Mądre bajki dla prawie trzylatka Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mój maluch ma dwa i pół roku. Od kilku miesięcy ma hopla na punkcie czytania bajek (i dobrze!). Ostatnio kupiłam kilkanaście nowych książek, z fantastycznymi ilustracjami. W sklepie patrzałam właśnie na to, jak bajki są zilustrowane, nie czytałam treści a to był duży błąd.

    Na co można trafić (nie wszystko oczywiście w jednej książce):
    - jeden z bohaterów mówi do świnki "Ale z Ciebie głupi prosiak" (bo nie chciała się z nim bawić), strzela focha i idzie sobie dalej - no sorry, szczęka mi opadła, gdy doszłam do tego zdania podczas czytania bajki
    - w książeczce o straży pożarnej długi opis niebezpiecznych cieczy przewożonych przez "duże auta" - po co? chyba żaden 2-3 latek nie interesuje się nazwami i składami takich substancji?
    - fabuła w skrócie: ojjj, w domu nie mamy sera, zadzwonie po ser, ojej, ile mamy sera
    - wsadzanie baby jagi do pieca - to na pewno uspokoi malucha, będzie lepiej spał
    - wchodzenie na drzewo jak się chce coś zobaczyć a nie chce się iść, a jak nie możesz zejść to spoko, zawsze może przyjechać po ciebie czujna straż pożarna
    - to czego nie lubię - zaczynanie zdania od ale, czyli, bo; stawianie kropki w środku zdania mniej więcej tak "W zielonym, cichym lesie. Po gałęziach skakała wiewórka."

    Dzisiaj sięgnęłam po baśnie, moje, jeszcze z dzieciństwa. Obrazków jak na lekarstwo ale za to jest co czytać! Tyle, że mój 2,5latek zaczyna się nudzić, gdy pojawia się opis królewny/jeziora/... i denerwuje się, gdy co chwilę muszę mu tłumaczyć jakieś słowo (wasal, sługa, kufer, dżin...)

    Dziewczyny, na pewno znacie jakieś cudne, mądre bajki. Byłoby dobrze, gdyby miały też ładne ilustracje. Teraz w kółko czytamy osiem bajek, znam już je prawie na pamięć :(


    --
    Stanikarnia, czyli o stanikach nie tylko na poważnie
    • Ja się akurat na trzylatkach słabo znam, ale moja koleżanka, która prowadzi
      portal arteterapeutyczny (www.arteum.pl), jest lepiej obeznana, możesz się z nią
      skontaktować. Mam też drugą koleżankę, wykładającą literaturę dziecięcą, ale jej
      teraz nie ma.

      Na edziecku moderatorką jest zona_mi, też znająca się doskonale na literaturze
      dziecięcej. Polecam ją jako fachowca :).

      Zdaje się, że polecane jest wydawnictwo Dwie Siostry, tylko nie wiem, dla
      jakiego przedziału wiekowego mają target.
      --
      Nie używam e-maila Gazetowego. Proszę o kontakt poprzez stronę autorium.pl
    • polecam złotą listę ze strony Calapolska czyta dzieciom

      U mnie sprawdziły się wierszowane dłuższe bajki - pchła szachrajka, na jagody, o
      panu Malusińskim, lokomotywa.. Fabuła się nie liczyła tak bardzo, czasem
      opuszczałam fragmenty opisów, skracałam dialogi - a potem powtarzałyśmy kawałki
      w ciągu dnia i zdarza nam się do tej pory (6lat);-)

      moje dziecię bardzo lubiło pięknie ilustrowane bajki z dobranocek - reksio,
      bolek i lolek. Jest też seria o kreciku - inaczej wydawana, ale urocza i starsze
      dziecko tez chętnie się nią zajmie.

      jeszcze się przyczepię :)
      agus2412 napisała:
      > - wsadzanie baby jagi do pieca - to na pewno uspokoi malucha,
      > będzie lepiej spał

      Jeżeli dziecko nie jest wyjątkowym wrażliwcem, opowiadający nie komentuje, jest
      to baśń w całości - to tak, będzie dobrze spało. Ten fragment w jasiu i małgosi
      mówi o karze dla dorosłych ludzi krzywdzących dzieci, to jest sprawiedliwe i
      przemawia do poczucia sprawiedliwości małego dziecka :) Pozory czasem mylą, a
      stare baśnie (baśnie, nie współczesne czy pozytywistyczne bajki) są tak
      skonstruowane, żeby wyjaśniały świat, a nie utrudniały funkcjonowanie :-)
    • 11.08.10, 00:26
      agus2412 napisała:

      > Tyle, że mój 2,5latek zaczyna się nudzić, gdy po
      > jawia się opis królewny/jeziora/... i denerwuje się, gdy co chwilę muszę mu tłu
      > maczyć jakieś słowo (wasal, sługa, kufer, dżin...)

      Jeżeli czytasz przed snem, z nudów dziecko może zasnąć - to nie byłoby złe
      usypianie :-) A co do tłumaczenia - moje dziecko też się złościło - przestałam
      tłumaczyć i słuchała chętnie. Jak baśń była trudniejsza, dodawałam moje opisy np
      duch - dżin (bo wcześniej opowiadałyśmy o duchach i już wiedziała), albo
      zamieniałam - zamiast car używałam król, zamieniałam tez czasem imiona królewien
      na imię mojej słuchaczki etc
      Teraz czasem pyta o jakieś słowo, ale mam wrażenie, ze dużo rozumie z opisu :-)
    • Brzechwa, Tuwim, Fredro.
      Czyta się cudownie, dziecko jest zachwycone taką ilością pięknych
      nowych słów, kojarzy czytanie z czymś niezwykłym i frapującym, w
      końcu samo zaczyna produkować wierszyki.
      "I Paweł i Gaweł zgubili sznurodaweł" oświadczył mi mój synek gdy
      zarzuciłam mu zgubienie sznurowadeł.
      Ze współczesnej twórczości czytywałam co przyzwoitsze limeryki
      Barańczaka lub Szymborskiej.
      Do usypiania polecam "Pana Tadeusza".Heksametr jest w tym celu
      niezastąpiony.
      Generalnie- musi to być prawdziwa poezja.Dzieci się na tym
      znają.Serio.
      • ja polecam bajki "Franklin " które zawsze zawierają jakiś morał , i opowiadania
        o Panu Kuleczce które wspaniale się czyta . Książka pełna humorystycznych
        opowiadań . Tylko niestety ma bardzo mało obrazków .

        --
        81/110/118
        • 11.08.10, 09:27
          Malo obrazków w serii Franklina? Może ja trafiłam na inną serię. Kupuję takie
          jak ta:
          www.ksiazkiedukacyjne.pl/prod_k_30051_30163_11714_Franklin_i_ksiazka_z_biblioteki.html
          gdzie czcionka jest duża i tam jest całkiem dużo obrazków w mojej ocenie. A
          historyjki faktycznie miłe do czytania.
          • Chodziło mi o książke "pan kuleczka " - Wojciech Widłak
            to w niej jest mało obrazków ale bardzo polecam książk z dużą dawką
            humoru

            --
            81/110/118
            • Pan Kuleczka rządzi!
              I to w wersji książkowej jak i audiobookowej (czyta Globisz).
              Mój już prawie czterolatek, od ponad roku wraca i wraca do tych
              książeczek.
              Niektóre opowieści zna na pamięć, ale to nie rzutuje.

              --
              Muranów
              • Również polecam "Pana Kuleczkę" Wojciecha Widłaka. Mądra, ciepła, wyciszająca
                bajka do poczytania przed snem. Razem z Małym jesteśmy Jej fanami :)
          • Zdecydowanie polecam Franklina. Mój syn się wciągnął tuż po 3 urodzinach. Każda
            książeczka jest mądra, ma ładne obrazki. A czytałam niektóre już po 100 razy ;).
    • Polecam wiersze Brzechwy i Tuwima. Jest sporo wydań klasyki, więc na pewno
      znajdziesz coś pięknie ilustrowanego. Wcale nie trzeba tłumaczyć każdego nowego
      słowa. Z historyjek edukacyjnych sięgałam do serii o Kamyczku. Można znaleźć
      takie zachęcające do korzystania z nocnika, przekonujące do przedszkola albo
      zachęcające do wkładania rękawiczek zimą :) Proste krótkie zdania mogą Cię
      denerwować, ale takie właśnie trafiają do małego dziecka.

      Z wydawnictw, które mądrze podchodzą do literatury dziecięcej polecam:
      www.eneduerabe.eu/
      (Tato albo Billy jest zły - do kupienia przez internet, ale też widziałam w empiku)
      wydawnictwodwiesiostry.pl/
      (Od 1 do 10, Od A do Z, Miasteczko Mamoko)

      A przy okazji, palenie czarownicy w Jasiu i Małgosi, rozpruwanie brzucha wilkowi
      w Czerwonym Kapturku albo kije samobije wymierzające karę złemu karczmarzowi
      mnie też niepokoiły. Jak czytać coś takiego trzylatkowi?! Myślę jednak, że zło w
      bajkach musi być ukarane, a kara musi być spektakularna i jednoznaczna.
      Ostatecznie możesz podjąć decyzję, że nie czytasz dziecku bajek barci Grimm czy
      Andersena i tyle. Jest mnóstwo pozycji, w których nie ma ani cienia przemocy.
      • ocisza, ale powiedz jak wytłumaczyć maluchowi, że tylko w bajce wkłada się kogoś
        do pieca? Wydaje mi się, że jemu jeszcze trudno jest zrozumieć, że dzieci z
        bajki moga coś zrobić a my, normalni ludzie, nie możemy. Już niżej napisałam o
        tym, że młody chciał kiedyś, aby tata "otworzył" brzuch. Mama Koza otworzyła
        brzuch wilka i wyciągnęła koźlęta, więc czemu nie można otworzyć brzucha taty i
        wyjąć np truskawkę?
        • Tu była dyskusja na podobny temat z komentarzem psychologa:
          forum.gazeta.pl/forum/w,851,115031360,,basnie_od_kiedy_.html?v=2
        • Ja uwielbiałam braci Grimm, szczególnie tę bajkę o Sinobrodym, który rąbał swoje ukochane na kawałki :P zresztą cenzurowanie bajek (w stylu: czerwony kapturek wytłumaczył wilkowi, że nie można zjadać ludzi, więc wilk oszczędził babcię...) strasznie mnie mierzi i jest tematem na osobny wątek.
          Co do głównego pytania: "Billy jest zły" i "Gdzie jest moja siostra". Szczególnie w tej ostatniej książce ilustracje są przepiękne. Niedługo wyjdzie też "Co za szczęście co za pech" w tłumaczeniu mojej koleżanki z roku :) polecam bardzo. No i cała, nieśmiertelna Astrid Lindgren

          --
          Det är synd om människorna.
          • 17.08.10, 18:34
            Teściowa kupuje Jaskowi książeczki z jakiejś idiotycznej serii. To sa chyba tłumaczenia z francuskiego, nie ma porządnych rymów, nie ma taktu, teksty sa debilne - jak wrócę, to cos wrzuce. Jedyne wyjście, to na bieżąco zmieniać tekst zeby jakos brzmial, ale nie każdy umie :-( Jedna Książeczka kosztuje 4zł, ale mamy ich juz z 10 - niezła sumka na naprawde fajna książkę... Jeszcze mamy o zwierzątkach, tym razem od szwagierki, tam nawet obrazki sie do niczego nie nadają :(
    • Matołek też jest super. To lubi mój prawie trzylatek. Chetnie robił "hu hu ha" w wierszyku o zimie na przykład. Chociaż Koziołkowi to się różne rzeczy przydarzają w tych jego podróżach.

      A Muminki to np. takie:
      merlin.pl/Muminki-Koniec-swiata-i-inne-opowiadania_Elzbieta-Brzoza-Grazyna-Kosciuch-Jerzy-W/browse/product/1,534742.html
      --
      Panie! Spraw, żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce...
      Cytrynki? Jabłuszka? Melony???
    • Dziewczyny, dziękuję za odpowiedzi. Macie rację z poezją, mój maluch uwielbia
      książeczkę z wierszem Słowik Tuwima a ja nawet nie pomyślałam o innych wierszach.

      Franklina nigdy nie czytałam, ale widzę, że ma bardzo dobre opinie.

      Co do przemocy.. mój Alex jest bardzo wrażliwy, wszystko przeżywa. Po bajce,
      gdzie ktoś komuś robi krzywdę potrafi nawet się rozpłakać, w nocy budzi się z
      płaczem. Unikam zatem takich bajek. Pamiętam, jak kiedyś chciał, żeby tata
      otworzył brzuch, bo zjadł coś co chciał Alex. Podejrzewam, że to po rozpruwaniu
      wilka. Jeszcze trochę ciężko wytłumaczyć mu, że to tylko działo się w bajce, w
      domu tak nie możemy robić. Wolimy wesołe bajki :)
      • Mojemu podopiecznemu czytałam boba budowniczego pt "święta boba "
        i tam jest historia jak to bob przebiera się za św mikołaja .Zaraz
        były pytania a czemu a dlaczego bob się przebierał i oburzenie że
        nie wolno się przebierać za mikołaja bo mikołaj jest tylko jeden
        prawdziwy wd mojego Igiego ;)
        --
        81/110/118
    • Kup na allegro naręcze książeczek z serii "Poczytaj mi mamo".
      Może ilustracje nie będą papuzio kolorowe, ale zwykle historyjki to rekompensują.
    • Najlepiej zajrzyj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/f,16375,Ksiazki_dzieciece_mlodziezowe.html
      Kupiłam mnóstwo świetnych książek dla dzieci posiłkując się opiniami z tego forum.
      --
      Katalog staników LMB

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.