Dodaj do ulubionych

LWW - jak usunąć zapach stęchlizny z książek?

16.06.10, 15:05
Jak w temacie - czy macie, drogie moje, jakikolwiek pomysł? Książki są w sumie
nowe, stały w cokolwiek wilgotnym pokoju (nie wiem, czy to ma związek) no i
teraz śmierdzą. Wyrzucać nie chcę, bo fajne i niezniszczone. W sumie czytać
też się da, ale lepiej bez smrodu niż z. A niestety papier prawdopodobnie
będzie kłopotliwy, bo ciuchy/ przedmioty można uprać, wymyć, potraktować
domestosem ;) - a co można zrobić z książką?
--
74,77/99,100 = 70FF/75E
Obserwuj wątek
    • brykanty Re: LWW - jak usunąć zapach stęchlizny z książek? 16.06.10, 15:28
      Znalazłam gdzieś w sieci:

      Zapach stęchlizny pojawia się, gdy niezbyt często przeglądamy nasz księgozbiór. Zdarza się też, że kupimy książki w antykwariacie lub przez Internet i ich zapach pozostawia dużo do życzenia.
      Dlatego należy wyjmować rzadko czytane książki i przewietrzać ich kartki. W tym wypadku sprawdza się suszarka do włosów. Można też obłożyć takie książki czymś, co ładnie pachnie (ale nie jest szkodliwe dla książki) i położyć je na styropianie na grzejniku. Innym sposobem jest włożenie książek do kartonu z saszetkami hydrożelu (paczuszki, które często znajdujemy w nowych butach), które służą temu, by absorbować wilgoć i zapachy, które przez nią powstają. Można także próbować osuszania poprzez obłożenie książki węglem drzewnym (trzeba uważać na zabrudzenia!) czy żwirkiem dla kotków. W ciepłe dni można osuszać na przeciągu, uważając jednak, by nie wystawić książki na silne działanie promieni słonecznych. Nie wolno książek perfumować, ani mrozić, gdyż w ten sposób tylko jeszcze bardziej im zaszkodzimy.
      Aby zapach stęchlizny nie powstał, z tyłu za książkami można rozsypać kryształki kamfory lub gorzkiej soli. To także sposób, by w naszej bibliotece nie zadomowiły się mole. Ważne jest także częste odkurzanie biblioteczki i przecieranie półek. A najważniejsze – należy często wietrzyć i same książki i pomieszczenie, w którym się znajdują.

      Wydaje mi się, że zapach stęchlizny to skutek działania grzybów i roztoczy, a wilgoć sprzyja tym żyjątkom.

      Ja mam parę starych książek z dzieciństwa, które bardzo lubię, ale niestety też wydzielają taki smrodek. Niestety nie mogę ich czytać, bo od razu kicham i mnie dusi.

      Miałam nadzieję, że pomoże ewentualnie włożenie do szczelnej torebki foliowej i do zamrażalnika (tak się robi w bibliotekach z książkami zalanymi wodą, np. przy gaszeniu pożaru, ale to chyba raczej na powstrzymanie pojawienia się grzybów). Zapaszek chyba trochę się zmniejszył, ale to jeszcze nie to. Ta znaleziona instrukcja mówi, że to niby im szkodzi, ja jednak żadnych szkód nie zaobserwowałam.

      Później leżakowały kilka miesięcy na półce pod samym sufitem, bo tam jest najcieplej, a w pokoju w ogóle mam sucho - niestety, ja jeszcze ciągle czuję - może jestem szczególnie wyczulona.

      Na stałe pewnie pomogło by zagazowanie książki w specjalnej komorze - duże biblioteki i archiwa tak dezynfekują swoje zbiory, tylko musiałabyś mieć kogoś znajomego, kto pracuje w dziale konserwacji.
      Nie słyszałam, żeby taka usługa była gdziekolwiek dostępna.
      --
      Koty. Koty są miłe.
      • anka_z_lasu dziękuję bardzo 16.06.10, 16:35
        Też mi gdzieś wpadło w oko to mrożenie, więc spróbuję. Pozostałe sposoby to
        chyba raczej do zastosowania na etapie profilaktyki, a tu już mleko się rozlało...
        A długo mroziłaś swoje książki?
        --
        74,77/99,100 = 70FF/75E
        • brykanty Re: dziękuję bardzo 16.06.10, 20:57
          A zdaje się kilka tygodni. Ja bym spróbowała jeszcze dosuszyć twoje np. na słonku, warto chyba z tymi saszetkami przeciwwilgociowymi, byle wyciągnąć jak najwięcej wilgoci, przynajmniej nie będą grzyby narastać.

          Jeśli książki są w miarę nowe, to papier pewnie nie jest kwaśny, jemu słońce tak nie szkodzi jak temu byle jakiemu z lat 80., kiedy był jakości kiepskiego gazetowego. Tamte już potrafią się rozsypywać i kruszyć w kawałki, słońce jeszcze to przyspiesza.
          --
          Koty. Koty są miłe.
          • anka_z_lasu hoho 16.06.10, 22:15
            kilka tygodni! niech tak będzie :) Papier jest kredowy, czy coś w tym stylu,
            więc może da radę.
            --
            74,77/99,100 = 70FF/75E
            • brykanty Re: hoho 17.06.10, 00:36
              Z tego co mgliście pamiętam, papier kredowy jest szczególnie wrażliwy na wilgoć. Czytałam, że w pożarze biblioteki Akademii Nauk w Leningradzie w 1988 r. b. duży problem był z natychmiastowym ratowaniem zalanych albumów - papier kredowy zlepiał się w elegancki blok i nie dawało się w ogóle oddzielić kartek. No ale one były konkretnie zmoczone przez strażaków, może z twoimi nic się nie stanie. Tylko takie wyjęte z zamrażalnika mogą się zraszać z powodu różnicy temperatur, więc trzeba od razu je wycierać do sucha.
              --
              Koty. Koty są miłe.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka