owłosienie męskie Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Nudzi mi się troszeczkę przy niedzieli, więc zakładam nowy wątek ku uciesze
    niewieściej.

    Obecnie w szeroko rozumianych mediach lansowany jest typ mężczyzny
    "odwłosionego", zwłaszcza na brzuchu i klacie. Wielce nad tym ubolewam,
    albowiem taki typ, choćby i przystojny, rozebrany, zgrabny i zachęcający nie
    wywołuje u mnie erotycznego poruszenia...

    Co innego kawałek owłosionej klaty, niechby i właściciel nie był idealnie
    przystojny. Albo owłosione przedramiona... Nie mówiąc już o brzuchu, hmm. W
    zasadzie aprobuję owłosienie męskie wszędzie, nie wyłączając pośladków ani
    pleców. Chwilami czuję się z tym jak fetyszystka, ale dobrze mi z tą myślą.

    Kierowana pustą ciekawością i pobieżną lekturą forów internetowych pytam Was
    uprzejmie - czy tylko ja tak mam? Bo chwilami czuję się cokolwiek osamotniona
    w moich upodobaniach.

    PS Z myślą o przyszłych pokoleniach kobiet zobowiązuję się do przekazania
    dalej (w stosownym czasie) włochatych genów mojego ojca (które
    odziedziczyłam)oraz mojego chłopa. Na pohybel metroseksualnym modom! ;)

    --
    Szukam pracy - rosyjski, angielski, SGH

    70,77/98,99 = 70FF
  • O przepraszam, nie każdy facet, który nie jest owłosiony na klacie, jest od razu
    metroseksualny ;)))

    Ja osobiście nie znoszę owłosionych facetów na klacie, za to kocham owłosionych
    na głowie (w sensie długie kudły to podstawa;) Poza klatą i plecami niech sobie
    będzie owłosiony ;)))

    Dla mnie z kolei facet z kudłami na klacie jest kompletnie aseksualny ;)

    I dobrze, że mamy wszyscy tak różne upodobania, bo inaczej byłoby nudno :)
    --
    yaga7.blip.pl
    staniki na sprzedaż :)
  • Witaj w klubie:)
    Też preferuję kudłatych. Szczęśliwie taki mi się właśnie trafił.
    Moda na wydepilowanych facetów jest dosyć świeża. Jak się bardzo
    upowszechni i opatrzy, pewnie zastąpi ją moda na włochatość.

    > PS Z myślą o przyszłych pokoleniach kobiet zobowiązuję się do
    przekazania
    > dalej (w stosownym czasie) włochatych genów mojego ojca (które
    > odziedziczyłam)oraz mojego chłopa. Na pohybel metroseksualnym
    modom! ;)

    :DDD Tak trzymaj!
  • Lubię gładkich na górze (głowa i twarz) oraz na plecach, reszta lepiej wygląda
    owłosiona. A już facet z wydepilowanymi nogami to nieporozumienie:)
  • a ja mówiąc dosadnie brzydzę się takich strasznie owłosionych facetów
    po prostu mnie odrzuca a szczególnie jak ma jeszcze zarośnięte plecy okropność .
    To że facet nie ma włosów na klacie wcale to nie oznacza że je sobie goli .
    Niektórzy nie maja w ogóle włosów na klacie albo maja ich bardzo mało .
    --
    81/110/118
  • Yaga, nie chciałam obrazić ;) Chodziło mi o modę wmawiającą facetom, że jeśli
    nie ogolą/wydepilują klaty/brzucha/pachy/okolic intymnych to będą obleśni itp.
    Jak sama napisałaś: "Poza klatą i plecami niech sobie będzie owłosiony ;)))". A
    wg niektórych już to jest za dużo...

    --
    Szukam pracy - rosyjski, angielski, SGH

    70,77/98,99 = 70FF
  • victoria1985 napisała:

    > a ja mówiąc dosadnie brzydzę się takich strasznie owłosionych
    facetów
    > po prostu mnie odrzuca a szczególnie jak ma jeszcze zarośnięte
    plecy okropność

    Wiesz, ja powinnam mieć do nicka przyczepione cyferki 1961.
    Wychowałyśmy się na innych pornosach ;)))
  • To że facet nie ma włosów na klacie wcale to nie oznacza że je sobie goli .
    > Niektórzy nie maja w ogóle włosów na klacie albo maja ich bardzo mało .

    No wlasnie. W ogole zgadzam sie z calym powyzszym postem.

    Dlugi wlos na glowie jest jak najbardziej ok, byle zadbany, na nogach tez -
    facet z wydepilowanymi lydkami wygladalby dziwnie, ale to w sumie tylko kwestia
    kulturowa.
    Plecy i ramiona w ogole odpadaja, fuj. Na klacie (i w ogole z przodu) tez mi sie
    nie podoba, chyba ze taki pionowy pasek na podbrzuszu, do pepka nawyzej. Jesli
    klata juz jest owlosiona, to wole z kreconymi wloskami, proste wygladaja
    naprawde okropnie. tylek owlosiony moge tolerowac, ale to w zaleznosci od
    indywidualnego stanu zarosniecia.

    Broda moze wygladac fajnie, ale moja skora nie lubi meskiego zarostu.

    Oprocz tego, ze klak meski na ciele ponizej glowy mnie nie pociaga zasadniczo,
    to ma to tez swoje praktyczne wytlumaczenie: jesli chodzi o "lozkowego"
    delikwenta, to same rozumiecie - wloski w ustach to nie jest najfajniejsza rzecz
    pod sloncem :p
    --
    "- Chłopaki!!! - przerwał mu Smok Zygmunta (...) - Już wiem! Nauczymy sie latać.
    Jak kura może, to my też możemy! (...)
    - A co jest potrzebne do latania? - dopytywał się nerwowo Antoni.
    - Skrzydła i urwisko - stwierdził Wincenty.
    - No tak. Skrzydeł nie mamy, ale kura też ma marne. Urwisko jest najważniejsze."
  • victoria1985 napisała:

    > a ja mówiąc dosadnie brzydzę się takich strasznie owłosionych facetów
    > po prostu mnie odrzuca a szczególnie jak ma jeszcze zarośnięte plecy okropność
    > .

    Chyba się przyczepię... owłosienie jest u części mężczyzn całkowicie naturalne,
    u innych równie naturalny jest jego brak. To jest cecha, na którą wpływu się nie
    ma...
    Zawsze się zastanawiam, jak ja bym się czuła, gdyby ktokolwiek napisał, że np.
    brzydzi się mojego ogromnego biustu. Że go odrzuca. A jak Wy byście się czuły w
    takim momencie...?
  • bebe.lapin napisała:
    > Dlugi wlos na glowie jest jak najbardziej ok, byle zadbany, na nogach tez -
    > facet z wydepilowanymi lydkami wygladalby dziwnie, ale to w sumie tylko kwestia
    > kulturowa.
    > Plecy i ramiona w ogole odpadaja, fuj. Na klacie (i w ogole z przodu) tez mi si
    > e
    > nie podoba, chyba ze taki pionowy pasek na podbrzuszu, do pepka nawyzej.

    Hmm, ale czy w takim razie zmusiłabyś faceta do depilacji pleców, brzucha,
    ramion..? Czy po prostu mężczyzna o absolutnie idealnej osobowości mówiąc
    kolokwialnie odpadłby w przedbiegach?
    Jesli
    > klata juz jest owlosiona, to wole z kreconymi wloskami, proste wygladaja
    > naprawde okropnie. tylek owlosiony moge tolerowac, ale to w zaleznosci od
    > indywidualnego stanu zarosniecia.
    >
    > Broda moze wygladac fajnie, ale moja skora nie lubi meskiego zarostu.
    >
    > Oprocz tego, ze klak meski na ciele ponizej glowy mnie nie pociaga zasadniczo,
    > to ma to tez swoje praktyczne wytlumaczenie: jesli chodzi o "lozkowego"
    > delikwenta, to same rozumiecie - wloski w ustach to nie jest najfajniejsza rzec
    > z
    > pod sloncem :p
  • Hm, wiem, ze jest naturalne, ale tak jak jednych kreca male piersi, a innych
    duze, tak jedne panie lubia owlosionych facetow, a inne nie.

    --
    "- Chłopaki!!! - przerwał mu Smok Zygmunta (...) - Już wiem! Nauczymy sie latać.
    Jak kura może, to my też możemy! (...)
    - A co jest potrzebne do latania? - dopytywał się nerwowo Antoni.
    - Skrzydła i urwisko - stwierdził Wincenty.
    - No tak. Skrzydeł nie mamy, ale kura też ma marne. Urwisko jest najważniejsze."
  • Taaak, kudłaci rulez :) Lubię owłosiona klatę, brzuch, nogi, przedramiona :) I
    taki tez egzemplarz męża mi się trafił :)
    --
    75/112 - 70(32)J/70P
    Moja ulubiona biżu :)
  • bebe.lapin napisała:

    > Hm, wiem, ze jest naturalne, ale tak jak jednych kreca male piersi, a innych
    > duze, tak jedne panie lubia owlosionych facetow, a inne nie.

    Jasne, ale tak jak protestowałabym przeciwko mówieniu, że małe piersi są fuj,
    lub że duże kogoś obrzydzają czy są okropne, tak protestuję przeciwko określaniu
    tak faceta owłosionego/nieowłosionego/depilującego się.
    Czepiam się?
  • Nie w sumie masz racje, nie powinnysmy sie tak wyrazac.
    Z drugiej strony, ja potraktowalam watek raczej jako luzne zwierzenia na temat
    jak najbardziej osobistych preferencji z gatunku seksualnych, wiec coz...
    --
    "- Chłopaki!!! - przerwał mu Smok Zygmunta (...) - Już wiem! Nauczymy sie latać.
    Jak kura może, to my też możemy! (...)
    - A co jest potrzebne do latania? - dopytywał się nerwowo Antoni.
    - Skrzydła i urwisko - stwierdził Wincenty.
    - No tak. Skrzydeł nie mamy, ale kura też ma marne. Urwisko jest najważniejsze."
  • Na usprawiedliwienie dodam, ze moj maz ma owlosiona klate (choc w stopniu
    umiarkowanym)i mimo to za niego wyszlam, choc na te nieszczesne wloski klne
    (raczej: klęłam :/) jak nie wiem co, ale w duchu.
    --
    "- Chłopaki!!! - przerwał mu Smok Zygmunta (...) - Już wiem! Nauczymy sie latać.
    Jak kura może, to my też możemy! (...)
    - A co jest potrzebne do latania? - dopytywał się nerwowo Antoni.
    - Skrzydła i urwisko - stwierdził Wincenty.
    - No tak. Skrzydeł nie mamy, ale kura też ma marne. Urwisko jest najważniejsze."
  • Nie lubie owlosionych klat. Do tej pory nie trafilam na zadnego z takowa, wiec nie mialam dylematow. Natomiast doskonale pamietam slowa mojej matki w stylu "dorosniesz, dziecko, to ci sie zmieni" - coz, minelo dziesiec lat i nadal wlochatym mowie "nie" ;) Wole tez, zeby panowie golili sie pod pachami, ale zadnemu tego nie nakazywalam (sama bym nie chciala, zeby ktos mnie gnebil w takich kwestiach). Obecny zrobil to wlasciwie sam z siebie, tj. wspomnialam kiedys w rozmowie, ze raczej tak wole, ale spoko, nie jest to nic waznego - a on podlapal i zadzialal, kiedy ja nawet nie kojarzylam, ze to powiedzialam! ;) Bardzo jestem z tego zadowolona.

    Owlosione nogi mi nie przeszkadzaja zupelnie, ale nie mialabym tez nic przeciwko ich depilacji, to samo okolice genitaliow (tu przystrzyzenie jest wskazane ;)). Nie mam tez nic przeciwko meskiemu chodzeniu do kosmetyczki, pilowaniu paznokci (ta okropna moda na obcinanie paznokci cazkami w ostre, nierowne trapezy - bo pilniczki to dla bab), farbowaniu wlosow - wszystko jest dla ludzi :)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • Włosy mają w sobie coś pięknego, zawsze pierwsze przyciągają moja uwagę:)
    Faceci z długimi włosami są niesamowicie interesujący wizualnie (więc jak to w
    życiu bywa, zakochałam się w krótkowłosym:D Zapuścił dla mnie włosy na rok,
    zawsze coś:)). Owłosione nogi i ręce być muszą, ogolone wyglądają jakoś tak
    dziwnie... Z resztą, nie wytrzymałabym z facetem, który dłużej siedzi w łazience
    niż ja;P
    Lubię też kilkudniowy/tygodniowy zarost:)
    Podsumowując: owłosieniu mówię zdecydowane TAK :D
    --
    69/96 30G :)
    szycie.blox.pl
  • Myślę, że to medialno-marketingowa histeria, tak samo jak wmawianie kobietom, że
    brak tzw. depilacji intymnej czyni je aseksualnymi, obrzydliwymi małpoludami. Do
    tego stopnia, że dziewczyny idące na pierwszą wizytę ginekologiczną nie pytają,
    czy muszą się umyć lub jak przygotować informacje do wywiadu lekarskiego
    (badania, choroby itd.), tylko jaką fryzurę "tam" zrobić :/.
    --
    Nie używam e-maila Gazetowego. Proszę o kontakt poprzez stronę verbamed.pl

    Książki w prezencie
  • Uwielbiam owłosione klaty i przedramiona:) Włosy na plecach to już
    niekoniecznie, ale to już zależy od osobnika. Bywają włochoplecne
    typy odstręczające, bywają i egzemplarze wywołujące miękkość i dygot
    kolan:) Natomiast przeciwko zarostowi na twarzy energicznie
    protestuję. Takoż przeciwko brakowi włosów na głowie, no chyba że
    ktoś wyłysiał w sposób naturalny.
    --
    załóż stanik...poprawnie
  • Ja przykładowo zdaję sobie sprawę, że _na pewno_ istnieje ktos, dla kogo moja
    uroda będzie obrzydliwa. Koniec kropka. I doskonale to rozumiem, bo tak samo dla
    mnie czyjaś uroda będzie obrzydliwa ;)
    Wiadomo, nie muszę od razu krzyczeć na cały głos - jakie ohydztwo ;) Ale z
    drugiej strony nie będę też z obłudą się czymś zachwycać :)
    --
    yaga7.blip.pl
    staniki na sprzedaż :)
  • Otóż to! Mnie w ogóle nie pociągają takie osobniki z gatunku "spocony owłosiony brutal w koszuli upapranej smarem". A ponoć kobiety takich lubią. Albo oblechy typu Pattinson.

    Wielu facetów myśli, że jak są fleje, to są supermęscy. Dla mnie to łajzy, które nie potrafią nawet o własną higienę zadbać. A jak ma jeszcze w domu syf... oj, przerąbane!

    --
    70/105
    Ja chyba śnię! Nine Inch Nails, KMFDM, Rammstein, Laibach, Marilyn Manson i Depeche Mode w ciągu jednego roku!
    Sprzedam czarny płaszcz Bravissimo 12SC
  • A to juz jest tzw. przerost formy nad treścią.
    Takie młode dziewczyny to chyba nie kumają, że idą w konkretnej sprawie do lekarza, a nie na casting do pornola. Lekarz widział już setki kobiet bez majtek i sto pierwsza nie zrobi na nim żadnego wrażenia.

    --
    70/105
    Ja chyba śnię! Nine Inch Nails, KMFDM, Rammstein, Laibach, Marilyn Manson i Depeche Mode w ciągu jednego roku!
    Sprzedam czarny płaszcz Bravissimo 12SC
  • no cóż - mój mąż na wszelkich portalach i forach ma nicka "futrzak" :D
    To mówi samo za siebie ;) Owłosiony jest i owszem, mnie to zupełnie nie
    przeszkadza, wręcz przeciwnie ;)
    Za to na głowie wolę jak jest krótko ostrzyżony, ale ostatnio robi mi na złość i
    zapuszcza <foch>
    --
    -------------------------------------
    Zimowa mega wyprzedaż w sklepie BODY.
    www.body.sklep.pl
    kontakt@body.sklep.pl
  • Nie dopuszczasz istnienia owłosionych, domytych i pachnących inteligentów?
  • Istnienie dopuszczam, ale plakatu z włochatym facetem bym sobie nie powiesiła ^^
    bo mówimy o fizycznym pociągu, prawda?

    --
    70/105
    Ja chyba śnię! Nine Inch Nails, KMFDM, Rammstein, Laibach, Marilyn Manson i Depeche Mode w ciągu jednego roku!
    Sprzedam czarny płaszcz Bravissimo 12SC
  • najbardziej to mnie "jarają" włosy poniżej pępka ;))) na klacie mogą być, ale
    nie muszą. mój facet nie ma i mi się to podoba, ale jakby miał to też byłoby
    spoko. byle nie za dużo, bo z takimi "jaskiniowymi" też nie przepadam ;)
    nigdy bym nie zmuszała faceta do golenia się ;) koleżanka prosiła swojego
    faceta, żeby się golił na klacie, wszystkim co wiedzieli, wydawało się to
    śmieszne ;)
    no a niedogoleni są tacy sexy xD (pod warunkiem, że nie jest to 5 włosów na
    krzyż pod nosem ;) ostatnio mój ulubieniec -> patrz mój nick, taki sobie
    "zarost" zafundował i wielu dziewczynom to się nie podoba ;))) )

    a wygoleni modele, nabłyszczeni oliwką, raczej mnie odrzucają, a nie powodują
    podnietę ;)


    --
    Wymienię sampla w słoiczku - EDM Cool Fair Medium matte na sampla/odsypkę EDM
    matte lub int.: Buff Fair Neutral, Olive Fair, korektor Pearl Beige; odsypki
    MEOW: Siamese 1, Bengal 0,1 , Sphynx 0, Himalayan 1 albo odsypki EGM: Amy,
    Susan, Christine
  • A nie ma plakatów z owłosionymi, ale czystymi mężczyznami? Pytam, bo wiekowo
    jestem już poza nurtem plakatowym, więc się nie znam.
  • Mialam takiego bylego, ktory o podstawowa higiene dbal, nie powiem - prysznic dwa razy dziennie, swieze wlosy, zeby. Ale reagowal histerycznie na sugestie uzycia: kremu do rak, pumeksu, pilniczka do paznokci, odzywki do wlosow (mial dlugie i imo dosc zniszczone) czy zwyklego balsamu do ciala (zima mial wysuszona ogrzewaniem skore tak, ze mu sie luszczyla). Krem do twarzy to w ogole atak paniki i jak ja smiem sugerowac cos takiego! Dzisiaj skladam to na karb jego wieku, bo ogolnie go przeciez lubilam, ale przyznam, ze to zachowanie doprowadzalo mnie momentami do szalu.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • ee ci w obecnych pornosach są obleśni. w takich tańszych to są jacyś podstarzali
    łysole z brzuszkami albo pakerzy nasmarowani oliwką. oczywiście wygoleni (może
    nie aż tak jak w gejowskim porno ;) ).
    z tym że z pornosów to jeśli chodzi o facetów to pokazują głównie od pasa w dół,
    zbliżenie na genitalia.
    we współczesnych erotykach puszczanych w TV widziałam naturalniejszych facetów,
    ale aż zbyt naturalnych moim zdaniem, tzn ciało opalone, a tyłek biały xDD


    --
    Wymienię sampla w słoiczku - EDM Cool Fair Medium matte na sampla/odsypkę EDM
    matte lub int.: Buff Fair Neutral, Olive Fair, korektor Pearl Beige; odsypki
    MEOW: Siamese 1, Bengal 0,1 , Sphynx 0, Himalayan 1 albo odsypki EGM: Amy,
    Susan, Christine
  • daslicht napisała:

    > Istnienie dopuszczam, ale plakatu z włochatym facetem bym sobie
    nie powiesiła ^
    > ^
    > bo mówimy o fizycznym pociągu, prawda?
    >
    No to się zdecyduj o czym mówimy.
    Bo w kontekście oklejania plakatami panieńskiego pokoiku, niechęć do
    spoconych, owłosionych mężczyzn można jeszcze zrozumieć.
    Ale skoro masz na myśli pociąg fizyczny, to czymże on byłby bez
    całej tej fizyczności (taka lub inna anatomia, specyficzne zapachy i
    smaki)?
  • na nogach owłosienie może być. na klacie to jeszcze jak cię mogę.

    ale tak mi się kiedyś przypomniało, jak spałam obok mojego eks-chłopaka, wiecie, przytulanki i takie tam, położenie się na ramieniu... budzę się, a tu WŁOSY! spod pachy. przed mą twarzą. no jakieś to było... niefajne, nie wiem czemu :P

    i dlatego wolę takich bez włosów tu i ówdzie (tzn na glowie winny być jak najbardziej), aczkolwiek nie brzydzi mnie owłosienie. no ale wolę bez :P
  • Jeszcze cos mi sie przypomnialo: przyjaciolka z ktora wlasciwie dorastalam (znamy sie od wczesnego dziecinstwa) miala gust bardzo podobny do mojego, czyli niech wam bedzie, ze pociag do facetow "metro" ;) Kiedy zaczela byc ze swoim obecnym - brodatym, dlugowlosym i, co tu kryc, kudlatym, zwierzyla mi sie: "Wiesz... mnie to wcale nie przeszkadza, ze on ma wlosy na klacie! Moge sie nimi bawic i w ogole" :) Tak wiec widze dla siebie nadzieje, hehe, w sensie nie sadze, zeby bylo w stanie mnie to odrzucic, gdybym sie zakochala. Ale zasadniczo owlosienie jest jak najdalsze od mojego typu, tak po prostu. Na tej samej zasadzie nie lubie typow srodziemnomorskich czy arabskich, wole jasnych blondynow czy ryzych. Kwestia gustu.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • Cieszę się, że ktoś to napisał :)

    Ludziom rosną włosy i jest to normalne. Komuś osobiście przeszkadzają włosy na
    jego osobie - może się ich pozbawić. Jeżeli po ich usunięciu łatwiej mu dbać o
    higienę - może się ogolić/wydepilować, jeśli wola. Ale mężczyzna, który nie
    wyrwał sobie włosów tu i ówdzie, może być tak samo zadbany i pociągający jak
    ten, który je sobie wyrwał. Podobnie kobieta z włosami na wzgórku łonowym jest
    tak samo kobieca, jak ta, która się ich pozbawiła. To wmawianie nam, że tylko
    nienaturalnie pozbawiona włosów skóra jest OK, to moda i biznes. Nie poddawajmy
    się histerii :)
    --
    Forum perfumowe
  • facet z wydepilowanymi nogami jest z pewnością kolarzem oni musza mieć idealnie
    wydepilowane nogi tak samo jak pływacze
    --
    81/110/118
  • Ale kolarze depilują się raczej dla wygody, nie muszą być aż tak aerodynamiczni.
    --
    dłubię
    pstrykam
    80/104
  • Mnie najbardziej przyciąga typ skandynawski: długie, jasne włosy i jasna
    karnacja. A to się na ogół wiąże z naturalnie nieowłosionym ciałem, tudzież
    szczątkowymi, jasnymi włosami tu i ówdzie ;)
    Natomiast wygolona klata pakera po solarium nie podoba mi się zupełnie. Może
    dlatego, że wolę typ "żylasty" niż "nadmuchany".
    --
    62/89-91 :)
  • hihi wypowiedzi typu "idę do ginekologa, więc muszę się wygolić", a potem
    opcjonalny ochrzan od gina za golenie miejsc intymnych, bo niektórzy propagują
    włosy jako ochronę ;)
    przyznam, że mi się zdarzało wydepilować "okolice bikini" czy też poprzycinać to
    i tamto przed wizytą (z innych względów niż wizualne ;) ), ale nigdy mi nie
    przyszło do głowy, że gin mógłby na to zwracać uwagę. tak samo starałam się
    golić nogi przed taką wizytą, ale ostatecznie na to lekarz też nie patrzy.
    ostatnio nawet odnośnie mojego "lekkiego hirsutyzmu" mówił ze zdziwieniem, że
    niektóre kobiety depilują się "dla mężczyzn" ;)
    no to idąc do niego już nigdy nie będę się przejmować


    --
    Wymienię sampla w słoiczku - EDM Cool Fair Medium matte na sampla/odsypkę EDM
    matte lub int.: Buff Fair Neutral, Olive Fair, korektor Pearl Beige; odsypki
    MEOW: Siamese 1, Bengal 0,1 , Sphynx 0, Himalayan 1 albo odsypki EGM: Amy,
    Susan, Christine
  • O, sama mam szczątkowo owłosione ciało, więc pewnie ciągnie swój do swego ^^

    A pakery to się chyba mało komu podobają, chyba największe powodzenie mają faceci umięśnieni lekko/umiarkowanie

    --
    70/105
    Ja chyba śnię! Nine Inch Nails, KMFDM, Rammstein, Laibach, Marilyn Manson i Depeche Mode w ciągu jednego roku!
    Sprzedam czarny płaszcz Bravissimo 12SC
  • Julko, nie czepiasz się, ale chyba trochę przesadziłaś z tym porównaniem.
    Mówienie, że owłosiona klata jest fuj,to tak jakby powiedzieć, że np. nie
    ogolone kobiece nogi są obrzydliwe (a tak mówią obecnie prawie wszyscy znani mi
    ludzie płci obojga).
    Krytykowanie wielkości biustu to moim zdaniem dużo większy kaliber.
  • > Krytykowanie wielkości biustu to moim zdaniem dużo większy kaliber.

    Dlaczego?
  • > A pakery to się chyba mało komu podobają, chyba największe powodzenie mają face
    > ci umięśnieni lekko/umiarkowanie
    >
    Oj, nie generalizuj. Nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba- na tej
    zasadzie ci napakowani prężą te mięśnie dla zainteresowanych kobiet i niech im
    idzie na zdrowie.
  • Ja lubię męskich mężczyzn, a męski mężczyzna się nie goli na klacie, jeżeli ma
    włosy to super, jest wtedy bardziej "dziki", a mnie to kręci :P.
  • myszanka_88 napisała:
    > (...)Krytykowanie wielkości biustu to moim zdaniem dużo większy kaliber.

    hehe, tak jak dziś na porządku dziennym jest depilacja, coraz powszechniejsza
    jest plastyka biustu. pewnie za parę lat każda modna kobieta będzie miała
    wszczepione torebeczki w piersi i pośladki i w zależności od kreacji "dodmucha"
    je sobie przed wyjściem z domu :-)

    Żyjemy w epoce, w której naturalność nie jest specjalnie na topie - ale tak było
    chyba dosyć często i w różnych częściach świata? Wspomnijmy gorsety, obręcze na
    szyjach, zawiązywane, połamane stopy..

    ech, chyba mi oftop wyszedł ;-)
  • Dla mnie maksymalnie aseksualny jest facet, który wymaga wydepilowanego ciała od partnerki, a sam hoduje u siebie owłosienie. Zresztą z kobietą o podobnych poglądach też bym do łóżka nie poszła ;p.

    Poza tym gładka skóra jest fajna, bez względu na płeć, ale ze względu na upierdliwość golenia od nikogo tego nie oczekuję.

    Niestety nie widzę żadnej mody na metroseksualizm, wręcz przeciwnie. Imho wydumany problem.
  • miss-alchemist napisała:
    > (...) położenie się na ramieniu... budzę się, a tu WŁOSY!
    > spod pachy.

    nie przeszkadzają mi włosy na męskim ciele prawie nigdzie - pod pachą KĘP nie
    znoszę.. I nie rozumiem np. jak na włosy można użyć antyperspirantu.
  • Zatem 90% kobiet jest obrzydliwa? Co powiesz ludziom z zaburzeniami?

    Wg mnie między "nie w moim guście" a "fuj" czy "obrzydliwe" jest różnica.


    --
    Fizia Pończoszanka
  • Mysle, ze dobrze ujelas istote "problemu": co innego facet naturalnie
    nieowlosiony (i takich wole, jesli moge miec wybor), a co innego wypindrzony i
    nienaturalny produkt do latwiejszej obrobki w fotoszopie.
    --
    "- Chłopaki!!! - przerwał mu Smok Zygmunta (...) - Już wiem! Nauczymy sie latać.
    Jak kura może, to my też możemy! (...)
    - A co jest potrzebne do latania? - dopytywał się nerwowo Antoni.
    - Skrzydła i urwisko - stwierdził Wincenty.
    - No tak. Skrzydeł nie mamy, ale kura też ma marne. Urwisko jest najważniejsze."
  • Ile kobiet tyle opinii. Ja lubie typ skandynawski/blondynow i co za
    tym idzie jak wlosy to malo i jasne. Kawalek owlosionej klaty,
    przedramiona, nogi, brzuch z ta ladna linia w dol... i tyle. Zarostu
    na twarzy nie lubie. Nigdy nie spodobal mi sie zaden facet z dlugimi
    wlosami na glowie. Jak widze faceta (lub kobiete) z owlosionymi
    pachami to od razu mysle jak to musi nieladnie pachniec. U siebie
    konsekwentnie tepie wszelkie owlosienie za wyjatkiem wlosow na
    glowie.
  • miłość zniesie wszystko ;) nawet włochacza
    --
    81/110/118
  • Kiedyś, za czasów jeszcze większego szczeniactwa zbyt bujne owłosienie mi się
    absolutnie nie podobało. Owszem- długie ciemne włosy- jak najbardziej, ale
    towarzyszące temu dodatki w postaci zarostu, włosów na klacie, brzuchu odpadały :)
    Teraz nie wyobrażam sobie, że facet może nie być owłosiony.
    Może być łysy, ale ciało musi mieć porośnięte porządnymi, ciemnymi włosami.
    Owłosione przedramiona, dłonie, brzuch, widoczne w rozchylonym kołnierzyku
    owłosienie klatki, do tego kilkudniowy zarost i odpływam... :)
  • no i w tej kwestii zgadzam się z teorią mówiącą o tym, że na mężów (partnerów,
    facetów, czy jakkolwiek inaczej to nazwiemy, ale oryginalnie chyba była mowa o
    mężach;) ) wybieramy sobie mężczyzn podobnych do ojców- im jestem starsza, tym
    bardziej owłosieni faceci mi się podobają. A ojciec jest baaarrrdzo zarośnięty ;)
  • ja mam na ten temat skrajną opinię - lubię jak najbardziej owłosionych facetów,
    bo im bardziej są owłosieni, tym bardziej różnią się od kobiet:)
    Właściwie nie podoba mi się tylko owłosienie na ramionach, sądzę, że owłosiona
    klata jest superseksi, w przeciwieństwie do aseksualnych trzech włosków wokół
    sutków, które są dla mnie synonimem chłopięcości, podobnie jak brak zarostu na
    twarzy czy - idąc dalej tym tropem - blond włoski, długa fryzura, wielkie
    cielęce oczy, chudość itd. Wszystko co przeczy "kobiecości" (może poza sporymi
    ustami i delikatnymi dłońmi) jest cacy;)
    --


    LOBBY_BIUŚCIASTYCH
  • m.arta.m napisała:

    > Teraz nie wyobrażam sobie, że facet może nie być owłosiony.
    > Może być łysy, ale ciało musi mieć porośnięte porządnymi, ciemnymi włosami.
    > Owłosione przedramiona, dłonie, brzuch, widoczne w rozchylonym kołnierzyku
    > owłosienie klatki, do tego kilkudniowy zarost i odpływam... :)

    m.arta.m -> mam nadzieję, że nie znasz i nie poznasz mojego męża :))) A jakby co
    - oczy wydrapię :)))
  • Ja mam pytanie o co chodzi z tym skandynawskim typem, że nieowłosiony?

    Mój TŻ wygląda jak import ze Szwecji, a od szyi w dół jest zarośnięty prawie jak
    Ciasteczkowy Potwór! Z drugiej strony ja to uwielbiam. U mężczyzn akceptuję
    włosy wszędzie, jeśli jest łysy pół biedy, bo często łysy=włochaty.
    Mój "były ex" był dla odmiany typem Królewny Śnieżki: blady, czarny, na ciele 3
    włoski na krzyż, za to obrzydliwie grube.
    Stał się eksem z innych powodów, ale jak pomyślę to tym marniutkim zaroście to
    cieszę się podwójnie, że już znikł za horyzontem:)
  • ciociazlarada napisała:
    > Z drugiej strony ja to uwielbiam. U mężczyzn akceptuję
    > włosy wszędzie, jeśli jest łysy pół biedy, bo często łysy=włochaty.

    hehhee, dochodzi do swojego rodzaju paradoksu - więcej włosów na tyłku niż na
    głowie :)))
  • Wiecie co? Widze tu pewna niekonsekwencje. Jak niektore z nas pisza, ze
    oklaczone jest fuj, to zaraz glosy oburzenia, ze jak tak mozna, itp. itd. A o
    nieoklaczonych to mozna sobie pisac, ze niemescy i w ogole jacys dziwni?
    Bo sie tak czuje, jakbym nie wiedziala, co to prawdziwy mezczyzna :p, skoro mam
    takie, a nie inne preferencje.
    --
    "- Chłopaki!!! - przerwał mu Smok Zygmunta (...) - Już wiem! Nauczymy sie latać.
    Jak kura może, to my też możemy! (...)
    - A co jest potrzebne do latania? - dopytywał się nerwowo Antoni.
    - Skrzydła i urwisko - stwierdził Wincenty.
    - No tak. Skrzydeł nie mamy, ale kura też ma marne. Urwisko jest najważniejsze."
  • No tak, ten typ skandynawski to nie byl najlepszy przyklad. Teraz
    sobie dopiero przypomnialam stereotyp Wikinga. I wiem, ze nie ma
    zasady, ze jak ktos ma wlosy blond na glowie to i ma jasniejsze i
    delikatniejsze owlosienie na innych czesciach ciala. No wiec,
    Skandynaw czy nie ale jak facet jest owlosiony na czarno, a nie daj
    Boze ma czarne krecone wlosy na klacie wychodzace przy kolnierzyku
    koszuli, ja sie nie skusze. Brrrrr.
  • Mam szczęście posiadać w domu mój osobisty ideał ;) Zarostu na klacie
    praktycznie zero, za to bardzo ładna pępkowa ścieżka, ręce i nogi normalne, ani
    za dużo, ani za mało. Lubię go z zarostem na twarzy, nie musi się za często
    golić, bo ma dosyć delikatny zarost, z tendencją do muszkieterowania. Ale
    najpiękniejsze włosy ma na głowie: ciemne, prawie czarne, mimo młodego wieku
    przetykane nitkami siwizny, gęste, falowane, długie do pasa. I tak naprawdę to
    właściwie tylko włosy na głowie mają dla mnie znaczenie, bo nie wyobrażam sobie
    życia z ogolonym na łyso facetem. Dopuszczam łysienie ze względu na chorobę czy
    starość, ale facet, który na własne życzenie pozbawia się włosów z głowy, raczej
    nie mógłby mi się podobać.

    W kwestii owłosienia na ciele nie jestem rygorystyczna, owłosione klaty to
    nieszczególnie mój typ, aczkolwiek gdyby mój miał takową, to wolałabym, żeby
    pozostawił ją taką niż żeby ją depilował. Jedyne co, to nie podoba mi się
    golenie miejsc intymnych, wygląda to dla mnie totalnie aseksualnie. Zresztą,
    takie samo mam zdanie o depilacji u kobiet :P

    Ja do swojego ciała podchodzę znacznie bardziej krytycznie, chciałabym się
    pozbyć większości owłosienia, a mam go stanowczo zbyt dużo powyżej przeciętnej
    :( Na szczęście jemu to absolutnie nie przeszkadza, wręcz zabronił mi golić nóg
    w zimie, bo twierdzi, że to nie ma sensu. Obydwoje akceptujemy i kochamy swoje
    ciała takie, jakimi są. I tego życzę wszystkim tu obecnym :)

    Aha, zawsze mnie dziwi kojarzenie depilacji z higieną, bo to się ma tak do
    siebie, jak krowa do precla. Jedynie włosy pod pachami mogą wzmagać zapach potu
    (ale problem nie zniknie po ogoleniu pach, zresztą, ja zimą też nie golę ich
    codziennie i nie pocę się wcale), ale nogi albo ręce nie mają z tym nic
    wspólnego. Owłosienie okolic intymnych zaś jest właśnie BARDZIEJ higieniczne, bo
    stanowi barierę ochronną dla delikatnych części ciała. Higiena to mycie, a nie
    skubanie :P

    ---
    Nie zaczynam dnia bez truskawkowej Dilmah :)
  • cissnei napisała:

    > :( Na szczęście jemu to absolutnie nie przeszkadza, wręcz zabronił mi golić nóg
    > w zimie, bo twierdzi, że to nie ma sensu. Obydwoje akceptujemy i kochamy swoje
    > ciała takie, jakimi są. I tego życzę wszystkim tu obecnym :)

    Już go lubię :)
  • że fuj to lepiej o nikim nie pisać;)

    a że niemęskie skojarzenia nasuwa brak zarostu to oczywista konsekwencja hmmm
    jakby to napisać, żeby zostać zrozumianą - komunikacji niewerbalnej (?) - jak
    zakłożenie, że osoba z zadartym nosem jest zarozumiała, z blond loczkami
    niepoważna, a ciemnej urody ma złe zamiary:)
    Trudno się wyrwać takiej "narzuconej" interpretacji sygnałów od nas
    niezależnych. Wiadomo, że najbardziej męskie są jednak cechy charakteru, ale
    jakby oceniać jedynie wygląd zewnętrzny, to mówienie o facecie z zarostem, że
    jest bardziej męski niż jego odpowiednik bez zarostu jest jak twierdzenie, że
    kobiety o wąskiej talii są bardziej kobiece od tych niewąskich (oczywiście
    oceniając tylko ułamek czyjegoś wyglądu). Chyba oczywiste jest, jakiej
    odpowiedzi udzieliłaby statystyczna większość mężczyzn oceniających te walory.
    Piszę to ze smutkiem jako posiadaczka chłopięcych kształtów;)
    --

    LOBBY_BIUŚCIASTYCH
  • Higiena to mycie, a nie
    > skubanie

    Święte słowa!
    --
    Nie używam e-maila Gazetowego. Proszę o kontakt poprzez stronę verbamed.pl

    Książki w prezencie
  • Jeśli miałabym opisać jedne i drugie włosy na swoim Ciasteczkowym w kategoriach
    farb do włosów, to na głowie ma "Bardzo Jasny Blond Popielaty", a na reszcie
    "Blond Popielaty":)
  • Mam wrażenie, że z pewnymi właściwościami naszego ciała jesteśmy jakby bardziej
    związani. Większość ludzi dużo mocniej odbiera stwierdzenia, że np. ich rasa
    jest gorsza od innej, niż uwagi na temat krzywego nosa (z pewnością od tej
    zasady istnieją wyjątki).

    Nadmierne owłosienie to jakby nie patrzeć coś, co dość łatwo usunąć, problem
    kosmetyczny. Biust to taka część ciała, której korekta wymaga operacji, ponadto
    dla wielu jego posiadaczek jest on jednym z symbolów kobiecości i/lub intymną
    częścią ciała. Pewnie dlatego byłabym skłonna mocniej odebrać uwagę: ,,Noś
    puszupy, bo twój mały biust jest brzydki" niż ,,Zrób coś z włosami, bo wyglądają
    brzydko"
  • kotwtrampkach napisała:
    > hehe, tak jak dziś na porządku dziennym jest depilacja, coraz powszechniejsza
    > jest plastyka biustu. pewnie za parę lat każda modna kobieta będzie miała
    > wszczepione torebeczki w piersi i pośladki i w zależności od kreacji "dodmucha"
    > je sobie przed wyjściem z domu :-)

    Mam nadzieję, że tego nie dożyję ;)
  • Kogo masz na myśli pisząc o ludziach z zaburzeniami, bo nie bardzo rozumiem?

    Kobiecie z nie ogolonymi nogami nic bym nie powiedziała. I nie uważam, żeby
    jakakolwiek nie wydepilowana część ciała była obrzydliwa. Co najwyżej mniej
    estetyczna.
  • jul-kaa napisała:

    > m.arta.m napisała:
    >
    > > Teraz nie wyobrażam sobie, że facet może nie być owłosiony.
    > > Może być łysy, ale ciało musi mieć porośnięte porządnymi, ciemnymi włosam
    > i.
    > > Owłosione przedramiona, dłonie, brzuch, widoczne w rozchylonym kołnierzyk
    > u
    > > owłosienie klatki, do tego kilkudniowy zarost i odpływam... :)
    >
    > m.arta.m -> mam nadzieję, że nie znasz i nie poznasz mojego męża :))) A jak
    > by co
    > - oczy wydrapię :)))

    już nawet popatrzeć sobie nie można... ;p ;)
    (ale za szczęśliwych mężów się nie biorę;) za nieszczęśliwych w sumie też nie,
    ale warto zostawić sobie jakąś furtkę, jakby się taki owłosiony nieszczęśliwy
    napatoczył, to trudno- pocieszę... ;) )
  • Lubię. Trochę - klata, brzuszek, przedramiona, nogi, miejsca wiadome, może być troszkę nad kością krzyżową.
    Lubię naturalnie. A tak w ogóle, to zależy od faceta. Bo mi się też podobają łysi, łysiejący, byle owłosieni trochę na ciele, tak jest bardziej męsko.

    Obecnie - jest idealnie :D Jasna skóra, ciemne włosy, ilość w sam raz, na dodatek są fajne, bo jedwabiste, a nie sztywne sterczące kłaki. Miłe to takie i fajne do głaskania.
    A na głowie - ciemne, króciutko ścięte, lekko siwiejące na skroniach (mrrrr...). Ładne ciemne brwi. Zarost na twarzy miękki, nie za dużo, drapie tylko na 2-3 dzień, potem już nie. No i te dłuuugaśne, gęste, ciemne rzęsy.
    No cholera - ładny mi się taki trafił...

    --
    No może i nie mam idealnego stanika...
    Ale kota idealnego tak... ;)

    A nawet dwa :-)))
  • Popieram: też akceptujemy swe ciała mimo, iż nie są idealne, i włochate na domiar ;)

    > Ja do swojego ciała podchodzę znacznie bardziej krytycznie, chciałabym się
    > pozbyć większości owłosienia, a mam go stanowczo zbyt dużo powyżej przeciętnej
    > :( Na szczęście jemu to absolutnie nie przeszkadza, wręcz zabronił mi golić nóg
    > w zimie, bo twierdzi, że to nie ma sensu. Obydwoje akceptujemy i kochamy swoje
    > ciała takie, jakimi są. I tego życzę wszystkim tu obecnym :)
    >
    > Aha, zawsze mnie dziwi kojarzenie depilacji z higieną, bo to się ma tak do
    > siebie, jak krowa do precla. Jedynie włosy pod pachami mogą wzmagać zapach potu
    > (ale problem nie zniknie po ogoleniu pach, zresztą, ja zimą też nie golę ich
    > codziennie i nie pocę się wcale), ale nogi albo ręce nie mają z tym nic
    > wspólnego. Owłosienie okolic intymnych zaś jest właśnie BARDZIEJ higieniczne, b
    > o
    > stanowi barierę ochronną dla delikatnych części ciała. Higiena to mycie, a nie
    > skubanie :P

    A w ogóle to z ust mi to wyjęłaś
    --
    Słoneczko potrzebuje twojej pomocy!
    dlaneli.blog.onet.pl/
  • m.arta.m napisała:
    >
    > już nawet popatrzeć sobie nie można... ;p ;)

    Może strzelę fotę pleców i reszty i Ci wyślę, to choć oczy napasiesz :)))
  • myszanka_88 napisała:
    > Nadmierne owłosienie to jakby nie patrzeć coś, co dość łatwo usunąć, problem
    > kosmetyczny.

    Wybacz, ale chyba po prostu nie wiesz, co to jest nadmierne owłosienie. Tego NIE DA się usunąć, a cała procedura moim zdaniem byłaby bardziej kłopotliwa niż operacja np. powiększenia biustu.
    Ten facet jeszcze nie jest maksymalnie owłosiony (takie foto tylko znalazłam, a nie chciałam popadać w przesadę). Wyobrażasz sobie golenie/depilowanie takiego owłosienia..?

    Nie możemy uznawać, że uwagi na temat biustu są nieuprawnione, lub są cięższego kalibru, niż uwagi o jakiejkolwiek innej części ciała lub jego cesze.
  • > Co innego kawałek owłosionej klaty, niechby i właściciel nie był idealnie
    > przystojny. Albo owłosione przedramiona... Nie mówiąc już o brzuchu, hmm. W
    > zasadzie aprobuję owłosienie męskie wszędzie, nie wyłączając pośladków ani
    > pleców. Chwilami czuję się z tym jak fetyszystka, ale dobrze mi z tą myślą.
    >
    > Kierowana pustą ciekawością i pobieżną lekturą forów internetowych pytam Was
    > uprzejmie - czy tylko ja tak mam? Bo chwilami czuję się cokolwiek osamotniona
    > w moich upodobaniach.

    Nie tylko ty tak masz ;-)
    --
    78/108 -> było 75(34)H, szukam 32HH
  • O! mam podobnie.
    Lubie u mezczyzn jakas taka "zwierzecosc".

    Mojego meza przekonalam, zeby przestal sie depilowac, bo uwielbiam "dzungle" na jego klacie i brzuchu.
  • Nie, nie ma tu żadnego Twojego posta, który byłby wycięty...
    --
    75/112 - 70(32)J/70P
    Moja ulubiona biżu :)
  • Klatę i brzuch poproszę ;) i łapki ;)

    ;p
  • Wiecie co, tak na marginesie, to przeraża mnie coraz bardziej, jak
    wiele naturalnie różnych elementów stara się u ludzi ujednolicić...
    Tak jak z kobietami. Dawniej to manekiny starano się robić bardziej
    ludzkie, a dziś to kobiety stara się upodabniać do manekinów...

    No seksualnie patrząc, to np. owłosione plecy mi się osobiście u
    facetów nie podobają, ale od seksualnego podobania się mam męża i
    jakoś tak nie wyobrażam sobie, żebym miała tutaj użyć określeń takich
    jak "fuj", "obrzydliwe" czy choćby "nieestetyczne".
    To chore, jak łatwo szafujemy aż tak ostrymi określeniami w stosunku
    do elementów, które dawniej przyjmowano, że po prostu u ludzi są
    różne.
    --
    Lepiej późno niż później, czyli kostiumy kąpielowe część I
    a doły od kostiumów w części II
  • to ja nie wiem co jest grane :( chyba że nie kliknęłam "wyślij" :((
  • osobiście uwielbiam owłosionych :D
    brzuszek z takim zmierzającym ku dołowi paskiem jest boski:D

    aktualnie trafił mi się owłosiony typ, włosy na głowie dłuższe niż u mnie;)
    kwestia obrzydliwości włosów na plecach trochę mnie śmieszy, nic złego w nich nie widzę, może dlatego że nigdy z takim prawdziwym kudłatym miśkiem nie byłam w "bliskiej" relacji.
    --
    pomóż Igorkowi
  • No musiałaś nie kliknąć :)
    --
    75/112 - 70(32)J/70P
    Moja ulubiona biżu :)
  • Mi się wydaje, że żadna z was nie chciałaby usłyszeć z ust jakiegoś
    kolegi, że biust ma fuj. Czy nawet przeczytać gdzieś o tym w necie.
    Poza tym zasadą forum i ogólnie przyjętą normą u nas jest, że nie
    piszemy o cechach fizycznych od nas nie zależnych fuj, bleee czy
    obrzydliwe, bo to wszystko jest ludzkie, prawdziwe, a nie z
    kolorowych gazet. Sobie na forum nawzajem takich rzeczy nie mówimy,
    ale jeśli już nie piszemy o sobie to nie ma hamulców?
    No nie wiem.... Każdy z nas jest inny i o to chodzi. Ale żeby od
    razu tak ostro oceniać czyjś wygląd zewnętrzny...
  • poza tym one robią się z wiekiem mocniejsze ;) to, że nasz wybranek w wieku
    20-25 lat jest skąpo owłosiony na klatce/podbrzuszu/plecach, to nie oznacza, że
    za kilka lat nie zacznie porastać :D
    widzę to po moim bracie, który kilka lat temu miał słabsze owłosienie na klacie
    ;) pewnie po 30-stce zaczną mu się pojawiać kłaczki na ramionach czy plecach jak
    u ojca ;)

    a niektórzy, których o to nie podejrzewamy, mają włosy na klacie xD mam takiego
    ze 3 lata młodszego kolegę, jakiś czas temu wychynął mu ze stroju (no wiecie,
    japońskie sztuki walki/wojsko i te sprawy) kawałek owłosionej klaty, co wprawiło
    mnie w stan szoku (i koleżanki, które też się tego PO NIM nie spodziewały) :DDD
    wiecie, buziuchna jak u licealisty, a włosy na klacie jak u mężczyzny xD
  • męskie owłosienie, na klacie, nogach, przedramionach... mrrr... i koniecznie
    czarrrne musi być :D
    i powiem szczerze, że też czuję się "dziwna" ze swoim gustem w tej kwestii...
  • czerwona_pomadka napisała:

    > i powiem szczerze, że też czuję się "dziwna" ze swoim gustem w tej kwestii...

    Jest nas chyba już tyle, że to przestaje być dziwne :)
  • Z domu wyniosłam własne nadmierne owłosienie po tacie. Typ południowca, teraz
    jeszcze z brodą - ciemny brunet. M jest mniej owłosiony niż ja ;-) Żadnego
    włoska na klacie, plecach czy brzuchu, na nogach ledwo co, strzyże się na
    króciutko - jest blondynem z niebieskimi oczami. Nie mam w tej dziedzinie
    preferencji. Lubię, wręcz uwielbiam w nim coś zupełnie innego ;-)
    --
    Nigdy się ze sobą nie nudzę ;-)
  • Mnie sie podobaja i owlosieni, i mniej. Blizej akurat bylam z tymi mniej, ale
    nie mialabym nic przeciw tym bardziej :) Jesli chodzi o depilacje u mezczyzn -
    to dla mnie wskazana ta pod pachami, ale to nie warunek konieczny, reszta niech
    bedzie, jak natura chciala :) Bardzo podobaja mi sie wlosy na rekach, mrrr :) i
    kilkudniowy zarost albo krotka i zadbana broda, za wasami nie przepadam.
    --
    77-84/108-111

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.