Dodaj do ulubionych

Skąd hejt na Merkle?

31.07.19, 08:31
Trafiłam na kolejną burzę o Merkle i zastanawiam się, skąd ten hejt. Tym razem idzie o opracowywany przez nią numer Vogue.

Po pierwsze zarzuca się Merghan plagiat z książki, którą kiedyś tam współtworzyła. Okładka jakich tysiące, Vogue też nie oryginalny.

Po drugie np. Daily Mail o doborze osób na okładkę Vogue, którego dokonała Merkle, wyraża się wyłącznie krytycznie. Wybór jest pod hasłem "game changer" i DM punktuje w zasadzie każdą wybraną osobę, ale najbardziej ujęło mnie to zdanie:
" surely eyebrows are being raised over the inclusion of New Zealand Prime Minister Jacinda Ardern in the list.
Her claim to game-change fame is that she wore a hijab to meet members of the Muslim community after 50 people were killed in the Christchurch mosque shootings last year"

Wydawało mi się, że akurat o premier Nowej Zelandii da się powiedzieć sporo więcej, jeden z najmłodszych premierów, druga na świecie szefowa rządu, która urodziła w trakcie kadencji, sposób w jaki rozmawiała o ciąży, a to tylko początek. Ja akurat jej kibicuję od dawna, bo to niesamowita babka, a już jej odpowiedzi dotyczące ciąży to było mistrzostwo, idealny wzór dla wielu kobiet.

Ale wielu osób z listy Meghan nie znałam, a wygląda na to, że warto poznać. Tym niemniej każda z tych osób została skrytykowana, no może oprócz aktywistki klimatycznej.
I jak czytam krytykę to nie ogarniam - jest zarzut, że jej nie ma na okładce i daje do zrozumienia, że reszta rodziny, która miała swoje okładki, pcha się na afisz, jest zarzut, że nie uwzględnia zwykłych ludzi, jest zarzut, że nie uwzględnia królowej.
No w sumie co nie zrobi to źle. I zastanawiam się skąd ten hejt. Ma któraś jakąś zgrabną teorię?
--
"Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
Edytor zaawansowany
  • mmoni 31.07.19, 21:27
    Gdzieś z rok temu czytałam inteligentnie napisany artykuł, ale już nie pamiętam, gdzie (Lainey? Vanity Fair?) o tym, że tabloidy potrzebują bohatera negatywnego do tej opery mydlanej, jaką jest życie Windsorów, bo trudno pisać w kółko o tym, że Harry wygląda na szczęśliwego, Will wygląda na szczęśliwego itd. A czemuż to w roli Alexis w tej dynastii obsadzono Amerykankę, Mulatkę, bez arystokratycznego pochodzenia, za to osobę, która przed wejściem do rodziny królewskiej miała swoje życie, zawód, który wykonywała nie bez sukcesów, oraz nieskrywane poglądy feministyczne? Oh wait... Tu więcej z Vanity Fair



    --
    Nika
  • mniickhiateal 01.08.19, 07:46
    turzyca napisała:

    > Trafiłam na kolejną burzę o Merkle i zastanawiam się, skąd ten hejt. Tym razem
    > idzie o opracowywany przez nią numer Vogue.

    Z rasizmu, klasizmu i mizoginii. Lainey pisała wielokrotnie o tym, moim zdaniem wyczerpując temat. Kilka tygodni temu byłam zawodowo w UK i wykonywałam niskostawkowy small talk z localsami, i znienacka jednemu (demografia: biały heteryczny i natywny samiec, middle middle, na pewno z wykształceniem wyższym, 40-50 lat) się ulało na Meghan - kompletnie irracjonalnie oczywiście, praktycznie leciał cytatami z ichniejszych tabloidów. Kate za to lubił, bo spełniała jego oczekiwania potulnej grzeczności i wdzięczności za dopuszczenie do rodziny królewskiej. Bleh.

    --
    Decided to drop the cape.
  • kasiamat00 05.08.19, 19:44
    Moze pan z middle middle sie jeszcze identyfikuje z uroczym tatusiem Meghan, do ktorego demograficznie mu pewnie najblizej w tej calej hist(o/e)rii? Ale tak ogolnie to sie calkowicie zgadzam z diagnoza, kto to widzial, zeby Kopciuszek mial wymagania?!
  • teresa104 09.08.19, 12:34
    Nie zauważyłam konkretnej odmiany tak zwanego hejtu, ale zauważam hejt jako pozornie nieszkodliwą "rozrywkę" społeczeństw. Czuję wobec tej pełzającej, tlącej się niby ledwo lecz bezpardonowo agresji bezradność i smutek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka