• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

LWW - prezentowo - jaki trymer do brody? Dodaj do ulubionych

  • 28.10.10, 19:36
    Dziewczyny, ratunku! Może Wy jesteście się w stanie wypowiedzieć, jaki trymer kupić? ;)
    Wymyśliłam facetowi prezent - przebąkiwał od jakiegoś czasu, że chciałby nosić taką lekką brodę, ale nie ma jej czym skracać. Pierwszy raz powiedział jasno, że coś chce, wreszcie go obdaruję naprawdę pożądanym przedmiotem. Tylko nigdzie nie mogę znaleźć opinii o takim sprzęcie. Wyczytałam, że Philips QT 4085 jest ok, ale mi się osobiście podobają remingtony (oglądałam dziś w Saturnie). Nie wiem, który model wybrać. Może Wasze chłopy mają podobny sprzęt i jesteście w stanie się wypowiedzieć w temacie? Bo nie chcę wydać pieniędzy na coś, co będzie się do niczego nadawało...
    Zaawansowany formularz
    • 28.10.10, 19:52
      Mają sprzęt, uzywają już któregoś z kolei i z żadnego nie są w pełni zadowoleni. Teraz mają babylissa, który za chiny ludowe się nie chce zalinkować. W sumie najgorszy nie jest. Mąż ścina nim włosy na głowie, goli brodę i przycina ją. Ustawione na 3 i na 5mm jako tako działa, dłuższe czegoś szwankowały, więc nie używa. Część brodowego zarostu ścina na zero, ale wiadomo, ze zero przy takiej maszynce zerem wcale nie jest.
      Dodam jeszcze, że mój mąż jest megawłochaczem, brodę ma gęstą, twardą i sztywną.
      • 01.11.10, 21:17
        My tez mamy babyliss i jesteśmy bardzo zadowoleni, bardziej niż z philipsa, którego mieliśmy poprzednio. My, bo wprawdzie służy do golenia męża, ale to ja mu ścinam nim włosy ;)
    • 29.10.10, 13:52
      Witam,
      model QT4085 marki Philips, który wskazujesz w pytaniu, to urządzenie z najwyższej półki i jeżeli Twój mężczyzna chce mieć urządzenie do podcinania zarostu a Ty nie chcesz mieć przy okazji umywalki pełnej ściętych włosków, to jest to urządzenie, które spełni Wasze oczekiwania. Trymer ten posiada 9 ustawień długości strzyżenia i nasadkę grzebieniową dopasowującą się do kształtu twarzy, posiada zasilanie akumulatorowo-sieciowe, dzięki czemu sprawdza się w podróży, ale przede wszystkim - posiada system zasysania ściętych włosków, dzięki czemu łazienka pozostaje czysta a zarost można skracać nawet w drodze do pracy.
      Jeżeli chciałabyś zapytać o coś jeszcze, to zapraszam do kontaktu na ekspert@philips.com.

      __________________________________
      Ekspert Philips, udzielam porad i odpowiadam na Państwa pytania dotyczące produktów marki Philips. Zapraszam do dyskusji lub kontaktu bezpośredniego.
      • 01.11.10, 21:42
        O ile dobrze pamietam to jest to drugi watek, w ktorym widze odpowiedz Philipsa i nadal jestem pod wrazeniem fachowosci.
        - Czynne wyjscie do klienta, prawdopodobnie przez oddelegowanie specjalnego pracownika, bo znowu odpowiedz jest w krotkim czasie w stosunku do pytania - ergo ktos jest za to stale odpowiedzialny.
        - Wyjscie nie tylko z otwarta przylbica, co wrecz z wyrazna tarcza herbowa - znowu plus. Zadnego tam podszywania sie pod zadowolonego klienta, tylko jasne zaznaczenie swojego stanowiska.
        - Jezyk dopasowany do zycia internetu - znowu plus. Pomijam to paskudne witam, ktorego osobiscie nie cierpie, ale odpowiedz jest zgodnie z zasadami polskiego netu drugoosobowa, a jednak z zachowaniem grzecznosci.
        - Poprawnosc gramatyczno-stylistyczna wypowiedzi to kolejny plus.

        Jedyny zasadniczy minus to brak imiennego podpisu, ale i tak uwazam, ze sposob obecnosci marki Philips na forum jest wrecz wzorcowy. Oby inni producenci (a takze sklepy) braly ja za przyklad!
        --
        24 kilo klonow.
        • 02.11.10, 12:41
          turzyca napisała:
          > Jedyny zasadniczy minus to brak imiennego podpisu, ale i tak uwazam, ze sposob
          > obecnosci marki Philips na forum jest wrecz wzorcowy. Oby inni producenci (a ta
          > kze sklepy) braly ja za przyklad!
          W pełni popieram !
          --
          Magdalaena
          • 06.11.10, 11:47
            A jaki ten ekspert wszechstronny: forum.gazeta.pl/forum/w,49213,118025714,,Kupilam_blender_oczekuje_propozycji_.html?v=2 ;)
            • 06.11.10, 11:48
              forum.gazeta.pl/forum/w,49213,118025714,118234184,Re_Kupilam_blender_oczekuje_propozycji_.html
      • 02.11.10, 13:21
        a czy robicie również damskie golarki z systemem zasysania włosków?
    • 02.11.10, 19:29
      Mój małż ma remingtona-wersję specjalną do golenia brody i sobie go bardzo chwali:) Do philipsa - marki jesteśmy niestety uprzedzeni, na wzgląd na fatalny system reklamacji (teściowa tak długo czekała na rozpatrzenie reklamacji suszarki [3 m-ce], że się wkurzyła i kupiła sobie inną).
      --
      69/96 30G :)
      szycie.blox.pl
    • 02.11.10, 19:39
      Mój chłop ma golarkę Philipsa, twierdzi że jest super, mamy też trymer i maszynkę Philipsa: niesamowity antyk, ale działa bez zarzutu od jakichś 10 lat. Za to ja mam trymer Remingtona i darzę go raczej letnim uczuciem, ale wiadomo, brody nim nie golę.
      • 07.11.10, 02:47
        ciociazlarada napisała:

        Za to
        > ja mam trymer Remingtona i darzę go raczej letnim uczuciem, ale wiadomo, brody
        > nim nie golę.

        Do tych celów polecam Lady Shaver Silk&Soft firmy Braun. Znakomity, naprawdę warto. Działa jako trymer i maszynka do golenia, do wyboru na sucho albo na mokro we wszystkich zakamarkach kobiecego ciała.
        • 07.11.10, 14:51
          O dziękuję za radę. Obejrzę, jak będę w sklepie z elektryką-elektroniką, bo ten Remington jest średnio dokładny.
          Da się nim ogolić wszystko i wszędzie? Może zastąpić depilację brazylijską?
          • 07.11.10, 16:19
            ciociazlarada napisała:

            > Da się nim ogolić wszystko i wszędzie? Może zastąpić depilację brazylijską?

            U mnie goli na gładziutko, do niemowlęcej skóry i co najważniejsze nie zacina w delikatnych miejscach. Są też zakamarki, gdzie wosku bym sobie za Chiny na nałożyła. ;-) Efekt naturalnie nie taki długotrwały jak po autentycznej depilacji, co mnie aż tak nie przeszkadza, bo jestem blondynką. ;-) A po depilacji ma się kłopot z wrastaniem i temu podobnymi sensacjami skórnymi, zwykle wyglądam po czymś takim tragicznie, więc ja tam wolę częściej sięgać po mojego Brauna. Można nawet codziennie, jak jest potrzeba. No i wystarczy maszynkę ze wszystkimi częściami wymyć pod bieżącą wodą z odrobiną mydła, jest całkowicie wodoodporna, to znakomicie ułatwia higienę. Ja mam aparat sieciowy z ładującą się baterią, można stosować z kabelkiem, albo i bez.
            • 07.11.10, 16:38
              Przekonałaś mnie tak skutecznie, że właśnie wylogowałam się ze sklepu:), trafiłam na model LS 5560, taki fioletowy. Cena też przyjazna.
              Ja mam nie tyle problemy z wrastaniem, co z obleśnymi podrażnieniami. Depilowałam pastą cukrową, ale po pierwsze i tak miałam pełno czerwonych krost, po drugie ta pasta jest taka dobra, że zwykle połowę zużywałam do depilacji, a połowę podjadałam z garnuszka, osładzając cierpienia:)
              • 07.11.10, 17:17
                Znam ten ból z krostami. U mnie pokazują się po depilacji nawet na nogach, a w strefie intymnej to już sajgon. Nie mówiąc już o cierpieniach. ;-) Dlatego przestałam bawić się w masochistkę i przerzuciłam się na golarkę, a golenie na sucho podrażnia skórę też o wiele mniej niż klasyczne na mokro żyletką. To w ogóle praktyczniejsze, jak potrzebujesz spontanicznie i szybko zupełnie gładką skórę, to maszynkę masz zawsze pod ręką. Depilacja woskiem, albo pastą, to jednak stresująca procedura i nie dająca załatwić się czysto i sprawnie w parę minut oraz przejść po tym natychmiast do porządku dziennego.
                • 07.11.10, 17:35
                  Dziękuję Ci jeszcze raz za podpowiedź, we wtorek powinna przyjść, więc zdam relację.

                  Nogi (łydki) depiluję czymś takim: www.dropshiponline.co.uk/images/200-11500a-640x480.jpg -Philips Satinelle Ice. Zostawia mi czerwone kropki na nogach, które nie znikają nigdy - jestem bardzo blada i piegowata, i wszystkie depilatory jakie miałam zostawiały mi czerwone kropki większe lub mniejsze, ten mogę polecić bo są najmniej widoczne. Wcześniej miałam depilator Brauna (Silk Epil, jakiś stary model) i nie dość, że zostawiał mi na nogach czerwone placki, to jeszcze włosy wrastały. Za tego Philipsa mogę ręczyć, ale nie nadaje się do niczego innego oprócz nóg.
                  • 07.11.10, 17:53
                    ciociazlarada napisała:

                    > Dziękuję Ci jeszcze raz za podpowiedź, we wtorek powinna przyjść, więc zdam rel
                    > ację.
                    >
                    > Nogi (łydki) depiluję czymś takim:
                    rel="nofollow">www.dropshiponline.co.uk/images/200-11500a-640x480.jpg -Philips Satinelle Ice. Zostawia mi czerwone kropki na
                    nogach, które nie znikają nigdy - jestem bardzo blada i piegowata, i wszystkie depilatory jakie miałam zostawiały mi czerwone
                    kropki większe lub mniejsze, ten mogę polecić bo są najmniej widoczne.

                    O dzięki, ale prawdopodobnie nie będę w najbliższym czasie eksperymentować. Ja mam też bardzo jasną cerę, na której wszystko widać i jeszcz reagującą wrażliwie. Ja nawet mam jeszcze w szafie starszy model depilatora od Philipsa. Swoją traumę przeżyłam jednak podczas urlopu plażowego. Depilacja w domu wyszła fajnie, tylko na miejscu było trochę wietrznie i trzepało mi stale po nogach piachem. Po trzech dniach miałam na nogach nie kropki, a różyczkę, ospę i dżumę w ostatniej fazie i by mniej bolało oraz ludzie nie brali mnie za syfiliczkę, chodziłam resztę urlopu w spodniach. ;-) Od tego czasu golę.
                    • 10.11.10, 10:36
                      Moja nowa golarka przybyła wczoraj wieczorem. Faktycznie goli bardzo dokładnie na zupełnie gładko, jest dużo lepsza niż mój stary Remington, ale podrażnień niestety nie uniknęłam, wyglądam jak rozwścieczony indor. Mam nadzieję, że skóra się przyzwyczai.
                      • 10.11.10, 14:18
                        ciociazlarada napisała:

                        ale podrażnień ni
                        > estety nie uniknęłam, wyglądam jak rozwścieczony indor. Mam nadzieję, że skóra
                        > się przyzwyczai.

                        Spróbuj pudru dla niemowląt. Takiego do pupci, z alantoiną. U mnie pomaga. Odrobinkę uciążliwe przy czarnej bieliźnie na przykład, ale nie musi być grubo. Tylko nie kremuj się przedtem. Jak puderek ma jeszcze w składzie trochę oleju roślinnego, to działa też pielęgnująco. Zasyp się także na noc. I nie używaj żadnych kremów aftershave, bo one posiadają w składzie wodę, a to najlepsza pożywka dla bakterii.
                        • 11.11.10, 19:19
                          Mam tzw. "jedwabnik" Hauschki (puder do ciała), ale używam go do twarzy, jest rewelacyjną bazą pod podkład mineralny, innego pudru u mienia niet. Poradziłam sobie kremem Babydream Calendulacreme mit Calendula:). Taki cynkowo-roślinny krem dla niemowląt, często stosuję go do twarzy, bo rewelacyjnie łagodzi skórę. Na dole jak na razie również działa:)
                          • 11.11.10, 19:44
                            Zasyp mąką ziemniaczaną.
                          • 11.11.10, 20:14
                            A zdezynfekowanie czymś na spirytusie nie pomaga? Ja używam alkoholowych płynów przeciwtrądzikowych. Tyle, że ja nie mam wrażliwej skóry.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.