Dodaj do ulubionych

Włosy na cukier

16.02.18, 11:18
Ponieważ ceny wokół powalaja, wracam do babcinych sposobów radzenia sobie z rzeczywistością: ciasto walkuje butelka i wykrajam szklanka, a wlosy ukladam na cukier.

Pytanie jest kosmetyczne: czy sa jakies minusy utrwalania fryzury woda z cukrem? Lakieru nie znosze, cuchnie niemilosiernie, a i tak po 1-2h wlosy smetnie wisza. Po cukrze (nalozonym w dodatku dlonia, atomizera rowniez brak) fryzura trzymala sie pieknie. Czy grozi mi cos oprocz splukania deszczem bądź sniegiem?
Edytor zaawansowany
  • teresa104 16.02.18, 11:57
    Cukier moim zdaniem cuchnie niemiłosiernie.
    W czasach irokezów kolegę zaatakowały osy.

    Jesteś bardzo praktyczna, lubię takie zabawy. Dawaj inne "babcine" sposoby (babcine dałam w cudzysłowie, bo od swoich babć niczego podobnego się nie nauczyłam).
  • jul-kaa 16.02.18, 13:00
    Osy. Widzisz, to juz powazniejsza sprawa. Czyli póki i zimy, poty cukier dopuszczalny.
  • teresa104 16.02.18, 13:28
    Przypuszczam jednak, że kolega miał tego cukru na włosach znacznie więcej od Ciebie, walka irokeza z grawitacją tego wymaga.
  • ochanomizu 16.02.18, 21:46
    A może na coca-colę?
    kobieta.onet.pl/uroda/mycie-wlosow-coca-cola-ten-sposob-pielegnacji-poleca-znana-modelka/38qv0el
  • jul-kaa 17.02.18, 19:32
    Jakie wspaniale zrodlo! Cole mam tylko light, ale moze mozna ja poslodzic.
    Bardziej urzekla mnie jednak ta porada:
    kobieta.onet.pl/uroda/wlosy/mycie-wlosow-maka-zwieksza-objetosc-i-zapobiega-elektryzowaniu/bb2w8gm
  • teresa104 17.02.18, 20:02
    Nogi piachem, zęby gipsem, krocze solą.
  • 100krotna 17.02.18, 21:21
    A później octem, jabłkowym. Żeby odpowiednie pH przywrócić.

    --
    Mam raczej niewielki biust, ale na szczęście równoważy go duża pupa ;)
  • anna-pia 22.02.18, 13:59
    jul-kaa napisała:

    > Po cukrze (nalozonym w dodatku dlonia, atomizera rowniez brak) fryzura trzy
    > mala sie pieknie. Czy grozi mi cos oprocz splukania deszczem bądź sniegiem?

    Ómarłam :D Jak byłam młoda, znajome punki układały fryz na piwo, ponoć świetnie wzmacniało włosy.
    A na serio, bałabym się, że resztki (które opadną na ubranie wierzchnie, którego raczej nie pierzesz codziennie) w końcu zwabią karaluchy.

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • teresa104 22.02.18, 14:51
    Tak zwane karaluchy kołnierzowe wierzchnie.
  • jul-kaa 28.02.18, 22:04
    Spoko, jem tyle drożdżówek ze spadającym na kołnierz lukrem, że dodatkowy cukier z włosów już mu nie zaszkodzi.
  • teresa104 02.03.18, 09:43
    Zasłodzą się biedne zwierzęta, wlej im czasem herbatki.

    Przypomniał mi się ekonomiczny lep na owady o wdzięcznej nazwie mucharnica. I właśnie babcia robiła, babcia mieszkała na wsi i owady w kuchni były prawdziwą zmorą latem.
    Do sporządzenia mucharnicy potrzeba talerza, szklanki lub czarki, kilku patyczków, łyżeczki wody i łyżki cukru. Z wody i cukru robimy smakowity kleks na środku talerzyka, z góry nad kleksem ustawiamy odwróconą dnem do góry szklankę, opierając ją na leżących patyczkach (powstaje wąska szczelina między brzegiem szklanki a talerzem). Cukier wabi owady, które przeciskają się przez szparę, żeby się najeść, ale nie umieją, lub nie chcą, już wylecieć. Po kilku godzinach wynosimy mucharnicę z owadami na dwór z dala od naszych okien, zdejmujemy szklankę i puszczamy owady wolno. Druga wersja zakłada wyciągnięcie patyczków i długą obserwację konania uwięzionych owadów w warunkach obfitości jedzenia. Dzieci wolą drugi sposób.
  • jul-kaa 05.03.18, 17:08
    Znalazlam na strychu mojej "nowej" chalupy mucholapke, o taka mniej wiecej:
    muzeumddd.pl/img/p/3/7/0/3/3703-large_default.jpg

    Jest piekna, ale zupelnie nie dziala.

    We Lwowie eidzialam taka w muzeum, angielska wersja podpisu glosila, ze to "mouse trap" :)
  • teresa104 05.03.18, 22:16
    Takie szklane muchołapki widuję latem w sklepie, tylko nie pamiętam, w którym. W Juli chyba. W Ikei?
    Ale kupienie mucharnicy, zamiast własnoręcznego wykonania z przedmiotów o innych funkcjach, nie jest oszczędnością.
  • felisdomestica1 02.03.18, 15:08
    No nie wiem. Cukier to pożywka dla bakterii...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.