Dodaj do ulubionych

Zabranie dziecka od dziadkow

03.05.17, 12:50
Witam.
Jestem ojcem dziecka z innego zwiazku, ktore mieszkalo ze mna i dziadkami.
Poznalem kobiete, z ktora mieszkalem pol roku, a po tym czasie dostalismy mieszkanie.
Uznalismy, ze moj syn bedzie u nas, wzielismy go i okazalo sie, ze dziadkowie nie do konca zabali o jego zdrowie i wychowanie.
Nie byli dla niego zli, ale nie zadbali do konca o jego wychowanie.
Wzielismy go pierwszy raz na dwa cale dni (nocowal u dziadkow jeszcze), a teraz od 2 dni juz tutaj spi.
Moja partnerka mowi, ze dobrym sposobem zeby go oduczyc dziadkow i zlych nawykow, ktore oni mu wpoili bedzie odizolowac go na jakis czas od nich.
Jest bardzo ciezka sytuacja, bo jestem miedzy mlotem, a kowadlem.
Nie wiem, czy ma racje do konca. Chcialem isc z nim i z babcia dzisiaj na spacer na godzine, ale ona mowi, ze to zly pomysl i przez jeszcze chwile on musi zostac tu bez kontaktu z nimi...
On nie jest tu smutny, bawi sie i w ogole, ale chodzi glownie o babcie. Bardzo teskni.
Partnerka mysli, ze jak on ja zobaczy zaczna sie nowu cyrki i to, czego go teraz uczymy znowu sie pogorszy.
Chcialbym zeby ktos bardzo dokladnie odpowiedzial mi na pytanie co zrobic? Co jest dla niego dobre.
Dziekuje, pozdrawiam. Andrzej.
Edytor zaawansowany
  • 03.05.17, 18:12
    Przede wszystkim nie dziadkowie nie zadbali o dziecko, ale Ty. Mieszkałeś z dzieckiem, prawda? To nie obowiązkiem dziadków było dbać o jego zdrowie i wychowanie, tylko Twoim. Nie wywiązałeś sie z elementarnego obowiązku, nie zwalaj winy na dziadków.
    Dziecko kocha dziadków, są dla niego równie bliską rodziną, co Ty. Dziadkowie przez wiele lat zastępowali Cię w obowiązkach, które najwyraźniej zaniedbałeś i kochają wnuka. Absolutnym okrucieństwem jest teraz izolować dziecko od ludzi, których kocha. W imię czego?
    Nie dziadkowie wpoili w dziecko złe nawyki, tylko Ty nie zadbałeś o dziecko nawet o tyle, aby zobaczyć, zę ma złe nawyki, albo próbować im przeciwdziałać. Jeśli należy od kogoś izolować dziecko, to od Ciebie i Twojej partnerki, która uważa,z ę ważniejsze jest mieć grzeczne dziecko, niz szczęśliwe. Zastanowiłabym sie, czy osoba, która do tego stopnia nie liczy sie z uczuciami dziecka powinna je wychowywać - moim zdaniem nie. Ja bym zastanowiła sie bardziej nad związkiem z partnerką, niz na tym, czy dziecko ma prawo widywać dziadków, których kocha i czy dobrym odwdzięczeniem sie dziadkom za to, że zastąpili Cię w Twoich elementarnych obowiązkach będzie zakaz widywania wnuka.
  • 15.06.17, 11:50
    Dokładnie tak!!!
  • 03.05.17, 21:39
    Jesteś klasycznym trollem...bo coś takiego co opisujesz nie mieści mi się w głowie...
  • 04.05.17, 17:03
    Mozliwe, bo ma cyferki. Cyferkowe trolle zawsze w modzie.
  • 04.05.17, 22:28
    Składnię też ma wybitną, w sam raz pasuje do gimbazy (przepraszam gimnazjalistów, bo znam wielu fajnych ludzi w tym wieku)...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.