Dodaj do ulubionych

Bukareszt, Belgrad, Sarajewo...bałkański tramping

30.07.09, 22:43
była któraś z was?
macie jakieś przykre wspomnienia, uwagi nt transportu lokalnego, noclegów?
bardzo prosimy o rady, przestrogi i wszystko co dwóm kobitom może się
przydać w czasie wakacji w tym rejonie Europy.







Edytor zaawansowany
  • quleczka 30.07.09, 23:31
    ja moge tylko o bukareszcie i to dwa lata temu, wiec pewnie juz sie cos
    pozmienialo :)

    w 2007 roku spotkala mnie malo mila niespodzianka bo wszystkie hostele w
    bukareszcie na najblizsza noc okazaly sie pelne...wiec polecam dowiedzenie sie
    jaka jest sytuacja na dzien dzisiejszy jesli rozwazacie hostele

    co do taksowek to pamietam, ze sa w miare tanie jesli sie wsiadzie do
    odpowiedniej korporacji i na wszelki wypadek przed startem dopyta jaka cena

    niestety nazw tych dobrych korporacji nie pamietam ale na pewno pierwsza
    zapoznana w bukareszcie osoba powie wam, ktorych unikac

    pamietam tez, ze wieczorami biletow na komnikacji miejsca wlasciwie sie kupic
    nie dalo, w autobusach nie sprzedaja, a kioski nie czynne, wiec warto o tym
    pomyslec wczesniej

    aha i bilety na metro mieli takie smieszne dwuprzejazdowe, wiec pol mam gdzies
    do tej pory :)

    co po za tym? na piwko polecam knajpke na dachu teatru narodowego w centrum
    miasta przy Piata Universitate - dosc popularne miejsce - idealne na letnie
    gorace noce :)

    ogolnie jak dla mnie Bukareszt pod wieloma wzgledami podobny jest do
    Warszawy...choc raczej takie sprzed paru lat ;)
  • la_parisiene 06.08.09, 14:52
    Podpowiedzi nie dam, ale pozytywnie pozazdraszczam. Albanię chciałabym jeszcze
    do tego poznać - ostatnia taka okazja, zanim nabudują hoteli do nieba...
    --
    pomóż Amelce


    ubieram na biustwo ;)
  • livada 13.08.09, 08:38
    Ja jeździłam parę lat temu (3 albo 4) stopem po Serbii i Czarnogórze i mam
    bardzo dobre wspomnienia - szalenie życzliwi ludzie, kierowcy biorący
    autostopowiczów znacznie chętniej niż u nas, choć niekiedy jeżdżący jak wariaci,
    piękne okolice... Jeśli chodzi o noclegi, wiele Ci nie powiem - w Belgradzie
    spaliśmy u znajomych, w Nowym Sadzie tak samo (tam jest problem z kempingami, na
    Czarnogórskim wybrzeżu na kempingu, zdarzyło nam się też spać na dziko na
    poboczu w namiocie oraz u wojwodińskich Węgrów, do których zawiózł nas kierowca
    który nas zgarnął i którzy dali nam nocleg, nakarmili nas i jeszcze zaopatrzyli
    w prowiant na dalszą drogę, wszystko za darmo i z dobrego serca.

    Jeździliśmy we trójkę, dwie dziewczyny i chłopak, i czuliśmy się bardzo
    bezpiecznie, ale gdybym była tylko z przyjaciółką, też by było ok. Nawet
    spotkanie z policją która przyłapała nas na łapaniu stopa na autostradzie;-)
    przebiegło w miłej i lekko komediowej atmosferze udawanego straszenia kajdankami;-)

    Acha - dodam, że mówię po serbsku, więc z łącznością z miejscowymi nie mieliśmy
    problemu:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.