Dodaj do ulubionych

5 miesięczny syn płacze...

22.05.09, 22:01
...gdy tylko znikniemy mu z oczu. Przynajmniej jeden rodzic musi być ciągle w
zasięgu wzroku. Nie można nawet na 5 sekund wyjść z pokoju. Nie interesują go
żadne zabawki. Może leżeć na "macie edukacyjnej" i mimo, iż chętnie spogląda
na "dyndające" zwierzątka, to w momencie zauważenia, że jest sam w pokoju
natychmiast rozpoczyna się płacz. Uspokaja się równie szybko kiedy pojawimy
się znowu. Taka tendencja trwa od ok. 4 tygodni.
Pani Anno! Bardzo prosimy o poradę...
Edytor zaawansowany
  • Gość: makurokurosek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 23:09
    Czasami się zastanawiam w jakim celu ludzie decydują sie na dziecko. Kobieto
    twoje dziecko ma pięć miesięcy jest bezbronne i jak każde szczenie pozostawione
    samo sobie czuje się zagrożone.
    Rada może być chyba tylko jedna dać dziecku poczucie bezpieczeństwa.
  • wyjadacz_parkietuf 22.05.09, 23:25
    Widzisz, mam porównanie ze swoim bratem. Jego córka urodziła się dwa miesiące
    wcześniej od naszego synka. I nigdy nie było z nią problemu - to znaczy nawet
    nie zakwiliła, kiedy brat czy bratowa musieli wyjść na chwilę z pokoju. To samo
    z moją koleżanką, która również ma 7 miesięczną córkę. Dlatego właśnie proszę o
    pomoc na forum bo nas ta sytuacja zaniepokoiła.
    A przepraszam, czy w związku z tym, że nasze "bezcelowe szczenię" jak to
    łaskawie byłaś stwierdzić, ma mieć poczucie bezpieczeństwa ja nie mogę wyjść do
    ubikacji? Przygotować mu butelkę w kuchni?
    Jeśli faktycznie chodzi li tylko o zapewnienie bezpieczeństwa, to bez obaw -
    potrafimy mu z mężem go zapewnić. Chcielibyśmy jednak się w tej materii upewnić
    u p. Anny....

    Gość portalu: makurokurosek napisał(a):

    > Czasami się zastanawiam w jakim celu ludzie decydują sie na dziecko. Kobieto
    > twoje dziecko ma pięć miesięcy jest bezbronne i jak każde szczenie pozostawione
    > samo sobie czuje się zagrożone.
    > Rada może być chyba tylko jedna dać dziecku poczucie bezpieczeństwa.
  • Gość: makurokurosek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.09, 09:48
    > Widzisz, mam porównanie ze swoim bratem. Jego córka urodziła się dwa miesiące
    > wcześniej od naszego synka. I nigdy nie było z nią problemu - to znaczy nawet
    > nie zakwiliła, kiedy brat czy bratowa musieli wyjść na chwilę z pokoju.

    Niezbyt dobrze to wrózy dla twoich relacji z dzieckiem skoro nie potrafisz
    zrozumieć, że każde dziecko jest inne i porównywanie go do innych niczemu nie
    sprzyja. twoja wcześniejsza wypowiedz jak i ta świadczy tylko o bardzo
    niedojrzały podejściu do macierzyństwa, dziecko to nie lalka którą można sie
    zajmować tylko wtedy kiedy mamy na to ochotę. Proponuje dojrzeć bo to dopiero
    początek.

    Czytaj ze zrozumieniem

    "twoje dziecko ma pięć miesięcy jest bezbronne i jak każde szczenie pozostawione
    samo sobie czuje się zagrożone. '

    Oznacza to że każdy małe szczenie niezalezienie od gatunku potrzebuje poczucia
    bezpieczeństwa i w przypadku gdy matka na chwile oddala sie szczeniaki piszczą.

    Co do dalszej twojej wypowiedz nie bedę jej komentowała bo świadczy tylko i
    wyłącznie o twoim podejściu do macierzyństwa

  • wyjadacz_parkietuf 23.05.09, 11:22
    OK. Dziękuję więc. Napiszę znowu za kilkanaście lat jak dojrzeję.
    Mam nadzieję, że nie będzie Cię wtedy już na forum.
  • Gość: makurokurosek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.09, 12:03
    warto zastanowić się głębiej nad krytyką
  • mskaiq 23.05.09, 13:04
    Mysle ze u twojego dziecka zaczal pojawiac sie strach, wasza
    obecnosc uspokaja go. Mozliwe ze istnieje jakas przyczyna dlaczego
    zaczal sie pojawiac strach, a moze nie byc zadnej. Kiedy jestescie w
    zasiegu jego zwroku nie boi sie, kiedy was nie nie ma wtedy strach
    nasila sie.
    Kazde dziecko wczesniej czy pozniej odkrywa negatywne emocje takie
    jak strach, zlosc czy zal. Dziecko nie potrafi sobie z nimi radzic,
    bardzo pomaga mu wtedy obecnosc rodzicow bo milosc oslabia te emocje.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • zarzycka.anna 25.05.09, 16:12
    Witam,
    Czwarty miesiąc rozpoczyna w życiu dziecka nowy etap w którym zajęte
    jest ono dwiema podstawowymi sprawami. Jedna to uczenie się swojego
    ciała druga ważna i nowa to ludzie, którzy - rozpoznawani stają się
    najważniejszym elementem otaczającego świata. To oni przykuwają
    uwagę niemowlęcia. Teraz umacnia się więź, która będzie fundamentem
    zdrowego rozwoju dziecka. Obecność rodziców daje poczucie
    bezpieczeństwa. Takźe dziecko po prostu potrzebuje obecności, też
    nie rozumie jeszcze, że mama, której nie ma z nim jest w pokoju obok
    i czuwa. Dlatego rozumiejąc to warto zostawiać dziecko na krótko,
    tak organizując przestrzeń, aby mogło obserwować coś interesującego
    - mata edukacyjna z czasem przestaje pełnić funkcję nowości
    (oczywiście najlepiej jest gdy moźe obserować mamę w trakcie różnych
    czynności). Warto poeksperymentować z muzyką, nagranym głosem mamy.
    Jeśli wszystko to zawodzi wtedy pozostaje pozostawianie samego w
    pokoju z taką świadomością, że w wielu przypadkach gdy inne potrzeby
    niemowlęcia są zaspokojone, to w ciągu 5 minut uspokaja się samo.
    Jednak w przypadku dalszego płaczu trzeba wrócić przytulić i
    spróbować ponownie.
    Pozdrawiam A.Z.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka