Dodaj do ulubionych

Źle mi gdy obcy biust woła o pomoc :(

06.05.09, 18:53
Jadę tramwajem i zrządzeniem losu drugi raz siadam naprzeciwko wielkiego
biustu w podwójnym nosidełku. Cierpię bo moje "jotjoty"też tak wyglądały i
bardzo bym chciała tej kobiecie powiedzieć, że może być inaczej. Oceniam ja na
minimum 126cm w biuście.
Jedziemy razem jeden przystanek a pani z tych niekomunikatywnych :(
Nie lubię takich sytuacji gdy nic nie mogę zrobić. No i teraz piszę Wam o tym,
bo wciąż mam te wielkie piersi przed oczami.
Też miewacie takie stany bezsilności? Gdy aż wszystko krzyczy w środku,że
trzeba pomóc a nie bardzo jest jak, bo zwyczajnie nie wypada?




--
--
Nie bój się cieni... one świadczą o tym, że gdzieś jest światło.
86/115 -> 32JJ
Edytor zaawansowany
  • maheda 06.05.09, 19:12
    Jakiś czas temu już doszłam do wniosku, że całego świata nie zbawię.
    Ale robię co mogę, żeby go zbawić możliwie dużo ;-)

    --
    Czy POTRAFISZ założyć stanik?
  • madzioreck 06.05.09, 19:55
    Tak...
    Ileś tam klientek dziennie (pracuję w banku), którym w żaden sposób pomóc nie mogę.
    I kierownik USC, u której składaliśmy z małżem dokumenty do ślubu :)
    --
    75/112 - 70(32)J/70P
    Wyguglaj sobie blog Balkonetka :)
  • kura17 06.05.09, 20:01
    mnie "boli" jedna z przedszkolanek mlodego, jedna kolezanka w pracy... i wiele
    kobiet na ulicy...
    i szczerze mowiac, najbardziej to takie panie w srednim wieku, z lekka/wieksza
    otyloscia i spoooorym przez to biustem, ktorym on na pewno sprawia klopoty
    zdrowotne :( szkoda mi ich, bo mlode maja jeszcze szanse na uswiadomienie, a one
    raczej nie...

    --
    kurczak: 03.03.05 (21:38)
    pisklak: 07.09.07 (21:21)
  • szarsz 06.05.09, 20:25
    kura17 napisała:
    > zdrowotne :( szkoda mi ich, bo mlode maja jeszcze szanse na
    > uswiadomienie, a one raczej nie...

    eno, one mają córki :)

    --
    biuściasty katalog staników
  • kura17 06.05.09, 20:42
    tam gdzie ja mieszkam, to corki tez nie maja duzych szans na uswiadomienie,
    niestety.

    --
    kurczak: 03.03.05 (21:38)
    pisklak: 07.09.07 (21:21)
  • smallfemme 06.05.09, 21:25
    A nie dałoby się gdzieś zostawić piersiówki?... ;)
    Ja właśnie przypomnaiałam sobie, że muszę podrzucić kilka na korytarz w urzędzie gminy... Jest tam stolik ze wszystkimi możliwymi ulotkami, od funduszy europejskich, po reklamy...
    --
    73/ponad 100 = 65J/JJ ;)
  • plica 06.05.09, 21:10
    e. znieczulam sie. mam siore co chodzi w 75beee z biustem wiekszym od mojego 70 eeee :)
    --
    Wierzę w ciała zmartwychwstanie poprzez czułość, przytulanie
  • effuniak 07.05.09, 11:10
    A ja tam czasem nie wytrzymuję i zagajam rozmowę czym wprawiam w osłupienie
    zaczepioną po czym, korzystając z jej chwilowej niemocy, spisuję na kartce adres
    Lobby tudzież krótką informację,że chodzi o staniki by nie pomyślała żem jakaś
    naganiaczka dla brzydkich stronek i się oddalam

    Może to odnosi skutek, może nie ale zawsze potem mam świetnu humor:)
    --
    Lingerie is my life...
    ...a balkonetka.pl i tak nie będzie moim modelem stanika,
    nawet nie proście !
  • ja_kate 07.05.09, 22:25
    To była młoda dziewczyna, która biegła alejką a piersi jej skakały jak szalone. Przypomniało mi się jak mnie bolały własne i to jak unikałam lekcji wychowania fizycznego. Zastanawiałam się sekundę nad tym jak by mi było, gdyby to mnie ktoś zaczepił i zaczął mówić o właściwym staniku... Przeprosiłam,ze zatrzymuje i wyjaśniłam dlaczego. Nie wiem czy skorzystała. Ja miałam później mieszane uczucia. To jednak ingerencja w czyjąś prywatność.Niby chcę dobrze ale wszak dobrymi intencjami jest piekło wybrukowane.
    Cóż znam siebie i wiem, że będę wypatrywać tej kobiety z tramwaju.Ponieważ wygląda na "wrażliwca" obiorę taktykę zdrowotną: ból pleców,ramion itd :)
    Najtrudniej mi pozostać obojętną na widok biustów podobnych rozmiarowo do mojego :)

    --
    --
    Nie bój się cieni... one świadczą o tym, że gdzieś jest światło.
    86/115 -> 32JJ
  • nunia01 07.05.09, 13:58
    Aktualnie boli mnie biust koleżanki z kursu językowego. Śliczna dziewczyna ze
    sporym, podzieciowym biustem wiszącym smętnie na wbijających się ramiączkach. Co
    gorsza uświadamiałam już dwie dziewczyny z grupy, ale jej akurat nie było i nie
    wiem jak do niej podejść.

    Największa moja porażka to kuzynka z 80 B/A - a powinno być 65 a może i 60.
    Odmawia nawet użycia centymetra i spogląda na mnie z pogardą, politowaniem i
    wyższością. Pomimo całego posiadanego doświadczenia życiowo-dydaktycznego, po
    każdej próbie czuję się kompletnie zdołowana. A najgłupsze jest to, że pomimo
    tego podejmuję te bezskuteczne próby. Matko, co za beton!

    Teraz wiosna, więc coraz więcej na ulicy biednych biustów w rozmaitych
    rozmiarach się poniewiera. Przykro patrzeć:(
  • magnamalia 08.05.09, 10:40
    nunia01 napisała:

    > Aktualnie boli mnie biust koleżanki z kursu językowego.

    To się chyba nazywa ból fantomowy.

    m.
  • myszanka_88 07.05.09, 15:44
    Raczej nie odczuwam dyskomfortu, kiedy nie mogę komuś pomóc (rzadko w ogóle
    zauważam takie sytuacje, zbytnie skoncentrowanie na sobie to jedna z moich wad),
    ale...

    Stałam kiedyś na przystanku obok ślicznej dziewczyny. Nie miała może urody
    gwiazdy filmowej, ale była ładna i zadbana, a przy tym fajnie ubrana: niby
    skromnie, ale było widać, że ma super nogi i talię, no i duży biust... Piersi
    była naprawdę spore w stosunku do szczupłej reszty i wszystko byłoby ok, gdyby
    nie to, że miseczki jej stanika były tragicznie za małe. Było dokładnie widać
    jak dosłownie przekroiły piersi na pół ;/. Ale to nic. Dziewczyna ruszyła do
    tramwaju, a biust zaczął jej skakać od pasa, po brodę.

    Powiem szczerze, że czytając na początku uświadomienia historie na LB o tym, jak
    złe staniki potrafią fatalnie leżeć, nie mogłam sobie tego za nic wyobrazić.
    Czteropierś? Nie da się podbiec do autobusu?! Niemożliwe! A tu żywa ilustracja,
    że to jednak może być prawda ;/.

    Tak mi się przykro zrobiło, bo myślę sobie: Taka piękna dziewczyna, idealna
    figura, a do tego pokaźny biust (co się w naturze nie trafia na co dzień), w
    dodatku normalna, żadna tam wymalowana lalka w białych kozaczkach. A ten źle
    dobrany stanik po prostu ją oszpeca i w dodatku musi być strasznie niewygodny.

    Nic oczywiście nie powiedziałam i starałam się nie gapić zbyt ostentacyjnie, ale
    jak ją jeszcze kiedyś spotkam, to chyba się odważę i podejdę, choćby mnie miała
    wziąć za wariatkę ;).
    --
    65/77/80 --> 60DD
  • bebe.lapin 07.05.09, 22:30
    Mam podobny problem, to ta niedobra empatia...
    Pracuje chwilowo w sklepie u babci, w malym miasteczku. Klientkami sa glownie
    kobiety z miasteczka owego i okolicznych wsi. Ostanikowane tragicznie, a
    wiekszosc ze slusznych rozmiarow biustem, sprawiajacym fizyczne problemy (ciezki
    niepodtrzymany biust-to boli).
    I co ja mam zrobic?! Uswiadamiacklientek werbalnie nie moge przeciez. Myslalam o
    wylozeniu piersiowki albo wizytowek z adresem lobby, ale troche jednak branza
    nie ta i chyba by glupio wygladalo.

    Nie mowiac o tym, ze osobna kwestia jest ostanikowanie ewentualnych przyszlych
    przekonanych. Podejrzewam, ze niewiele z nich korzysta z internetu na tyle, zeby
    wejsc na forum i zdobyc potrzebna wiedze, a potem zamawiac w sklepach
    internetowych, poza tym strach przed takimi zakupami. I ceny-nie ukrywajmy,
    dochody na prowincji nie sa takie jak w Warszawie i innych duzych miastach, poza
    tym poglad na to, czy kobieta ma prawo inwestowac w siebie i swoj biustonisz i
    po co tez inny i bylby przeszkoda w akcji uswiadamiajacej.

    No i tak sobie siedze, ogladam, a serce mi krwawi...

    --
    Je ne sais rien de tout cela,
    mais je sais que je t'aime encore.
  • angella456 07.05.09, 22:45
    Patrzę na kobiety na ulicach i owszem, niekiedy mam ochotę złapać się za głowę
    na widok wyjątkowych buł, zapięcia pod szyją czy zgrabnej kobiety, której całą
    figurę i urodę "psuje" zwis w okolicy talii.
    Ale w życiu bym nie podeszła i nie zagadała do żadnej z nich. Uważam to za
    natręctwo i naruszenie prywatności. Gdyby mnie-nieuświadomioną ktoś zaczepił na
    ulicy i zaczął nawijać o moim biuście, to był zwiała, mniej lub bardziej
    grzecznie opędzając się od tej osoby. I z całą pewnością czułabym się w tej
    sytuacji źle.
    I nie, nie trzeba obowiązkowo każdemu (biustowi) pomóc. Pomagać innym trzeba w
    sytuacji zagrożenia życia. Zaczepianie obcych kobiet na ulicy, po to, żeby
    poruszać tematy dotyczące jakby nie było intymnych części ciała to moim zdaniem
    nadgorliwość i brak taktu.
  • kuraiko 07.05.09, 22:45
    no właśnie znowu są, bo jest ciepło... nie dość, że wśród starszych
    kobiet z nadwagą (tych, które "noszą" piersi na brzuchu) to niestety
    jeszcze młode dziewczyny... niby duży biust, push-up, a obwód o
    jakieś 10cm za wysoko. albo stanik, z którego piersi prawie
    wyskakują wisząc przy tym smętnie - widoczne w głębokim dekolcie :/

    uświadamianie na ulicy - nie dla mnie. gdyby jakaś kobieta do mnie
    podeszła na ulicy i zaczęła mi mówić, że mam źle dobrany stanik, to
    bym chyba się śmiertelnie obraziła, poczułabym się dotknięta i
    znieważona ;)
  • bebe.lapin 08.05.09, 00:08
    kuraiko napisała:

    > wśród starszych
    > kobiet z nadwagą to niestety
    > jeszcze młode dziewczyny...

    Sa starsze kobiety z prawidlowa waga i mlode dziewczyny z nadwaga/otyloscia.
    Nie nalezy generalizowac.

    A poza tym kazda z tych kombinacji ma "szanse" miec fatalny stanik :(
    --
    Je ne sais rien de tout cela,
    mais je sais que je t'aime encore.
  • kuraiko 08.05.09, 01:12
    ależ ja nie generalizuję, bo generalizowaniem byłoby
    napisanie "starsze osoby", chodziło mi o kobiety, które noszą biust
    na brzuchu i w ich przypadku jeszcze bardziej fatalny stanik rzuca
    się w oczy. a taki typ budowy występuje głównie u starszych kobiet,
    powiedzmy od ok 70-tki wzwyż. jeśli oczywiście wiecie, o jakim typie
    sylwetki mówię, brzuch zaczynający się zaraz pod biustem, szeroka
    pupa, ogólnie bardzo jabłkowaty. młodych dziewczyn o takim typie
    sylwetki nie widuję, nawet jeśli "jabłka" to jednak inne, także te
    otyłe czy ze sporą nadwagą wyglądają inaczej.
    niestety nawet w necie nie mogę znaleźć odpowiedniego zdjęcia, mimo
    że codziennie w mieście widuję sporo takich kobiet :/

    no ale moim zdaniem brak odpowiedniego stanika wygląda w takim
    przypadku o wiele gorzej niż na szczupłej osobie w średnim czy
    starszym wieku.
  • satia2004 08.05.09, 12:38
    Stoimy ostatnio w samochodzie na czerwonym, czytam jakąś ulotkę i słyszę 'AŁA!'.
    Podnoszę wzrok a tam dziewczę lat zapewne 25-30, okolice HH+ przebiega na
    końcówce zielonego a biust jej tak skacze, że.. no właśnie - AŁA!

    Btw. czy nie orientujecie się czy można gdzieś profesjonalnie wydrukować
    piersiówki? Bo gdyby były takie w formie ulotek, to można by dyskretnie
    'podrzucać' delikwentkom. Już nie raz myślałam, żeby np. koleżance dyskretnie
    wrzucić do torebki, zostawić na biurku czy coś takiego. Tylko taka z drukarki
    dość nieprofesjonalnie wygląda :(

    --
    72/94

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.