Dodaj do ulubionych

[LWW] Złamany nos

02.07.13, 11:50
Będzie wesoło :o) Dziś jak w komedii najlepszego sortu wlazłam prosto w szklane drzwi. Skubane są za zakrętem, i zawsze, ale to zawsze były otwarte. No a dziś nie, i jakoś ich nie zauważyłam. Wpadłam na nie z niezłym rozpędem centralnie nosem.
No i teraz nie wiem, czy iść do lekarza dać się obejrzeć, czy poczekać co będzie? Trochę mnie boli, jak to po bliskich spotkaniach z szybą, ale nie dramatycznie. Nos jest lekko spuchnięty w miejscu zderzenia, ale nie zmienił koloru, obyło sie też bez krwi.
Martwić się już teraz, czy ewentualnie później? Nigdy nic sobie nie złamałam, i nie wiem, na ile to jest ewidentne. Nie chciałabym zostać przez zaniedbanie z garbem na nosie ;o)


--
Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
Edytor zaawansowany
  • teresa104 02.07.13, 12:14
    No nie:)
    Myślę, że złamania nie dałoby się przeoczyć, bo to naiwania. Nosa nie miałam złamanego, ale kilka innych kości tak i ból oraz opuchlizna nie zostawiały żadnych wątpliwości, że to złamanie, to jest gwałtowny ból, który odbiera rozum, nie da się go pomylić z niczym innym.

    Kolega miał złamany nos, to poza nosem jak trąba słonia miał opuchnięte oczodoły. Nazajutrz był podobny zupełnie do nikogo.
  • kis-moho 02.07.13, 12:47
    Uspokoiłaś mnie. Bo wokół wszyscy pytają, czy jestem pewna, że nos nie jest złamany i czy wiem jak to rozpoznać. Oczywiście pytają dopiero, jak dojdą do siebie po ataku wesołości. Nie wiem, czemu bliskie spotkania z drzwiami mają aż taką wartość rozrywkową ;o)
    --
    Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
  • teresa104 02.07.13, 12:59
    Ale jak macasz, to coś się przemieszcza? Tak testowo pytam, bo wydaje mi się, jak wyżej pisałam, że przerwana okostna rypie tak, że nie miałabyś siły na sondowanie forum.
    Jak możesz, przyłóż coś zimnego, jakieś ewentualne zasinienie będzie mniejsze. I obserwuj, jeśli ból nie będzie się zmniejszał, opuchlizna będzie narastać, to chyba lepiej skonsultować się z lekarzem, może jest jakieś pęknięcie, może masz dużą tolerancję na ból. Jeśli jutro nie będzie bolało mniej, to idź do lekarza.
  • fanaberia.fanaberia 02.07.13, 13:00
    kis-moho napisała:

    > Uspokoiłaś mnie. Bo wokół wszyscy pytają, czy jestem pewna, że nos nie jest zła
    > many i czy wiem jak to rozpoznać.

    Nie ma tak dobrze ;) Wylewy potrafią się ujawniać z opóźnieniem oraz zmieniać kształty i rozmiary. Szczególnie zakamarki twarzy dają spore pole do popisu ;) Jednak również obstawiam, że nie zdołałabyś przeoczyć złamania.
    Dla zwiększenia pewności, że nie wylezą żadne niespodzianki, możesz robić zimne okłady. Powinny też pomóc pozbyć się opuchlizny. Tylko się nie poodmrażaj :)
  • beniutka_bo 02.07.13, 14:04
    Proponuję teraz zakupić na szybko paczkę mrożonej marchewki z groszkiem (kostki i kulki są b.plastyczne, dzięki czemu paczka ładnie się dostosowuje do wymaganego kształtu), owinąć w ściereczkę/ręcznik i przykładać do nosa. Dla spokoju dałabym się obejrzeć laryngologowi, chociaż przy złamaniu nosa kolega żarł ketonal 100 i wyglądał, jak ze StarTreka, taki był napuchnięty.
    --
    Rośniemy :)
  • joankara 05.07.13, 00:28
    Łączę się w bólu, też mi się to kiedyś zdarzyło. Też byłam przekonana, że tam nic nie ma i łup. Ale u mnie krew się polała i do tej pory mam bliznę. Do lekarza nie poszłam, bo bałam się szycia. Opcja złamania nawet mi nie przyszła do głowy. Ale Teresa słusznie prawi - ból przy złamaniu jest okrutny i trzyma długo. Rękę miałam złamaną i palec, to wiem. No i puchnie złamanie potwornie, nie lekko. Możesz spokojnie dobę poczekać i robić zimne okłady, ja złamaną rękę dwa dni okładałam altacetem, bo też nie wpadłam na to, że to może być złamanie, w końcu poszłam do najbliższej przychodni zapytać, co mam z tym zrobić. Rejestratorka kazała pójść zapytać doktora, czy przyjmie bez terminu, liczyłam w najlepszym razie na koniec kolejki, a doktor jak mnie zobaczył, to od razu mnie wciągnął do gabinetu, z okrzykiem "Pani ma złamaną rękę" - oczywiście najpierw był rentgen na cito, a potem gips. A swoją drogą, jak unieruchamiają złamany nos? Maska z gipsu na całą twarz, z otworami na oczy i usta?
  • tfu.tfu 05.07.13, 01:04
    e, no nosem przecież nie ruszasz, chyba nie trzeba unieruchamiać...
    --
    .............. fusy precz!
    http://www.suwaczek.pl/cache/7f30b97f4b.png
  • kk345 05.07.13, 08:39
    Nosa się z reguły nie unieruchamia, podobnie jak żeber- nastawia się tylko i ewentualnie robi opatrunek ochronny.
  • beniutka_bo 05.07.13, 09:00

    --
    Rośniemy :)
  • kis-moho 05.07.13, 09:04
    Nos jeszcze obolały, ale czuję to tylko jak dotknę, tendencja malejąca. Nabiłam sobie spory guz, dzięki czemu mój duży nos był nie tylko duży, ale i garbaty ;o) Ale to też już schodzi.
    Bardzo Wam dziękuję, w pracy usłyszałam kilka historii typu "nie wiedziałam, że mam złamany palec/śródstopie", że nie wiedziałam co myśleć. Widać mam wokół samych twardzieli ;o)
    Pomysł gipsu a la Hannibal Lecter mnie rozwalił, szczególnie, że niedługo muszę wystąpić publicznie i jakoś tam wyglądać ;o)

    --
    Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
  • pierwszalitera 05.07.13, 10:20
    kis-moho napisała:

    > Pomysł gipsu a la Hannibal Lecter mnie rozwalił, szczególnie, że niedługo muszę
    > wystąpić publicznie i jakoś tam wyglądać ;o)
    >

    Rolnik plus Hannibal Lecter. ;-) Sorry, kis-moho, ale to będzie zarąbista impreza. ;-) Jak dostaniesz jeszcze wysypki na pupie, to nie musisz martwić się już o nic, nieustające szczęście przez następne pińcet lat. ;-)
  • pinupgirl_dg 05.07.13, 13:38
    > Bardzo Wam dziękuję, w pracy usłyszałam kilka historii typu "nie wiedziałam, że
    > mam złamany palec/śródstopie", że nie wiedziałam co myśleć. Widać mam wokół sa
    > mych twardzieli ;o)

    Też o takim przypadku słyszałam, też w stopie, wyszło dopiero na prześwietleniu po latach przy innej okazji. Ból, rzeczywiście, był.
    Poza tym ręka to jedno, nos to drugie. Złamanej ręki raczej się nie da przegapić.
    Zresztą nie tylko złamanie może być problemem, np. moja mam kiedyś łapała piłkę i nabiła ją sobie na palec wyprostowany na sztorc. Palec spuchł, bolał, ale jakoś tak czekała, aż przejdzie, do lekarza poszła po jakimś czasie i okrzyczał ją z góry na dół. Okazało się, że naderwała czy zerwała jakieś ścięgno, gdyby przyszła od razu, w ciągu kilku dni, to mógłby coś czarować, teraz sprawa jest bardzo trudna. Ostatecznie chodzi z takim krzywym, mało sprawnym palcem. Więc gdyby to się utrzymywało, to jednak lepiej lekarza odwiedzić, nawet dla świętego spokoju.


    --
    Fizia Pończoszanka
  • kocio-kocio 06.07.13, 19:57
    No więc mój złamany niegdyś nos wcale bardzo nie bolał ani nie krwawił.
    Dzięki groszkowi nie spuchł i nie zsiniał zupełnie.
    Za to mimo nastawienia i usztywnienia, nadal jest krzywy.
    Ja bym pokazała laryngologowi na urazówce.

    --
    Muranów
  • turzyca 06.07.13, 20:32
    Podpisuje sie pod Kocio-kocio jako osoba, ktora zlamany nos miala w najblizszym otoczeniu. Zlamanie (polamana chrzastka i uszkodzenie muszli) raczylo sie ujawnic dopiero po tygodniu, jak zeszly opuchniecia w roznych czesciach twarzy, to nos sie zaczal nieco zapadac, na szczescie durnym przypadkiem bylo zdjecie porownawcze zrobione z idealnego profilu. A praktycznie nie bolalo samo z siebie, tylko przy macaniu.
    --
    Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach
  • marisella 16.05.15, 09:28
    Tak, po dwóch latach to z pewnością Kis-moho powinna lecieć i na cito prześwietlać ;)



    --
    Co na kobitce, to na kobitce... ;)
    Mój biżu-sklep, blog oraz tegoroczna akcja dla WOŚP :)
    Ja i druga ja :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.