Dodaj do ulubionych

Przelew walutowy- prosba o pomoc

16.09.09, 12:55
Jak dlugo idzie standardowo przelew walutowy z jednego banku polskiego do drugiego banku polskiego? 10. wrzesnia zostala przelana kwota w euro z konta w PKO na moje konto w mbanku i jeszcze ich nie otrzymalam. Za troche ponad tydzien wyjezdzam i nie bede ukrywac, ze te pieniadze sa mi potrzebne i wolalabym otrzymac je przed wyjazem. Powinnam gdzies interweniowac? Jesli tak, to gdzie?
--
Idealne zwierzatko
80/104= 32GG/70L
Obserwuj wątek
      • plecionka Re: Przelew walutowy- prosba o pomoc 16.09.09, 13:06
        Dzwonilam do swojego banku i wcale mi sie nie wydaje, zeby tam wiedzieli najlepiej. Moze zle trafilam, ale pani, z ktora rozmawialam, byla wrecz agresywna. Powiedziala, zebym zlozyla reklamacje w banku "wysylajacym" i dopiero po tym jak ja poinformowala, ze jestem kolejna osoba z takim problemem, raczyla mi wyjasnic w jakich godzinach sa ksiegowane srodki i ze przelew zagraniczny moze isc do 7 dni. Ale skoro oba banki sa polskie to to chyba nie jest przelew zagraniczny, dobrze mysle?
        Pierwszy raz mam taka sytuacje i sie zdenerwowalam. Musze zaplacic za akademik i jesli nie zrobie tego przed wyjazdem, bedzie mnie to kosztowalo ponad 100 euro wiecej, co dla studenki na Erazmusie wcale mala kwota nie jest:)
        Poczekam jeszcze do jutra, a jesli te pieniadze nie pokaza sie na koncie to bede znowu interweniowac. Nie sadzilam, ze moga sie dziac takie hece...
        --
        Idealne zwierzatko
        80/104= 32GG/70L
        • aksanti Re: Przelew walutowy- prosba o pomoc 16.09.09, 13:28
          Zadzwoń na infolinie banku wysyłającego i zapytaj ile taki przelew może iść.
          I sprawdź, czy nadawca podał wszystkie nezbędne dane przy zlecaniu przelewu- bo jesli np popełnił błąd w nr rachunku odbiorcy to pieniądze wrócą na jego konto.
      • quleczka Re: Przelew walutowy- prosba o pomoc 16.09.09, 14:54
        "przelew zagraniczny moze isc do 7 dni"

        czyli juz pownien dojsc nawet pomijajac, ze to nie jest tak naprawde zagranica :)

        powiem szczerze, mi przelew ze stanow nadany w poniedzialek dochodzi w piatek zawsze

        jesli masz mozliwosc to popros tego kto robil przelew by sprawdzil w swoim banku
        co sie dzieje z nim
        • plecionka Re: Przelew walutowy- prosba o pomoc 16.09.09, 15:51
          Dzwonilam do PKO sa i dowiedzialam sie, ze przelew w euro na terenie Polski idzie do 48 godzin, czyli dni 2 a nie 7. Teraz zastanawiam sie czy nie zrobilam jakiegos bledu przy wypelnianiu druczka z moimi danymi, ale jakie bledy mozna robic stosujac metode "kopiuj- wklej"? Jutro zadzwonie do ksiegowej na uczelni i poprosze, zeby sprawdzila dane do przelewu. Z tym, ze jak dzisiaj dzwonilam to powiedziala mi, ze jestem kolejna osoba, ktora ma takie problemy z mbankiem. Najgorsze jest to, ze ja sie w ogole nie orientuje w tym jak dzialaja banki i nie mam pojecia gdzie tego "zgubionego" przelewu szukac:(
          --
          Idealne zwierzatko
          80/104= 32GG/70L
          • quleczka Re: Przelew walutowy- prosba o pomoc 16.09.09, 17:26
            jak sie "zagubil" to wroci na ich konto, a jak poszedl do kogos innego to juz
            moze byc bardziej skomplikowane ale zakladam, ze to nie ta opcja skoro kilka
            osob mialo ten problem z mbankiem :/

            ogolnie to warto by "wydebic" od biura wspolpracy z zagranica czy wlasnie tej
            ksiegowej jakies potwierdzenie tego przelewu, sprawdzic czy sa na nim dobre dane
            i na jego podstawie dochodzic czegos w mbanku
            • plecionka Re: Przelew walutowy- prosba o pomoc 16.09.09, 17:35
              Potwierdzenia nie bede musiala nawet specjalnie "wydebiac":) Kiedy dzisiaj dzwonilam do ksiegowosci, pani sama zaproponowala, ze mi da dowod przelewu, jesli bedzie to potrzebne.
              Co do przelania na cudze konto, to co mam zrobic w takej sytuacji? Jestem pewna, ze dobrze wpisalam numer konta, wpisalam go wlasnie za pomoca "kopiuj-wklej" z konta internetowego i potem sprawdzilam czy jest ok. Nie bardzo widze mozliwosci, zeby wina lezala po mojej stronie, ale oczywiscie sprawdze to. Ale co jesli to ktos z uczelni sie pomylil? Przesla mi na nowo pieniadze, juz na prawidlowe konto? Bardzo zalezy mi na czasie, za akademik musze zaplacic przed przyjazdem albo zaraz po a nie usmiecha mi sie kupowanie kolejnych 800 euro...
              --
              Idealne zwierzatko
              80/104= 32GG/70L
              • quleczka Re: Przelew walutowy- prosba o pomoc 16.09.09, 17:56
                najpierw wez to potwierdzenie :)

                potem sie bedziesz zastanawiac co dalej - jesli na dokumencie, ktory im dalas
                jest dobry numer konta (masz gdzies jakas kopie?) ,a oni zrobili przelew na inne
                to oni juz powinni to wyprostowac

                ja bym obstawiala, ze to jednak bardziej jakies problemy w mbanku i kiedys ten
                przelew sie znajdzie jak ich pomaczysz

                szczerze, pewnie wszystko jest do wyjasnienia ale niestety to wszystko moze trwac :/

                nie wiem jak jest u ciebie ale u mnie erazmusa wlasciwie nie dalo sie przezyc
                bez sporej ilosci wlasnej kasy

                wszystkie dofinansowania owszem byly ale ciagle byly jakies opozienia, a to pani
                na urlopie jak ja we wrzesniu wyjezdzalam, a to czesc przyznawali dopiero
                pozniej gdzies w grudniu, a czesc sie dostawalo po powrocie...a ostatnie
                dodatkowe 120 euro na miesiac czyli 600 euro w sumie...dostalam rok pozniej :D
                jak juz rozliczyli caly program i im kasa zostala ;)

                wiec suma sumarum to dalo sie przezyc za kase od uczelni ale wyjezdzajac na
                erazmusa nie mialam z tej kasy jeszcze ani grosza :/

                swoja droga gdzie ty jedziesz, ze az 800euro musisz zaplacic od razu? jak
                zgaduje to nie jest oplata za jeden miesiac?
                • quleczka Re: Przelew walutowy- prosba o pomoc 16.09.09, 17:58
                  przeczytalam to co napisalam i nie brzmi to optymistycznie ale jedno moge
                  powiedziec, mimo kombinacji i nadkladania wlasnej kasy przez niemal caly
                  pobyt... musze powiedziec, ze erazmus byl tego warty :)

                  no i zaaaazdroszcze, ze to doswiadczenie dopiero przed toba :)

                  • plecionka Re: Przelew walutowy- prosba o pomoc 16.09.09, 18:21
                    Mam swiadomosc, ze bede musiala dolozyc z wlasnej kieszeni i juz 1000 euro kupilam:) Ale 350 poszlo na depozyt za akademik (to mi maja zwrocic na koniec pobytu) i musze jeszcze zaplacic 1172 euro za 4 miesiace. Drogo, ale wolalam nie ryzykowac z szukaniem innego lokum, bo niestety raczej malo zaradna zyciowo jestem i jak nic wcisneli by mi jakies okropne miejsce. A po drugie, w akademiku mieszkaja w sumie tylko przyjezdni, wiec powinno byc ciekawie:) A jade na Malte.
                    Co do samego wyplacania stypendiu, to ze strony uczelni nie powinno byc problemow. Kolezanka dostala kase w poniedzialek (wyjezdza 30.09), od razu calosc, wiec spodziewam sie, ze moj nieszczesny przelew tez zawieral cala kwote.
                    --
                    Idealne zwierzatko
                    80/104= 32GG/70L
                    • quleczka OT erazmusowy ;) 16.09.09, 18:34
                      to nie jest tak strasznie drogo :)

                      u mnie "wyrownanie" z uczelni w wersji poczatkowej starczalo gdzies na polowe miesiacznej oplaty za akademik, w wersji z dodatkowym dofinansowaniem z samorzadu starczylo w koncu na cala kwote ;)

                      u mnie w holandii bylo 350 euro na miesiac tylko nie musialam tego placic od razu tylko co miesiac, to bylo drogo jak na tamte warunki ale tez wlasie wolalam nie kombinowac...tak jak ty :)

                      wiesz, ja tez zakladalam, ze dosc sporo bede musiala dolozyc z wlasnej kieszeni, a na koniec po roku sie okazalo, ze w sumie to nic nie dolozylam wlasciwie ;)

                      tylko powiedzmy, ze "plynnoscia" spore problemy byly :)

                      fajnie macie, ze dostajecie calosc przed wyjzadem, u nas z gory bodajze 20-25% bylo po powrocie i po "rozliczeniu sie" z uczelnia :)

                      no, a wyjezdzajac to ja nawet umowy nie mialam podpisanej bo pani byla na urlopie :D

                      co do wrazen "akademickich" to glownie ciekawie jest zobaczyc inne podejscie do nauczania, jak inaczej wykladowcy podchodza do studentow i jak odemiennie od naszych studia moga wyladac :)

                      wyobrazasz sobie u nas pisanie maila do profesora "Dear Jan"? :p

                      u mnie nie bylo jakos super trudno, choc nie jestem orlem to tam dosc duzo imprezujac bylam jedna z lepszych osob w swojej grupie

                      nie mowiac o tym, ze zajec mialam jakies mniej niz 10h tygodniowo i to tylko w 2 dni w tygodniu :D a reszta projekty, projekty, projekty... ale to pewnie zalezy od tego co sie studiuje :)

                      jak dla mnie najwiekszy plus to oswojenie sie porzadne z angielskim i przelamanie strachu przed pisaniem dluzszych tekstow czy prezentacjami w tym jezyku

                      ale nie bede ukrywac, ze dla mnie duza czesc tego wyjazdu...to byly doswiadczenia towarzyskie, a nie naukowe ;)

                      w polsce nigdy nie mieszkalam w akademiku chociazby :)
                      • plecionka Re: OT erazmusowy ;) 17.09.09, 09:25
                        U mnie dostajemy pieniadze tylko z puli uczelnianej, samorzad sie nie doklada. Na szczescie i bez tego wystaczy na cala oplate za akademik. Oczywiscie w wersji najtanszej, standardowa dwojka, ale i tak jest niezle:)
                        U nas tez kiedys wyplacali w transzach i ostatnia czesc dostawalo sie po powrocie, ale od 2-3 lat zrezygnowali z tego pomyslu i bardzo dobrze.
                        Tez nigdy nie mieszkalam w akademiku i troche sie tego obawiam. Z tego co wyczytalam to ten konkretny jest bardzo rozrywkowy, bo mieszkaja w nim tylko studenci przyjezdni, z roznych wymian. Ale to zobacze na miejscu jak to bedzie:) Mam nadzieje, ze trafie na jakas fajna wspollokatorke i nie bede miala wiekszych problemow z porozumieniem sie:)
                        --
                        Idealne zwierzatko
                        80/104= 32GG/70L
                        • quleczka Re: OT erazmusowy ;) 17.09.09, 10:07
                          na mojej holenderskiej uczelni nie przewidzieli czegos takiego jak "standardowa dwojka" ;) byly tylko jedynki i jeszcze w dodatku za tzw. wynajem krotkookresowy (czyli to, ze bylo wyposazenie) liczyli sobie ponad 100euro wiecej niz od holendrow :/

                          ja mieszkalam wlasnie w takim miedzynarodowym akademiku :))
                          no i nie narzekalam...choc momentami rozrywkowy byl bardzo ;)

                          choc nie zawsze w jakis taki super imprezowy sposob, czesto po prostu wspolne siedzenie na tarasie, granie w karty, sluchanie muzyki, ogladanie filmow, gotowanie i tak dalej :)

                          duzym plusem jest to, ze niemal kazdy byl tam nowy (lub gora pol roku jesli byl nawymianie na rok), dla kazdego to nowy kraj, wiec latwo poznawalo i zawiazywalo znajomosci :)

                          tyle, ze moj akademik byl malenki, na 3 pietrach bylo nas w sumie jakies 30-40 osob

                          nie sadze be inne uczelnie mialy takie malenstwa, moja miala duzo miejsca na kampusie to budowala takie male domki obok siebie ;)
                          • mszn Re: OT erazmusowy ;) 17.09.09, 13:22
                            Ooo, holenderskie Short Stay facilities :D
                            Od trzech tygodni w takim mieszkam, czynsz masakrycznie wysoki (raz, że dla
                            międzynarodowców, dwa, że Amsterdam), ale mieszka się rewelacyjnie.
                            Pozdrawiam wszystkie miłośniczki Holandii :)
                            • quleczka Re: OT erazmusowy ;) 17.09.09, 14:08
                              no ja tez nie narzekalam na mieszkanie bo akademik byl super i nie zaluje, ze w
                              nim mieszkalam :)

                              wkurzajace bylo tylko to, ze holendrzy za identyczny pokoj w sasiednim akademiku
                              placili bodajze 220, a my 350 za miesiac, niby za to, ze mielismy umeblowanie w
                              postaci lozka, biurka, jednej komody i jednej szafki :D

                              no i paru rzeczy w kuchni ale za te 120euro*5 miesiacy czyli 600 euro w sumie to
                              moglabym sobie to wszystko kupic w ikea ;)

                              tak czy inaczej nie wybrzydzalam i ciesze sie, ze mieszkalam wlasnie tam bo
                              poznalam wiele super osob :)

                              no i mieszkalam niemalze, ze w piramidzie :D

                              lh6.ggpht.com/_gNhRb8X3QJw/RxZN36NMtQI/AAAAAAAAA9M/WOZhutf3rdc/SANY0197.JPG
    • plecionka Wyjasnilo sie 18.09.09, 16:36
      Dzisiaj wreszcie dostalam ten przelewe. Ksiegowa interweniowalo w Pekao SA a Pekao interweniowalo w mbanku i odnioslo to skutek. Ta sprawa skonczyla sie dobrze.
      Za to okazalo sie, ze nie mam gdzie mieszkac bo anulowali moja rezerwacje w akademiku. Wysylali mi ponoc jakies przypomnienia, zebym zaplacila, ale nic nie dostalam. A w informacji z rezerwaja nie bylo nic o nieprzekraczalnym terminie. Jedyne co napisali to, zeby przelala depozyt przed przyjazdem. Zrobilam to w ten poniedzialek, myslalam, ze wystaczy:(
      --
      Idealne zwierzatko
      80/104= 32GG/70L

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka