Dodaj do ulubionych

Hanka po wygnaniu

31.07.16, 15:24
- Żeby choć ten dziad jaki zajrzał, żeby choć z kim zagadać! - westchnęła.

Jak gospodynią była, to i przyjacielstwo z nią trzymali wszyscy, cięgiem ktoś do chałupy zaglądał, czegoś potrzebował i w oczy dobrość świadczył? a teraz stoi oto w pośrodku drogi i biedzi się, gdzie iść, do kogo?? Nie, napraszała się nie będzie nikomu, rada by ino z kobietami pogwarzyć po dawnemu

Czy to nie dziwne? Hance nie tyle brakuje dostatku, prestiżu, wygody, bezpieczeństwa ekonomicznego, co kontaktu z drugim człowiekiem, zwykłego plotkowania. Tej samej Hance co to chodziła jak ta ćma i mruk, a mąż nie pozwalał jej na kontakty z kumami.
Obserwuj wątek
      • pi.asia Re: Hanka po wygnaniu 08.08.16, 21:58
        Wszyćko jej dojadło, i bieda pazurami za serce złapała, zmienić tego nijak, toć przyjąć trzeba ten dopust Boży, zęby zacisnąć i czekać lepszej doli., ale zawdy to człekowi lekcej, jak se pogwarzy z jenszymi, może ta i wyżali sie komu, skrzepi sie w sobie jak to dobre słowo usłyszy... a tu nawet tego ni ma, to i ziąb za serce chyta i tęsknica okrutna, że i strzymać trudno.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka