Dodaj do ulubionych

Jak zmiana roziaru stanika wpłynęła

12.04.09, 13:19
na zawartość Waszej garderoby? Oczywiście chodzi mi o tzw. "góry".
U siebie zmiany zauważam.
Przede wszystkim :
- musiałam zrezygnować z ulubionych na lato koszulek-bokserek, bo dosłownie
każdy stanik mi z takiej wyłazi, choćby najmniej zabudowana maskaradka
- bardzo polubiłam bluzki z dekoltem V - kopertowym. Wcześniej nie nosiłam, bo
w starych stanikach miałabym "krechę pod brodę" i piersi dosłownie wylane na
zewnątrz, a teraz, w takiej Kokietce...mhmm... :)
- polubiłam dopasowane bluzki, bo wcześniej profil w takiej miałam w ówczesnym
rozumowaniu "jakiś dziwny" (czyt.- czteropierś lub efekt naleśników), teraz
mam jabłuszka :)
- kiedyś kupowałam różne zwiewne bluzeczki i sukienki na cienkich ramiączkach,
teraz niestety ramiączka moich staników nie dość, że przeważnie nieodpinane,
to jeszcze sporo grubsze od tych sukienkowych i bluzkowych :(
- teraz w sklepie większą uwagę zwracam na to "a jaki ja do tego stanik założę???"
- nauczyłam się ładnie i bez wulgarnego efektu eksponować biust :)

--
enjoy life
Edytor zaawansowany
  • 12.04.09, 13:20
    *miało być :)

    --
    enjoy life
  • 12.04.09, 16:51
    a dlaczego nie możemy porozmawiać konkretnie o ciuchach?
    mi np głupio pośród tych wszystkich ochów i achów z tamtych topików wylewać moją garderobianą żółć ;P
    --
    life goes on bra
  • 12.04.09, 17:54
    napisz tutaj, bo przypuszczam że nie tylko ja zrezygnowałam z pewnych lubianych
    przeze mnie ubrań na rzecz tych, "z których stanik nie wyłazi" :/

    no ale odkryłam też jak bardzo pasują mi teraz bluzki kopertowe :)

    --
    enjoy life
  • 12.04.09, 22:30
    Ej, no napisałam przecież tylko, że są dwa wątki o podobnej tematyce, więc tam
    też można poczytać opinie dziewczyn na ten temat.
    --
    75B jest jak YETI
    Zmierz się
  • 12.04.09, 18:40
    mam średni biust i przed uświadomieniem nie przysparzał mi żadnych garderobianych problemów. pojawiły się niestety po przejściu na dobry rozmiar stanika- wraz z golfami i grubaśnymi ramiąchami.
    nie mam nic przeciwko wystawaniu ramiączek o ile nie wyglądają jak te freyi ;/
    tak więc bilans wygląda tak:
    - koszulki na ramiączkach nie dozwolone- raz mi koleżanka złapała za ramiącho od freyi polly i zapytała "ojej! a to do karmienia?!"
    - dekolty- dozwolone tylko niewielkie, kosztem stresu, że połacie poliestru spowijającego moje piersi ukażą się światu

    akurat koszulki na ramiączkach przestały mnie jakoś strasznie boleć jak uświadomiłam sobie, że ze względu na szerokie bary wcale dobrze w nich nie wyglądam. ale dekoltów nie jestem w stanie odżałować, właściwie z tego samego powodu- gdy nie moge ich nosić trudniej mi odciążyć sylwetkę w górnej części.

    masm wrażenie, że mało-średnio biuściastym trudniej znaleźć garderobiane pozytywy nowego rozmiaru
    --
    life goes on bra
  • 12.04.09, 19:39
    mefistofelia napisała:

    > nie mam nic przeciwko wystawaniu ramiączek o ile nie wyglądają jak te freyi ;/
    > tak więc bilans wygląda tak:
    > - koszulki na ramiączkach nie dozwolone- raz mi koleżanka złapała za ramiącho o
    > d freyi polly i zapytała "ojej! a to do karmienia?!"

    Skoro biust średni, to nie nosisz maskaradek? nawet w 32G nie mają grubych
    ramiączek. Do średnich biustach polecam też comeximy, mają cienkie odpinane
    ramiączka i na niektórych średnio i małoiuściastych leżą bardzo ładnie
  • 12.04.09, 20:00
    mam na razie jedną maskaradkę. są trudniejsze do zdobycia w sensownych nie-sklepowych cenach- gdyby nie to miałabym ich pełną szufladę. poza tym też nie są ideałem- rozciągliwe i przez wypukłe hafty nie nadają się pod dużą część lżejszych bluzek. no i większość jest usztywniana.
    nie mogę się doczekać gładkiej tiffany. beznadziejnie, że będzie dopiero na jesieni- kiedy już lekkie bluzeczki przestają być tak potrzebne.

    mierzyłam comeximy- i niestety mi nie podeszły... michy jednak zabudowane, a ramiączka rozciągliwe
    life goes on bra
  • 12.04.09, 20:08
    na obie wersje :)

    --
    enjoy life
  • 12.04.09, 19:35
    mena122 napisała:

    > - musiałam zrezygnować z ulubionych na lato koszulek-bokserek, bo dosłownie
    > każdy stanik mi z takiej wyłazi, choćby najmniej zabudowana maskaradka

    A którą stroną? :) serio pytam, bo ja noszę i mnie nic nie wyłazi

    A temat jak najbardziej na lb
  • 12.04.09, 19:51
    Polka - pod pachami + wysokie miseczki
    Coquette - wysokie miseczki wychodzą z dekoltu od strony szyi (no,niżej
    oczywiscie, chodzi o to ze nie od tej strony pach)
    Antoinette - ten koronkowy mostek wychylający się ze sportowej bokserki wygląda
    niezbyt... :/

    --
    enjoy life
  • 12.04.09, 20:19
    Średni biust mam.
    Ramiączka wyłażą spod ramiączek koszulek (uciachałam ramiączka wszystkim Gaiom,
    a to tylko 15mm). Na szczęście przypadkiem upolowałam LaSenzę która się okazała
    fajniejsza od Panach Specjalne okazje, mniej zabudowana, nie masakruje mostka -
    a to zwykła mało zabudowana balkonetka, nie strapless :)
    Nic to, nadal noszę koszulki na ramiączkach, dobieram kontrastowe kolory ;P

    Większy problem mam z głębokimi dekoltami, które uwielbiam - większość plandży
    źle na mnie leży i bezsensownie spłaszcza mi przód biustu tworząc buły, z
    utęsknieniem czekam na effuniaka który jakoś nie robi takiego efektu :) Teraz
    noszę halfcupa M&S i wyłazi mi mostek od niego centralnie w środku, ale że na
    mostku jest śliczna różyczka... ;)

    no i mam kilka rzeczy z dekoltem w formie zakładanych trójkątów na cienkich
    ramiączkach - tutaj chyba muszę dokupić taśmę, obszyć ramiączka i brzegi
    trójkątów bo wyłazi dużo za dużo, albo nosić draństwo bez stanika, a co ;>

    --
    Lobby bardziej i
    mniej biuściastych
    Małe kobietki i kobietki z Krakowa
    (73/93)
  • 13.04.09, 00:32
    Przestalam nosic kilka bluzek, bo moj biust zaczal wygladac wyzywajaco :D I
    odkrylam, ze jedna kiecka, ktora do tej pory przecinala mi szwem biust na pol i
    sobie powiewala, teraz jest idealna :) Zalozylam dzis pod nia Aragona i moj
    facet poraz pierwszy powiedzial, ze mam zbyt gleboki dekolt... Szkoda, ze nie
    zalozylam Antoski albo jednego takiego M&S, ktore podnosza mi biust jeszcze
    bardziej ;)
    Ramiaczka mi nie przeszkadzaja, wiekszosc stanikow sie nadaje (Maskaradki, M&S,
    Puredy, nawet Arabella).
    Ach- no i okazalo sie, ze wiekszosc moich bluzek i sukienek ma dekolty :) Do tej
    pory nie bylo tego widac, bo biust smetnie dyndal 5 cm od pepka.
    --
    70/95= 30FF

    75B nie istnieje. 80D teznie.
  • 13.04.09, 01:39
    A ja tam nadal mam brzydkie ciuchy i brzydką bieliznę, tyle że ta
    bielizna nieco lepiej leży :P
    Może jakoś zaczęłam bardziej zwracać uwagę na to, żeby ciuchy były
    bardziej dopasowane do sylwetki. A że o takie ciuchy ciężko, wyszło
    na to, że nie noszę większości dotychczasowej garderoby, na którą
    skladały się męskie/worowate ciuchy, których jedyną zaletą było to,
    ze się w nich mieściłam. Nowości nie bardzo.
    Po roku nadal noszę (dla wielu mega) rozmiar 40, tyle że bardziej w
    stronę 38, więc jest nieco trudniej niż wtedy, gdy nachylało się w
    stronę 42.
    A te dwa pancerstaniory na krzyż ze wszystkiego wyłażą i są tak
    obleśne, że wstyd je nosić. Najlepszy byłby zatem krój
    ciucha "dopasowany-do-sylwetki-ale-jednocześnie-maksymalnie-ją-
    ukrywający", jak dla mnie nie da rady. Nie po to mam biust i talię
    by je ukrywać w obleśnej bieliźnie i paskudnych ciuchach.

    Nie stanikowe, ale ważne odkrycie tego roku: pończochy. W końcu
    spokój z jednorazowymi rajstopami z krokiem w kolanach. Spódniczki
    leżą mniej nieforemnie niż spodnie, są po prostu odrobinę krótsze,
    więc moja garderoba poszerzyła się o kilka spódniczek, do których
    nie mam góry :))))
    Pani Ewa z Łodzi (nie mylić z Effuniakiem) ma bardzo fajne podejście
    do rzeczy. Kolorowy wyższy pas na 70/100 plus długie wąskie
    pończochy z długą stopą? Mówisz i masz! I to mi się podoba :)
    --
    70/105 --> Najlepsza Sylwetka Na Tej Ziemi :P
    Zamienię T2 na T34!
  • 13.04.09, 01:52
    daslicht napisała:

    > A te dwa pancerstaniory na krzyż ze wszystkiego wyłażą i są tak
    > obleśne, że wstyd je nosić. Najlepszy byłby zatem krój
    > ciucha "dopasowany-do-sylwetki-ale-jednocześnie-maksymalnie-ją-
    > ukrywający", jak dla mnie nie da rady.
    Nie widzę problemu - co powiesz na elastyczny golfik (do spódnicy) ? - stanik
    zakrywa, figurę eksponuje.

    --
    Magdalaena
  • 13.04.09, 02:15
    Powiem, że spoko... tylko że lato idzie ^^
    A nawet zimą w golfie nie pojawiłam się ani razu, bo za bardzo u nas
    grzeją (szkoda, bo dostałam na gwiazdkę dwa ładne golfiki).
    --
    70/105 --> Najlepsza Sylwetka Na Tej Ziemi :P
    Zamienię T2 na T34!
  • 13.04.09, 02:27
    A zreszta co ja zakonnica, muzułmanka czy inna dziewica konsekrowana
    jestem żeby w golfiskach wiecznie latać?!
    Mogę świecić wszystkim oprócz brzucha i górnej części uda. Ciepło
    jest, mi jest ciepło, więc mogę trochę się moim ślicznym ciałkiem
    pochwalić ^^
    A bielizna mi się marzy taka, która jest ładna sama w sobie i dodaje
    uroku, a nie korzysta z tego, że "ładnemu we wszystkim ładnie" :))))
    --
    70/105 --> Najlepsza Sylwetka Na Tej Ziemi :P
    Zamienię T2 na T34!
  • 13.04.09, 13:08
    nie znam Cię, nigdy Cię nie widziałam, na żadnym zdjęciu ani tym bardziej na
    żywo ;) ale wyobrażam sobie Ciebie jako atrakcyjną laskę w typie Khloe
    Kardashian (to ta najwyższa):

    farm4.static.flickr.com/3020/2373699243_873ab5c0a4.jpg?v=0
    www2.pictures.gi.zimbio.com/Keeping+Up+Kardashians+Season+Two+Launch+Arrivals+UmDlk9XDpfzl.jpg
    www.joblo.com/moviehotties/images/news/kardashian-sisters.jpg
    nie wiem, jakoś takie wyobrażenie mam o Tobie ;) swoją drogą w Twoje posty się
    zawsze wczytuję z ciekawością, bo taką "babeczką z jajami" się wydajesz :D

    moje obserwacje i wyobrażenia tylko i wyłącznie na podstawie forum więc mogę sie
    oczywiscie mylic ;)


    --
    enjoy life
  • 13.04.09, 14:05
    Wyszukałam tę panią
    www.kozaczek.pl/plotka.php?id=10568
    i powiem, że przy niej to ja jestem szkielet. Aż tak ja nie
    wyglądam, bez przesady! Ale wyższa od niej jestem, jakieś 5 cm.
    Już prędzej Beyonce czy Maria Szarapowa, wysoka-i-średnio-szeroka.
    A w sumie chcesz, to sobie zobacz, jeszcze długie
    włosy i doreen :)

    Nigdy się nie uważałam za brzydką, ale producenci odzieży z dzikim
    entuzjazmem mi zaprzeczają... no i chcesz człowieku wyglądać ładnie,
    a nie możesz. Mam już trochę dość wyglądania jak "uboga krewna".
    --
    70/105 --> Najlepsza Sylwetka Na Tej Ziemi :P
    Zamienię T2 na T34!
  • 13.04.09, 14:37
    Jup. Po ostatniej wizycie w Lingerii i nic nie zmieniajacej się
    sytuacji ze stanikami szukam gorseciarki w Trójmieście, która uszyje
    stanik jak należy.
    Pewnie jak wrócę z Syberii, to będę szyć na miarę jakieś ciuchy na
    lato. Upatrzoną panią już mam.

    Ale denerwuje mnie to - niby XXI wiek, niby komuna upadła,
    blablabla... a i tak nic nie ma.
    --
    70/105 --> Najlepsza Sylwetka Na Tej Ziemi :P
    Zamienię T2 na T34!
  • 13.04.09, 19:36
    Wiesz, tak mnie to zastanawia... Czemu właściwie tak się upierasz przy 60kach z
    miseczkami K? Czemu nie szukasz np. ścisłych 65ek albo nie podszywasz 70tek?
    Pytam, bo też mam ok 70 (no, 71) pod biustem i chociaż bez problemu zapinam się
    w 60tki (i takie były moje pierwsze staniki), to teraz noszę 65ki, żeby nie
    musieć łazić w stanikach G+ i nosić golfów w lecie...
  • 13.04.09, 19:59
    Noszę 65J, bo 60K nie ma nic. Mam przerabiane 70GG, które mi się z
    czasem rozciągnęło. A czemu się upieram? Bo mam fiksa na punkcie
    wałków na plecach, których tam być NIE MOŻE I JUŻ.
    Zresztą właśnie chodzi o to, ze denerwuje mnie to ZWĘŹ SE. Ja nie
    chce SE zwężać ani szyć SE na miarę, tylko kupić w sklepie jak
    normalny człowiek a nie jak dziwadło.
    --
    70/105 --> Najlepsza Sylwetka Na Tej Ziemi :P
    Zamienię T2 na T34!
  • 13.04.09, 20:36
    Mnie też to denerwuje. Powinnam nosić 60H, ale że potrzebuję naprawdę wąskich
    fiszbin, to wszyscy mi radzą: kup SE 65G i SE ZWĘŹ. I tak niewiele mi to pomoże,
    bo i tak fiszbiny będą za szerokie, tyle że węższe niż w 60H. To co mam zrobić?
    Najlepiej to kupić sobie to 60H i dać nowe fiszbiny, tylko skąd je wziąć? Jak
    kupiłam w pasmanterii, to były tak krótkie, że nadawały się tylko do bardzo
    głębokiego plunga. Szukam też w lumpeksach jakiegoś dawcy fiszbin, ale wszystkie
    staniki
    z fiszbinami odpowiedniej szerokości mają niziuteńkie mostki :/
    --
    Lobby_Biuściastych:)(67,5/92/96=30(65)G)
    Miseczki
  • 13.04.09, 20:39
    Najlepiej to kupić stanik i SE zwęzić, obciąć mostek, wymienić
    fiszbiny, przeszyć miski na niższe, odpancernić, wymienić
    ramiączka... to może łatwiej uszyć od nowa zamiast wydawać 150 zł na
    coś, co się gotowe do niczego (poza bycia skutecznym środkiem anty)
    nie nadaje?
    --
    70/105 --> Najlepsza Sylwetka Na Tej Ziemi :P
    Zamienię T2 na T34!
  • 13.04.09, 21:34
    A czemu nie? Ja chcę pięknej bielizny dla pięknej kobiety - takiej
    jak ja ^^
    --
    70/105 --> Najlepsza Sylwetka Na Tej Ziemi :P
    Zamienię T2 na T34!
  • 13.04.09, 22:19
    Mam ten sam problem (i myślę, że nie tylko ja na tym forum), co jest o tyle
    frustrujące, że wcale nie mam wcale dużego biustu. Dla mnie też większość 65ek
    ma za szerokie fiszbiny, a w 60kach w ogóle wyglądam jak płaska pokraka (którą
    nie jestem, żeby było jasne :P). Też mnie to wkurza, no ale przeca się nie
    pokroję. Robię co mogę - lobbuję, namawiam znajome do zmiany rozmiaru,
    informuję, truję d... pani w Comeximie, licząc, że może wpłynie to jakoś na
    sytuację. Ale dopóki jest jak jest, rada "se zwęź" jest czasami niestety jedynym
    wyjściem. Nie będę przecież łazić w zabudowanym po szyję barchanie tylko
    dlatego, że jego obwód nie wymaga zwężania...
  • 13.04.09, 21:12
    Daslicht, jak potrzebujesz dobrej gorseciarki w Trojmiescie do mam namiary na
    takowa :)

    --
    Lobby Pończoszane :)
  • 13.04.09, 21:34
    Dawaj! Jak nie chcesz upubliczniać danych, to może być i na maila :)
    --
    70/105 --> Najlepsza Sylwetka Na Tej Ziemi :P
    Zamienię T2 na T34!
  • 01.05.09, 21:33
    i nie będzie ;) bo oni szyją na manekiny, a nie na kobiety ;)
    standardowo kobieta nosi stanik 75B, ubiór 38, najwyżej 40 i stópkę ma max 40 ;)
    ja Cię doskonalę rozumiem i wiem, ze jedyne sklepy, w których sobie mogę od
    biedy coś kupić to marks&spencer i kappahl...
    a sorry, obów nabyłam w ccc ;) jeszcze nawet pół bąbla nie mam! o dziwo! (ecco
    obdziera stopy ze skóry przez półtora roku, szkoda kasy w sumie)
    a w ogóle to jak mi sie sytuacja mieszkaniowa unormuje, to zakupię maszynę do
    szycia! o! :)
    --
    .............. fusy precz!
    dobry nabiustnik zmienia świat na lepsze! ;)
    Daj mu dom
  • 13.04.09, 10:31
    Polubiłam obcisłe bluzki, bo teraz stanik nie odstaje i nie podjeżdża na piersi.
    W ogóle zaczęłam się chyba bardziej kobieco ubierać, nie wpływ staników, czy po
    prostu Lobby. Głębokich dekoltów nigdy nie nosiłam.

    Co do koszulek na ramiączka i bokserek, nie rozumiem zarzutu do "nowych"
    staników, bo w starym rozmiarze też mi zawsze wystawały ramiączka od stanika.
    Zresztą do takich koszulek staników zwyczajnie nie noszę (no ale jam
    małobiuściasta). To też paradoksalnie wpływ lepszych staników, bo kształt biustu
    mi się poprawił.
    --
    75B jest jak YETI
    Zmierz się
  • 13.04.09, 12:37
    koszulek czy sukienek na ramiączkach nigdy nie nosiłam, więc ten
    problem odpada. chociaż zdarzyło mi się kiedyś mierzyć zwiewną
    letnią bluzeczkę w Pollyannie i koleżanka patrzyła z taką zgrozą, że
    myślałam że się spalę ze wstydu...

    mam za to kilkanaście bluzek, których od czasu uświadomienia nie
    noszę, bo nie mam jasnych ani gładkich staników, a w tych co mam
    przebija koronka albo kolor. i kilka takich, które z natury
    spłaszczają, więc przydałby się pod nie usztywniany.

    ale od kiedy mam Effuniaka, pozwalam sobie na dekolty :)
  • 13.04.09, 14:29
    -noszę duuużo głębsze dekolty, pokochałam dekolty typu V i już się nie wstydzę,
    że pokazuję sporą część piersi;)
    -zanim kupię jakąś bluzkę zastanawiam się, czy mam pod nią stanik
    -nie kupuję bluzek mocno wyciętych pod pachą- wszystko wystaje:/
    -mogę prawie zapomnieć o istnieniu sukienek- znalezienie jakiejkolwiek graniczy
    z cudem
    --
    nie dyskutuj z idiotą - sprowadzi cię do swojego poziomu
    i pokona doświadczeniem;)
    70/95=>65G/60H
  • 13.04.09, 15:34
    Pożegnałam się z sukienkami - modlę się do Paryżanki, że kiedyś uszyje mi
    sukienkę na ramiączkach lub bez ramiączek, sięgającą mi do kolan a nie w pół
    łydki, która będzie pasować na moje 100/70/100/ 160 wzrostu.

    Połowa bluzek w których wcześniej chodziłam, jest do wyrzucenia. O ile 65G
    jeszcze jakoś w nich upychałam, to 65H już stanowczo się nie mieści i bluzki
    nagle robią się za krótkie. (Na mnie? Przy moim metr sześćdziesiąt w kapeluszu?)

    Zapomniałam o bluzkach koszulowych. Chyba, że w dziwnym kolorze i ekstrawagancko
    narzuconych na inną bluzkę. Tutaj też modlę się do Paryżanki ;)

    Jestem w stanie wybaczyć sobie niebieskie ramiączka wychodzące spod czarnej
    bluzki lub czarne spod czerwonej, bo nie mam innego stanika, który by pasował
    krojem. W ogóle wcześniej nie tolerowałam ramiączek wyglądających spod ubrań,
    pewnie dlatego, że były bardzo 'bieliźniane'. Teraz też ramiączek od Rio nie
    wystawiłabym na widok publiczny ;) Nie mogę tylko odżałować, że po przesiadce z
    G na H te szelki zrobiły się tak okruuutnie szerokie...
    --
    Lobby makes me proud of my figure! :)
    68/102 - mój kalkulatorek mówi, że to
    28J, ale i tak nie mam co nosić.. ;)
  • 13.04.09, 17:13
    - Przestałam nosić dekolty. Wcześniej prawie każdą bluzkę miałam wydekoltowaną.
    Mam wrażenie, że mój biust teraz w nich wygląda zbyt obficie i zbyt wyzywająco.
    Dekolty zakładam już tylko jak chcę zrobić wrażenie na jednostce płci przeciwnej. ;)
    - Zaczęłam nosić bluzki o rozmiar mniejsze niż wcześniej.
    - Pożegnałam się z bluzkami na cienkich ramiączkach - może to się zmieni, jak w
    końcu nabędę straplessa.
  • 13.04.09, 19:04
    Sama zawartość mojej garderoby nie zmieniła się za bardo z powodu nowych
    staników, poza tym, że nie mogę nosić swoich topów, mimo że mają szerokie
    ramiączka i niewielkie dekolty. Problem w tym, że ramiączka topów są
    rozstawione węziej niż ramiączka staników. Bardziej zmieniło się ułożenie ubrań
    na mnie. Pierwsza zmiana wystąpiła już po kupieniu staników od Rudej @. Gdy
    nosiłam pusiapki, wszystkie koszulki strasznie odstawały mi od dekoltu. Po
    kupieniu lepszych, choć nie całkiem dobrych nabiustników koszulki zaczęły
    układać się normalnie. Ciągle macałam się po dekolcie przez bluzkę, szczęśliwa,
    że materiał przylega ;) Po kupieniu właściwych staników odcięcia pod biustem
    zaczęły wypadać pod biustem, chyba że ciuch był antybiuściasty ;)
    --
    Lobby_Biuściastych:)(67,5/92/96=30(65)G)
    Miseczki
  • 13.04.09, 19:56
    Ja i tak jestem ciuchowy antytalent :)). Ciężko kupić coś, co nie jest za
    długie, wszystko jedno czy bluzka (robi się tunika), czy tunika (robi się
    sukienka, acz nieco przykrótka), czy sukienka - w kiecach poniżej pół łydki
    latać nie będę.
    Więc się w ogóle nie przejmuję, jak ciuch jest jaki taki, a stanik nie pasuje -
    to stanik jest najmniej ważny - ląduje sobie na dnie szuflady. Nie będę
    dopasowywać ciuchów o staników, bo to się nigdy nie uda.
    --
    Zapłatą za grzech jest śmierć, ale taka sama jest nagroda za cnotę.
  • 13.04.09, 20:02
    Ja mam parę tunik dla puszystych w rozmiarze 48/50, które ściskam
    szerokim paskiem w talii i robią mi za krótkie sukienki :)
    --
    70/105 --> Najlepsza Sylwetka Na Tej Ziemi :P
    Zamienię T2 na T34!
  • 13.04.09, 20:58
    wera9954 napisała:
    Problem w tym, że ramiączka topów są
    > rozstawione węziej niż ramiączka staników

    Ooooo, to też. Strasznie mnie to irytuje :/

    --
    Lobby bardziej i
    mniej biuściastych
    Małe kobietki i kobietki z Krakowa
    (73/93)
  • 14.04.09, 09:27
    + zaczęłam nosić przylegające golfy:D wcześniej miałam na to za duży
    i zbyt toporny biust - teraz wyglądam w nich dokładnie tak jak
    zawsze mi się marzyło:) i mąż nie odrywa ode mnie wzroku:>>>
    + noszę więcej dopasowanych i kobiecych strojów, bo nareszcie mam
    widoczną talię:D
    + poza tym uwielbiam widok swoich piersi z profilu i robię wszystko,
    żeby ich nie chować pod ciuchami:P m.in. częściej się prostuję;D
    - mam coraz mniej wydekoltowanych bluzek - kiedyś moje ulubione,
    dziś z każdej wystaje mostek stanika:(
    - przestałam nosić bluzki na ramiączkach - spod wszystkich wystają
    mi plecakowe szelki stanika...


    --
    71/95
    LOBBY BIUŚCIASTYCH
  • 14.04.09, 10:45
    Zapomniałam o jednym- pożegnałam bluzki wiązane na szyi:( Mam co prawda
    straplessa, ale jest tak zabudowany, że jak nie wylezie górą, to bokiem. A
    jeszcze roku temu mogłam takie nosić, bo mieściłam się(ledwo bo ledwo, ale
    zawsze) w gossarda. A ja tak lubię pokazywać plecy buuu:(
    --
    nie dyskutuj z idiotą - sprowadzi cię do swojego poziomu
    i pokona doświadczeniem;)
    70/95=>65G/60H
  • 14.04.09, 12:02
    A czemu sobie nie przobisz stanika tak, zeby dalo sie go zapinac na krzyz, albo
    na szyi? :)
    --
    70/95= 30FF

    75B nie istnieje. 80D teznie.
  • 14.04.09, 15:25
    Nie mam jakiego przerobić;) Jedynym, który by się nadał jest kokietka, ale za
    bardzo ją kocham, żeby przeprowadzać na niej operacje, zwłaszcza, że mam dwie
    lewe łapy. Po prostu nie rozumiem sensu tworzenia modelu strapless, który sięga
    po szyję i wpija się w pachy jak moja porcelanka;D
    Wera-dzięki za pomysł, na pewno skorzystam;)
    --
    nie dyskutuj z idiotą - sprowadzi cię do swojego poziomu
    i pokona doświadczeniem;)
    70/95=>65G/60H
  • 14.04.09, 20:48
    praktycznie wcale. moze troche chetniej nosze dopasowane bluzki, albo dekolty z ktorych jakas sliczna koronka mi sie dyskretnie wylania.
    --
    Wierzę w ciała zmartwychwstanie poprzez czułość, przytulanie
  • 25.04.09, 02:57
    Wcześniej wcale nie nosiłam stanika. A i ubierałam się bardziej niedbale,
    głównie w t-shirty i dżinsy. Obecnie coraz bardziej zwracam uwagę na strój,
    staram się lepiej dopasować go do figury i zwracam uwagę na to, żeby był
    bardziej kobiecy :)
    Zaczęłam nosić bluzki z dekoltem ;) Ale to raczej wpływ lobby ogólnie, nie
    samego stanika, czy jego rozmiaru :)
    Aa.. jeszcze jedno. Dwa lata temu szukałam sukienki, która zmieściła by 93 cm w
    biodrach a nie odstawała na 81 cm w biuście.
    Znalazłam wtedy jedną, rozmiar na 14 lat, z marszczonym na biuście, luźna u dołu.
    Ostatnio za to mierzyłam sukienkę z dekoltem w serek i nawet bez stanika
    (wystawał) ładnie się układała (86-7 cm). To taki efekt uboczny ;)
    --
    Mam raczej niewielki biust, ale na szczęście równoważy go duża pupa ;)
  • 01.05.09, 19:17
    dotyczący rozmiarówki dziecięcej. Czemu te ubrania są szyte na wiek? Przecież
    dwoje różnych dzieci w tym samym wieku może się znacznie różnić wzrostem, no i
    ze szczupłością dzieci też różnie bywa.
    --
    Lobby_Biuściastych:)(69/92/96=30(65)G)
    Miseczki
  • 26.04.09, 14:01
    U mnie nic się nie zmieniło :-). Przy moim 65G nosze bokserki, a ramiączka spinam taką zapinką i nic nie wystaje, bluzek na ramiączkach nigdy nie używałam, bo mam za chude ramiona w porównaniu do reszty ciała, dużych dekoltów nie noszę, bo odwracają uwagę rozmówcy, a tego nie znoszę!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.