Dodaj do ulubionych

7 latek kompletnie nie słucha :(

14.11.07, 18:12
Mój syn ma 7 lat, mamy z nim problem bo on zupełnie nie słucha. Kiedy proszę
go żeby cos zrobił to on zupełnie się zlewa na to, mozna mówić po 10 razy i
jak nie rykne to nie rozumie. Co mamy zrobić żeby zaczął słuchać?? HELP
Edytor zaawansowany
  • justii00 14.11.07, 19:27
    moj do tego wszystkiego mi jeszcze pyskuje a ma 6 lat.W zerowce
    natomiast pani go wychwala.
  • gabrielle76 14.11.07, 20:54
    W szkole moje dziecko tez jest aniołem, posłuszny, miły , grzeczny aż trudno
    uwierzyć że to to samo dziecko :)
    A w domu diabeł, nie słucha, klaps, kary nie skutkują :/ juz nie wiem jak na
    niego wpłynąć
  • justii00 14.11.07, 21:29
    Pani psycholog mi powiedziala ze uklad nerwowy dziecka nie jest w
    stanie wytrzymac BYCIA GRZECZNYM i w szkole i w domu,poniewaz
    starajac sie byc grzecznym w szkole wklada w to jednak bardzo wiele
    wysilku(psychicznego)Ja mam jeszcze 5 mies synka i czasami jest
    bardzo nerwowo.Starszy mam wrazenie ze mnie czasami terroryzuje
    (daj,cicho badz,nienawidze cie itp)A wydaje mi sie ze jestem dosc
    surowa matka wiec nie wiem dlaczego tak jest,czasami jest
    ciezko.Karam natychmiast np wylaczeniem ulubionej bajki.No wtedy
    przeprasza ale za chwile zapomina i jest to samo.Czasem po 10 razy o
    cos prosze a juz o sprzataniu po sobie nie wspomne...
  • gabrielle76 15.11.07, 11:08
    Ja mam 3 dzieci , mój 7 latek jest środkowym dzieckiem od roku ma siostrę i tak
    sobię myślę że może jest zazdrosny i stąd jego niegrzeczne zachowanie :/
  • Gość: lina IP: *.eranet.pl 19.11.07, 23:20
    Z moim 7 latkiem mam identyczne problemy. W domu toczymy nieustanną wojnę o
    wykonanie każdego polecenie . Jest to strasznie męczące ale przynajmniej wiem że
    moje dziecko czuje się w domu swobodnie i nie boi sie odreagować. Obawiam się że
    niema na to skutecznej rady trzeba to po prostu przeżyć.
  • monikawet 19.11.07, 23:34
    A może prosta zasada:"nie ma kary ,nie ma miary?".Egzekwować,egzekwować i
    jeszcze raz egzekwować.I chyba być przede wszystkim autorytetem dla
    dziecka.Jasne zasady:ma wiedzieć co może,a czego nie może.Chwalić gdy robi
    dobrze,konsekwentnie karać gdy coś zrobi źle:np.nie pozwolić oglądać tv,grać na
    komputerze.Mam 2-ch chłopców:6-ta i 3-cia klasa.Starszy spokojny,nie ma
    najmniejszego problemu,młodszy żywe srebro..Co pomogło,żeby nie ulokował energii
    nie tam gdzie trzeba?Piłka nożna 3 razy w tyg.2godz.Raz w tyg. na
    basen..Chodzą do domu kultury na tenisa stołowego.Obaj chcąc nie chcąc mają
    obowiązki:sprzątają po kocie,dbają o porządek w swoich pokojach..Młodszy rwie
    się do pomocy przy gotowaniu...Ja zostałam wychowana w poczuciu pewnych
    obowiązków i im staram się wpoić to samo..Nie wyszłam na podwórko jak nie
    zrobiłam co do mnie należało..
  • xcola 15.12.17, 15:23
    Nie zgadzam się z wcześniejszym stwierdzeniem pani Liny, że takie zachowanie dziecka „trzeba przeżyć”, każde dziecko jest inne i inaczej się zachowuje, jednak niektóre cechy osobowości mogą mieć związek z jego zachowaniem, szczególną rolę odgrywa impulsywność. Jeśli syn jest skłonny do natychmiastowych reakcji, większe jest prawdopodobieństwo, że źle się zachowa. Osoby impulsywne reagują zbyt szybko oraz poświęcają zbyt mało czasu na przemyślenie konsekwencji swoich zachowań, co prowadzi do negatywnych reakcji, jak na przykład frustracja i złość. Impulsywne osoby często nie potrafią się dostosować do sytuacji, kiedy coś nie układa się po ich myśli.
    Początkowo powinnaś przygotować się do konfrontacji z dzieckiem, wtedy dziecko cię niczym nie zaskoczy i będziesz w stanie uniknąć stresu oraz złości. Wszyscy chcemy, aby nasze dzieci stały się samodzielne i nauczyły podejmować dobre decyzje, musimy jednak zrozumieć, że praca nad osiągnięciem tych celów rozpoczyna się już w momencie narodzin. To, jak wychowasz dziecko wpłynie na jego szczęście oraz przystosowanie się do dorosłego życia. Nie możesz wymagać od syna ślepego posłuszeństwa i braku jakiegokolwiek sprzeciwu, skup się na jego zachowaniu. Jeśli sprzeciwia ci się, nie oznacza to, że jesteś kiepskim rodzicem, twoim zadaniem jest uczenie go i wyciąganie prawidłowych konsekwencji z zachowania, pomimo częstej niechęci ze strony syna. Jeżeli przez długi czas dziecko osiągało swoje cele w wyniku takiego samego zachowania, nie zrezygnuje z niego po jednej, czy dwóch nieudanych próbach. Zastanów się, jak wyglądało zachowanie twojego dziecka w przeszłości, czy wyglądało tak samo? Czy stopniowo mogło pozwalać sobie na coraz więcej? Czy próbując nakłonić go do posłuszeństwa, poddawałaś się ze złości i odpuszczałaś? Jeśli tak było, twoje dziecko mogło dojść do wniosku, że aby osiągnąć upragniony cel wystarczy najpierw cię rozzłościć. Dużą rolę odgrywa mowa twojego ciała, dobór słów, czy intonacja głosu. Jeśli będziesz podenerwowana chłopcu udzieli się ten sam nastrój i wytworzysz napiętą atmosferę, która prawdopodobnie pogorszy jego zachowanie. Zanim podejdziesz do dziecka weź kilka głębokich wdechów, wtedy zachowasz spokój i kontrolę nad sytuacją. Jeśli mimo wszystko sytuacja wymknie ci się spod kontroli a dziecko naprawdę zacznie cię denerwować, możesz podjąć kilka kroków. Jeśli zaczniesz odczuwać przypływ emocji, który trudno jest zignorować powinnaś natychmiast schować się przed dzieckiem, przejść do innego pokoju i się uspokoić. Jeśli nie uda ci się opuścić pomieszczenia, staraj się nie tracić kontroli, nie zapominaj, że ty i twój syn jesteście ludźmi zasługującymi na wzajemny szacunek. Zastanów się również nad tym, ile oczekujesz od dziecka. Nie możesz w tym samym czasie kazać dziecku robić kilku rzeczy na raz. W takim wypadku nie będzie wiedział od czego zacząć, a w rezultacie nie wykona żadnego z zadań.
    Bardzo ciekawym sposobem na poradzenie sobie z tym problemem jest zawarcie z dzieckiem umowy. Przygotuj listę obowiązków, które dziecko powinno wykonywać codziennie. Na początku zacznij skromnie, od podstawowych czynności, jak wstanie z łóżka najpóźniej po drugim upomnieniu, wyjście z domu o odpowiedniej godzinie, mycie rąk i zębów odpowiednio przed posiłkiem lub po nim, czy posłanie własnego łóżka. Następnie poproś dziecko, by przygotowało własną listę nagród. Jeśli jego pomysły będą nieodpowiednie – nie krytykuj go, nie musisz się przecież zgadzać na wszystko, co proponuje. Nagrodą powinno być np.: oglądanie telewizji przez pół godziny, gra w grę, lub korzystanie z komputera itd. Po zrobieniu takiej listy, kup żetony, które dziecko będzie „zdobywać” poprzez wykonaną czynność. Od ciebie zależy, ile żetonów poświecisz za wykonanie konkretnej czynności. Z kolejnym tygodniem możesz dopisywać nowe propozycje do listy zadań. Jeśli dziecko będzie ignorować twoje zakazy - zacznij odbierać żetony. Określ dokładnie, czego nie tolerujesz i ile żetonów zamierzasz odebrać, gdy dziecko postąpi źle. Uważam, że ta metoda powinna bardzo dobrze się sprawdzić, jednak jeśli tak się nie stanie – zachęcam do sięgnięcia do książki George’a M. Kapalka „Niegrzeczne dzieci. 9 kroków do posłuszeństwa”. W książce tej znajdziesz wiele porad, jak radzić sobie z konkretnym zachowaniem dziecka.
    Pozdrawiam
  • verdana 16.12.17, 20:30
    Nazywanie umową poleceń z listy, które dziecko ma wykonać bez sprzeciwu jest co najmniej nieporozumieniem. Jest po prostu regulaminem, któremu dziecko ma sie podporządkować bez szemrania, bo sie rzekomo z nami umówiło. Nie moze powiedzieć "Nie zgadzam się na 90% tej listy, mowy nie ma". Płacenie żetonami za domowe obowiązki wychowa dziecko na osobę, która będzie oczekiwała gratyfikacji za to, ze we własnym domu robi to, co do niego należy. Może to jest 9 kroków do posłuszeństwa, ale celem nie powinno byc wychowanie wytresowanego metodą kija i marchewki do posłuszeństwa dziecka, tylko wychowanie go. Ta metoda z wychowywaniem ma mniej-więcej tyle wspólnego, co lanie pasem.
  • amiralka 18.12.17, 15:04
    Dokładnie. Plus te "9 kroków do posłuszeństwa"... A jakby trochę zmienić myślenie i zacząć wychowywać dziecko raczej na myślące istoty, a nie posłuszne istoty?
    Do autorki wątku - ryki, klapsy i kary. Kiepsko to działa jak piszesz i chyba sama się z tym źle czujesz. Jeszcze jedna informacja - synek jest grzeczny w placówce, a nie w domu. Czyli nie o to chodzi, że ma problemy z dyscypliną i zasadami ogólnie. I jest środkowym dzieckiem. Podejrzewasz, że może odczuwać zazdrość - czyli potrafisz się wczuć w jego skórę. To może iść dalej tą drogą, empatii? Zastanowić się co synek komunikuje swoim zachowaniem? Może się dopomaga o uwagę? Może te Twoje "ryki", na które dopiero reaguje są właśnie jego chwilą, w trakcie której czuje że istnieje w oczach mamy? A może przyzwyczaił się tak do tych ryków, że to jest dla niego "granica", w sensie, że czuje, że zanim nie wrzaśniesz ma jeszcze chwilę. Może udało by Ci się znaleźć sposób, żeby być stanowczą BEZ "ryków". Niektórzy na przykład liczą np do 10, wtedy do 10 staje się "granicą". Nie jestem przekonana do tej metody, ale pewnie lepsza niż wrzaski. Osobiście wolę zawsze empatię, jasne zasady w domu ale też negocjacje z dzieckiem (typu - wyłącz te bajki, dobra ale ta jedna się skończy, nie przerwałabym dziecku połowie, zakładając że bajki są krótkie, czy idź do kąpieli - dobra ale jak skończę zabawę, jeśli nie ma tu przesady też się zgadzam, bo czemu nie). Z drugiej strony oczekiwanie, że 7 latek będzie ZAWSZE słuchał rodzica jest totalnie nierealne.
  • verdana 18.12.17, 16:50
    Ten synek jest obecnie niemal pełnoletni, więc chyba raczej juz domaga sie braku uwagi:) I do kąpieli chodzi sam.
  • amiralka 19.12.17, 08:37
    Haha, faktycznie, omsknęły mi się cyferki, byłam pewna że tam jest 17 :D Chociaż wiesz, dzisiaj te dzieci tak dłużej się trochę rozwijają więc może dalej jej nie słucha ;)
  • verdana 19.12.17, 16:55
    Miejmy nadzieję, że nie słucha, bo nadmiernie posłuszny 17-latek to jest nie mniejszy problem niż nieposłuszny siedmiolatek:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.