17.08.08, 12:42
Moja roczna córka od jakiegoś czasu non stop płacze już nie wiem co robić. Ogólnie córka jest przyzwyczajona do mnie bo całe dnie spędza ze mną. Jest nie ufna i na wszystkie inne osoby reaguje płaczem nawet na męża. Nigdy nie uczyłam jej noszenia na rękach i wydawać by się mogło że nigdy nie domagała się tego a teraz nie mogę nawet jej odłożyć na ziemie, do łóżeczka bo kończy się chisterycznym płaczem. Zabawianie różnymi zabawkami też nie wchodzi w gre. Dodam że córka wszystkiego się boi np jak byliśmy na plaży bała się dotknąć piasku nie wspomne już o wodzie a lubi się kompać. Na basenie było to samo tylko płacz chociaż na trzeci dzień już było lepiej na basenie. Nie wiem jak reagować czy pzrytuleć czy poprostu dać jej się wypłakać np w łóżeczku. Od dwóch dni próbuje tej metody z odkładaniem ale kończy się na tym że córcia usypia z płaczu. Nic nie mogę zrobić przy niej. Może powinnam przejść się z nią do psychologa? Poradźcie coś- prosze!
--
made in Monik_a_23
Obserwuj wątek
    • manna_poranna Re: Pomocy!!! 17.08.08, 18:46
      moja też tak miała w okolicach roczku, to chyba normalny etap, który trzeba
      cierpliwie przejść. Jasne, ze zawsze warto pójść do psychologa, kiedy coś Cię
      niepokoi.
      --
      "ty znasz moje chwyty, ja znam twoje, tracimy więc czas."
    • ewa.ulrich-zaleska Re: Pomocy!!! 19.08.08, 22:13
      Witam
      Na odległość trudno jest mi ocenić przyczynę takiego zachowania
      córci. W tym wieku zdarza się, że dzieci tak reagują na rozłąkę z
      mamą i nową niezrozumiałą sytuacje. Jeśli Pani obecność łagodzi
      płacz córci i pozwala jej oswoić się z nową sytuacją (np.po jakimś
      czasie dotyka piasku) to nie należy się tym martwić, tylko dać czas
      na oswojenie się z nową sytuacją w ramionach mamy 
      Na samodzielne eksperymentowanie przyjdzie jeszcze czas.
      Oczywiście jest to niezwykle obciążające i dlatego warto też znaleźć
      troszkę czasu dla siebie – to pozwala naładować baterie. Zapraszając
      Tatę do wspólnej zabawy i opieki nad małą należy stopniowo oddalać
      się – córcia zaakceptuje to, że nie tylko Mama daje jej poczucie
      bezpieczeństwa.
      Zawsze warto spojrzeć na sytuacje oczami dziecka i ocenić czy
      rzeczywiście mały człowiek ma powody do tego by być zaniepokojonym i
      potrzebować wsparcia mamy. Czasem sytuacje dla nas dorosłych
      zupełnie bez znaczenia dla dzieci są czymś co może powodować
      niepokój.
      E U-Z
    • mskaiq Re: Pomocy!!! 21.08.08, 05:29
      Placze bo sie boi. Mozesz zostawic ja z tym strachem albo pomoc jej
      pozbyc sie strachu.
      Kiedy przytulasz, jestes czula to pomagasz jej pozbywac sie strachu,
      jestes kims do kogo ucieka kiedy sie boi bo sama sobie nie potrafi
      poradzic ze strachem.
      Jesli ja zostawiasz aby sama sie uspokoila wtedy pojawia sie jeszcze
      strach czy nadal ja kochasz. Te watpliwosci potrafia zostac u
      dziecka na dlugo.
      Serdeczne pozdrowienia.
      Serdeczne pozdrowienia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka