Dodaj do ulubionych

Pory roku w Lipcach

13.07.14, 14:06
Jesień i zima pełne są życia, ruchu, zmian. Mamy bójki, kłótnie, sprawy sądowe,kwestie majątkowe, wesele, wypady pod bróg, pożar. I mamy też jasne rozstrzygnięcia sporów.

Na wiosnę wszystko się to zmienia. Wiosna składa się z czekania i tęsknicy. Hanka czeka na Antka, Jagna trochę na Antka, trochę na Jasia, a właściwie to sama nie wie na co. Po za tym rodzina Borynów czeka na śmierć nestora rodu, a cala wieś na powrót chłopów z kreminału.
Wszystko trwa w pewnym zawieszeniu.
Nie wiadomo co dalej będzie z chłopskim lasem.
Dominikowa, wójtowie, Kozłowie jeżdżą do sądów, ale nic nie wiemy o rezultacie tych wypraw.
Pali się folwark, ale nie wpływa to w żaden sposób na los Lipczaków.
Ostatniego dnia wiosny umiera Maciej, ale śmierć ta nie zmienia w zasadniczy sposób sytuacji w rodzinie Borynów.
Lato jeszcze bardziej odbiega od realizmu.
Mamy mistyczne przeżycia Jagusi, jej miłość do Jasia jawi się jak senne marzenie, jak religijna ekstaza.
Nic nie wiemy o podziale majątku przez spadkobierców Boryny. Co z procesem Antka? Ta kwestia została potraktowana po macoszemu. Sprawa szkoły pojawia się znienacka i szybko znika. Antek zostaje wypędzony z zebrania i temat szkoły już się więcej nie pojawia. Niby ma być w Lipcach, ale nikt się za budowę nie zabiera.
Edytor zaawansowany
  • tt-tka 04.05.16, 15:43
    jadwiga1350 napisała:

    > Jesień i zima pełne są życia, ruchu, zmian. Mamy bójki, kłótnie, sprawy sądowe,
    > kwestie majątkowe, wesele, wypady pod bróg, pożar. I mamy też jasne rozstrzygni
    > ęcia sporów.
    >
    > Na wiosnę wszystko się to zmienia. Wiosna składa się z czekania i tęsknicy. Han
    > ka czeka na Antka, Jagna trochę na Antka, trochę na Jasia, a właściwie to sama
    > nie wie na co. Po za tym rodzina Borynów czeka na śmierć nestora rodu, a cala w
    > ieś na powrót chłopów z kreminału.
    > Wszystko trwa w pewnym zawieszeniu.
    > Nie wiadomo co dalej będzie z chłopskim lasem.
    > Dominikowa, wójtowie, Kozłowie jeżdżą do sądów, ale nic nie wiemy o rezultacie
    > tych wypraw.
    > Pali się folwark, ale nie wpływa to w żaden sposób na los Lipczaków.
    > Ostatniego dnia wiosny umiera Maciej, ale śmierć ta nie zmienia w zasadniczy sp
    > osób sytuacji w rodzinie Borynów.

    No jednak nie. Wiosna jest pelna rozpaczy, strachu o uwiezionych, leku o roboty polowe, ktorym nie ma jak sprostac... Miotanie sie od sadzenia ziemniakow do porzadkow swiatecznych, kradzieze, na przednowku wyjatkowo dotkliwe... Jest akcja Rocha z samopomoca sasiedzka i widac, jak rodzi sie grunt pod przyszle miedzywioskowe porozumienie, pozniej, juz po powrocie chlopow, sa debaty, akcja antyniemiecka wobec kolonistow uwienczona sukcesem - na jarmarku piotropawlowskim osadnicy wyjezdzaja, co wies poczytuje za swoj duzy sukces, rodzi sie pole do porozumienia z dziedzicem w sprawie lasu


    > Lato jeszcze bardziej odbiega od realizmu.
    > Mamy mistyczne przeżycia Jagusi, jej miłość do Jasia jawi się jak senne marzeni
    > e, jak religijna ekstaza.
    > Nic nie wiemy o podziale majątku przez spadkobierców Boryny. Co z procesem Antk
    > a? Ta kwestia została potraktowana po macoszemu. Sprawa szkoły pojawia się znie
    > nacka i szybko znika. Antek zostaje wypędzony z zebrania i temat szkoły już się
    > więcej nie pojawia. Niby ma być w Lipcach, ale nikt się za budowę nie zabiera.

    Zyd (po zebraniu) mowi Antkowi, ze jeszcze zima z jego zieciem zawarty zostal kontrakt na budowe szkoly. Budowac bedzie przedsiebiorca, nie wies, wies ma tylko placic, bagatela.
    Proces Antka i podzial majatku pozostal w zawieszeniu, rzeczywiscie. Pada wzmianka, ze okopcowane pola na Podlesiu to Boryny, ale nic sie na nich nie robi, bo jeszcze dzialow nie bylo. Zapewne zalatwia to po zniwach, ziemi przybylo, polwloczek wypadnie na kazde ze spadkobiercow, dogadaja sie.
    A poza tym dzieje sie niemalo, klopoty przednowkowe, problemy mlynarza, powrot Jaska, budowa wiatraka, sprawa z wojtem, malzenstwo i zagospodarowywanie sie Szymka i Nastki...ludzie zyja bujnie i intensywnie. Zreszta tego lata to my mamy niecale poltora miesiaca pokazane, lipiec i kawalek sierpnia, a konczy sie radosnym zniwowaniem.
    Jedna Jagna jak zwykle poza zyciem wsi buja w oblokach. I spada na ziemie, doslownie i brutalnie. Ale na los pozostalych nie ma to wiekszego wplywu.
  • enesaj 11.11.16, 15:36
    Na wiosnę u Borynów na pewno dzieje się dużo. Maciej nieprzytomny, Antek w więzieniu, ale tymczasem w domu zmienia się gospodyni (faktyczna, nie tytularna), trwają przygotowania do świąt, świniobicie, poszukiwanie przez Hankę ojcowskich pieniędzy, odwiedziny u Antka, narodziny małego Rocha...
  • jadwiga1350 20.09.19, 22:37
    Dziać to się dzieje, bo inaczej nie byłoby książki.
    Ale będę się upierać...
    Popatrzmy na starego Borynę. W jesieni przeżywa on wiosnę życia. Budzi się w nim i pulsuje namiętność. W zimie płonie w nim piekło zazdrości i urażonej dumy. A wiosnę spędza w stanie wegetatywnym, niczym to ziarno wpadłe w glebę i obumarłe.
    Umiera u progu lata. W lecie wszystko się kończy. Ludzie odchodzą, uciekają, zostają wypędzeni.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka