Dodaj do ulubionych

Czy istnieje plan Lipiec?

07.01.09, 16:07
Jako wielka miłośniczka konkretu chciałabym zapytać, czy istnieje
gdzieś, czy ktoś zrobił kiedyś plan Lipiec Reymonta? Bardzo
lubię "dodatki", którymi obrastają niektóre książki: mapy, drzewa
genealogiczne itp., a które czynią jeszcze bliższym fikcyjny świat.
Chciałabym wreszcie i w Lipcach przestać się błąkać po opłotkach, bo
często nijak wymiarkować nie mogę, którędy do młyna, którędy do
karczmy, gdzie ten staw się mieści i czemu kościół musieli mijać,
jak Jagusię wywozili ze wsi.
Edytor zaawansowany
  • matylda1001 07.01.09, 20:02
    Zdaje się, że lubimy to samo:) Nigdzie nie natknęłam się na plan
    Lipiec, nawet współczesnych. Nawet "zumi" tego akurat terenu dobrze
    nie pokazuje, więc postanowiłam sporządzić sobie sama, na swój
    użytek. Tak sie szczęśliwie złożyło, że byłam kiedyś w Lipcach i mam
    jakieś tam mgliste wyobrażenie o tym, jak to mogło dawniej wyglądać.
    Niestety, obecnie chyba tylko kościół stoi na swoim miejscu (tak,
    ten sam), wszystko inne przeszło metamorfozę, jak w każdej
    współczesnej wsi. Poza tym w książce jest naprawdę sporo informacji,
    które zebrane w całość mogą posłużyć do opracowania planu. Wzięłam
    więc kartkę, ołówek, narysowałam sobie staw i czytając
    książkę "wyławiałam" szczegóły na temat topografii, nanosząc na mój
    plan. Muszę przyznać, ze jakoś się to kupy trzyma, chociaz jest i tu
    kilka niekonsekwencji odnośnie rozmieszczenia poszczególnych
    gospodarstw. Jak tam było? Staw leżał (i leży, ale chyba znacznie
    mniejszy) w środku wsi, taki o wydłużonym kształcie. Na około stawu
    szła droga (teraz jakos tak z jednej strony). Staw przecina rzeczka.
    W punkcie, gdzie rzeczka wpada do stawu stał młyn, była grobla i
    most. Prawie vis a vis młyna (trochę na lewo), po drugiej stronie
    stawu (po dłuższej przekątnej) jest kościół, a za nim skręt na
    Topolową. Tam, przy Topolowej, po prawej stronie stała karczma, a
    dróżka za karczmą prowadziła do domu Bylicy. Jak przy młynie
    skręciło się w drogę na lewo od stawu to zaraz z brzegu stała
    kużnia. Przy tej drodze mieszkali między innymi wójt, sołtys,
    Płoszki, Boryny, Kłęby. Potem już byl kościół.
    Dominikowa mieszkała przy "prawej" drodze. Wszystkie chałupy były
    zwrócone w stronę stawu. Oczywiście były też siedliska położone, że
    tak powiem w "drugim rzędzie" (np. Kozły za wójtem). Do nich
    prowadziły dróżki (dziś możnaby powiedziec uliczki), biegnące między
    opłotkami. Dlaczego musieli mijać kościół, jak Jagusię wywozili ze
    wsi? Jak wspomniałam kościół stał na rogu drogi okalającej staw i
    Topolowej, która prowadziła do granicznych kopców, pod lasem. Tam
    wywieżli nieszczęsną Jagusię.
  • cahir4 07.01.09, 21:30
    Ano widzisz, ja też zaczęłam dłubać coś podobnego, ale nie wszystkie rzeczy
    jeszcze mi pasują. No i w Lipcach nie byłam, to mi trudniej. Chętnie bym
    zobaczyła Twoją wersję.
  • stara_dominikowa 30.09.09, 11:58
    Matyldo, narysowaliście ten plan? Wiem, kto ma rozum sam wymiarkować poredzi ale
    nie każdemu pod palce to samo przychodzi żeby wyrysować jak żywe...
    --
    Ale wieś! Forum o "Chłopach" Reymonta
  • stara_dominikowa 05.10.09, 14:56
    Matyldo, odezwijcie się!
    Czytam od początku i zwracam tym razem uwagę na topografię. Zacznę od
    gospodarstwa Borynów. Chałupa była przedzielona sienią - Antkowie zajmowali
    jedną stronę, Boryna z Józką drugą. Antek odpowiada ojcu na polecenie ogacenia
    chałupy "Nam nie wieje". Można więc przypuszczać, że zabudowania gospodarcze
    były od antkowej strony (szczyt domu, budynki gospodarcze i czwarta strona - sad
    od strony drogi). Zachodzące słońce świeci w okno komory borynowej tak jak w
    okna domu Paczesiów po drugiej stronie stawu, można więc przypuszczać, że Boryna
    mieszkał na zachodniej stronie, Paczesie na wschodzie. Nie mam pojęcia, czy
    Antkowie byli od strony północnej czy południowej. Raczej Boryna od północy -
    wiało mu w końcu:)
    Boryna jadąc na sądy skręca w lewo, mija kościół i plebanię, która po drugiej
    stronie drogi stała (czyli od strony stawu) i wjeżdża na Topolową.
    Czy młyn też był na lewo od Borynów? A rzeczka?
    Wspólnymi siłami stwórzmy ten plan Lipiec! :)
    --
    Ale wieś! Forum o "Chłopach" Reymonta
  • jadwiga1350 05.10.09, 19:16
    Matylda zhardziała! Już jej prosty naród śmierdzi!
    --
    Moralność prowadzi do zguby tego, kto usiłuje skrupulatnie stosować
    jej nakazy w praktyce, a zapewnia dobrobyt temu, kto się nią umie
    posługiwać niczym maską.
  • jadwiga1350 08.10.09, 23:03
    Ale ja jestem niegramotna.Trzeba jednak Matyldy do tego.Niech się
    wczepi pazurami w kartkę papieru i rysuje!
    --
    Moralność prowadzi do zguby tego, kto usiłuje skrupulatnie stosować
    jej nakazy w praktyce, a zapewnia dobrobyt temu, kto się nią umie
    posługiwać niczym maską.
  • cahir4 21.10.09, 21:15
    A niechaj Wam się kumo wiedzie przy tej robocie. Jażem też kiedyś próbowała, ale
    że planu wsi nie miałam, to mi się kiepsko wiodło. I widziało mi się, że z tą
    topografiją to był pan Reymont tak samo niekonsekwentny jak z kalendarzem.

    Ciekawam wszakże efektów Waszych dociekań.
  • matylda1001 24.10.09, 23:12
    ... a dyć ja mam ten plan, pięknie wyrysowany, już bedzie od
    zwiesny, w komputrze, jeno nijak nie mogę zmiarkowac co z nim
    zrobić :((( Na komputrze to ja tyle sie znam, co na macaniu kur! a
    tu ani linka sie nie da, ani przerysować. Poradźcie kumy, bo mnie
    straszny wstyd ogarnia, przecie obiecałam.
    --
    www.youtube.com/watch?v=0yscU9JqpK8&feature=related
  • cahir4 25.10.09, 21:26
    Taż jako Barbary Niechcicowej przykład wskazuje i miastowa panienka macania kur
    się nauczyć potrafi, jak potrza. No to i z tym komputerem sobie kumo poradzicie.
    A jak już w komputerze macie, to żaden problem. (Bo zakładam, że "w komputerze"
    nie oznacza, żeście kartkę przez szczelinę w obudowie wcisnęły ;)). Adyć tam po
    prawej kliknijcie "Dodaj zdjęcia" i pójdzie. Zalinkujcie nam potem, byśmy
    wiedziały, gdzie jest. Chyba, że to nie .jpg, to w takim razie piszcie co. Jakoś
    tam wspólnie coś poradzim.
  • matylda1001 25.10.09, 23:27
    Kumo, a dyć honorna dzieucha ze mnie:) U nas jarmark w czwartek,
    pójdę i te kure do macania se kupię. Prędzej naucze sie kury macać,
    niż na tym diabelskim jenternecie :( Juz wolałabym na odrobek ze
    trzy kopy kapusty na własnych plecach z kapuściska do stodoły
    przytargać, niz z tym komputrem wojować. Wojuję pół dnia i tyle
    wywojowałam:
    images41.fotosik.pl/215/03f367ff974a7e02med.jpg
    Niby jest, a jakoby nie było, bo małe i wymiarkować gdzie kto
    mieszka nie sposób. Weźcie sobie Kumy lupkę i wymiarkujcie, mnie sie
    już wątpia zapaliły.
    --
    www.youtube.com/watch?v=bCmYjL6dP9Y&feature=related
  • stara_dominikowa 26.10.09, 08:20
    :) chociaż nie wyświetla mi się, bardzom rada, że Matylda do nas ze świata wróciła!
    Nie wiem, czy to wina komputera, czy link nie działa? Kumy?
    --
    Ale wieś! Forum o "Chłopach" Reymonta
  • cahir4 26.10.09, 10:15
    Pewnikiem przeglądarkę sobie Kumo zabezpieczyliście, to i obrazka
    pokazać nie chce. Może to jeszcze jaki lisek szczwany. Explorer od
    Billa otwiera, nie marudzi.

    Jeno co ja żem tylko rozeznała, gdzie cmentarz, kościół i młyn. Na
    resztę to i lupa nie poradzi, tylko szarą plamę widzę większą. Czy
    na waszym komputrze, Matyldo, on też ma tylko 40kb, czy to fotosik
    taką mu krzywdę uczynił?

    Pytanie mam, czy prostokąty to chałupy (wszystkie do drogi szczytami
    stoją), czy siedliska całe tak, żeście, Kumo, oznaczyli?

    Wątpia gaście Kumo arbatą dobrą albo i czym mocniejszym - nie
    zawadzi. Nie darmo to powiedali, co ogień ogniem zwalczać trzeba. A
    może pocztą, znaczy, tym emilem, byście, Kumo, podesłali?
  • matylda1001 26.10.09, 22:50
    :))Nie powiadalibyście, Kumo Cahir... Hale, jeno cmentarz, kościół
    i młyn...a staw, co to w samym środeczku, i największy, to go nie
    widać? ;-) A dyc te czerwone prostokąty to siedliska, dobrze
    miarkujecie. Czerwona kropka z lewej strony bróg oznacza, a on w
    podle borynowej chałupy stojał. To i borynową chałupę wymiarkować
    łatwo. Jagusiną też znajdziecie, bo za woda stała. Wszyćko tam
    pięknie opisane, tyle, że mizernej postury. Że ja tego fotosika
    znalazłam, to już powinni mi przyznać magistra z tej jenformatyki!
    Może być honoris causa;) Z tym zabezpieczeniem przeglądarki i 40kb
    to jest tak, jak w dowcipie "-Wania, braliscie prysznic? - o! jak
    coś zginie, to zawsze mnie posądzają". Ja, Kumo, to bym sobie nawet
    tej szarej plamy nie potrafiła zrobić:) Arbaty to jam se już popiła,
    a jak mojego śpik zmorzy, to chyba i za czymś mocniejszym z
    desperacji pomacam, bo tak, to by się zadziwował. Spróbuje z tym
    emilem, w Wasze ręce, Kumo oddać, a jak sie uda to i przy
    sposobności tym odrobkiem się zrewanżuję. Upraszam o cierpliwość.
    Ostajcie z Bogiem!

    --
    www.youtube.com/watch?v=0yscU9JqpK8&feature=related
  • cahir4 26.10.09, 23:37
    Z tym zabezpieczeniem to do Dominikowej było, bo jej się obrazek wyświetlić nie
    chciał.
    Jużem tutejszą skrzynkę wymietła z wszelakich spamów, jako że jej na codzień nie
    używam gotowiusieńka i czyściuteńka czeka.
    Ja się ino pytam, czy Wy, Kumo, na swoim komputrze napisy widzicie, czy i w
    Waszym malusieńkie takie?
    Mojego tam taż śpik zmorzyć nie chce, bo bym do Was, Kumo, przepiła :)). Chocia
    ta po tym kablu :).

    A na tego honorisa, to się wam możem zrzucić, nie tylko z jenformatyki, ale i z
    jeografii, bo rychtyk i z miasta sprowadzony jeometra tak by tego pięknie nie
    obmierzył.

    Staw, staw... adyć się Was, Kumo złośliwości trzymają.
  • matylda1001 27.10.09, 00:54
    Dziękuję, Kumo Cahir, za dobre słowo:) Nowy duch we mnie wstąpił i
    do roboty pogania ;)
    Ano widzę te napisy, czarniusieńkie takie, drukowane, że i sama
    Jagusia by rozebrali. Można nawet powiększyć, i pomniejszyc, bo
    takie strzałki są. Teraz dopadła mnie nowa turbacja. Z tym
    fotosikiem jakoś za łeb się wzięłam, a teraz nie moge wymiarkować
    jak to do Waszej, Kumo, skrzynki wsadzić, jak tego linka
    zmajstrować... Powiem ślubnemu, żeby w małżeńskim łożu się
    przesunął, to się z tematem prześpię. Jutro, po trzecich kurach
    zaraz się do roboty weznę.
    --
    www.youtube.com/watch?v=0yscU9JqpK8&feature=related
  • cahir4 27.10.09, 08:59
    Taż nic tam nie majstrujcie. "Utwórz wiadomość" kliknąć. Adres
    wpisać. Temat można pominąć, domyślę się. "Dodaj załącznik" (to ze
    spinaczem). Odszukać u siebie plik, zaznaczyć, "Otwórz" kliknąć (i
    tak się nie otworzy). I wszystko. Wysyłać.
    Jak się nie uda, znaczy jakoweś złe Wam do maszyny wlazło i trza
    będzie Dominikową odszukać, coby uroki odczyniła. Bo tak to czasem
    bywa, że jak się taki komputr znarowi, to bez zamawiania ani rusz.
    Oj miała ja i ze swoim turbacji niemało!
  • matylda1001 27.10.09, 18:54
    Kumo Cahir, popatrzcie, ano, do swojej skrzynki. Pofrunąć,
    pofrunęło, ale czy nie zabarłożyło kajś po drodze? W każdem razie w
    Wasze ręce oddaję, i traktujcie jak swoje. Co z tym dalej zrobicie,
    nie moja w tym głowa :))) Kamien z serca mi spadł i na podłodze
    leży... Com ja się naturbowała, to wprost wypowiedzieć trudno. Bez
    Waszej nauki niczego bym nie wymiarkowała. To Wam sie należy honorus
    (czy jak mu tam) :)
    Ta jenformatyka to jakowaś diabelska śtuczka, to już wyrostek
    robaczkowy wyciąć łatwiej, albo i ten woreczek żółciowy. Co byście
    Kumo baczyli, w sposobności tem odrobkiem odpłacę.
    --
    www.youtube.com/watch?v=bCmYjL6dP9Y&feature=related
  • stara_dominikowa 27.10.09, 21:29
    KOMPUTR :))))))))
    Kumy rodzone, wymiarkowałam i otworzyć otworzyłam! Jeno tych literek nie poredzę
    obaczyć - dopraszam się i ja o tego jemejla z obrazkiem. Matyldo, powiedzcie -
    jak wymiarkowaliście, że cmentarz jest tam gdzie jest na rysunku?
    Bardzom ciekawa napisów - do krzynki zaglądać będę co pacierz aż jemejl przyjść
    przyjdzie:)
    --
    Ale wieś! Forum o "Chłopach" Reymonta
  • matylda1001 27.10.09, 23:24
    Smentarz? no jakże to, toć do dziś dnia w tym samym miejscu
    pozostaje... a pochówki na nim stare, prosto z borynowych czasów.
    Borynowa mogiła także samo się tam znajduje, symboliczna taka.
    Kościół też, gdzie stojał, tam stoi. Nie mogło być inaczej.
    Pamietacie Kumo jak Boryna z Sądów wracał? Z Topolowej skręcił na
    polną dróżkę, co biegła do smętarnych wrótni, żeby przyszłej
    teściowej się przypochlebić, i na Jagusię se popatrzeć? Słońce
    przetoczyło się już nad lasy (na zachód) i świeciło w twarze
    miądlących kobiet. Nie ma sily, Boryna musiał od zachodu nadjechać,
    a one na niego spoglądały, pod słońce. Z Topolowej skręcił na lewo,
    to i Topolowa, wiadomo która... Najwięcej to dowiedziałam sie od
    Jagaty, kiedy to ze świata wracała, i na wies patrzała, ale ona zza
    młyna szła. Rocho też sporo w mojej mózgownicy wyświetlił, jak
    chodził po wsi i zaglądał do chałup, wspomożenie kobietom niosąc.
    Resztę wymiarkowałam chodząc za Lipczakami jak pies, krok w krok.
    Boryna w lewo? ja za nim, Antek do lasu? ja także samo, Hanka do
    karczmy? a ja się za nią skradam cichaczem i podpatruję;) Co nie
    powiedzieli, to między lenijkami wymiarkowałam. Jednego tylko nie
    mogę wymiarkować, ano dlaczego Reymont skupił swoją uwagę na "lewej"
    stronie wsi, a jednych Paczesiów umieścił na drugiej stronie. Widzi
    mi się, że jakoś mu tak pasowało (może od kolei było bliżej).
    Sąsiadów przecie Paczesie musieli mieć, i oni na tych żółtych
    prostokątach się rozsiedli. Przecie stary Bylica i Rocho prawili, że
    w Lipcach ze czterdziestu gospodarzy siedzi. No i tak to było, moja
    Dominikowo... Nie miarkuję, co Reymont powiedzieliby na te działy,
    ale sami są sobie winni, bo swojej mapki nie sporządzili.
    Kumo, zajrzyjcie do krzynki za jakiś pacierz, a jak nie, to i
    zdrowaśkę dołóżcie, albo i drugą. Jak mi się uda numer z tym
    jemejlem powtórzyć, to i Wy będziecie mieli la siebie. Tymczasem
    popatrzcie sobie, jak Kuma Cahir pięknie sie spisali, i nawet
    odrobku nie chcą;) Poprawcie, co tam Wam do głowy przychodzi. O
    jedno upraszam, cobyście mnie, Kumy, wołami ze wsi nie wywoziły :)
    --
    www.youtube.com/watch?v=0yscU9JqpK8&feature=related
  • cahir4 27.10.09, 22:44
    Kumo kochana zmiłowanie miejcie i nie wyskakujcie na mnie z tym
    skalpelem! Ja wiem, że ten tam mój wyrostek czy inny woreczek piękny
    nie jest, ale przywiązałam się. Tyle lat razem... No, jaki by nie
    był, mój ci on! Toż mi tam darujcie.

    Za przesyłkę dziękuję, doszła i pięknie wszystko tam widać.
    Niestety, jak zrobiłam z bmp jpg, to jakość szlag nieco trafił. Ale
    jednakowoż coś tam widać. No i teraz ja będę się gimnastykować z
    linkami

    fotoforum.gazeta.pl/photo/5/gb/ze/sgup/ArYRbbUbHAbuWkvO2X.jpg
    W pierwszej chwili niewiele co widać, ale trza najechać muszą w
    prawy dolny róg na trawkę i czekać, aż się pojawi kwadracik ze
    strzałkami. Kliknąć, to się obrazek powiększy i, chociaż trochę
    rozmazany, to będzie czytelny. To instrukcja obsługi pod IE, bo moja
    Mozilla to pokazuje tylko ciąg literek.

    Jak co lepszego wykombinuję, dam znać. A Dominikowej wyślijcie, bo
    orginalna mapa bitowa ma jednak sporo lepszą jakość.

    PS. A to koniecznie wyrostek musi być? Bo wyrostka nie dam, ale
    takem se pomyślała, że jeśli koniecznie w ramach odrobku, chcecie mi
    coś wycinać, to może, jak dobrze poszukam, coś by się znalazło...

    Jeno że to my Wam, Kumo, wszystkie odrobek winny za mapę pięknie tak
    wyrysowaną.
  • matylda1001 27.10.09, 23:50
    :)))Nie turbujcie sie Kumo :) U nas wyrostków i woreczków dostatek,
    jak zaplonuje, to i cała niecka, bez Waszych, jeszcze do Godów się
    uzbiera:) Ostawcie już te swoje la siebie :) Niech Wam się w
    zdrowiu, i w szczęściu darzy, tak w domu, jak i w tem jenternecie.
    Bez Waszej pomocy nic bym nie zaradziła. Na tych wszystkich bmp jpg
    i inszych IE, Mozillach, to ja sie nijak nie wyznaje. Od tego głowa
    mnie pobolewa. Już sobie tym owsem rozprażonym i octem skropionym
    ciemię będę musiała obłożyć. Dobrzeście się, Kumo, spisali, że i
    lepiej nie potrza! Bóg Wam zapłać!
    --
    www.youtube.com/watch?v=bCmYjL6dP9Y&feature=related
  • stara_dominikowa 28.10.09, 09:04
    Kumy! Jajków z mendel wam się należy za taką pracę! Zaraz przybaczę sobie
    jenternetowe sposoby i przypnę plan na wejściu samem do forum. Niech wydziwiają
    nad nim jak kto będzie wchodził!
    --
    Ale wieś! Forum o "Chłopach" Reymonta
  • zlotajagoda 28.10.09, 21:54
    Oj kumy! Alem się wzruszyła. Piękny to plan i rozczytać go idzie!
    Niech Wam się darzy!
    --
    צבא ההגנה לישראל
  • matylda1001 29.10.09, 00:19
    Jeszcze ze dwie niedziele temu nie było, a dziś patrzę... jest!
    Mogłyby się te satelity lepiej popisać i wyraźniej pokazać, ale i
    tak widać co potrza. Cmentarz na swoim miejscu jak leżał, tak leży.
    Jakby wiekszy nieco, ale to nie dziwota. Staw za to sie skurczył.
    Wtedy do samego kościoła sięgał. Kościół, gdzie stoi też wymiarkować
    łatwo. Widzi mi sie, że Rocho z Bylicą bardzo by się dziwowali,
    gdyby zobaczyli jak Lipce się rozrosły. Tylko młyna, kuźni, nie ma
    co szukać... smutno trochę :(
    maps.google.pl/
    --
    www.youtube.com/watch?v=bCmYjL6dP9Y&feature=related
  • matylda1001 29.10.09, 00:30
    ... Jak złapie tego komputra za kabel...! jak ciepnę przez okno...!
    Chocia raz by mi się to ścierwo przysłużyło! Nie na moją głowe to
    diabelskie nasienie:( Poszukajcie Kumy same. Oblataneście w tych
    kilobajtach i inszych pikselach to i do Lipiec traficie :)
    --
    www.youtube.com/watch?v=bCmYjL6dP9Y&feature=related
  • stara_dominikowa 29.10.09, 11:23
    Lipce z satelity:
    www.tinyurl.pl/?9kgxU1Jh
    Matyldo! Gorąc was rozbiera czy insza zaraza? Zgotujcie sobie wódki z
    tłustościami, od razu was na nogi postawi. Komputr tu niewinowaty, poniechajcie
    go. Po co się będziecie szkodować? A wasz jak zobaczy taką marnację to jeszcze
    za co twardsze chyci...
    :D

    --
    Ale wieś! Forum o "Chłopach" Reymonta
  • matylda1001 29.10.09, 18:44
    :) A dyć miarkuję, Dominikowo, miarkuję... To ja durnowata, nie
    ten mądrala. Jak coś nie wygodzi, to człowiek rad sobie pofolguje i
    nad nieżywym się pastwi, coby wine z siebie zrzucić. Dobrze Kumo
    prawicie, jak go wyciepnę, to przyjdzie mi po karczmach
    jenternetowych latać. Mój też nie byłby rad, bo to w karczmie różnie
    bywa;) Bóg Wam zapłać, Kumo, za wspomożenie. Dobra z Was kobieta,
    jako ta matka rodzona opiekujecie się swoim forumem. Inne mogą nam
    pozazdrościc takiej Gospodyni:)

    Jak my tu o tych planach i mapkach prawimy, to tak mi przyszło do
    głowy... Lipce, wiadomo... Słupia, Krosnowa, Podlesie, pod swoimi
    nazwami figuryją. Drzazgowa, to chyba Drzewce, a Modlica, widzi mi
    sie, Mszadla. A jak do miasta jechali na jarmark, do sądów, to do
    Tymowa. Nawet na piechote, i z lewentarzem dali radę na jarmark
    zajść, nie mogło byc daleko. Jechali Topolową, przez bór, na północ.
    To gdzie ten Tymów, w Pszczonowie? Gdzie Rzepki, Budy, dlaczego
    Reymont jedne wsie po ich imieniu nazywał, innym dawał przezwisko, a
    jeszcze innszym całkiem nazwy zmieniał?
    --
    www.youtube.com/watch?v=bCmYjL6dP9Y&feature=related
  • stara_dominikowa 30.10.09, 11:01
    KARCZMA JENTERNETOWA:))))))))))
    Chyba zaraz wątek rozpętam z tłumaczeniami współczesnych rzeczy na język a'la
    Reymont:)
    Reymont się z nami w ciuciubabkę bawił i umyślnie plątał i zmieniał, tak mię się
    widzi...
    --
    Ale wieś! Forum o "Chłopach" Reymonta
  • cahir4 30.10.09, 15:47
    matylda1001 napisała:

    > Gdzie Rzepki, Budy,

    Rzepki i Modlica są niedaleko Tuszyna, na południe i trochę na
    zachód od Lipiec, nieco za daleko jak na topografię powieści. Budy
    pojawiają się w nazwach kilku miejscowości w łódzkiem, najbliżej
    chyba Budy Wandalińskie niedaleko Wiśniowej Góry. W podobnym chyba
    kierunku, co tamte dwie wsie.
    Tak jak z kaledarzem - to się zgadza, tamto zgadza a reszta
    kompletnie nie.
  • figurka_z_porcelany 01.02.10, 13:12
    matylda1001 napisała:

    A jak do miasta jechali na jarmark, do sądów, to do
    > Tymowa. Nawet na piechote, i z lewentarzem dali radę na jarmark
    > zajść, nie mogło byc daleko. Jechali Topolową, przez bór, na
    północ.
    > To gdzie ten Tymów, w Pszczonowie?

    Mnie sie wydaje, że "wzorcem" dla Tymowa mógł być o Jeżów. To
    wprawdzie na południe, a nie na północ od Lipiec - ale jak to
    zostało już to napisane - Reymont nie trzymał sie ściśle faktów,
    geograficznych też. Jeżów mi pasuje ze względu na nazwę i na rozmiar
    oraz wygląd małego miasteczka. Odległośc troche znaczna jak na
    wyprawę piechotą z inwentarzem, bo około 10 km w jedną stronę, no
    ale "w głowie" Reymonta Tymów mógł leżeć nie tylko na północ od
    Lipiec, ale i bliżej niż Jeżów.
  • cahir4 14.01.10, 22:41
    Ja z pytaniem do kum w Lipcach bywałych. Gdzie jest ten staw? Znalazłam
    kapitalną mapę satelitarną na www.geoportal.gov.pl (niech się gugel schowa),
    każdą chałupę obejrzałam z osobna, a staw tylko jeden mały i okrągły widzę i nie
    wśród zabudowań. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie coś na temat lipieckiego
    stawu proszony jest o pomoc. Może ja jakaś ślepa jestem.
  • matylda1001 15.01.10, 01:18
    Witajcie, Kumo!
    Staw w samym środeczku wsi leży, wśród zabudowań. Nie okrągły, ale
    prostokątny. Na tej Waszej mapce oznaczony symbolem 793/9. Kiedys
    (jesli dac wiare Reymontowi) to on inny kształt miał, i wiekszy
    musiał byc, bo az pod sam kościół sięgał. Nóg to ja sobie w nim nie
    moczyłam, ale na własne oczy kilka lat temu widzieć, widziałam.
    --
    www.youtube.com/watch?v=0yscU9JqpK8&feature=related
  • cahir4 15.01.10, 12:25
    A Bóg zapłać, Kumo. Mnie też się trochę tak zdawało, jeno że taki za
    regularny to był kształ. Regulacuję jakąś musi mu zrobili. Ble.

    A kościół w tym samym miejscu? Jeśli tak, to sporo ten
    staw "cofnęli".
  • matylda1001 15.01.10, 13:34
    To chyba te wszystkie melioracyje tak sie przyczyniły. Szkoda, ale
    trudno wymagać od wspłczesnych Lipczaków, żeby zechcieli zyć w
    skansenie:)
    W Lipcach był wcześniej drewniany kościół, zbudowany w 1744r.
    Nigdzie nie natrafiłam na żadne informacje na temat jego usytuowania
    (chociaż intensywnie szukałam), ale skoro wies leżała nad stawem, to
    i kościół musiał tu gdzieś być. Obecny, murowany został ukończony w
    1870r. Miał zastąpić tamten poprzedni, czyli najprawdopodobniej
    został zbudowany w pobliżu starego. W każdym razie Reymont mógł
    widziec jedynie ten murowany kościół. W filmie natomiast "zagrał"
    kościół w Pszczonowie. Myślę, że na ten wybór wpłynęło otoczenie.
    Kościół w Lipcach stoi wsrod współczesnej zabudowy. Trudno
    byłoby "przerobić" otoczenie tak, żeby upozorować XIXw. Natomiast
    kościół w Pszczonowie pasuje do każdej epoki.
    pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Pszczonow.JPG


    --
    www.youtube.com/watch?v=0yscU9JqpK8&feature=related
  • gwiezdna.matylda 30.01.10, 16:46
    A propos stawu, czytam tom II, czyli Zimę i trafiłam tam na taki oto
    zastanawiający mnie fragment:

    aż nie mogąc już wytrzymać, a upatrzywszy sposobną chwilę pobiegła do matki,
    ale stawem poleciała, na przełaj i jeszcze się trwożnie rozglądała, czy gdzie
    nie stoi za drzewem zaczajony !...


    Chodzi oczywiście o Jagusię, która w Gody wysiedzieć w chałupie nie mogła, bo
    jej cięgiem przed oczami Antek stawał i za bróg kusił. Ino nie mogę wymiarkować,
    jak też ona przez staw na przełaj leciała? Grobla jakowaś tam była, czy mostek?
  • ding_yun 30.01.10, 18:15
    Właśnie, ja też się nad tym zastanawiałam, czy oni chodzili naokoło czy
    był jakiś mostek nad stawem. Ja tam książki nie znam w ogóle w
    porównaniu z obecnymi tu specjalistami i pewnikiem dlatego wymiarkować
    nijak nie poredzę...
  • matylda1001 31.01.10, 00:58
    Mosty musiały byc dwa bo przez staw przepływała rzeka. Jeden most
    był na rzece przy młynie (tam też była grobla chroniaca niższe
    tereny przed zalaniem)), a drugi też na rzece, ale po przeciwnej
    stronie. Przez staw żaden most nie przechodził. Jeżeli szli na drugą
    strone wsi to musieli skorzystać z jednego z mostów, czyli obejść
    staw. Tak było latem, ale gdy Jagusia pobiegła do matki była sroga
    zima. Staw zamienił się w wielka taflę lodu. Wszyscy skracali sobie
    drogę chodząc na przełaj. Nie tylko Jagusia chodziła w ten sposób.
    Hanka idąc do młyna spotkała Nastkę na środku stawu. Przez staw szli
    równiez kupcy po hanczyną krowe. Dzieci na stawie urządzały sobie
    ślizgawkę. To wszystko bardzo ładnie widać na filmie.
    --
    www.youtube.com/watch?v=0yscU9JqpK8&feature=related
  • gwiezdna.matylda 31.01.10, 15:03
    Bóg Wam zapłać za objaśnienie, cosik mnie zamroczyć musiało, żem o zamarzaniu
    stawu nie pomyślała ;D A i na planie Lipiec stoją jak wół te mostki dwa, jeden w
    górze, drugi w dole, i grobla przy nim.
  • matylda1001 01.02.10, 01:51
    :)) Ano widzicie, Kumo, co to mróz z człowiekowym pomyślunkiem
    zrobic moze:) Szczególnie, że ten nasz, obecny, wcale nie gorszy od
    tamtego.
    --
    www.youtube.com/watch?v=0yscU9JqpK8&feature=related

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka