Dodaj do ulubionych

"Ekran" z 1973 roku...

16.09.11, 09:59
... z Krystyną Królówną na okładce:) Jaka piękna!

cgi.ebay.pl/KRYSTYNA-KRoLoWNA-polish-mag-1973-BRIGITTE-BARDOT-/290608231806?pt=LH_DefaultDomain_212&hash=item43a999b57e
--
Ale wieś! Forum o "Chłopach" Reymonta
Edytor zaawansowany
  • kikimora78 16.09.11, 10:32
    ech... dla mnie już zawsze będzie "rozmemłaną" Hanką :)
    --
    blog: szydełko, haft i takie tam gadanie
    kikimora1978.blogspot.com/
  • stara_dominikowa 16.09.11, 14:11
    kikimora78 napisała:
    > ech... dla mnie już zawsze będzie "rozmemłaną" Hanką :)

    A bo to łoskarowa rola była!
    --
    Ale wieś! Forum o "Chłopach" Reymonta
  • raszefka 16.09.11, 21:58
    Eeeeee, Hanka kojarzy mi się nieodmiennie ze sceną, kiedy Jagna, chyba już po śmierci Boryny (wstyd mi za to "chyba"), wyrzuca jej swoje krzywdy, opowiada jak to ja - Jagnę - Jantoś miłował, podczas gdy żona mu obmierzła, a na koniec ciska w Hankę zapisem i czułym życzeniem "a udław się nim". I Hanka tego wszystkiego słucha, dumnie wyprostowana, bez jednego grymasu, na koniec schyla się i podnosi kartkę. Jest wtedy taka piękna! I jak królowa.
  • rozdzial43 20.09.11, 20:54
    Dyć to przecie Hanuś urodna była, bych to ją synowiec pierwszego gospodarza wzion, kieby szpetna była?
    Pannów we wsi wiela było, Hanuś jeno trzy morgi piachu we wianie wniesła, to i urodna być musiała, kiej się Antek rozjamorował i z wódką do starego Bylicy słał.

    A po żeniaczce, po pracy tylachnej, po rodach (dwóch, trzech?) w krótkim czasie, to i Hanuś schudła, rozmemłała się, czasu nie było o przyodziewek i korale stoić. Kiejby jej się tam mierzyć z Jagusią, co to dziewka spasiona była, jeszcze nie rodziła, mało wiele pracowała, a o szmaty, korale i chustki wielce dbająca była i czas na to miała.

    Porównałybyśta, kumy rodzone, Jagusię z Hanką, kieby to Hanka na przykład zeszła, wdowiec Jantoni z Jagną bych się ożenił i Jagusia za gospodynię stanąć by musiała Borynowego gospodarstwa, a dzieci co rok rodząc. Pewnikiem tyż rozmemłana i rozczapierzona by była.
  • jadwiga1350 20.09.11, 21:31
    Hanka z okresu swego panieństwa a Hanka z akcji powieści(filmu) to dwie różne Hanki. Bylicówna musiała być piękną kobietą, skoro Antek zwrócił na nią uwagę i ożenił się. Jako mężatka nie rzuca na kolana. I może nie chodzi tu tyle o rysy twarzy co o zachowanie(chodzi jak ćma i mruk, ciągle płacze i narzeka). Powodem utraty urody nie była ciężka praca, prędzej porody, bo
    1) trudno powiedzieć, że Hanka u teściów pracowała ciężej niż u rodziców. Wprawdzie ona uważała, że wraz z Jantosiem pracują na Borynę, ale wiadomo jak się to miało do rzeczywistości. Maciej twierdził, że synowa nic nie robi , tylko choruje. Więc może to ciągłe chorowanie wyssało z Hanusi urodę

    2) Jagusia ciężko pracuje, dźwiga płachtę z kapustą, a urody nie traci.

    3) Hance wyraźnie nie chce się o siebie zadbać. Woli kłócić się z sąsiadką, niż uczesać włosy.
  • stara_dominikowa 21.09.11, 09:25
    Mówiąc o chorobach Hanki, Boryna ma z pewnością na myśli częste ciąże i połogi - nie mogła na równi z innymi iść do roboty, to i teść zły był. Urodzić troje dzieci w ciągu czterech lat to niemały wysiłek dla organizmu i hormonalne tornado, stąd płacze i bycie "mrukiem". Hanka nie była pewna siebie, bo i dlaczego? Wniosła niewielki posag, mąż w humorach mógł przebić niejedną kobietę, do tego potrafił przylać - jednym słowem - kiedy kochanie minęło jak ta łońska wiosna - życie Hanki z mężem było dopustem bożym. Antek to leń, agresor, wiecznie niezadowolony, znudzony życiem rodzinnym i naburmuszony. Przyznajcie, Jadwigo, wytrzymałybyście z Jantosiem choćby i dwie niedziele?
    --
    Ale wieś! Forum o "Chłopach" Reymonta
  • rozdzial43 22.09.11, 21:16

    Antek to leń, agresor, wiecznie niezad
    > owolony, znudzony życiem rodzinnym i naburmuszony. Przyznajcie, Jadwigo, wytrzy
    > małybyście z Jantosiem choćby i dwie niedziele?

    Ano trza by sie beło przyłożyć do galantego wychowania ukochanego mężulka. A to słodkościami i tłustością z jednej strony, a kłonicą z drugiej.

    Jeno jakie Hanuś pole manewru miała we współczesnych jej czasach, kiedy to cały świat jeno dla tego chłopa urządzon, a babie jeno płacze, a lamenty, bo i gdzie iść w cały groźny świat!

    Hankę lubię za to, że się w końcu przeciwstawiła mocarnemu rozkapryszonemu i rozpuszczonemu mężowi i kwardą ręką pokierowała losem swoim i dzieci.
  • jadwiga1350 23.09.11, 17:49
    > Jeno jakie Hanuś pole manewru miała we współczesnych jej czasach, kiedy to cały
    > świat jeno dla tego chłopa urządzon, a babie jeno płacze, a lamenty, bo i gdzi
    > e iść w cały groźny świat!

    E, Jagna jakoś umiała sobie poradzić w małżeństwie z Boryną.
  • ding_yun 25.09.11, 10:47
    >E, Jagna jakoś umiała sobie poradzić w małżeństwie z Boryną.

    Guzik tam umiała, Boryna miał całkowicie inne usposobienie od Antka i był na innym etapie w życiu. Żeby to na innego trafiło to nie wykazałby tyle cierpliwości. Jagna kompletnie się w małżeństwie nie odnajduje.
  • jadwiga1350 23.09.11, 17:47
    >Hanka nie była pewna siebie, bo i dlaczego? W
    > niosła niewielki posag

    Więc tym dziwniejsze, że miała czelność skakać teściowi do oczu i wymagać, żeby szedł na wycug. Ale to może kwestia bezdennej głupoty a nie pewności siebie.
  • kastelka 07.10.11, 18:35
    hale Jadwigo!
    kiedy to Hanka wymagała, żeby Boryna szedł na wycug?A skakanie do oczu? Masz na myśli to jej skamlenie z rozpaczy, że przez zapis Jagusiny pójdą na żebry? Oczywiście, nawrzucała wtedy Jagnie, ale ja to rozumiem, była naprawdę na skraju załamania.
    Całe późniejsze postępowanie z Boryną pokazuje, że to mądra kobieta była.
    Podziwiam ją za głęboką miłość do męża- za to, że potrafiła do cna przebaczyć i dawać kolejną szansę. Podziwiam ja za to, że przed wyjściem do Częstochowy przyszła prosić o przebaczenie Dominikową i Jagusię. Wyobrażacie to sobie? Przyjść do kochanki męża i prosić o wybaczenie???Podziwiam ją za to, że pogodziła się z siostrą.
    Oczywiście miała wady, zdarzało jej się wynosić ponad drugie, ale ja jej wszystko wybaczam.
  • jadwiga1350 09.10.11, 22:07
    że przez zapis Jagusiny pójdą na żebry? Ocz
    > ywiście,

    Ale jaka była zależność między zapisem dla Jagny a pójściem na żebry Antków? No żadna. Tylko w głupiej hanczynej głowie mogła powstać taka korelacja. Hanka nic nie traciła na ożenku Macieja. Powracała do statusu jaki miała za życia Marii Borynowej (kohabitacja z żoną teścia). A że myślała, że teść zrezygnuje z ożenku po awanturze, po wyzwiskach? No to właśnie najlepiej świadczy o hanczynej inteligencji.
    Powiedz, Kastelko, zrezygnowałabyś z małżeństwa , gdyby ktoś urządził Ci wielką awanturę, a Twojego narzeczonego wyzwał od najgorszych??

    > Całe późniejsze postępowanie z Boryną pokazuje, że to mądra kobieta była.

    Gdzie tam! Ile Bylica naprosił się, żeby Hanka przyjęła wyciągniętą dłoń teścia!
  • ding_yun 18.10.11, 23:56
    > Ale jaka była zależność między zapisem dla Jagny a pójściem na żebry Antków? No
    > żadna. Tylko w głupiej hanczynej głowie mogła powstać taka korelacja. Hanka ni
    > c nie traciła na ożenku Macieja.

    Na żebry może i by nie poszli, ale tracili sześć morgów. To była najlepsza ziemia, w zasadzie samodzielne gospodarstwo. W razie śmerci Boryny, jak rozumiem, ziemia należała do Jagny i mniej zostawało do podziału dla wszystkich dzieci, w tym dla Antków. Wiem, ze poza tym mieli sporo, ale wyobraźmy sobie analogiczną sytuację ze współczesnych czasów - posunięty już w latach zamożny ojciec, dajmy na to właściciel kilku mieszkań w Warszawie, nagle traci głowę dla jakiejś 20-letniej siksy o której wiadomo, że jest z nim tylko dla kasy i zapisuje jej swój najładniejszy apartament. Na żebry jego dzieci nie pójdą, ale pokaż mi takie, które przyjmą taką stratę z zimną krwią :P
  • jadwiga1350 15.01.12, 01:13
    >posunięty już w latach zamożny ojciec, dajmy
    > na to właściciel kilku mieszkań w Warszawie, nagle traci głowę dla jakiejś 20-
    > letniej siksy o której wiadomo, że jest z nim tylko dla kasy i zapisuje jej swó
    > j najładniejszy apartament. Na żebry jego dzieci nie pójdą, ale pokaż mi takie,
    > które przyjmą taką stratę z zimną krwią :P

    Jak są mądrzy, to zachowają zimną krew, zatrudnią prywatnego detektywa, żeby porobił kompromitujące zdjęcia 20-letniej siksie i uratują majątek. Jak są głupi i zaczną się awanturować to jeszcze wszystko stracą na rzecz siksy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka