Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

Agresja i histeria 4 latka! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam,
    Mój 4 latek zaczął rzucać wszystkim co ma pod ręką a szczególnie zabawkami,zwłaszcza gdy nie może sobie z czymś poradzić.Tłumaczę mu,że nie wolno tak robić bo może zrobić komuś krzywdę,popsuje zabawki...itd.Niestety staje się agresywny,gryzie,kopie i nie dociera do niego nic.Próbowałam stosować tzw.jeżyka ale skutek jest wprost odwrotny i agresja narasta jeszcze bardziej.Od września synek poszedł do przedszkola,początki były różne ale już jest ok.Słucha pani,wykonuje polecenia,bawi się z dziećmi.Po powrocie do domu dostaje ataku szału i zaczyna rzucać czym popadnie!
    Bardzo proszę powiedzieć mi jak ja mam z Nim postępować,co robić w danej sytuacji??Jestem załamana,nie wiem co mam robić:-(
    • Gość: mama1212 IP: 80.50.236.* 23.11.08, 20:43
      Niestety nie wiele ci pomogę - tez czekam na rady od doświadczonych mam i Pani
      Ekspert
      U nas ten gniew złość i tym podobne histerie trwają 3tyg a ja nie wiem jak mam
      malca uspokoić..daje mu się wykrzyczeć-dalej źle...mocno go tulę..dalej
      źle...stoi w kąciku...przychodzi spokojny i za chwilę od nowa...i o dziwo nie
      jest to w przypadku gdy ja mu czegoś zabronię...
      :-(((
      Normalnie jestem bezradna i nie wiem jak własnemu dziecku pomóc.
      Mama 3,5latka
      • Mam ten sam problem.Czekam na porady.
        • i j sie dopisze ...

          najpierw krzycze ze nei wolno, (gwaltownie go odpycham - jak robi krzywde mlodszej siostrze) jezeli rzuca zabawki to tylko staram sie uprzedzic ruch zrzucenia zabawka a jak sie nie uda to nei pozwalam zlapac kolejnej i oczywiscie kara czyli wyrzucam go z pokoju do drugiego gdzie nie ma zabawek...... (na szczescie wczesniej go nauczylam przychodzic sie przytulic jak sie cos zlego dzieje - to bylo bardzo trudne) a potem jak przyjdzie i mowi ze bedzie grzeczny to przytulam i tlumacze ze tak nie wolno, że siostrzyczke teraz boli - generalnie caly dzien chodze za dziecmi krok w krok bo sie boje o mała - nic prawie w domu nie robie ponad to co niezbedne ...

          myslalam ze to zazdrość...ale przeciez jak sie mala urodzila to prawie nic przy niej nie robilam... wszyskie czynnosci jakie sie dalo przy malej to robil moj maz przez pol roku bo byl w domu ... poxniej jak poszedl do pracy to dbalam o to aby spedzac z nim czas bawiac sie z nim.. tak naprawde to udaje mi sie to w czasie kiedy mala spi ponad dwie godziny i wieczorem zanim pojdzie spac... w miedzy czasie staram sie glownie nim zajmowac a mala tyle ile sie upomni sama, pilnuje aby nie przeszkadzala starszakowi ... tlumacze ze jak przeszkadza to ma powiedziec mi lub tacie i pomoge a nie bic i tak za każdym razem ...

          mam tez problem z ubraniem sie na dwór.. nigdy nie wiem czy mi sie to uda i o ktorej... mala czasem siedzi w domu ubrana prawie 40 minut (dlatego na godzine przed wyjsciem na dwor wyziebiam mieszkanie) czasem ja wystawiam przypiętą w wozku przed blok (na szczescie ogrodzone i mieszkam na parterze i dopiero ubieram starszaka ... tak naprawde to nigdy nie wiem kiedy wroce ...

          jestem konsekwentna, nie obiecuje rzecz ktorych nie spełnie.. jak mi sie zdarzy ze cos powiem nap ze nie kupie dzisiaj czego zaluje to tez nie kupuje ... czy nie dam ulubionego soczku tylko inny to jestem konsekwentna - choc czasem bym zlamala zakaz ...

          pomimo iz dzieciom przy nich nie klupuje w sklepie tego co chca poza kajzerka (to zawsze kupuje bo nie udaje mi sie nakarmic ich obojga o tej samej godzinie - jedza dopiero wtedy jak chca.. wczesniej zadna sila nie wmusi im jedzenia ...) ostatnio maly mnie zaczął kopać za to ze kazalam odlozyc lizaka na miejsce, bo w domu mamy i dostanie po obiedzie ... rzucanie sie na ziemie tylko wtedy jak jest sucho... boi sie ze zamoczy ubranko ... tak wiec malo klopotliwe ... tylko wydluzone sa spacery i nei wiem o ktorej uda mi sie przyjsc do domu z dziecmi ...



          co do zabawek mam wrazenie ze mniej rzuca zabawkami ale nie jestem tego pewna...

          nie wiem czy dobrze zrobiam : za to ze rzucil ulubioną książeczke schowalam ja i powiedzialam ze ksiazeczka sobie poszla i wroci jak przestanie rzucac zabawkami ... widać ze na nią czeka i nie wiem jak zrobic aby wrocila (tak aby nie odczytal tego ako braku konsekwencji) czesto czeka na ta ksiąeczke a ja mu tlumacze ze dzisiaj rzuciles zabawke lub ze popchneles siostrzyczke i ksiazeczka sie boi wrócić... to juz za dlugo trwa... zastanawiam sie czy te zachowania nie podtrzymuję poprzez schowanie tej ulubionej ksiązki - zwłaszca ze zbieglo sie to z pożegnaniem jego łozeczka czego nie zaakceptował (załamalo sie i nie chcemy go naprawiac i dodam ze przez prawie godzine tlumaczylismy mu ze łozeczko idzie sobie do piwnicy a bedzie spal na nowym tapczanie i sam to powtarzal z radością a potem wieczorem placz ze chce swoje stare łozeczko...)

          chyba zacznymam sie doszukiwac róznych rzeczy ... sama nie wiem....

          przez trzy tygodnie probowalam robic rzeczy na sile, zdecydowanie i niezaleznie od protestow szarpalam go ubieraniem wtedy kiedy ja chcialam, i to zarowno rano w stroj dzienny, jak i na spacer jak i piżama - choc nie chcial, tak samo zmuszaiem go do noszenia kapci - jednym slowem wszysko co powiedzialam musialo byc robione... przerwy byly tylko wtedy kiedy przewijalam mlodsza lub karmilam ja lub ja usypialam - skonczylo sie podarciem kilku ubran i zwiekszona czestotliwoscia rzucania zabawek i prob bicia lub gryzienia siostry ...


          myslalam ze to moze jakies ADHD - ale to raczej wykluczam, bo potrafi sie zając jedna rzeczą bardzo długo... nawet do 3 godzin w przypadku ukladania klockow czy zabawy samochodzikami lub ogladniem ksiazeczek ...


          kolezanka zwrocila uwage ze za duzo sie nim zajmuje i duzo mniej niz mlodsza siostrą.... ze to go rozzuchwala ... tylko ze ja sie boje go zostawic, bo moge nei zauwazyc jak podleci do malej aby ja np popchnąć z dosc duza sila... przy czym uwazam ze potrzebuje rozmow i staram sie stale z nim rozmawiac i byc na kazde zawolani jak chce pogadac... czy zobaczyc jak sie chce pochwalic swoim dzielem ...

          generalnie jest spokoj dopoki nie wydam jakiegos polecenia i oczywiscie wiakomo ze trzeba je spełnic bo tu nigdy nie popuszczam... zykle unikam wydania polecenia ktorego nie wyegzekwuje np dlatego bo przymierzam sie do kapieli i zalezy mi na spokoju

          młodsza siostra go wprawdzie nasladuje ale wystarczy wytlumaczyc jej i sie slucha... czesto sie przychodzi przytulic... jednym slowem sie upomina co chce i jest zadowolona z tego co dostaje ... u niej mam tylko problem z ubraniem na dwor... bo sie wyrywa i wrzeszczy ... ale to maly problem bo nie jest jeszcze silna ... choc ... juz probuje roznych rzeczy aby ubieranie jej przebiegalo w miare spokojnie ...

          mam tez problem z kąpaniem starszaka ... jako niemowkle przez pol roku darł sie w nieboglosy w czasie kąpieli probowalismy roznych temperatur wody, karmienia tuz przed, zmiany wanienki (do suchej wchodzil zadowolony ale jak poczul wode to byl wrzask do ubrania...) póxniej juz tylko byl skrzywiony cala kapiel...w lato nawet poklubil i chetnie wchodzil do wanny a teraz znowu sie odwidzialo...

          czasem jak kapie na siłe to sie boje ze kiedys zrobi sobie krzywde jak sie go myje a on sie wyrywa.... są dni ze nie potrafie wsadzic go nawet do wanny a czasem nawet wchodzi p negocjacjach i pomysłowych zabiegach ale zaczyna sie awantura jak zaczynam myc...

          w lato tez czekal az wyleje wode z baseniku aby wejsc do niego...

          co to jest ze tak sie boi wody... w styczniu skonczy 3 lata.. ten strach wraca co jakis czas do niego... co robić? zachecic zabawami sie przewaznie udaje ale do momentu do ktorego sie zacznie go myć... próbowałam go przez dwa tygodnie nie myc tylko wsadzac do wody aby sie pobawil.. ale to nie dalo rezultatu... drapal sie ale nie chcial sie myć...

          na basenie mąz dlugo z nim negocjowal z nim (oczywiscie bez przekupywania tylko zaczecanie w stylu zobacz jak sie dzieci lbawia jak sie ciesz i ty tez tak mozesz teraz, wejdx bo zaraz bedziemy musieli isc a jest tak fajnie itp ... nawet mu sie spodobalo zjedżanie z tata na kolana ..ale caly czas sie kurczowo trzymal i nie dal sie zanurzyc niżej niz po pas czy połozyc na zabawki ocywiscie jak sie go trzymalo ...


          co robić? macie jakis pomysl na ten strach od urodzenia? dzieci przewaznie uwielbiaja wode... z mala jest problem jak wychodzi z wody bo chcialaby jeszce w niej pobyć...

          pozdrawiam

          Agata




          --
          www.poronienie.pl
          • witaj w klubie koleżanko!!!!U mnie jest to samo,nie mam pojęcia jak mam z moim
            maluchem postępować.Teraz jeszcze doszło ubieranie się przed jakimkolwiek
            wyjściem to jest horror....czapka jest nie ładna,kurtka ma nie taki kolor,szalik
            gryzie itd.45 min się ubieramy i kończy się płaczem bo Kubuś zostaje na siłe
            wyciągnięty z domu.Całą drogę płacze i mnie wyzywa....rozmawiałam z psychologiem
            i na takie zachowanie jak rzucanie, wściekanie sie, po prostu nie reagować,nie
            krzyczeć na dziecko tylko tłumaczyć jeszcze raz tłumaczyć.!!!W moim przypadku to
            się jeszcze nie sprawdza,nie mam cierpliwości i może za bardzo ustępuję malcowi
            ale uwierzcie mi kobietki nie mam już SIŁY i nie daję RADY:-(
            Jeśli chodzi Agatko o kontakt z wodą Twojego dziecka to u mnie było to samo i
            już to przerabiałam,stwierdziłam,że nic na siłę Kubuś teraz najchętniej siedział
            by cały dzień pod prysznicem.Jedyne co mogę Tobie poradzić to kup takie kolorowe
            płyny do kąpieli ,powrzucaj do wanny zabawki i może wtedy bąbel będzie
            zadowolony.!A tak na marginesie,jak mój Kubuś sie nie kąpał to ja główkę myłam
            mu na śnie ,jak spał...bo w wannie było to nie do pomyślenia:-)
            Pozdrawiam Cie cieplutko,Aneta.
            podaję moje GG gdybyś chciała porozmawiać to bardzo proszę może Ty mi sprzedaż
            jakąś dobrą radę...GG12617750
          • jeszcze co do kąpieli, ja małej od dawna nie myję, myje się sama

            kup kredki do kąpieli i inne kolorowe gadżety - może to go zachęci

            a i koniecznie miękką gąbkę

            w kwestii ubierania staram się dawać kilka rzeczy do wyboru - ale
            generalnie córka ubiera się sama, mam szuflade z ubraniami do
            chodzenia w domu i w dni w które nie ma szkoły sama sobie wybiera co
            chce założyć. Nie zawsze są to zestawy, w które ja ją bym ubrała, ale
            w domu przecież jest :)



            --
            [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]
            [img]http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/2737.png[/img]
            [/url]
        • Ja mam problem z moim synkiem ma 3,5 roku.Jest nerwus i
          histeryk ,ale do tego bardzo uczuciowy.U mnie problem jest również w
          tym że nie mówi.Nie mam z nim kontaktu słownego.Powtarza po mnie
          wyrazy ale nie używa ich na codzień.Jeśli ktoś może mi pomóc to
          bardzo proszę o porady.Sama wychowuję dzieci.Córeczka to ideał
          dziecka ma 9 lat.Nie wiem czy stan u mojego synka to brak męskiej
          ręki.Ja nie potrafię na nie nawet krzyknąć,bo uważam ,że jak na swój
          wiek wystarczająco dużo się wycierpiały.Mają już tylko
          mnie.Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
          • moja koleżanka miała podobny problem z 3 latkiem, tzn nie mówił

            od kiedy poszedł do przedszkola zrobił duże postępy
            --
            [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]
            [img]http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/2737.png[/img]
            [/url]
    • Gość: LaFigaro IP: 217.96.5.* 07.01.09, 14:46
      Mamy podobny problem...
      Czy do dyskusji mógłby przyłączyc się jakiś EKSPERT ???
    • ja tez mam 4latka i robie tak a jest mego agresywny zwłącznie z
      grozenie i atakowaniem, no wiec absolutnie wtedy z nim nie dyskutuje
      i nic nie tłumacze kaze sie przede wszystkim uspokość czasem traw to
      dodzine wtedy ceca zabawki darcie wrzaski płacze mam go oczywiscie
      pod kontrola zagladam do jego pokoju kiedy sie uspokoi wtedy z nim
      rozmawiam wtedy go traktuje bardzo powaznie i nie lekcewaze problemu
      dobrze argumentując dlaczego mu cos zabroniłam oczywiście zabawki
      nie sprzataja sie same ustawim po przytuleniach i i całusach zegarek
      na 15 min i udaje że mój syn umie czarowac i jak wróce to zabawki
      beda na półce i udaje sie jesli nie chce robie z nim wyscie kto
      wiecej odłaoży zabawek w 10min ten wybiera książeczke na
      dobranoc.... zegarek mnie wybawił z wielluu opresi tak samo z
      ubieranie ciekawe czy mój synek zdąrzy sie ubrac zanim zegarek
      zadzwoni mój jest wtedy jak byłskawica jesli sie to uda oczywiscie
      owacje na stojąco potem mu to w krew wejdzie i sam sie bedzie
      ubierał ( mojemu oczywiscie jeszcze pomaczam a zwłaszcza zimą), a z
      myciem proponuke kupić naprostrzą lalkę i niech syn zabawi sie w
      nauczyciela i pokaże ci jak myje sie dzieci a mama posłusznie bedzie
      sie uczyła .. powodzenia jesli moje pomusły pomoga
      • jak moja 4-latka rzucała zabawkami i czym popadnie, odsyłana była do
        swojego pokoju, z informacją, że tam może rzucać, ale jak coś
        zniszczy to nie będzie miała

        jeśli histeria zaczynała się w jej pokoju to stwierdzałam : "a rzucaj
        sobie" i wychodziłam

        w momencie kiedy widziała że nie rusza to mnie przestawała


        gdy denerwowała się na coś dostawała kartkę z przykazaniem żeby swoją
        złość narysowała, mazała tak kilka kartek i przechodziło - pomaga do
        dziś


        z kąpielą był problem jak miała ok 3 lata, pomogła wspólna kąpiel,
        najpierw ona mi myła głowe, później uczyłam ją jak ma sama myć -
        teraz ma 4 latka i 8 miesięcy i głowę myje sama, ja jej tylko spłukać
        pomagam


        teraz jest w fazie "nie będę myć zębów" i jeszcze nic na tą
        okoliczność nie opatentowałam, także będę wdzięczna za rady


        --
        [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]
        [img]http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/2737.png[/img]
        [/url]
    • aneta7210 napisała:
      >Teraz jeszcze doszło ubieranie się przed jakimkolwiek
      >kolor,szalik gryzie itd.45 min się ubieramy i kończy się płaczem bo
      >Kubuś zostaje na siłe wyciągnięty z domu.
      Napisalas ze na sile wyciagasz dziecko z domu. Jak czesto wymuszasz
      na sile ?
      Dziecko nalezy szanowac, nie mozna niczego wymuszac. Jego agresja
      jest odpowiedzia na Twoja agresje.
      Im wiecej bedzie Twojej agresji tym wiecej bedzie jej u dziecka i
      bardzo szybko utracisz jakikolwiek wplyw na syna.
      Jest wiele sposobow aby zmotywowac syna do szybkiego ubierania
      siebie, mozna przez zabawe, odwrocenie uwagi od ubierania sie, itp.
      Serdeczne pozdrowienia.

      Serdeczne pozdrowienia.
      • Przeszłam i wciąz przechodzę różne etapy buntu u mojej już prawie 6-
        letniej córci. Nie zawsze jestem zadowolona ze swoich reakcji,
        czasem niestety emocje i nerwy biorą górę, ale podzielę się kilkoma
        moimi sukcesami.
        1. w wieku 2 lat kładła się na ziemi (np. na poczcie lub chodniku)
        chcąc cos wymusić - brak reakcji to była najlepsz metoda. czekałam
        aż jej sie odechce leżeć i uważałam tylko by nikt jej nie nadepnął :-
        ) - Ten etap minął

        2. Rzucanie zabawek - zdarza się do dziś. Niestety nie mogę tego
        zlekceważyć ponieważ ma szybę w drzwiach i boję się, zrobi sobie
        krzywdę. Ostrzegam raz, a potem za każdym razem zabieram rzuconą
        zabawkę "do więzienia", czyli chowam na szafę do następnego dnia.
        Pomaga i szybciej sie uspokaja widząc, że zabawek ubywa

        3. Ubieranie się: ponieważ trwało by to godzinami, a chcę by sie
        ubierała sama budzę ją rano, szykuję ubranie i daję określony czas:
        albo minutnik w kuchni, albo musi zdążyć prze tatą. Jeśli wygra,
        dostaje naklejkę. Za pięć zebranych naklejek jest nagroda - jakiś
        słodycz lub mała zabawka.
        Ostatnio do pakietu dorzuciłam jej ścielenie łóżka i też dobrze nam
        idzie.Niestety gdy muszę jej powiedzieć że nie dostaje dziś
        naklejki, jest troche krzyku i płaczu, ale potem przez kolejnych
        kilka dni bardzo się stara.

        To bardzo dobre i uczuciowe dziecko - taie już są te nasze nerwusy :-
        )
        • ja już nie ma siły żuca czym popadnie jak nie jest po jej myśli
          chodzi od wrzesnia do przedszkola i nic nie daje jest gorzej co robić
          • a ja myslalam ze jestem sama...moj synek ma 3 latka jest dzieckiem
            agresywnym od prawie 2 lat chodzi do zlobka i lubi to...w zlobku
            bylo ok jakis czas a teraz panie daly mi juz propozycje urlopowania
            go bo nie daja sobie rady z agresja jego gryzie dzieci bije i
            wogole. w domku to samo agresja agresja choc ma chwile kiedy
            przytula sie daje buziaki i jest aniolem...nie mam sily, nie moge
            sobie pozwolic na to by maly byl w domu a zreszta nawet jak jest
            chory i siedzi w domku to wola do zlobka...chodzimy do psychologa na
            zajecia metoda weroniki sherborn i jakies mala poprawe widze panie w
            zlobku nie...nie wiem jak z nim postepowac...
            maly rozkreca sie wskakuje po lozku i wtedy jest koniec staje na
            glowie kopie i wogole jakby w transie byl...nie wiem co robic z nim
            rzucanie zabawkami jest norma
            • Przeczekaj ten trans, nie probuj tego zatrzymywac. Kiedy sie juz
              uspokoi, zacznij zbierac zabawki i powidz mu zeby ci pomogl zbierac.
              Jesli sie zgodzi to dobrze, jesli nie bedzie chcial to pozbieraj
              sama. Rob to tak dlugo az w koncu sie przylaczy sie do Ciebie i
              zacznie zbierac.
              Kiedy zbierasz zabawki uczysz go zbierania zabawek. Jego negatywnosc
              na poczatku bedzie mu przeszkadzala ale po pewnym czasie przylaczy
              sie do Ciebie.
              Kiedy sie przylaczy tlumacz mu dlaczego zbierasz zabawki, na koncu
              przytul do siebie.
              Serdeczne pozdrowienia.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.