Dodaj do ulubionych

Skąd oni wszyscy to wiedzą?

15.02.19, 17:54
tzn że Antek podpalił bróg?

Przecież to jest tak nielogiczne, że aż wali po oczach:

1. Nikt nie widział Antka na miejscu zbrodni ani nawet uciekającego z tego kierunku.
2. Antek i Jagna wychodzą razem z wieczornicy. Jasne jest, że idą jamorować, nie podpalać.
3. Dlaczego Antek ma podpalać bróg, który daje mu schronienie w czasie jamorów?
4. Dlaczego ma cokolwiek podpalać, skoro nadal jest spadkobiercą starego i kiedyś jakaś część majątku będzie jego?
5. Gdyby już całkiem stracił rozum z nienawiści, to powinien podpalić dom ze śpiącym ojcem w środku. Strata brogu nie jest jakąś wielką krzywdą dla Macieja.
6. O groźbach podpalenia opowiada Jagustynka, która jest znana z kłamstw i judzenia.
7. Antek nie budził we wsi jakiejś nienawiści, tak aby z automatu przypisywać mu wszystko co najgorsze. Ludzie współczuli mu wygnania, a za romans z macochą bardziej obwiniali tę sukę Jagnę.
Edytor zaawansowany
  • lili_liliana 15.02.19, 22:49
    Jedyne, co mi przychodzi do głowy (choć to słabe), że w środku nocy wybuchł pożar, Lipczaki się przerazili, że i ich gospodarstwa mogą spłonąć i stojąc w grupie znaleźli kozła ofiarnego. Psychologia tłumu. Antek był skłócony z ojcem, odgrażał się, że mu koguta na dachu zakręci (choć to było w odpowiedzi na wymysły Jagustynki, że ojciec chce go w dyby zakuć - ale skąd ludzie mieli to wiedzieć) i to pewnie pierwsze, co im do głowy przyszło.

    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
  • ale.sobie.konto.wymyslilem 16.02.19, 12:03
    Na gorąco:
    1. Wszyscy wiedzą że ojciec wyrzucił Antka z domu, a potem doszło do scysji w karczmie. Czyli konflikt ojca z synem (który już doprowadził do rękoczynów) jest faktem.
    2. Wszyscy wiedzą że w konflikt wplątana jest także atrakcyjna młoda kobieta, a to tylko podgrzewa emocje.
    3. Wszyscy wiedzą że Antek od momentu wygnania przez ojca zachowuje się jak totalny abnegat i outsider, nie dba o własną przyszłość, przepija niewielki majątek który posiada, ma gdzieś los własnych dzieci... A już wcześniej bywał krewki.

    Biorąc to wszystko do kupy, wizja 'Antkowi odbiło i podpalił ojcowi bróg' nie wydaje się niemożliwa. Owszem, takie zachowanie Antka może być nieracjonalne - ale przecież wszyscy widzą że Antek właśnie nie zachowuje się racjonalnie...

    Zresztą - czy wszyscy w książce są tacy 'racjonalni'? Boryna lepiej ożeniłby się z jakąś robotną trzydziestoletnią wdową a nie nastoletnią artystką ze skłonnościami do nimfomanii (za którą jeszcze musi zapłacić sielnym karwasem najlepszego pola), Dominikowa nie powinna traktować synów jak coś gorszego niż parobki (zwłaszcza że Szymek jest bardzo sensownym synem), organiścina nie powinna traktować syna jako gliny do lepienia własnych marzeń (a propos podpalania - nie wątpię że organiścina raczej spaliłaby cały swój dobytek i poszła na żebry byle tylko nie musieć oddać jednego grosza na ewentualne małżeństwo Jasia z Jagną). I tak dalej, i tym podobne. Akurat wiara w to że Antek zrobił coś nieracjonalnego ma całkiem racjonalne podstawy :-)
  • jadwiga1350 24.02.19, 19:01
    Nawet biorąc pod uwagę nieracjonalność i gwałtowny charakter Antka, coś tu Lipczakom powinno zgrzytać.

    1. Między wygnaniem a pożarem brogu upływa co najmniej trzy miesiące. Krewki, wybuchowy Antek czekał tak długo? Wprawdzie są tacy co uważają, że zemsta najlepiej smakuje na zimno, ale młody Boryna to raczej inny typ.

    2. Do czasu pożaru Antek raczej nie robi nic szalonego. Wypędzony przez Macieja, spokojnie przeniósł się do teścia i z pewnym poślizgiem podjął pracę u młynarza.
    Po zajściu w karczmie zupełnie oklapł i w końcu wrócił z Hanką do domu.
    Owszem, z moralnością i dobrymi obyczajami jest na opak, ale nie robi niczego co można uznać za przestępstwo, za zagrażanie gromadzie.

    3. Fakt, że wyszedł razem z Jagusią, powinien być dla niego najlepszym alibi. Poszedł jamorować, nie w głowie mu było podpalanie.

    4. Ludzie podchodzili raczej sceptycznie do plotek(chyba, że kogoś bardzo nie lubili, przypadek Jagusi, Dominikowej).
    Gdy pali się folwark, nikt nie podejrzewa Kozłowej, choć ta wcześniej odgrażała się dworowi.

    Zaskakujące, że nikomu nie przychodzi do głowy, że to sam Maciej podpalił. Przyłapał kochanków i chcial ich ukarać.
    Przecież wiele by na to wskazywało, oboje młodzi wyszli razem od Kłębów. Na pogorzelisku znaleziono zapaskę Jagny. Po pożarze Maciej wypędza żonę, a więc musiał ją przyłapać na cudzołóstwie. No bo przecież nie za to, że Antek podpalił bróg.
  • jadwiga1350 24.02.19, 19:12
    > Zresztą - czy wszyscy w książce są tacy 'racjonalni'? Boryna lepiej ożeniłby si
    > ę z jakąś robotną trzydziestoletnią wdową a nie nastoletnią artystką ze skłonno
    > ściami do nimfomanii (za którą jeszcze musi zapłacić sielnym karwasem najlepsze
    > go pola)

    W pewnym sensie małżeństwo z Jagną jest racjonalne. Bierze za nią w posagu 5 mórg i morgę lasu do użytkowania.
    Ta robotna trzydziestoletnia wdowa... różnie mogło być.
    Przypuśćmy, że Maciej żeni się z wdową po Tomku. I teraz w jednej izbie Antkowie z dziećmi, w drugiej Maciej z żoną, trójką pasierbów i córką. To byłaby większa mieszanka wybuchowa niż wejście Jagny do rodziny Borynów.
  • matylda1001 27.03.19, 13:36
    jadwiga1350 napisała:

    >1. Nikt nie widział Antka na miejscu zbrodni ani nawet uciekającego z tego kierunku.<

    A jednak Antek tam był. Wyszedl razem z Jagusią a w spalonym brogu znalezli jej zapaskę czyli byli razem. Kto wobec tego miałby podpalić ten nieszczęsny bróg skoro nikogo więcej tam nie było... Jagusia?
  • jadwiga1350 27.03.19, 23:03
    Przecież żeby coś podpalić, to nie trzeba zdejmować zapaski czy portek.
  • seshat 08.04.19, 20:32
    A plotki Jagustynki? Toć ona kłapała gębą po wsi, że Antek ojcu kura może zapuścić. Myślicie, że tylko do Boryny to gadała? Toć pleciuga pierwsza na całą wieś...
  • tt-tka 03.05.19, 01:27
    Antek nie zachowuje sie spokojnie zima - spokoj, w sensie separacji od ojca, to byl jesienia. A potem byla scena w karczmie na oczach calej wsi i juz poszlo, ze sie z ojcem pobil (choc przeciez sie nie pobil koniec koncow). Mateusza pobil jeszcze wczesniej i wszyscy znali powod. Jak sie kolo ojcowej chalupy krecil, to nie ma cudow, zeby go ktos nie przyuwazyl. Odgrazal sie tez publicznie.
    Moment sobie wybral kiepski, ale tam chyba, w tym tlumie przy pogorzelisku, jest mowa o tym, ze "stary ich przylapal i rozgonil" - w takiej chwili, milosc niespelniona lub z nagla przerwana, taki jak Antek mogl zrobic wszystko, podpalic na przyklad. Akurat to sie w oczach lipczakow kupy trzyma.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka