czterolatek w przedszkolu Dodaj do ulubionych


Witam
mój problem dotyczy 4-latka, który od września poszedł pierwszy raz
do przedszkola. Na początku wszystko było OK. Odbieramy go przed
leżakowaniem, mały chętnie chodzi do przedszkola, chętnie wraca;) Od
dłuższego czasu opowiada o jednym chłopcu, który robi ciągle rózne
złe rzeczy (przezywa, przeklina, bije dzieci ipt) i za to jest
karany (sadzaniem na krzesełko lub odprowadzaniem do młodszej
grupy). Jeśli synek w domu coś spsoci, odpowiada, że ten chłopiec mu
to pokazał albo wręcz kazał tak się zachować. traktujemy te
opowieści jak próbę zrzucania winy na kogoś. Generalnie, w
przedszkolu mały nauczył się (poza oczywiście nauką "planową") paru
brzydkich wyrazów, skarżenia, no i często przychodzi podrapany albo
z siniakiem - opowiada, że ten albo tamten go uderzył. Ale zapytany
mówi, że lubi chłopców - wymienia z imienia - że oni też go lubią,
że pokaże im coś fajnego lub opowie. WYdawało mi się, że wszystko
jest w miarę OK. ALe wychowawczyni wezwała mnnie tel. i zrobiła
wykład, że mały jest najbardziej agresywny, przeklina (w słowach
(zacytowała) których na pewno nie usłyszał w domu), gryzie dzieci,
bije, szczypie itd. Jej zdaniem, to wina ojca, który nie ma
autorytetu, ponieważ mały odpowiedział (na jej tekst, że powie
tacie) "tata jest głupi". ponadto, kiedy mąż odbierał małego,
zaczeli się boksować, i jej zdaniem to niedopuszczalne, bo ojciec
nie może być kolegą, tylko ma być autorytetem. Faktycznie, mąż z
synkiem często się mocują, siłują, razem chodzą na siłownię (domową)
i zawsze uważałam, że to właśnie dobry sposób na wyładowanie się.
Autorytet mzd. mąż ma ogromny. Ja trochę się wycofałam z
wychowywania małego. Z mężem oglądają silniki, samochody, reperują,
mają narzędzia itp. Ze mną synek czyta, bawimy się kuchnią w
gotowanie, przytulamy przed snem. NIe wiem, co o tym myśleć. W domu
dziecko w ogóle nie jest agresywne. Zapraszamy znajomych z dziecmi,
bawi się z nimi i nie ma żadnego bicia. Zdaniem wychowawczyni, w
domu brak zasad, co wolno a czego nie, i nie rozmawiamy z dzieckiem.
NIe mam pojęcia, jak mam ni stąd ni zowąd zacząć rozmowę nt agresji,
jesli nie ma do tego okazji? Mam codziennie robić wykład
teoretyczny? Kupić jakieś książeczki? Dużo rozmawiamy z małym, o
wszystkim, uważam, że mamy zasady. jak to jest, że w domu dziecko
jest grzeczne (normalne), a w przedszkolu taki problem? No i z mężem
pani nie będzie juz rozmawiać. Chyba dlatego, że kiedy zaczęła
opowiadać o synku, mąż wyraxnie stwierdził, że mały nie nauczył się
tego w domu, tylko w przedszkolu (potwierdzam) i poprosił o podjęcie
jakichś kroków żeby dziecko zintegrować z grupą. Mamy wrażenie, że
dzieci się nie integruje, tylko wręcz "napuszcza" na wzajemne
skarżenie - "agresor" sadzany jest na krześle albo odprowadzany do
młodszej grupy i nawet ta forma kary nam się nie podoba, bo jest
upokarzająca, a dzieciaki mają ubaw. NIe chodzi o mojego synka (nie
jest często karany - raz był zaprowadzony do maluchów). Strasznie
się rozpisałam, jestem jednak kompletnie zdezorientowana. Wygląda na
to, że żyłam w błogim przekonaniu, że mam fajną rodzinę, a okazało
się, że synek to przedszkolna "czarna owca", a z mężem pani się nie
może dogadać. Boję się, że do małego przylgnie etykieta, na którą
nie zasługuje. Pani powiedziała też, że rozmawiała z paniami z
młodszej grupy, żeby tam przenieść dziecko, na co one "nie, tylko
nie to". Boję się, że pani nie ma ochoty na zajmowanie się moim
dzieckiem. Moze powinnam zmienić przedszkole? Pójść do psychologa?
proszę o poradę Panią i moze bardziej doświadczone Mamy.
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.