Dodaj do ulubionych

maszyna do chleba

06.03.18, 13:57
Kolejna pozycja na liście zakupów. Ma któraś, używa, poleca jakąś funkcję? Nie oczekuję, że będzie sama kroiła i smarowała masłem, ale nie wiem, czego konkretnie wymagać.
Z góry dziękuję :)

--
urodziłem się innym rodzicom


Dekolt po 35 r.ż.
Edytor zaawansowany
  • maggianna 06.03.18, 14:57
    Mam i uzywam regularnie - kiedys robilam sama chleb ale teraz nie mam czasu. Nastawiam maszyne na noc w piatek i rano w weekend cale mieszkanie pachnie chlebem. Uzycie jest bardzo proste - wsypujesz suche produkty, zalewasz plynem, ustawiasz program na maszynie i gotowe (mam maszyne z 3 wersjami wypieczenia skorki).

    Kupuje gotowe mąki do maszyny i korzystam z opisu na opakowaniu ale z modyfikacja - zamiast wody uzywam zazwyczaj maślanki, dosypuje ziarna/suszony pomidor/oliwki. Chyba na chlebie baltonowski byla infomacja ze moza dorzuc gotowanego ziemniaka lub dolac 2 lyzki oliwy z oliwek i takie opcje tez testuje.
    Do mąki którą kupuje nalezy dosypac suszonych drozdzy ale znalazlam tez w necie przepisy ze mozna zrobic chleb na zakwasie, mozna tez robic chałkę i ciasto drozdzowe (mam to ciagle w planach).

    Jedyne co moze przeszkadzac to ze chleb piecze sie z mieszadlem i potem trzeba to wyjac i zostaje od spodu dziura - czytalam na blogach ze mozna tuz przed pieczeniem mieszadlo/lub mieszadła wyjac i wtedy problemu nie ma, ale musialabym pilnowac maszyny i czasu, wiec wyciagam jak juz chleb sie upiecze i przestygnie.

  • anna-pia 06.03.18, 16:30
    Wielkie dzięki :)

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • jul-kaa 06.03.18, 22:18
    Miałam, zepsuła się i nie tęsknię, bardzo szybko znudziły mi się chleby drożdżowe, nawet z dodatkami.
  • anna-pia 07.03.18, 10:05
    Ja zakładam, że to sprzęt na wtedy, kiedy trzeba będzie upiec, po przeprowadzce mam dalej do piekarni :( Ty pewnie piekłaś na okrągło?

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • yaga7 07.03.18, 11:00
    A próbowałaś po prostu piec w piekarniku?

    My się zastanawialiśmy nad maszyną, ale jest tyyyyle przepisów do pieczenia po prostu w piekarniku (i tyle różnych mieszanek w sklepach), że nam się odechciało.

    --
    Wyprzedaż allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=470059
  • anna-pia 07.03.18, 11:12
    Piekłam w piekarniku, ale teraz mam większą kuchnię i mam gdzie postawić maszynkę :) Mówisz, żeby pójść w rozwiązanie minimalistyczne?
    W sumie taniej by wyszło kupić rzymski garnek czy inne foremki i ustrojstwa do pieczenia.

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • yaga7 07.03.18, 12:12
    Mąż piekł po prostu w foremkach, które mieliśmy, wychodziło w porządku :)

    Może po prostu spróbuj i zobaczysz? Maszyna jest pewnie o tyle lepsza, że wrzucasz, zalewasz, włączasz i wyciągasz gotowe (przynajmniej tak mi się wydaje). Z drugiej strony są tez proste przepisy na chleb w piekarniku, więc może to wcale nie jest więcej roboty.

    --
    Wyprzedaż allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=470059
  • anna-pia 07.03.18, 12:33
    Piec już piekłam, w piekarniku, w posiadanej keksówce, a w maszynie nęci mnie właśnie to, że wszystko robi sama :)
    Poszłam na Moje Wypieki i wpis jest zniechęcający, chyba pójdę Twoim śladem, kupię formę glinianą czy inną i będę nadal piec w piekarniku.
    Dzięki!

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • maggianna 07.03.18, 13:00
    >Maszyna jest pewnie o tyle lepsza, że wrzucasz, zalewasz, włączasz i wyciągasz gotowe (przynajmniej tak mi się wydaje).
    Dokladnie, my sobie zawsze przypominamy pozno wieczorem w piatek ze nie ma chleba na sniadanie (chleb jem glownie w weekendy) i przygotowanie to max 5min (wrzucasz, wlewasz, wybierasz program) i rano mamy gotowy chleb.
    Bez maszyny pieklam glownie chleby na zakwasie i bylo to zdecydowanie bardziej czasochlonne.
    Nigdy nie mialam potrzeby zakupu maszyny (nie jem chleba codziennie) ale facet jest gadzeciarzem i ma w kuchni wszystkie potrzebne (i niepotrzebne) sprzety, wiec stwierdzilam ze sprobuje i jestem zachwycona (latwością użycia i oszczędnoscią czasu). Maszyna ma 8 lat i jest uzywana raz w tygodniu, działa bez zarzutu.

    W Warszawie kupuje chleb od Cała w Mące, zapisalam się też na warsztaty chlebowe :-)
    www.facebook.com/calawmace/
  • yaga7 07.03.18, 14:01
    Ja tylko dodam, że pieczenie w piekarniku to nie od razu musi być z cudami na zakwasie, tak normalnie tez się da. U nas mąż przestał piec, bo własnie przeszedł z takiego zwykłego pieczenia na te chleby na zakwasie, ten zakwas średnio wychodził i w ogóle mu się odechciało :D

    --
    Wyprzedaż allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=470059
  • anna-pia 08.03.18, 11:01
    Na zakwasie "mam zamiar" piec od ładnych paru lat, tyle że nie miałam w domu aż tak ciepłego miejsca, żeby zakwas zrobić (25-27 stopni?? W upały chyba...), teraz mam. Chleb na drożdżach, jaki piekłam w piekarniku, smakował tak sobie, ale to zawsze był wynik nagłej konieczności, więc możliwe, że czegoś tam nie dopatrzyłam i dlatego był taki se.

    No nie wiem, nie wiem. Lubię gadżety, a jak wyczytałam, że w maszynie można zagnieść samo ciasto, np. na bułki, to znowu chciałabym mieć maszynę, a moje dzieci też lubią coś od czasu do czasu upiec/ugotować, można by mieć z tego konkretny pożytek.
    Problemy pierwszego świata ;)

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • jul-kaa 08.03.18, 20:59
    Ja też lubię gadzety i mam ich trochę.
    A robota planatarnego masz? Bo on też sam zagniata, potem w foremkę i do piekarnika. A robot ma znacznie więcej zastosowań niż maszyna.
    Ja bym jeszcze sprawdziła, czy na pewno się toto myje w zmywarce. Bo misa i mieszadło od robota owszem.
  • yaga7 09.03.18, 05:43
    O wlaśnie, taki robot świetnie zagniata wszelkie typy ciasta, nie trzeba maszyny do chleba ;)

    --
    Wyprzedaż allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=470059
  • teresa104 09.03.18, 07:04
    Nie lubicie zmysłowej przyjemności zagniatania ciasta? To jest też kawałek sportu, a takie kawałki składają się właśnie na ciała i umysłu sprawność, motorykę małą i dużą, przetrenowanie dróg nerwowych. Wszystko za darmola i mimochodem.
  • kis-moho 09.03.18, 07:52
    I spory kawałek czasu wyjęty z życia ;)
    Ja zaczęłam piec dopiero od czasu jak u nas stoi robot, wcześniej mi jakoś nie było po drodze.
  • teresa104 09.03.18, 08:24
    Jeśli się to robi często, ma się wprawę i siłę, zajmuje to chwilę. Nie mówię przecież, że macie mak ucierać dwie godziny pałką w makutrze zamiast przez maszynkę przepuścić.
    Z życia to jest wyjęte, gdy ktoś w śpiączkę zapadnie. Straszne mazgajenie zewsząd.
  • kis-moho 09.03.18, 10:25
    Ja najczęściej robię ciasto do pizzy, mi to jednak zajmuje sporo czasu. Może mam słabe ręce ;)
  • teresa104 09.03.18, 11:03
    Jeśli prowadzisz pizzerię, rób lepiej w maszynie.
  • yaga7 09.03.18, 11:34
    A w życiu :)
    Ja w ogole chyba nigdy nie wyrabiałam sama ciasta, pewnie mamie czy babci coś tam pomagałam, ale żeby sama od początku do końca? Nigdy :) U nas ciastami zajmuje się ewentualnie mąż i tyle. I w sumie dobrze, jeść ciasta kocham, dlatego dobrze, że sama nie piekę, bo potem bym jadła i byłby problem z wymianą garderoby na większą ;)

    --
    Wyprzedaż allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=470059
  • anna-pia 09.03.18, 13:41
    teresa104 napisała:

    > Nie lubicie zmysłowej przyjemności zagniatania ciasta? To jest też kawałek spor
    > tu, a takie kawałki składają się właśnie na ciała i umysłu sprawność, motorykę
    > małą i dużą, przetrenowanie dróg nerwowych. Wszystko za darmola i mimochodem.

    Nie. Zagniatanie ciasta z 1 - 2 kg mąki zlecam robotowi albo mężowi (mniej u mnie nie ma sensu), jak zacznę trenować rzut młotem, to się zastanowię nad takim treningiem.

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • teresa104 09.03.18, 14:55
    Koniecznie musisz mi napisać, co robisz z 2 kilogramów mąki. Bo ja karmię dwa domy i potrzebuję inspiracji innej niż świąteczna zapiekanka z mąki i wody Maryli Poszepszyńskiej.
    Do rzutu młotem potrzebne jest niestety mocne całe ciało i koordynacja, rąsie nie wystarczą. Gdybyś w rękach wygniatała ciasto, a nogami deptała kapustę w beczce, może wtedy.
  • anna-pia 09.03.18, 15:35
    teresa104 napisała:

    > Koniecznie musisz mi napisać, co robisz z 2 kilogramów mąki. Bo ja karmię dwa d
    > omy i potrzebuję inspiracji innej niż świąteczna zapiekanka z mąki i wody Maryl
    > i Poszepszyńskiej.

    Drożdżowe na święta :D Mam troje dzieci, w tym dwoje nastolatków i jedno zaraz nastoletnie, wiesz, ile oni potrafią zjeść? Jak kiedyś piekłam chleb w piekarniku, to też z 2 kg mąki, z 1 kg robiłam próby, czy zjadliwe (tylko trzynastolatek pożre, co mu dadzą).

    > Do rzutu młotem potrzebne jest niestety mocne całe ciało i koordynacja, rąsie n
    > ie wystarczą. Gdybyś w rękach wygniatała ciasto, a nogami deptała kapustę w bec
    > zce, może wtedy.

    Dzięki za dobre rady, rozważę inną drogę kariery niż sportowa, jeśli będę chciała wyrabiać sobie mięśnie ramion.

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • teresa104 09.03.18, 15:57
    Sama żarłam jak termit. Na szczęście w dorosłości mi odeszło, taniej żyć.

    Przyznam, że trochę nie czuję tego pędu do własnoręcznie pieczonego chleba, jest taki wybór w piekarniach, nie wszystkie kupne rzeczy są wstrętne. Ale ja niespecjalnie za chlebem przepadam, mogę nie jeść go miesiącami, temat jest mi zatem dość obojętny. Kupujemy wielki okrągły chleb, kroimy, dzielimy na dwa zamrażalniki w dwóch domach i nie brakuje nam nigdy.
  • anna-pia 09.03.18, 17:39
    teresa104 napisała:

    > Sama żarłam jak termit. Na szczęście w dorosłości mi odeszło, taniej żyć.
    >
    > Przyznam, że trochę nie czuję tego pędu do własnoręcznie pieczonego chleba, jes
    > t taki wybór w piekarniach, nie wszystkie kupne rzeczy są wstrętne.

    Tylko że trzeba pójść i kupić, a ja nie zawsze mogę, a u mnie chleb się je codziennie. Zamówić przez net muszę do 21:00, a jak okaże się 5 minut później, że nie ma, to kicha. Taka maszyna dawałaby możliwość wrzucenia i ustawienia na rano.

    > Ale ja nies
    > pecjalnie za chlebem przepadam, mogę nie jeść go miesiącami, temat jest mi zate
    > m dość obojętny. Kupujemy wielki okrągły chleb, kroimy, dzielimy na dwa zamraża
    > lniki w dwóch domach i nie brakuje nam nigdy.

    Heh, kupiłam dziś bodajże 5 chlebów w Lubaszce, powinno starczyć do wtorku rano :D

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • yaga7 09.03.18, 17:59
    To jeżeli faktycznie miewasz sytuacje, że po 21 okazuje się, że nie masz chleba na rano, to ja bym jednak kupiła maszynę :)
    Z drugiej strony może sprawdź, jaki największy chleb ona robi, bo jeżeli robisz z maszyny chleb na jeden posiłek i nie na więcej, to ja bym chyba wolała kupować te 5 chlebów rzadziej niż robić codziennie.

    --
    Wyprzedaż allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=470059
  • teresa104 09.03.18, 18:37
    Przejrzałam chleby Łupaszki (tylko z Łupaszką miałam skojarzenia) i takiego, jak mój dziad przynosi z rynku, nie ma. Zwykły okrągły bochen żytnio-pszenny o średnicy 60 cm. Po prostu Łupaszka za małe chleby ma jak dla Was.
    Z chęcią posiadania gadżetu dyskusji nie ma, bo Ty już wypiekacz masz, tylko go jeszcze nie zmaterializowałaś. Rzuciłam okiem na oferty agd i największy wypiekacz, jaki znalazłam, wypieka dwa chleby o łącznym ciężarze 1,8 kg, co prawda piszą o pojemności 1,8 kg, ale nie słyszałam, by pojemność podawać w jednostkach masy. To są wagowo mniej więcej 3 chleby Łupaszki, do niedzieli wystarczy.
    Grat zacny, 64 x 31 x 40 cm, 10 kg. www.euro.com.pl/wypiekacze-chleba/unold-68511.bhtml
    Mniejszego nie ma co brać, przyuczyć młodzież do pieczenia i niech matce zdejmie problem z głowy, żeby z taczką nie musiała po aprowizację chodzić.
  • jul-kaa 09.03.18, 17:22
    Nie-na-wi-dzę wyrabiać ciasta. Mam dreszcze nawet na myśl, że miałyby mi się te drobiny ciasta dostać pod paznokcie.
  • anna-pia 09.03.18, 17:40
    jul-kaa napisała:

    > Nie-na-wi-dzę wyrabiać ciasta. Mam dreszcze nawet na myśl, że miałyby mi się te
    > drobiny ciasta dostać pod paznokcie.

    Hihi, moja teściowa ma tak samo :D

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • teresa104 09.03.18, 18:02
    Oho, nadwrażliwość dłoni. Dlatego bachory trzeba zapędzać babrania się w cieście, żeby nie budowały takich fobii.
  • jul-kaa 09.03.18, 18:11
    Bułki potem międlę z radością (bo są z już gotowego ciasta), chyba chodzi tylko o tę powierzchnię podpaznokciową. Nie lubię też mięsa i piasku pod paznokciami (te też mam zawsze krótkie, mniejsza szansa, że coś wlezie). Innych nadwrażliwości w obrębie dłoni nie stwierdzono, mogę wsadzać łapy we wszystko, co nie włazi wiadomo gdzie.
  • teresa104 09.03.18, 18:46
    Ale każda masa tam wlezie. To jest wystarczająca nadwrażliwość, więcej nie potrzeba.

    A ja lubię dłonie po wyrabianiu ciasta, cały zbędny naskórek w cieście;) Gdy ciasto jest dobrze wyrobione, dłonie ma się całkowicie czyste, także pod paznokciami nic nie ma.
    Lubię też jeść każdy rodzaj surowego ciasta (z naskórkiem oczywiście) i wbrew temu, czym mnie od zawsze straszą, nigdy brzuch mnie po tym nie bolał.

    Jakie bułki z gotowego ciasta?
  • jul-kaa 09.03.18, 21:47
    Może ja mam inne dłonie, bo nawet podczas lepienia z tego gotowego (= wyrobionego przez robota. Takiego ze sklepu nie tykam, weeeź) trochę mi włazi (ale to już jednolita masa, więc jakoś znoszę). Może mam jakieś nietypowe komory podpaznokciowe?
    Ciekaweswoją drogą, skąd i kiedy się to wzięło - w dziectwie grzecznie wyrabiałam, problemu nie było.
  • teresa104 09.03.18, 22:08
    Bez zdjęcia komór niemożliwe jest orzec.
  • jul-kaa 10.03.18, 09:06
    Czy tylko ja zawsze, kiedy widzę słowo "orzec", mówię w myślach: "czy to ptak, czy nosorożec"? I czy tylko ja przerabiam potem (nadal w myślach) całe zdanie, żeby trzymało się rytmu?
  • teresa104 10.03.18, 11:53
    Tak. Tak.
  • anna-pia 09.03.18, 13:39
    jul-kaa napisała:


    > A robota planatarnego masz? Bo on też sam zagniata, potem w foremkę i do piekar
    > nika. A robot ma znacznie więcej zastosowań niż maszyna.

    Mam, i pisałam już ze 4 razy, że już piekłam w piekarniku. A teraz mam focha na maszynę do chleba.

    > Ja bym jeszcze sprawdziła, czy na pewno się toto myje w zmywarce. Bo misa i mie
    > szadło od robota owszem.

    Nie myje, ale mam zlew :P

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • jul-kaa 09.03.18, 17:19
    To ja nie kapuję, dlaczego argumentem ZA maszyną do chleba ma być to, ze wyrabia ciasto na bułki, skoro już masz ustrojstwo, które je wyrabia (i które myje się w zmywarce).
  • anna-pia 09.03.18, 17:40
    jul-kaa napisała:

    > To ja nie kapuję, dlaczego argumentem ZA maszyną do chleba ma być to, ze wyrabi
    > a ciasto na bułki, skoro już masz ustrojstwo, które je wyrabia (i które myje si
    > ę w zmywarce).

    Robot mi nie upiecze, a ja mam zachciankę numer sześć mieć maszynę, która upiecze.


    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • jul-kaa 09.03.18, 18:09
    To po co te racjonalizacje? ;)
    Jak chcesz, masz miejsce i Cię stać, to kupuj, najwyżej oddasz komuś, jesli się nie sprawdzi.
  • anna-pia 10.03.18, 17:06
    Nudzi mi się :P

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • kasica_k 07.03.18, 15:02
    Nie wiem, jakie teraz modele są na rynku, ale ja chwalę sobie dwumieszadłową, bo większy bochenek i jakoś bardziej równomiernie piecze moim zdaniem. Chleba ostatnio nie pieczemy, ale na wszystkie święta maszyna robi ciasto drożdżowe i bardzo sobie chwalę to maszynowe "wrzuć, włącz, zapomnij" :-) Ogólnie polecam, mnóstwo chlebów z maszyny zjadłam i wszystkie świetnie wspominam.

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • maggianna 07.03.18, 15:17
    Z tego co pamietam to w Lidlu sa z 2 mieszadlami, moja jest dosc "stara" i ma tylko 1 mieszadlo - piecze rowno, chleb wychodzi rownomiernie wypieczony ale jest dosc maly (pieke z 0,5 kg mąki).
    A podasz przepis na ciasto drozdzowe? Bardzo chetnie bym zrobila w maszynie (i sie nie narobila ;-)

  • anna-pia 08.03.18, 11:06
    A jak z mocą? Ma znaczenie? Rzucać się na 1000 W czy starczy 600?
    Dla mnie chleb z 0,5 kg mąki to strata czasu, nas jest piątka ;)

    --
    urodziłem się innym rodzicom


    Dekolt po 35 r.ż.
  • kasica_k 21.03.18, 15:56
    Proszę bardzo - przepis jest nie pamiętam skąd, po modyfikacjach, ale używany od prawie 10 lat.

    Składniki: 500 g mąki, 3 jaja, 125 g masła, 3/4 szklanki mleka (naszej szklanki, nie amerykańskiej), 2 łyżeczki (płaskie) drożdży suszonych (ja używam Oetkera), szczypta soli, 5 łyżek (płaskich) cukru, rodzynki garść na oko (moczę je wcześniej, np. w Cointreau ;-) ), jak kto lubi to kandyzowana skórka pomarańczowa (ja biorę ok. pół paczki), laska wanilii lub 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego. Jeśli używamy cukru wanilinowego, to oczywiście musi on wejść w skład tych 5 łyżek cukru.

    Piekę na programie tzw. szybkim, schnell albo rychly (ja mam czeskie napisy w maszynie, wcześniej miałam niemieckie :)), NIE używam programów opisywanych jako "słodkie" tudzież "ciasto".

    Wrzucamy do maszyny: mleko z rozciapkanym masłem, na to wsypujemy mąkę, w jednym końcu robimy dołeczek i wsypujemy cukier, w drugim - sól, a pośrodku drożdże.

    Bakalie i aromaty wrzucamy, jak maszyna powie (u mnie jest sygnał dźwiękowy chyba po drugim mieszaniu, właśnie w tym celu).

    Wychodzi niezbyt słodkie i dobrze wyrośnięte ciasto. Jak kto lubi bardzo słodkie ciasta, to nie polecam ;)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • kasica_k 02.04.18, 01:54
    Oczywiście razem z mlekiem i masłem wrzucamy też jajka, a ekstraktu waniliowego 2 łyżeczki - sorry ;-)

    --
    Stanikomania!
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • ja_joanna 10.03.18, 21:56
    Czy w takiej maszynie można piec chleb na zakwasie? Zainspirowałaś mnie teraz – nie mamy, niestety, piekarnika. Swego czasu regularnie piekłam chleb, właśnie na zakwasie, jeszcze w Berlinie. Ale teraz inne mieszkanie, trochę wybrakowane ;-)

    --
    Moje miejsce w internecie: rycko-bozenska.blog
    Świat przez pryzmat wysokiej wrażliwości
  • mniickhiateal 10.03.18, 22:16
    ja_joanna napisała:

    > Czy w takiej maszynie można piec chleb na zakwasie? Zainspirowałaś mnie teraz –
    > nie mamy, niestety, piekarnika. Swego czasu regularnie piekłam chleb, właśnie
    > na zakwasie, jeszcze w Berlinie. Ale teraz inne mieszkanie, trochę wybrakowane
    > ;-)
    >

    Takiego jedynie słusznego chleba na zakwasie nie da się zrobić w maszynie.

    --
    #liveauthentic
  • mniickhiateal 10.03.18, 22:24
    I aż tak się nie znam, ale raczej tego technicznie nie widzę, że sporządzasz chleb normalnie poza maszyną, a potem go wkładasz do maszyny do samego upieczenia.

    --
    Decided to drop the cape.
  • maggianna 10.03.18, 22:36
    Z tego co czytałam na rożnych blogach mozna piec chleb na zakwasie w maszynie, widziałam nawet przepisy wiec trzeba poszukac w necie. Sama nie próbowałam ale maszyny używam jak zapomnę kupić chleb (zazwyczaj w piątek w nocy), więc im prostsza opcja tym lepiej.

    w końcu to nie jest tak ze wsypuje sie składniki do maszyny, ona miesza i piecze tylko w zależności od programu i rodzaju chleba wyrabia ciasto, potem daje mu wyrosnąć, znowu wyrabia etc. Jak piekę chleb żytni to cały program trwa 3,5 h (używam mieszanki mąki żytniej w której jest suszony zakwas).

    Będę za 2 tygodnie na warsztatach chlebowych, zapytam prowadzącą i dam znać.
  • urkye 11.03.18, 22:17
    Nie polecam. Chleb wychodzi z dziurą, bez sensu. No i musisz ograniczyć się do chlebów bez zakwasu.

    Polecam za to samodzielny wypiek;) Kilka pierwszych razów jest psychicznie ciężkich:P Potem idzie bezboleśnie i szybko. Jedyne, co musisz mieć, to garnek żeliwny o średnicy 22-24cm (np. jest taki w IKEA Sułtan jakoś tak albo Senior?). U mnie garnek żeliwny totalnie zdeklasował wszelkie foremki, więc gorąco zachęcam do takiej opcji.
    Ciasto zagniatasz mikserem, czekasz, aż wyrośnie. Garnek nagrzewasz w piekarniku, przelewasz z miski ciasto do garnka. Pieczesz przez kwadrans z przykrywką, potem bez. I gotowe. Skórka idealnie chrupiąca, nic nie przywiera. I nie ma dziury na środku od mieszadełka :D

    --
    www.urkye.pl - ubrania na duży biust
    mój blog szyciowy :)
  • kis-moho 12.03.18, 12:45
    Kiedyś próbowałam, i wyszło mi że czas rośniecia jest czynnikiem wybitnie limitującym dla osób które pracują poza domem. Chyba trzeba było zagniatać rano żeby piec wieczorem, albo odwrotnie, w każdym razie okazało się to dla mnie przeszkodą nie do obejścia.
    Na szczęście przeprowadziłam się potem do mieszkania w pobliżu cudownej piekarni ;)
  • maggianna 12.03.18, 14:20
    Z tego co zrozumialam to Anna-pia nie bedzie uzywala maszyny codziennie tylko gdy jej wieczorem zabraknie chleba. W takim przypadku samodzielny wypiek jest moim zdaniem zbyt czasochlonny/pracochlonny.

    Rozumiem ze ugniatanie, czekanie az wyrosnie, podgrzewanie garnka, czkekanie zeby zdjac pokrywke jest dla kogos szybkie i porownywalne czasowo z wyskoczeniem po chleb do piekarni, dla mnie to bardzo czasochlonne zajecie i zajełoby by mi pewnie pół nocy.
    Nie chodzi o to ktora opcja jest lepsza, smaczniejsza czy zdrowsza tylko o czas i praktycznosc rozwiazania - pieke sama chleb jak mam w weekend czas i chce mi sie w to "bawic", lubie zagniatac ciasto i lubie chleb na zakwasie ale jak poznym wieczorem w piatek wrocimy do domu i okazuje sie ze nie ma chleba to miedzy prysznicem i myciem zebow wstawiam maszyne i ide spac, rano mam swiezy chleb, plucze miske i mieszadlo, wycieram wstawiam z powrotem do maszyny i gotowe - calosc produkcji zajmuje max 15 min (z wyjeciem produktow z szafki i schowaniem maszyny po uzyciu).

    Chleb mi nie jest potrzebny i wole kupic w dobrej piekarni/od dobrego dostawcy raz na miesiac ale po pierwsze dla mojego faceta chleb to danie narodowe i chleb musi byc (na sniadanie z wiorkami czekoladowymi, na luncz z zoltym serem), po drugie porzadny chleb u niego kosztuje sporo i miejsce gdzie mozemy kupic dobry chleb (a nie przemyslowego gniota) jest otwarte od 10 (w sobote) i od 12 w niedziele i to dla nas za pozno. Wiec wole nastawic maszyne na noc w piatek a w sobote rano isc na rower niz planowac wyrastanie chleba.
  • slotna 09.04.18, 17:54
    Mam maszynę z Lidla od paru lat i jestem zadowolona. Akurat chleba piekę mało, za to używam jej do wyrabiania każdego możliwego ciasta: na kruche, drożdżowe, pierogi itp.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.