Dodaj do ulubionych

"weźcie kobitę do swego wieku"

14.11.18, 09:22
Gdyby tylko Boryna tej rady posłuchał i z Dominikową się raczej ożenił, nie tak by skończył, nie tak...


--
znowu wyrosłam z poprzedniego nicka...



--
znowu wyrosłam z poprzedniego nicka...
Edytor zaawansowany
  • lili_liliana 15.11.18, 13:49
    Z jakiegoś powodu nikt chyba nie myślał na serio o związku Boryny z równolatką. Wójtowie przecież "raili mu" same młode kobiety. A i jego "nie ciągnęło już do kobiet", póki mu wójtowa o Jagusi nie napomknęła. "Rozum miał, bogactwo miał", "bez urzędu nijakiego a całej wsi przewodził", to co mu tam Dominikowa. (Nawiasem mówiąc, Dominikowa też mogła być kilkanaście lat od niego młodsza, mogła mieć np. ok 45 lat, a uchodziła za "starą".)

    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein,
    ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein,
    ich bin nicht das Eigentum von dir,
    denn ich gehör nur mir"
  • lady.grey 15.11.18, 15:21
    No jak to - co mu tam Dominikowa? Glowny powod ozenku to bylo zeby gospodarstwo nie szlo ku upadkowi. Jakby zamiast ładnej buzi prawdziwą gospodynię wziął - podobną do siebie- to by wszystko było tip top.

    --
    znowu wyrosłam z poprzedniego nicka...
  • lili_liliana 15.11.18, 16:31
    Dla mnie też jest oczywiste, że Boryna powinien się ożenić z mniej więcej równolatką, ale faktem jest, że mu równolatki nie zaproponowano:) On nawet, kiedy idąc do wójta, rozmyśla o upadku z gospodarstwie, to bardziej wzdycha, że Maryś pomerła, niż myśli o następczyni. A do Jagusi zapalił się od pierwszego słowa wójtowej i jeszcze się dziwił, że mu to samemu do głowy nie przyszło. Czy Dominikowa chciałaby wyjść za mąż za Borynę to jest bardzo dobre pytanie. Dominikowej zapewni sześciu morgów by nie zapisał:)

    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein,
    ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein,
    ich bin nicht das Eigentum von dir,
    denn ich gehör nur mir"
  • jozly 24.11.18, 23:17
    lili_liliana napisała:

    Dominikowa też mogła być kilkanaście lat od niego młodsza, mogła mi
    > eć np. ok 45 lat, a uchodziła za "starą".)
    >
    Uchodziła za "starą", bo tak została przedstawiona w filmie. Chyba jednak miała więcej, jak 45. "Szymek ma już dobrze na trzydzieści ...". "Te Paczesie to stare chłopy, że jaże im już kłaki na łbach puszczają…". Szymek był najstarszym dzieckiem, potem Jędrzych, czy Jagna?
  • tt-tka 16.12.18, 15:20
    jozly napisał:


    > Uchodziła za "starą", bo tak została przedstawiona w filmie.


    W ksiazce tez. "Twarz sucha i poradlona", gdzies chyba byla wzmianka, ze bezzebna...
    A w ogole czasy byly inne i wiek kobiety inaczej sie liczylo :) U Balzaka kobieta trzydziestoletnia to ostatnia chwila na romans, u Jeza "i ona byla jeszcze mloda, i maz mlody" o parze, w ktorej chlop dobiegal czterdziestki, a zona miala rowne dwadziescia piec :)

    >Chyba jednak miała
    > więcej, jak 45. "Szymek ma już dobrze na trzydzieści ...". "Te Paczesie to sta
    > re chłopy, że jaże im już kłaki na łbach puszczają…". Szymek był najstarszym dz
    > ieckiem, potem Jędrzych, czy Jagna?

    "Dobrze na trzydziesci" to moglo byc dwadziescia kilka. Jedrzych jest drugi, jesienia mowa, ze na bezrok ma isc do wojska, czyli w danej chwili ma lat dziewietnascie, a Jagnie na dziewietnasty dopiero idzie.
    Po mojemu to Dominikowa ma te 45 albo cos kolo tego. O Jagustynce caly czas mowa "stara", a przeciez ona ma male wnuki (na zarobek kwalifikuje sie tylko syn, czyli dzieci syna niewiele latek maja) i okolo piecdzeisiatki, a nie siedemdziesiatki raczej.





    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ale.sobie.konto.wymyslilem 15.11.18, 16:42
    Już tu kiedyś była chyba dyskusja o tym czy Dominikowa mogłaby zostać Borynową Mk. 3. Chyba jednak nie - Dominikowa już była samicą alfa w swojej chacie, związek z samcem alfa nic jej nie dawał, a mógł ograniczać (obecnie ma 100% władzy w bogatym gospodarstwie, potem miałaby co najwyżej 50% - co z tego że nawet w bogatszym obejściu? no i Boryna na pewno oczekiwałby krzątania się i pracy od nocy do nocy). No i... co tu dużo mówić, Borynie w pewnym momencie chyba zapachniało młode, bujne ciało - aż w sumie dziwne że taki stary frant, kuty na cztery nogi, ochajtnął się aż tak szybko z kimś kto miał bardzo niewielkie zadatki na 'sielną gospodynię'.
  • lady.grey 15.11.18, 17:31
    W sumie zadatki miała a i wsparcie w Dominikowej. Tylko temperament i usposobienie nie przystające

    --
    znowu wyrosłam z poprzedniego nicka...
  • ale.sobie.konto.wymyslilem 16.11.18, 10:59
    No więc choćby to 'wsparcie' w Dominikowej raczej nie jest zaletą z punktu widzenia potencjalnego zięcia. I stary Maciej, i młodszy Mateusz, widzą Dominikową raczej jako 'wadę' Jagny. A o samej Jagnie było już tutaj wiwisekcji na kopy. Z grubsza zgadzam się że nie bardzo nadawała się ani na samodzielną gospodynię, ani na 'samodzielną artystkę'.
  • jozly 15.11.18, 21:50
    Gdyby Boryna ożenił się z Dominikową, to Reymont nie otrzymałby "Nobla", bo nie byłoby "Chłopów".
  • lili_liliana 16.11.18, 00:10
    jozly napisał:

    > Gdyby Boryna ożenił się z Dominikową, to Reymont nie otrzymałby "Nobla", bo nie
    > byłoby "Chłopów".

    I to jest kapitalne podsumowanie;) Chciałam napisać coś podobnego - że gdyby Boryna nie ożenił się z Jagną, to by nie było powieści:)


    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein,
    ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein,
    ich bin nicht das Eigentum von dir,
    denn ich gehör nur mir"
  • jadwiga1350 16.11.18, 22:26
    Ale kobietą do "swego wieku" jest właśnie Paczesiówna. Wójtowie zgodnie przyznają, że Jagna byłaby najodpowiedniejsza.
    Ciekawe ile lat miała ta co została uznana za mdłą młódkę, piętnaście?
  • jozly 18.11.18, 18:49
    Wójtowa (jak się okazało) miała swój interes w tym, żeby Jagna wyszła za mąż i innym chłopom w głowach nie mąciła. Może już wcześniej coś przeczuwała (kobieca intuicja?) i dlatego tak namawiała Borynę do tego małżeństwa?
  • briar_rose 18.12.18, 14:56
    Ciekawam bardzo, co by to było, gdyby się Boryna na Dominikową pokusił? Co z jej gospodarką? Dwa domy by prowadzili, czy stara by się ze wszystkim sprowadziła do niego? Jagusia by w domu własnym pozostała, czy za matką poszła? Chyba by nie wypadało, by panna sama w chałupie ostała? Może wy wiecie, kumy, co to się działo, gdy posażna wdowa za wdowca wychodziła?
  • lili_liliana 23.12.18, 17:05
    briar_rose napisał(a):

    > Ciekawam bardzo, co by to było, gdyby się Boryna na Dominikową pokusił? Co z je
    > j gospodarką? Dwa domy by prowadzili, czy stara by się ze wszystkim sprowadziła
    > do niego? Jagusia by w domu własnym pozostała, czy za matką poszła? Chyba by n
    > ie wypadało, by panna sama w chałupie ostała? Może wy wiecie, kumy, co to się d
    > ziało, gdy posażna wdowa za wdowca wychodziła?

    Wiem i nie wiem:) Wdowa nie była mocno majętna, wdowiec bardziej. Wdowa z młodszymi dziećmi w liczbie trojga sprowadziła się do męża, a na gospodarce został jej najstarszy syn. Jak to tam potem z działami było, nie wiem:) Dopytam:)


    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein,
    ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein,
    ich bin nicht das Eigentum von dir,
    denn ich gehör nur mir"
  • jadwiga1350 26.01.19, 17:29
    >Może wy wiecie, kumy, co to się d
    > ziało, gdy posażna wdowa za wdowca wychodziła?

    To chyba było czymś rzadkim, bo majętną wdowę było stać na "kupno" kawalera bez żadnych zobowiązań. Natomiast bogaty wdowiec mógł z łatwością przygruchać sobie młodziutką panienkę.
    Tak było łatwiej. Dzieci z poprzedniego związku to zawsze był problem.

    Dla Dominikowej małżeństwo z Boryną nie byłoby żadnym wielkim rarytasem. Pracowałaby na cudzym i na cudze dzieci. Wszak na własne dzieci, które korzystałyby z owoców tej pracy już nie było widoków.
    Co innego Jagna. Ona dostaje zapis i ma dużą szansę na potomstwo z Maciejem. Potomstwo, które będzie partycypować w borynowym majątku.
  • tt-tka 03.05.19, 02:53
    Ale Dominikowa nie jest majetna wdowa, pozwole sobie przypomniec. Morgi sa "po Paczesiu" i ona ma prawo do dozywocia na jednej czwartej tych pietnastu morg, calosc przypada dzieciom Paczesia. Paczesiowie procz morg maja jeszcze laczke za mlynem i byc moze ta laczka jest wlasnoscia Dominikowej, ale nic wiecej.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • tt-tka 03.05.19, 03:01
    briar_rose napisał(a):

    > Ciekawam bardzo, co by to było, gdyby się Boryna na Dominikową pokusił? Co z je
    > j gospodarką? Dwa domy by prowadzili, czy stara by się ze wszystkim sprowadziła
    > do niego? Jagusia by w domu własnym pozostała, czy za matką poszła? Chyba by n
    > ie wypadało, by panna sama w chałupie ostała? Może wy wiecie, kumy, co to się d
    > ziało, gdy posażna wdowa za wdowca wychodziła?

    Gdy wychodzila powtornie za maz posazna wdowa, przylaczala swoje morgi do morg meza, ale Dominikowej to nie dotyczy, gospodarka byla po jej mezu i de iure nalezy do dzieci. Dostawalaby splate z tego, do czego ma prawo dozywocia, czyli 3, 75 morgi, albo by te 3,75 przylaczyla do maciejowej gospodarki z zastrzezeniem, ze po jej smierci to wraca do dzieci, do podzialu.
    Gdyby taki slub sie stal :) :) :), Szymek zostalby na ojcowskiej gospodarce, ozenilby sie, zeby byla gospodyni w chacie i obrabialby morgi swoje, siostry (do zamazpojscia) i brata (do powrotu z wojska).
    Jagna wyszlaby za maz lub poszla za matka, doroslej dziewczynie z niezonatymi bracmi mieszkac nie wypadalo. Ewentualnie po slubie Szymka moglaby wrocic do rodzinnego domu, choc nie wiem, czy chcialaby.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka