Dodaj do ulubionych

Kot w mieszkaniu

14.11.17, 14:19
Czy jesli mieszkam na drugim pietrze i mam balkon, to adopcja kota to zly pomysl? Drzwi balkonowe czesto sa otwarte w lato.
Znajoma mowi, ze kot na mur beton wyskoczy mi przez ten balkon i nic sie z tym nie da zrobic.
Edytor zaawansowany
  • anna-pia 14.11.17, 16:10
    Sąsiedzi mają balkony i koty, założyli siatki na balkonach i oknach, żadnego martwego kota na betonie w najbliższej okolicy nie odnotowano.

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • zawsze_zielona 14.11.17, 17:55
    Dzieki. W roznych przyczyn siatek zalozyc nie chce.
  • grecz 15.11.17, 01:21
    To kota nie bierz. To drapieżnik, może wyskoczyć za ptakiem lub nawet owadem - natura będzie silniejsza... Nie licz na prawdziwość powiedzenia "kot zawsze spada na cztery łapy"...

    --
    http://s19.rimg.info/780ac1d41efaca99ca75c1cbbcd2ae5f.gif
  • yaga7 15.11.17, 06:32
    Dokładnie. Albo kot i siatka, albo bez kota.

    Każdy kot może wyskoczyć z każdego piętra. Może, ale nie musi, ale tego nigdy nie wiesz.

    --
    Wyprzedaż allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=470059
  • teresa104 14.11.17, 21:18
    Mam znajomego, który mieszkając na 4. piętrze starego budownictwa miał dwa koty, regularnie publikował mrożące krew w żyłach zdjęcia kotów na barierce, ale żaden nie odważył się skoczyć, chociaż przełaziły po parapetach do sąsiadów. Może paradoksalnie ta duża wysokość spowodowała, że koty nie próbowały lotów.

    Przyjaciółka miała koty na różnych niskich piętrach bloków i żaden nie wypadł, nie zawiesił się na łapie w uchylnym oknie itd. To chyba kwestia egzemplarza - niestety nie wiadomo, na jaki trafisz. Gdyby zwierzę pod moją opieką się zabiło lub poważnie poturbowało, nie darowałabym sobie długo, a prawdopodobnie nigdy.

    Pies nie wyskoczy:)
  • magdalaena1977 15.11.17, 08:28
    Siatka nie jest taka straszna. Mieszkam na szóstym piętrze, więc wiedziałam od razu, że jak kot, to i siatka. Na szczęście okazało się, że nie muszę osiatkować wszystkich okien, bo np. kuchenne da się uchylić tak, że kot się nie zmieści (zdaniem pana z kociej siatki). W efekcie od sierpnia mam osiatkowane części dwóch okien i w ogóle tego osiatkowania nie zauważam. Na wiosnę planuję siatkowanie balkonu.

    Ale w ogóle bardzo polecam pomysł z kotem.

    --
    Magdalaena
  • zawsze_zielona 15.11.17, 10:11
    Rozumiem, w takim razie kot niestety odpada. To jest ostatnie pietro, wiec (i) nie bardzo jest o co ta siatke zaczepic, bo nie ma balkonu nad nami i (ii) wzgledy estetyczne.
    Szkoda:(
  • mniickhiateal 15.11.17, 10:29
    zawsze_zielona napisała:

    > Rozumiem, w takim razie kot niestety odpada. To jest ostatnie pietro, wiec (i)
    > nie bardzo jest o co ta siatke zaczepic, bo nie ma balkonu nad nami i (ii) wzgl
    > edy estetyczne.
    > Szkoda:(

    Profesjonalni siatkolodzy mogą ci zaproponować jakiś optycznie lekki stelażyk na linkach, czy coś. Siatki z rybackiej żyłkowej sieci przestajesz zauważać po 2 dniach, nie dostrzegasz na zdjęciach ani z zewnątrz. Jakąś balkonową roślinę pienną też możesz sobie na to pyknąć. Nie desperuj, waćpanna.

    --
    The Last Frontier
  • zawsze_zielona 15.11.17, 10:39
    Porozmawiam z mezem, zobaczymy:)
  • yaga7 15.11.17, 10:41
    Tak, można osiatkować nawet ostatnie piętra, są rozwiązania.

    Co do względów estetycznych, nie rozumiem kompletnie w czym problem ;)

    --
    Wyprzedaż allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=470059
  • grecz 15.11.17, 10:45
    Też się obawiałam trochę tego, jak będzie wyglądał i balkon w siatce, i świat zza siatki i bardzo szybko przestałam ową siatkę zauważać. Mam w kolorze "jasny piaskowy", a wiem, że firma, która robiła u mnie osiatkowanie wprowadziła już u siebie siatkę transparentną.
    Przemyśl jeszcze raz tę kwestię. I jeszcze raz. Bo koty są fajne :D

    --
    http://s19.rimg.info/780ac1d41efaca99ca75c1cbbcd2ae5f.gif
  • mniickhiateal 15.11.17, 11:36
    grecz napisała:

    > Przemyśl jeszcze raz tę kwestię. I jeszcze raz. Bo koty są fajne :D

    No dokładnie, bo właśnie gryzę się w język/paluszki, coby z uprzejmości nie wygłaszać opinii o wyższości kotów nad mężami :P

    --
    "I did not mean that Conservatives are generally stupid; I meant, that stupid persons are generally Conservative." J.S. Mill
  • magdalaena1977 16.11.17, 12:24
    zawsze_zielona napisała:

    > Rozumiem, w takim razie kot niestety odpada. To jest ostatnie pietro, wiec (i)
    > nie bardzo jest o co ta siatke zaczepic, bo nie ma balkonu nad nami i (ii) wzgl
    > edy estetyczne.

    Nie poddawaj się tak łatwo! W Warszawie jest mnóstwo firm z przeróżnymi metodami, jedna z Lobbystek zatrudniała nawet alpinistów.
    W najgorszym razie możesz osiatkować same drzwi balkonowe.
    --
    Magdalaena
  • zawsze_zielona 16.11.17, 13:52
    Mieszkam w Danii;)
    Problem w tym, ze maz generalnie nie jest zachwycony pomyslem pt. kot (ani inne zwierze), wiec jakiekolwiek modyfikacje i osiatkowywanie nie pomagaja mi w przekonywaniu go.
  • turzyca 19.11.17, 17:43
    Może zacznij nalegać na konia? Koni nie trzyma się w domu, tylko płaci za stajnię, za to krocie, więc jak potem zrezygnujesz z konia na rzecz kota, to może odetchnie z ulgą i zaakceptuje skromny wydatek na osiatkowanie balkonu?

    --
    "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
  • magdalaena1977 20.11.17, 11:58
    Siatka nie jest największym minusem mieszkania z kotem. IMHO najgorsze jest drapanie i gryzienie. Dostałam moją Lunę jako kociaka od znajomych znajomych i teraz wiem, że trafiła do mnie trochę za wcześnie. W efekcie "poluje" na moje stopy i je podgryza :-( Tak samo nie dała się przekonać do drapaka i drapie dywan. Jak skacze po kanapie, powoduje maleńkie uszkodzenia.
    Oprócz tego jest słodkim małym kłębuszkiem, który przytula się do mnie w nocy, patrzy swoimi wielkimi oczami i w ogóle stanowi super towarzystwo.

    --
    Magdalaena
  • yaga7 20.11.17, 12:04
    A ma różne drapaki? Poziomy, pionowy, skośny? Próbowałaś sypać kocimiętką? Czy po każdym drapaniu dywanu przenosisz kota na drapak?

    Co do kanapy, czy kotka ma przycinane pazury? Z czego masz kanapę?

    --
    Wyprzedaż allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=470059
  • magdalaena1977 03.12.17, 23:02
    yaga7 napisała:

    > A ma różne drapaki? Poziomy, pionowy, skośny? Próbowałaś sypać kocimiętką? Czy
    > po każdym drapaniu dywanu przenosisz kota na drapak?

    Ma drapaki sizalowe i kartonowe, płaskie, skośne i w słupku, ale wszystkie starannie je ignoruje. Kocimiętka nie robi na niej wrażenia. Jak przenoszę ją na drapak, patrzy na mnie, jak na głupią ;-)


    > Co do kanapy, czy kotka ma przycinane pazury? Z czego masz kanapę?

    Kanapa jest skórzana, przez 11 lat wyglądała bez zmian, a teraz ma sporo małych zadziorków. Co do pazurów, to sama nie odważyłam się przycinać, przycina człowiek z przychodni weterynaryjnej, a ja w tym czasie uspokajam kota.

    --
    Magdalaena
  • yaga7 04.12.17, 07:14
    Jak przenosisz na drapak, może też pokazywać, że tam się drapie, albo drapać jej łapkami ;)

    Ale może to taki oporny egzemplarz jak mój, który też nie lubi drapaków, ale ma jedno stare krzesło i może je drapać do woli.

    Jak kanapa ma zadziorki, to jest to zachęcające dla kotki. Możesz też spróbować jakiejś narzuty na kanapę i zobaczyć, czy to coś zmienia, czy nie.

    --
    Wyprzedaż allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=470059
  • grecz 20.11.17, 17:49
    Moja Miśka też podgryzała mnie w stopy bo jej się nudziło w zamknięciu (to było jeszcze przed połączeniem jej z 2im kotem) - podarowanie jej w końcu reszty mieszkania rozwiązało problem ;). Może i Twój kot się nudzi?
    A co do drapania: no cóż..tak to już jest, że to kot wybiera sobie miejsce do drapania i to tam trzeba zainstalować odpowiedni drapak. Starsza kotka drapała przy wejściu do mojego pokoju i tam znalazła się wymieniany co jakiś czas kawałek wykładziny, młoda upatrzyła sobie tapetę w kuchni i właśnie tam zawisł duży drapak. Stara zawsze lubił poziom, Młoda - pion ;) Starej zdarzało się w gonitwie po mieszkaniu zaciągnąć fotel, Młodej nigdy bo nie używa pazurów (woli ugryźć ;) )

    --
    http://s19.rimg.info/780ac1d41efaca99ca75c1cbbcd2ae5f.gif
  • kasica_k 23.11.17, 14:53
    Na polowania kotka na ciebie najlepszą metodą jest drugi kotek. Pojedynczy maluch się nudzi, naturalnym towarzystwem dla niego jest banda kociaków w zbliżonym wieku, a nie nieruchawy człowiek :)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • magdalaena1977 03.12.17, 23:09
    kasica_k napisała:

    > Na polowania kotka na ciebie najlepszą metodą jest drugi kotek.

    Znam tę teorię, nawet myślałam sobie, że jak będzie więcej kociaków w miocie, to wezmę dwa, ale ostatecznie trafił do mnie tylko jeden i to bez możliwości wyboru.

    W tej chwili trochę bałabym się wziąć drugiego kotka, bo poczytałam o socjalizacji z izolacją i poziom komplikacji tego procesu mnie przeraził. Zresztą brałam kota od znajomych znajomych, bo okazało się, że żadna fundacja nie da mi kociaka, jeśli nie zgodzę się na wizytę przedadopcyjną.

    Ale podobno zdarza się, że drugi kot pojawia się w mieszkaniu tak mimochodem i takiego rozwiązania nie wykluczam ;-)
    --
    Magdalaena
  • agafka88 04.12.17, 01:14
    Socjalizacja z izolacja nie jest taka straszna, u mnie po prostu jeden z kotow mieszkal w lazience. I tak przez kilka dni byl na tyle przestraszony, ze z tej lazienki nie chcial wychodzic (2-3 przesiedzial w szafce w lazience, wychodzil tylko na jedzenie i mizianie). Z tego co pamietam po 4-5 dniach koty przebywaly normalnie w jednym pomieszczeniu, nowy kot byl zamykany jedynie kiedy nie bylo nas w domu. Po 2 tygodniach zostawaly juz razem.

    --
    Sprzedam śniegowce Rubber Duck rozmiar 39
  • yaga7 04.12.17, 07:11
    Ja właśnie też mam trochę mieszane uczucia w sprawie tej socjalizacji z izolacją. Oba koty schroniskowe, które się u nas znalazły, były od pierwszego dnia bardzo aktywne, ciekawskie, nie były przestraszone itp. Nie wyobrażałam sobie ich gdzieś zamknąć. Jedyny przestraszony egzemplarz, to jest nasz brytyjczyk, którego mamy od małego kotka ;)

    --
    Wyprzedaż allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=470059
  • yaal 25.11.17, 20:58
    Jest jeszcze jedna opcja: zamiast osiatkowywać cały balkon od razu, na początek zamontuj moskitierę w drzwiach - są różne modele, mogą to być np. dodatkowe drzwi z siatką, albo siatka-roleta. To odetnie kotu dostęp do balkonu, a dodatkowo odetnie dostęp do mieszkania owadom, czego możesz użyć jako argumentu dla męża.
    Potem, jak już mąż pokocha kota, zrobicie upgrade do osiatkowania całego balkonu (:
  • zawsze_zielona 27.11.17, 10:53
    A to jest ciekawa mysl. A moskitiera naprawde zatrzyma kota? Ja sobie wyobrazam, ze pazury zalatwia taka siatke raz-dwa.
  • grecz 27.11.17, 11:18
    Dobrze sobie wyobrażasz: nie zatrzyma..

    --
    http://s19.rimg.info/780ac1d41efaca99ca75c1cbbcd2ae5f.gif
  • yaal 27.11.17, 22:09
    U mnie zatrzymywała dwa, w tym rudą wariatkę skaczącą po ścianach. Nigdy nawet nie próbowali szarpać pazurami, zapewniłam im bardziej interesujące drapaki - polecam kartonowe.

    Przyzwoite moskitiery robione są z włókna szklanego, a nie taniego plastiku, więc nie aż tak łatwo je poszarpać.
    Poza tym moskitiery zazwyczaj i tak robi się na wymiar, za niewielką dopłatą możesz zażyczyć sobie zamontowania antykociej siatki zamiast (albo oprócz) zwykłej. Albo kupić elementy i samemu zmontować z odpowiednią siatką.

    Tu masz przykładową firmę kocią, która takie drzwi montuje, zobacz jak to może wyglądać: www.bezpiecznykot.com.pl/drzwi-balkonowe/drzwi-balkonowe/
    Firma od moskitier pewnie zrobi to taniej <:
  • teresa104 28.11.17, 10:42
    Podoba mi się kot wiszący na pazurach w świetle drzwi balkonowych:) A jak przeciąg zamknie drzwi, kot zostanie dociśnięty do kratki, to powstanie sałatka?
  • kasica_k 23.11.17, 14:54
    Ja też nie mam balkonu nad moim, a siatkę mam. Panowie instalują pręty, między nimi u góry rozpinają linki stalowe i na takim stelażu montują siatkę. Mam osiatkowany balkon i wszystkie okna - nie narzekam.

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • teresa104 16.11.17, 13:35
    A może można kotu przytroczyć mały spadochron, który by się otwierał w momencie przekroczenia linii płyty balkonu? Albo obróżkę elektryczną, która by go waliła w szyjkę przy próbach wejścia na barierkę? Elektryczny pasterz opasujący całą barierkę? Jakiś smród antykoci na progu balkonu? Oswojony kondor baczący na balkon, gotowy w każdej chwili pochwycić w szpony lecącego kota i odstawić z powrotem?
    W sumie jestem za kondorem, ale trzeba go dobrze karmić i nie wiem, czy umie kondor do kuwety.
  • zawsze_zielona 16.11.17, 13:53
    Teresa, jak zwykle nie zawodzisz:-D
    Moze sam kondor bez kota? Golebie i sroki tez przegoni;)
  • turzyca 19.11.17, 17:39
    My rozważaliśmy magnes neodymowy w nadprożu za oknem. I drugi na szelkach kota.


    Kondor nie musi do kuwety, skoro i tak jest na zewnątrz, ale obawiam się, że obiekt do pilnowania mógłby mu się z pożywieniem pomylić.


    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.