[LWW] Ja w sprawie byka Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jako, że lobbystki wiedzą wszystko, może znajdzie się również i specjalistka w byczej kwestii.

    Otóż mam dylemat. Znalazłam bardzo piękną ścieżkę do biegania. Las, fjord, wzgórza, żaglówki, domki kryte strzechą, sielsko-anielsko, idealna na długi, niedzielny dystans. Niestety w połowie ścieżki znajduje się tabliczka informująca: "LAS PRYWATNY. Wolnobiegający byk na plaży!" Nie ma zakazu wstępu, wygląda na uczęszczaną. Rozeznanie terenu ujawniło stado krów czerwonego koloru (sztuk ok. 10) pasące się faktycznie w pobliżu wody.

    Wujek Gugiel po pierwsze wyrzuca mi odpowiedzi w stylu: czy Byk pasuje do Ryb:), dopiero na drugim miejscu fachowe artykuły dla hodowców, po lekturze których zgłupiałam.

    Moje pytania brzmią:
    Czy byki są zawsze agresywne?
    Czy byk widząc z daleka (pow. 20 metrów) biegnących ludzi może zadać sobie trud, żeby nas zaatakować?
    Jak szybko biega taki byk:)?
    Czy jest możliwe, że taka sztuka byka oddala się od stada i spaceruje sobie samotnie/tj. można się na niego natknąć nagle i niespodziewanie, mimo że reszta stada jest daleko?
    Jak się zachować w razie spotkania oko w oko z bykiem (zdroworozsądkowe niepatrzenie w oczy i unikanie gwałtownych ruchów znam)?
    Wyczytałam, że rasy mięsne są łagodniejsze niż mleczne, jak rozpoznać czy to mięsny czy mleczny bez podchodzenia;-)?

    Inne pomocne uwagi mile widziane:) Uprzedzając pytania: ścieżka jest zbyt fajna, żeby z niej łatwo zrezygnować! Niestety muszę unikać chodników i afsaltu (kontuzja), więc fajne miejsca do biegania mam mocno ograniczone.
    --
    Smoki:)
    • Moja mama wyrosła na wsi i twierdzi, że zławe bywają tylko byki trzymane na rozpłód (te na mięso szybko tracą życie). Są dużo większe od krów, z krowami nie chadzają, nie pasą się (chodzi o bezpieczeństwo krów i regulację poczęć krów).

      Kiedyś byłyśmy razem na spacerze i napotkałyśmy takiego byka, który na nas spoglądał i mamy zdaniem był wkurzony. Krzyknęła coś do niego głośno i wysoko, jakieś "nazad" czy inne "nastąp się", odwrócił się z ociąganiem i poszedł. Odeszłyśmy spokojnie. Ja sama nie umiałabym takiego okrzyku wydać, ale ja krów nie pasałam, krowiego kodu nie znam, zdominować krowy nie umiem.

      Podsumowując: wśród przepisów wiejskiego BHP jest unikanie byków, zwłaszcza jeśli jest się mieszczuchem. Myślę, że zanim byk Cię zobaczy, Ty zobaczysz byka i zmodyfikujesz trasę tak, żeby Cię nie dostrzegł. A bykowi wystarczy zniknąć z oczu, nie będzie Cię tropił, jeśli Cię nie widzi.
      • Teresa104: Są dużo większe od krów, z krowami nie chadzają, nie pasą się (chodzi o bezpieczeństwo krów i regulację poczęć krów)
        czasem chadzają, ale głównie z jałówkami, krowy się raczej inseminuje, ciężko po prostu o dobrego dla każdego stada, sprawa inseminacji to załatwia. buhaj ma potomstwo na całym świecie, a sex załatwia na fantomie.
        no i z krowami nie chodzi bo krowy mleczne trzeba conajmniej 2 razy na dobę doić, na pastwisku jest to trudne, chyba że stadko jest malutkie, ale wtedy buhaj niepotrzebny.
        --
        pomóż Igorkowi
        • koza-1985 napisała:
          > buhaj m
          > a potomstwo na całym świecie, a sex załatwia na fantomie.

          Strasznie smutne :(
          • no nieststy
            taki los spotyka tylko tych najlepszych z najlepszych. reszta na talerzu kończy;/

            --
            pomóż Igorkowi
          • No:(
            Niemniej jako pożeraczka wielkiej ilości wołowiny, uważam, że te mięsne i tak mają lepiej niż te produkujące mleko - pewnie częściej są w grupie, na zewnątrz, jak na bydło przystało. Mleczne krowy czasami całe życie spędzają uwiązane w oborach i ledwo widzą własne cielęta, bo przecież mają produkować mleko dla nas.
            --
            Smoki:)
            • mleczne uwiązane to już nie taki nieczęsty widok, zdecydowanie wolnowybiegowo się je utrzymuje.
              z długością życia jest różnie. krowy mleczne wysokowydajne ( holsztynowfryzy )czyli dające
              nawet 15000 litrów mleka za laktację(305dni) ma dużo problemów - rozrodowych, nożnych i wymieniowych, i niestety żyją krótko 4-5 lat, nie to co krowy starego typu: polska czerwona, polska czarno i czerwono biała która żyje i produkuje na dobrym poziomie (4-7 tys l za laktację) nawet powyżej10 lat. h-f niestety nie wytzrymuje tak długo, bo jest krową delikatną i bardzo wymagające. buhajki mleczne idą na opas, mało który jest przeznaczany jako ojciec następnych pokoleń, buhaje rozrodowe "produkują" ośrodki hodowli zarodowej.

              pomóż Igorkow
      • Mnie się od razu przypomniał ten byk, co atakował Lesia Chmielewskiej ... :)
        --
        pstrykam
        skrobię
        80/105
        • A gdzie był doktor Grzybek, który współpracował z buhajem? Nie w "Krokodylu z kraju Karoliny" przypadkiem?
          --
          Smoki:)
          • Ta. Zaplatal sie w niego, chociaz buhaj wcale nie jest klebkiem welny.

            --
            Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
    • byk znaczy buhaj, to jak się zachowa widząc czlowieka zależy od bardzo wielu czynników.
      Zapewne jest tam z samicami i jego zadaniem jest pokrywanie tych będących w rui.
      Znam wiele buhajów:)
      miałam okazję prowadzić na smyczy 1200 kg buhaja Limousine czempiona polski, obić zastrzyk i smarować racicę( pomijam tu bhp, nie o tym watek)

      Wyczytałam, że rasy mięsne są łagodniejsze niż mleczne, jak rozpoznać czy to mi
      > ęsny czy mleczny bez podchodzenia;-
      z doświadczenia wiem że jest odwrotnie. na pastwisku raczej bydło mięsne jest utrzymywane, ale mogą też być mleczne jałówki bądź krowy, ale brązowe umaszczenie raczej sugeruje mięsne. rozpoznasz po budowie. mleczne mają lżejszą budowę, większe wymiona.
      tu mięsne limousine , rogami się nie sugeruj, nie musi ich być.

      co do szybkości biegania krowy to jest znaczna, choć patrząć na bydło nie spodziewmy się tego.

      czy buhaj może sobie zadać trud żeby zaatakować? > to zależy od niego i nikt Ci na to nie odpowie.

      krowa mająca przy sobie cielaka może i mnie także atakowały.

      wiesz ja Ci Chyba nie doradzę, bydło to moja wielka pasją i ja się ich z natury nie boję i wiem jak reagować. kilka razu zostałam kopnięta, przyparta głową do ziemi, próbowały mnie przez ogrodzenie poturbować, ale nigdy mnie nie goniła ani krowa ani buhaj, choć nie wykluczam że jeszcze pogoni


      --
      pomóż Igorkowi
      • Trochę poszukałam bydła i znalazłam takie czerwone. Duńskie umiejscowienie sugerowałoby, że to właśnie takie krowy (i buhaje), nie są również takie przypakowane jak te Limuzyny, które zalinkowałaś:)

        Potrafię powiedzieć nastąp się z dużym autorytetem (praca przy koniach), ale nie po duńsku:( Ogólnie wnioskuję z Waszych postów, że nie mam się czego bać, mam rację?
        --
        Smoki:)
        • ja bym biegała, ale to ja ;)

          to co zalinkowałaś to bydło mleczne, cudne podobnie jak polskie czerwone i inne prymitywne mleczne rasy.
          małe stado to większa szansa na przyjaźnie nastawione zwierzęta, tzn bardziej pro ludzkie.
          ale dodatkowo uważałabym jeśli wśród stada są cielęta no i profilaktycznie z dużej odległości radzę podziwiać.
          --
          pomóż Igorkowi
          • Będziemy trzymać odpowiedni margines bezpieczeństwa. 50 metrów wystarczy, bo taka jest mniej więcej odległość drogi od polderu?
            Podejrzewam też, że jeśli to mleczne bydło, to ktoś je doi i się przemieszczają. W jakich to godzinach mniej więcej się odbywa? Nie chciałabym trafić na stado migrujących krów pod opieką buhaja:)
            --
            Smoki:)
            • dwa razy na dobę najczęściej, rano i wieczorem. kiedy konkretnie musisz zapytać właściciela.
              mogą to być jałówki, czyli "krowy " które jeszcze nie rodziły , a tym samym nie są w laktacji więc się ich nie doi. są z buhajem żeby stać się krowami ;)

              --
              pomóż Igorkowi
              • Przepraszam, ale dostałam pozytywnej głupawki, myślę sobie, że romantycznie mają te jałówki, tak na plaży:-)

                Mam jeszcze pytanie do eksperta: czemu w Polsce praktycznie nie da się kupić porządnej wołowiny? Takiego czerwonego, chudego steka, którego bez problemu można zjeść na surowo, albo jako carpaccio, albo smażonego po 3 minuty z każdej strony. Nie hoduje się takich krów?
                W Danii widzę na łąkach praktycznie tylko dwa typy - te czerwone, które zalinkowałam oraz bardzo jasne, beżowo-szare. Obie rasy nie są napakowane, mimo to chuda wołowina w sklepach jest. Czy to jest jakiś inny sposób hodowli, który powoduje, że wołowina w sklepie nie jest cała poprzerastana tłuszczem?
                --
                Smoki:)
                • Ja też dostałam pozytywnej głupawki czytając cały ten wątek, taki swojsko staropolsko ale super;D
                  No, tym pytaniem do eksperta trochę zepsułaś mój obraz łąki;/ ale da się kupić, są w marketach.
                  --
                  Wszystko należy robić w sposób tak prosty, jak to tylko możliwe i ani trochę prościej.
                  Albert Einstein
                • no faktycznie mają romantycznie, potem to już tylko pan lub pani inseminator co roku ....

                  czemu w PL nie ma dobrej wołowiny? tu trzeba by wielu specjalistów ekonomii prod. zwierzęcej, przetwórstwa mięsnego itp.
                  mamy świetne stada mięsne ras o bardzo dobrych walorach smakowych( radan, provimi rolimpex bieganów, uni-agro mazurowo) ale te fermy specjalizują się w produkcji materiału hodowlanego, a nie wołowiny, bo bardziej opłaca się sprzedać byczka czy jałóweczkę do hodowli niż oddać do rzeźni.
                  druga sprawa to to , że nie wiemy co kupujemy w sklepie pod nazwą wołowina, możemy trafić na buhaja mięsnego , wysłużoną krowę mleczną albojałówkę badż byczka rasy mlecznej.
                  --
                  pomóż Igorkowi
                  • O matko, biedna ta krowa! To wiek, czy po prostu wyniszczenie? Wygląda na to (co podejrzewałam), że mięso jest bardziej OK pod względem etycznym (dobrostanu zwierząt), niż mleko i jego przetwory.
                    --
                    Smoki:)
                    • trochę faktycznie zła krowa mi się wkleiła, ale mleczne są z natury szczuplutkie, choć oczywiście zatuczyć się da.
                      kondycje krów ocenia się w skali bcm www.zootechnik.com/Czytaj-artykul-16.html

                      jako osoba "siedząca" i uwielbiająca krowy mleczne nie powiedziałabym że mleko jest mniej etyczne. wiadomo zamęczyć można każde zwierzę, a krowa która kosztuję tysiące i generuje duże zyski traktowana jest na prawdę dobrze. szkoda że dlatego, a nie dlatego że jest po prostu zwierzęciem.
                      pierwszą krowę która za moich czasów w pewnym gospodarstwie poszła do rzeźni pamiętam do dziś, i kilka innych niestety też. krowa mleczna w dobrej oborze wiedzie godne dlugie życie.
                      odłączanie cielaków od matek...różne rzeczy badania amerykanskie podają o więzach miedzy krową a cielakiem, nie demonizowałabym tak tego odłączania.

                      --
                      pomóż Igorkowi
    • Generalnie to mleczne byki są trzymane osobno, a mięsne razem ze stadem.
      W efekcie hodowla mięsnych krów jest bardziej... humanitarna. Bo te zwierzęta tworzą rodzinę, tworzą stado. Jak podejdziesz, to ustawią się tak, że byki z przodu w Twoją stronę, krowy otaczają, a w środku cielaczki.
      A u mlecznych krów cielaczki są od razu zabierane mamom i jest smutno. One nigdy nie żyją z rodzicami.
      Tak czy inaczej z Twojego punktu widzenia byk broniący rodziny nie jest na pewno całkiem... bezpiecznym towarzystwem.
      Ale no nie wiem, w razie czego się wycofasz.
      --
      Jak pozbyć się boczków?

      Kasia Figura nie jest jabłkiem
      • Przepraszam, ale ja dalej nie rozumiem: czym się różni mleczny byk od mięsnego :(?
        --
        Nie używam e-maila Gazetowego. Proszę o kontakt poprzez stronę karolinasykulska.pl
        • ja nie specjalista, ale zapewne "mleczny" byk jest z rasy przeznaczonej glownie do pozyskiwania mleka, a miesnej - mieska, pewnie roznia sie nieco budowa ciala i przede wszystkim procentem masy miesniowej. Mozliwe, ze beda tez rownic sie charakterem.
          Krowe danej rasy pewnie zaplodnic mozna tylko nasieniem od byka danej rasy, chyba ze przeprowadza sie kontrolowane i pozadane krzyzowki.
          --
          W nocy czas płynie inaczej (...). Nie ma sensu się temu przeciwstawiać. (Haruki Murakami)
        • 14.08.11, 21:03

          bydło domowe dzielimy na rasy mleczne, rasy mięsne i rasy ogólnoużytkowe.
          Rasy mleczne, hf, jersey to bydło wolnorosnące( mały przyrost masy ciała w jednostce czasu), o niewielkim umięśnieniu, o charakterystycznym "szlachetnym"typie sylwetki, duże wymie i duża produkcja mleka i mała wydajność rzeźna
          rasy mięsne hereford , limousine , bbb to rasy szybko rosnące, o dużych przyrostach dobowym mc, dużym umięśnieniu, charakterystycznej mocnej sylwetce, małym wymieniu, natomiast o dużej wydajnośći rzeźnej, a małej wydajności mlecznej.


          pomóż Igorkowi
          • 14.08.11, 21:07
            Dzięki za odpowiedzi. Kozo, głupio to zabrzmi, ale do czego służy mleczny byk? No bo rozumiem, że byki rozpłodowe to jednostki, to czym trudni się reszta byków mlecznych :)?
            --
            Nie używam e-maila Gazetowego. Proszę o kontakt poprzez stronę karolinasykulska.pl
            • nie ma reszty byków mlecznych, są intensywnie karmione i trafiają do rzeźni ;/
              niestety nie da się produkować samych cielaków mlecznych płci żeńskiej;/
              --
              pomóż Igorkowi
              • 15.08.11, 00:11
                Czekaj, bo się gubię:

                reszta mleczaków trafia do rzeźni na etapie cielęciny czy hoduje się je do dorosłości, ocenia ich możliwości rozpłodowe i dopiero do gazu... eee... pod prąd czy czym tam się ubija zwierzęta rzeźne?

                No bo przecież ta światowa czołówka odchodzi na emeryturę, to kiedyś muszą poczuć oddech młodzieży na karku. To jak się takiego następcę hiperbuhaja wyłania?
                --
                Nie używam e-maila Gazetowego. Proszę o kontakt poprzez stronę karolinasykulska.pl
            • z reguły na dużej fermie bydła mlecznego jest jeden buhaj rozpłodowy, zapładnia się nim głownie jałówki, choć niekoniecznie i krowy które mają trudność z zajściem w ciążę po inseminacjach.
              inseminacja daje możliwość pokrycia krowy buhajem z czołówki światowej.

              pomóż Igorkowi
          • Oglądam Kozo jeden z tych blogów, które podlinkowałaś, i to jest dopiero wypaśne stworzenie! Przypomina mi te kozy, które widziałam w górach. Ciekawa jestem po co ten pas. Mam teorię, że to ułatwiało dostrzeżenie/znalezienie takiego bydlęcia nawet z daleka, stąd specjalna selekcja w kierunku rozwoju pasów:) Mam rację?
            --
            Smoki:)
        • Z punktu widzenia problemu wyrażonego w tym wątku (na ile jest groźny i czy zaatakuje) to metodami traktowania.
          Byk mleczny lata sobie sam i może ale nie musi zaatakować. Byk mięsny lata sobie z rodziną, więc będzie bronił stada. Różnica jest taka, jak między zwykłą niedźwiedzicą, a niedźwiedzicą z niedźwiędziątkami. Do której wolałabyś podejść, jakby co? ;)

          A technicznie to na zdrowy rozum różnią się tym, że byki mięsne są z ras mających lepiej rozwinięte mięśnie, a mleczne z tych, w których mięśnie się nie liczą, za to krowy dają więcej mleka.
          --
          Jak pozbyć się boczków?

          Kasia Figura nie jest jabłkiem
          • Dodam, że ja się na temacie fachowo nie znam, mam natomiast doświadczenie w zwiedzaniu różnych ciekawych miejsc (megality i takie tam) otaczanych zwyczajowo stadami różnego rodzaju.

            Moja metoda na przejście przez pole wolnochodzących krów, byków itp. to próba naśladowania typowego kroku chłopa w kaloszach, który przechodzi przez pole bo mu wolno i nie zamierza się krowami interesować bo po co. Teraz idzie gdzieindziej. To raz.
            Metoda wzbogacona o nie wchodzenie na takie pole, kiedy zwierzęta przyjmą już opisaną wcześniej pozycję "bronimy stada".
            --
            Jak pozbyć się boczków?

            Kasia Figura nie jest jabłkiem
    • Ale musieliśmy iść biegać gdzie indziej, do lasu. Całe popołudnie leje jak z cebra, wybitnie mało łąkowo-plażowa pogoda. Byka wezmę za rogi przy lepszej pogodzie:-)
      --
      Smoki:)
    • I to nie jedno! Byłam, widziałam, zaczęłam tam biegać regularnie:)
      Byk, tzn. buhaj jest naprawdę świetny, tj. nie chcę tu powiedzieć, że karmię go z ręki marchewką, nienie:) Chodzi o to, że jest to bardzo dostojne bydle, ma niesamowite rogi i jest gruby jak beczka, nie mogłam znaleźć odpowiedniego zdjęcia z czerwoną duńską, ale coś
      takiego

      W ogóle Koza tak ciekawie pisze o prymitywnych rasach, że chyba już wszystkie duńskie mam obcykane:)
      Smoki:)
    • Nie ubieraj się na czerwono przypadkiem, a w razie ataku uciekaj do wody ;)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.