30.07.10, 14:39
jasnym jest, ze Hanka to Anna
Jewka to Ewka
Jagna to Agnieszka

ale...
Nastka - Natalia?
Jagustynka - tez Agnieszka?
Grzela - Grzegorz?

czy moze to byly samodzielne imiona?

--
blog o moim szydełkowaniu www.kikimora.blogs.no
Obserwuj wątek
    • nasturcja0 Re: Imiona 30.07.10, 15:21
      Hanna to tez samodzielne imię, a zatem niekoniecznie Hanka musiała być Anną.
      Nastka to prawdopodobnie Anastazja, a co do Jaugustynki to przychodzi mi na myśl
      znacznie rzadsza, żeńska forma imienia Augustyn.
      • kikimora78 Re: Imiona 30.07.10, 20:51
        ale w Chłopach Hanka akurat była Anną. Pamiętam, że ktoś się tak do niej zwraca,
        chyba któryś z żandarmów pyta o Annę Borynową w jakimś momencie
        --
        blog o moim szydełkowaniu www.kikimora.blogs.no
      • jadwiga1350 Re: Imiona 30.07.10, 21:58
        >a co do Jaugustynki to przychodzi mi na myśl
        > znacznie rzadsza, żeńska forma imienia Augustyn

        Jagustynka to Augustyna albo Augusta, lub też imię odmężowskie. Tak
        jak żona Filipa zza wody nazywana jest Flilipką zza wody.
        • ding_yun Re: Imiona 02.08.10, 12:05
          Nastka też mi sie kojarzyła z Anastazją, ale czy to imię miało szansę
          funkcjonować na wsi w tamtych czasach? Są jakieś święte Anastazje pochodzące z
          pierwszych wieków chrześcijaństwa, ale przyjęły się chyba bardziej jako patronki
          w Kościele prawosławnym, a nie katolickim.
          Że Hanka to Anna nie miałam pojęcia...
          • nasturcja0 Re: Imiona 03.08.10, 12:35
            Zawsze znajdzie się jakaś osoba o rzadkim lub/i nietypowym dla danego pokolenia
            imieniu - ja np. znałam osoby o imieniu Darina, Ścibor i Domicela. W ogóle
            Anastazja jako imię kojarzy mi się raczej bardziej ze starszymi generacjami niż
            z młodszymi osobami chociaż nawet w poprzednich pokoleniach imię to było bardzo
            rzadkie. Ale z drugiej strony imię to przywodzi mi na myśl arystokratyczne
            skojarzenia i już nie chodzi mi od razu o córkę cara Rosji, wydaje mi się, że to
            wyszukane imię raczej można by było wtedy spotkać u przedstawicielki wyższych
            sfer społeczeństwa niż u chłopki.

            A propos, czy ktoś orientuje się może jakie imiona były wtedy raczej typowo
            wiejskie i rzadko nadawane dzieciom przez mieszczan czy szlachtę jako typowe dla
            gminu i na odwrót - spotykane wśród warstw wyższych, za to rzadko spotykane u
            chłopskich dzieci?
            • seshat Re: Imiona 05.08.11, 01:03
              "Anastazja jako imię kojarzy mi się raczej bardziej ze starszymi generacjami niż
              z młodszymi osobami chociaż nawet w poprzednich pokoleniach imię to było bardzo
              rzadkie. Ale z drugiej strony imię to przywodzi mi na myśl arystokratyczne
              skojarzenia i już nie chodzi mi od razu o córkę cara Rosji, wydaje mi się, że to
              wyszukane imię raczej można by było wtedy spotkać u przedstawicielki wyższych
              sfer społeczeństwa niż u chłopki. "

              Moja ciotka, Kaszubka, urodzona jakoś ok. 1880 roku nosiła imię Anastazja. Chłopka z dziada i pradziada, żadnych powiązań z prawosławiem być nie mogło (zapadła wieś kaszubska.) Studiując drzewo genealogiczne linii kaszubskiej trafiłam jeszcze na dwie nieco starsze Anastazje. Musiało więc to imię być dość popularne na wsi.
              • wojtek_z_lasu_12 Re: Imiona 23.03.17, 14:22
                Mogę potwierdzić ten kaszubski wątek, Amstazaj była popularnym imieniem na XIX wiecznych Kaszubach, a to oznacza że była św Anastazja czczona przez kościół katolicki. Na Kaszubach potoczne zdrobnienie od Anastazji brzmiało Stazja albo też Sztaza
                • matylda1001 Re: Imiona 30.11.17, 00:17
                  Anastazja (żeńska wersja imienia Anastazy) to imię pochodzenia greckiego i znaczy "zmartwychwstała, wskrzeszona". Nie trudno zgadnąć, że odnosi się to do zmartwychwstania Chrystusa. Tym bardziej, że do Polski imię przywędrowało z łaciny kościelnej i jest znane przynajmniej od XIII wieku. Tak więc nieboszczyk Gołąb nazwał córkę imieniem Anastazja nie dlatego, żeby się przypodobać zaborcom.

                  > była św Anastazja czczona przez kościół katolicki<

                  Nawet nie jedna ale trzy. Pierwsza to Anastazja z Rzymu, która naraziła się Neronowi grzebiąc ciała św. Piotra i św. Pawła. Druga to Anastazja Patrycjuszka, której chyba największą zasługą było to, że potrafiła oprzeć się niezdrowym chuciom cesarza Justyniana a trzecia Anastazja z Dalmacji, która wprawdzie wyszła za mąż ale pod pretekstem wymyślonej choroby zachowała dziewictwo. Jak widać kościół od zawsze był zafiksowany na tle ludzkiej seksualności i nagradzał zachowania niezgodne z naturą.

                  • jadwiga1350 Re: Imiona 01.12.17, 22:00
                    Druga to Anastazja Patrycjuszka, k
                    > tórej chyba największą zasługą było to, że potrafiła oprzeć się niezdrowym chuc
                    > iom cesarza Justyniana a trzecia Anastazja z Dalmacji, która wprawdzie wyszła z
                    > a mąż ale pod pretekstem wymyślonej choroby zachowała dziewictwo.

                    Może obie tak naprawdę były lesbijkami? Więc słusznie je nagrodzono za zachowanie zgodne z naturą i bycie cool.
                    • matylda1001 Re: Imiona 02.12.17, 14:24
                      święte lesbijki??? Kumo Jadwigo a skropcie sobie lnianą szmatę octem i przyłóżcie do ciemienia to was dur odejdzie. A jutro przed sumą do spowiedzi i nie zapomnijcie dać na tacę, naturalnie...

                      --
                      Wyborcy PiS są jak karp. Znudzony życiem w spokojnym stawie, pragnąc odmiany, uczepił się haczyka wędkarza.
                        • matylda1001 Re: Imiona 03.12.17, 00:27
                          Chcesz? to ufunduj, ja bym grosza nie dała. Wolę dać mojemu proboszczowi bo to porządny człowiek jest, taki w rodzaju ks. Bonieckiego, właśnie zbiera na zimowisko dla biednych dzieciaków z parafii.

                          --
                          Głosowanie na PiS to jak bzykanko bez gumki z tirówką. Wiadomo... tak jedno jak i drugie dobrze się nie skończy.
            • guineapigs Re: Imiona 24.03.17, 20:01
              Kuma nassturcja0 naskrobała:

              'A propos, czy ktoś orientuje się może jakie imiona były wtedy raczej typowo
              wiejskie i rzadko nadawane dzieciom przez mieszczan czy szlachtę jako typowe dla
              gminu i na odwrót - spotykane wśród warstw wyższych, za to rzadko spotykane u
              chłopskich dzieci? '

              temat stary, ale ciekawy. Próbowałam góglować, ale jakoś bez efektów. Ja mam taki pomysł: wpisujmy, jak kto może i ma wiejskie przykłady, imion nadawanych dawno temu na wsi. Ja podam listę imion w mojej rodzinie, na wsi żyjącej, od pokoleń. |Imiona pochodza z powiedzmy lat 1900- 1925:
              - Marianna, Leokadia, Feliksa, Aniela, Henryka, Paraska (??? - to chyba jakaś lokalna odmiana Praskowii, jest takie imię), Emilia, Aleksandra, Konstancja (może to być 'Nastka'?), Otylia, Eudokia (przepiękne imię, chyba już zupełnie zapomniane), Helena, Zenobia, Gertruda (ale to córka osadników z Miemiec, to się pewnie nie liczy) i ktoś, kto występował jako 'ciocia Lila' - od Liliany? Bardzo dziwne imię jak na osobę urodzoną na wsi ze sto lat temu.

              - Wacław, Jerzy, Mikołaj, Teodor, Stanisław, Seweryn, 'wujek Lutek' (Lucjusz????), Kazimierz, Stefan, Franciszek, Piotr, Paweł, Eugeniusz i na koniec, tam da ra dam: OTTON.

              Wypisałam co pamietam - to imiona ludzi urodzonych w latach 1900-1925 na wsi. Jest kilka imion 'ponadczasowych', kilka imion jakich już się poopularnie nie daje chociaż są 'normalne' (Leokadia, Henryka, Wacław), kilka przeżywających 'renesans' albo na nowo odkrytych - Franciszek, Teodor, Otylia (bo 'Jędrzejczak')....
              No i to dziwne: OTTON. Miemieckie. A rodzice nie miemce. Moda może czy co?
              Bo podobno w latach II WŚ bardzo wielu chłopcom dano Adolf. Może wcześniej był jakiś Otton popularny - aktor czy polityk?
              I jeszcze dziwniejsze: Lila - czy to od Liliany? Wogóle było takie imię w warstwach chłopskich? Skąd oni to wytrzasnęli w Galicji, obok tej Paraski i Zenobii (też dziwne, ale jakoś zrozumiałe), na wsi zabitej dechami? Z filmu jakiegoś?

              I nie ma żadnej Katarzyny, Anny, Jadwigi - imiona wtedy chyba bardzo popularne.
              Acha, te imiona wypisałam w formie 'obecnej', bo wtedy brzmiały one inaczej lub miały inne zdrobnienia. Np. Teodor to Fiodor - Fiedia, Eugeniusz to był Jewgen, Helena to Olena - ja wypisałam takie obecne wersje, bo tak wydaje mi się najsłuszniejsze. Ewka to Jewka, Jagnieszka to Jagna, Teodor to Fiedka. Nie ma co bytów mnożyć.
              • bupu Re: Imiona 24.03.17, 22:06
                guineapigs napisała:

                > I nie ma żadnej Katarzyny, Anny, Jadwigi - imiona wtedy chyba bardzo popularne.
                > Acha, te imiona wypisałam w formie 'obecnej', bo wtedy brzmiały one inaczej lub
                > miały inne zdrobnienia. Np. Teodor to Fiodor - Fiedia, Eugeniusz to był Jewgen
                > , Helena to Olena - ja wypisałam takie obecne wersje, bo tak wydaje mi się najs
                > łuszniejsze. Ewka to Jewka, Jagnieszka to Jagna, Teodor to Fiedka. Nie ma co by
                > tów mnożyć.

                Kuma Guineapigs to chyba ze wschodu Polski gdzieś tych przodków posiada? Bo Fiedki, Jewgieny i Oleny to są formy ruskie (od Ruś, żeby nie było nieporozumień).

                U mnie w północnym kawałku Polski centralnej wśród przodków figuruje owszem Teodor, ale do Fiedki nikt go jako żywo nie zdrabniał. Oprócz tego na drzewie genealogicznym posiadam Katarzynę, Mariannę, Agatę, Feliksa, Władysława, Piotra, Juliana to chyba nawet więcej niż jednego. Franciszek jakiś też się znajdzie, jest Bronisława, Eugenia, Józef, . Rodzina uczciwie chłopska od pokoleń.

                --
                Wiedźma
                To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
                http://archiwumpanahyde.laa.pl/
                • berrin Re: Imiona 27.03.17, 10:41
                  Linia po kądzieli. Mazowsze, lata 1890-1930, wieś pod Głowaczowem, acz rodzina bogata, a jednemu synowi w ramach spłaty z gospodarki kupili w Radomiu pralnię (drugiemu podobno dorożkę). Bronisława, Wiesława, Kazimiera, Janina, Maria, Stanisława, Zofia, Eugenia (Gienia), Jadwiga (Jadzia), Renata, Anna, Aniela, Halina, Helena. Janin i Jadwig było najwięcej i w pokoleniach (pra)prababć, i babć. Edmund i Edward (Edek, jakos odniosłam wrażenie, ze oni chrzcili "Edek", a ksiądz decydował, którego patrona w księdze wybierze), Jacek, Tadeusz, Piotr, Antoni, Ryszard (Rysiek), Eugeniusz (Gieniek), Józef, Marek, Mariusz, Jerzy, Arkadiusz, Feliks. Całkiem tego sporo, może trochę dlatego, ze rodziny były liczne, babcia miała 11 rodzeństwa, dziadek podobnie i wszyscy twardo trzymali się zycia wbrew statystyce śmiertelnosci naowrodków w rodzoinach wiejskich - babci umarła tylko jedna siostra (pierwsze dziecko prababci - Helenka), a dziadkowi jeden brat Józek - zreszta w czasie wojny na guźlicę. Więc i imion musiało byc odpowiednio dużo.
                  Linia po mieczu - na południe od Rzeszowa - wygląda zupełnie inaczej. Na zmianę Andrzej, Paweł, Ryszard, Franciszek. Marianna, Eugenia, Helena, Zofia. Do tego stopnia trzymali się tej puli imion, że jak się imię "zwalniało", bo dzieciak umierał (a tam ich sporo umarło jeszcze w pokoleniu mojego dziadka, urodzonego w 1917 i jego rodzeństwa, przychodzacego na swiat do 1933 r. zmarło co drugie), to je nadawali nastepnemu, co na świat przyszedł. Zdarzyło sie tez, ze jeden jeszcze żył, ale wszyscy wiedzieli, ze to długo nie potrwa, i juz "awansem" nowonarodzonemu dali Franciszek, a jego brat Franciszek zmarł 2 miesiace potem...


                  --
                  To co cię nie zabije, na pewno spróbuje drugi raz.
              • enesaj Re: Imiona 27.03.17, 15:50
                Pierwsze trzy dekady XX wieku, Lubelszczyzna i Mazowsze: Marianna/Maria, Helena, Janina, Sabina, Anna, Zofia, Henryk, Teofil, Maksymilian, Kazimierz, Józef, Piotr, Michał, Tadeusz, Jan, Aleksander, Edward, Wincenty.

                --
                Moje blogi:
                kirgiski.pl/
                enesaj.pl/
              • aria-pura Re: Imiona 28.03.17, 01:13
                Podradomskie miasteczko, przełom XIX i XX wieku: Marianna i Jan (moi pradziadkowie) mieli sześcioro dzieci: Kamilę, Zofię, Helenę, Piotra, Henryka i Kazimierza. Helena (moja babcia) wyszła za urodzonego w 1901 r. Stefana, który miał dwie siostry: Amelkę i Wacławę oraz brata (albo kuzyna) Floriana. Babcia często wspominała też dalszą kuzynkę imieniem Otolka (zapewne Otylia). Obił mi się ponadto o uszy kuzyn Arek (być może Arkadiusz, ale nie założę się; rzadko była o nim mowa, może dlatego, że - o ile pamiętam - zmarł na tyle młodo, że po prostu nie zdążył zostawić po sobie żadnych wspomnień). Tyle sobie przypominam na poczekaniu.
                • wojtek_z_lasu_12 Re: Imiona 28.03.17, 10:20
                  To ja zdam raport z Kaszub
                  pierwsza 30-latka XX wieku: Waleria, Rozalia (Roza), Helena (Lina),Gertruda (Truda), Paweł (Pałel), Franciszek (Frąck), Wanda, Jadwiga, Agnieszka, Wojciech, Józef, Alojzy (Aleks),Adela, Augustyn (Gust), Brunon (Bronk), Maria (Misia) Antoni (Tóna), Barbara, Bernard, Hildegarda (Hylda)

                  lata 1880-1900 - Feliks, Agata, Jan, Wojciech, Klara, Michał, Antoni, Anna, Jakub, Józefina, Teodor, Aleksander, Matylda, Anastazja, Walentyna, Anna, Franiszek, Józef, Mathias (Maciej albo Mateusz), Augustyn, Marcjanna

                  I dla porównania
                  lata 1800-1820 (Imiona w ksiegach zapisywano po łacinie) Friderica Carolina, Michaelis, Matheus, Petrus, Constantia, Marianna, Victoria, Ludovic, Apolonia, Agnes, Martianna, Adam, Gertrudis, Joannes, Magdalena, Christianus, Ignatii, Adalbertus, Anna Barbara, Dorothea

                  Słowem wygląda na to, że imiona z Chłopów wpisują się w zestaw imion schyłku XIX wieku. W Pierwszej połowie wieku XX pojawiałją sie imiona "narodowe" niemieckie lub polskie zawsze - i to jest podstawowe kryterium chłopskich imionn - musiały to być imiona świętych katolickich.
              • minerwamcg Re: Imiona 01.12.17, 11:58
                U moich pradziadków w maciupkim miasteczku, które właściwie było wsią, bo większość ludzi żyła z rolnictwa:
                Ze strony babci:
                Stanisława, Edward, Genowefa, Franciszek, Walerian, Michalina, Maria, Helena, Józef, Stefan.
                Ze strony Dziadka:
                Władysław, Andrzej, Stanisław, Helena, Zofia, Tadeusz, Czesław.

                U moich pradziadków w Krakowie:
                Ze strony babci:
                Izabela, Janina, Maria, Józefa, Helena.
                Ze strony dziadka:
                Aleksander, Stanisław, Alfred, Leon, Zdzisław, Irena.

                --
                Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
            • lowett Re: Imiona 13.11.17, 18:40
              Jasne. Przez cały XIX wiek na ziemiach południowo-wschodniej Wielkopolski najpopularniejszym żeńskim imieniem jest Marianna. Oprócz Marianny również Józefa, Agnieszka, Stanisława, Franciszka, Jadwiga, Anna, Katarzyna, Waleria, Aniela. Chłopcom najczęściej nadawano imię Józef, ale często również: Jan, Franciszek, Antoni, Kacper, Adam, Marcin, Stanisław, Tomasz, Walenty, Michał, Mateusz. Co ciekawe wśród rodzin chłopskich trafiały się też - i to wcale nie tak rzadko - oryginalne (i mało "chłopsko" nam dzisiaj brzmiące) imiona. Przykłady napotkanych imion z rodzin chłopów-komorników (a więc nawet nie gospodarzy, których prędzej można podejrzewać o naśladowanie ziemiańskich gustów): Cyprianna (ur. 1840), Jan Nepomucen, Regina, Leon, Gabriela, Robert, Felicjan, Bonifacy, Florentyna, Norbertyna (ur. 1846), Balbina (ur. 1847), Sebastian, Roman (ur. 1852), Florentyna (ur. 1845).
    • marajka Re: Imiona 04.08.10, 22:14
      Hanka, Jagna to samodzielne imiona, ale pochodzą właśnie od Anny i Agnieszki.
      Nie znasz, żadnej Hanki? A Jagna, to choćby J. Marczułajtis.

      Nastka to chyba też samodzielne, ale od Anastazji. Jagustynka od Augusty? A
      Grzela od Grzegorza.
      --
      Słowa palą, więc pali sięsłowa...
      • stara_dominikowa Re: Imiona 05.08.10, 10:50
        marajka napisała:

        > Hanka, Jagna to samodzielne imiona, ale pochodzą właśnie od Anny i Agnieszki.
        > Nie znasz, żadnej Hanki? A Jagna, to choćby J. Marczułajtis.

        Reymontowska Hanka była akurat Anną. To, że znamy Hanki nie ma żadnego znaczenia.
        W czasach akcji powieści nie było jeszcze samodzielnego imienia Jagna. Podobnie
        jak nie było Oliwii, Samanty i Dżesiki, mimo, że dzisiejsze wózki pełne są
        nosicielek tych imion:)
        --
        Ale wieś! Forum o "Chłopach" Reymonta
    • paszczakowna1 Re: Imiona 06.08.10, 22:44
      > Jewka to Ewka

      Jewka jest ciekawa. Nie było chyba w Lipcach nikogo o wysokiej pozycji
      społecznej o takim imieniu? Niewykluczone, że Jewka była dzieckiem nieślubnym. W
      wielu miejscach dzieciom nieślubnym nadawano imiona Ewa i Adam. (Jadama w
      Lipcach jednak sobie nie przypominam.)
      • stara_dominikowa Re: Imiona 08.08.10, 18:57
        paszczakowna1 napisała:
        (Jadama w
        > Lipcach jednak sobie nie przypominam.)

        Był za to Jadamowy chłopak, któremu kołtun się zbił po złym słowie Dominikowej:)
        --
        Ale wieś! Forum o "Chłopach" Reymonta
        • mmaupa Re: Imiona 08.08.10, 21:29
          Jest jeszcze Adam od Franki - tak gadali ludzie na weselu Boryny.

          No i witam się, bo to mój pierwszy wpis tutaj!

          --
          Don't panic, it's organic!
            • ewa9717 Re: Witajcie, Mmaupo! 09.08.10, 16:31
              A nieślubnym dziatkom niekoniecznie Adam i Ewa dawali, bardzo często
              łaskawca księzulo nadawał jakieś imię osmieszające, żeby z mety było
              wiadomo, że nieszczęsna istota w grzechu poczęta i do gorszej częsci
              społeczności należy.
              • jadwiga1350 Imiona 09.08.10, 19:26

                > A nieślubnym dziatkom niekoniecznie Adam i Ewa dawali

                To są raczej imiona zbyt pospolite i zbyt biblijne jak na nieślubne
                dzieci.
                W książce "Dag córka Kasi" imieniem dla nieślubnych dziewczynek była
                Gertruda lub Dorota , a dla chłopaków Alojzy albo Damian.
                Lipce były raczej tolerancyjne dla bękartów, na pewno nie znakowano
                w taki sposób dzieci.
                Boryna zapłacił worek owsa za chrzest dziecka Ewki i bynajmniej nie
                wyganiał ją z domu.
                Jedna panna z dzieckiem była kandydatką na żonę dla Macieja w
                castingu urządzonym przez wójtów.
                Nawet gospodyni księdza (wg słów Jagustynki) miała nieślubne dziecko.
                To tylko jedna organiścina tak okrutnie potraktowała Magdę.
                • marslo55 Re: Imiona 31.08.10, 12:51
                  jadwiga1350 napisała:
                  "To są raczej imiona zbyt pospolite i zbyt biblijne jak na nieślubne
                  dzieci."
                  Magdalena też jest biblijna i pospolita, niemniej jednak była
                  imieniem dla nieślubnych córek. Lipce tolerancyjne dla bękartów?
                  Chyba tylko Grzeli z krzywą gębą kobieta. To, że toleruje się
                  bękarta czy dopuszcza do rodziny, nie znaczy, że ksiądz nie dał mu
                  stygmatyzującego imienia.
                  W Ropczyckiem nieślubnym chłopcom było Gerwazy albo Protazy.
                  Anastazja wcale nie była imieniem "dworskim", przeciwnie nawet.
                  Typowym u prawosławnych, ale może Nastka miała np. krewną o tym
                  imieniu?
                  • minerwamcg Re: Imiona 31.08.10, 18:42
                    Jak najbardziej Adam i Ewa były imionami dla dzieci nieślubnych. Była to częsta
                    praktyka, na wsiach jeszcze w początkach XX wieku się zdarzała. Kiedy moja
                    cioteczna prababka chciała dać córce na imię Ewa, śmiano się, że "jak dla
                    bękarta" i dociekano, czy aby ojcem na pewno jest mąż.
                    --
                    -Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to,zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek!Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jestgłodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
                    • marslo55 Re: Imiona 03.09.10, 11:56
                      minerwamcg napisała:
                      "Jak najbardziej Adam i Ewa były imionami dla dzieci nieślubnych. Była to częsta praktyka, na wsiach
                      jeszcze w początkach XX wieku się zdarzała."
                      Później też, niestety. A i dziś urzędnik zmusza niekiedy rodziców poronionego dziecka do nadania
                      mu imienia Adam/Ewa.
                      • stara_dominikowa Re: Imiona 03.09.10, 12:52
                        marslo55 napisała
                        A i dziś urzędnik zmusza niekiedy rodziców poronionego d
                        > ziecka do nadania
                        > mu imienia Adam/Ewa.

                        To jakieś kompletne nieporozumienie.
                        --
                        Ale wieś! Forum o "Chłopach" Reymonta
                      • minerwamcg Re: Imiona 09.09.10, 22:13
                        A to przepraszam jakim prawem? Rodzice moga dziecku nadać imię jakie chcą, także poronionemu. Wysłałabym urzędnika na drzewo.
                        --
                        - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
                    • tt-tka Re: Imiona 25.11.16, 17:04
                      minerwamcg napisała:

                      > Jak najbardziej Adam i Ewa były imionami dla dzieci nieślubnych.

                      Ale nie w Lipcach, albo nie wylacznie dla nieslubnych. Jest Adam Klebiak, stryjeczny Antka to tez Adam.

                      Adam, wydaje sie mi, nie byl tak stygmatyzujacy - w koncu praojciec nas wszystkich - jak Ewa, pierwsza grzesznica :)
                      Choc jakas Ewka na pielgrzymke rusza, czy nie Klebowej corka ? albo mi sie pomylilo...
                      • enesaj Re: Imiona 25.11.16, 23:27
                        Chyba tak. Wcześniej, zdaje się w rozmowie z Hanką, Kłębowa mówi, że pójdzie jej Jewka i Maciuś...?

                        --
                        Moje blogi:
                        kirgiski.pl/
                        enesaj.pl/
              • bupu Re: Witajcie, Mmaupo! 28.11.16, 10:20
                ewa9717 napisała:

                > A nieślubnym dziatkom niekoniecznie Adam i Ewa dawali, bardzo często
                > łaskawca księzulo nadawał jakieś imię osmieszające, żeby z mety było
                > wiadomo, że nieszczęsna istota w grzechu poczęta i do gorszej częsci
                > społeczności należy.

                Przed laty kajś w golubskim powiecie był proboszcz, co wszystkim chłopcom nieślubnie spłodzonym dawał na imię Arkadeusz. Nie Arkadiusz, Arkadeusz.
                --
                Wiedźma
                To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
                http://archiwumpanahyde.laa.pl/
    • tt-tka Re: Imiona 25.11.16, 17:56
      Nie tylko ime, ale i jego forma sporo mowi o postaci, jej statusie, sytuacji w danej chwili...

      Soltys, powazny, niemlody chlop (corka na wydaniu) jest zawsze Szymonem, chlopak Dominikowej Szymkiem. Pod koniec powiesci ozenil sie, zostal gospodarzem, zyskal szacunek swoja pracowitoscia i zacietoscia, ale czy zmienil sie sposob zwracania do niego, nie wiemy.

      Maciej jest Maciejem, niewiele od niego mlodszy Koziol Bartkiem, nie Bartoszem. Wojt to zawsze Pieter, parobek Borynow Pietrek, choc po wojsku, czyli te 26 latek ma. Tak samo Kuba dozywotnio jest Kuba.

      Antek, chlop okolo 30-tki, zonaty i dzieciaty, jest Antkiem. Nawet po smierci ojca, gdy juz osiadl na gospodarce. Dopiero wezwany na sad do karczmy zostal potraktowany per "Antoni", choc zwracajacy sie do niego Ploszka nadal mowi mu "ty" - czy pelna forma imienia chcial podkreslic powage chwili ?
      • minerwamcg Re: Imiona 01.12.17, 11:50
        To prawda, nie wyobrażam sobie Boryny jako Maćka. Pewnie jako parobek był Maćkiem, ale to dawno było :)

        --
        Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka