Dodaj do ulubionych

Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :(

27.04.09, 11:46
Sprobuję jeszcze na tym forum.
Witam wszytskich rodziców. Mam taki problem i poproszę o radę
wszystkich rodziców. Jakiś czas temu dowiedziałam sie że moja 15l
córka od jakiegoś czasu uprawia seks ze sowim chlopakiem z którym
jest od jakiegoś czasu. Rozmawiałąm z nia przed tym wiele razy,
tłumaczyłam, prosiłąm, probowałam kontrolować, ale mam taką prace że
nie ma mnie od rana do 18 w domu a jak sie dowiedziałam w tym czasie
ona pare razy opuściłą zajęcia a do tego byli ferje wiec akurat
mieli mozliwosć sie spotkać . Nie wiem co ja mam teraz zrobić.
maksymalnie utrudniam im teraz widywanie sie, nie pozwalam jemu do
nas przychodzić, widuja się tylko w szkole.Nie chcę i boję się im
całkowicie zabronic kontakt bo moja córka jest bardzo wrażliwa i
poprostu obawiam sie żeby nie zrobiła jakiejś głupoty. Z jedenj
strony myślę o pójściu z nią do lekarża i poproszenie o tabletek
albo spirale dla nierodek ale z drugiej stronuy to będzie jakby moje
oficjalna zgoda na ten seks. Nie mam pojęcia jak się zachować, jak z
nią gadać, o czym móić. JUż straszyłam policją dla niego ze
nieletnim nie wolno uprawiac seks ale nie wiem co jeszcze mam
zrobić. Moźe ktoś miałą też taki problem i jakoś sobeoi z tym
poradził i podziele sie ze mną radą.
Obserwuj wątek
      • komi1911 Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 22.08.10, 11:42
        powiem tak: Zakazany owoc najbardziej smakuje

        nie zabraniaj corce widywania sie z chlopakiem!!! Moi rodzice tez
        poelnili ten blad,a teraz ten chlopak ktorego tak kiedys nie lubili
        jest moim mezem i ojciem dwojki naszch dzieci:-)

        coka jezeli bedzie chciala to i tak zrobi swoje nie musi to byc dom
        itp,moze isc do szkoly i do niej nie dotrzec,ja uwazam ze powinnas
        usiasc i bardzo powaznie z nia porozmawiac,o antykoncepcji,ja nigdy
        nie miala z moja mama takiej rozmowy,a potrzebowalam jej

        dziewczyna ma prawo miec chlopaka,byc zakochana,taka kolej
        rzeczy,,te nasze male dzieci kiedys dorastaja,ja tez przeciez majac
        16 lat stracilam dziewictwo,ale myslalam o antykoncepcji i nie
        zaszlam w ciaze,stalo sie to dopiero po slubie

        zaufaj swojej corce troszke,
    • ullena2 Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 27.04.09, 12:44
      utrudniasz spotkania? straszysz policją?
      co Ty robisz kobieto? postaraj się uświadomić córkę i pozostań z nią
      w dobrych stosunkach a nie toczysz bezsensowną wojnę!

      to że uprawia sex w tak mlodym wieku to nie koniec świata,
      najważniejsze zeby wiedziała jakie są konsekwencje i zagrożenia.

      • patrice7 Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 10.05.09, 20:47
        ullena2 napisała:

        > utrudniasz spotkania? straszysz policją?
        > co Ty robisz kobieto? postaraj się uświadomić córkę i pozostań z nią
        > w dobrych stosunkach a nie toczysz bezsensowną wojnę!
        >
        > to że uprawia sex w tak mlodym wieku to nie koniec świata,
        > najważniejsze zeby wiedziała jakie są konsekwencje i zagrożenia.


        Brawo brawo!

        ZZgadam sie w 100%
        Zakazami spotkan dopiero mzesz narobic bigosu!
        Na pewno to dla Ciebie szok,ale ona ma JUZ 15 lat i teraz priorytetem zamiast
        zakazow jest uswiadomienie jakie ryzyko to niesie ze soba.
        --
        Wrocławianki! Ciekawość to pierwszy stopień do ... :)
    • kachape Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 27.04.09, 13:03
      rozumiem, ze to dla Ciebie szok, bo w dzieciach widzimy bardzo długo
      maluszki nasze kochane. A maluszki seksu nie uprawiają
      straszenie policją, ograniczanie kontaktów jednak to droga donikąd -
      jedyne do czego to doprowadzi, to totalne załamanie zaufania córki
      do Ciebie. A lepiej, żeby je miała, się przyda jeszcze nie raz,
      prawda?
      moim zdaniem powinnaś córkę PRZEPROSIĆ za swoje działanie
      podyktowane emocjami, powiedzieć, ze po prostu trudno jest się Tobie
      z tym pogodzić, porozmawiac czy jest świadoma zagrożeń związanych z
      seksem,
      seks to silny bodziec. Jak będą chceli, to się zerwą ze szkoły,
      pójdą do kolegoi, zrobią to w szkolnej toalecie - gdziekolwiek.
      Ona jest zakochana i tyle, zamykając sie na nią, strasząc itp, tylko
      przegrywasz.
      Powodzenia, to trudne, ale już sie stało i tego nie zmienisz. Możesz
      tylko córce pomoc - pomysł z udaniem się do ginekologa jest w
      porządku, ale być może ona sama już była...
      porozmawiaj porozmawiaj porozmawiaj

      • yassminium Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 27.04.09, 13:35
        To może dodam.
        Tak sie stało że jak mówia moi znajomi ja "pozwałam na wszystko"
        swójej córce. Pozwałąlam zeby jej chlopak przychodził do niej i oni
        siedzieli u siebie w pokoju same, pozwalałąm zeby jej chlopak
        przychodził do niej kiedy jestem w pracy bo wtedy obiecała mi że
        wszystko będzie ok, nawet przysiegała mi że wszystko ok i nie sypia
        z nim. Obiecała mi ze zacznie się uczyć normalnie, tzn nie same
        dwójki w skzole acoś sie starać, cały czas zajmuję się z nią w domu
        ale to nie pomaga, sprawdziany i tak piszę na jedynki, póżniej to
        ukrywa, klamię a ja dowiaduję sie i wtedy jest znó dym że znó
        obiecania, kłąnstwa itp. Wieć dlatego już zdecydowałąm sie ja
        straszyć bo nic na nia nie działą, to ze mam chore serce i czasami
        po takiej awanturże przyjezdża do mnie karetka, ona poprostu andal
        klamie i oszukuje mnie. Dlatego tez ją dziś postraszyłam ze jak nie
        będzie mnie słuchać się to poprostu ona zamieszka ze swoim ojcemw
        innym mieście bo ja juz nie daje rady.
        Starałąm sie i chciałąm żeby moje dziecko miało wszystko co ja nie
        miałam: fajne ciuchy, telefon najnowszej generacji, komputery, xboxy
        itp. Rozmawiałąm z nią i byłąm dla niej jak kumpela czasami,
        wygłupialiśmy się jak koleżanki itp. Dużo rozmwialiśmy o facetach,
        seksie i że nie warto sie spieszyć, wydawało mi się że mnie rozumię,
        ze dla niej to najważniejsze teraz ciuchy, koleżanki, mówiłą "że
        zadnego bachora nie chcę i nie da sobie zrobić". Pozwałąłąm jej na
        wszystko, nie chciałam żeby tylko była sprzątaczka i robotnicą w
        domu jak traktowała mnie moja mama. Chciałam zeby miała normalne
        dzieciństwo. Może akurat tutaj popełniłam błąd, moze trzeba mieć
        niezły rygor w domu i wtedy będzie inaczej.
        Tak, to jest dla mnie szok. Najgorsze ze nie mogę przestać o tym
        myśleć, w ogóle jakoś sie nią brżydzę, nie mogę jak ona do mnei
        podchodzi i mnie przytyła, zaczynam plakać. Żyć mi sie nie chciało.
        Myśłałam ze mam nadal malą córeczkę w domu a okazalo się że mam
        kobiete którą tak naprawde nie znam. I która napewno nie zaslużyła
        na to wszytsko co dla niej robię.
        • kachape Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 27.04.09, 20:51
          dziecko nie musi mieć wszystkiego
          granice i miłość są bardziej potrzebne niż nowa komórka
          piszesz, że chciałaś jej dać, to,czego Ty nie miałaś. To niestety
          rzadko kiedy się sprawdza. Nie ma co porównywać, teraz wypominać, że
          nie zasłużyła. Zasłużyła
          może to także poszukiwanie miłości, docenienia, zachwytu? rozumiem,
          że nie wychowuje sie z ojcem, a w tym wieku ocena mężczyzny jest
          super ważna dla kobiety

          Powodzenia
        • mrowka75 Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 01.05.09, 21:34
          "w ogóle jakoś sie nią brżydzę, nie mogę jak ona do mnei
          podchodzi i mnie przytyła, zaczynam plakać"

          Brzydzisz się własnego dziecka? To na pewno uda Ci się znaleźć z nią
          płaszczyznę porozumienia. Mam małe dzieci (9 l i 4 l), ale z
          doświadczenia do tego czasu wiem, ze dzieci niekoniecznie spełniają
          pokładane w nich nasze oczekiwania, sama też pamiętam czas bycia
          nastolatką, dość zbuntowaną i takie jak Twoje zachowania wobec mnie
          przyniosły by całkowicie odwrotny skutek. Może udaj się do jakiegoś
          psychologa, ale sama i porozmawiaj z nim na temat metod nawiązania
          dobrego kontaktu z córką, bo chyba z tym masz teraz największy
          kłopot.
        • aleks06 Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 01.05.09, 23:44
          yassminium napisała:

          Najgorsze ze nie mogę przestać o tym
          > myśleć, w ogóle jakoś sie nią brżydzę, nie mogę jak ona do mnei
          > podchodzi i mnie przytyła, zaczynam plakać. Żyć mi sie nie chciało.
          > Myśłałam ze mam nadal malą córeczkę w domu a okazalo się że mam
          > kobiete którą tak naprawde nie znam. I która napewno nie zaslużyła
          > na to wszytsko co dla niej robię.


          Ja myślę, że poprostu nie wiem jak to napisać żebyś źle nie zrozumiała... Problem tkwi w tobie wychowywałaś ją sama, nie wiem czy poza jej ojcem miałaś kogoś. Poprostu poświęciłaś swoje życie dla niej, a ten chłopak Ci ją odebrał i ma lepszy kontakt z nią niż Ty (mam nadzieję- w tym sensie, że się naprawdę kochają). Myślę, że byś miała takie same podejście do niej gdyby to zaczęła nawet 4 lata później. Zawsze byłaby Twoją małą córeczką.


          • patrice7 Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 10.05.09, 20:53
            yassminium napisała:

            Najgorsze ze nie mogę przestać o tym
            > myśleć, w ogóle jakoś sie nią brżydzę, nie mogę jak ona do mnei
            > podchodzi i mnie przytyła, zaczynam plakać. Żyć mi sie nie chciało.
            > Myśłałam ze mam nadal malą córeczkę w domu a okazalo się że mam
            > kobiete którą tak naprawde nie znam. I która napewno nie zaslużyła
            > na to wszytsko co dla niej robię.

            I tu następuje szok.

            Brzydzisz się dziecka? Tylko dlatego ,ze dorasta??
            Nie zasluzyla sobie na to co dla niej robisz?!!
            Bo zaczela uprawiac seks?
            Nie zrozum mnie zle ,ale to nie corka ma problem ,tylko Ty.
            Radzilabym skontaktowac sie z dobrym psychologiem.

            --
            Wrocławianki! Ciekawość to pierwszy stopień do ... :)
          • Gość: ania Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( IP: *.chello.pl 16.02.10, 11:37
            powiem tak:
            Wiem, że nie powinnam tu wchodzić, ale zainteresował mnie Pani
            problem.
            Mam 14 lat i tak jak moi koledzy i koleżanki, myślę o seksie. To
            noralne, że pani córka to robi! Po pierwsze:
            - nawet jak ma telefony, ciuchy to nie zastąpi ich jej ani pani ani
            jej ojca,
            - straszenie policją tylko utrudnia sytuację i stosunki między wami,
            - przywiązała się do tego chłopca i ma prawo już to robić, bo można
            od 15 roku życia!
            - jeżeli uświadomiła ją pani do EWENTUALNYCH skutków tego co robi
            już kiedy miała 11- 12 lat to raczej nie powodów do obaw bo wtedy
            traktowała to poważnie i wbiła to sobie do głowy,
            - niech pani jej powie tak: Wiem o tym co robisz, i opozwalam ci,
            ale pod dwoma warunkami, bo jak nie będziesz ich przestrzegać
            skończy się spotykanie z nim CAŁKOWICIE, zabiorę ci telefon i będe
            cię odwoziła do szkoły i codziennie odprowadzała cię prosto do klasy
            niezaleznie od dnia ani godziny!(dla nas to obciach straszny!), czy
            tego chcesz czy nie. Pierwszy warunek:
            Masz sie zabezpieczać! Kupuj dobre prezerwatywy!
            drugi:
            prosze przestrzegaj tego pierwszego warunku! martwię się o ciebie!
            Tylko niech będzie pani miła i sopkojna. krzyk tylko na wkurza i
            pobudza do złego!

            nie ma za co! miłej rozmowy~!
            p.s. no bo kto to pani wyjaśni lepiej niż druga nastolatka/! :)
        • sabciasal Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 25.05.18, 12:21
          masz problem głownie ze sobą. z akceptacją dorastania córki. serio chciałabyś kontrolować każdy ruch nastolatki i nie pozwalać jej przebywać w pokoju z chłopakiem bez nadzoru? kup jej dobrą antykoncepcję, bo nic sie złego nie dzieje, a może (ciąza)
          a co do zachowania córki w innych aspektach - trzeba działać. to nie ma nic wspólnego z seksem.
    • Gość: ola Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( IP: *.telesonica.pl 27.04.09, 13:31
      Ja też miałam 15 lat jak zaczęłam uprawiać sex. I żyję ;) Bo to nie choroba ;)
      Ważne żebyś córkę uświadomiła o antykoncepcji i stała sie jej przyjaciółką, a
      nie wrogiem... A Twoje zachowanie podziała tylko przeciwko Tobie... jak można
      straszyć kogoś policją, tylko dlatego zakochał się w Twojej córce? Oni to
      odbierają jako atak, a nie fakt, ze chcesz uchronić własne dziecko.
      Daj jej prezerwatywy, idź do lekarza. Na sex nie muszą mieć Twojego pozwolenia...
      • yassminium Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 27.04.09, 13:41
        Nie tylko dlatego że zakochał sie w mojej córcę. takich zakochiwań
        jeszcze będą mieli nie jedno i nie dwa. Dla tego że ja jego
        zaproszałam zawsze do nas, na jakieś wypady za miasto, do kina albo
        do restauracji, na obiady. Ufałam ze jest porżadnym chlopakiem,
        rozmawiałam z nim żeby poczekali, a on mi obiecal ze nic sie nie
        stanie. To ja mam teraz otworżyć ramiona i krzyknać "synku, nic sie
        nie stało, rób co do tej chwili a ja głupia nadal będę was
        sponorować, zapraszać do siebie itp". Czy mam udać że nic sie nie
        stało> Nie życzę sobie żeby w moim domu działy sie takie rzeczy.
            • reaperlady Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 20.02.10, 00:35
              Zabranianiem i straszeniem zyskasz jedynie odwrotny skutek. Nie musisz od razu
              witać go z otwartymi ramionami. Daj sobie czas na ochłonięcie i znalezienie się
              w tej nowej sytuacji, gdzie z zupełnie innej strony spojrzysz na swoją córkę i
              jej chłopaka. Poinformuj córkę jak się z tym czujesz i że przynajmniej przez
              jakiś czas nie chcesz oglądać jej chłopaka. Wierz mi, że to rozgoryczenie i żal
              Ci przejdą. Zawsze przechodzi cokolwiek by się nie działo, ważne jest tylko to,
              żeby wyjść z sytuacji bez ran na duszy (własnej i dwójki pozostałych
              zainteresowanych).
              Życzę powodzenia ;)
        • krolowazla zmień nastawienie 27.04.09, 14:04
          Twoja córka dorasta, staje się kobietą, nie zatrzymasz tego.

          Ja proponuje , abys zachowała dobre relacje z córką. Wszelkie zakazy, groźby,
          obrócą sie przeciwko Tobie.
          Zaproponuj córce wspólne pójście do ginekologa. Powiedz, że wiesz o tym, ze
          uprawia sex. Kiedy kobieta podejmuje decyzje o współzyciu to normalne, ze
          powinna pójść do gina. Porozmawiaj o metodach antykoncepcji. Moim zdaniem chyba
          najlepsza bedzie tabletka anty. Możesz pilnować, aby codziennie córka ją wzieła,
          bo z prezerwatywami to róznie bywa, moga w przypływie uniesień zapomniec uzyć
          naprzykład.

          Możesz też porozmawiac z chłopakiem córki.

          I jeszcze jedno Ja widzę, ze ty nie umiesz sie pogodzić ze zmianami. Chcesz ,
          aby córka była nadal mała. Moze pomyśl o rozmowie z psychologiem.

          Pozdrawiam.
          --
          Nie ma tego złego , co by na dobre nie wyszło ;)
        • cichociemnylas Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 30.08.09, 10:13
          Rany to ze ze soba sypiaja to znaczy, ze on jest nieprzyjazny, to ze
          Twoja corka ma komorke etc.... tzn. ze ma nie sypiac z chlopakiem,
          moze 15l. to malo na poczatek inicjacji seksualnej, ale zastanow sie
          co Ty robisz?

          Chcesz zachowywac sie jak Watykan w sprawie Afryki i demonizowac
          prezerwatywy i antykoncepcje, a co pozniej, co dalej?

          Przestan tworzyc jakis klosz czy parasol ochronny, bo tylko
          skrzywdzisz dziewczyne i siebie byc moze bezpowrotnie.
    • Gość: też mama... Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 16:55
      Zrozumiałe są Twoje obawy Yassminum, musisz usiąść z córką i
      spokojnie porozmawiać o konsekwencjach jej decyzji,że nawet
      zabezpieczenie nie daje 100% gwarancji nie zajścia w ciążę. Sama
      jest jeszcze dzieckiem, nie dociera do niej ten fakt. Znam wiele
      kobiet, które podjęły współżycie jako nastolatki, bardzo szybko
      stały się młodymi matkami...Rozmawiać, dać jej szansę na
      odpowiedzi,a nie wykrzyczeć kazanie. Porozmawiałabym też osobno z
      chłopakiem, a także z jego rodzicami, w końcu chodzi o przyszłość
      Twojej córki, masz prawo się o nią bać, dbać o jej przyszłość.
      Uświadom ją,że to jej ciało, ale też tylko ona będzie ponosiła
      konsekwencje współżycia z chłopakiem. Mów spokojnie, powiedz,że się
      o nią boisz,o jej edukację, przyszłość...i że bardzo ją kochasz i
      nie chcesz,żeby cierpiała z powodu swojej nierozważnej decyzji...
      pozdrawiam
    • triss_merigold6 Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 27.04.09, 21:07
      Opanuj się kobieto. Jak 15-latce hormony + zakochanie uderzyły do
      głowy to żadnymi zakazami nic nie wskórasz więc lepiej porozmawiaj o
      konkretnych antyciążowych zabezpieczeniach. Dla chlopaka gumki
      obowiązkowo - dorosły jest, powinien umieć kupić. Nieletnia w tym
      zakresie nie jest, bo 15 lat ma i prokuratury nie interesuje.
      Straszenie wysłaniem do ojca też deko absurdalne skoro pan tatuś
      dotąd specjalnego udziału w wychowaniu nie brał.
      Nie traktuj jej inicjacji seksualnej osobiście, nie sypia z
      chłopakiem Tobie na złość tylko dlatego, że chce i lubi. To w ogóle
      niewiele ma wspólnego z rodzicami, zapewniam Cię.

      Problemy z nauką to inna sprawa. Tępa jest? Ma jakąś wadę
      utrudniającą przyswajanie materiału? Leniwa zwyczajnie? Tu kontakt
      ze szkołą sensowny by się przydał.
        • triss_merigold6 Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 27.04.09, 22:33
          Jakim cudem 14-latka jest w jednej szkole z 18-latkiem? Toż ona
          gimnazjum a on liceum. Dobra, zmieniam zdanie, w takim razie
          postraszenie prokuraturą + porada (dla Ciebie) u sensownego
          psychologa by się przydała. A chłopakowi w krótkich żołnierskich, że
          łamie prawo bzykając pannę poniżej 15 lat. Nawet jeśli dziewucha
          wygląda na dojrzałe 20.
    • gacusia1 Zupelnie nie ta droga! 27.04.09, 21:45
      Skoro juz uprawia sex to nie ma sensu jej tego utrudniac,bo
      1.Zakazany owoc lepiej smakuje i bedzie do tego dazyc po trupach
      2.Straci do Ciebie zaufanie,jesli juz sie tak nie stalo
      3.Jak zechce to i tak to zrobi
      4.Jej chlopak bedzie Twoim wrogiem
      W tej sytuacji pozostaje jedynie poslanie corki do ginekologa po
      pigulki. Nie licz na to,ze chlopak bedzie stosowal prezerwatywy!

      --
      Josh Demolka
      [img]http://www.suwaczek.pl/cache/e37b4b59de.png[/img]
      [img]http://www.suwaczek.pl/cache/2299524407.png[/img]
        • veev Re: Zupelnie nie ta droga! 27.04.09, 23:24
          yassminium napisała:

          > Punkt 4 mnie w ogole nie interesuję.

          Nawet jeśli - co prawdopodobne - będzie się wiązać z punktem następnym:

          5. Twoja córka ma duże szanse stać się Twoim wrogiem?

          W 100% zgadzam się z Gacusią.

          v.
        • Gość: me Re: Zupelnie nie ta droga! IP: *.acn.waw.pl 27.04.09, 23:49
          Ale ty tego chlopaka nienawidzisz obecnie tylko za to, ze uprawia seks z twoja
          corka czy za caloksztalt? Bo wczesniej go zapraszalas, byly wspolne wypady, to
          moze on nie jest taki zly? Jakbys tak sprobowala o nim pomyslec w kategoriach
          czlowieka, "sympatii" twojej corki a nie kolesia, ktory z nia sypia, to co o nim
          myslisz? Bo teraz jawi ci sie jako ten straszny, ktory sprowadzil twoje dziecie
          na zla droge ale moze on poza tym to calkiem w porzadku jest? Moze rzeczywiscie
          lepiej by bylo to zaakceptowac, pomoc corce przy antykoncepcji i wesprzec ich
          zwiazek? Na pewno pomoglo by to twoim relacjom z corka.
          Zreszta tak jak ktos juz napisal: jesli teraz bedziesz przeciw niemu, to
          staniesz sie automatycznie wrogiem swojej corki. Jesli ten chlopak nie robi jej
          krzywdy (pomijam tu kwestie seksu samego w sobie), jesli jest dla niej dobry i
          odpowiada tobie jako osoba (znow, pomijajac fakt uprawiania seksu z twoja
          corka), to moze nie warto traktowac go jak zlo wcielone?
      • Gość: też mama... A ta druga droga donikąd... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 13:38
        Drogie Panie! Okres dojrzewania naszych dzieci- to okres zbiorów
        naszych rodzicielskich siewów...Krytykujecie matkę, bo nie o waszą
        córkę chodzi. Gdyby Yassmina napisała,że jej 15-letnia córka zaszła
        w ciążę,"obwiniałybyście" ją,że nie przypilnowała córki. To błędne
        koło. Która z matek nie bałaby się,że jej 14, 15,16 -letnia córka
        współżyje z chłopakiem? Jeśli dziewczyna zajdzie w ciążę, to kto
        udzieli jej wsparcia? 18-latek? Córka autorki nie jest ani
        samodzielna, ani pełnoletnia, ani nie ma świadomości tego, co robi.
        Jak 2-latek wyleje na siebie wrzątek, kto jest winien ? Rola matki
        to wychowanie, nie bezstresowe, nie tylko głaskanie po głowie, ale i
        karcenie jak trzeba. Ja wiem,że jak dziewczyna będzie chciała, to
        będzie spała z chłopakiem i żadne groźby nic nie dadzą. I rozumiem
        żal Yassmine do chłopaka, bo skoro jest starszy i "kocha"
        dziewczynę, to powinien mieć na uwadzę jej przyszłość. A on ( jak
        wielu chłopaków) widzi tylko swoje potrzeby. Yassmine nie musi
        akceptować tej sytuacji, ona musi złapać kontakt z córką, a nie
        przypochlebiać się jej decyzjom. A antykoncepcja hormonalna w tym
        wieku( pewnie lepsze to niż ciąża w wieku 15 lat...ale) to znów
        ingerencja w dojrzewający organizm, swojej córce bym odradzała!

        gacusia1 napisała:
        "Skoro juz uprawia sex to nie ma sensu jej tego utrudniac,bo
        > 1.Zakazany owoc lepiej smakuje i bedzie do tego dazyc po trupach
        > 2.Straci do Ciebie zaufanie,jesli juz sie tak nie stalo
        > 3.Jak zechce to i tak to zrobi
        > 4.Jej chlopak bedzie Twoim wrogiem"

        W ten sposób utwierdzi córkę,że ta może robić co jej się żywnie
        podoba, a potem pokornie wychowywać wnuki,żeby się córka nie
        obraziła...i nie straciła kontaktu z matką...
        • gacusia1 Nie masz racji 28.04.09, 14:42
          Zakazy stosowane nastolatkom obracaja sie przeciw wydajacym zakazy.
          Dziewczyna ma czuc OPARCIE w rodzicach i poczucie bezpieczenstwa a
          nie presje i zakazy na kazdym kroku.

          > W ten sposób utwierdzi córkę,że ta może robić co jej się żywnie
          > podoba, a potem pokornie wychowywać wnuki,żeby się córka nie
          > obraziła...i nie straciła kontaktu z matką...

          Po to napisalam,ze nalezy corke pokierowac jak ma sie zabezpieczac.
          Czy uwazasz,ze dziewczyna,ktora raz sprobowala sexu z chlopakiem,w
          ktorym jest zakochana,nagle powie mu NIE AZ DO SLUBU???? To smieszne!
          Najwazniejsze jest porozumienie. Mam corke 14-letnia i doskonale
          wiem jak mysla dziewczyny w jej wieku.
          Nie da sie zakuc nastolatki w pas cnoty. Dziewczyna musi miec
          swiadomosc konsekwencji. No i kto tu pisal o jakichkolwiek wnukach?
          Ja mojej corce powiedzialam,ze jesli zajdzie w ciaze w wieku nastu
          lat,pomoge jej ale wychowywac jej dziecka nie bede,bo to jej dziecko
          i jej odpowiedzialnosc za dziecko. Oczywiscie rozmowa byla
          poprzedzona mnostwem innych rozmow na ten temat. Ona wie,ze ja
          jej "z domu nie wyrzuce" za uprawianie sexu(jeszcze tego nie robi)
          ale konsekwencje ponosic bedzie ona.
          --
          Josh Demolka
          [img]http://www.suwaczek.pl/cache/e37b4b59de.png[/img]
          [img]http://www.suwaczek.pl/cache/2299524407.png[/img]
        • veev Re: A ta druga droga donikąd... 28.04.09, 14:56
          > Gdyby Yassmina napisała,że jej 15-letnia córka zaszła
          > w ciążę,"obwiniałybyście" ją,że nie przypilnowała córki.

          Równie dobrze teraz możemy ją "obwiniać", że nie przypilnowała córki, zanim ta
          poszła z chłopakiem do łóżka po raz pierwszy ;)+

          Nie chodzi o szukanie winnych ani o krytykowanie matki, ale o jej nastawienie.
          Jak bardzo by się przeciwko temu nie buntować, wspomniany fakt już nastąpił i
          teraz chodzi głównie o minimalizację jego negatywnych skutków (czyli na przykład
          uniknięcie niechcianej ciąży, ale też uniknięcie kompletnego popsucia relacji
          między matką i córką). Dziewczę się zachowało jak dorosłe, niech je matka
          zacznie choć częściowo traktować jak dorosłe.

          A jeśli zakazy nic nie dały do tej pory, to i teraz raczej nic nie dadzą.

          v.
          • veev Re: A ta druga droga donikąd... 28.04.09, 15:01
            PS. Pisząc, że dziewczyna się zachowała "jak dorosła" miałam na myśli "jak
            dorosła w swoim własnym mniemaniu", bo że z ogólnie pojmowaną dorosłością i
            dojrzałością to nie ma nic wspólnego, to naprawdę nie trzeba mnie przekonywać.

            Niech po prostu pojmie _wszystkie_ ewentualne konsekwencje i sama zacznie za to
            choć częściowo odpowiadać. Ostatecznie, może to cynicznie zabrzmi, jeśli zajdzie
            w ciążę w wieku lat 15, to spieprzy życie przede wszystkim sobie. Nie chłopakowi
            i nie rodzicom.

            v.
          • Gość: też mama... Re: A ta druga droga donikąd... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 16:25
            Nie pisałam o zakazach, pisałam o szczerych, rzeczowych rozmowach, w
            których doświadczona matka przedstawia swoje stanowisko.Córka
            oczywiście nie będzie usatysfakcjonowana, więc relacja
            się "popsuje".Ale z biegiem czasu jak córka dojrzeje, to coś w
            głowie pozostanie...Dlatego powtarzam : rozmawiać z dziećmi,nie
            wrzeszczeć, mówić uczciwie o uczuciach, obawach. Ale z drugiej
            strony matka nie może być "kumplem",który zgadza się na wszystko.
            Powiem tak: mam doświadczenie z ludźmi,którym jako nastolatkom we
            wszystkim ustępowano,nie skończyli szkół, pasożytowali wiele lat i
            dalej "wiszą" na starych rodzicach.To efekt braku wymagań, braku
            określenia granic. Dziecko mając wpojone zasady, nie raz je złamie,
            ale potem do nich chętnie powróci, jak mu hormony się uspokoją.Sama
            to przerabiałam.
            • gacusia1 Tez mama 28.04.09, 19:32
              Nie chodzi o to by pozwalac na wszystko. Tu jest juz za pozno na
              NIEPOZWALANIE. Dziewczyna ma 15 lat czyli w swietle prawa moze
              uprawiac sex. Nie ma najmniejszego sensu by teraz prawic jej moraly
              i pouczac. Teraz nalezy uswiadomic(jesli to jeszcze ni enastapilo)
              jakie KONSEKFENCJE niesie za soba uprawianie sexu. Nalezy wiec
              przedstawic wszystkie ZA i PRZECIW uprawianiu sexu w wieku 15 lat.
              Jednak moim zdaniem bycie KUMPLEM dla wlasnego dziecka to swietna
              sprawa,pod warunkiem WZAJEMNEGO szacunku i rozumienia roznicy
              pomiedzy byciem rodzicem i dzieckiem.

              Dziecko mając wpojone zasady, nie raz je złamie,
              > ale potem do nich chętnie powróci, jak mu hormony się
              uspokoją.Sama
              > to przerabiałam.

              Ja jestem swietnym przykladem na to,ze Twoja teoria sie nie
              sprawdza. Im wiecej "zasad" wpajala mi matka,tym mniej chce je
              przekazywac dalej wlasnym dzieciom. Te ZASADY obowiazywaly 40 lat
              temu ale nie teraz. SWIAT SIE ZMIENIA,moja droga i nalezy isc z
              pradem modyfikujac ZASADY a nie stac w miejscu.

              --
              Josh Demolka
              [img]http://www.suwaczek.pl/cache/e37
              b4b59de.png[/img]
              [img]http://www.suwaczek.pl/cache/2299524407.png[/img]
            • kachape Re: A ta druga droga donikąd... 28.04.09, 21:59
              też mamo...nikt tu - z tego jak ja to rozumiem - nikt nie napisal,że
              Yassminum ma pochwalić córkę za jej krok, powiedzieć jaka jest
              zachwycona tym faktem i entuzjastycznie pytać kiedy ma
              wychodzić,żeby ich nie krępować

              raczj wszyscy wskazywaliśmy na konieczność rzeczowej rozmowy,
              powiedzeniu także o tym, że Yassminum się to nie podoba, że jest w
              szoku itp
              ale stało się i już i straszenie prokuratorem może tylko spowodować
              popsucie relacji z matką. Są takie, które z miłości uciekały za
              chłopakami - to bardzo silne emocje i trzeba take to
              rozumieć.biologia, hormony,pierwsze uczucia - ja za swoim licealnym
              poszłabym do piekła, choć przez połowę 4ro letniego związku
              znaczyłam dla niego tyle co nic...
              jak rodzice na niego najeżdżali, wyłączałam słuchanie. Jak
              przytulali po kolejnym jego odejściu, cieszyłam się, że mogę na nich
              liczyć ..
        • veev Re: A ta druga droga donikąd... 28.04.09, 15:07
          > ...chłopaka, bo skoro jest starszy i "kocha"
          > dziewczynę, to powinien mieć na uwadzę jej przyszłość. A on ( jak
          > wielu chłopaków) widzi tylko swoje potrzeby.

          Jak rozumiem, dowiedziono jakoś, że dziewczęta nastoletnie nie odczuwają wcale
          "TYCH" potrzeb? ;)

          v.
            • gacusia1 Re: A ta druga droga donikąd... 28.04.09, 19:37
              Gość portalu: też mama... napisał(a):

              > odczuwają "TE" potrzeby a jakże...w życiu powinniśmy się przecież
              > kierować tylko impulsami... zawsze uważałam,że niewiele nas różni
              od
              > czteronożnych...z tą różnicą,że to my zniszczyliśmy naturę.

              A co ma do TEMATU tego postu ZNISZCZENIE NATURY przez czlowieka??
              Czy uprawianie sexu w wieku 15 lat przyczynia sie do powstawania
              dziury ozonowej,czy jak u licha bo nie kumam tego przeslania????
              --
              Josh Demolka
              [img]http://www.suwaczek.pl/cache/e37b4b59de.png[/img]
              [img]http://www.suwaczek.pl/cache/2299524407.png[/img]
              • Gość: też mama... Gacusiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 21:44
                ...o zniszczeniu natury to była dygresja,nie jestem w wieku Twojej
                mamy i nie jestem pruderyjną starą panną...Piszesz znowu o nakazach,
                ja o rozmowach, z jednym się zgodzę-jeśli dziecko zaczyna
                się "wychowywać " w wieku 15 lat, to można sobie darować.Too late!
                Przez bycie "kumplem" dla dziecka rozumiem pozwalanie i
                akceptowanie wszelkich zachowań dziecka przez rodzica i to już w
                dużo wcześniejszym okresie, nietłumaczenie mu tego, co jest
                właściwe, a co nie, bycie obok dziecka ,a nie uczestniczenie z nim w
                życiu. Niestety żyjemy w trudnych czasach,gonimy cały czas za
                mamoną, nic dziwnego,że dzieciaki się gubią.
                • carinica011 Re: Gacusiu 28.04.09, 22:33
                  wszystkie/wszyscy macie rację, z tym, że znienawidzenie chłopaka przez matkę
                  będzie jeszcze bardziej pchało ją (córkę) w jego ramiona - matka, bez względu na
                  to, czy była kumplem czy nie, stanie się wrogiem nr 1.

                  piszesz, że całe dnie nie ma cię w domu, bo pracujesz... jesteś w stanie
                  skontrolować, co robi twoja córka w domu bądź poza nim, gdy cię nie ma? nie. i
                  możesz okablować całe mieszkanie i pozakładać kamerki internetowe, a ona i tak
                  znajdzie sposób, choćby pójdzie do piwnicy. STAŁO SIĘ i już. kiedyś musiało.
                  wcześnie, fakt, ale teraz w dużej mierze zależy od ciebie, jak to rozegrasz. i
                  nikt nie poradzi ci co zrobić, bo nikt z siedzących na forum nie zna waszych
                  relacji. wywieziesz ja do ojca? popłacze, potęskni, ciebie znienawidzi i za
                  chwilę znajdzie nowego amanta, być może gorszego od obecnego, który być może nie
                  będzie jej szanował a będzie mu zależało tylko na sexie. a z kolejnym partnerem
                  już łatwiej przejść do fazy B...

                  jedno jest pewne - córka ci dojrzała. rozmowa z rodzicami chłopaka nic może nie
                  dać ale też może wiele zmienić - zależy czy znacie się i jakie są wasze relacje.
                  no i na wizytę u ginekologa przyszedł czas - to trudny moment dla dorastającej
                  kobiety, warto by miała przy sobie kogoś, na kim może polegać. wolisz, żeby to
                  był jej chłopak?
        • sabciasal Re: A ta druga droga donikąd... 25.05.18, 12:26
          czyli co proponujesz? przecież zadne zakazy nic nie dadzą - jedyne co może to dać skuteczną antykoncepcję. no i oczywiście rozmawiać i rozmawiać, szczególnie z nim, bo skoro okazuje się ze ona jeszcze jednak nie jest 15 latką, to sprawa jest poważna. oczywiście, ze każdy rozumie niepokój i żal autorki, ale jej zachowanie post factum, czyli poczucie obrzydzenia do własnego dziecka chyba nie jest właściwe.
          ona ma problem z zachowaniami córki, ale szczerze mówiac innymi niż seks.
    • romanticca Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 29.04.09, 09:43
      Jestem za absolutnym i zdecydowanym wyciągnięciem kosnekwencji!!
      Chłopaka bym nie tylko nastraszyła policją ale wręcz doniosła na
      niego. Córkę - do ojca przynajmniej na jakiś czas, albo szlaban,
      albo coś innego (bolesnego). Co Wy wypisujecie? Nie zakazywać, bo to
      zachwieje zaufanie córki do niej??? BZDURA!
      Jej córka (i chłopak) złamała dane matce słowo! Jakie więc zaufanie
      macie na myśli? A gdzie tu szacunek do rodzica? Córa robi co jej się
      żywnie podoba, kłamie jak najęta, a Wy sugerujecie, zeby to
      tolerować, pogodzić się z tym??? To dopiero wychowawcze!

      W żadnym wypadku nie należy tolerować ŁAMANIA DANEGO SŁOWA. Sprawę
      seksu pomijam - to kwestia wyłącznie osobistych poglądów, natomiast
      kłamstwa są niedopuszczalne.
      --
      Kubuś 05.08.2005
      Dominik 22.02.2009
      • gacusia1 Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 02.05.09, 06:02
        romanticca napisała:

        > Jestem za absolutnym i zdecydowanym wyciągnięciem kosnekwencji!!

        Ja rowniez! Jak najbardziej!!! I wlasnie dlatego uwazam,ze nalezy
        uswiadomic dziewczyne o KONSEKWENCJACH uprawiania sexu a nie
        ZABRANIAC uprawiania go.

        > Jej córka (i chłopak) złamała dane matce słowo! Jakie więc
        zaufanie
        > macie na myśli? A gdzie tu szacunek do rodzica? Córa robi co jej
        się
        > żywnie podoba, kłamie jak najęta, a Wy sugerujecie, zeby to
        > tolerować, pogodzić się z tym??? To dopiero wychowawcze!
        >
        > W żadnym wypadku nie należy tolerować ŁAMANIA DANEGO SŁOWA. Sprawę
        > seksu pomijam - to kwestia wyłącznie osobistych poglądów,
        natomiast
        > kłamstwa są niedopuszczalne.

        A jak myslisz-dlaczego corka oklamuje matke??? Czy nie przypadkiem
        dlatego,ze to matka pierwsza NIE UFALA corce? Czy nie dlatego,ze
        ZAKAZYWALA spotykania sie z chlopakiem(i wielu innych rzeczy,o
        ktorych zapewne nie wspomniala na forum).



        --
        Josh Demolka
        [img]http://www.suwaczek.pl/cache/e37b4b59de.png[/img]
        [img]http://www.suwaczek.pl/cache/2299524407.png[/img]
        • aleks06 Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 02.05.09, 20:51
          A tak wogóle ile ten chłopak ma lat, ja jakoś nie doczytałam że jest pełnoletni. Może mi to gdzieś umknęło.

          Zresztą romantica ma chyba synów to nie ma takiego problemu, co nie znaczy że córki nie będzie mieć. Łatwo się radzi innym, a w praktyce wychodzi inaczej. Ja też kiedyś planowałam w różnych sprawach inaczej, a w praktyce nie wyszło jak bym chciała.
          Moja córka ma teraz 9 lat więc mnie też to może niedługo czekać, a znając jej charakterek jak się uprze to zrobi to napewno. Tylko postaram się, żeby czasem nie było żednej wpadki i dobrze, żeby to zaczęła robić z kimś na kim jej zależy i była do tego gotowa pod każdym względem, a nie żeby to było na zasadzie że wszystkie koleżanki to już maja za sobą więc to zrobie z pierwszym lepszym, albo żeby zrobić mi na złość. Żeby wiedziała, że to jest coś pięknego i się po latach nie czuła jakaś gorsza. A takie gadanie że sex jest zły, albo jak matka pisze, że się nawet brzydzi córki itd to zostawia głebokie ślady w życiu.

          • Gość: Dorka Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( IP: 155.158.53.* 06.05.09, 08:19

            heh, ja zawsze powtarzam że najważniejsze w wychowaniu...Ciężko teraz podjąć właśćwiwą decyzję, bo nie za bardzo wiemy jaka to jest, wiadome jest jedno. Jakąkolwiek się nie podejmie, będzie "bolało" i z pewnośćią nastąpi zmiana. To, ze coś trzeba zrobić to jest konieczne, kiedy ja miałam 15 lat nawet nie myśłałam o seksie, konsekwencją jest to, że coś w życiu osiągnę, ale sama musiałam tego chcieć. Nikt za córkę yassminum nie podejmie tej decyzji, skoro ona nie rozumie że bez wykształcenie będzie nikim, to teraz jej tego nie wpoisz. Ma chłopaka, poświeca się mu całość czasu, uważając że nauka to zbędny dodatek,i samą miłością zapełni swoje życie. Zastaniam się tylko, czemu tak jest, i sądze, ze nie pracowałaś z nią, keidy ona chodziła do przedszkola, I klasy, IV, VI, nie uświadomiłaś jej, że niektóre przedmioty w skzole mogą być naprawdę ciekawa, a sama nauka przyjemna, wieć o stopnie nie powinnaś w zasadzie jej obwiniać. Co do seksu..twoja córka to gó...ara, która myśli, ze jest strasznie dorosła, n ajlepiej iśc do [dobrego]ginekologa, może on jej wytłumaczy...
      • paolo74 Doniesiesz na Policję stracisz dziecko 17.02.10, 00:28
        Twoja córka nie ma 5 lat, w wielu krajach w jej wieku kobiety wychodzą za mąż. Jeśli doniesiesz na Policję to zależy ile chłopak ma lat, jeśli też 15-cie to nic mu nie zrobią, a córka ucieknie z domu i wtedy będziesz miała bal. Wtedy naprawdę może spotkać ją coś złego. Uświadom ją, weź najlepiej do ginekologa żeby w ciążę nie zaszła, poza tym jeśli będą chcieli się spotkać to twoje zakazy nic nie dadzą, poza tym, że córka cię znienawidzi i staniesz się dla niej wrogiem numer 1. Chyba lepiej jak byś miała ich na oku w pobliżu, lepiej żeby seksili się w domu, niż po piwnicach i klatkach schodowych. Ja wiem, że to może być szok, ale im szybciej się pogodzisz, z tym, że twoja córka jest przynajmniej fizycznie dorosłą kobietą tym łatwiej będzie.
      • sabciasal Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 25.05.18, 12:32
        serio ściągnęłabyś własnej córce na głowe postępowanie sądowe, zeznania w sądzie dla nieletnich i kuratora, bo przespała się z własnym chłopakiem?
        no i złamała słowo dane mamusi, wcześniej przez mamusie wymuszone.
        patrzać realnie - stało się. trzeba zabezpieczyć się przed ciążą, prowadzić rozmowy,utrzymać kontakt z córką, za wszelką cenę. wiekszym problemem dla mnie jest to, że się nie uczy i olewa szkołę.
    • twojabogini Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 06.05.09, 16:02
      Przeczytałam cały wątek, a szczególnie uważnie Twoje wypowiedzi.
      Cała Twoja energia skupia się na rozpoczęciu przez nią współżycia.
      Demonizujesz ten fakt, w tym sensie, że zachowujesz się jakby
      nastapił koniec świata, straszysz, grozisz, czujesz obrzydzenie i
      uważasz, że dziewczynka naruszyła twoje zaufanie i "nie zasługuje"
      na twoje poświęcenie.
      Z twoich wypowiedzi wynika, że Twoje dziecko ma masę innych
      problemów - ojca gdzieś daleko, problemy z nauką, ciągle zapracowaną
      mamę. Ona pewnie dodałaby do tego całą listę od siebie. Nie obwiniam
      cię, sama jestem samotną mamą i wiem, jak jest trudno. Spójrz jednak
      na swoją małą córkę - ona jest sama z całym ogromem problemów,
      których z wiekiem jej przybywa. Za moment możesz odkryć inne
      szokujące rzeczy - alkohol, papierosy, narkotyki.
      Twoja córka potrzebuje teraz twojej pomocy i miłości. Podpowiem ci:
      Najprawdopodobniej zaczęła kochać się ze swoim chłopcem w
      poszukiwaniu bliskości i czułości, akceptacji. Mało prawdopodobne,
      że kieruje nią pożądanie. Na pewno odczuwa jakąś przyjemność, ale
      pewnie też zastanawia się, co jest z nią nie tak, bo jej przezycia
      różnią się od tych opsywanych w COSMO, Bravogirl, czy co tam czyta.
      Samych stosunków raczej nie lubi, woli wtulać się "po".
      Seks nie zaspokoi jej pragnienia akceptacji i czułości, wtedy
      sięgnie po alkohol i narkotyki, żeby zagłuszyć pustkę. Albo zacznie
      szukac innych partnerów, bo pomyśli, ze moze inny zaspokoi jej głód
      miłości. A potem - może świadomie postanowi mieć dziecko - kogoś kto
      ją będzie kochał. Mozesz temu zapobiec. Okaż jej akceptację, miłość
      i szacunek. Porozmawiaj, ale szczerze, czy nie wolałaby cofnąć
      czasu, czy seks jest taki jak się spodziewała, czy jej chłopak jest
      czuły, jak się zabezpieczają, jak możesz jej pomóc, żeby miała
      lepsze oceny. Czy przykro jej, że nie widuje się z tatą? Nie
      oceniaj, nie krzycz. Poznaj ją, najlepiej jak mozesz. Opowiedz jej o
      sobie. Jeśli jesteście wierzące, może czas się razem pomodlic, albo
      pójść do kościoła? Może czas na wspólny piknik - tak z chłopakiem,
      jeśli ona tego zechce.Może czas na babski wieczór, maseczki,
      ploteczki.
      Licz się z tym, że próbując nawiązać z nią na nowo kontakt, mozesz
      spotkać się z odrzuceniem. Przełknij to i spróbuj jeszcze raz.I
      jeszcze, aż się uda. To walka o twoją córkę, przecież nie chcesz jej
      stracić, ani "zmarnować"?
      Jeśli uważasz, że jestes zbyt zla i rozczarowana, zeby spokojnie z
      nią rozmawiać, pomysl o tym jak byłaś w ciąży, co obiecywałać
      swojemu dziecku. Pomyśl jak bardzo się bałaś, gdy pierwszy raz
      zachorowała i miała wysoką goraczkę, jak się cieszyłaś z pierwszych
      słów i pierwszych kroków. To jest ta sama dziewczynka, która robi
      pierwsze kroki w stronę dorosłości. To jak przy nauce chodzenia -
      nie zatrzymasz, ale przyda się twoje wsparcie i asekuracja.
      Najlepsze słowo: przepraszam. Najlepszy komuniakt:mozesz na mnie
      liczyć, nie zawiodę cię, bo cię kocham.
      Ona tez cię kocha. Po prostu zgubiłyscie się jakis czas temu.
      • eastern-strix Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 18.03.11, 15:17
        Zgadzam się z Twojaboginii.

        Piętnastolatki nieczęsto są świadome swojego ciała na tyle, żeby czerpac z seksu przyjemność. W 99% chodzi o coś innego,m na przykład zaspokojenie potrzeby miłości, bliskości i akceptacji. Dziewczyny, które nie dostają tego w domu, szybciej rozpoczynaja współżycie.

        Być moze ta pogoń za mamoną, nowym laptopem, ipodem itp doprowadziła do powierzchownych kontaktów między Wami. I córka, w obliczu braku więzi z Tobą, z ojcem, z kimkolwiek, chce zatrzymać przy sobie faceta.

        Skoro się córki brzydzisz, to coś jest nie tak z Waszą relacją i pewnie było nie tak już wcześniej. I jej seks jest prawdopodobnie konsekwencją tego stanu rzeczy.
    • tarzan3ltd Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 06.05.09, 18:52
      Mnóstwo rodziców popełnia błąd myśląc że gdy zapewnią dziecku dach
      nad głową,wyżywienie,fajne ciuchy,komputer i telefon komórkowy to
      zrobili bardzo wiele.Ale tak nie jest.Bo brak w tym wszystkim
      rodzicielskiej miłości.Czy w odpowiednim czasie przekazałaś córce
      wiedze o tym co się dzieje gdy kobieta zaczyna dojrzewać o zmianach
      zachodzących w jej organizmie, o miesiączce i wszystko co jest z tym
      związane. Czy uświadomiłaś córkę o konsekwencjach uprawiania
      seksu.Czy znalazłaś trochę czasu codziennie na rozmowe z córką,o
      szkole i jej problemach zappytałaś się jej jak się czuje,a może
      trzeba coś jej kupić.Znajdz chociarz godzine dziennie dla
      córki.Dzieci tego potrzebują nawet te osiemnastoletnie.Chociarz nam
      o tym nie mówią.Idż z córką do ginekologa niech ją zbada iprzepisze
      jej tabletki zapobiegające ciąży.Bo jak córka zaczęła uprawiać seks
      to zrobi to ponownie z tym chłopakiem czy z innym.Powiedz córceże
      było by lepiej żeby znalazła sobie chłopaka w swoim wieku,bo jej
      obecnemu chłopakowi zalerzy tylko na seksie inapewno ją skrzywdzi i
      pózniej będzie bardzo cierpiała.Nie odtrącaj córki,staraj się z nią
      bardzo spokojnie rozmawiać.Bez nerwów grózb i szantarzu.Bo to nic
      dobrego nie przyniesie.POWODZENIA
    • mama_martynki2 Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 24.08.09, 22:42
      ja zaczelam w wieku 16 lat...
      i na nic kontrole i zakazy....jak beda chcieli i tak to zrobia...
      do Ciebie nalezy decyzja,co zrobic...na pewno nie zgodzilabym sie na
      spirale(mozesz doprowadzic do tego ze mloda nigdy nie bedzie miec dzieci)...
      najgorsze jest to,ze jak zabronisz im sie spotykac,moze im wejsc do glowy
      mnostwo glupich pomyslow(wlacznie ze zrobieniem dziecka na czele)...
      ja bym poszla z mloda do gina,kazalabym zbadac, czy nic jej nie jest,i
      porozmawialabym z nim(bez jej obecnosci), jaki wplyw ma antykoncepcja w jej
      wieku,czym moze grozic.
      skoro sprobowala, i jej sie podoba, to nie wybijesz jej tego z glowy...niestety
      teraz nastolatki o wiele szybciej dojrzewaja:(
      pozdrawiam
    • donnaanna Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 27.08.09, 17:49
      uffff.... a moze by tak samemu sie udac do specjalisty i sprobowac
      najpierw poradzie ze soba i swoimi problemami a dopiero potem grozic
      corce policja?
      1. Ona ma juz 15 lat a nie dopiero i ma taki charakter jaki ma.
      czym wiecej ja bedziesz odrzucac tym bardziej ona sie bedzie
      buntowala. Radze znalezc srodek - jednoczesnie akceptowac ja jako
      osobe i na codzien dac jej znac ze ja kochasz, starsz sie zrozumiec
      a co najmniej wesprzec jak rowniez podkrecic dyscypline i nie mylic
      dyscypliny i "karania" ze szmaceniem.

      2. Ona juz jest kobieta - fizycznie, biologicznie - i tego nie
      zmienisz
      3. Na pewno nie uda ci sie nic zmienic jak sie corki brzydzisz bo
      dorasta!
      4. Ja zaczelam uprawiac seks bardzo wczesnie i czym bardziej mi
      czegos zabraniano tym bardziej sie stawialam, jak wyjechalam na
      studia i mialam medzacych starych z glowy to mi sie od razu wszystko
      poukladalo w glowie i nabralam normalniejszego podejscia do sprawy.
      5. Pogadaj z nia o anytykoncepcji bo inaczej bedziesz miala wnuczeta
      ktorymi tez sie bedziesz brzydzic...
      :-(
      --
      The only way to get rid of temptation is to yield to it... I can
      resist everything but temptation.
    • desire83 Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 27.08.09, 22:14
      A ja odnosze wrazenie, ze gdyby autorka tyle o wspolzyciu nie gadala,
      nie wymagala obietnic, przyzeczen itp to corka by sie wstrzymala, moze
      jeszcze przez jakis czas wcale by o tym nie pomyslala, a tak ciekawosc
      ja pchnela...

      Jakas obseje miala czy co, sama nie uprawiala to i corka nie mogla? -
      no sorry, tak to odbieram
    • kaligulalu Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 22.02.10, 14:01
      Mam podstawy przypuszczać, że w seksie Twojej córki nie przerażają Cię możliwe konsekwencje tylko to, że ona ma życie seksualne a Ty nie.

      Sama zaczęłam współżyć mając 15 lat, z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że było to dla mnie za wcześnie i mogłam trochę poczekać, ale uwaga, uwaga: nie jestem niewyżytym zboczeńcem ani skrzywdzoną ofiarą wczesnej inicjacji seksualnej. Co więcej - to, że dla mnie było to za wcześnie nie znaczy, że dla Twojej córki też jest. Stało się to ładnych parę lat temu, a ja nie byłam odosobniona, wiele dziewczyn i chłopców było już aktywnych seksualnie. Teraz młodzież zaczyna współżyć jeszcze wcześniej i trzeba się z tym pogodzić. Zwłaszcza, że seks jest fajny, i pod warunkiem, że jest uprawiany rozsądnie może być dopełnieniem związku nawet osoby piętnastoletniej.

      Naprawdę nie rozumiem dlaczego się tak tym wszyscy ekscytują, i jedyna odpowiedź jaka mi przychodzi na myśl to zazdrość ;). Moja prababcia urodziła swoje pierwsze dziecko mając 14 lat i nie było to nic dziwnego (mieszkała na wsi i była mężatką), a teraz jak się słyszy, że 14 latka uprawia seks to wszyscy są przerażeni.
      • gretka1 Re: I co dalej? 26.02.10, 13:21
        Witam,
        przeczytałam CAŁY wątek, widzę, że minął już prawie rok od zadania
        pytania przez autorkę. Padło wiele odpowiedzi, podpowiedzi i porad,
        czasem sprzecznych. Ja mam tylko swoje doświadczenia, moi rodzice
        zawsze dawali mi zaufanie - co działało,(o dziwo, bo byłam krnąbrną
        małolatą, choć wtedy wydawałam się sobie "normalna") np. jak po
        lekcjach chodziłam do chłopaka(czekając na autobus do domu), to mama
        pokazywała, że się cieszy, że sie nie błąkam po ulicy i że ktoś mnie
        odprowadza na przystanek (znała chłopaka). On miał doświadczenie,
        wiele ode mnie chciał, ale też nie nalegał, a ja chciałam poczekać i
        szanował to. Ale może gdyby w mojej rodzinie wiecej rozmawiało się o
        seksie i zakazywano jednocześnie - może bym się zdecydowała już
        wtedy. Jednak trudno teraz tak polemizować na ten temat. Moja mama
        zawsze mawiała, że lepszy "diabeł" znany niż obcy. W sensie lepszy
        ten kogo zna i ona widzi że mnie kocha, niz ktos przypadkowy...

        Teraz (po jakichś 20-stu latach od tamtych chwil) mam kilkuletnią
        córkę i dwóch małych synków, wpadłam na ten wątek przypadkowo, ale
        pochłonął mnie bez reszty. Też będę miała pewnie takie lub podobne
        dylematy. Proszę, proszę i jeszcze raz proszę AUTORKĘ o dopisanie
        jak to wszystko się ułożyło lub nie, a zwłaszcza jakie metody
        przynosiły pożądany skutek. Co zadziałało na córkę? Policja i
        zakazy? Rozmowa? Co z lekarzem? A może już są wnuki?
        Zdaję sobie sprawę, że u każdego dziecka zadziałać może co innego.
        Szukam drogi, którą poprowadziłabym swoje latorośle. Chciałabym
        jednak wiedzieć co podziałało na Twoje Yassminium dziecko (bo
        dzieckiem swojego rodzica jest się całe życie - to odpowiedź dla
        tych co to zaraz napiszą, że 15-sto latka to nie dziecko).
        Będę wdzięczna za odpowiedź, jeśli nie tu, to na gazetowego priva.
        Pozdrawiam.
    • Gość: ani Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( IP: *.warszawa.mm.pl 26.02.10, 18:06
      Witam,
      Moje dzieciaki jeszcze nie współżyją, ale pamiętam bardzo dobrze, że
      jako 15 latka uprawiałam regularny seks. Oczywiście moi rodzice
      podejrzewali, że tak jest - doświadczyłam wyzwisk i przemocy
      fizycznej z ich strony. Oni też używali argumentów : "my wypruwamy
      sobie żyły a ty nam tak odpłacasz" problem, polegał na tym, że seks
      to była sprawa między mną a moim chłopakiem a nie rodzicami. Nie
      robiłam tego na złość im, przeciw im, ale z miłości i nie oszukujmy
      się, żeby zaspokoić swoje potrzeby seksualne. Dość miałam
      masturbacji i wzajemnej stymulacji oralnej i manualnej. 15-to latka
      może mieć potrzeby seksualne i może być w pełni rozbudzoną kobietą.
      Nie byłabym wtedy w stanie wychowywać dziecka, więc bardzo dbaliśmy
      o antykoncepcję i stosowaliśmy podwójne zabezpieczenie. Oczywiście
      nie dawało ono 100% pewności, ale szansa na ciążę była tak mała, że
      nie odstraszała.
      Moje zakochanie negatywnie wpłynęło na moje oceny - mogę się
      przyznać. Mogłam pół dnia myśleć o tym co czułam, co usłyszałam,
      snuć plany na przyszłość i delektować się wspomnieniem uśmiechu.
      Jeszcze bardziej na moje oceny wpłynęła zła atmosfera w domu,
      kłótnie, wyzywiska i przemoc ze strony rodziców. W najmniejszym
      stopniu nie zmieniały one mojego zachowania - ja ich coraz bardziej
      nienawidziłam. Do dziś nie mam bliskich relacji z rodzicami.
      Mój wieloletni chłopak został najpierw moim narzeczonym a teraz
      jest moim mężem. Znam go większość swojego życia, nadal uważam, że
      chcę się przy nim zestarzeć.
      Jako nastolatce nie brakowało mi nowych ubrań, nie brakowało mi
      kontroli i zakazów, tylko zrozumienia i wsparcia.
      Nie chcę mówić Autorko, że masz akceptować wszysktko co robi Twoje
      dziecko - ale można odnieść wrażenie, że ty JEJ nie akceptujesz, bo
      dorasta i JEJ wybory nie są zgodne z Twoimi oczekiwaniami.
      Mówisz jej ze ją kochasz, że się o nią martwisz, że się boisz, że
      zostanie zraniona? Rozmawiasz z nią, o tym co się z nią teraz
      dzieje? Rozumiesz co się z nią dzieje? Przecież też byłaś kiedyś
      zakochana? Rozmawiacie o dorastaniu? o jej problemach i
      wątpliwościach? Masz czas wysłuchać co ona ma Ci do powiedzenia?
      • Gość: kalina Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.10, 11:57
        Moja historia jest podobna do ostatniego posta ale oprócz tego że
        moj wieloletni chłopak jest teraz moim mężem i mamy cudne
        dzieci<urodzone po ślubie jak juz byłam naprawde dorosła kobietą>
        dom i całkiem fejne życie to miałam najwspanialszych rodziców
        naświecie ,mądrych ,wyrozumiałych i naprawde kochających!!!!!!!!!!
        i ty też taka badz dla swojej córci.
        • golden_e_ye Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 17.03.10, 09:40
          miałam 16 lat kiedy zaczęłam uprawiać seks. Absolutnie nie była to przemyślana
          decyzja, chociaż chłopaka kochałam (?!) i byłam z nim 2,5 roku. Teraz mam 22
          lata i dwie prawie roczne córeczki. Moi rodzice zawsze bardzo mnie wspierali,
          baaaardzo dużo rozmawiali ze mną i moim bratem, ale to nie zmieniało moich
          poglądów. Kiedy powiedziałam rodzicom, że już współżyję mama poszła ze mną do
          ginekologa i kupiłyśmy tabletki. Co miesiąc dawała mi pieniądze na nie. Wiem, że
          to było dla niej trudne. Wręcz niemożliwie trudne. I to, że chłopak przychodził
          do nas do domu, jadł obiad, albo jeździliśmy na biwaki razem.
          Dzisiaj dalej uważam, że tabletki były najlepszym rozwiązaniem. To nie jest
          przyzwolenie, ale próba zapobiegnięcia ciąży. Wtedy ciąża wydawała mi się tak
          nierealna, że pewnie sama nigdy bym tak nie dbała o antykoncepcję. Dzięki za to
          mojej mamie, że przełknęła tą pigułkę goryczy i sama mnie poprowadziła.
          Uważam, że nie można mylić pojęć. Niewątpliwie jest to trudne, przecież
          konsekwencje są ogromne, a całe życie się zmienia. Nie wierzę, że nastolatki
          same potrafią odpowiedzialnie podchodzić do sprawy anty. Ja byłam bardzo
          dojrzała, pracowałam od 16 roku życia, bardzo dobrze się uczyłam, ale ciąża
          wydawała mi się po prostu nierealna, niemożliwa wręcz.
          I tutaj jest TWoja rola. Porozmawiaj. Boli Cię to, Wytłumacz, że w razie ciąży,
          nie będzie miała czasu dla przyjaciół, nie będzie chodzić do szkoły, po nocach
          nie będzie spać- wszystko dla tego, że dzieckiem będzie musiała się zająć.
          Wytłumacz, że utrzymanie dziecka kosztuje, nie będzie pieniędzy na komórki,
          xboxy etc. A potem powiedz, że nie chcesz aby odbierała sobie młodość (nie
          dzieciństwo!) i w związku z tym tabletki są niezbędne.
          A to co będzie się dziać w Twojej głowie to inna sprawa. Wszystkie wiemy, że
          ciąża to nie koniec świata, a dziecko to nie problem. Czas może być
          nieodpowiedni. Więc postaraj się zadbać aby możliwie to oddalić...
          Co do uczucia obrzydzenia. To uważam, ze niczym nie możesz jej tak zranić jak
          odsuwaniem się i ciągłym płaczem. Uważasz, że seks jest obrzydliwy? Skoro tak,
          to Twój problem. Bo dla niej prawdopodobnie to coś niewyobrażalnie miłego i
          związanego z tylko jedną osobą. Tym chłopakiem,którego tak nie znosisz. Kochana,
          seks jest wspaniałym i cudownym przeżyciem, a Ty nie obrzydzaj jej tego. Fakt,
          że to za wcześnie, ale czasu nie cofniesz. Z resztą co byś zrobiła? Wyrzuciła go
          z domu? I tak by się spotkali.
          Zadbaj o bezpieczeństwo. A gdy już sama sobie to poukładasz to będziesz mogła
          przytulić ich oboje.
          Uświadom sobie, że to co oni robią nie jest obrzydliwe. I pójdź po te tabletki!!:)

          A i groźby. One nie działają. Nastolatki mają niesamowitą wyobraźnię i uwierz,
          że będzie wymyślała takie kłamstwa, że Ty się pogubisz,a ona wyjdzie na swoje.

          Życzę powodzenia i uspokojenia myśli. :)


          --
          [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnf71x36npkq80.png[/img][/url]
    • Gość: rodzic1218 Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.10, 13:26
      miałem dokładnie ten sam problem z moim synem on ma 16 lat a jego
      dziewczyna 15 tez zauważyłem że uprawiają seks i to w moim domu s
      początku byłem zbulwersowany ale późnie wpadłem na skuteczny pomysł
      zeby jednak pozwolić im sie kochac powiedziałem synowi że mu na to
      pozwalam po czym kochali się już tylko 1 raz i stwierdzili że jużnie
      ma po co tego robić skoro nie jest to zabronione i przestali
      uprawiać seks teraz hodzątylko grzecznie za rączkę proszę to
      wyprubować i przedewszystkim nie utrudniać im kontaktu bo jeśli
      będzie to pani robiła to oni zrobią pani na złość
      pozdrawiam
    • Gość: prawdziwy_necik Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( IP: *.ghnet.pl 22.08.10, 14:31
      Osobiscie gdyby to na mnie trafiło...nie zabroniłabym kontaktu z
      chłopcem-bo to co zakazane najlepiej smakuje,postarałabym sie aby
      porozmawiac z corką-trudne?ale konieczne.Wytłumaczyłabym jezeli juz
      maja taka koniecznosc uprawiania tego seksu...co zrobic by był
      bezpieczny...pod kazdym wzgladem-niestety nie jestes w stanie
      upilnowac corki ani zadna z nas...tylko szczera rozmowa moze pomoc.
    • Gość: nie mam pytan Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.11, 20:13
      hahahaha rozwalaja mnie dzisiejszi ropdzice....na wszytko daja przyzwolenie porazka !! dajecie przyzwolnie swoim corka na jeb... w tka mlodym wieku tylko pozniej sie nmie dziwce jak beda opinie ze wasza corke walilo pol miasta !!~bo przeciez taka moda haha nie znacie sposob na powstrzymanie ?? odciac kieszonkowe,nie kupwac ubran, niedawac wszytkeigo czego ccha to im sie seksu odechce !! Nie rozuimeicieteogze dajac im przyzwolnieneie na seks w tka mlodym wieku dajecie im swiadomosc tego ze zycieto jest bajka i same przyjemnosci !! pozniej rosnie patololgia bo dzieci rodza dzieci haha kupujscie im tabletki...po praru latach zaczna sie problemy zdrowoetne albo dziekco urodzi sie chore !! wierzycie w medycyne az za bardzo bo nie macie pojecia ze przemysl farmaceutyczny to tez biznes i ludzie ztej branzy maja w dupie ze wasze dziecko pozniej urodzi wam chora wnuczke. PRezerwatywy mowicie ?? haha po paru razach chlopak powie bez sensu wole bez bo tp rzeiez tak jak lizanie lizaka przez papierek. I tak oto wasza corka zacznie upraiwac seks bez zabezpieczenia bo chlopak im powie ze z gumka to nieprzyjemnosc :) a pozniej zacznie sie placz :) Gardze 15 letnimi matkami bo dla mnie to zwykle rozpieszczone bachory !! Dzieci ktore sa dobrze wcyhowanwyane i nie ida z moda oraz nie maja wwszytkiego pod nos tzn nie sa rozpieszczane wiedza ze na seks przyjdzie jeszcze czas.
    • Gość: czarna Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.11, 09:56
      zakazy nic nie daja,owszem pujscie z nia do lekarza po tabletki,bedzie oznaczała zgode ale to jedyne wyjscie bo jesli juz zaczeła uprawiac sex to przeciez nie przestanie.Jest to szokiem dla matki fakt ale ja wiem co ja czułam majac 17 lat zaszłam w ciaze majac 16 zaczełam uprawiac sex,wiem wczesnie ale tak jakos wyszło w domu awantury matka wolała ojczyma niz opiekowac sie nami poznałam chłopaka który dał mi ciepło poczucie bezpieczenstwa ,jak sie dowiedziała ze jestem w ciazy zakazała spotkan tez straszyła policja.Ja sie pierwszy raz w zyciu wtedy postawiłam mówiac ze jesli jestem w ciazy i bede miala dziecko to chce byc z chłopakiem!i co sie stało? wyrzuciła mnie z domu!zamieszkałam u jego rodziców w 3 miesiacu poroniłam matka nie utrzymywala ze mna kontaktów skonczyłam szkołe pozbierałam sie z chłopakiem jestem do dzis jestesmy z soba juz 17 lat to nas wzmocniło! mamy syna szczesliwa rodzine.Moze było by inaczej gdyby rozmawiała ze mna a nie mni ciagle straszyła a bol w sercu pozostaje wiesz mi.Ciezko jest to przyjac do wiadomosci wiem ale jesli juz zaczeła to nie przestanie ,ma 15 lat i czuje sie dorosła idz z nia do lekarz ugadajcie co moze czego nie dalej jest dzieckiem i jesli bedziesz ja ciagle straszyc mozesz ja stacic .
    • eastern-strix Re: Moja 15l córka zaczela uprawiać seks :( 18.03.11, 14:59
      Wiek inicjacji seksualnej się obniża, nie możesz oczekiwać, że córka będzie czekać tak długo, jak czekałaś Ty.

      Nie rozumiem Twojego toku myslenia. Córka uprawia seks wiedząc, że tego nie akceptujesz. Naprawdę myślisz, że pójście po tabletki to oficjalna zgoda? Nie sądze. Myślę, że Twoja córka wie, że tego nie akceptujesz.

      Jednak jeśli dla swojego spokoju sumienia nie uświadamiasz córki i nie idziesz z nią do ginekologa, to może się to skończyć ciążą i traumą na całe życie.

      Nie żyjemy w świecie idealnym, w którym każdy zachowuje się stosownie do wieku i związanych z nim organiczeń. Kultura masowa, presja rówieśników i poczucie osamotnienia robią swoje. Możliwe, że córka lubi seks. Możliwe, że godzi się na niego ze względu na chłopaka. To już gorzej, bo oznacza, że ma małe poczucie własnej wartości. Na dodatek jej własna matka się od niej odwraca.

      Pomyślałaś, żeby zapytać córkę, co ją skłoniło do tej decyzji? Jak sie zabezpiecza? Jak sobie wyobraża ewentualną 'wpadkę'? Bo nastolatki zazwyczaj o takich konsekwencjach nie myślą.

      Jednak nie każda 15-latka uprawiająca seks to zło. Moja dobra koleżanka też zaczęła w wieku 15 lat, dziś ma 30 i ciągle jest z tym samym facetem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka