Dodaj do ulubionych

Co pijecie w te upały?

09.08.18, 16:39
Właśnie doszłam do punktu, w którym nic mi już nie smakuje. A pić trzeba. :(
Do tej pory herbata "parzona" na zimno - dzięki Agafko za podpowiedź! - dawała radę, ale chyba już nie mogę. Co by tu sobie przygotować, żeby przeżyc kanikułę?


--
"Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
Edytor zaawansowany
  • teresa104 09.08.18, 17:10
    Na lato polecam primitivo.
    Jeśli nie masz ochoty na napoje, to pewno jesteś nawodniona pod korek i wystarczy, nie ma co wmuszać.

  • turzyca 09.08.18, 20:17
    Pić mi się chce, tylko nic nie smakuje.

    --
    "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
  • teresa104 10.08.18, 15:47
    Ale woda też Ci się znudziła?
    Arbuz jedz. Chociaż nie wiem, czy on nawadnia, czy odwadnia, ja po arbuzie wysikiwuję chyba więcej niż zjadłam.
  • sbarazzina 10.08.18, 11:01
    Teresa, primitivo naprawde? Ja w upaly tylko biale :)
  • turzyca 10.08.18, 11:28
    O, w sumie zapomniałam o szprycerach! To może być pomysł!
    Nawet zgoła z winem bezalkoholowym, bo mi jakoś nie wchodzi alkohol. Bo poza tym Aperol spritz byłby dobrym pomysłem.

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • teresa104 10.08.18, 15:39
    Jakie?
  • maggianna 14.08.18, 12:00
    Primitivo chętnie ale w upały co najwyżej do kolacji, w lecie też jestem fanką białego - najchętniej austriackie Grüner Veltliner czy Gewürztraminer, może być niemiecki Riesling, lub w ramach lemoniady Vino Verde.
    Ostatnio na deser robię Bellini :-)

    A do picia głownie woda z kranu (czasem z cytryna lub limonką ale bez lodu) lub gorąca czerwona herbata.
  • sbarazzina 14.08.18, 20:06
    Tereso, pytasz jakie biale wina pije? Lubie Grüner Veltliner, dobrym Chardonnay nie pogardze. Slodsze wina takie jak Muskateller, Gewürztraminer czy Riesling chetnie rozniwz z lodem.
  • mniickhiateal 09.08.18, 19:58
    turzyca napisała:

    > Właśnie doszłam do punktu, w którym nic mi już nie smakuje. A pić trzeba. :(
    > Do tej pory herbata "parzona" na zimno - dzięki Agafko za podpowiedź! - dawała
    > radę, ale chyba już nie mogę. Co by tu sobie przygotować, żeby przeżyc kanikułę
    > ?
    >

    Lemoniada? Można opuścić cukier, jeśli się unika cukru. Wodopoje biurowe w Kalifornii ostatnio zwiedzałam, to mieli do zbiorników ze zwykłą wodą nawrzucane różne pokrojone owoce i czasem miętę i to delikatnie aromatyzowało ciecz.

    --
    "I did not mean that Conservatives are generally stupid; I meant, that stupid persons are generally Conservative." J.S. Mill
  • mniickhiateal 09.08.18, 19:58
    mniickhiateal napisała:

    > turzyca napisała:
    >
    > > Właśnie doszłam do punktu, w którym nic mi już nie smakuje. A pić trzeba.
    > :(
    > > Do tej pory herbata "parzona" na zimno - dzięki Agafko za podpowiedź! - d
    > awała
    > > radę, ale chyba już nie mogę. Co by tu sobie przygotować, żeby przeżyc ka
    > nikułę
    > > ?
    > >
    >
    > Lemoniada? Można opuścić cukier, jeśli się unika cukru. Wodopoje biurowe w Kali
    > fornii ostatnio zwiedzałam, to mieli do zbiorników ze zwykłą wodą nawrzucane ró
    > żne pokrojone owoce i czasem miętę i to delikatnie aromatyzowało ciecz.
    >
    I ogórki, bleh, ale co kto lubi.

    --
    Karl who?
  • mniickhiateal 09.08.18, 21:18
    A, i jeszcze mogę zeznać, że osobiście piję z lubością normalnie ciepłą czarną herbatę (albo już jak mi przestygnie), jak też zieloną, i tę częściej już po przestygnięciu.

    --
    Karl who?
  • kasiamat00 11.08.18, 17:38
    U nas im odbilo do reszty i wrzucaja dowolne kombinacje roslinek jakie im przyjda do glowy. Zwykle jest 1-2 owoce lub warzywa + co najmniej jeden rodzaj ziol. Np. pokrojone pomidory + bazylia. Albo ananas i mieta. Albo chili i cos tam. W kazdej kuchni ze 3 kombinacje plus kilka bardzo dziwacznych w stolowkach.

    Zaczelam zgapiac, teraz wlasnie pije ogorek z mieta, wczesniej byla limonka z mieta, niedawno robilam tez ogorek + limonka + mieta + kolendra.
  • mniickhiateal 11.08.18, 18:41
    kasiamat00 napisała:

    > U nas im odbilo do reszty i wrzucaja dowolne kombinacje roslinek jakie im przyj
    > da do glowy. Zwykle jest 1-2 owoce lub warzywa + co najmniej jeden rodzaj ziol.
    > Np. pokrojone pomidory + bazylia.
    Jeszcze niech dorzucą mozzarellę i będzie lanczyk z głowy.

    > Zaczelam zgapiac, teraz wlasnie pije ogorek z mieta, wczesniej byla limonka z m
    > ieta,
    Mięta jest zaiste b korzystna w upały.

    --
    Karl who?
  • kasiamat00 11.08.18, 22:39
    Lanczyk z glowy jest i tak, karmia mnie w korpo trzy razy dziennie :D No dobra, mnie dwa, bo zwykle wychodze przed kolacja. Wracajac do tematu - przypomnialam sobie wersje z buraczkami i czyms (tak, byla rozowa). I z fenkulem i czyms. Chyba przejde sie w poniedzialek na wycieczke po biurze i pospisuje ich popisy kreatywnosci... BTW, tu juz upaly sie skonczyly, dzisiaj bylo raptem 25 stopni.
  • sbarazzina 10.08.18, 10:59
    Probowalam odpowiedziec w watku, ale dostaje info ze jestem spamerem :( Ktos jeszcze tak ma?
  • sbarazzina 10.08.18, 11:00
    Pije apfelschorle pol na pol z woda, piwo bezalkoholowe - no ale ja aktualnie jestem na wakacjach w Austrii. A poza tym robie wody smakowe; cytryna + truskawka, cytryna + jogody, borowki etc.
  • 100krotna 10.08.18, 22:12
    Wodę. Mineralną lekko gazowaną albo z kranu, zależy z którego kranu. W domu mam smaczną a w pracy okropną. Ewentualnie zimną ostygłą zieloną herbatę z jakimś aromatem, ale taką tanią, z maczajki. Ale głównie wodę.


    --
    Mam raczej niewielki biust, ale na szczęście równoważy go duża pupa ;)
  • anyankaaa 11.08.18, 12:07
    W upały najchętniej kawę mrożoną. Łyżeczkę kawy rozpuszczanej i cukier (cukru mało, mniej więcej połowé tego co do regularnej kawy) zalewam minimalną ilością wrzątku i mieszam. Na to sporo kostek lodu, mleko i zimna woda. I słomka 😀
    Mój mąż kawy unika, więc robi sobie wersję z Inki w proszku.
    I jeszcze zimne Karmi daje radę. I soki owocowe pół na pół z wodą i lodem.
  • ja_joanna 12.08.18, 13:17
    Woda – niegazowana, gazowana, z cytryną, miętą, ogórkiem, albo bez – wszystko w zależności od nastroju i tego, co się nawinie ;-)
    Kawa – americano z syropem karmelowym i kostkami lodu, albo zwyczajna gorąca
    Herbata – po prostu, na ciepło, normalnie, ale ja lubię pić takie rzeczy długo, więc przeważnie stygną

    Przeważnie wystarcza. :)

    Ale fakt, że wszelkie Schorle, choćby Apfelschorle, są doskonałe na tę pogodę. Oprócz kawy i herbaty nie lubię tak bardzo słodkich rzeczy do picia. Ale może ja dziwna jestem, że po prostu lubię wodę. :D Kupiłam sobie w marcu taką butelkę wielorazową / bidon i się z nią nie rozstaję.

    --
    Moje miejsce w internecie: rycko-bozenska.blog
    Świat przez pryzmat wysokiej wrażliwości
  • kasica_k 13.08.18, 14:39
    Cavę :)
    Kawę z lodem.
    Kawę cold brew (nie robię, ale pijam, jak dają)
    Drin: jakieś gorzkie świństwo, Campari albo Fernet Branca (uwielbiam), dopełniamy gazowaną mineralką i dużo lodu.

    A najczęściej po prostu herbatę.

    --
    Stanikomania
    Stanikomaniaczki na Facebooku
  • felisdomestica1 13.08.18, 15:43
    cola zero z lodem :-)
    ewentualnie lipton tea lemon light. Też z lodem.
    Ale ja nie lubię wody. I nie lubię cukru, więc soczki odpadają. A wyboru dla niepijących cukru w Polsce nie ma...
  • zawsze_zielona 14.08.18, 09:18
    Wode z cytryna
    Wode z sokiem
    Wode z takim proszkiem (elektrolity) ze sklepow sportowych
    Zwyklej wody nie lubie w upaly pic
  • miss-alchemist 14.08.18, 17:08
    Herbata parzona na zimno to teraz też u mnie hicior, dorzucam cytrusów i jest wspaniale ;)
    Ale chyba parzenie na zimno nie eliminuje jednak moczopędności herbaty i mimo wszystko nie działa to nawadniająco.

    Dużo wody wysokozmineralizowanej, bo ta ma jakiś smak, woda z cytryną, woda z pomarańczą, cola zero z lodem. Ogólnie jak jest ciepło, to cokolwiek z lodem smakuje lepiej niż bez lodu.
    Alko bardzo mało, bo odwadnia, co tylko pogarsza sprawę, a poza tym upijam się momentalnie :P I mniej kawy niż normalnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.