Dodaj do ulubionych

8-latek nie chce rodzeństwa

02.08.17, 11:16
Witam,

Chciałabym poprosić o poradę, jak rozmawiać z 8-letnim synem, który chce zostać jedynakiem. Kiedyś bardzo chciał mieć rodzeństwo, bardzo często pytał kiedy urodzę dzidziusia, teraz wszedł w jakiś taki bardziej świadomy okres, że w ogóle nie chce o tym słyszeć.

A tymczasem ja... jestem w 3 miesiącu ciąży. Po pierwszym trymestrze zamierzamy powiedzieć o tym synowi, ale ostatnio było kilka takich luźnych rozmów, które zresztą on rozpoczynał, że już nie chce mieć rodzeństwa, że np. w przyszłości nie chciałby dzielić się naszą działka nad jeziorem, bo ją bardzo kocha, a tak to by były kłótnie kto kiedy może tam przyjechać (mamy niestety taki przykład na działkach - u sąsiadów dorosłe już rodzeństwo ma właśnie ten problem).

Tylko nie piszcie proszę, że wychowałam egoistę. To bardzo wrażliwe dziecko, dorośli (nauczyciele, wychowawcy) go uwielbiają, dobrze się uczy itd. A że jest naprawdę wrażliwy, boję się że ta informacja może jakoś źle na niego wpłynąć :/

Potrzebuję konkretnych porad, przykładów, najlepiej od psychologa lub rodziców, którzy mieli podobny problem.

Nie wiem skąd mu się wzięły takie lęki. W jego klasie tylko troje dzieci nie ma rodzeństwa, pozostali, w tym najlepszy kolega, mają.

:(
Edytor zaawansowany
  • 02.08.17, 15:53
    Prawdopodobnie przypadkowe rozmowy z ostatniego czasu to efekt tego, ze syn domyśla się, ze jesteś w ciąży, ale nikt mu nie powiedział prawdy. Jest zaniepokojony. Powiedz mu wprost, że jesteś w ciąży, nie czekaj. Lęki mogą wynikać z tego, ze syn wie, ze coś się dzieje, ale nie wie co.
  • 02.08.17, 17:15
    Miałam podobnie z synkiem , był czas kiedy pytał o rodzeństwo , kiedy będzie , czy to będzie brat czy siostra , raz mówił ze chciałby siostrę a za chwile ze woli brata , po czym minął jakiś czas i było ze on nie chce ani brata ani siostry , kiedy zaszłam w ciąże to dopiero powiedzieliśmy mu o tym z mężem kiedy wrocilismy od lekarza ze zdjęciem usg , jakaż była jego radość , głaskał brzuch , mówił ze zostanie starszym bratem , i tak jest do tej pory , wita się z przyszłym braciszkiem , głaszcze , całuje brzuch , to jest niesamowite , moja rada powiedzcie mu z mężem o ciąży , pokażcie zdjęcie , zachowujcie się normalnie , niech synek uczestniczy w całej ciąży , nie martw się na zapas , dzieci maja różne fazy , trzymam kciuki
  • 02.08.17, 21:43
    Kobieto przecież Ty jesteś już w ciąży - nie że planujesz i że może będzie kiedyś rodzeństwo. Rodzeństwie będzie i to za kilka miesiącu. Poprostu normalnie powiedz synowi że jesteś w ciąży że za pół roku przestanie być jedynakiem i tyle. Przecież to dziecko nie musisz go pytać o pozwolenie na drugie dziecko. Pozatym 8 latek to już duży chłop i nie sądzę żeby perspektywa posiadania rodzeństwa zle na niego wpłynęła. Bedzie miał pół,roku żeby się z tym oswoić i pogodzić.
    Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu że matki chłopców mają na ich punkcie niezłego fiołka ;)
  • 03.08.17, 20:27
    Zgadzam się z Verdaną, o dziwo :-)
    Mam znajomych, których córka cały czas utwierdzała ich w przekonaniu, że nie cierpi małych dzieci i niech im nawet do głowy nie przyjdzie by sprawili jej rodzeństwo. Miała właśnie 8 lat gdy urodziła jej się siostra. Podobnie jak Ty, bali się ją poinformować o ciąży i kiedy to zrobili, ona im powiedziała, że już wie, domyśliła się i jest zła, że tak długo jej o tym nie mówili. Podobno chwilę to trwało, ale w końcu zaakceptowała ten stan rzeczy. Twój syn też będzie musiał i przedłużanie tego nie ma sensu. A nuż Was zaskoczy, pozytywnie rzecz jasna! Tego Wam życzę i gratuluje ciąży!

    --
    Drobnostka, Mama Natki i Ali
  • 12.08.17, 14:09
    jeśli on ma już 8 lat, to z psychologicznego punktu widzenia będziesz miała dwójkę jedynaków, a nie rodzeństwo. I nie dziwię się małemu, że nie chce się dzielić rodzicami, domem, działką itp. - bo choćby nie wiem jak był wrażliwy, to jednak został wychowany jak jedyne dziecko w rodzinie. Żadnych dobrych rad nie mam, ale myślę, że jest już na tyle duży, że pewne rzeczy będzie w stanie zrozumieć, może kiedy urodzi się dziecko i włączy się w opiekę nad nim, to serce trochę mu zmięknie ;)
  • 10.09.17, 13:56
    Ja byłam takim dzieckiem. Miałam 11 lat i 2 lata młodszego brata, o którego byłam strasznie zazdrosna. Kiedy moja mama zaszła w kolejną ciążę, rodzice długo mi o tym nie mówili. A ja przeczuwałam co się dzieje, ale bałam się zapytać. Strasznie to przeżywałam, płakałam po nocach. Bałam się, że rodzice zaczną mnie mniej kochać. Wszystko mi przeszło, kiedy moja malutka siostra pierwszy raz zasnęła mi na rękach.

    Ja bym powiedziała o ciąży jak najszybciej i przy każdej okazji pokazywała synowi, że bardzo go kocham. I starałabym się, żeby nie wyczuł we mnie żadnego lęku ani zdenerwowania, tylko spokój i pewność, że wszystko będzie dobrze. To jedyne, co można zrobić. Nie da się ochronić dziecka przed wszelkim cierpieniem i dobrze, jeśli się nauczy radzić sobie z takimi uczuciami.
  • 10.09.17, 15:04
    Nie cackać się i po prostu powiedzieć jak najszybciej, żeby miał jak najwięcej czasu, by się z tą myślą oswoić. Wszystko zrozumie ale w swoim tempie. Nieważne czy mu się to podoba czy nie, bo to już jest duży chłopak i czas najwyższy uczyć się, że w życiu nie zawsze jest tak, jak by się chciało i trzeba się umieć dostosowywać do nowych sytuacji.
  • 06.10.17, 15:44
    Pozostaje Ci tylko oddać nowe dziecko do adopcji. Przecież syn nie chce rodzeństwa.
  • 06.10.17, 16:36
    Nie muszę :)
    Dzięki wsparciu pozostałych dziewczyn.
    Ale dzięki za próbę pomocy, spoko, nie każdy ma do tego smykałkę, ważne że próbowałaś :)
    Pozdrawiam ciepło.
  • 10.10.17, 15:02
    U nas bardzo podobna różnica wieku. Syn nigdy nie chciał rodzeństwa, nie pytał o nie, nie domagał się. O ciąży powiedzieliśmy mu jak skończyłam trzeci miesiąc. Był zaskoczony, i dość negatywnie nastawiony. Z czasem wywnioskowaliśmy dlaczego. Otóż w klasie ma kilku kumpli, którzy mają sporo młodsze rodzeństwo, i to oni uświadamiali mojego syna, że: będzie się musiał opiekować, rodzice troszczą się tylko o to małe, młodsze zabiera zabawki, drze zeszyty i ciągle płacze. Powoli mu odkręcam to myślenie, że jakie będzie nasze małe to my nie wiemy, i nie ma się co martwić na zapas. Dużo mówimy (tak niby przy okazji) o tym jak starszy był w brzuchu, jak się urodził itp. On to uwielbia.
    Nie zmieniło się jego nastawienie diametralnie, gdyż dzieci w tym wieku wiedzą, że stracą część przywilejów. Ale już nie jest taki na nie, raczej neutralny.
    Jak się urodzi, to się ułoży. I ja w to wierzę :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.