Dodaj do ulubionych

Ochrona upraw

07.07.18, 18:48
Tak się ostatnio zastanawiałem w jak sposób uprawy były chronione przed złodziejami. Przecież po świecie kręciło się sporo głodnych ludzi bez pieniędzy. Kartoflisko oddalone kilkaset metrów od zabudowań stanowiło łakomy kąsek dla różnej maści włóczęgów. Uprzedzenie właściciela pola o kilka dni i nakopanie sobie w nocy worka ziemniaków nie powinno być wielkim problemem dla żebraka. A jeśli takich żebraków się kręciło wokół wsi więcej? Gospodarz mógł w jedną noc zostać z pustym polem.

Nie spotkałem się nigdzie z informacjami o jakichś dyżurach na polu.
Edytor zaawansowany
  • jozly 09.07.18, 22:56
    Kiedyś we wioskach były pełnione dyżury mieszkańców, tzw. "warty","wachy". Na pola chyba jednak nie wychodzili. Teraz też nikt nie pilnuje upraw.
  • tt-tka 17.07.19, 14:54
    Doczytalam troche - upraw w zasadzie sie nie pilnowalo - pomijajac pospuszczane na noc z lancuchow psy, co nie bylo dostateczny gwarancja - ale tez wedrownikow mialo sie na oku. Po sasiedzku to mozna i worek kartofli podebrac i przeniesc do wlasnego kopca, ale przybysz co mialby z tymi ziemniakami zrobic po kradziezy ? Zjesc na surowo ? Bo ognisko, i to palone przez obcych, zostaloby zauwazone, albo slady po nim.
    W Lipcach wiekszym problemem na mala skale zdaja sie byc miejscowi, taki Koziol przykladowo czy jego zona, ciagle gina a to gaski, a to plotno, chyba o podbieraniu z pola tez bylo... choc moze tylko w filmie, Merle wyrywajaca cudzego ziemniaka czy buraka z szatanskim usmiechem na twarzy mam przed oczami :)
    Obcy kradli rzeczy bardziej wartosciowe, a to konie z wozem, a to maciore na oprosieniu - i to mimo pilnowania zabudowan.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • jozly 17.07.19, 23:31
    Chłopskie może nie, ale dworskie włości były jednak pilnowane.
  • tt-tka 18.07.19, 12:58
    Ba, we dworze zatrudniano stroza albo kilku tylko do tego, a chlop po calodniowej ciezkiej pracy mielby jeszcze noca obchodzic pola ? kiedys pospac trzeba...
    nb stroza nocna we dworach nie gwarantowala bezpieczenstwa plonow, zdarzaly sie i kradzieze, i niszczenie (w ramach walki klasowej) - nie pamietam, skad to, ale zapamietalam opis jakiejs dlugotrwalej, na lata rozlozonej walki wsi z panem - po biciu, zajmowaniu bydla za kare, wyrokach sadowych "jak konieczny skutek po przyczynie plonelo zboze w odleglych stogach, przez otwarta zastawke szly ryby ze stawow, bydlo padalo na pstwiskach, usychaly podciete siekierami mlode drzewka". Czegos podobnego "ni jednej krowy nie wioda, wszystkie im padly" chwycili sie lipczacy wobec osadnikow niemieckich, choc tamci niewatpliwie pilnowali pastwisk.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka