• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Jak napisać list pochwalny? Dodaj do ulubionych

  • 14.12.09, 21:25
    Kobiety, pomóżcie. Pytanie jak w temacie.
    Pewien dobry człowiek znalazł portfel mojego chłopaka, przyniósł go do domu, nie chciał żadnych pieniędzy, ale zażyczył sobie list pochwalny adresowany do jego firmy:) No i my w ogóle nie wiemy jak to ugryźć, w internecie nie ma praktycznie żadnych wzorów.
    Może wiecie jak się takie listy pisze?
    Edytor zaawansowany
    • 14.12.09, 21:37
      IMHO może być krótko, byle na temat. Ja się spotkałam z tym tylko raz - jak
      byłam na studiach to na uroczystym rozdaniu dyplomów rektor przeczytał list
      pochwalny, który dostał od faceta, który skręcił nogę w górach, niedaleko
      szczytu. I dwóch studentów go sprowadziło na dół, choć to oznaczało, ze na
      szczyt nie weszli. List był krótki, opisywał zdarzenie i kończył się akapitem,
      że tamten człowiek dziękuje i że uważa, że o takiej postawie powinni wiedzieć
      inni (w tym wypadku społeczność akademicka).

      Więc jeśli znalazca poprosił (choć nie wiem poco mu to?) to napiszcie coś w stylu:

      "Do wszystkich zainteresowanych,

      W dniu X, Pan Y znalazł mój portfel. Oddał go niezwłocznie wraz z całą
      zawartością, nie prosząc o znaleźne. Uważamy, że taka postawa zasługuje na
      wyróżnienie, zwłaszcza, że współcześnie bezinteresowna uczciwość jest niestety
      rzadko spotykana.

      Z wyrazami szacunku....

      --
      Wszyscy mówią że schudłam. A to tylko stanik we Właściwym Rozmiarze.
      Karmienie piersią powoduje raka i choroby serca
      • 14.12.09, 21:59
        Dziękuję Ci bardzo:)
        Też uważam ten pomysł za nieco dziwny, ale facet mówił, że u niego w pracy mnóstwo osób zwalniają i może dzięki temu nie zwolnią akurat jego.
        • 14.12.09, 22:28
          jak mają zwolnićto zwolnią.
          Dla mnie gość jest śmieszny.
          Ja oddałam pani w sklepie 50zł bo mi źle wydała resztę. I co mam jej
          kazać napisać list pochwalny do dziekana mojej uczelni?
          Czego to ludzie nie wymyślą.
          --
          68/81=>28D?. 30C!... 71/80 i jak tu się poprawnie zmierzyć?
          • 14.12.09, 23:00
            ancia_1987 napisała:

            > jak mają zwolnićto zwolnią.
            > Dla mnie gość jest śmieszny.
            > Ja oddałam pani w sklepie 50zł bo mi źle wydała resztę. I co mam jej
            > kazać napisać list pochwalny do dziekana mojej uczelni?
            > Czego to ludzie nie wymyślą.

            Niemiła ta Twoja postawa. Mam nadzieję, że złość i niechęć do świata Ci
            przejdzie, bo na razie nimi tryskasz...
            Będzie lepiej, naprawdę!


            A jeśli chodzi o list, to podany przez bathildę przykład jest moim zdaniem
            dobry. I nie dziwię się facetowi w sumie - pracodawcy mając do wyboru kilka
            pracowników do zwolnienia, mogą wziąć pod uwagę najdziwniejsze rzeczy.
            • 14.12.09, 23:44
              Zgadzam sie z Jul-kaa.
              Lepiej miec w aktach pochwale niz nie miec nic lub miec nagane, niezaleznie od
              tego, czy wplynie to na najblizsze zwolnienie czy nie.
              --
              Tak wygląda turzyca:), która znalazła szalenie ciekawy wątek. ;)
              • 15.12.09, 00:37
                uczciwość w dzisiejszym świecie to rzadkość . Myślę że jeśli pracodawca dowie
                się że ma swoich szeregach tak oddanego,lojalnego i uczciwego pracownika , może
                to go skłoni do tego aby go nie zwolnić .
                Trochę to dziwne ale nóż widelec może faktycznie to mu pomoże .
                --
                81/110/118
            • 15.12.09, 06:58
              Chodzi mi oto że uczciwość tego pana jest godna podziwu. Natomiast
              naprawdę uczciwy i pożądny facet nie chciałby nic w nagrode oprócz
              dziękuję.
              A tak sytucja mnie śmieszy jeśli nie żenuje.
              --
              68/81=>28D?. 30C!... 71/80 i jak tu się poprawnie zmierzyć?
              • 15.12.09, 12:03
                Nie ma się co śmiać z człowieka, który boi się, że utraci pracę. Nie wiem, jaką
                ten człowiek ma sytuację, ale można wyobrazić sobie np. niemłodego już faceta z
                rodziną na utrzymaniu, który pracuje w nietypowej branży. Znalezienie pracy dla
                kogoś takiego może być trudnym zadaniem, a przekwalifikowanie się jest trudne.
                Zwłaszcza dla osoby w mocno średnim wieku. A odpowiedzialność za rodzinę tylko
                dobrze o nim świadczy. Jeśli sobie wyobrazisz taką przykładową sytuację, to
                uczucie zażenowania powinno zniknąć.
          • 15.12.09, 03:01
            Jest różnica między dziekanem uczelni a pracodawcą. Zasadniczo ze studiów nie
            wylatuje się za nic (poza skrajnymi przypadkami, które są sporadyczne) albo z
            powodu redukcji miejsc, prawda? Natomiast w pracy zwolnienia z powodu widzimisię
            pracodawcy są częste. Kto wie, może facetowi pomoże to utrzymać pracę? :) Nie
            jest to bardzo problematyczne, toteż nie widzę powodu, dla którego miałabym w
            sytuacji e.m.i1 i jest chłopaka odmówić zrobienia tak drobnej rzeczy dla
            odwdzięczenia się za uprzejmość, nawet gdybym wątpiła w sens takiego działania.
            • 15.12.09, 07:00
              NIe mówię żeby odmówić pisana listu temu Panu. Wprost przeciwnie. Ja
              też bym napisała, skoro ktoś mnie o to prosił.
              Ale widać bezinteresownych osób nie ma na tym świecie. We wszystkim
              trzeba mieć jakiś interes.
              --
              68/81=>28D?. 30C!... 71/80 i jak tu się poprawnie zmierzyć?
              • 15.12.09, 09:08
                Interes? Ależ on myśli o stracie pracy? Może nie będzie miał z czego wyżywić dzieci?
                --
                Stanikarnia, czyli o stanikach nie tylko na poważnie
                • 15.12.09, 09:35
                  A skąd wiesz że ma dzieci?
                  I tak sytuacja mnie śmieszy.
                  --
                  68/81=>28D?. 30C!... 71/80 i jak tu się poprawnie zmierzyć?
                  • 15.12.09, 09:42
                    ancia_1987 napisała:

                    > A skąd wiesz że ma dzieci?
                    > I tak sytuacja mnie śmieszy.

                    Bo młoda jesteś i życia nie znasz - dlatego Cię śmieszy...
                    • 15.12.09, 09:59
                      Niech ci będzie że nie znam, ale mając 22 lata musze utrzymać 3
                      osobową rodzinę nie mając stałej pracy w Polsce i studiując dziennie
                      Każdy ma swoje problemy.
                      A list pochwalny jest dla mnie dziwny. Mi by nawet głupio było jakby
                      ktoś coś o mnie takiego napisał.

                      --
                      68/81=>28D?. 30C!... 71/80 i jak tu się poprawnie zmierzyć?
                      • 15.12.09, 10:54
                        List referencyjny z pracy też by Ci głupio było brać?
                        --
                        Stanikarnia, czyli o stanikach nie tylko na poważnie
                        • 15.12.09, 11:05
                          List referenzyjny dostaje się za coś. Za to że jesteś dobrym
                          pracownikiem, ma się umiejętności i wiedzę, doświadczenie,
                          osiągniecia. To się liczy w pracy.
                          Oddanie komuś portfela jest zwykłą rzeczą za kóra nie powinno się
                          niczego żądać. Takie jest moje odczucie.
                          Co komuś po kimś kto jest uczciwy, a pracownikiem jest beznadziejnym?

                          --
                          68/81=>28D?. 30C!... 71/80 i jak tu się poprawnie zmierzyć?
                          • 15.12.09, 11:15
                            Nie jesteśmy w sytuacji tego faceta, może jest mu list potrzebny. MOże
                            faktycznie szef inaczej na niego spojrzy, może faktycznie go z tego powodu nie
                            zwolni. Nie będzie miał listu to może go zwolni. Będzie miał list - to może
                            istnieje malusieńka szansa, że nie straci pracy. Co mu szkodzi spróbować?

                            O list referencyjny też tak, jak ten facet musisz poprosić (bynajmniej było tak
                            wszędzie gdzie pracowałam).

                            > Co komuś po kimś kto jest uczciwy, a pracownikiem jest beznadziejnym?
                            Możesz to wyjasnić?
                            --
                            Stanikarnia, czyli o stanikach nie tylko na poważnie
                            • 15.12.09, 11:29
                              Wyobraź sobie że jesteś szefem. Masz pracownika z którego jesteś
                              niezadowolona. I co nie zwolnisz go bo oddał komuś potfel?

                              A poza tym to jest dziwne, szef dostaje list. I na 100% jest pewny
                              że jego pracownik poprosił o niego kogoś kto ten list napisał. Bo
                              inaczej skąd by wiedziano jak ten ktoś się nazywa i gdzie pracuje.
                              Na miejscu tego szefa nawet bym się nie zastanawiała i jakbym miała
                              go zwolnić to bym zwolniła. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu:)
                              EOT.
                              --
                              68/81=>28D?. 30C!... 71/80 i jak tu się poprawnie zmierzyć?
                              • 15.12.09, 11:49
                                nie trzeba być beznadziejnym pracownikiem, żeby zostać zwolnionym.

                                w wielu zakładach istnieje coś takiego, jak redukcje etatów. w HSW ostatnio zwolniono wieloletnią, doświadczoną pracownicę, a pozostawiono miejsce młodszej, niedoświadczonej, "bo ta druga ma małe szanse na znalezienie pracy". powód głupi, a jednak.

                                ktoś, kto pracuje w podupadającym zakładzie, zwłaszcza w dobie kryzysu, będzie starał się utrzymać pracę na wszelkie możliwe sposoby.
                                • 15.12.09, 12:03
                                  U mojego brata w pracy też zwolniono masę ludzi tylko dlatego że
                                  przedsiębiorstwo nie miało pieniędzy na ich opłacanie. Zwolniono
                                  ludzi doświadczonych a mojego brata który pracował pół roku nie.
                                  Dlaczego? Bo miał większe kwalifikacje od ludzi którzy pracowali w
                                  firmie przez kilka dobrych lat. I jego przełożony wiedział, że
                                  odwala robotę za cały dział(starsi pracownicy woleli zwalić robotę
                                  na młodego).
                                  Są różne sytuacje w życiu, dziwni pracodawcy. Ja tylko nie sądzę
                                  żeby list pochwalny coś tutaj pomógł.

                                  W przykład podany prze Ciebie jakoś nie wierzę. To takie gadanie w
                                  stylu " on się na mnie uwziął i nie zdałem egzaminu" ( a w
                                  rzeczywstości nie umiał nic itp.)
                                  Nikt nie wie jak było, bo nie sądzę aby takie uzasadnienie
                                  zwolnienia podał szef.
                                  --
                                  68/81=>28D?. 30C!... 71/80 i jak tu się poprawnie zmierzyć?
                                  • 15.12.09, 14:20
                                    możesz nie wierzyć, ale wypowiedź osoby odpowiedzialnej za zwolnienie pojawiła się nawet w lokalnej prasie. dziewczyna, która utrzymała pracę, nie była wcale lepiej wykształcona od tej, która pracę straciła.

                                    w państwowych firmach (a taką jest częściowo HSW) często nie istnieje logika, istnieje tylko wola przetrwania.
                              • 15.12.09, 14:01
                                Ancia ale po czym wnosisz, że jego szef jest z niego niezadowolony? Może ma 10
                                pracowników i trzech z nich musi zwolnić z powodów finansowych? Może wszyscy są
                                dobrymi pracownikami?


                                --
                                Stanikarnia, czyli o stanikach nie tylko na poważnie
                              • 15.12.09, 21:15
                                ancia_1987 napisała:

                                > Wyobraź sobie że jesteś szefem. Masz pracownika z którego jesteś
                                > niezadowolona. I co nie zwolnisz go bo oddał komuś potfel?

                                Nie każdy jest zwalniany dlatego, ze jest beznadziejnym pracownikiem. Czasem
                                jest to po prostu cięcie kosztów, i komuś, kto o tym decyduje, też bywa ciężko.
                                Być może taki list ułatwi komuś podjęcie decyzji.

                                --
                                75/112 - 70(32)J/70P
                                Czy masz dobry stanik? -obejrzyj
                          • 15.12.09, 11:20
                            ancia_1987 napisała:

                            > Co komuś po kimś kto jest uczciwy, a pracownikiem jest beznadziejnym?
                            >

                            No już o to się nie martw: jak jest beznadziejny, to z pracy wyleci z listem czy
                            bez i sprawiedliwości stanie się zadość.
                            • 15.12.09, 14:02
                              > ancia_1987 napisała:
                              >
                              > > Co komuś po kimś kto jest uczciwy, a pracownikiem jest beznadziejnym?
                              > >
                              >
                              > No już o to się nie martw: jak jest beznadziejny, to z pracy wyleci z listem cz
                              > y
                              > bez i sprawiedliwości stanie się zadość.

                              Dokładnie tak. Spróbować przecież może.
                              --
                              Stanikarnia, czyli o stanikach nie tylko na poważnie
              • 15.12.09, 15:53
                Wiesz, nie sadze, zeby ten pan nie ronil w zyciu nic innego, tylk owypatrywal
                zgubionych portfeli do odniesienia wlascicielom, za ktore moglby otrzymywac
                listy pochwalne. ;) Ja uwazam jego prosbe za dowcipna i nietuzinkowa.
                --
                MójCiapulek
                "- Chłopaki!!! - przerwał mu Smok Zygmunta (...) - Już wiem! Nauczymy sie latać.
                Jak kura może, to my też możemy! (...)
                - A co jest potrzebne do latania? - dopytywał się nerwowo Antoni.
                - Skrzydła i urwisko - stwierdził Wincenty.
    • 15.12.09, 09:25
      Jak tak bardzo chce, to niech sam napisze, a Wy mu to podpiszecie (oczywiście
      wersję uzgodnioną przez obie strony)

      A w sumie skąd pewność, że znalazł a nie zwinął a później oddał?
      --
      Idealnego stanika nie znalazłam, za to noszę super kobiece ciuchy z BiuBiu.pl
      78/120= 70J+ biubiu 44BB/BBB lub 44BBB
      • 15.12.09, 10:41
        Po co mialby to robic, Borze Szumiacy? Duze ryzyko, zysk zaden. Jesli chodziloby
        mu tylko o list, to sam mogl by go sobie napisac, a byle jaki kumpel - podpisac.
        --
        Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się
        chrzamotać.
        • 15.12.09, 10:59
          Pracowałam kiedyś w firmie, gdzie szef też zbierał wszelakie pochwały i wieszał
          na ścianie w swoim gabinecie. Czasem dorzucił trochę grosza do jakiegos
          przesięwzięcia, czasem kupił kilka paczek ze słodyczami dla domu dziecka i
          zawsze prosił o list pochwalny. Może u faceta od portfela też jest podobny szef?
          --
          Stanikarnia, czyli o stanikach nie tylko na poważnie
    • 15.12.09, 15:12
      Kurczę i o czym ta dyskusja???
      Moi koledzy mieli wypadek. mało groźny, ale pogotowie ich zabrało. Wszystkich.
      Tuz za nimi jechało auto z firmy, która wykonywała roboty w tym samym obiekcie.
      Chłopaki zabezpieczyli i zabrali wszystko - komputer, narzędzia, a przede
      wszystkim - dokumenty.
      Podziękowania, listy poleciały zaraz - i prywatne, kiedy nasi byli już na
      chodzie i od firmy do firmy. Nikomu korona z głowy nie spadła :)).

      --
      Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
    • 15.12.09, 15:57
      Swoja droga widac, jak niektorym trudno jest sie zdobyc na odrobine
      bezinteresownej zyczliwosci na co dzien, ktora w dodatku nic (albo niewiele-w
      tym przypadku koperta i znaczek) nie kosztuje :)

      Wesolych Swiat!
      --
      MójCiapulek
      "- Chłopaki!!! - przerwał mu Smok Zygmunta (...) - Już wiem! Nauczymy sie latać.
      Jak kura może, to my też możemy! (...)
      - A co jest potrzebne do latania? - dopytywał się nerwowo Antoni.
      - Skrzydła i urwisko - stwierdził Wincenty.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.