidziła łyżeczki - bardzo długo karmiłam ją ręką. A może mały zwyczajnie się nudzi w krzesełku i stąd to rzucanie? Córa też najchętniej jadła by albo w biegu albo robiąc milion czynności naraz. Siedzenie i jedzenie to była dla niej kara. Zaraz to się posypią gromy ale ja dawałam jej zabawki i karmiłam ręką. Wyrosła z tego dziś je sama a i wybredna nie jest.
  • 20.03.17, 14:06
    To dajesz mu do ręki cokolwiek i karmisz. Nie kładziesz jedzenia przed dzieckiem, widocznie jest za małe. Nie widzę możliwości rzucania jedzeniem, które Ty trzymasz - najwyżej nie zje.
    No i karm dziecko o innych porach niż sama jesz.
    I tak, podróże i wyjścia z 1,5 rocznym dzieckiem są bardzo trudne.
  • 20.03.17, 14:25
    Dziekuje za odpowiedzi. Tak, karmienia reka probowalam i probuje nadal, ale z marnym skutkiem, bo synek odwraca glowe, zaciska usta i koniec. Po kilku probach jest krzyk. Zazwyczaj i tak staram sie zeby mial rece czyms zajete to wtedy zje chociaz kilka kesow "tak przy okazji". Jednak jezeli chodzi o karmienie poza krzeselkiem, to raczej jest to niemozliwe, bo synek i tak chce miec jedzenie w rekach, wszedzie biega, zostawia to jedzenie na podlodze i bawi sie czym innym. W rezultacie, sprzatam cale mieszkanie po takim posilku, bo wszystko jest brudne, jak nie od pozostawionych kawalkow, to od brudnych raczek.
  • 20.03.17, 16:02
    Jak dziecko odwraca głowę, to znaczy, ze nie chce jeść. Wtedy należy przestać karmić. Dzieci nie umrą z głodu, a stają się niejadkami właśnie dlatego, że rodzicom za bardzo zależy , aby zjadły "chociaż kilka kęsów".
    Być może dziecko zachowuje się tak, bo jest zestresowane karmieniem. Może, gdyby zostawić go sam na sam z talerzem (i ceratą na podłodze), to zjadłoby więcej. Być może, gdyby nie zjadło nic, to potem byłoby głodne. A "kilka kęsów" to dla 1,5 roczniaka pełna porcja - obiadowa porcja w tym wieku to np 1,5 pieroga.
  • 21.03.17, 10:29
    Na rzucanie talerzem polecam, albo trzymanie tego talerza, albo kupienie porządnej miski z dużą przyssawką, tak aby nie miał szansy oderwać jej od stołu.
  • Gość: wikata IP: *.petrus.pl 22.03.17, 19:26
    nasz kazda przyssawke odrywal. po prostu pilnowalismy, czesto dostawal tez na blacie krzeselka. Ale juz nie rzuca talezami od jakiegos czasu- wylac sie zdarza.
  • 22.03.17, 23:25
    Zgadzam się z Tobą...kładzenie jedzenia na blacie bez talerza też jest dobrym rozwiązaniem.
  • Gość: wikata IP: *.petrus.pl 22.03.17, 19:23
    Moj syn ma 19 m-cy i powoli przestaje wyrzucac, po miesiacach tlumaczenia zaczal odkladac na brzeg talerza. teraz za to przyszla pora na bunt przeciwko krzeselku do karmienia- ale widze ze jak nie odpuszczasz to powoli przechodzi. nie da sie tak od razu i na sile- troche cierpliwosci!! a co do ilosci jedzenia- bywaja dni ze mam wrazenie iz nic nie je, sa dni gdy nadrabia. nie je warzyw gotowanych, surowych- najlepiej miesko i rosol z makaronem, natomiast nie tworzymy mu jedzeniowego terroru. Tylko slodyczy nie dostaje- zeby nie nadrabial pustymi kaloriami.
  • 23.03.17, 06:15
    1,5-roczny synek podczas posiłków wyrzuca jedzenie na podłogę! Co robić?

    Zbierać...
  • 23.03.17, 09:44
    Dla mnie to wygląda jak próby zabawy: ja wyrzucam, mama podnosi, sprząta, ja wyrzucam, mama tłumaczy. Fun jak w grze w ping ponga :D Spróbuj nie zwracać uwagi, a zamiast tłumaczenia spokojnie informować: marchewka leży na podłodze. Zrzuciłeś marchewkę, jest teraz brudna.

    Powtarzajcie sobie, że zdrowe dziecko się nie zagłodzi. Minie mu :) Nie znam żadnego dorosłego, który rzucałby jedzeniem zamiast jeść ;)

    A etykietka niejadka nie pomaga, wiem z doświadczenia. Dzieci wiedzą lepiej, ile i co powinny jeść, są badania na ten temat :)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.